Wczorajszy wernisaż był fajny i interesujący; fotografie dobre, a niektóre
b.b.b.b. dobre. Towarzystwo czterojęzyczne i ciekawa mieszanka zawodów i
historii. Przy okazji poznałam zakątek Paryża dotąd nieznany, a niezmiernie
urokliwy.
A dzisiaj obiad z wizytującymi warszawskimi przyjaciółmi i wspólnym paryskim
przyjacielem, po czym będę gotować moje chili con carne na kabanosach
dostarczonych przez ww. Wczoraj kupiłam brakujące ingrediencje, zrobię gar i
większą część zamrożę "na zaś".
Tak, wiem jaka dzisiaj data, ale na żadne cmentarze się nie wybieram.
I tyle pierduł na dziś.
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.