Przeżyłam pierwszy dzień w pracy. W drodze powrotnej poszłam w ramach terapii do
sklepu z artykułami kuchennymi, gdzie nabyłam czajnik (stary się zepsuł juz
dawno, i gotowałam wodę w rondelku, hahaha!), deskę do krojenia i pojemniki do
zamrażania.
A teraz oglądam TV i jest mi dobrze. :-)
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.