Niby Święto, ale nie stac mnie na jeszcze jeden dzień opóźnień pracowych. No to
wzięłam laptoka do domu, i będę klikać. Przy okazji ugotuję sobie barszcz
ukraiński w ramach przerwy w pracy, wczoraj nabyłam brakujące ingrediencje w
postaci buraków (resztę mam).
A jak skończę dzisiejszą pisaninę, to sobie zapuszczę (zam.) Kill Bill 1 i 2. Od
jakiegoś czasu mam pożyczone DVD, a albo nie miałam czasu, albo siły obejrzeć.
Tyle pierduł świątecznych. Miłego dnia. :-)
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.