najnowszy wyczyn latorosli
Wiec moje dziecko bardzo chce takie papierosy z gumy do zucia, ale
ja zabraniam mu konsekwentnie je kupic (to wstep 1). Dzisiaj rano
spoznilismy sie na autobus do szkoly, nastepny byl dopiero za
godzine, wiec wsadzilam dziecko do taksowki, zapytalam taksowkarza,
ile bedzie to kosztowalo, powiedzial ze OK 25 Frankow, wiec dalam
dziecku 30 w lape i odjechali (wtep 2).
Wlasnie zadzwonil maly, ktory mial przyjechac autobusem do mnie do
firmy i glosem wysoce dramatycznym objasnil mi, ze uciekl mu
autobus, na ktory mial sie przesiasc i przyjedzie pozniej. Prawie
placzac powiedzial, jak bardzo mu przykro i jak szybko biegl do tego
autobusu, ale on sprzed nosa mu uciekl.
Jak stwierdzil, ze mama sie nie zlosci, to sie nieco odprezyl i
powiedzial: ale wiesz, jedna dobra strone to mialo: taki dzieciak
kupil sobie w kiosku trzy paczki papierosow z gumy a potem jego mama
powiedziala nie i on mi je wszystkie dal.........
Dopiero za trzecim podejsciem, mowiac ze w scenariusz, w ktorym to
jedno dziecko biegnie do uciekajacego autobusu, a drugie biegnie za
nim i wciaska mu jego upragnione gumowe papierosy nie uwierzy nawet
najwiekszy idiota na calej planecie Piranha przyznala sie z
ociaganiem do kupna owych papierosow.
Teraz czeka na nastepny autobus a ja delektuje sie ostatnimi
momentami rozbawionego spokoju, nim bede musiala mu zabrac owa
zdobycz, skresnlic tygodniowke i przybierajac powazna mine
powiedziec co sadze o takich wyczynach. Piranha bedzie wsciekly i
wieczor do dupy.
Jakze niewdzieczna jest rola wychowujacego....
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!