na pierdulach pisalam, ze ide do kina. Teraz, z kina "wrocona" pisze
tutaj aby Was zachecic na pojscie na nowego Allena. Film byl
najlepszy z widzianych przeze mnie w ostatnich latach. Musze isc
jeszcze raz, bo dialogi sa tak szybkie, tak blyskotliwe, ze sie po
prostu nieraz nie nadaza. WA znowu w NY, gdzie jest jego wlasciwe
miejsce, jest ja starych dobrych czasow. Koniecznie idzcie: whatever
works.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.