Tak, jest to film beszczelnie zrobiony pod nagrody, napewno nie jest tez najlepszym jaki widzialam, ale obejrzalam i serdecznie polecam.
Przede wszystkim jest znakomicie zrobiony, z troska o najdrobniejszy szczegól, z pietyzmem dla historii. Bardzo cieply film o dziwnej przyjazni i, ze tak szumnie powiem "zdobywaniu wewnetrznych bastionów", czyli pokonywania siebie i wlasnych strachów.
Ale przede wszystkim scenariusz cukierek z postaciami realnymi i wielowymiarowymi. Film zagrany rewelacyjnie, Colin Firth ogromny, Gofrey Rush rewelacyjny, Helena Bohnan-Carter w pelnej formie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.