za komuny lecialam przed praca zajmowac kolejke przed mesnym, a
potem zmienialy mnie kolejne kolezanki... Przypomnialam sobie o tym
dzisiaj, jak to przed osma juz jechalam do sklepu po dywan, ktory
mial byc dzisiaj:)))) Na dodatek mialam okropny sen, snilo mi sie
g.... co sobie wytlumaczylam tym, ze znowu g.... dostane:)))
Ale dywan jest, lezy i prostuje sie. Pokoj dzienny jest niesamowicie
jasny z tymi wszystkimi bielami i jasnozielona, jedna sciana. Fajnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.