Pirahna jest na swoj wiek duzym chlopcem (wg. wkaznikow, ktore
niedzieciatym pewnie nic nie mowia, jest wiekszy niz 80% jego
rowiesnikow) a ma 9 lat, wiec jest pewnie nieco wiekszy niz
przecietny 10-latek. Jest rowniez bardzo ciezki, gdyz ma bardzo
mocno rozwiniete miesnie, a te jak wiadomo waza. Przy tym wszystkim
Piranha wazy 34 kilo, wg lekarza powinien wazyc 32. Z tego wynika,
ze "normalny" 10-latek wazy pewnie ok 30 kg, czyli ze 70 to jest
wielka tragedia i waga moim zdaniem juz prawie nie do uregulowania.
Piranha jest dzieckiem z duzymi sklonnosciami do tycia, wiec jego
wagi pilnuje od wieku mw. 4 lata i moge powiedziec, iz wymaga to
zelznych nerwow i nieziemskiej wrecz konsekwencji. Powoli do malego
zaczyna docierac zaleznosc miedzy jedzeniem / wygladem / pozycja
socjalna. Konsekwencje zdrowotne absolutnie jeszcze nie docieraja.
Powoli zaczyna sie tez budzic w nim umiejetnosc / wola kontrolowania
samemu tego, co je. Mysle, ze za jakies 4 lata S. sam przejmie
kontrole nad swoja waga.
Wine za nadwage dzieci ponosza w rownym stopniu rodzice co i
spoleczenstwo. Nie chce tu pisac elaboratow, ale znalezienie
mozliwosci ciekawego ruchu dla dziecka jest rownie mozolne co
kostzowne, zarcie w stolowkach jest wysokokaloryczne i niezdrowe (bo
dzieci takie lubia) a przygotowywanie obiadow "do wziecia" prawie
niemozliwe, gdyz brak w stolowkach mozliwosci podgrzania, kontakt po
szkole miedzy dziecmi jest prawie zerowy a rodzice przewaznie
niechetni do wspolnego ruchu z dziecmi. Ja musze uczciwie przyznac,
ze nie wiem, czy udalo by nam sie tak dobrze kontrolowac sytuacje
gdygby nie to, ze moj maz bardzo chetnie i bardzo duzo sie rusza,
wiec mu codzienne wieczorne wycieczki rowerowe / tenis / wrestling z
malym nie robia. Ja chodze z nim plywac raz w tygodniu i gdybym
musiala wiecej, to nie wiem, czy bylabym sie w stanie zmotywowac.
PS: nie wiem, jakie sa statystyki w Szwajcarii, ale "na oko" jest
tutaj znacznie mniej grubych dzieci niz np. w Niemczech
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!