A ja dzisiaj i jutro prowadzę warsztat językowy, jutro wieczorem mam
zajęcia na uczelni, a w przyszły weekend jak się grupa zbierze to
mogłabym jechać nauczać biżuterii do Kraku.
Wkurwiona trochę jestem, bo te tematyczne warsztaty językowe
wymyśliłam już ze dwa lata temu, żadnej szkole się nie chce ich
organizować, a ja jestem przekonana że to jest fantastyczny pomysł
na nauczanie języków. No więc jak się w końcu ktoś dał namówić, żeby
coś takiego zorganizować to mi oczywiście płaci za to wybitnie
gównianie. Qrv. No ale przynajmniej nową formułę przetestuję,
zobaczę jak to idzie. Jestem pewna, że to będzie hicior. I już mnie
szlag trafia, bo już widzę, że znowu na swoim pomyśle nie skorzystam
finansowo. Jakaś klątwa, lewatywa czy inna belzebubia. Szlag by to
trafił.
--
wasza pierdo
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.