No wiesz, głowię się nad tym, ale szalenie trudno jest opatentować
koncepcję tego typu. Tak jak Berlitz - wpadł na ten swój pomysł
nauczania, niby patent jest, ale metod Berlitzopodobnych jak grzybów
po deszczu, choćby Callan. Nic zrobić nie mogą, wystarczy jeden
element zmienić i już można twierdzić, że coś nowego to jest.
Byłam ostatnio na takim spotkaniu babskim, kilkanaście bab było, i
każda co jakieś szkolenia czy treningi prowadzi, twierdzi, że nie da
się być i organizatorem i prowadzącym. I to mnie powstrzymuje, żeby
samej nie zacząć takich kursów organizować. Bo nie dam rady i
organizować i prowadzić, już to przećwiczyłam na warsztatach
biżuteryjnych. Jakaś wspólniczka, organizatorka extraordinaire by
się przydała...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.