Dobre hehe :)
Alaskanki tam byly, to fakt...
Wrocilismy... uff, ale tam parszywy klimat. Dzis rano bylo -5F... (-20C), w
Seattle oczywiscie lalo jak z cebra a w San Diego slonecznie i 20C :) I to
lubie. Nigdy nie zrozumiem ludzi ktorzy tam zyja i twierdza ze to najlepsze
miejsce na swiecie.
Przywiezlismy 50 funtow lososia wiec jak ktos w poblizu to zapraszam bo taki
rarytas to rzadko sie trafi ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.