Nosz kurde, Pytonie, a to w pięcie cierń!
Nie daj sobie jednak pobytu zepsuć, gruchy pilne wyszukuj i zjadaj,
aż niech Ci sok po brodzie kapie.
Sprawy zwrotów zrzuć na stosowne służby (over to you), od tego są,
więc im chleba nie odbieraj;)
Ja weekend spędziłam sennie, jakoś tak sielankowo i zacisznie.
Wczoraj byłam ze znajomą na herbacie w Czułym Barbarzyńcy, gdzie
prócz bachorów (czego nie lubię) okazuje się, że można też
przychodzić z psami (i to ja rozumiem!). Spod stolika obok wystawał
mordą śmieszny buldożek, a na kanapie na dole spał w najlepsze
bokserek toczka w toczę taki jak mój! Znajoma dostała napadu szału,
bo jakieś nietego doświadczenia z psami ma, a ja się ucieszyłam i z
możliwości chodzenia z psem do kawiarni zamierzam korzystać. Haha!
Dla nie-psich są wszystkie inne kafeje w mieście, tam mogą chodzić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.