wygralam ten okropny pitch co to kilka tygodni temu o nim pisalam,
zostalam mianowana business directorem, moge sobie zatrudnic dwie
nowe osoby i jednego praktykanta, musze przerobic biuro tak, by sie
zmiescily, zamowic nowe meble / komputery, znalezc tych ludzi,
wyszkolic i wykonac kawal roboty, by moc zaczac "na bierzaco" od
stycznia. Czyli moje trzy tygodnie urlopu w grudniu poszly sie
walic.
Ale zabezpieczylismy w ten sposob nasz biznes, bedzie troche
dodatkowej kasy dla wszystkich za te dodatkowa harowke, slonce
swieci, zjadlam couscous, ktory lubie, wiec w sumie nie ma co
narzekac.
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.