Dodaj do ulubionych

Czy Polska wreszcie normalnieje?

10.10.11, 19:23
Przyznam - głosowałem! Chociaż nie powinienem. Bo nie mieszkam w RP, więc nie powinienem się wtrącać w życie tych, którzy od tych wyborów są zależni. A ja nie jestem. Ale głosowałem, bo jednak kocham ten kraj.
Przyznam - głosowałem na RP. Nie wiem jaki wpływ miał mój głos na te 10%, nie wiem też co sam Palikot teraz zrobi z tym 10%. Ale na teraz jestem dumny. Z tego że Robert Biedroń jest pierwszym otwartym gejem w polskim parlamencie. Że społeczeństwo zamiast iść na niego z widłami, pochodniami i krzyżami, oddawało na niego głosy.
Krok po kroku, powoli ale wytrwale - i to z czasem odmieni kraj i ludzi. Kropla po kropli wydrąży każdą skałę. Nie przez rewolucję, nie przez gwałtowny sztorm. Wszystko musi dojrzeć.
Robert Biedroń i Anna Grodzka 20 lat temu by zostali spaleni żywcem. Społeczeństwo nie było gotowe. A dzisiaj zostali posłami otwarcie mówiąc kim są.
Po raz kolejny w życiu widzę że zmiany są dobre jak przychodzą same. Jak są oczywiste i naturalne.

--
Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
Edytor zaawansowany
  • maria421 10.10.11, 20:11
    Polska sie stabilizuje i to jest najwazniejsze.

    O Palikocie prosze mi nie wspominac bo to jest cham a ja na chamstwo mam alergie.
  • pierdoklecja_prutka 10.10.11, 23:35
    A pamiętacie jeszcze niedawno jakiś wicepremier ogłosił ludziom, że nieważne czy Polska będzie bogata czy biedna - byle katolicka była.

    Własnie ostatnie dnie spędziłam szkoląc ludność, gdzie się w przerwie okazało iż dwóch jest apostatami. Z tego jeden dokonał tego aktu, aby, paradoksalnie, móc wziąć ślub katolicki. No bo żonie (przyszłej) zależało, a on jak się dowiedział o szykanach i kontredansach przedmałżeńskich nauki (z nieocenionymi opowieściami o śluzie i kalendarzyku małżeńskim), spowiedziach rozliczynch i inszych etceterach, to się postanowił - jako człek de facto niekatolicki, bo w Boga wierzący, ale w Kościół już raczej nie - zformalizować.
    A że mu gładko to w sumie poszło, to jak się dowiedzieli koledzy, to się też zapostatowali. Myślę, że to jeszcze gorzej będzie, bo reszta jak wysłuchała to też ten i ów widziałam popadł w przemyślenia i skrobanie po głowie. Ja się tylko zastanawiam na chuja on szedł w te całe formalności? Nie mógł po prostu księdzu oznajmić, że nie jest nie był i nie będzie? Przecież jakiegoś rejestru chrztów nie mają.

    --
    wasza pierdo
  • go.ga 11.10.11, 20:02
    > zastanawiam na chuja on szedł w te całe formalności? Nie mógł po prostu księdzu
    > oznajmić, że nie jest nie był i nie będzie? Przecież jakiegoś rejestru chrztów
    > nie mają.

    Maja, maja. Tez przeszlam te formalnosci i mieli zapisane, kiedy mnie chrzczono, kto byl swiadkiem itd. A dlazego to zrobilam? Zeby nie zawyzac sztucznie statystyk, zeby nie mowiono w moim imieniu, ze w kraju jest 99% katolikow i w zwiazku z tym nalezy wprowadzic jakies takiem prawo/zakazac czego itd.
  • ewa553 11.10.11, 13:25
    nie wiem Mario czy jest chamem. Ale np. nie jest prostakiem, a to byloby gorsze:))) Poza tym musisz przyznac, ze facet wprawdzie filozof z wyksztalcenia, ale wykazal sie biznesem, zna sie na sprawie i na pewno jest wygrana dla rzadu. Tak zreszta jak jego ludzie, wsrod ktorych sa wielcy biznesmeni, ktorzy tez sa wygrana dla gospodarki.
    --
    carpe noctem
  • maria421 11.10.11, 13:34
    ewa553 napisała:

    > nie wiem Mario czy jest chamem. Ale np. nie jest prostakiem, a to byloby gorsze
    > :))) Poza tym musisz przyznac, ze facet wprawdzie filozof z wyksztalcenia, ale
    > wykazal sie biznesem, zna sie na sprawie i na pewno jest wygrana dla rzadu. Tak
    > zreszta jak jego ludzie, wsrod ktorych sa wielcy biznesmeni, ktorzy tez sa wyg
    > rana dla gospodarki.

    Ewa, Palikot nie bedzie w rzadzie, bedzie nadal rzadzil Tusk z Pawlakiem.

    Palikot jest chamem , efekciarzem i populista, i jak sie wlasnie z GW dowiedzialam glosuje na niego glownie bardzo mlody elektorat zafascynowany haslami "nowoczesnego panstwa" i wolnej marihuany.
  • ertes 10.10.11, 23:55
    Gratuluje wyboru!
    Ja sie zapisalem ale niestety plany sie zmienily po tym jak najmlodszy razwalil sobie baniak na siedem szwow.
    Ten facet mi sie podoba bo mowi to co mysli bez owijania w bawelne i mowi prawde.
    A poza tym to po raz pierwszy, wreszcie, widac malajaca role KK w Polsce: jakies 70% ma ich gdzies. Brawo.

    Choc z drugiej strony to tutaj wolalbym takiego Perry'go z Texasu. Pozostaje tylko trzymac kciuki zeby znow jakiegos nieudacznika jak ten terazniejszy nie wybrano.
  • akawill 11.10.11, 00:23
    ertes napisał:

    > Choc z drugiej strony to tutaj wolalbym takiego Perry'go z Texasu. Pozostaje ty
    > lko trzymac kciuki zeby znow jakiegos nieudacznika jak ten terazniejszy nie wy
    > brano.

    A nie przeszkadza Ci że pan Perry wiece religijne robi?

    --
    akawill - man of many uses
  • ertes 11.10.11, 00:39
    Alez niech on sobie robi z jego religia co chce dopoki zaden kosciol sie nie wtraca w polityke.
    Jego wiara i wiece sa jego sprawa. Co wazne dla mnie jak wyglada Teksas pod jego rzadami a wyglada 100 razy lepiej niz USA pod rzadami tej ofermy i ska zwana Obama.
  • akawill 11.10.11, 02:09
    Dla mnie to trochę inaczej wszystko wygląda. Perry wygląda na chłopa z jajami tylko że go ktoś mocno trzyma za nie. A z tą wiarą to też jakoś dziwnie jest: niby kwestie ekonomiczne są obecnie najważniejsze, a zwraca się znowu bardzo uwagę na tzw. social issues. W ten sposób "kościół" wtrąca się w politykę czy tego chcesz czy nie.

    Ja za Obamą oraz za "Occupy Wall Street" żeby nie było wątpliwości.

    --
    akawill - man of many uses
  • ertes 11.10.11, 06:02
    Za Obama powiadasz? To znaczy jestes za nieudolnie prowadzona polityka prezydenta Bush'a.
    Skad taka zmiana? Zawsze wydawalo mi sie ze byles dokladnie przeciw?
    Czy moze mordowanie bez sadu obywateli USA to jest ten "Obama personal touch" ktory przechyla szale ? Ale to polityka zagraniczna w zasadzie.
    Poza tym nie rozumiem jak mozna popierac prezydenta i jednoczesnie byc przeciwko Wall Street?
    nie sadzisz ze jedno drugiemu zaprzecza?

    A widze ze nawet libero-socjal-komunistycznie nastawiona ip zmienila zdanie :)
  • swiatlo 11.10.11, 02:26
    Głosowałem na Obamę z powodów ideologicznych, teraz chyba będę głosować na Romneya z powodów gospodarczych. Ideologię na razie odłożę na bok. Powrócę do niej jak gospodarka zacznie iść w dobrym kierunku.
    Perry odpada bo to dla mnie kopia Busha - taki swój kowboj z Teksasu. Nie na mój gust. Za bardzo na prawo. Szukam kogoś pośrodku. Poza tym każdy faworyt Tea Party jest dla mnie automatycznie zdyskwalifikowany.

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • i.p.freely 11.10.11, 02:42
    Ciekawe, jak dlugo wybranemu (w Polsce) panowi zajmie by spiewac jak reszta w chorze?
    Takiemu Obamie to w sumie nie zajelo zbyt wiele czasu by bez nadmiernego wysilku podchwycic falszywa nute poprzednikow i ja kontynuowac:D
  • maria421 11.10.11, 13:38
    i.p.freely napisał:

    > Ciekawe, jak dlugo wybranemu (w Polsce) panowi zajmie by spiewac jak reszta w
    > chorze?
    > Takiemu Obamie to w sumie nie zajelo zbyt wiele czasu by bez nadmiernego wysilk
    > u podchwycic falszywa nute poprzednikow i ja kontynuowac:D

    Jak sie jest w opozycji to bardzo latwo wolac "Yes, we can". Rzadzenie okazuje sie o wiele trudniejsze.
  • i.p.freely 11.10.11, 16:24
    maria421 napisała:

    > Jak sie jest w opozycji to bardzo latwo wolac "Yes, we can". Rzadzenie okazuje
    > sie o wiele trudniejsze.

    Ta, tak, wiem. Tylko kiedy zostaje sie zaprzysiezonym prezydentem straszliwe tajemnice smiertelnego niebezpieczenstwa zostaja ujawnione ... przynajmniej bez potrzeby odstrzelenia kandydata ... konczy sie "yes we can" a przychodzi odpowiedzialnosc za stapanie ... po grzezawisku praw obywateslkich i interesow "zbyt wielkich by upasc" suto finansujacych kandudatow, terroryzm i .... wlos zaczyna przedwczesnie siwiec.

    Czy jest mozliwym, ze torroryzm jest prowadzony przez jakies pozaziemskie bakcyle wgryzjace sie w karki ziemian? Czy jest mozliwym ze CIA (NSA i pare milionow prywatnych kontraktorow) walczace z terroryzmem, kontrolwane sa przez jakichs pozaziemskich aliantow (gdzie obowiazuja inne prawa, inne zasady gry niz na ziemi) i by uchronic NAS (wszystkich ziemian) prezydent jest zmuszony przekazac wodze pozaziemskim aliantom?

    Bo czemoz ani wspanialomyslni kandydaci republikanscy ani jeszcze wspanialsi kandydaci demokratyczni nie sa w stanie przestrzegac praw ktore obowiazuja wszystkich innych? Obecny milosciwie nam panujacy nawet twierdzi ze prawo (mordowania obywateli amerykanskich), ktore w tej chwili obowiazuja jest scisla tajemnica i dyskutowac go nie bedzie!
    Wyobrazasz sobie cos bardziej absurdalnego??? Twoj prezydent twierdzi, ze ma "prawo" cie odstrzelic ale to prawo jest tajemnica i ty nie masz prawa wiedziec na czym to prawo polega?!



  • maria421 11.10.11, 17:27
    Freely, nie odpowiem bo nie wiem co napisac, nie wiem o jakim prawie zezwalajacym na mordowanie amerykanskich obywateli mowisz.
  • swiatlo 11.10.11, 18:00
    i.p.freely napisał:

    > maria421 napisała:
    >
    > > Jak sie jest w opozycji to bardzo latwo wolac "Yes, we can". Rzadzenie ok
    > azuje
    > > sie o wiele trudniejsze.
    >
    > Ta, tak, wiem. Tylko kiedy zostaje sie zaprzysiezonym prezydentem straszliwe ta
    > jemnice smiertelnego niebezpieczenstwa zostaja ujawnione ...

    Też mam taką teorię że zaraz po wyborach w USA przychodzą tacy jedni i tłumaczą nowemu prezydentowi na czym to naprawdę polega. Illuminati? Jakaś tajna super-rasa? Obcy?
    Ciekaw jestem czy Tusk też jest wtajemniczony...
  • maria421 11.10.11, 08:33
    swiatlo napisał:

    .
    > Perry odpada bo to dla mnie kopia Busha - taki swój kowboj z Teksasu. Nie na mó
    > j gust. Za bardzo na prawo.

    Widze , Swiatlo, ze bardzo zmieniles poglady ;)
  • ertes 11.10.11, 17:28
    Jednakowoz okazuje sie ci kowboje z Teksasu to jednak nie sa tacy glupi i w zasadzie ich polityka wewnetrzna i zewnetrzna tak jakby sie sprawdzila i w zasadzie to ja lepiej prowadzic dalej...
  • maria421 11.10.11, 08:32
    ertes napisał:


    > Ten facet mi sie podoba bo mowi to co mysli bez owijania w bawelne i mowi prawd
    > e.

    Zwolennicy Kaczynskiego tez mowia ze on mowi prawde bez owijania w bawelne o "Ukladzie" i niecnych zamiarach odwiecznych naszych wrogow Niemcow (w postaci Merkel i niemieckich Slazakow) oraz Putina co sie na prezydencki samolot zamachnal.
  • maria421 11.10.11, 18:32
    swiatlo napisał:

    .
    > Robert Biedroń i Anna Grodzka 20 lat temu by zostali spaleni żywcem. Społeczeńs
    > two nie było gotowe. A dzisiaj zostali posłami otwarcie mówiąc kim są.

    Nie zapominaj ze Anna Grodzka zmienila plec zanim jeszcze powstala partia Palikota i nikt jej za to na stos nie posylal, no moze oprocz bylej slubnej z ktora pani Grodzka splodzila potomstwo kiedy jeszcze byla panem Grodzkim.

    Pracowalam w Polsce z kims kto, juz po moim wyjezdzie, w latach 80-tych zmienil plec z zenskiej na meska, po czym sie ozenil. Czyli medycznie i prawnie zmiana plci jest w Polsce mozliwa od ponad 20 lat .

    Teraz pani Grodzka mowi ze ludzie nie chca "nierozumnego konserwatyzmu" . He????

    Wybacz, Swiatlo, ale ja nie popieram glosowania na kogos tylko dlatego ze jemu z racji bycia mniejszoscia to sie "nalezy" , a takze dlatego zeby Sejm byl "kolorowy i postepowy". Polityk ma sie zajmowac polityka a nie wlasna osoba.

  • swiatlo 11.10.11, 19:25
    maria421 napisała:


    > Wybacz, Swiatlo, ale ja nie popieram glosowania na kogos tylko dlatego ze jemu
    > z racji bycia mniejszoscia to sie "nalezy" , a takze dlatego zeby Sejm byl "kol
    > orowy i postepowy". Polityk ma sie zajmowac polityka a nie wlasna osoba.

    Ważne jest też aby człowiek czuł się wolny, a nie skuty społecznymi nakazami jak się zachowywać i jak wyglądać. Każdy człowiek ma potrzebę wyrażenia swojej inności, i ta potrzeba jest tak samo ważna jak koryto, chałupa i robota.
    Ekonomia to nie wszystko. Czy jakby Ci zaproponowano stabilizację i komfort materialny w Pakistanie, gdzie musiałabyś się całkowicie podporządkować patriarchalnej kulturze i nie miałabyć możliwości ekspresji swojej własnej osobowości, to nie wiem czy byś to lubiła.
    Pochodzę z Rembertowa, podwarszawskiego bastionu katolickiej ortodoksji. Gdzie jak żyłem przez 30 lat, i jak wciąż widzę z częstych wizyt, nie pamiętam uśmiechniętej twarzy na luzie, nie pamiętam najmniejszej ekstrawagancji na jakikolwiek temat, nie widziałem nawet ani razu nikogo biegającego dla zdrowia po ulicach. Wszystko co pamięam to skute w powadze szare skupione twarze sznurem idące gęsiego do kościoła albo proboszcza chlastającego dzieci sznurem od żelazka i rzucającego gromy na niekatolickich zdrajców. Gdzie jedynymi ludźmi na ulicach to albo baby kościelne, albo ponurzy faceci, albo zapijaczone menele, albo wytresowane do granic absurdu dzieci na baczność. Typowa cięrpiętniczo-katolicka poważna Polska. Żadnego koloru, żadnej swobody. A jak pokażesz kolor i ekstrawagancję to będą cię pokazywać palcami i szeptać za plecami. A jak przekroczysz granicę to przyjdą do ciebie z widłami z proboszczem na czele. Typowa katolicka Polska według wizji PiS-u.
    Stąd się bierze Palikot. Z potrzeby zerwania społecznych kajdanów. Z potrzeby wyrwania się z tej zaściankowej ciężkiej ortodoksji narodowej i śmiertelnej bogo-ojczyźnianej powagi. Z potrzeby wolności.
    Polecam Tobie ten utwór:
    Specjalnie dla Marii

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • jutka1 11.10.11, 19:33
    No, oprócz Twojej kuzynki z Dolnego Śląska. :-)))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • swiatlo 11.10.11, 20:02
    jutka1 napisała:

    > No, oprócz Twojej kuzynki z Dolnego Śląska. :-)))
    >

    No tak, oprócz niej! :)


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 11.10.11, 22:59
    Swiatlo, ja sie zastanawiam nad jednym- jak sie czuja dzieci i byla slubna pani Grodzkiej. Mialy matke i ojca a teraz maja dwie matki, miala meza a ma... no wlasnie, kogo?

    Pani Grodzka jest rok mlodsza ode mnie. Mowi ze juz w wieku dorastania czula sie dziewczyna. To po jasna cholere sie zenila i dzieci plodzila? Zmuszal ja ktos do tego???

    Wolnosc wolnoscia, ale co z odpowiedzialnoscia?

    Osoba o ktorej ja pisalam byla stanu wolnego kiedy zmienila plec, potem sie ozenila. Po moim wyjezdzie utrzymywalam z nia kontakt listowy, i nawet nie bylam bardzo zdziwiona kiedy mnie sama poinformowala o zmianie plci, bo to byla taka ... bardzo meska kobieta. Pozniej, w 1991 roku odwiedzilam go i jego zone w Lodzi, fakt, troche glupio bylo przestawic sie na mowienie w formie meskiej, ale to byl moj jedyny klopot.
    Osoba o ktorej pisze byla osoba bardzo inteligentna, blyskotliwa i moim zdaniem nadawalaby sie do polityki bo przeciez nawet wtedy nikt jej zadnych praw obywatelskich po zmianie plci nie odebral.
  • swiatlo 11.10.11, 23:09
    A co Ciebie te osoby obchodzą? Dlaczego się nimi interesujesz? Tym bardziej je osądzasz? Co wiesz o ich dzieciach? Znasz je? Skąd wiesz co one myślą?
    Tak samo piszesz że Palikot to populista i cham. Nie wiem czy jest populistą, pewnie jest, choć to i tak gratka w porównaniu z Kartoflem, zresztą zdefiniuj słowo populista. Ale skąd wiesz czy to cham? Poznałaś go osobiście? Dlaczego tak osądzasz ludzi?

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 11.10.11, 23:23
    swiatlo napisał:

    > A co Ciebie te osoby obchodzą? Dlaczego się nimi interesujesz? Tym bardziej je
    > osądzasz? Co wiesz o ich dzieciach? Znasz je? Skąd wiesz co one myślą?

    W sytuacji kiedy wszyscy oklaskuja pania Grodzka za jej odwage itp. ja sie zastanawiam co mysla jej dzieci, zastanawiam sie jak ja bym zareagowala gdyby moj ojciec zmienil plec.
    Czy takie rozwazania sa politycznie niepoprawne w euforii ze mamy pierwsza trasseksualistke w Sejmie?

    > Tak samo piszesz że Palikot to populista i cham. Nie wiem czy jest populistą, p
    > ewnie jest, choć to i tak gratka w porównaniu z Kartoflem, zresztą zdefiniuj sł
    > owo populista. Ale skąd wiesz czy to cham? Poznałaś go osobiście? Dlaczego tak
    > osądzasz ludzi?

    Populista to jest polityk ktory mowi to, co wybrana grupa ludzi chce uslyczec.
    A skad wiem ze cham? Ano z jego wlasnych wypowiedzi na temat ustrzelenia i wypatroszenia Kaczynskiego , z jego wypowiedzi ze Gosiewskiego (krotko po smierci) widziano jak chodzil po dworcu we Wloszczowej , z jego wystepu z penisem itd.

    Tak jak PiSowcy ciesza sie ze Kaczynski "Tusku" , Putinowi czy Merkrel dowali, tak zwolennicy Palikota pewno ciesza sie z takiego dowalania Kaczynskiemu czy posmiertnie Gosiewskiemu, ale mnie to nie bawi.
  • ertes 11.10.11, 18:46
    Dla mnie oznaka normalnosci jest wlasnie to:

    wyborcza.pl/wybory2011/1,115571,10447882,Kosciol_przegral_podwojnie.html
    Wreszcie, wreszcie polityka z ambony przestaje miec jakikowliek wplyw na ludzi i ich wybory a zwlaszcza na mlodziez.
  • maria421 11.10.11, 19:04
    ertes napisał:

    a href="wyborcza.pl/wybory2011/1,115571,10447882,Kosciol_przegral_podwojnie.html" target="_blank" rel="nofollow">wyborcza.pl/wybory2011/1,115571,10447882,Kosciol_przegral_podwojnie.html</a>
    > Wreszcie, wreszcie polityka z ambony przestaje miec jakikowliek wplyw na ludzi
    > i ich wybory a zwlaszcza na mlodziez.

    Przeceniasz tak role ambony w wyborach jak i wynik RP (przy frekwencji ponizej 50% mozna zalozyc ze na Palikota glosowalo 5% uprawnionych do glosu) i na samej swietej wojnie z kosciolem Palikot daleko nie zajedzie.
  • ertes 11.10.11, 19:39
    Ech Mario, ty jak zawsze masz tylko i wylacznie swoje widzimisie i poza tym nic nie dostrzegasz ani nie masz zamiaru dostrzec a polemika z Toba to kolejne zbijanie twoich argumentow, ktorych i tak zawsze sie trzymasz.
    Niechce mi sie robic tego po raz setny.

    A poza tym zaraz wpadnie tutaj pewna pani z Wa-wy i nas opierdoli za polonijne dyskusje o Polsce na forum co ma w nazwie "polonia" ;)
  • maria421 11.10.11, 23:08
    ertes napisał:

    > Ech Mario, ty jak zawsze masz tylko i wylacznie swoje widzimisie i poza tym nic
    > nie dostrzegasz ani nie masz zamiaru dostrzec a polemika z Toba to kolejne zbi
    > janie twoich argumentow, ktorych i tak zawsze sie trzymasz.
    > Niechce mi sie robic tego po raz setny.

    Ertesie drogi, przeciez to tylko czysta matematyka ze jezli frekwencja wynosila ponizej 50% to odpowiednio na RP glosowalo 5% uprawnionych do glosowania, na PO 20%, na PiS 15% itd.

    > A poza tym zaraz wpadnie tutaj pewna pani z Wa-wy i nas opierdoli za polonijne
    > dyskusje o Polsce na forum co ma w nazwie "polonia" ;)
  • ertes 11.10.11, 20:31
    Nawet w twoim Rembertowie sie zmienilo wnioskujac z glosowania:

    www.zyciewarszawy.pl/galeria/2,1,636760.html
  • swiatlo 11.10.11, 20:38
    ertes napisał:

    > Nawet w twoim Rembertowie sie zmienilo wnioskujac z glosowania:

    Wow! Nie wierzę własnym oczom! Rewolucja!
    Palikot 12%, czyli powyżej średniej krajowej. Tak samo PO powyżej średniej, a PiS poniżej. Rewolucja panie!
    Co się dzieje? Co na to proboszcz?

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • janek_z_sydney 12.10.11, 07:54
    Jestem otwarty na przekonania światopoglądowe, polityczne...
    Może i dobrze, że do Sejmu dostali się właśnie tacy ludzie z Ruchu Palkota (geje, tranwestyci itp). bo i tacy ludzie żyją w tym kraju. I mają do tego prawo. I nalezy im się również szacunek.
    Tyle, że czy będzie z tego jakiś pożytek, zobaczymy pózniej przez następne cztery lata ich pracy w Sejmie.
    W krajach o zaawansowanej demokracji, zwłaszcza w krajach anglosaskich, praca w parlamencie to ciężki kawałek chleba, która przynosi wymierne efekty. Niestety ale w polskim Sejmie nadal deputowani zajmują się miesiącami, latami pierdołami wydając na to publiczne pieniądze. a przy tym są kłótnie, wyzwiska, istny cyrk. Po prostu chamstwo.
    Może byc tak z Ruchem P jak z Samoobroną: byli w Sejmie przez kilka lat, mieli swoje pięc minut, pokazali się, pokżyczeli, poobrażali innych i zniknęli już chyba na zawsze. Ale czy zrobili coś pożytecznego przez ten czas?
    Pożyjemy, zobaczymy.
  • ewa553 12.10.11, 08:05
    witaj Jasiu. Jak sie przysiadasz do stolika, to moze bys sie przedstawil?
    --
    carpe noctem
  • ewa553 12.10.11, 08:09
    Mario, martwisz sie o biedne dzieci, a nie pomyslalas o tym jak sie ta pani czula w meskiej powloce przez wiele lat? Zalozyla/zalozyl tradycyjna rodzine z roznych mozliwych powodow: moze jeszcze byl niezdecydowany (cholernie trudna decyzja), moze wahal sie w rozne strony? moze probowal w ten sposon zaakceptowac swoja meska "powloke"? Przeciez nic nie wiemy poza tym, ze to musi byc tragedia przede wszystkim dla kogos, kto musi przejsc przez te wszystkie przeobrazenia. Jedno jest pewne: takie mozliwosci byly i 30 lat temu w Polsce.
    Byly zawsze dokladnie badane i jesli pozwolono na zmiane plci, to jest to jak najbardziej uzasadnione. I nie nam analizowac jego czy dzieci tragedie.
    --
    carpe noctem
  • maria421 12.10.11, 09:03
    Ewa, dobrze ze potwierdzasz ze mozliwosci zmiany plci tak prawnie jak i medycznie istnieja w Polsce jeszcze od czasow PRL-u, tak wiec pani Grodzka nie jest zadna prekursorka, a Palikot wywaza otwarte drzwi.

    Oczywiscie nie mnie osadzac czyjes zycie prywatne, ale skoro juz pani Grodzka sama robi ze swej zmiany plci sprawe medialna, to powinna byc przygotowana nie tylko na zachwyty nad jej odwaga ale tez na krytyczne uwagi.
    Takich uwag nie mialam odnosnie zmiany plci u mojej znajomej/znajomego z pracy, bo to byla naprawde tylko jej/jego sprawa.
    Ale zmiana plci Grodzkiej to nie byla chyba tylko jego/jej sprawa, lecz tez sprawa calej rodziny ktora on/ona SWIADOMIE zalozyl/a .
    Zastanawiam sie wiec jak ja byl zareagowala jako dziecko ojca ktory zmienia plec. Jak bym zareagowala gdybym sie przeciw temu buntowala i za to jeszcze dostawala po glowie ze jestem "nietolerancyjna".
  • janek_z_sydney 12.10.11, 08:50
    >... to moze bys sie przedstawil?
    Zrobiłem to poniekąd w pierwszym zdaniu. A poza tym mój nick wiele mówi, chociaż nie do końca i nie tak jak niektórzy by sądzili.
    Ludzie piszą w internecie między też dlatego, że chcą zachowac swoją anonimowośc i prywatnośc, chociaż nie zawsze im się to udaje. Tak więc proszę staraj się to zrozumiec i uszanowac.
    A nawiasem mówiąc to... Jasiu, podoba mi się.
    Chciałem jeszcze dodac do mojej poprzedniej wypowiedzi, że demokracja wcale nie polega tylko na tym, że się wrzuciło swoją kartkę do urny . Zrobiłem już wszystko (oddałem swój głos) i reszta już mnie nie obchodzi. Nie, na tym demokracja i życie w społeczeństwie nie polega. Tyle, że ludzie w Polsce jeszcze do tego nie dorośli i nie dojrzeli, a najważniejsze tego nadal nie rozumieją...
  • maria421 12.10.11, 09:07
    Palikot (ogladalam wczoraj u Lisa) zada m.inn. depenalizacji wykroczen takich jak obraza prezydenta, obraza policjanta, obraza uczuc religijnych. Jednoczesnie pani Grodzka juz zapowiada zaskarzenie Terlikowskiego za obraze jej uczuc:

    annagrodzka.blog.pl/komentarze/index.php?nid=15534499
    Czyli znow beda rowni i rowniejsi, jednych bedzie mozna obrazac a innych nie.

    Nowe igrzyska sejmowe rozpoczete i bedzie bardzo wesolo :)
  • jutka1 12.10.11, 09:22
    maria421 napisała:

    > Palikot (ogladalam wczoraj u Lisa) zada m.inn. depenalizacji wykroczen takich j
    > ak obraza prezydenta, obraza policjanta, obraza uczuc religijnych. Jednoczesnie
    > pani Grodzka juz zapowiada zaskarzenie Terlikowskiego za obraze jej uczuc:
    >
    >
    rel="nofollow">annagrodzka.blog.pl/komentarze/index.php?nid=15534499
    > Czyli znow beda rowni i rowniejsi, jednych bedzie mozna obrazac a innych nie.
    ***************

    Non sequitor, Mario. Palikot zapowiada działania legislacyjne na rzecz depenalizacji <lista powyżej>. Pani Grodzka chce zaskarżyć, w ramach obowiązujących uregulowań prawnych, o obrazę jej uczuć. Prezydentem nie jest, policjantem też nie.

    Więc na dzień dzisiejszy nie ma równych i równiejszych.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • maria421 12.10.11, 09:35
    jutka1 napisała:


    > Non sequitor, Mario. Palikot zapowiada działania legislacyjne na rzecz depenali
    > zacji <lista powyżej>. Pani Grodzka chce zaskarżyć, w ramach obowiązują
    > cych uregulowań prawnych, o obrazę jej uczuć. Prezydentem nie jest, policjantem
    > też nie.
    >
    > Więc na dzień dzisiejszy nie ma równych i równiejszych.

    Na dzien dzisiejszy nie ma, ale zapowiada sie ze beda.

    Roznica jest taka ze obraza prezydenta jest dzisiaj obraza urzedu prezydenta , wiec osoba obrazajaca Komorowskiego obraza nie jego samego lecz urzad jaki on sprawuje i moze byc zaskarzona z automatu a nie na wniosek samego zainteresowanego.
    Obraza policjanta czy uczuc religijnych nie sa karane z automatu lecz na wniosek osob ktore sie poczuly urazone.

    Ja jestem przeciwna karaniu za obraze bo taki instrument prawny moze byc uzywany jako knebel na wolnosc slowa. Z drugiej strony naprawde nie wiem jak w inny sposob mozna bronic sie przed chamstwem.
  • jutka1 12.10.11, 09:27
    Janku, Ewa (zwana Basią ze względu na poprzedni nick sprzed lat) jest ciekawska ;-) - ale nie ma przymusu spowiadania się tutaj ze szczegółów na swój temat, spoko. :-)
    My to wszyscy rozumiemy i przechodziliśmy. A że trafiłeś na forum i na zbiorowisko, które pisuje ze sobą już dobrych parę lat (7?? 8??) i część z nas zna się już osobiście, to my z kolei czasem zapominamy jak to było na początku kiedy strzegliśmy anonimowości jak lwica młodych. :-)

    Witaj i rozgość się. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • janek_z_sydney 12.10.11, 12:07
    Polityk powinien miec twardą skórę i nie obrażac się na byle co. Powinien robic to do czego został wybrany, powołany. A nie zajmowac się pierdołami, pozwami do sądu, za obrazę tego czy siego. Śmiac mi się chce na te wszyskie w PL pozwy do sądów o obrazę, nie dotrzymanie obietnic, kłamstwo w trybie wyborczym czy jakimś jeszcze innym. Istna szopka. Czy ci ludzie wybrani do parlamentu, którzy chcą uczestniczyc w życiu politycznym, w tym całym spektaku teatralnym, nie rozumieją czym jest polityka i jakimi się ona prawami kieruje?
    Jeżeli tego nie rozumieją, to przez następne cztery lata będzie takie same widowisko jak w latach poprzednich.
    Nieraz też wydaje mi się, że Demokracja zaszła w ślepy załułek: mniejszośc chce narzucac wolę wiekszości.
  • kan_z_oz 12.10.11, 12:57
    Swiatlo chlopie i bardzo dobrze, ze glosowales. Nawet sie nie zastanawiaj, nad jakas regula, ze jak nie mieszkasz to nie powinnienes. Powiedzial kto?
    Interesujesz sie, czy kochasz jak stwierdziles to Cie upowaznia. Czy myslisz, ze wszyscy glosujacy w Polsce maja rownie dobre pojecie o programie partii czy kandydatach? hahhaha, bardzo bym sie zdziwila.

    Kan
  • maria421 12.10.11, 13:01
    janek_z_sydney napisał:


    > Nieraz też wydaje mi się, że Demokracja zaszła w ślepy załułek: mniejszośc chce
    > narzucac wolę wiekszości.

    Mam identyczne wrazenie.
  • ertes 12.10.11, 17:37
    > Nieraz też wydaje mi się, że Demokracja zaszła w ślepy załułek: mniejszośc chce
    > narzucac wolę wiekszości.

    To chyba w tym slepym zaulku zawsze byla bo odkad demokracja demokracja to raczej na placach jednej reki mozna policzyc ze do wyborow stanelo 100% uprawnionych i ponad 50% zdobyl jeden kandydat czy partia. Choc i to watpliwe.
    To takie wyswiechtane haselko bez zadnego rozsadnego gruntu.
  • maria421 12.10.11, 18:01
    ertes napisał:


    > To chyba w tym slepym zaulku zawsze byla bo odkad demokracja demokracja to racz
    > ej na placach jednej reki mozna policzyc ze do wyborow stanelo 100% uprawnionyc
    > h i ponad 50% zdobyl jeden kandydat czy partia. Choc i to watpliwe.
    > To takie wyswiechtane haselko bez zadnego rozsadnego gruntu.

    Nie o to chodzi.
    Demokracja to powinny byc rzady wiekszosci z poszanowaniem praw mniejszosci, czesto jednak jest tak ze mniejszosci uwazaja ze to wiekszosc ma sie do nich dostosowac.

    A propos Palikota, to sie to taki farbowany lis okazuje. Dopiero teraz wstydzi sie i zaluje zamieszczenia hasla "Zakaz pedalowania" w czasopismie "Ozon" ktorego byl glownym udzialowcem. W pismie tym pisywal np. Terlikowski, ktorego pani Godzka teraz chce skarzyc.
    Dawniej w Sejmie Palikot przysiegal "Tak mi dopomoz Bog", a teraz chce zdejmowac krzyz ze sciany Sejmu.
  • swiatlo 13.10.11, 01:18
    maria421 napisała:

    > A propos Palikota, to sie to taki farbowany lis okazuje. Dopiero teraz wstydzi
    > sie i zaluje zamieszczenia hasla "Zakaz pedalowania" w czasopismie "Ozon" ktore
    > go byl glownym udzialowcem. W pismie tym pisywal np. Terlikowski, ktorego pani
    > Godzka teraz chce skarzyc.
    > Dawniej w Sejmie Palikot przysiegal "Tak mi dopomoz Bog", a teraz chce zdejmowac krzyz
    > ze sciany Sejmu.

    Mario, na każdego można poszperać. Każdy jakoś tam dochodził swoimi ścieżkami. Nikt się nie urodził tym kim teraz jest.
    Ja nie bronię Palikota za wszelką cenę bo naprawdę nie wiem co to naprawdę za gościu. To się dopiero pokaże. Ale jednak nie należy kogoś osądzać na podstawie jakichś starych szpargałów. Przypomina mi to teczki. Dla mnie Palikot zaczyna się teraz, dla mnie jego czas zero to dzisiaj.
    Jego konto u mnie dopiero się otwiera. I od dzisiaj zaczynamy go dopiero osądzać.


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 13.10.11, 08:24
    swiatlo napisał:

    Ja nie bronię Palikota za wszelką cenę bo naprawdę nie wiem co to naprawdę za g
    > ościu. To się dopiero pokaże. Ale jednak nie należy kogoś osądzać na podstawie
    > jakichś starych szpargałów. Przypomina mi to teczki.

    Te szpargaly nie sa wcale takie stare, zaledwie 5 letnie:

    pl.wikipedia.org/wiki/Ozon_%28tygodnik%29
  • swiatlo 12.10.11, 18:02
    jutka1 napisała:

    > zbiorowisko, które pisuje ze sobą już dobrych parę lat (7?? 8??)

    7 czy 8?? Kilkanaście!

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • jutka1 12.10.11, 19:17
    Nie no, nie załamuj mnie Światło! :-) Bo się stara poczuję, a przecież jestem młodsza od Ciebie. :-)

    Swoją drogą, jestem naprawdę pod wrażeniem Twej metamorfozy. Szapoba. :-D

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • swiatlo 12.10.11, 22:22
    jutka1 napisała:

    > Nie no, nie załamuj mnie Światło! :-) Bo się stara poczuję, a przecież jestem
    > młodsza od Ciebie. :-)

    No tak, jak też byłem młody jak Polonia Bis odłączyła się od Polonii. To było chyba jeszcze w 90-tych. Na pewno przed 2001, pamiętam.

    > Swoją drogą, jestem naprawdę pod wrażeniem Twej metamorfozy. Szapoba. :-D

    Tak naprawdę to nie było żadnej metamorfozy. Wtedy byłem taki sam jak teraz. Tylko że tak powiem był problem ze zrozumieniem. Były też inne czynniki - niektóre osoby wysyłały negatywną energię, a to z kolei źle oddziałowywało na nieodporne charaktery, jak na mój... :)
    Dalej jestem na nieodporny na negatywną energię, ale przynajmniej uczę się jej unikać.... :)
    Co to jest "szapoba"?


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 12.10.11, 22:26
    swiatlo napisał:

    > No tak, jak też byłem młody jak Polonia Bis odłączyła się od Polonii. To było c
    > hyba jeszcze w 90-tych. Na pewno przed 2001, pamiętam.

    Jezeli mnie pamiec nie myli to Polonia Bis Roberta odlaczyla sie od Polonii w 2001 roku.
    Pamietam jak w 2003 dyskutowalismy czy Bush powinien isc na Irak czy nie.
    Swiatlo faktycznie od tamtej pory sie zmienil, jakby w taki "wiek meski- wiek kleski" wszedl ;)
  • swiatlo 12.10.11, 22:38
    maria421 napisała:

    > Jezeli mnie pamiec nie myli to Polonia Bis Roberta odlaczyla sie od Polonii w 2001 roku.

    Może masz rację, to łatwo pewnie sprawdzić ale mi się nie chce.
    Ale znaliśmy się też przez jakiś czas jeszcze na Polonii. Nie za długo bo tam takie bagno było że trudno było tam długo wytrzymać. No pewnie trzeba założyć że znamy się jakieś około 11 lat.

    > Swiatlo faktycznie od tamtej pory sie zmienil, jakby w taki "wiek meski- wiek kleski" wszedl ;)

    Jezus Maryja jakiej klęski? :)


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • ertes 12.10.11, 22:55
    Swiatlo, kleski bo masz cos z pamiecia nieteges ;)
    Polonia2 powstala w sierpniu 2003.
    Polonia Bis gdzies rok wczesniej. Ja zaczalem pisac na forum Wyborczej jakos tak maj, czerwiec 2002. A ty sie pokazales troche pozniej wiec na pewnoe mniej jak "kilkanascie" lat temu i na pewno nie w 90 latach.
  • swiatlo 12.10.11, 23:57
    ertes napisał:

    > Swiatlo, kleski bo masz cos z pamiecia nieteges ;)
    > Polonia2 powstala w sierpniu 2003.
    > Polonia Bis gdzies rok wczesniej. Ja zaczalem pisac na forum Wyborczej jakos ta
    > k maj, czerwiec 2002. A ty sie pokazales troche pozniej wiec na pewnoe mniej j
    > ak "kilkanascie" lat temu i na pewno nie w 90 latach.

    Trochę masz racji. Tak, Polona Bis powstała chyba w 2002 założona przez Roberta który potem się okazał trochę podwójnym agentem. Jaki to był jego drugi nick? Coś jakby jakieś lekarstwo na żołądek.
    Ja na Polonię przyszedłem w 2002 przed Bisem i tam się poznaliśmy. Ty byłeś pod nickiem Canadian. Ja byłem zawsze tym co teraz. Przyszedłem na Polonię kilka miesięcy przed Bisem i potem obaj byliśmy w grupie założycielskiej Bisa. Pamiętasz tą audycję radiową?
    Tak więc to było rzeczywiście jakieś 9 lat temu z haczykiem.
    Z tej oryginalnej grupy chyba tylko my obydwaj zostaliśmy. Jutka, czy ty byłaś w oryginalnej bisowskiej grupie? Razem ze Szwedką, Kranem, Luizą, Baloo i Robertem? Czy też pojawiłaś się kilka miesięcy później? Ja Ciebie poznałem po Twoim komentarzu do mojej kuzynki z Dzierżoniowa. A to już było jak Bis istniał. Ale może pamięć mnie zawodzi. Ale przecież biorę Ginkgo i dużo przebywam na powietrzu, więc pan Alzheimer nie powinien mi jeszcze płatać figli... :)

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • swiatlo 13.10.11, 00:01
    O, jeszcze Saaba z El Paso oraz Stary Pierdoła... Czy kogoś ominąłem z tej pierwszej najpierwszej grupy?

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • swiatlo 13.10.11, 00:03
    No Xurek! Jak mogłem zapomnieć! Kajam się!
    Panie Alzheimer, a sio!

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • ertes 13.10.11, 00:29
    Chlopie, mieszasz ludzi i nicki i lata :) Cos za malo tego ginko bierzesz :)
    Ale tak naprawde to who cares?
    To byly dawne i fajne czasy naszych zapalonych dyskusji i awantur netowych.
    Czasami jak sobie pomysle o tym to mnie smiech bierze i jeszcze wieksze zdziwienie ze wogole mi sie chcialo zawracac glowe kto, co, jak i gdzie.
    Szkoda w sumie ze nigdy nie spotkamy sie w tamtym gronie.
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 00:44
    Bis powstal na jesieni 2002 (musial byc pazdziernik bo moje imieniny wtedy byly) gdy GW zaczela z prywatnymi forami. Robert rzucil sie od razu i zalozyl Bis-a no i potem jako zalozyciel stawial warunki. Najpierw zrobil z nas kilku administratorow a potem nagle wyrzucil wszytkich....Szalal poteznie i w koncu zamknal go totalnie i dlatego powstala P2...I choc tak sie zle skonczyl Bis to poczatki bardzo mile se wspominam. Bylo fantastyczne...
    Poczatki Bisa to prawie wiekszosc tu piszaca byla. Jutka juz w grudniu u nas byla.
    Stokrocia tez od poczatku byla. Luiza sie troche buntowala, nie chciala aby Polonia sie skonczyla.
    Ale watki, rozmowy byly cudne...czesc z nich nigdy, przenigdy nie zapomne ;)




    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 01:15
    W lutym bedzie 10 lat mojego zycia forumowego a poczatki na Polonii oczywiscie...rany boskie
    zdawalo by sie ale... poznalam i spotkalam wspanialych ludzi
    Bez forum bylo by to niemozliwe
    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 01:16
    Lubie was wielu i kocham...niewielu ;)

    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • swiatlo 13.10.11, 01:20
    Kiełbie, muszę powiedzieć że moja dłuuuga przerwa w działalności forumowej jednak powoduje że mam poważne luki. Jaki był Twój nick w czasie Bisa?

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 01:37
    Oj swiatlo swiatlo...niedomyslny jestes ;)


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • swiatlo 13.10.11, 01:52
    kielbie_we_lbie_30 napisała:

    > Oj swiatlo swiatlo...niedomyslny jestes ;)

    No nie wiem...

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • jutka1 13.10.11, 01:57
    Oj Światło... Toż Kiełbie to Szfedka jest... :-)))
    A Pierdoklecja Prutka to Stokrotka, hahahaha :-)))

    Jutka to Jutka, jak zawsze. :-)

    Dobranoc :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • swiatlo 13.10.11, 02:02
    jutka1 napisała:

    > Oj Światło... Toż Kiełbie to Szfedka jest... :-)))
    > A Pierdoklecja Prutka to Stokrotka, hahahaha :-)))
    >
    > Jutka to Jutka, jak zawsze. :-)

    O tym że Pierdoklecja to Stokrotka to wiem, ale że Kiełbie to Szfedka to nie wiedziałem.
    No masz, życie jest pełne niespodzianek....


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • swiatlo 13.10.11, 02:06
    A tak zupełnie nie na temat, przedstawiam mojego pierwszego wnuka:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/tb/gi/hemg/PG61nB8bWRBE3K9yaB.jpg

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 02:10
    Gratuluje, z calego serca i zazdraszczam bo jakos sie nie kroi u mnie ...
    Sadze jednak ze moze predzej niz¨pozniej, jakis balans rodzinny musi chyba byc...


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kan_z_oz 13.10.11, 02:23
    Tez gratuluje. Wnuk podobny do Ciebie? hahaha - zartuje oczywiscie.

    Kan
  • swiatlo 13.10.11, 02:30
    kan_z_oz napisała:

    > Tez gratuluje. Wnuk podobny do Ciebie?

    Mój nos jest ciutkę większy. Ten mały nosek to pewnie po zięciu... :)



    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • ertes 13.10.11, 03:13
    Dobrze ze ukryles ta informacje bo tu taka jedna mnie opierdolila natychmiast jak wspomnialem o dziecku...
  • swiatlo 13.10.11, 05:18
    ertes napisał:

    > Dobrze ze ukryles ta informacje bo tu taka jedna mnie opierdolila natychmiast j
    > ak wspomnialem o dziecku...

    O, jeśli chodzi o to to ja jestem już done! Już mnie do dziecka nie zmusisz! Ja już wystarczająco dzieci nawychowywałem! Ja już od dzieci trzymam się z daleka!
    Ale wnuk to co innego! Sama przyjemność, zero obowiązku! :)
    To będzie mój główny model fotograficzny przez następne lata!


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 13.10.11, 08:28
  • fedorczyk4 13.10.11, 09:21
    Moje też:-) Mój pierwszy wnuk w tym roku poszedł do szkoły! I jeśli jego rodzice nie zdecydują sie na ciag dalszy, to mam nadzieję, że chwilowo pozostanie jedyny. Ani Syn Średni, ani Dziecinka jeszcze nie są (oczywiście moim zdaniem) na etapie gotowości do genetycznej kontynuacji rodziny.

    Mario, niestety moim zdaniem spłycasz rolę Palikota postrzegajac go jedynie jako jednostkowego populistę i sprowadzajac jego elektorat do "bardzo młodego".
    Palikot jaki jest każdy widzi. Inteligentny, ambitny, manipulator, który znakomicie wyczuł i zagopodarował lukę politycznio/obyczajową. Mnie bardziej niż on sam lub jego niekiedy egzotyczni posłowie z ramienia, interesuje właśnie ten elektorat. Osierocony przez PO które nie spełniło marzenia o partii centum okazując sie po prostu umiarkowana prawicą, pozbawiony ugrupowania socjaldemokratycznego, bo SLD po prostu kręci sie we własnym sosie jak gówno w przeręblu. To jest elektorat który nie uważa spraw obyczajowych takich jak aborcja, in vitro, związki partnerskie, brak równouprawnienia rozlicznych grup, za tematy mniej ważne lub zamienne. To jest również elektorat Wandy Nowickiej, czyli feministki, a także ludzie którzy z autentycznym przerażeniem obserwują jak Kościół stał sie oficjanym partnerem politycznym roszczącym sobie prawo do współdecydującego udziału we wszystkich przejawach życia społeczeństwa jednocześnie nie podlegając praktycznie żadnym regułom to życie warunkującym.
    Nie głosowałam na Ruch Palikota, ale bardzo jestem zadowolona że wszedł do Sejmu i jestem bardzo ciekawa jak się rozwinie i na co wyrośnie. Na razie będzie stanowił przeciwagę dla szalejacej frakcji rydzykowatej, politykierskiej postkom, i nieśmiało kruchcianej PO,PSl.

    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 10:27
    Fedoro, Ty jestes tam, na miejscu , wiec z pewnoscia masz lepsze rozeznanie niz ja, chociaz czasami z dystansu lepiej widac.

    Zgadzam sie ze Palikot to "inteligentny, ambitny manipulator ktory znakomicie wyczul i zagospodarowal luke polityczno/obyczajowa" .
    Tak jak kiedys Lepper latwymi sloganami i mowieniem "prosto z mostu" zagospodarowal polska wies....

    Do powaznej polityki to jednak duzo za malo.
  • fedorczyk4 13.10.11, 16:20
    maria421 napisała:

    > Fedoro, Ty jestes tam, na miejscu , wiec z pewnoscia masz lepsze rozeznanie niz
    > ja, chociaz czasami z dystansu lepiej widac.
    >
    > Zgadzam sie ze Palikot to "inteligentny, ambitny manipulator ktory znako
    > micie wyczul i zagospodarowal luke polityczno/obyczajowa" .
    > Tak jak kiedys Lepper latwymi sloganami i mowieniem "prosto z mostu" zagospoda
    > rowal polska wies....
    >
    > Do powaznej polityki to jednak duzo za malo.

    Marysiu, Twój post jest po prosty klasyką gatunku:-)
    Wyciągnełaś i zacytowałaś to co Ci odpowiadało i pominełaś całą resztę:-)
    We wstępie najpierw mi posmarowałaś i zaraz w tym samym zdaniu zakwestionowałaś wiarygodność. Brawo!!!!
    Kto Cię tego nauczył?
    Bardzo Cię proszę nie porównuj Palikota do Leppera, bo takim porównaniem obrażasz własną wiedzę i inteligencję. Nie chodzi mi o pochodzenie i satus społeczny tych panów. Chodzi mi o elektorat. To nie jest porównywalne. I nadal nie chodzi mi o status społeczny, tym razem elektoratu. Elektorat Palikota, który niekoniecznie nim pozostanie, to jest nowe ( a nie bardzo młode) pokolenie. To są po prostu inni ludzie, to nie są genetyczni patrioci, to nie jest kruchta kościelna (choć znam wielu gorących katollików głosujacych na niego), to są ludzie którzy chcą innego postrzegania rzeczy, innego języka, innej problematyki. Oni wyrośli z kłótni pseudoreligijnych, dla nich problemy historyczne nie zazębiają się z teraźniejszością. Napisałam, że na RP nie głosowałam, bo nie wiem co z nich wyrośnie, ale mam ich na oku:-)
    I całkiem całkowicie nie wykluczam tego ugrupowania z "moich" przyszłych wyborów!
    Raz jeszcze powtarzam, cieszę się z obecności Ruchu Palikota w Sejmie. Ale z obecności Samoobrony wprawdzie z zaciśniętymi z nienawiści zębami, ale też się cieszyłam. Bez "objawień" skrajności nigdy nie dochodzi się do koncensusu. Bez oszalałych feministek nadal (być może) ani Ty, ani ja nie miałybyśmy prawa do głosowania.
    Napisałaś: Do poważnej polityki to jednak dużo za mało.
    Sorry, ale od kiedy to polityka jest poważna i do od kiedy to do prowadzenia polityki jest potrzebna powaga?
    Jeśli podrzędny drugoplanowy aktor mógł zostać przy pomocy wspaniałych doradców prezydentem światowego imperium, jeśli wąsaty psychopatyczny kurdupel, a nawet dwóch psychopatycznych wąsatych kurdupli, mogło decydować o losie świata i uśmiercić miliony ludzi, to sorry, ale o jakiej poważnej polityce Ty mówisz. Od kiedy to "poważna odpowiedzialna polityka" o czymkolwiek decyduje? Nie daj sie zwodzić. O tym jaki będzie świat decydują ci którzy potrafią dobrze się sprzedać i pociagnąć za sobą tlum baranów i owiec. Rolą inteligenta, jeśli tak ją chce postrzegać, jest jest krytyka sytuacji i hamowanie biegu baranów. A jeśli nie chce to niech szczęśliwy i bogaty będzie i długo żyje:-)
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 16:40
    Fakt, Fedoro, porownywalam taktyke Leppera i Palikota, nie ich elektorat, a to dlatego ze od kiedy w demokracji kazdy glos sie rowno liczy nie ma chyba lepszego i gorszego elektoratu tylko grupy wyborcow ktore maja rozne problemy i oczekiwania. Ci, ktorzy uwazaja ze nikt sie ich problemami nie zajmuje, chetnie glosuja wlasnie na kogos kto mowi ich jezykiem i mowi im ze ich rozumie. Tak Lepper zagospodarowal prowincje i tak Palikot zagospodarowal tych ktorzy chca "nowoczesnego panstwa" lacznie z legalna trawka.
    Rozne grupy wyborcow, rozni przywodcy, ale machanizm spoleczny jest ten sam.
    Oczywiscie zapotrzebowanie spoleczne na Leppera czy Palikota jest sygnalizowaniem problemow w kraju, problemow na ktore polityka powinna znalezc odpowiedzi, ale tutaj radzilabym Palikotowi zeby sobie przytepil jezor i postawil na dyplomacje a nie na nowa wojne.
  • fedorczyk4 13.10.11, 17:13
    maria421 napisała:
    ale tutaj radzilabym Palikotowi zeby sobie przytepil jezor i postawil na dyplomacje a nie na nowa wojne.
    Dlaczego? Skoro Kościół oficjalnie głosem Rady Episkopatu grozi ekskomuniką tym którzy chcą głosować przeciwko umowom konkordatowym, albo za in vitro, lub chcą zmienić "umowę" aborcyjną, skoro głośno wypowiada się w sprawach ktorych nawet konkordat nie zawiera, czyli w sprawach polityki zagranicznej. Dlaczego Palikot miałby przytępiać sobie ozór? Ależ wprost przciwnie, niech krzyczy niech pluje i niech sie wyzewnętrznia. Zawsze jakąś średnią się z tego wyciagnie. Może ktoś powoła Radę na kształt tej która powinna pilnować Rydzyka i jego przdsięwzięcia, moze wreszcie dojdzie do jakiejś równowagi? Nigdy nie ukrywalam mojego narastajacego antyklerykalizmu i bardzo sie cieszę, że ktoś wreszcie sformułował to w postulaty wyborcze. To i obyczjową resztę. Jak na razie dla mnie jeszcze jest trochę za mało i niedookreślone, a ja stara jestem i już całkiem nierewolucyjna. Czekam żeby mi podało na tacy jasno i zrozumiale, ale tak jak napisałam, jeśli do tego dołączy sensowny program ekonomiczny i przestanie pluć na własną Peowska przszłość to "się nad nim pochylę" poważnie.
    Chwilowo zupełnie nie chcę żeby sobie przycinal ozór na kształt i podobienstwo.....
    Lepper swoje zrobił. Bardzo go nie lubiłam, ale jakąś część społeczeństwa wychował, czegoś nauczył. Najlepszym dowodem (niestety dla niego) na nieskuteczność tego typu populizmu jest żałosny koniec guru i jego partii. Co się stało z jego elektoratem? Część nie poszła do wyborów. Część się nawróciła na PiS, część na PO, truszcka wróciła skąd przyszła czyli do PSLu. Reszta.... pieli grządki i odcina kupony od dotackji europejskich

    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 17:44
    Fedoro, ostrym jezorem mozna sobie samemu krzywde wyrzadzic :)
    Szkoda ze w Polsce polityka polega na tym kto komu ostrzej dowali . Moze ja mam zbyt wygorowane zadania, ale mnie sie to po prostu nie podoba, poza tym sadze ze efekt moze byc bardzo krotkotrwaly i ze na dluzsza mete swieta wojna Palikota moze tylko wzmocnic PiS.

    Poza tym, ja tej palikotowej idei "nowoczesnego panstwa" nie kupuje. Uwazam Niemcy za panstwo jak najbardziej nowoczesne, ale ono tez nie wyglada tak, jak to sobie Palikot planuje.

    No i wreszcie , dosyc juz podzialow! Dosyc juz dzielenia ludzi na "Uklad" , tych co "stali tam gdzie ZOMO" i "prawdziwych patriotow", na "moherowy ciemnogrod" i "postepowcow" .
    Ledwo sie skonczyla jedna wojna na krzyze (pod Palacem), a juz sie zapowiada wojna o krzyz w Sejmie.

  • jutka1 13.10.11, 17:55
    maria421 napisała:

    > Ledwo sie skonczyla jedna wojna na krzyze (pod Palacem), a juz sie zapowiada wojna o krzyz w Sejmie.
    ***********
    Primo, wojna pod Pałacem się nie skończyła, bo "obrońcy" z Jarkaczem w butonierce ciągle się tam zbierają i krzyżami machają.
    Secundo, Polska jest, przynajmniej podług Konstytucji, krajem laickim. Konkordat również reguluje "obecność KK w polityce i życiu publicznym". Jest spora część społeczeństwa, która bierze te rzeczy na poważnie. I dla nich (siebie włączając) powieszenie tego krzyża w Sejmie pod osłoną nocy, bez zezwolenia i na zasadzie faktu dokonanego -- to był dopiero SKANDAL.
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • maria421 13.10.11, 18:03
    jutka1 napisała:


    > Primo, wojna pod Pałacem się nie skończyła, bo "obrońcy" z Jarkaczem w butonier
    > ce ciągle się tam zbierają i krzyżami machają.

    Jeszcze sie nie skonczyla? Zenada.

    > Secundo, Polska jest, przynajmniej podług Konstytucji, krajem laickim. Konkorda
    > t również reguluje "obecność KK w polityce i życiu publicznym". Jest spora częś
    > ć społeczeństwa, która bierze te rzeczy na poważnie. I dla nich (siebie włączaj
    > ąc) powieszenie tego krzyża w Sejmie pod osłoną nocy, bez zezwolenia i na zasad
    > zie faktu dokonanego -- to był dopiero SKANDAL.

    Powieszenie krzyza w Sejmie bylo, faktycznie , aktem samowoli. Ale rozpoczecie urzedowania partii ktora szczyci sie byc tolerancyjna od petycji o zdjecie krzyza nie jest dobra taktyka.
  • ertes 13.10.11, 18:01
    W sumie to co napisalas na temat zjawiska RP to moglabys opublikowac.
    Naprawde uwazam ze swietne.

    Z Maria nie podyskutujesz gdyz dla Marii wszystko co jest anty KK jest be czyli to sa sodomici i tyle. Ty starasz sie wyjasnic skad wzielo sie poparcie dla RP a Maria odsadza od czci i wiary czlowieka.
  • maria421 13.10.11, 18:06
    ertes napisał:


    > Z Maria nie podyskutujesz gdyz dla Marii wszystko co jest anty KK jest be czyli
    > to sa sodomici i tyle. Ty starasz sie wyjasnic skad wzielo sie poparcie dla RP a Maria odsadza od czci i wiary czlowieka.

    Ertes, z Toba tez sie nie podyskutuje bo dla Ciebie kazdy kto nie mysli tak jak Ty musi byc od razu zniewolonym przez Rydzyka moherem.

  • ertes 13.10.11, 18:10
    Az tak zle to Ciebie nie osadzam :)
    Kilka osob probuje ci tu wyjasnic skad sie bierze poparcie dla Ruchu Palikota a ty jak zepsuta plyta powtarzasz: glupi Palikot, glupi Palikot. Dlatego tez podtrzymuje to co napisalem wczesniej, ze dyskusja nie ma sensu bo i tak do niczego nie dojdzie. Ostatecznie znamy sie od prawie 10-ciu lat :)
    Tyle ze bardzo mi sie spodobalo co napisala fedorczyk gdyz ja mysle bardzo podobnie tylko nie umiem tak ladnie przelac na ekran.
  • maria421 13.10.11, 18:13
    ertes napisał:

    > Az tak zle to Ciebie nie osadzam :)
    > Kilka osob probuje ci tu wyjasnic skad sie bierze poparcie dla Ruchu Palikota a
    > ty jak zepsuta plyta powtarzasz: glupi Palikot, glupi Palikot. Dlatego tez pod
    > trzymuje to co napisalem wczesniej, ze dyskusja nie ma sensu bo i tak do niczeg
    > o nie dojdzie. Ostatecznie znamy sie od prawie 10-ciu lat :)
    > Tyle ze bardzo mi sie spodobalo co napisala fedorczyk gdyz ja mysle bardzo podo
    > bnie tylko nie umiem tak ladnie przelac na ekran.

    A moze bys tak najpierw przeczytal zanim ocenisz?

    Oczywiscie zapotrzebowanie spoleczne na Leppera czy Palikota jest sygnalizowaniem problemow w kraju, problemow na ktore polityka powinna znalezc odpowiedzi, ale tutaj radzilabym Palikotowi zeby sobie przytepil jezor i postawil na dyplomacje a nie na nowa wojne.


  • fedorczyk4 13.10.11, 18:55
    Ertesie dziękuję za dobre słowo trafiło mi wprost do "serdła":-)
    Marysiu, ja ma wrażenie dyskutując z Tobą, że Ty nie oceniasz całokształtu wypowiedzi tylko odnosisz sie do poszczególnych zdań. Nawet niekoniecznie wyjętych z kontekstu całokształtu, ale jednak tylko do zdań. Potem sie dziwisz, że ktoś robi to samo.
    Nie jestem politykiem, nie jestem politologiem, nawet niekoniecznie jestem inteligentem. Natomiast na pewno jestem skutkowcem. Historię państwowości i społecznej świadomości traktuję jako wypadkową i jej rezultaty. Dlatego wbrew sobie byłam zadowolona z wejścia Samoobrony do Sejmu, dlatego nie rwalabym włosów gdyby PiS wygrał (swoja droga byłam stosunkowo spokojna, więc niewiele ryzykowałam). Nie przeraża mnie Rydzyk, nie przeraża Kaczyński. Ich pojawienie sie i istnienie traktuję tak samo jak gorączkę albo stan zapalny. Jakaś część tkanki społecznej jest chora i ja wolę o tym wiedzieć i leczyć niż udawać, że wszyscy jesteśmy śliczni młodzi, bogaci i nic nie ma do roboty.
    Co do "wojny" Palikota, to nie on ją wywołał. On jest jedynie "zbrojną" odpowiedzią na to co funduje nam K.K. PiS i reszta skrajnej prawicy od kilkunastu lat. On jest po prostu równoważnikiem. Stanem zapalnym i goraczką
    Od 1989 roku zyjemy w dziwnym kraju. Kraju poniekąd liberalnym, ale w ktorym Episkopat zabiera głos i narzuca. W imię suputatywnej większości
    Ja sie nie zachłystuję panią Anną Grodzką, aczkolwiek jej wybór mnie cieszy bo mam wredny chrakter. Natomiast nie będzie u mnie miała taryfy ulgowej. Jak na razie wszystkie jej wypowiedzi były mądre i zrównoważone. I to mi sie podoba:-)Co potem zobaczymy potem. Na razie jak dla mnie jest bardzo dobrze. Wręcz najlepiej z tego co dotąd było.
    Nie znam niemieckiej polityki i sceny politycznej, słabo orietuję sie w demokracji krajów anglosaskich, natomiast dobrze znałam i nadal dobrze znam scenę polityczną we Francji i ( to jest odnośnik do nowego kolegi z Australii) i Bogiem a prawdą nie widze znacznych różnic pomiedzy politykierstwem naszym i ichnim. Różnicą jest szlif którego się nabiera z latami i umiejętność gładkiego lawrowania. Tego jeszcze u nas nie ma, ale jesteśmy na dobrej drodze. I tu zastanowiłam się nad emotikonem, bo nie wiem czy bardziej mnie to śmieszy, czy męczy i drażni.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 19:06
    fedorczyk4 napisała:

    > Ertesie dziękuję za dobre słowo trafiło mi wprost do "serdła":-)
    > Marysiu, ja ma wrażenie dyskutując z Tobą, że Ty nie oceniasz całokształtu wypo
    > wiedzi tylko odnosisz sie do poszczególnych zdań. Nawet niekoniecznie wyjętych
    > z kontekstu całokształtu, ale jednak tylko do zdań. Potem sie dziwisz, że ktoś
    > robi to samo.

    Sorry, ale to dlatego ze robie kilka rzeczy naraz.

    Co do Palikota to powiem szczerze ze bardzo zrazilam sie do niego rok temu . Nie lubie Kaczynskiego, ale wypowiedz ze go ustrzela i wypatrosza byla ponizej wszelkiej krytyki.
    Sama bedac wdowa potrafie sobie wyobrazic jak sie czula pani Gosiewska kiedy uslyszala od Palikota ze widziano jej s.p.malzonka chodzacego po dworcu we Wloszczowej.
    Gdybym ja nia byla i miala mozliwosc, to bym Palikota za te wypowiedz spoliczkowala. Publicznie!
    Tak wiec, przyznaje, jestem do niego uprzedzona.
    A co bedzie dalej, to czas pokaze.
  • fedorczyk4 13.10.11, 19:26
    Marysiu, rozumiem Cię jako wdowę. Ale błagam nie przenoś scichapękiem własnych odczuć na skalę polityczną. Tak się składa, że jedna z ofiar smoleńskiego wypadku była mi bardzo bliska prywatnie. Niemniej nigdy nie traktowałam wypowiedzi dookołasmoleńskich prywatnie. Tak nie można.
    Kaczyńskopodobni lecą na trumach w sposób haniebny, a Ty wypominasz to Palikotowi? Sorry nie rozumiem Cię, kilkanaście osób wyłącznie na tym weszło do Sejmu, a tylko jemu tego nie możesz zapomnieć?
    Przepraszm Cię, nie wiem jak boli utrata męża, bo mojego nadal mam i mam nadzieję że będę go miała aż do końca, ale moim skromnym zdaniem nijak się ma strata osobista do "dzieła" zmarłej osoby. Dla mnie Gosiewski był i niestety pozostanie karykaturą polityka. Szanuję ból jego bliskich, ale skoro już tak Cie zbulwersował Palikot versus Gosiewski to sprawdź jak ślicznie i skutecznie zadziałały dwie wdowy po nim i jego rodzice. Z dwojga zlego wolę heretyka Palikota od dwóch świętych wdów które przed wypadkiem żarły się jak dzikie psy o alimenty:-(
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 19:48
    Fedoro, ja prywatna osoba pisze szczerze na prywatnym forum co mysle na temat tego i owego polityka , ale moje tutaj pisanie na skale polityczna nie ma zadnego wplywu przeciez, moze tylko na moje osobiste wybory przy urnie.

    To ze jestem uprzedzona do Palikota nie oznacza przeciez automatycznie ze Kaczynskiego popieram czy ze zapomnialam nie tylko jego jazdy na trumnie do wyborow, ani haniebnych scen przed Palacem ani calych fatalnych lat jego kadencji. Nie zapomnialam kto to jest tez Ziobro i Macierewicz i predzej mi kaktus na rece wyrosnie niz ja kiedykolwiek na Kaczynskiego zaglosuje.

    Nie zapomnialam o tym kim byl Gosiewski, ale niechby nawet byl najgorszym politykiem jakiego znala Rzeczpospolita, to jego rodzina miala prawo do zaloby po nim a Palikot mial obowiazek to uszanowac.
  • fedorczyk4 13.10.11, 20:05
    Marysiu, moje posty nie mają na celu udowodnienie Ci, ze jesteś pisiarą.Wiem że nie jesteś. Ja tylko skromnie staram się nawrócic Cię na otwartość która jest głęboko w Tobie.
    Co do tematu to ani Palikot, ani nikt inny nie ma obowiązku szanować kogos kto zmarł, tylko dlatego że zmarł.
    To nie Plaikot nie uszanował żałoby, to rodzina na niej ohydnie popłyneła
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 13.10.11, 21:35
    fedorczyk4 napisała:

    > Marysiu, moje posty nie mają na celu udowodnienie Ci, ze jesteś pisiarą.Wiem że
    > nie jesteś. Ja tylko skromnie staram się nawrócic Cię na otwartość która jest
    > głęboko w Tobie.
    > Co do tematu to ani Palikot, ani nikt inny nie ma obowiązku szanować kogos kto
    > zmarł, tylko dlatego że zmarł.

    Ale ma niepisany obowiazek uszanowac uczucia osob dla ktorych Gosiewski nie byl politykiem, byl synem (zdaje sie ze matka Gosiewskiego jeszcze zyje), ojcem, mezem.

    > To nie Plaikot nie uszanował żałoby, to rodzina na niej ohydnie popłyneła

    To Palikota w zaden sposob nie usprawiedliwia.
  • swiatlo 13.10.11, 17:34
    fedorczyk4 napisała:

    > Napisałaś: Do poważnej polityki to jednak dużo za mało.
    > Sorry, ale od kiedy to polityka jest poważna i do od kiedy to do prowadzenia po
    > lityki jest potrzebna powaga?
    > Jeśli podrzędny drugoplanowy aktor mógł zostać przy pomocy wspaniałych doradców
    > prezydentem światowego imperium, jeśli wąsaty psychopatyczny kurdupel, a nawet
    > dwóch psychopatycznych wąsatych kurdupli, mogło decydować o losie świata i uśm
    > iercić miliony ludzi, to sorry, ale o jakiej poważnej polityce Ty mówisz. Od ki
    > edy to "poważna odpowiedzialna polityka" o czymkolwiek decyduje? Nie daj sie zw
    > odzić. O tym jaki będzie świat decydują ci którzy potrafią dobrze się sprzedać
    > i pociagnąć za sobą tlum baranów i owiec. Rolą inteligenta, jeśli tak ją chce p
    > ostrzegać, jest jest krytyka sytuacji i hamowanie biegu baranów. A jeśli nie ch
    > ce to niech szczęśliwy i bogaty będzie i długo żyje:-)

    Świetnie powiedziane. Samemu to mi się pchało na język jak przeczytałem Marię. Co to oznacza "poważny polityk"? Może definicja, Mario?
    Czy uważasz na przykład Kaczyńskiego za bardziej "poważnego"? Na jakiej zasadzie? W czym on jest bardziej "poważny"? Dla mnie jest na odwrót. To właśnie Kaczyński wzbudza mój strach swoją niedojrzałością i niepowagą. To on jest dopiero niebezpieczny! A w czym Wałęsa był bardziej dojrzały? O Bushu już nawet nie wspominając.
    W polityce akurat zauważyłem na odwrót. Im ktoś bardziej "poważny", tym bardziej nieudaczny. W polityce właśnie ta brak przewidywalności decyduje o charyzmie i cechach przywódczych. A techniczne szczegóły są na codzień rozwiązywane przez specjalistycznych urzędników. Tych jak najbardziej "poważnych". A wódz ma tylko pociągać tłumy, umieć negocjować i wyznaczać kierunki.
    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 13.10.11, 17:57
    swiatlo napisał:


    > Świetnie powiedziane. Samemu to mi się pchało na język jak przeczytałem Marię.
    > Co to oznacza "poważny polityk"? Może definicja, Mario?

    To ktos kto nie potrzebuje tanich efektow, ostrego jezora , dokopywania innym . Na dzisiejszej polskiej scenie politycznej to np. Tusk.

    > Czy uważasz na przykład Kaczyńskiego za bardziej "poważnego"? Na jakiej zasadzi
    > e? W czym on jest bardziej "poważny"? Dla mnie jest na odwrót. To właśnie Kacz
    > yński wzbudza mój strach swoją niedojrzałością i niepowagą. To on jest dopiero
    > niebezpieczny! A w czym Wałęsa był bardziej dojrzały? O Bushu już nawet nie wsp
    > ominając.

    Nie znosze Kaczynskiego a Walesa byl politykiem zupelnie z przypadku.

    > W polityce akurat zauważyłem na odwrót. Im ktoś bardziej "poważny", tym bardzie
    > j nieudaczny.

    Owszem, dlatego Mazowieki nie mial szans. Bo wada demokracji jest to ze przecietny wyborca ma bardzo przecietne wyksztalcenie :)

    W polityce właśnie ta brak przewidywalności decyduje o charyzmie
    > i cechach przywódczych.

    ..... co sie czesto katastrofalnie konczy.

    A techniczne szczegóły są na codzień rozwiązywane przez
    > specjalistycznych urzędników. Tych jak najbardziej "poważnych". A wódz ma tylk
    > o pociągać tłumy, umieć negocjować i wyznaczać kierunki.

    Ja nie chce "wodza" , ja chce powaznego, madrego premiera i prezydenta. Nic wiecej.
  • pierdoklecja_prutka 13.10.11, 18:15
    Marysiu, jaki pan taki kram. Musimy się na razie zadowolić politykami niemądrymi i niepoważnymi, ale odwagi. Już jest lepiej zdecydowanie, bo już przestały się zdarzać religijne ekscesy dokonywane pod osłoną nocy, o którychc tutaj napisał Pyton. Jednakowoż w dobroduszności swojej pomijając żenujące szczegóły owego wydarzenia, które ja jednak z przyjemnością przytoczę. Otóż pan ów, nie dość że się nocą zakradł aby krzyż powiesić, to jeszcze się przy okazji spierdolił z krzesła wyrywając futrynę u drzwi. Moim zdaniem to wyczerpuje całkowicie definicję słów "niepoważny", "niemądry" no a także kilku innych słów, mianowicie "żenujący", "zidiociały" oraz "przejawiający całkowity brak szacunku dla symboli religijnych".
    Teraz pozostaje jedynie ten zdysrespektowany w ten sposób symbol zdjąć i przenieść w odpowiedniejsze dla niego miejsce, mianowicie na przykład do jednego z pobliskich kościłów. Krótko i słodko, po czym trzeba się natychmiast zabrać za dekryminalizację marijuany. Aby policja nie podbijała sobie wyników wykrywalności aresztując "chłystki za listki" tylko się zajęła poważniejszymi sprawami, na przykład kradzieżami, pobiciami, i innymi przejawami bandytyzmu i zchamienia.
    --
    wasza pierdo
  • ertes 13.10.11, 18:20
    Czasami potrafisz pozytywnie zadziwic :)
  • jutka1 13.10.11, 18:29
    Kto Cię potrafi pozytywnie zadziwić, Ertesie? :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 13.10.11, 18:32
    jutka1 napisała:

    > Kto Cię potrafi pozytywnie zadziwić, Ertesie? :-)
    >

    Dorotka :)
  • maria421 13.10.11, 19:19
    pierdoklecja_prutka napisała:


    > Teraz pozostaje jedynie ten zdysrespektowany w ten sposób symbol zdjąć i przeni
    > eść w odpowiedniejsze dla niego miejsce, mianowicie na przykład do jednego z po
    > bliskich kościłów.

    A gdyby tak sami poslowie zechcieli przeglosowac czy sobie zycza zeby tez krzyz zostal zdjety czy nie?
    Demokratycznie i elegancko by bylo.

    Krótko i słodko, po czym trzeba się natychmiast zabrać za de
    > kryminalizację marijuany. Aby policja nie podbijała sobie wyników wykrywalności
    > aresztując "chłystki za listki" tylko się zajęła poważniejszymi sprawami, na p
    > rzykład kradzieżami, pobiciami, i innymi przejawami bandytyzmu i zchamienia.

    Ja mam z tym problemy. Co innego depenalizacja posiadania paru gram trawki na wlasny uzytek, a co innego legalizacja narkotykow, nawet miekkich. Zdaje sie ze nawet Holandia ma zamiar zmienic wlasne, najbardziej liberalne prawo w tym zakresie.
  • swiatlo 13.10.11, 18:17
    maria421 napisała:

    > Ja nie chce "wodza" , ja chce powaznego, madrego premiera i prezydenta. Nic wiecej.

    Widzisz Mario, na razie to żaden polityk nie ubiega się o Twoją aprobatę zanim wejdzie na polityczną scenę. Tak więc Twoja opinia na temat "powagi" to nic innego jak Twoje własne elekcyjne preferencje. Na tym polega właśnie demokracja. Rozumiem więc że głosujesz na Tuska jak to napisałaś - i bardzo dobrze! Ale dlaczego daje to Tobie prawo dyskredytować oponentów?
    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 13.10.11, 19:09
    swiatlo napisał:


    > Widzisz Mario, na razie to żaden polityk nie ubiega się o Twoją aprobatę zanim
    > wejdzie na polityczną scenę. Tak więc Twoja opinia na temat "powagi" to nic inn
    > ego jak Twoje własne elekcyjne preferencje. Na tym polega właśnie demokracja. R
    > ozumiem więc że głosujesz na Tuska jak to napisałaś - i bardzo dobrze! Ale dlac
    > zego daje to Tobie prawo dyskredytować oponentów?

    Wlasnie napisalam Fedorczykowi dlaczego jestem uprzedzona do Palikota.

    A prawo do dyskretydowania kandytatow na forum to moje prawo gwarantowane wolnoscia slowa. Ot co! :)
  • fedorczyk4 13.10.11, 19:34
    > A prawo do dyskretydowania kandytatow na forum to moje prawo gwarantowane wolno
    > scia slowa. Ot co! :)

    Ależ oczywiście!
    Co do trawki to ja nie mam watpliwości. Zacytuję moja Synusiową która nie używa:
    Używanie powinno być legalne od 21 roku życia.
    Wszystko co jest nielegalne staje sie podmiotem nielegalnego handlu, z ktorego państwo nie czerpie zysku. Ponieważ używki nie da się wyeliminować należy ją zalegalizować. W jakich ramach, to już powinien zadecydować mądry legislator.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • swiatlo 13.10.11, 19:46
    Proponuję aby admin założył nowy wątek jako kontynuację tego bo już przekroczyliśmy zarówno granicę drzewka, jak i granicę 100 postów.

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • kan_z_oz 14.10.11, 04:29
    Adminowie chyba spia jeszcze. Skorzystam wiec ze sposobnosci tego juz rozrosnietego poza limity watku i sie dopisze.
    Prosze, prosze i oto odnalazla sie Fedorczyk ze swoimi skrzetnie schowanymi do tej pory zdolnosciami trafnego pisania o polityce RP...haha
    Swiatlo - jestes zadowolony? Powinienes. Wyraziles przeciez zyczenie powrotu do lat mlodzienczych dyskusji, konstruktywnych i budujacych nadajacych glebszy sens zyciu?..."i cialo stalo sie slowem". Mysl wyrazona w glebi serca i przelana na papier natychmiastowo sie realizuje. Jestem pewna, ze takie wlasnie jest glebsze znaczenie tego biblijnego "proscie a bedzie Wam dane."

    Zgadzam sie Fedoro z Toba w calosci. Sama nie reprezentuje wobec polityki Polski obecnie zadnej sympatii czy antypatii. Antytpatie jesli juz to mam i zawsze mialam do metod stosowanych przez niektorych osobnikow.
    Nie zajmujac sie politka, obserwuje Polske z perspektywy tego co nazywam rozwojem swiadomosci. Innymi slowy interesuja mnie reakcje postaci w przeroznych sytuacjach.

    Zauwazam, ze takowe w glownej mierze oscyluja pomiedzy dwoma ekstremalnymi koncami, gdzie po srodku jest niewiele lub prawie nic. Jest albo bardzo dobrze, albo bardzo zle - w uproszczeniu to ujmujac.
    Dlatego Twoje spojrzenie mnie ogromnie satysfakcjonuje. Nie z perspektywy tego, ze lubisz to dobre lub nie lubie wiec zle, ale wlasnie tego wyjscia poza swoje male 'ego' aby zobaczyc to tez z perspektywy tych, ktorych opinie nam nie pasuja.

    Jest to konieczna umiejetnosc aby dokonywac analiz czy oceny sytuacji, ktore sa trafne i nie drazniace dla innych. Nic czlowieka obecnie tak nie sierdzi, jak czytanie opinii, ktore sa zgrabnie ulozone pod katem wlasnych okolicznosci. Tak szybko jak zmianiaja sie okolicznosci zmienia sie tez opinia - tfuj, nie lubie tego.

    Kazdy z Nas przeciez nosi swoj wlasny tobolek doswiadczen zyciowych, ktore osobiscie dla kazdego z Nas sa ciezarem czy wyzwaniem. Nikt nie siedzial w jaskini pod kamieniem aby nagle znalesc sie w obecnycm punkcie w swoim zyciu. Rozciaganie materialu tak to nazywam dokonuje sie na kazdym. Test jest zawsze do granicy wytrzymalosci i boli. Jest to tez tylko osobista decyzja gdy ktos zaklada, ze jego okolicznosci sa tak ciezkie, ze ma prawo do jakichs ulg, koncesji zyciowych, czy zauwaza i opisuje tak, ze to rezonuje u wiekszosci ludzi.

    Mysle, ze cena kompromisu jest zawsze bardzo wysoka. Dla mnie kompromisem w Polsce zawsze bylo wejscie KK do zycia politycznego. Nawet grubo przed 89 rokiem sie to ze mna klocilo i jednoczesnie odganialo od instytucji daleko i skutecznie. Jest to wiec nasza hipokryzja, ze nie przeszkadzalo nam to wowczas, bo bylo wazne aby obalic komune. Bylo wazne ale nie za wszelka cene, i nie za cene dopuszczenia KK do wladzy. Obecnie KK nie robi w sumie nic innego. Robi to samo co 25 lat temu, 10 czy 5 - miesza w polityce. Nie dziwie sie tez, ze obecnie sa coraz bardziej rozsierdzeni i w despreracji. W koncu chodzi o utrzymanie dotychczasowego poziomu zycia. Nikt nie chce stracic i zyc gorzej.

    Oczywiscie to nauwa to pytanie czy istanie religii jako zorganizowanych instytucji ma obecnie jeszcze jakiejs miejsce? Moim skromym zdaniem, jest go bardzo niewiele. Ogolnie i zbiorowo to religie wyrzadzaja obecnie wiele szkody, bo roznia ludzi zamiast ich jednoczyc. Wszystko jedno co maja w dogmatach. Praktyczne dzialania sa u wiekszosci nastawione na konflikt i sa na bazie strachu. Robia tez wode z mozgu tym ktorzy emocjonalnie sa niestabilni czy wprost ludziom psychicznie wymagajym pomocy.

    Ogolnie to np w Australii takowe zdaly sobie mniej czy wiecej z tego sprawe i wrocily do pracy u podstaw, czyli zajmuja sie rozwojem duchowym, nie wchodzac w zycie czy poza mury wlsnych instytucji. Jakiekkolwiek ich opinie w kwestiach politycznych in vitro, aborcji itp. itd sa bardzo niemile widziane przez wiekszosc spoleczenstwa. Nie ma na nie juz prawie zadnego miejsca.
    Mysle, Fedorczyku, ze do tego Jasio sie bardziej odnosil niz do samych burd w sejmie czy senacie.

    Polska w swietle tego co napisalam jest juz normalniejszym krajem - tak go odbieram wizytujac np czesc rodziny na poludniu Polski, ktore dla mnie jest kolebka 'moherland'. Wypadam tez stamtad z pospiechem, coby mnie jako pchly nie oblazlo.

    Pisuj wiec, bo ludziom nalezy tlumaczyc spokojnie i wieeele razy...haha

    Kan




  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 02:07
    A stokrotka to pani-i-toto no i jeszcze pare innych...

    Czaes skarbie ;)
    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 02:13
    Nie po to sie zmienia nicki aby tak wszyscy i caly universum sie zwiedzialy...tak ot po prostu
    Ale dzis mam to w nosie...wszystko mam w nosie...tak dziwno mi...


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • swiatlo 13.10.11, 02:17
    kielbie_we_lbie_30 napisała:

    > Nie po to sie zmienia nicki aby tak wszyscy i caly universum sie zwiedzialy...t
    > ak ot po prostu
    > Ale dzis mam to w nosie...wszystko mam w nosie...tak dziwno mi...

    Dobrze by było jakby zmiana nicka to było to samo co urodzenie się na nowo. Włącznie ze zdrowiem.
    Niestety zmieniamy nicki, ale stare i te same kule u nogi dalej się ciągną...



    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 02:31
    swiatlo napisał:

    > kielbie_we_lbie_30 napisała:
    >
    > > Nie po to sie zmienia nicki aby tak wszyscy i caly universum sie zwiedzia
    > ly...t
    > > ak ot po prostu
    > > Ale dzis mam to w nosie...wszystko mam w nosie...tak dziwno mi...
    >
    > Dobrze by było jakby zmiana nicka to było to samo co urodzenie się na nowo. Włą
    > cznie ze zdrowiem.
    > Niestety zmieniamy nicki, ale stare i te same kule u nogi dalej się ciągną...
    >
    >
    >

    Pewnie mi sie udalo jesli nie skojarzyles ;)


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • maria421 13.10.11, 08:26
    swiatlo napisał:


    > Jezus Maryja jakiej klęski? :)

    Dawniej byles bardzo bojowniczy, a teraz tak jakbys sie dawal niesc pradowi czasow.
  • ertes 12.10.11, 17:39
    > W krajach o zaawansowanej demokracji, zwłaszcza w krajach anglosaskich, praca w
    > parlamencie to ciężki kawałek chleba, która przynosi wymierne efekty

    Ze przepraszam co przynosi?

    Niestety
    > ale w polskim Sejmie nadal deputowani zajmują się miesiącami, latami pierdoła
    > mi wydając na to publiczne pieniądze. a przy tym są kłótnie, wyzwiska, istny cy
    > rk. Po prostu chamstwo.

    *Tylko* w polskim parlamencie? Czy to zart?
  • janek_z_sydney 12.10.11, 19:59
    > *Tylko* w polskim parlamencie? Czy to zart?
    Nie napisałem, że> *Tylko* w polskim parlamencie. Proszę nie przeinaczaj i nie sugeruj tego czego nie napisałem lub powiedziałem.

    Nadal podtrzymuję to co napisałem, że: >W krajach o zaawansowanej demokracji, zwłaszcza w krajach anglosaskich, praca w parlamencie to ciężki kawałek chleba, która przynosi wymierne efekty.
    Uważam, że społeczeństwa w krajach anglosaskich są bardziej pragmatyczne i jeżeli coś robią to przynosi to efekt na wiele, wiele lat i nie trzeba tego co kilka lat zmieniac lub poprawiac.Takie są moje wrażenia i spostrzeżenia. Chyba mi wolno miec swoją opinię?

    A jeżeli chodzi o: >Nieraz też wydaje mi się, że Demokracja zaszła w ślepy załułek: mniejszośc chce narzucac wolę wiekszości.
    to mnie zle zrozumiałeś. Nie miałem na mysli frekwencji w wyborach, miałem na myśli to co zauważyła Maria, że mniejszośc o takich czy innych poglądach, orientacjach czy wartościach chce nieraz narzucac wolę wiekszości.
    Napisałem "nieraz" i proszę tak to rozumiec. A poza tym staram się szanowac ich poglądy, orientacje czy wartości.
  • i.p.freely 12.10.11, 22:03
    Wybory wyborami a 1% i tak rzadzi, tak w Polsce jak i nade wszystko w tych "wysoko rowinietych krajach anglosaskich", finansujac obie strony tego obwoznego cyrku.
  • ertes 12.10.11, 22:46
    Nic nie przeinaczam tylko taki wniosek mozna wyciagnac z tego co napisales.

    Opinie swoja mozesz miec jaka chcesz ale skoro wypowiadasz ja na forum to licz sie z tym ze znajdzie ktos kto ma inna...
    Mieszkam w kraju anglosaskim i widze jakie to "wymierne" efkty przynosi praca w parlamencie: czasami bardziej a czasami mniej. Watpie zeby Polska byla jakims ewenementem tutaj.

    Placzesz cos z ta demokracja. Niewazne w sumie.
  • ertes 13.10.11, 01:29
    bo widze ze na wspominki sie zebralo i sie robi placzliwie :)
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 01:38
    No cuz, starzejemy sie ;)


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kan_z_oz 13.10.11, 02:22
    i do tego starzejemy sie wspolnie...haha 10 lat fju fju, to dluzej niz niejedno malzenstwo.

    Poza tym to nie lubie tego slowa bo mi sie kojarzy, ze z racji przejmowania tradycji rodzinnych i ich kultywowania tez bede upierdliwa stara wiedzma. A goowno, nie bede mam zamiar wlasnie na odwrot. Niemniej patrzac w lazience w lusterko to widze, ze grawitacja dziala i dlugotrwale takowej dzialanie obciaga niestety pewne czesci. Ale to tylko na zewnatrz. Powloczka wiec ulega zniszczeniu, za to wrocilam do wszystkich 'glupawych' zwyczajow z lat mlodzienczych i czuje sie z tym bardzo dobrze. Precz wiec ze slowem 'starzejemy sie'...hahaa

    Poplakac wiec sobie od czasu zdrowo mozna.

    Kan
  • kielbie_we_lbie_30 13.10.11, 02:36
    Nie bede sie tlumaczyc z plakania...wlasnie jestem w okresie gdy jakis rozdzial sie zamyka..i musze sobie z tym poradzic. tak ja my wszyscy gdy dochodzimy gdzies tam ( nie uzywajac sloa : starzejemy sie) bo to nie my sie starzejemy tylko oni...
    Ale...zanim ja sie zestarzejem to Cie kanie odwiedze. Punkt i kropka i ide spac

    Pa



    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kan_z_oz 13.10.11, 02:41
    Ja sie tutaj bardzo ciesze z gosci, tylko malo kto tak daleko zaglada. Spij slodko Szwedziu...hihi

    Kan
  • pierdoklecja_prutka 13.10.11, 12:00

    ... co tu się wypisuje na tym wątku! Jakieś posądzenia i blasfemie straszne. Jestem przysypana bulwersem.
    Pytun mi coś wieczorem nadmienił, iż zostałam tutaj posądzona o pisywanie na roberetowym bisie, ale nie uwierzyłam Mu.
    No i patrzę a tu zdrada! Kiełbij mnie przypisał tamże, a ja przecież od zawsze nie cierpiałam robereta i prędzej bym mchem porosła z gruzłami niżbym pisywała w jakimkolwiek jego forum. Yuck! Jeszcze od zanim wybuchła cała ta niesmaczna afera z gastroluksem o którym wzmiankował swiatlo, czy innym czopkiem doodbytniczym. I rację świętą miałam, bo jak widać, wszyscy się w końcu spotkaliśmy tutaj, na P2.


    --
    wasza pierdo
  • chris-joe 15.10.11, 07:16
    Wiara w samoistne przemiany ot tak, bo sie ni stad niz zowad spoleczenstwu oko trzecie otwarlo- to bez przesady, drogie kolezenstwo.
    Jesli Biedron i Grodzka znalezli sie w Sejmie, to tylko dlatego, ze od ponad dwoch dekad byla Lambda, gejparady (tak jest, te z piorkiem w dupie), krzyki, wrzaski, nawolywania, tlumaczenia, kamienie i jajca, wybrzydzanie, ze niby tak, ale wlasciwie to nie, ze wlasciwie to nie, ale czemu nie tak.
    Temat sie tak wlasnie oswoil, na tej fali sie wypelzalo z szaf, "afiszowalo", "promowalo", "narzucalo". Po to, by wreszcie B. i G. stali sie niemal mejnstrimowi.

    Nie dawno na Kubie wpadlem na grupke polskich powiatowych gowniarzy z Londynu, pogadalismy, posmialismy sie, popili. Po paru dniach chlopak mi mowi, ze kilka lat temu w PL to w morde moze by mi nie dal, ale pogadac by sie nie dalo, ale po tych paru latach w UK i paru dniach w moim towarzystwie na Kubie to jestem zajebisty i cool i zdrowko jeszcze raz.

    Ale zeby nie bylo za slicznie z ta polska normalnoscia: wyczytalem wlasnie, ze aptekarze w RP chca kodeksu etycznego, czy jakos tak, jak lekarze, ktory pozwalalby im odmawiac sprzedazy towarow nieposiadajacych papieskiego placetu.

    To ja od jutra jako listonosz religijne wydawnictwa mam wysylac na zwalke? Tak sie pytam retorycznie.


    --
    Atenção, curva perigosa!
  • ewa553 15.10.11, 08:49
    Dawno Cie tu nie bylo, ce-jocie. Opowiedz co sie dzialo.
    Co do Twojego postu: Twoj rozmowca z Kuby to musial byc wyjatkowy mlot. Mowi, ze jest "nawrocony", tolerancyjny? A niech go licho, jesli mial kiedys problem z rozmowa z gejem...
    --
    carpe noctem
  • maria421 15.10.11, 10:20
    Chris, Biedroniowi nikt praw obywatelskich nigdy nie odbieral, pani Grodzkiej po operacji zmiany plci tez nie. Biedron jest pierwszym gejowskim aktywista w Sejmie, ale zaloze sie ze nie jest pierwszym gejem w Sejmie.

    Ciekawa jestem jednak jaki stan musi osiagnac Polska zeby uznac ja za kraj "normalny".

    W Niemczech mamy homoseksualnego ministra spraw zagranicznych oraz wybranego niedawno na trzecia kadencje homoseksualnego burmistrza Berlina, zwiazki jednoplciowe sa juz od jakiegos czasu zalegalizowane.

    Tymczasem podczas niedawnej wizyty papieza w Berlinie, gdzie wital go m.inn. ow burmistrz, organizacje GLBT urzadzily antypapieska manifestacje, z tego co pokazywala TV bardzo wulgarna , zreszta.

    Wiec kiedy nastapi "normalnosc" skoro nawet w gay friendly Niemczech organizacje GLTB ciagle jeszcze uwazaja ze musza protestowac i manifestowac?
  • swiatlo 20.10.11, 23:14
    chris-joe napisał:

    > Jesli Biedron i Grodzka znalezli sie w Sejmie, to tylko dlatego, ze od ponad dw
    > och dekad byla Lambda, gejparady (tak jest, te z piorkiem w dupie),

    Sorry, ale jak będę widział piórko w dupie w miejscu publicznym, niezależnie czy to w dupie męskiej czy żeńskiej, to jednak będę prosić policję o interwencję...
    W zamkniętym klubie nocnym to niech każdy sobie nosi tyle piórek w dupie ile mu się tam zmieści, ale na ulicy to raczej nie... :)

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • ertes 20.10.11, 23:25
    O tyle o ile rozumiem skad sie biora Pride parady to jednak ich format jest obrzydliwy. Pride to chyba tam jest niewiele chyba ze pride jest pokazywanie publicznie genitaliow.
    Wiekszosc straight chodzi tam po to zeby sie pogapic na cyrk a chyba nie to chodzi.
  • ertes 19.10.11, 23:47
    Normalnieje chocby dlatego ze teraz, dzieki Palikotowi, zaczynaja sie przygladac dochodom kosciola i co wazniejsze zaczynaja o tym pisac bo wczesniej sie bali:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10498438,Ile_dostaje_od_panstwa_polski_Kosciol__Duzo__A_chce.html
    Ostatnia propozycja podatku 1% jest po prostu bezczelna.
  • maria421 20.10.11, 09:17
    GW wali po oczach suma ponad 3 mlrd zlotych i czytelnik to polyka bez zastanowienia, tymczasem :

    "na państwowe dotacje dla katechetów oraz na katolickie uczelnie, szkoły i przedszkola państwo wydaje 1,63 mld zł. Same tylko wynagrodzenia katechetów uczących religii rzymskokatolickiej w szkołach podstawowych, średnich i gimnazjach sięgnęły w poprzednim roku szkolnym ponad 1,1 mld zł. Na kościelne uczelnie budżet wydał 180 mln zł. Na przedszkola i szkoły - prawie 300 mln zł. Z kolei na pensje kapelanów i innych duchownych w wojsku i służbach mundurowych wydano ponad 21 mln zł.!"

    Utrzymanie jednego ucznia w szkole panstwowej obciaza budzet srednia kwota 5 tys zl.
    W szkolach katolickich w roku 2009/2010 bylo razem 55.323 uczniow:
    wnk.kuria.zg.pl/szkoly_katolickie_w_polsce.html
    Jezeli szkoly katolickie zostana zlikwidowane, to ich uczniowie przejda do panstwowych szkol , co jednakowo obciazy budzet panstwa.

    Poniewaz dochody kosciola z tacy czy za sluby itd. budzetu nie obciazaja, szkoly katolickie obciazalyby budzet mniej wiecej w takim samym stopniu, to z tych ponad 3 mlrd zostaje zaledwie jedna trzecia- wydatki budzetowe na lekcje religii i na kapelanow. I nad tym mozna dyskutowac, nie zapominajac jednak ze te wydatki sa pokrywane w ok. 90% z kieszeni katolikow bo taki jest ich procent w Polsce.

    Podatek 1% mialby, z tego co ja rozumiem , byc dobrowolny, tak jak jest to we Wloszech.
  • blues28 20.10.11, 12:59
    Hmm, ale dlaczego w ogóle panstwo ma sie dokladac do kosciola? Kosciól, jak i inne stowarzyszenia powinien utrzymywac sie sam.
    Bo ja nie rozumialam i dalej nie rozumiem dlaczego wyplaty katechetem ida ze skarbu panstwa? Katechetów wybiera ikosciól a nie Min.Edukacji, program nauczania ustala kosciól. Dlaczego zatem panstwo za to placi?
    W Hiszpanii sa szkoly katolickie, owszem, ale to sa centra prywatne i jak ktos chce do takiej szkoly posylac dzieci, to placi czesne. Bardzo wysokie. Generalnie to sa bardzo dobre szkoly ale panstwo ich nie finansuje, jedyna ingerencja Min Edukacji dotyczy programu nauczania.
  • jutka1 20.10.11, 13:14
    O pozwolę sobie podpisać się pod Bluesem (witaj, Bluesie! :-D) rencyma i nogoma.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • kan_z_oz 20.10.11, 13:42
    O Blues sie odnalazla - jak sie ciesze. Witaj.

    W Australii tez podobnie. Rzad nie doklada do zadnej religii. Te jednakze nie bedac organizacjami zorientowanymi na zyski, korzystaja z innych regul podatkowych. Oznacza to, ze placa podatku malo lub wcale, bo ogolnie ich nie stac. Koscioly sa utrzymywane przez wiernych oraz ich dzialalnosc. Jesli dzialalnosc jakiejs religii zaczyna sie przeistaczac w tluczenie 'kapuchy' czyli zarobkowanie, to urzad skarbowy siedzi takiej religii od razu na doopie. Obecnie zajmuja sie bardzo intensywnie sajentologia. Wyglada na to, ze zmusza ich do wyrowania wynagrodzen wstecz ochotnikom, ktorzy przez dlugie lata wierzyli, ze ich kosciol jest biedny. Okazalo sie, ze biedny nie jest. Wierni wiec na oczy przejrzeli i stukaja sie w czola wlasne, ze pozwoli sobie zapierniczac za darmo prawie latami, podczas gdy glowno-dowodzacy latali sluzbowym jetem i zycli w luksusie...hahaha
    Konktretnie urzad skarbowy czyli ATO prowadzi sprawe, ze oszukany pracownik kosciola, to oszukany podatnik, ktory nie odprowadza podatkow, a korzysta z ulg przyslugujacych tym, ktorzy pobieraja takowe z racji niskich dochodow...haha
    Kocham ten kraj.

    Kan
  • maria421 20.10.11, 13:56
    Witaj Bluesie, ciesze sie ze znow sie tu pokazalas.

    Co do tematu dokladania to oczywiscie panstwo nie musi, bo panstwa nikt do tego nie zmusza, panstwo samo ustala prawo i budzet poprzez demokratycznie wybranych przedstawicieli. Iles tam lat temu panstwo poprzez demokratycznie wybranych przedstawicieli zdecydowalo o nauczaniu religii w szkolach i taki stan prawny jest nadal aktualny, ale moze sie zmienic jezeli kiedys panstwo , zawsze poprzez demokratycznie wybranych przedstawicieli zdecyduje inaczej.

    Tak to wyglada w demokracji, ktora , na szczescie, w Polsce mamy.

    Ja tylko zwracam uwage, ze z tych ponad 3 mlrd rocznych dochodow kosciola ktorymi GW wali po oczach, z budzetu pochodzi zaledwie jedna trzecia, a ta z kolei jest finansowana w 90% przez katolikow, bo taka jest ich przyblizona ilosc w Polsce.

    Osobiscie uwazam za najlepsze rozwiazanie dobrowolne opodatkowanie sie czlonkow kosciola (kosciolow) , wtedy ateisci byliby spokojni ze ani grosik z ich pieniedzy nie idzie na kosciol.

  • ertes 20.10.11, 17:57
    A ta wogole to ksiaze mieli za darmo uczyc religii w szkolach ale po cichu, bo nikt sie nie odwazyl zaprotestowac, placi im sie jakies ogromne sumy.
    Religia miala byc na pierwszej lub ostatniej lekcji zeby te dzieci ktore nie chca mogly ppojsc do domu. Oczywiscie nic takiego nie ma miejsca.
    Moja siostrzenica, (15 lat) mowila ze kilka lat temu wszyscy chodzili na religie. Teraz ponad 50% dzieciakow biega po szkole w czasie lekcji religii. I podsumowanie 15-latki? "Takich glupot jak ksiadz opowiada to nikt niechce sluchac".
    Dobrze ze na KK padl blady strach choc staraja sie tego nie pokazac bo pokolenie idace pokolenia nastolatkow da im niezlego kopniaka za kilka lat. 10% Palikota to jest przedwiosnie.

    A wracajac do podatkow na kosciol to wedlug mnie jest to skandal zeby taka instutucja byla utrzymywana przez panstwo. O pazernosci juz nawet ie ma co wspominac.
  • ewa553 20.10.11, 18:24
    troche pieprzysz ertes. Jesli by ksieza za darmo nauczali, to z czego by mieli zyc? Wykonuja prace, to im sie wynagrodzenie nalezy. Gdyby sie kosciol utrzymywal z podatkow, to by sam katechetow utrzymywal.
    Poza tym: skoro w Polsce nie ma podatku, to skad maja ksieza/kosciol brac na utrzymanie? No ale jesli panstwo im placi, to panstwo ich powinno jak kazdego innego podatnika rozliczac.
    Nie wiem jak to jest, moze ich rozliczaja? Wie ktos jak to w Polsce sie odbywa? Ale nie jakies "na pewno", "mysle, ze.." itd. Prosze o konkretne informacje.
    --
    carpe noctem
  • ertes 20.10.11, 18:44
    Wybacz Ewa ale to nie ja "pieprze".
    Przeczytaj tez artykul ktory przytoczylem wczesniej to bedziesz wiedziala jak kosciol w Polsce jest finansowany. To beda twoje "konkretne informacje".

    Gdy wprowadzano religie do szkol to bylo to pod warunkiem ze ksiedzom panstwo nie bedzie placic i byla to propozycja kosciola. Potem okazalo sie ze jednak chca pieniedzy i zaczeto ich oplacac. Ot, taka zwykla hipokryzja KK.
    Takze te twoje gadanie o wynagrodzeniu ksizy bo wykonuja prace to wlasnie pieprzenie. Poza tym jaka to do cholery praca??? Przeciez to ku**a ma byc "powolanie"!!!
  • ewa553 20.10.11, 19:01
    powolanie ertesie, to co innego. Taki ksiadz czuje powolanie do sluzby Bogu. . A uczenie gowniarzy to praca i to jeszcze jaka ciezka! Domyslam sie ze Twoja siostrzenica (czy bratanica) znakomicie potrafi ocenic jakosc lekcji. Ale jak jest z innymi? Wychodze z zalozenia ze sobie jeszcze przypominasz jak to bylo w szkole: nie kazdy nauczyciel potrafil w ciekawy sposob prowadzic lekcje i czesto sie mialo ochote pobiegac w tym czasie na zewnatrz. Tyle ze tylko z religii mozna sie urwac, a nie z biologii naprzyklad.
    --
    carpe noctem
  • blues28 20.10.11, 19:25
    No wlasnie Ewo, przeczytaj zalinkowany przez Ertesa artykul GW. Tam nie ma ...”mysle”, “wydaje mi sie”. Tam sa konkretne cyfry Funduszu Koscielnego jako stalej pozycji w rocznym budzecie panstwa.
    A oprócz tego, dodatkowo sa dotacje (nie obciazajace funduszu koscielnego) dla szkól i uczelni katolickich oraz wyplaty katechetów. Katechetów, którzy nie sa z ramienia Ministerstwa Edukacji ale pobory to juz maja z Min Edukacji.
    Ja razumiem, ze jak ktos nalezy do KK to broni jego postawy. To jest logiczne.
    Osobiscie nie pamietam momentu wprowadzenia religii do szkoly. Naprawde nie wiem czy bylo to takie demokratyczne. Zdaje sie, ze zadnego referendum w tym temacie nie bylo. Wprowadzono i juz. Troche jak z krzyzem w Sejmie powieszonym pod oslona nocy. Ale, ale ... zeby zdjac to trzeba rozruszac cala demokratyczna machine. Dlatego powatpiewam w przeniesienie religii do salek katechetycznych, choc moim zdaniem tam jest wlasnie miejsce na nauczanie religii.

    A propos: w pieknym miasteczku z gotyckim zamkiem, gdzie moja siostra latami nauczala w gimnazjum, zorganizowano uroczysty obiad z okazji Dnia Nauczyciela. Wsród rzeszy zaproszonych pedagogów byli tez ksieza katecheci i jeden z nich – jak mniemam najbardziej dostojny - zasiadl na czolowym miejscu i zarzadzil modly przed posilkiem. Recz miala sie w ubiegly piatek.
  • maria421 20.10.11, 19:56
    blues28 napisała:

    > No wlasnie Ewo, przeczytaj zalinkowany przez Ertesa artykul GW. Tam nie ma ...&
    > #8221;mysle”, “wydaje mi sie”. Tam sa konkretne cyfry Fundusz
    > u Koscielnego jako stalej pozycji w rocznym budzecie panstwa.

    pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
    > A oprócz tego, dodatkowo sa dotacje (nie obciazajace funduszu koscielneg
    > o) dla szkól i uczelni katolickich oraz wyplaty katechetów. Katechetów, którzy
    > nie sa z ramienia Ministerstwa Edukacji ale pobory to juz maja z Min Edukacji.
    >
    Bluesie, jeszcze raz- jezeli zamkniesz szkoly katolickie, to uczniowie przejda do szkol panstwowych, wiec dla panstwa bedzie to takie samo obciazenie budzetowe.

    > Ja razumiem, ze jak ktos nalezy do KK to broni jego postawy. To jest logiczne.
    > Osobiscie nie pamietam momentu wprowadzenia religii do szkoly. Naprawde nie wie
    > m czy bylo to takie demokratyczne. Zdaje sie, ze zadnego referendum w tym temac
    > ie nie bylo. Wprowadzono i juz.

    W Polsce mamy demokracje parlamentarna, czyli posrednia , a nie bezposrednia. Nie tworzymy praw przez referenda, lecz poprzez demokratycznie wybrane wladze.
    Wiec, nie "wprowadzono i juz". Wprowadzono z upowaznieniem mandatu wyborcow.

    Troche jak z krzyzem w Sejmie powieszonym pod o
    > slona nocy. Ale, ale ... zeby zdjac to trzeba rozruszac cala demokratyczna mach
    > ine.

    Powieszenie krzyza bylo glupim aktem samowoli. Trzeba bylo juz wtedy przeprowadzic glosowanie.

    Dlatego powatpiewam w przeniesienie religii do salek katechetycznych, choc
    > moim zdaniem tam jest wlasnie miejsce na nauczanie religii.

    Mnie jest wszystko jedno. Ja chodzilam na religie wlasnie do salki katechetycznej.
  • ertes 20.10.11, 20:08
    Ewa, z religii dzieci nie moga sie urwac bo dostana palke. O wlasnie, stopni tez mialo nie byc a wprowadzono. Kolejne oszustwo.
    Ksiadz? Uczenie gowniarzy??? No wlasnie... I co sie dziwic ze ci "gowniarze" maja dokladnie w dupie cale te nauczanie religii i kosciol skoro tak ich sie traktuje.
    A wracajac do lekcji religii to nadal, jakims cudem, sa dobrowolne wiec dzieciaki nie wybieraja tych lekcji. Nie musza sie "urywac".
  • kielbie_we_lbie_30 22.10.11, 11:16
    ertes napisał:


    > Ksiadz? Uczenie gowniarzy??? No wlasnie... I co sie dziwic ze ci "gowniarze" ma
    > ja dokladnie w dupie cale te nauczanie religii i kosciol skoro tak ich sie trak
    > tuje.

    Gdyby tu byl jak na fejsie przycisk "lubie to" to bym na niego nacisnela ;)


    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • maria421 20.10.11, 19:48
    Ertes, sam przeczytaj artykul to moze zrozumiesz ze kosciol nie jest utrzymywany przez panstwo.

    Ja sprobuje jeszcze raz wyjasnic punkt po punkcie:

    1. przedszkola i szkoly katolickie nie sa dodatkowym obciazeniem dla panstwa. Jezeli zostana zamkniete, to uczniowie przejda do panstwowych szkol na ktore panstwo tak samo lozy, jezeli nie wiecej.

    2. kapelani w wojsku (katoliccy, protestanccy, prawoslawni) wchodza w sklad wojska i sa utrzymywani przez MON. Zlikwiduj wojsko- nie bedzie kapelanow.

    3. Fundusz Koscielny (niecale 100 mln) jest przeznaczony m.inn. na konserwacje zabytkowych kosciolow, na wspomaganie dzialalnosci charytatywnej kosciola, na ubezpieczenie zdrowotne zakonnikow itp. Zgodzisz sie z tym ze zakonnik czy zakonnica tez maja prawo do opieki lekarskiej a zabytkowe koscioly nalezy konserwowac? Zreszta ten fundusz powstal jako rekompensata za wywlaszczenie kosciola przez komunistow. Podobno juz stracil racje bytu, OK; niech go zlikwiduja.

    4. Najwiekszym wydatkiem budzetowym jest oplacanie nauczycieli religii. Owszem, ksieza czy zakonnice moglyby to robic za darmo (i pewno robia, nie wiem) , ale moze po prostu nie ma wystarczajaco duzo ksiezy i zakonnic i ucza swieccy nauczyciele (tu moje pytanie- po jakich studiach?) , a tacy musza byc oplacani. Zlikwiduje sie nauke religii w szkolach- to oni zostana bez pracy.

    5. Ile kosciol zbiera od wiernych, to jest to sprawa miedzy wiernymi a kosciolem. Nie obciaza to budzetu, wiec niech to nikogo nie obchodzi.

    Ja sie o kosciol nie martwie. Kosciol przezyl juz komunistow, to i Palikota przezyje. Obojetnie czy religia bedzie nauczana w szkolach czy nie, czy Fundusz Koscielny zostanie zlikwidowany czy nie, czy wprowadza dobrowolny podatek na kosciol czy nie, czy zdejma krzyz z sali Sejmowej czy nie.

    Zadna inna instytucja nie utrzymala sie bez przerwy przez 2 tysiace lat.

    I wiesz co Ci powiem na zakonczenie? Rozsadni ateisci zdaja sobie sprawe z tego, ze gdyby nagle kosciol (koscioly) znikly, to zadne swieckie instytucje nie bylyby w stanie przejac po nich calej pracy charytatywnej, tej ktorej sie na codzien nie widzi. Pracy tysiecy siostr i zakonnikow ktorzy za "Bog zaplac" pracuja dla chorych, slabych, potrzebujacych pomocy. Rzeszy misjonarzy ktorzy buduja szkoly w krajach Trzeciego swiata. Na Haiti 80% szkol to szkoly utrzymywane przez koscioly protestanckie i katolickie.

    Ale po co ja to pisze, Ertes i tak tego nawet nie przeczyta.
  • swiatlo 20.10.11, 20:12
    maria421 napisała:

    > Ja sie o kosciol nie martwie. Kosciol przezyl juz komunistow, to i Palikota przezyje.

    Przeżył komunistów, i co więcej rozkwitł za komunistów. Bo miał społeczną legitimację. Bo był siłą jednoczącą naród przeciwko komunistom. Komuniści byli znakomitym sojuszkiem kościoła. Tak samo jak Niemcy czy zaborcy. Kościół lubi wojny i okupacje. W ogóle lubi katastrofy narodowe. Wtedy kwitnie na całego.
    Czy przeżyje Palikota? Tutaj nie chodzi o Palikota, ale o całe pokolenie które już kościoła nie potrzebuje, które nawet tego kościoła nie chce. A to może być dla kościoła ciosem okrutnym...

    Jeśli chodzi o szkoły, szpitale i hospicja, jest to bardzo konieczna i potrzebna inicjatywa. To jest coś co kościół powinien robić. I te instytucje powinny być wolne od opodatkowania, a nawet mogą się ubiegać o dotacje.
    W każdym innym przypadku, jak budowa kolejnych świątyń, to powinno się to robić ze społecznych darowizn. W ogóle kościół powinien być klasyfikowany jako instytucja wyższej użyteczności, czyli niedochodowa i niebiznesowa instytucja funkcjonująca z darowizn i nie podlegająca opodatkowaniu. Ponadto jeśli daję indywidualne datki na te instytucje to powinny one być odejmowane od moich dochodów przed rozliczeniem podatkowym. Czyli tak jak jest wszędzie.
    I co więcej - kościół powinien być na identycznej pozycji jak każda instytucja wyższej użyteczności. Żadnego uprzywilejowania konstytucyjnego czy prawnego.


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 20.10.11, 20:42
    swiatlo napisał:


    > Przeżył komunistów, i co więcej rozkwitł za komunistów. Bo miał społeczną legit
    > imację. Bo był siłą jednoczącą naród przeciwko komunistom. Komuniści byli znako
    > mitym sojuszkiem kościoła. Tak samo jak Niemcy czy zaborcy. Kościół lubi wojny
    > i okupacje. W ogóle lubi katastrofy narodowe. Wtedy kwitnie na całego.

    Troche pokreciles , Swiatlo. Kosciol nie lubi ani wojen ani okupacji. Kosciol wcale nie lubi jak mu kaplanow do obozow i do wiezien wsadzaja albo w worku w rzece topia. Nikt, zadna instytucja tego nie lubi.
    Ludzie natomiast, jak wiadomo- "jak trwoga to do Boga", jednocza sie kosciolem bo sie z nim identyfikuja bardziej niz z zaborca czy z okupantem.

    > Czy przeżyje Palikota? Tutaj nie chodzi o Palikota, ale o całe pokolenie które
    > już kościoła nie potrzebuje, które nawet tego kościoła nie chce. A to może być
    > dla kościoła ciosem okrutnym...

    Znow przesadzasz z tym "calym pokoleniem". Zobacz ile mlodziezy bierze udzial gdziekolwiek sie odbywa papieski "Zjazd mlodziezy", ile mlodziezy uczestniczy w roznych zlotach taize´ , ile mlodziezy jest pielgrzymkach.

    > Jeśli chodzi o szkoły, szpitale i hospicja, jest to bardzo konieczna i potrzebn
    > a inicjatywa. To jest coś co kościół powinien robić. I te instytucje powinny by
    > ć wolne od opodatkowania, a nawet mogą się ubiegać o dotacje.
    > W każdym innym przypadku, jak budowa kolejnych świątyń, to powinno się to robić
    > ze społecznych darowizn. W ogóle kościół powinien być klasyfikowany jako insty
    > tucja wyższej użyteczności, czyli niedochodowa i niebiznesowa instytucja funkcj
    > onująca z darowizn i nie podlegająca opodatkowaniu. Ponadto jeśli daję indywidu
    > alne datki na te instytucje to powinny one być odejmowane od moich dochodów prz
    > ed rozliczeniem podatkowym. Czyli tak jak jest wszędzie.
    > I co więcej - kościół powinien być na identycznej pozycji jak każda instytucja
    > wyższej użyteczności. Żadnego uprzywilejowania konstytucyjnego czy prawnego.

    A wiesz ze to jest zupelnie to samo co mowi obecny papiez ktory jest przeciwny niemieckiemu systemowi placenia podatkow na kosciol?
  • ertes 20.10.11, 21:29
    Kosciol nie lubi ani wojen ani okupacji. Kosciol w
    > cale nie lubi jak mu kaplanow do obozow i do wiezien wsadzaja albo w worku w rz
    > ece topia. Nikt, zadna instytucja tego nie lubi.

    Wiesz co maria? Tak piramidlanych bzdur to nawet w watykanie nie opowiadaja...
  • kan_z_oz 21.10.11, 02:48
    Bylam Bluesie w Polsce jak religia weszla do szkol. Pracowalam w technikum. Nie bylo zadnego referendum czy innych zapytan skierowanych do ludzi o zgode. Na poczatku w pokoju nauczyczycielskim pojawil sie ksiadz proboszcz. Witany nie byl. Poprostu, ktorego dnia wszedl i sie okazalo, ze bedzie uczyl religii w szkole. Proboszcz byl ok. Wyksztalcony, wygadany inteligentny facet z ktorym dalo sie porozmawiac na wiele tematow. Po dwoch-trzech miesiacach okazalo sie, ze proboszcz nie ma czasu na regularne prowadzenie przedmiotu, bo jego zobowiazania koscielne i liczne podroze mu to uniemozliwiaja. Przyslany zostal wiec ksiadz w zastepstwie. Ksiadz byl mlody ale solidnie wyedukowany i oczytany. Siedzl razem z wufem, czyli nami, bo nikt inny sie do niego nie odzywal.
    Bylo to w wszystko wciaz w ramach nieplatnych funkcji.

    Po jakims czasie zniknal tez ksiadz. My bylismy tez juz na wylocie z Polski. Wiem tylko, ze pojawila sie katechetka. Durna baba, z ktora nikt sie juz nie mogl dogadac. Pojawiala sie wiec w szkole 5 min przed lekcja i zmykala zaraz po dzwonku. Ludzie byli wkurzeni i oburzeni. Warunkiem pracy w technikum bylo wyksztalcenie wyzsze. Byli wiec magistrowie, inzynierowie z kursami pedagogicznymi oraz babsztyl od religii po technikum, czyli bez kwalifikacji uprawniajacych w tamtych czasach do wykonywania zawodu nauczyciela w jakimkkolwiek innym przedmiocie.
    Glownym problemem tego przedmiotu w szkole byl zawsze brak kwalifikacji prowadzacych oraz brak programu, ktory uczynilby z tematu przedmiot trzymajacy mlodziez zainteresowana lub wykazywal, ze takowa zdobywa jakas wymierna wiedze. Godzina religii zamienila sie wiec w godzine odrabiania zadan, dlubania w nosie, itp. Juz wtedy przerazalo, ze godzina niczego jest finansowana przez panstwo.
    Z tego co wiem nie wiele sie zmienilo.

    Temat musi wrocic na wokande, bo nikogo nie stac na wyrzucanie pieniedzy w bloto. To mysle jest glowny punkt. Do tej godziny prosze tez dolozyc dni na rekolekcje. Nie wiem czy jeszcze obecnie realizowane. Byl to caly dzien spedzany przez mlodziez w kosciele. Nikt z nauczycieli na takowe uczeszczac nie chcial, bo mieli za zadanie pilnowac mlodziez znudona do cna, bo w sumie nic sie nie dzialo. Wysylani wiec byli za kare. Mnie na szczescie ominelo...

    Jak patrze na to z perspektywny pracy z mlodzieza w Sydney, to mysle, ze takie calodniowe zajecia niczego skonczylyby sie tutaj po jednym razie. Kosciol bylby podpalony lub wymalowany pieknym graffiti w odwecie za trzymanie mlodocianych na lancuchu przez caly dzien...haha

    Wszystko wiec jeszcze przed Polakami stoi otworem, bo idzie to w ta strone...hihi

    Kan

  • swiatlo 21.10.11, 04:47
    kan_z_oz napisała:

    > Wiem tylko, ze pojawila sie katechetka. Durna baba, z ktora nikt sie juz nie mogl
    > dogadac. Pojawiala sie wiec w szkole 5 min przed lekcja i zmykala zaraz po dzw
    > onku. Ludzie byli wkurzeni i oburzeni.

    No to należy się właśnie z tego cieszyć, bo takie katechetki są najlepszą i najbardziej skuteczną metodą na ateizację Polski. Taka katechetka jest bardziej skuteczna w szerzeniu ateizacji niż Palikot, Unia Europejska i cała lewica razem wzięci.
  • kan_z_oz 21.10.11, 07:12
    Stad sie wzial chyba ruch Palikota. Komus wreszcie zaczely puszczac nerwy...haaha
    10% to bardzo duzo.
    Zasada jest, ze zwykle 20% powoduje zmiany i jest calym motorem napedowym. Zwykle tez nowe ruchy czy trendy sa napedzane przez tych, ktorym sie cos chce. Reszta - 80% to zazwyczaj Ci, ktorzy preferuja utarte szlaki i Ci ktorzy maja zwyczaj podazac za nowo powstalym nurtem.

    Ogolnie to tez nie biczowalnym nikogo za nikle reakcje z religia w szkole iles lat temu. Osobiscie to pamietam, ze byla galopujaca inflancja rzedu 50%. Oznaczalo to praktycznie, ze po paru miesiacach pensja wystarczala na kupno dwoch kilgramow bananow. Wszystko skupialo sie wiec wokol garnka i czy wystarczy oraz skad wziac bo zwykle nie starczalo. Reszta to byl luksus i rozmowy abstrakcyjne.
    Nie usprawiedliwiam bron boze tylko wyjasniam tlo.

    Kan
  • maria421 25.10.11, 10:08
    ertes napisał:

    > Kosciol nie lubi ani wojen ani okupacji. Kosciol w
    > > cale nie lubi jak mu kaplanow do obozow i do wiezien wsadzaja albo w work
    > u w rz
    > > ece topia. Nikt, zadna instytucja tego nie lubi.
    >
    > Wiesz co maria? Tak piramidlanych bzdur to nawet w watykanie nie opowiadaja...

    Wiesz co Ertes? Jak ktos ma kontrargumenty to tak glupio jak Ty nie pisze.

  • ewa553 20.10.11, 14:41

    u nas kazdy kto sie jako katolik albo ewangielik zdeklarowal, placi podatek koscielny. Tak wiec ateisci nic nie placa i nie musza sie denerwowac. Ale czy wyobrazacie sobie ze w Polsce by spokojnie przyjeto dodatkowe opodatkowanie wlasnie na kosciol? Na barykady by narod poszedl. A przeciez wtedy by odpadly wysokie oplaty dla ksiedza "do ronczki" (zam), ktore tak trudno kontrolowac. Z kazdej zlotowki podatku natomiast musieliby sie tlumaczyc. I bylby porzadek.
    --
    carpe noctem
  • maria421 20.10.11, 15:43
    Ech, Ewa, nie musialby zaraz narod na barykady pojsc. A rozwiazania sa dwa, albo niemieckie, czyli kto deklaruje sie jako katolik, protestant itp. automatycznie ma odciagany podatek koscielny, albo tez rozwiazanie wloskie czyli kazdy przy wypelnianiu deklaracji podatkowej moze przeznaczyc 0,8% na wlasny kosciol.

    Nawet przy rozwiazaniu niemieckim, kiedy ateisci na kosciol nie placa ani centa, tez sobie lubia pozagladac do koscielnych finansow, niedawno Spiegel sie oburzal tym jak bogaty jest kosciol w Niemczech , n.b. kosciol ewangelicki, choc drugi pod wzgledem czlonkow jest bogatszy niz katolicki.

  • akawill 21.10.11, 00:18
    Mario, a dlaczego w zasadzie państwo jest tam pośrednikiem?
    System amerykański:
    - tylko składki, różnego rodzaju, niemal wszystkie bezpośrednio do parafii,
    - szkoły katolickie prywatne jak świeckie,
    - religia płatna, niska opłata w zasadzie administracyjna, uczą parafianie
    Wydaje mi się że działa dobrze i dobre parafie mają pieniądze.

    --
    akawill - man of many uses
  • akawill 21.10.11, 00:20
    ...że wszystko dobrowolne, żadnego "wpisowego" też nie ma

    --
    akawill - man of many uses
  • janek_z_sydney 21.10.11, 11:55
    W Polsce jak to w Polsce: Prawo sobie i życie sobie.

    W " normalnym państwie" - najważniejsza jest Konstytucja.

    W Polsce oprócz Konstytucji są jeszcze; prawo administracyjne, rozporządzenia, ustawy takie czy siakie, które nie koniecznie są zgodne z Konstytucją ale są za to bardzo wygodne dla ludzi
    (dla większości) i ludzie to tolerują.

    I tak jest między innymi z rozdziałem Kościoła od państwa, z nauką religii w szkołach państwowych, z symbolami religijnymi w urzedach państwowych itp itd.
    Co innego Konstytucja (prawo) a co innego życie.

    Nieraz się zastanawiam. gdyby tak uczciwie, rzetelnie wytłumaczyc większości w Polsce, tym którzy są Chrześcijanami, że Jezus nauczał, wskazywał, ogólnie był za rozdziałem Koscioła od
    państwa to by ludzie zrozumieli i chcieli, żeby w szkołach państwowych nie było religii.

    A tu pewnie byłoby zupełnie co innego i... jest co innego.

    "Religia po za szkołą: po godzinach, w innym miejscu, gdzieś przy Kościele, w salkach katechetycznych, w związku z tym wieczorem, o tej porze dnia już ciemno, niebezpiecznie, dodatkowo tak jak teraz dziecko dowożę do szkoły, będę musiała je teraz dowozic na religię, dodatkowy czas i koszty, a jak będzie w soboty, gdy mamy inne plany (wyjazd w weekend po za miasto)???"
    "Nie nie zgadzam się: niech już tak będzie jak jest. A co tam, że dotacje na jej naukę w szkołach i to że jest dziura budżetowa i nie ma pieniędzy. A co to, że Konstytucja mówi co innego?"

    Ludzie (rodzice) są wygodni, nie mają czasu (czytaj nie chce im się).
    Chca, żeby szkoła nie tylko uczyła czytac i pisac ale żeby i... wychowywała.
    "Zatem jeżeli będzie tam Religia, lub Etyka: dziecko będzie chodzic, wychowają je tam na tych lekcjach i wszystko będzie dobrze."
    " Ja nie mam czasu, ja pracuję ciężko. Jak wszystko będzie w szkole na miejscu to jes dobrze i będzie dobrze".
    "A jak jeszcze dziecko pójdzie w niedzielę do kościoła to jest już ono super, można powiedziedz; wychowane - "święte dziecko".

    Tak się ludziom wydaje w Polsce i dlatego tak jest a nie inaczej.
    Jest tak jak chce większośc w tym kraju, czy to się Wam podoba czy nie.
    Ale czy jest w zwiazku z tym "normalnie"?
    Dla mnie: nie
  • blues28 21.10.11, 13:07
    Kanie, dzieki za informacje. Ja wyjechalam wczesniej, przed zmianami i nie zawsze nadazam.

    Podpisuje sie pod Jankiem, bo obawiam sie, ze ma racje. Obawiam sie, bo to nic chwalebnego miec status quo nie z przekonan, a z inercji, bezwladu, lenistwa...
    I mysle, ze Ruch Palikota zasilony zostal wlasnie tymi zmeczonymi inercja. Co z tego wyniknie i jak to okrzepnie to nie mam pojecia, ale dla mnie pocieszajace jest, ze ludzie w ogóle chca zmian.
  • janek_z_sydney 21.10.11, 13:42
    Mieszkam w tym kraju ponownie od jakiegoś czasu tak więc widzę, czuję i... trudno mi się przyzwyczaic.
    Ogólnie nie ma szacunku dla prawa.
    Religijnośc - chodzenie do kościoła jest "na pokaz", bo tak wypada, co by ludzie powiedzieli itp itd.
    Dlatego w Pierwszej Komunii Świętej dziecka to najważniejszy nie jest ten sakrament, ale...prezenty.
    Ślub Kościelny to nie jest ważna ta przysięga, ..."Przysięgam do końca życia nie opuszczę Cię az do śmierci..." ale najważniejsze jest...Wesele, jak dużo ludzi bylo, prezenty, czy były poprawiny itp itd .
    Wszystko jest takie... sztuczne, nie prawdziwe. Dla mnie odrażajace.
    Podobnie życie na co dzień: to całe kazdorazowe podawanie ręki, całowanie ręki, zwracanie sie na Pan, Pani , ba Proszę Pana, Proszę Pani. A gdy tylko się odwróci i odejdzie, to ta cała do niego/jej nienawiśc, chamstwo, zazdrośc... I to jest niestety ale bardzo powszechne w tym kraju.
  • kan_z_oz 21.10.11, 14:20
    Jasiu, czas chyba juz wracac do domu? haha

    Kan
  • morsa 21.10.11, 23:11
    Swiatlo - tytul watku - pytanie: czy Polska wreszcie normanieje?
    Odpowiedz- NIE.
    --
    Carpe diem
  • maria421 25.10.11, 10:02
    akawill napisał:

    > Mario, a dlaczego w zasadzie państwo jest tam pośrednikiem?

    To sa stare historyczne uwarunkowania, ktore Niemcy zaczely wprowadzac pod wplywem Napoleona jak jeszcze Niemcami nie byly. Dawalo to ksiazetom niemieckim kontrole nad kosciolami w czasach kiedy panowala poreformacyjna zasada "cuius regio, eius religio"- czyli jezeli ksiaze byl katolikiem to i jego ksiestwo bylo katolickie, jezeli byl protestantem, to protestanckie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka