Dodaj do ulubionych

Normalność

22.10.11, 00:04
morsa napisała:
Morsa napisała:
> Swiatlo - tytul watku - pytanie: czy Polska wreszcie normanieje?
> Odpowiedz- NIE.

Zdaje się że to zagadnienie wymaga osobnego wątka.

Pytanie 1: Dlaczego według Ciebie Polska nie normalnieje?
Pytanie 2: Jakie przyjmujemy kryterium "normalności"?

Żeby zacząć podam moje kryterium normalności:
1. Normalność ekonomiczna, czyli isntnienie średniej klasy która jest w stanie żyć na godnym poziomie z własnych rąk i rozumu. To kryterium jest w Polsce obecnie spełnione.
2. Bezpieczeństwo osobiste. Czyli bezpieczne ulice, parki, szkoły. Wszystkie miejsca publiczne. Poza tym bezpieczeństwo własnego mienia. Nie wiem czy to jest w zaspokojone, ale tak naprawdę to w jakim kraju jest zaspokojone na 100%?
3. Nominalna demokracja. Wolne wybory, wolność słowa, przekonania, poglądów i religii zapewniona przez prawo. To akurat jest w Polsce spełnione.
4. Rzeczywista wolność społeczna. Czyli faktyczna, społeczna wolność przekonań. Czyli że mogę się czuć bezpieczny będąc innym niż dany tłum w jakim się znajduję. Brak form nacisku ze strony większości. Przynajmniej form nacisku uniemożliwiających mi realizację mojej "mniejszości". Bo co z tego że według prawa masz wolność religii albo orientacji seksulanej, jeśli katolicyzm jest społecznie narzucony na każdą dziedzinę życia oraz jesteś napastowany z powodu orientacji seksualnej. Przecież nie będiesz się procesować z każdym łobuzem na ulicy albo każdą babcią.
I właśnie to jest tak dziedzina której "normalność" jest podważona przez Morsę, prawda?

Czy więc naprawdę Polska nie normalnieje w tej dziedzinie?
Ja się nie zgadzam. Z moich co-dwuletnich wizyt widzę postęp za każdym razem jak tam jeżdżę.
Jeszcze w 1998 roku żydzi, pedały i czarnuchy były otwarcie kozłem do bicia przy każdej towarzyskiej okazji, to obecnie nawet w środowiskach bardzo pisowskich są to tematy tabu.
Już się nie mówi otwarcie o żydach i pedałach. Zauważyłem że nawet fora internetowe się cywilizują. Oczywiście jest procent trolli, ale jest on wszędzie, i ten procent się przybliża do podobnego precentu na forach angielsko-języcznych.
Czyli z mojego punktu widzenia jest normalizacja. A wynik Palikota jeszcze potwierdza moją obserwację.
Czy nie mam racji?


--
Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
Edytor zaawansowany
  • janek_z_sydney 22.10.11, 08:35
    >Czy Polska wreszcie normalnieje? Tak
    >Czy jest normalnie? Nie

    Przykłady:
    W AU widziałem jak facet upóścił kawałek śmiecia, zgniecioną kartkę papieru na ulicę, idąca z tyłu niego kobieta od razu zwróciła mu na to uwagę prosto w twarz. Facet bez żadnego dyskutowania podniósł rzucony przez siebie śmiec i pięc metrów dalej wrzucił go do kosza.
    A w Polsce? Mało kto zwróci mu na to uwagę! A jeżeli już ktoś taki się znajdzie to otrzymuje od razu odpowiedz: odpierd... się, spierd...j !
    Czy jest to normalne? Nie
    Ale, normalne w Polsce!

    Inny przykład:
    W SYD w autobusie miejskim siedzi kobieta, pięcdziesięcio kilku letnia, wszystkie miejsca zajęte, autobus lekko przepełniony. Wchodzi młody chłopoak, mężczyzna dwudziesto kilku letni z zakupami, dwoma, trzema torbami w rękach. Kobieta wstaje proponuje mu, żeby sobie usiadł na jej miejscu z tymi zakupami, bedzie mu wygodniej. Chłopak dziękuje jej i od razu siada, bo tak będzie zdrowo, wygodnie dla niego, bezpiecznie dla jego zakupów i dla pasażerów autobusu (nie będzie walił innych tymi torbami po nogach).
    Z takim widokiem spotykałem się w SYD bardzo, ale to bardzo często. I to jest normalne.
    Ale nie w Polsce: kobieta miała by ustępowac miejsca mężczyznie, i to jeszcze młodszemu od niej o trzydzieści lat??? A co to, że sytuacja tego wymaga.

    Mam pisac dalej?
    O właścicielach swoich piesków, którzy wychodzą z nimi na spacerek na ulicę?
    W normalnych krajach jest to normalne, że jak pies nasra to właściciel pieska sprząta po nim kupkę bez dwóch zdań, żebyś Ty jak będziesz szedł wieczorem nie wszedł w to gówno.
    W Polsce nadal jest inaczej, ale... już się zmienia.

    Tak więc: Polska normalnieje.
    Ale: czy jest już normalnie?
    Można by jeszcze dużo podawac przykładów, że: NIE



  • janek_z_sydney 22.10.11, 09:51
    A jeszcze nic nie wspomniałem o służbie zdrowia w Polsce: o szpitalach, przychodniach lekarskich !
    Jakie tam klimaty panują !

    Przyklady:

    - "Dlaczego nie odbiera pani telefonów, ludzie pewnie dzwonią i chcą się zarejestrowac, ja też nie mogłam się tutaj dodzwonic, nikt nie odbierał telefonu.?"
    - "Nie rejestrujemy przez telefon, bo ludzie pózniej nie prtzychodzą".
    Cudownie ! Na tej samej zasadzie wszystkie sklepy powinny byc pozamykane!
    Dlaczego? Bo ludzie kradną w sklepach. Nie powinno się sklepów otwierac powinny byc pozamykane.

    A jak już się zarejestrujesz do lekarza i zapiszesz na tą godzinę, to nie myśl, że tak będzie.
    Tam już od kilku ładnych parę godzin siedzą ludzie gotowi zagryzc cie na śmierc!
    -"Panie, ja tu od trzech godzin już siedzę, tu jest kolejka nie wejdzie pan przedemną! "
    - "Co mnie to obchodzi, że jest pan zapisany, umówiony na tą i na tą godzinę i że tak panu powiedział personel podczas rejestracji"
    - My tu siedzimy od trzech godzin..."
    "-A czemu pani tu siedzi od trzech godzin, trzy godziny przed otwarciem gabinetu?"
    - "Siedzę trzy godziny wczesniej żeby zając kolejkę"
    A to ja jej na to:
    "W poniedziałek w Tesco jest promocja. Niech już pani dzisiaj w czwartek zajmie kolejkę"

    Cudownie. Sama poezja. Książkę by napisac.
    Normalnośc w Polsce w służbie zdrowia: w szpitalach, przychodniach lekarskich, w leczeniu pacjentów???
    Ha, ha, ha
    Na pocieszenie w innych krajach jest jeszcze gorzej, np. w krajach... afrykańskich.

    P.S.
    Dla tych co nie wiedzą, co ludzie w Polsce określają słowem "promocja":
    obniżka cen na wybrane towary - to mają na mysli.
    Nie raz się zdaża, że jest ta "promocja" na ten produkt, ale już go w tym sklepie nie ma, został
    wykupiony.
    Dlatego poradzilem tej babie zając kolejkę już w czwartek, trzy dni wcześniej.

    Tak więc z tą normalnością, to trzeba jeszcze trochę poczekac.
  • ewa553 22.10.11, 09:51

    Reaguje na to co najmniej wazne, ale co mnie najbardziej "boli". U nas niestety sprzataja gowienka psie tylko tam, gdzie to jest nakazane i karane grzywna w razie niewykonania.
    Np. w Berlinie. W moim miescie, odkad tu mieszkam czyli prawie 40 lat, zawsze sie zdarza
    ze wleze w taka "hundemine" jak sie tu mowi (psia mina). Moja berlinska psipsiola nawet jak chodzilysmy w gory, to miala torebeczke zeby zebrac po swoim psie. I nie ma to, zeby wrzucila w jakies skalki! Niosla az doszlysmy do schroniska. Ulica przy ktorej jest moj ogrod,
    prowadzi do Renu i sciezek po ktorych wiele ludzi spaceruje. Wszyscy z okolicy chodza tam lub podjezdzaja z psami. Psy namietnie rzna (rrznom) kupy pod moim plotem. Na poczatku tego nie widzialam i wchodzilam na trawe zeby przyciac zywoplot. Po tym jak wielokrotnie mialam ubabrane buty, przestalam zywoplot przycinac... A wiec i u nas nie jest normalnie, niestety.
    --
    carpe noctem
  • jutka1 22.10.11, 12:11
    W psie gówno w Paryżu też można wdepnąć, chociaż teraz o wiele rzadziej niż 10-15 lat temu. :-) Ertesie, naprawdę! :-D Po pierwsze, jest mus sprzątania po swoich psach a i torebki są za darmo na co drugim rogu. Po drugie, jednak kary za nie sprzątanie są egzekwowane. Po trzecie wreszcie, tak jak Kan opisuje Sydney, ulice są sprzątane często i dość dokładnie.

    Nigdy nie zapomnę, jak Stokrotka ze Szfedką do mnie zawitały po raz pierwszy, Stokroć weszła do przedpokoju i mówi: "Co tu tak śmierdzi?", a to ona na bucie wniosła do domu psie guano, hahahaha... :-) A potem w klozecie spuszczała na buta wodę, zatykając nos drugą ręką i patrząc w okno w suficie, coby na to nie patrzeć, hahahahahahahaaaa.... :-)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • kan_z_oz 22.10.11, 10:35
    Jasiu z tym 'upuszczeniem smieci' w Sydney bo bywa roznie. Faktem jest, ze malo kto rzuca w oczywisty sposob ale i tak swoja porcja zawsze lezy. Odpowiedz mozna tez dostac rozna na wyrazne zwrocenie uwagi.

    Generlanie to smieci jest malo bo; miejsca publiczne sa sprzatane systematycznie. Trawa jest strzyzona, rabaty sa pielegnowane i obsadadzane oraz podlewane w upaly. Graffitti jest regularnie usuwane, podobnie jak wszystko co ulega zniszczeniu czy wandalizmowi. Chodniki sa reperowane i maja za zadanie sluzyc niepelnosprawnym do poruszania sie wozkiem.

    Ale to Australia.

    Europa z tego z miejsca widzialam ma nieco inne priorytety. Nalezy wiec chyba jablkami z jablkami prownywac.

    Jest roznica w mentalnosci. Kobieta w Australii po 70-tce nie jest stara i za taka sie nie uwaza. Ustepowanie wiec miejsca w srodku transportu publicznego z uwagi na wiek jest uwazane za ogromna niegrzecznosc. Z uwagi na trudnosci w staniu czy inne - mozna tylko spytac, czy ewentualnie by nie chciala...i nigdy sie nie spotkalam aby kobieta chciala.
    Trudno wiec w tym punkcie porownywac, bo w tego co sie orientuje to siedzenie w autobusie polskim w mlodym wieku jest zwyczajowo obraza sama w sobie.

    Polska ma sporo juz punktow normalnosci. Obsluga w warszawskim supermarkecie, gdzie kupujac litr mleka nie musialam juz czekac w wijacym sie ogonku tylko sklepowa kiwnela abym podeszla poza kolejka. Tak samo sie to odbywa w supermarketach sydnejskich, ktore nie maja linii limitowanymi zakupami lub samoobslugi. Wybor towaru zakupowanego; tak samo jak tutaj, dostaje ten kawalek o jaki prosze a nie jaki nalezy mi wtrynic.
    Targ, bardzo przyjemne zakupy w kilku miastach. Dobry produkt, jest targowanie ktore obecnie weszlo w Australii juz wszedzie, na koniec kupujacy dostaje to za co placi.

    Razily mnie natomiast miejsca w Polsce, ktorych ominac sie nie da a uprawiajace grabiez czy rozboj w bialy dzien. Lotnisko Okecie i jego kafejki. Najdrozsza herbata na swiecie: 21PLZ za szklanke. Koorwa, Helsinki to miejsce gdzie mozna zjesc przy takich cenach bardzo tanio i przystepnie. Helsinki tanie i przystepne nie sa, ale zjesc mozna duzo taniej i smaczniej. Skad te aburdalnie glupie ceny???

    Kan
  • janek_z_sydney 22.10.11, 11:50
    Jakby ktoś pomyślał, że te obrazki jakie przedstawiłem o słuzbie zdrowia, miały miejsce w państwowej przychodni, u lekarzy zatrudnionych w państwowej służbie zdrowia to nic mylnego!
    Ludziom w Polsce wciąż się wydaje, że jak idą do lekarza, do przychodni, która mieści się w państwowym budynku i jest wielka tablica: Narodowy Fundusz Zdrowia to leczą się w państwowej instytucji. A tu nic mylnego. Narodowy Fundusz Zdrowia oznacza tam tylko to, że świadczenia medyczne są wykonywane tam w ramach podpisanej umowy z NFZ. Ale przychodnia, która się tam znajduje, gabinety specjalistów prowadzących tam swoją działalnośc nie są wcale państwowe!
    Lekarz, grupa lekarzy zawiązuje prywatną przychodnię, wynajmują gabinety w takich a takich dniach i godzinach, od państwowych instytucji (np. szpitali) w państwowych budynkach. I ludzie lecza się u nich prywatnie. Tyle, że opłatę za wykonywane usługi otrzymują nie od pacjenta bezpośrednio ale z NFZ.
    Ludzi traktowani są tam jak zło niechciane aczkolwiek bardzo pożądane. Zdaje się za każdego pacjenta lekarz otrzymuje z NFZ trzy punkty tj. około 30zł (pi razy oko około 10 dolarów).
    Byłem świadkiem, że lekarz specjalista przyjmował, wykonywał USG PRYWATNIE w ramach podpisanej z NFZ umowy na swiadczenia w takim a takim dniu tylko od godz 10 do 11 (przez jedną godzinę). I wiecie ilu przyjął pacjentów, ile w związku z tym miał wykonac badań przez tą jedną godzinę?
    DWADZIEŚCIA !!! Bo tylu było zarejestrowanych na tą jedną godzinę. Pacjenci wchodzili i wychodzili co kilka minut. Aż się nie chce wierzyc. Byłem w pobliżu przez trzydzieści minut (obsłużył jakieś 6 osób), nie patrzyłem dużej na to. Musiał przekroczyc tą godzinę, może o 15-20 minut. Ale widok był przerażający. Ludzie wchodzili i wychodzili co kilka minut.
    W AU General Practitioner (lekarz ogólny) traktuje równo pacjentów zarówno leczących się u niego w ramach odpowiednika polskiego narodowego funduszu zdrowia (Medicare) jak i tych którzy nie są w tym funduszu i płacą mu za wizytę cashe-m lub rzadziej kartą kredytową. A nawet zauważyłem, że traktuje tych z ubezpieczalni, z Medicare może i jakoś..lepiej, "bardziej na poważnie", bo są to już jego stali klienci od kilku, kilkunastu już lat, a ci z gotówką są sporadyczni.
    W Polsce ODWROTNIE, płacisz gotówką jesteś lepszy, jesteś kimś !
    Z ubezpieczalni, z NFZ ? jesteś...niczym, żeby nie powiedziec śmieciem.
    Czy i to jest normalne?
  • jutka1 22.10.11, 12:02
    Jasiu, bardzo mi przykro, że masz takie negatywne odczucia co do Polski. To chyba musisz się męczyć okrutnie w kraju (bo czy dobrze zrozumiałam, że wróciłeś do Polski z AU? Czy tylko z wizytą jesteś? Nie chcę być wścibska, nie ma żadnego musu odpowiadać :-) ).

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • fedorczyk4 22.10.11, 12:23
    Matko Jasiu, gdzie Ty jesteś? Zaraz po Ciebie jadę i uratuję!!!!
    Wróciłam 11 lat temu z Francji do Polski i tak jak Światło z radością stwierdzam postępujacy proces normalnienia:-)
    Kupy psie są coraz częściej sprzatane właściciecielami (należę do nich). Ludzie coraz częściej uśmiechają sie do siebie na ulicach w sklepach i urzędach. Są coraz uprzejmiejsi. Z NFZetem miewam do czynienia sporadycznie, za to z resztą Służby Zdrowia, aż za często jak na mój gust i autorytatywnie stwierdzam, że też jest coraz lepiej. Daleko jeszcze do ideału, ale we Francji miałam równie często do czynienia i tym razem z ichnim NFZetem i swoje odplułam na nich serdecznie! Ideał nie istnieje, a jeśli już to ja o nim nic nie wiem.
    Ostatnio miałam sporo do czynienia z Urzędem Skarbowym i tak uprzejmie, życzliwie, kompetentnie i skutecznie nie zostałam nigdzie od lat potraktowana! Oczywiście z korzyścia dla mnie.
    Z ustępowaniem miejsca w srodkach komunikacji, to we Francji jest po prostu beznadziejnie w porównaniu z Polską:-) Jeśli mi ktoś w czasie 2 ciąż (nie na raz) ustąpił miejsce w metrze to był cud do zapisania kredą w kominie. W Polsce dokładnie odwrotnie:-) Wystarczyło stanąć z wózkiem (ciąż ze sobą nie przywoziłam, tylko produkt gotowy) przy drzwiach autobusu, a już ktoś z niego wyskakiwał zeby pomóc, a drugi ktoś zostawiał miejsce najbliższe miejsce. I to nie mnie tylko mojemu le Mężowi który się komunikacją po mieście namiętnie z dziećmi przemieszczał:-)
    Nie twierdzę, że Polska ocieka tolerancją, miłością bliźniego i obywatelską postawą, ale jest olbrzymii postęp i dokonuje sie z dnia na dzień!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • janek_z_sydney 22.10.11, 12:25
    Nie jest aż tak zle.
    Mam też i pozytywne odczucia.
    Czy się męczę? Ciężko mi się przyzwyczaic.
    Aczkolwiek moje powroty do Polski na taki czy na inny okres czasu były dośc regularne. To takie moje hobby. Nie wiedziałem wogóle, że mam hobby, dopiero inni mi to uświadomili, że jednak..."Masz hobby".
    Polska zmienia się na dobre i "normalnieje" i trudno się z tym nie zgodzic. Tyle, że...
  • jutka1 22.10.11, 12:47
    A, no to mogę odetchnąć z ulga, że nie wszystko jest takie "fuj". :-)

    Też wróciłam na 3.5 roku, po czym znowu wyjechałam, po czym wrócę za jakiś rok-półtora. To chyba jeszcze nie "hobby", ale tak się składa. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • janek_z_sydney 22.10.11, 13:01
    A z tym autobusem to nie wiem czy mnie dobrze Dziewczęta zrozumiałyście.
    W Au to normalne, że mężczyzna siedzi, a kobieta zdrowa obok stoi. Tutaj chodzi o to, że jak sytuacja wymaga, np jest gorąco 35 stopni, w autobusie nie ma klimatyzacji, kobieta siedzi a obok jej stoi mężczyzna nie ważne, że dziesięc, dwadziescia lat młodszy, ale widac po budowie ciała, że upały mu dobrze nie służą i trochę się już poci, to kobieta proponuje, żeby sobie usiadł. I męzczyzna nie ważne czy wypada czy nie - kożysta z tej propozycji.
    Inna "normalnośc" ? Nie wiem, po prostu tak jest.
    Ktoś zle się zachowuje, śmieci, kopci mi dymem z papierosa prosto w twarz - od razu zwraca mu się uwagę i... delikwent posłusznie wykonuje to co się mu mówi. Nie spotkalem się w AU, żeby było inaczej. Generalnie ludzie w PL nadal boją się zwrócic uwagę na niewłasciwe zachowanie. I to miałem na myśli.
    Nigdzie nie jest: super i perfect. Polska się rozwija, zmienia sie na dobre.
    Piszę tylko o tym co widzę i obserwuję na codzień tu mieszkając, i co nie jest dla mnie "normalne" i właściwe.
    A poza tym spoko, nie jest wcale tak zle.
  • kan_z_oz 23.10.11, 04:12
    Jasiu wiem, ze Ty tak sobie i ogolnie dobrze, ze sie 'przytuliles' do P2.

    Odnosnie sluzby zdrowia w AU. To jest fakt, ze tutaj zaden lekarz nie patrzy to pacjenta lepiej z powodu pieniedzy ale;
    przyjmujacy lekarze ogolni moga przyjmowac tylko w ramach Medicare, czyli systemu rzadowego opieki zdrowotnej. Nie ma wiec jako tako pacjentow prywatnych. Wszystkie przychodnie (99%) sa prywatne. Wyjatkiem moga byc miejsca przy szpitalach. W tych prywatnych przychodniach oplaty sa pobierane bezposrednio z Medicare czyli odbywa sie natychmiastowe elektroniczne pobrane pieniedzy, albo pacjent uiszcza oplate sam i nastepnie Medicare wyplaca jemu.
    Sydnejskie kolejki w takich przychodniach przy zalozeniu, ze jestes umowiony na godzine, sa przecietnie od 1-2 godzin czekania. Jesli nie jestes umowiony to szanse sa, ze albo sie dostaniesz, albo nie. Wyjatkiem sa przypadki pilne, ktore ocenia i kwalifikuje pielegniarka dyzurna. To czekanie 1-2 godziny tez zalezy od tego czy lekarz nie bedzie mial pilnej wizyty domowej. Czekaja wiec wszyscy dlugo i im lepszy lekarz tym dluzej. Jest to nieslychanie upierdliwe i czasochlonne. W zaden sposob tez taki system nie sluzy chorym, bo nalezy miec konskie zdrowie aby wysiedziec.
    Te kolejki tez z roku na roku sa coraz dluzsze i caly system siada, bo nie jest w stanie przerobic ilosci potzrebujacych. Tak to wyglada obecnie.
    Ale - fakt - wszyscy czekaja rowno bez znaczenia ile maja na koncie. Bez kolejki sa tylko Ci ktorym grozi zejscie.

    Kan

  • swiatlo 23.10.11, 08:02
    Kanada identyczna, jeśli nie gorsza. Co z tego że za darmo jeśli jest niemożliwe pójście do dobrego specjalisty. Po prostu niemożliwe.
    Zostanę więc na razie w USA. I chyba muszę zrewidować moje poglądy na temat national health care. Filozoficznie, tak, national health care jest oczywistością, ale praktycznie - mam wątpliwości czy jak jakiemuś prezydentowi wreszcie to się uda to czy nie strzelimy sobie sami w stopy...


    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • janek_z_sydney 23.10.11, 09:01
    Nigdzie nie jest super i perfect.
    Generalnie w polskiej służbie zdrowia nadal jest bardzo łagodnie mówiąc bagno.
    Mnie chodziło nie o to, że trzeba czekac. Wszędzie trzeba czekac, dłużej czy krócej na wizyte do specjalisty, na zabieg chirurgiczny taki czy siaki.
    Chodziło mi bardziej o zachowania ludzi. Zdażało mi się kożystac z usług słuzby zdrowia w różnych krajach. Różnica jest taka, że w PL już na starcie w poczekalni jestes przyjmowany z ogólną wrogością pozostałych pacjentów, ich złośc z wadliwie działającej służby zdrowia w tym kraju jest wyładowywana na Ciebie. Oraz to, że jest podwójny system wartości, podwójna moralnośc. Inaczej traktuje się tych, których leczy się w ramach narodowego systemu opieki zdrowotnej a inaczej tych którzy płacą gotówką.

    >przyjmujacy lekarze ogolni moga przyjmowac tylko w ramach Medicare
    Nie wydaje mi się żeby była to prawda. W samym SYD jest pewnie z kilkaset tysięcy a w całej AU milion, a może i dwa miliony ludzi którzy nie są obięci Medicare (wszyscy ci którzy nie są: AU citizens, permanent residents, oraz ci z tych krajów z którymi AU ma podpisane umowy i którzy sa obieci Medicare) a którzy pracują, studiują, ogólnie mieszkają w tym kraju. GP przyjmuje ich na codzień i nie odmawia im leczenia. Chorują, chodzą na badania, leczą się równie dobrze jak ci z Medicare. Nie spotkalem się nigdy z odmową ich przyjęcia przez lekarza.

    A wracając do tej historii z tą „babą” w poczekalni u lekarza w PL to skończyło się tak, że lekarz przyjmował pacjentów według listy jaką miał u siebie w gabinecie (kto na jaką godzinę był zapisany) a nie tak jak sobie „baba” i nieliczni wymyślili, według jakiejś kolejki i kto i więcej godzin siedzi przed drzwiami gabinetu lekarskiego i (sz)czeka.
    Tak więc zostałem przyjęty przed „babą” ku jej wściekłości.
    Zwycięstwo okazało się jednak krótkotrwałe, gdyż w poniedziałek sąsiadka oznajmiła mi, że była w Tesco po południu i kawy Nescafe z kubkiem w promocji nie kupiła, gdyż została już wysprzedana. Stwierdziliśmy, że to wszystko przez tą „babę”, która wysłuchała mojej rady: zajęła kolejkę już wcześniej przed otwarciem sklepu i Kawę z promocji wykupiła.
    Dobrze, że mam fajnych sąsiadów, pośmiac się można z nimi co nie miara.
    Tak więc nie jest tak źle i Polska „normalnieje”: zdaża się, że lekarz przyjmuje pacjentów według listy oraz to, że mam sąsiadów, którzy mają poczucie humoru, które rzadko jest tu spotykane.
  • kan_z_oz 23.10.11, 09:11
    Nie wiem jak w Kanadzie. W Australii placisz za Medicare rocznie w zaleznosci od dochodu. Obecnie jest chyba 1.5% od netto dochodu rocznego na osobe. Za darmo jest wiec dla tych co nie pracujaca lub maja cos ponizej 20K/rok.
    Czesc ludzi ma tez prywatne ubezpieczenia, ktorych zadaniem jest pokrycie glownie kosztow leczenia szpitalnego (operacyje, pobyt, anestezjolog), czyli tych rzeczy, ktore maja najwyzsze koszty. Niestety, badania, przeswietlenia, specjalistyczne oplaty - te pokrywa juz Medicare, czyli zwracane jest tylko 5-10% faktycznych kosztow.

    System ten wciaz dziala dosyc sprawnie wszedzie poza Sydnej. To ostatnie i jego sytuacja to efekt wielu czynnikow, m.in politycznych ukladow, zaniedban oraz najwiekszych oplat pobieranych przez szpitale, specjalistow i lekarzy.

    Nie mozna wiec ot tak sobie zobaczyc specjalisty. No chyba, ze zglosisz sie do szpitala prywatnego w ktorym ten wwpracuje. Zaplacisz za lekarza ogolnego jak za woly, nastepnie za specjaliste w ramach jakis badan...pare tysiecy pozniej jako pacjent prywatny posiadajacy prywatne ubezpieczenie za placisz rocznie min $4000AUD widzisz specjaliste tego samego dnia, ktorego sobie zyczysz.
    1% w AU tak wlasnie robi, reszty poprostu nie stac na ekstrawagancje.

    Kan
  • janek_z_sydney 23.10.11, 12:13
    1.5% od dochodu podlegającego opodatkowaniu przy każdorazowym składanym rocznym zeznaniu podatkowym i bynajmniej wcale nie netto
    Obecnie przy dochodzie wynoszącym $18,839 lub mniej opłaty na Medicare się nie pobiera, a przy dochodzie $22,163 opłata na Medicare jest zredukowana.
    Tak więc uważam, że w AU opłata na powszechne ubezpieczenie zdrowotne jest BARDZO małe, 1.5% od dochodu i to nie od wszystkich to jest mało, bardzo mało.
    I dlatego te 1.5% nie załatwi Ci 100% kosztownego leczenia. Chcesz czy nie, jeżeli Twoje "zdrowie" wymaga, należało by się oprócz tego ubezpieczyc pywatnie. 1.5% Ci tego NIE ZAPEWNI.
    A jednak co by tu nie mówic, system ten działa, dla mnie dzialal w miarę sprawnie. Jeżeli bym miał podawac w liczbach, to dla mnie w 95% działał sprawnie. Tak trzeba było czekac nieraz: 2-3 miesiące ale wszystko odbywało się i działało sprawnie. Tak było w moim przypadku i takie miałem doświadczenia, zawsze pozytywne.
    Każy oczywiście może miec rózne odczucia i doświadczenie. Tylko pamietętaj to jest tylko 1.5%

    A tak z ciekawości kan, kto Ci powiedział, że w AU GP >lekarze ogolni moga przyjmowac tylko w ramach Medicare, czyli systemu rzadowego opieki zdrowotnej.
    ???
    GP mając praktykę lekarską MOŻE TYLKO przyjmowac w ramach Medicare???
    A kto mu zabronił, Medicare? że jeżeli przyjmuje w ramach Medicare to już mu nie wolno przyjmowac pacjentów którzy nie są objęci Medicare, którzy nie chcą żeby ich leczenie, wizyta było obciążone Medicare, którzy mają lub też nie prywatne ubezpieczenia zdrowotne lub też wygodnie im płacic za wizytę np. gotówką???
    Takich pacjentów przyjmowac im nie wolno???
    Niech tylko taki GP by spróbował tak zrobic, pewnie szybko by się musiał pożegnac ze swoją praktyką lekarską, była by mu pewnie ona odebrana.
  • kan_z_oz 24.10.11, 03:20
    Jasiu - nie mialam na mysli, ze w AU lekarz moze TYLKO przyjmowac w ramach Medicare. Przychodnie sa prywatne - moga przyjmowac kogo chca!!
    Napisalam przeciez, ze sa takie przychodnie gdzie placisz na miejscu. Jesli ktos ma Medicare - a wszyscy rezydenci i, obywatele maja bo jest obowiazkowa czyli zrezygnowac nie mozesz, to Medicare zwraca Ci pozniej. Jesli jestes z wizyta turystyczna - to jest sprawa zwrotow zajmuje sie ubezpieczenie. Studenci - z tego co sie tylko blado orientuje, tez musza wykupic jakies ubezpieczenie...czesc wykupuje wiec Medicare.

    1.5% Medicare jest tylko ponizej 77K w przypadku osoby samotnej. Powyzej tej kwoty jest dodatkowo 1%. Razem wiec masz 2.5 % - bez wzgledu na to ile masz lat oraz czy sie leczysz czy nie...
    Na rodzine jest obecnie chyba 150K na rok i to zostalo ostatnio podniesione tylko z 100K na rok.

    Efekt praktyczny jest taki, ze sydnejska rodzina przecietnie pracujaca z dzieciakami i bez wzgledu na to ile ich ma, placi albo 2.5% na Medicare, albo 1.5% plus wykupuje ubezpieczenie prywatne. Po rabacie z rzadu, takowe z min pokryciem szpitala oraz pokrywajace dentyste, ortodonte, okuliste itp to wciaz kwota $ 3500 - 4500 na rok. Ta oplata nie moze byc odpisana od padatku. Podobnie jak Medicre nie jest odpisywane. Wszystkie inne koszty leczenia tez nie sa odpisywalne az nie przekroczysz kwoty $1500 na rok. Powyzej tej kwoty mozesz odpisywac tylko 20%!!!

    Ubezpieczenie prywatne tez nie pokrywa Ci wszystkiego, nagle jak masz top-cover, bo jak nagle sie cos dzieje i nie mozesz czekac to zawsze konczysz z rachunkiem na kilka tysiecy ze szpitala prywatnego lub probujesz za wszekla cene dostac sie do panstwowego. W panstwowym notorycznie nie ma miejsc, wiec ten wysyla Cie do prywatnego, o ile nie umierasz. Nawet jesli chcesz dostac sie do panstwowego jako pacjent prywatny Jasiu, to z mniejszymi historiami, ktore nie zagrazaja zyciu sa nikle szanse. Musisz czekac.

    Pare lat temu mialam historie, gdzie syn zlamal sobie reke w nadgarstku. Odlamal obydwie kosci od plytki wzrostu. Mala rzecz ale bardzo skomplikowana operacja. Okres czekania w szpitalu panswowym byl jakies 5-6 dni na chirurga, ktory ma pojecie lub mozna bylo na ulana z takim co sie uczy.
    Poszedl wiec na noc do prywatnego. Top-cover rachunek po $2000, jako jeden z dodatkowych do ortodonty, u ktorego zostaly tysiace dolarow po 12-tu latach prostowania nie tylko zembow ale rozszerzenia palety, zeby mogl oddychac prawidlowo.

    Ja nie bardzo widze darmowe leczenie w Australii ale zgadzam sie juz po raz ktorys - jest sympatyczne, ludzie zyczliwi. Bardzo zyczliwe byly tez kobiety w prywatnym, gdzie tuz po wejsciu najpierw dajesz numer karty kredytowej, nastepnie podpisujesz prawny dokument, w ktorym od razu i bez zastrzezen zgadzasz sie na wszelkie oplaty wynikajace z roznicy miedzy Twoim prywatnym ubezpieczeniem a szpitalem. Zgadzasz sie tez od razu pokryc te ze swojej kieszeni, jesli okres zwrotu z prywatnego jest nieco dluzszy niz data rachunku do splacenia.

    Kan
  • pierdoklecja_prutka 24.10.11, 00:42
    ...dyskusja jak na primie 10 lat temu. Niech jeszcze ktoś otworzy wątek o paszportach...


    --
    wasza pierdo
  • kan_z_oz 24.10.11, 03:30
    A tu co czytelnia? Jasio trafil mi z tematem w dziesiatke. Wlasnie sie zastanawiam, czy nie skasowac tego bzdurnego ubezpieczenia prywatnego, ktore kosztuje nas fure i goowno z niego.
    W szpitalu tutaj w ciagu 20-tu lat bylam raz i prywatnie. Chlop to samo. Jakby wypadlo cos powaznego to prywatne nie maja sprzetu. Jak wypada cos blahego to nas wywalaja do prywatnego. A tak, nie mam i nie maja wyjscia - musza przyjac...haha

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 07:26
    kan,
    obecnie w 2011 jest, było porzednio: w 2009 i 2010 Roku Podatkowym 1.5%. rozumiem, że oczywiście rozmawiamy cały czas o obciążeniach od osoby , a nie rozliczaniu wspólnym, wszak napisałś:
    >Obecnie jest chyba 1.5% od netto dochodu rocznego na osobe
    Wyraznie napisałaś: ...na osobę !!!

    Piszesz też, że:
    >1.5% Medicare jest tylko ponizej 77K w przypadku osoby samotnej. Powyzej tej kwoty jest dodatkowo 1%.
    Uważam, że jest to nieprawda.
    Jest 1.5%, nawet przy dochodzie dwa miliony dolarów. Nie ma żadnego 77K w przypadku osoby prywatnej. Tak uważam.

    Teraz piszesz o... jakiejś rodzinie i 2.5%.
    Nie wiem jak jest przy opodatkowaniu wspólnym, ale jezeli to prawda to 2.5% od dwóch osób jest mniejsze niż 1.5% od jednej osoby !!!
    Właśnie rozliczenia wspólne mają między innymi na celu to, że podatki płacone są niższe.

    Tak więc jak piszesz na osobę i rozmawiamy o obciążeniach podatkowych na podstawowy system opieki zdrowotnej na osobę, to nie przeskakuj na jakieś rodziny - na kilka osób.

    Piszesz też:
    >Jasiu - nie mialam na mysli, ze w AU lekarz moze TYLKO przyjmowac w ramach Medicare
    A tymczasem napisałaś wyraznie:
    > ale;
    przyjmujacy lekarze ogolni moga przyjmowac tylko w ramach Medicare, czyli systemu rzadowego opieki zdrowotnej.

    Tak wiec piszesz tylko, a pózniej twierdzisz , że nie miałaś na myśli TYLKO
    ???
    Ciężko mi Ciebie zrozumiec

    W Polsce obywatele obciążeni są obowiązkową składką ubezpieczeniową, która zdaje sie obecnie wynosi 9% dochodów osobistych (7,75% odliczane jest od podatku dochodowego, zaś 1,25% pokrywa ubezpieczony), która odprowadzana jest do instytucji ubezpieczenia zdrowotnego NFZ.

    1.5% w jednym kraju a 9% w drugim.
    Czy zatem tam gdzie płacą więcej, te 9% jest... sześc razy lepiej?
    Ha, ha, ha nie wydaje mi się.
    Na pewno nie jest lepiej i "normalniej".
  • kan_z_oz 24.10.11, 10:59
    Ok , Jasiu - nie musisz znac wszystkich zestawien. Ja prowadze ksiegowosc wiec je mam na codzien. Wyjasniam; obecnie to znaczy 2010-2011 do lipca tego roku. Osoba indywidulana 77K na rok, oplata 1.5 % Medicare plus surcharge 1%. W sumie $1925 na osobe. Nie ominiesz jest to wpisane w ich formule.
    Rodzina wspolny dochod powyzej 150K -160K surchage 2.5 % od kazdej osoby. Nie jestem pewna gdzie sa obecnie ustawione widelki rodzinne, bo sie zmieniaja kazdego roku. Sucharge jest juz od czasow Hawarda. Z pewnoscia obecnie 77K x 2 - kazdy palci 2.5%, czyli okolo $4000 na rok.

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 12:19
    kan,
    O czym Ty piszesz?
    O czym my tu rozmawiamy?
    Czy o obciążeniach z tego tytułu zwyklego śmiertelnika w tym czy innym kraju ?
    Czy tez o jakiś rozliczeniach wspólnych jakiś rodzin z psem czy kotem, jakiś opłatach za Medicare od tych którzy prowadzą jakis biznes, prowadzą ksiegowośc tak jak Ty?

    Napisalem nie wiem jak jest przy rozliczeniach wspólnych, a teraz napiszę też że nie wiem jak jest z płatnościami tych którzy prowdzą biznes. Nie wiem i mnie to nie obchodzi.

    Ale jak piszesz o...osobie samotnej, indywidualnej, to się tego trzymaj. I o tym rozmawiajmy.
    I Medicare levy wynoszą wtenczas 1.5% i jestem przekonany, że nie ma żadnego dodatkowego 1% surchage plus od 77K.
    Przypominam, rozmawiamy cały czas o zwykłym rozliczeniu indywidualnym, o zwykłych obciążeniach zwykłego śmiertelnika w tym czy innym kraju, a nie żadnych skomplikowanych obciążeniach w biznesach czy rozliczeniach wspólnych rodzinnych takich czy siakich.
    Jeżeli mamy się tego trzymac od początku to się tego trzymajmy.

    Także i o tych lekarzach ogólnych - GP
    Najpierw piszesz o lekarzach ogólnych o pewnej grupie lekarzy prowadzących pewną, określoną praktykę lekarską i piszesz wyraznie , że mogą przyjmowac tylko w ramach Medicare a następnie zupełnie co innego o jakiś... lekarzach, przychodniach, że są prywatne... mogą przyjmowac kogo chcą.
    A co ma piernik do wiatraka?
    Oczywiście, że są przychodnie prywatne, oczywiście, że mogą przyjmowac kogo chcą, oczywiście, że są lekarze w AU tacy czy siacy.
    Ale skoro wypowiadasz tezę, stwierdzenie o określonej grupe lekarzy, o lekarzach ogólnych - GP i że mogą przyjmowac tylko w ramach Medicare to się tego trzymaj.
    A nie mydlji pózniej oczu rezydentami, obywatelami , którzy coś mają bo jest obowiązkowe, czyli zrezygnowac nie możesz.
    ???
    Obowiązkowe to są opłaty podatkowe także na Medicare (national health system).
    Ale żeby byc w tym Medicare to należałoby najpierw wystąpic i złożyc application.
    I jeżeli już jesteś to nie znaczy, że musisz z niego kożystac.
    To czy chcesz, żeby wizytę lekarską, leczenie, które akurat objete jest Medicare było refundowane przez Medicare to jest już Twój osobisty wybór.
    Miałaś np. wypadek w pracy czy na ulicy, wystepujesz na drogę sądową, chcesz odszkodowania, chcesz, żeby te wizyty u lekarza, te badania, które są akurat obięte Medicare nie były pokrywane przez Medicare, bo i czemu, wypadek nastąpił z jego winy, niech on płaci a nie Medicare, byłaś akurat tam ubezpieczona?, niech obciążenia będą pokrywane bezpośrednio z jego polisy.

  • janek_z_sydney 24.10.11, 12:46
    kan
    weszłem na:
    calculators.ato.gov.au/scripts/axos/axos.asp?CONTEXT=&KBS=ctax2011.xr4&go=ok
    Nawet przy taxable income 2mln
    Medicare Levy obliczono: $30,000.00 ( 1.5% )
    Nie naliczono żadnego : Medicare levy surchage - $0.00
    (oczywiście; Resident for full year, 365 days, bla, bla, itp, itd, all basic rozliczenie)
    Nie ma żadnego dodatkowego 1%
    ????
    Co Ty na to?
  • kan_z_oz 24.10.11, 13:27
    Zajrzyj tutaj;

    www.acahealth.com.au/government_incentives/medicare_levy_surcharge
    Nie myle sie, bo jest to od lat.

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 13:45
    patrzę na stronę rządową ATO,
    odsyłają:> If you would like to work out the amount of Medicare levy surcharge you have to pay, go to www.ato.gov.au/calculators and use the Medicare levy calculator (under 'Medical').
    A przy calculators nawet przy tak wysokiej sumie jak 2mln
    pokazuje to samo co napisałem wyżej. Nie nalicza wcale Medical levy surchage, i nadal tylko te 1.5% Medical levy, ha, ha, ha jedyne 30tys., niezła sumka
    ???
  • kan_z_oz 24.10.11, 13:47
    janek_z_sydney napisał:

    > kan
    > weszłem na:

    > Nawet przy taxable income 2mln
    > Medicare Levy obliczono: $30,000.00 ( 1.5% )
    > Nie naliczono żadnego : Medicare levy surchage - $0.00
    > (oczywiście; Resident for full year, 365 days, bla, bla, itp, itd, all basic r
    > ozliczenie)
    > Nie ma żadnego dodatkowego 1%
    > ????
    > Co Ty na to?

    Na nastepniej stronie, zaznacz Yes na Medicare Levy, Yes na Medicare Surcharge.

    Na nastepniej; NO, przy exempt from Medicare
    NO, single with income less than 77,000
    No w pozostalych
    Zero w miejscu gdzie pytaja o ilsc dni ubezpieczenia w szpitalu prywatnym

    i na koniec wyjdzie Ci na 2010-2011
    to:
    www.acahealth.com.au/government_incentives/medicare_levy_surcharge
    Nastepny rok 2011-2012, ma juz 80K na osobe i wyzszy limit na rodzine. Ustawa jest od lipca 1997 roku.

    Nie czuj sie zle...australijski system podatkowym to najwieksza dzungla na swiecie. Prowadzenie firmy nie ma nic wspolnego. Firma wyplaca pensje, czyli ludzie w niej pracujacy sa na income tax i to co wyjasnilam sie do nich odnosi - do mnie tez.

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 14:14
    oczywiście tak też zrobiłem i robię ponownie raz jeszcze
    wpisuję: YES przy: >Were you and all of your dependants (including your spouse)—if you had any—exempt from Medicare levy as prescribed persons?
    NO
    NO
    NO
    0 days
    i pokazuje ponownie to... samo

    Pisze:
    > If you answered Yes to at least one of the questions above, you do not have to pay any Medicare levy surcharge.

    Odpowiedziałeś:
    YES przy pytaniu: >Were you and all of your dependants (including your spouse)—if you had any—exempt from Medicare levy as prescribed persons?

    Tak więc: you do not have to pay Medicare levy surchage
    I dlatego tak jest,? dobrze rozumiem?
  • kan_z_oz 24.10.11, 14:23
    janek_z_sydney napisał:

    > Odpowiedziałeś:
    > YES przy pytaniu: >Were you and all of your dependants (including your spou
    > se)—if you had any—exempt from Medicare levy as prescribed persons?

    Odpowiedz pownna byc NO. Dlaczego jestes exempt?
    >
    > Tak więc: you do not have to pay Medicare levy surchage
    > I dlatego tak jest,? dobrze rozumiem

    Nie Ty jedyny jestes, ktory nie rozumiesz. Ten formularz to najwieksze goowno.

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 14:39
    > Odpowiedz pownna byc NO.
    a dlaczego powinna byc NO ?

    >Dlaczego jestes exempt?
    To nie ja ja jestem exempt
  • kan_z_oz 24.10.11, 14:15
    Jasiu kochanie, ja Ci to rozjasnie, bo mialam do czynienia z tymi 2lmn plus. Nie palca. Packer na ten przyklad ma zero income tax. Medicare od zero jest zero. Podatek od zera tez jest zero. Utrzymuje sie tylko i wylacznie z dochodow firmy. Ta pokrywa wszystkie Jego wydatki i pod kretywnym paroselem australijskich przepisow 'sky is the limit'. Efektywnie jesli placi, to tylko company tax. Ten wynosi flat 30%. W przypadku Packera srednio 2.75%
    Stary Packer wyposazyl wszystkie ambulanse w NSW w sprzet ER. Mial zawal serca gdy gral w ulubione polo w Windosor, i mial szczescie, ze akurat w poblizu byl ambulans, ktory zdazyl dowiesc Go do szpitala.
    Mlody, wyposazyl caly unit w Westmead - nie wiem ktory, ale jest gdzies tabliczka. Zaden z nich nie placil nigdy Medicare ani ubezpieczen prywatnych.

    Podobne sytuacje znajdziesz przechodzac przez innych - rozne wariacje - Gail Kelly, Westpac CEO - ulgi podatkowe utrzymuje z tego co wiem, poprzez posiadanie diverisified porfiolio na gieldzie. Nie ma wiec income tax na poziomie 2mln. Nikt z glowno-dowodzacych nie ma, bo swiadczyloby to o ich niewiedzy finansowej. Gail ma parfolio gdzie odpisywane sa podatki od Jej inwestycji. Podatki sa palcone te na Medicare tez w ramach porozumien z ATO. Nie licz, ze to ostanie Ci potwierdzi...hahaha

    Podobnie ma Forester etc. Income tax jest wynalazkiem do placenia dla kogos kto jest na pensji i ma min mozliwosc ruchu. Sorry, jesli Cie to wkoorwia, ale tak to wyglada.
    Caly sysem OZ siedzi wiec na barkach normalnej rodziny, ktora placi okolo 2000 na Medicare, okolo 4000 kola na prywatny fundusz, ktory pompuje pieniedze te plus ekstra jesli rodzina korzysta. Rodziny korzystaja, bo nie maja wyjscia. Za to dostaja nic. Rentgen - prywatny kosztuje duzo wiecej niz Medicare zwraca, To samo wszystkie inne badanial krwi, moczu, CT scam jest zwracany w 5%...innych badan nawet nie mozesz zrobic, bo nie ma laboratoriow. Speclistyczne oplaty to samo; 500 konsulatacja - 30 zwrot. Dentysta tylko prywatnie. Impant z usunieciem chorego zeba - 5000 bez interwencji specjalistycznej - to obecna cena. Medicare nie pokrywa nic.
    Okulista- jedno badanie na dwa lat wartosci 60. Nie pokrywa soczewek plastiwych tylko szklane denka od butelek i takowe ramki...

    Operacja serca lub przeszczep watroby dla alkoholika - darmo i w sumie bez problemow...hahaha

    Jak powiedzialam, zalezy na co chorujesz.

    Kan

    Kan
  • janek_z_sydney 24.10.11, 14:29
    kan,
    jaka dżungla dla mnie jest to pikuś, łatwizna.
    od kilkunastu lat sam składam zeznania i zawsze co do dolara przychodzi mi zwrot, albo nadpłata, tyle ile sobie sam obliczę przy składaniu zeznania, co do dolara.
    Fakt moje zeznanie jest bardzo proste, nie sposób się pomylic.

    Ale jeżeli piszecie wyraznie, że :
    >If you answered Yes to at least one of the questions above, you do not have to pay any Medicare levy surcharge.
    to tu jest własnie ta odpowiedz, że:
    >you do not have to pay any Medicare levy surcharge.

    Co gorąco było dzisiaj w SYD?
    35C ?
    Uwielbiam taką temperaturę i pogodę, naprawdę nie żartuję. Słońce, plaża, 35C ! Cudownie.
    A tak to mam co chciałem...
    Ach...
  • kan_z_oz 24.10.11, 15:02
    Jasiu, mozesz wpisac w swoje zeznanie podatkowe co tylko chcesz. Na tym pogega urok tego kraju. Moj chlop wpisal onegdaj, ze Jego drugie Piort to PETER, i tak ma do dzisiaj w paszporcie, na prawie jazdy oraz wszystkich innych dokumentach. Tylko bank nie jest glupi i kazal mu podpisac, ze Piotr/Peter to ta sama osoba.

    Podobnie sie ma z ATO.

    Were you and all of your dependants (including your spouse)—if you had any—exempt from Medicare levy as prescribed persons? .
    Jasiu, jesli Ty i Twoje dzieci oraz tez Twoja zona nie sa zwolnione z podatku Medicare, jako osoby wymienione wczesniej...to wszystko jest ok.

    Inaczej to Ci sie wydaje.

    Kan


  • janek_z_sydney 24.10.11, 15:06
    ...może byc jeszcze... spouse
    prawda?
  • janek_z_sydney 24.10.11, 16:18
    a tak wogóle kan,
    żeby było jasno cały czas piszemy o wirtualnej osobie o dochodach 2mln, a nie o mnie.
    O żadnej żonie, dzieciach i spouse mi nie wiadomo !
    >Were you and all of your dependants (including your spouse)—if you had any—exempt from Medicare levy as prescribed persons?
    To nie o mnie, to o tym który ma te dwie bańki dochodu.
  • kan_z_oz 26.10.11, 14:34
    Jasiu - ten co ma dwie banki, ma prawnika, ksiegowego, doradce finansowego...nie martw sie o niego.
    Jego kontrakt nie przewiduje zadnyech niespodzianek. Bank daje mu oprocentowanie indywidualne oraz takowe ma w postaci oplat medycznych. Zaczynajac od mozliwosci negocjowania z firmami ubezpieczeniowymi, poprzez posiadanie statusu VIP gdy w emergeny rooom gdy mu dzieciak zlamie reke.
    Taka mala hipokryzja. Jeden zestaw dla jednych i zupelnie innych dla drugich, przy podobnej oplacie ale innych statusie.

    Na koniec, jest wiec o Tobie.

    Kan
  • janek_z_sydney 26.10.11, 18:21
    Niewiadomo nic mi o dzieciach, a tym bardziej o...żonie.
    A poza tym podoba mi się to... Ooooo
  • maria421 25.10.11, 10:31
    O jakiej my wlasciwie normalnosci mowimy? Normalnosc, to cos co sie miesci w normach, a te sa w zyciu politycznym i spolecznym ustalane przez ludzi. Ludzie z kolei sa uwarunkowani normami natury jak i tradycji.
    W normalnym spoleczenstwie pluralistycznym nie powinno byc np. "normalnego" swiatopogladu, bo to by oznaczalo ograniczenie wolnosci swiatopogladowej, jednakze prawodawca ustala normy w ktorych pewne swiatopoglady sie nie moga miescic, gdyz stanowia zagrozenie dla normalnego funkcjonowania panstwa.

    Wydaje mi sie ze mowiac o "normalnej Polsce" chcesie zeby ona byla taka jak Australia, Oregon, California, Kanada, czy stare kraje UE. Ale czy wtedy Polska bylyby normalna czy zunifikowana, jednakowa?

    Owszem fajnie jest ze w Polsce jest teraz coraz wiecej normalnych (czyli spelniajacych zachodnie standardy) autostrad, sklepow , mieszkan. Ale ja nie wymagam od Polakow zeby mieli jakas standardowa , "zachodnia" mentalnosc, bo o to Wam chyba najbardziej chodzi kiedy piszecie o "normalnosci".
    Piszecie "Polska normalnieje" a myslicie "coraz wiecej Polakow mysli tak jak ja", prawda?
    ;)
  • swiatlo 26.10.11, 19:29
    Już sam nie wiem o co chodzi w tym wątku. Ale niech sobie gadają o procentach w australijskiej służbie zdrowia. Mi to nie przeszkadza.
    Fajnie jest bo w PiS-ie zaczynają się gryźć między sobą. Najlepiej to zamknąć Kartofla, Ziobrę, Macierewicza i Rydzyka w klatce i robić im zdjęcia jak się zagryzają nawzajem. Wpierw zagryzą Kartofla, a potem się rzucą do gardeł pomiędzy sobią. Widowisko że hej! A wygra Rydzyk.
    Ale co Kartofel będzie robił jak go się wyrzuci z polityki?

    A Palikot zamiast zdejmować krzyż ze ściany to nich przyjmie lepszą taktykę. W ramach równości i emancypacji powienien powiesić pacyfę obok krzyża. Niech sobie wiszą obok siebie. I jeszcze ying-yanga po drugiej stronie.

    --
    Pieluchy i polityków należy zmieniać często. W obydwu przypadkach z tego samego powodu.
  • maria421 26.10.11, 22:27
    swiatlo napisał:

    > Już sam nie wiem o co chodzi w tym wątku. Ale niech sobie gadają o procentach w
    > australijskiej służbie zdrowia. Mi to nie przeszkadza.

    Chodzi o to, ze kazdy uwaza ze to on mysli normalnie :)

    > Fajnie jest bo w PiS-ie zaczynają się gryźć między sobą. Najlepiej to zamknąć K
    > artofla, Ziobrę, Macierewicza i Rydzyka w klatce i robić im zdjęcia jak się zag
    > ryzają nawzajem. Wpierw zagryzą Kartofla, a potem się rzucą do gardeł pomiędzy
    > sobią. Widowisko że hej! A wygra Rydzyk.
    > Ale co Kartofel będzie robił jak go się wyrzuci z polityki?

    Wydaje mi sie ze nie mialbys duzo ubawu z ich zagryzania sie, natomiast mialbys lekcje macchiavellismu.

    > A Palikot zamiast zdejmować krzyż ze ściany to nich przyjmie lepszą taktykę. W
    > ramach równości i emancypacji powienien powiesić pacyfę obok krzyża. Niech sobi
    > e wiszą obok siebie. I jeszcze ying-yanga po drugiej stronie.

    Tylko tyle? A gdzie menora, polksiezyc, om czy dharmachakra?
    Gdzie symbole mniejszosci narodowej? Bundesadler jak nic powinien wisiec kolo Orla Bialego, no moze ciut mniejszy.


  • janek_z_sydney 27.10.11, 01:15
    kartofel zagryźć się nie da,
    a Tata Dyrektor to tylko marnuje się w Toruniu,
    już dawno powinien byc Ministrem Finansów,
    wie jak ściągac podatki od ludzi -
    właściwy człowiek na właściwym miejscu
  • maria421 27.10.11, 09:10
    A propos PiSu to dla mnie wybor miedzy Kaczynskim a Ziobro (Ziobra?Ziobrem?) jest wyborem miedzy dzuma a cholera, ale poniewaz juz wiemy czego sie mozemy spodziewac po Kaczynskim a jeszcze nie do konca wiemy czego sie mozna po Ziobrze spodziewac, to moze juz niech lepiej Kaczynski szefem PiSu dozgonnie zostanie?

    PiS przez wewnetrzne starcia wcale sie nie oslabi, co juz pokazal po ubieglorocznych wyborach prezydenckich. PiS bedzie na tyle slaby, na ile koalicja rzadzaca bedzie mocna.
    I jeszcze jedno- radykalizm Palikota moze przysporzyc PiSowi nowych wyborcow.....
  • janek_z_sydney 27.10.11, 11:04
    Tym bardziej, że facet jest przekonany, że ma do spelnienia misję. A tacy łatwo nie odchodzą.
    Wspominał coś, że naród go potrzebuje, na wiecach ludzie głośno krzyczą: "Kartofel Polskę zbaw", czy coś podobnego...
    Zdaje się ma jedynie cztery z rzędu przegrane w wyborach: dwóch parlamentarnych, samorzadowej i prezydenckiej. Tak łatwo nie odejdzie. Chyba, że będą następne cztery przegrane i stwierdzi w końcu, że naród go nie rozumie, i, że nie chce ale musi to zrobic
    A wogóle nie jest grozny, a jak jest na proszkach to jest nawet bardzo miły.
    W wieku 61 lat odważył się byc doroslym, samodzielnym, i... zrobic zakupy w supermarkecie Biedronka.
    Co Wy chcecie człowiek wychowany w komunie, typowy "homo sovieticus", niereformowalny: "...prawda jest po naszej stronie i to my mamy rację itp itd "...
  • maria421 27.10.11, 11:47
    Oczywiscie ze Kaczynski nie jest grozny. Nikt kto szanuje zasady demokracji nie jest grozny. Kiedy Kaczynskiemu rozsypala sie koalicja ( a bylo to w czasach kiedy prezydentem byl jego brat blizniak), Kaczynski nie urzadzil zadnego zamachu stanu dla utrzymania sie przy wladzy, lecz poddal sie demokratycznym wyborom.
    W tym sensie Polska juz jest normalnym krajem.
  • maria421 15.11.11, 09:21
    tak wynika z wczorajszej wypowiedzi Wojciecha Pszoniaka w studiu Lisa. Pszoniak powiedzial, ze to normalne ze mlodzi mezczyzni musza gdzies wyladowac emocje i agresje i ze z braku wojny urzadzaja wlasne wojny uliczne lub stadionowe, ze tak jest w calej Europie, wiec ta warszawska zadyma z okazji 11 listopada tez nie jest niczym nadzwyczajnym.

    O dziwo, podobnego zdania jak Pszoniak jest Korwin-Mikke, ktory tez (choc nie u Lisa) publicznie powiedzial ze mezczyzna musi byc agresywny.

    Tak wiec 11 listopada Polska zdala test na europejska normalnosc ;)
  • janek_z_sydney 15.11.11, 10:52
    Jak świat światem ludzie zawsze lubili lać się po mordzie i tak im zostało do dzisiaj.
  • pierdoklecja_prutka 15.11.11, 11:12
    I taka wypowiedź p. Pszoniaka mnie zasmuca dużo bardziej niż sama zadyma, która była zdarzeniem kompletnie gorszącym.
    To że banda sfrustrowanych chłystków nie mogących się odnaleźć w świecie jest wykorzystywana do celów politycznych przez bandę przechodzonych pryków nie mających lepszego pomysłu na polityczną ideologię jest przykre.
    To że propagujący idee pokojowe "blokerzy" nie umieli jednak się zachować pokojowo i na agresję odpowiedzieli agresją - na dodatek jeszcze udają że nie widzą w tym problemu - jest dziwne i niewłaściwe.
    To że światły (wydawałoby się), bywały w świecie człowiek wygłasza nonsensy typu "mężczyźni zawsze gwałcili baby , mordowali, bili po mordach i masakrowali
    bowiem taka jest ich natura w związku z tym nie można mieć o to do nich pretensji" jest zasmucające.

    Sprowadzanie zaś pewnych znaczących zmian społecznych reprezentowanych przez oba ruchy (w których uczestniczą osoby różnych płci) - do wojen testosteronowych, jest oznaką zawężonego widzenia (zwanego klapkami na oczach) oraz galopującego szowinizmu.

    --
    wasza pierdo
  • fedorczyk4 15.11.11, 11:41
    pierdoklecja_prutka napisała:
    > To że propagujący idee pokojowe "blokerzy" nie umieli jednak się zachować pokoj
    > owo i na agresję odpowiedzieli agresją - na dodatek jeszcze udają że nie widzą
    > w tym problemu - jest dziwne i niewłaściwe.

    O których blokerach piszesz? Bo ci z Marszałkowskiej nie byli agresywni! No chyba że po 15.15. Do 15.15 byłam tam i gwarantuję Ci że nie działo sie nic. Policja zainteresowała się antifaszami może ze trzy razy, ale nie zatrzymali nikogo. Słowo czekistki, że ta manifestacja była naprawdę w sumie spokojna. Może gdyby było mniej policji to wyglądałby inaczej ale było jak było.
    Co do reszty zgadzam się w pełni!
    --


    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 15.11.11, 12:39
    Fedoro, mnie tam nie bylo, ale duzo ostatnio szperalam w internecie i znalazlam m.inn takie zdjecie :

    https://bi.im-g.pl/im/7/10633/z10633457W,Antifa--ul--Marszalkowska-w-Warszawie.jpg

    i taki material dowodowy gdzie wyraznie widac zamaskowane osoby z palkami w rekach uciekajace przed policja do knajpy "Wspanialy Nowy Swiat"

    www.youtube.com/watch?v=55JomD3xT6o
    oraz taki tekst po niemiecku na stronie "Porozumienie 11 listopada"

    11listopada.org/strona/den-faschistenaufmarsch-am-11-november-blockieren
    W czasach internetu naprawde trudno ukryc jest materialy dowodowe.

    Wczoraj u Lisa Szczuka zapierala sie jak zaba blota ze to wszystko klamstwa, ze "tam nie bylo zadnych palek" , ze Kolorowa Niepodlegla wesolo sie bawila, ale dowody na to ze Krytyka Polityczna jest wspolodpowiedzialna za sciagniecie niemieckich "anty"faszystow sa niezbite.
    92 aresztowanych Niemcow to sa pelne trzy autobusy!

    Terlikowski wczoraj u Lisa przyznal ze do marszu "narodowcow" podlaczyli sie kibole , ze stanowili oni moze 1% calego marszu, ze nalezy ich z cala surowoscia potepic, odciac sie od nich itp.

    Szczuka powtarzala tylko "pan klamie, niech pan nie klamie, tam nie bylo zadnych palek".

  • fedorczyk4 15.11.11, 13:09
    Nie wkurzaj mnie Mario. Takie same zdjęcia zrobiłam tym blokerom. A nawet jeszcze "agresywniejsze". I co? Atakowali kogoś? Nie! Tekstu po niemiecku niestety nie przeczytam. Niemieccy antyfaszyści byli obserwowani od przekroczenia granicy, zatrzymani na długo przed rozpoczęciem manifestacji i tam NIEBYŁO żadnej zadymy. Żadnej. Lewactwo jest mi równie odległe jak księzyc, ale na manipulowanie faktami sie nie zgadzam!
    Nikogo, rozumiesz nikogo poza tymi Niemcami z Nowego Światu nie aresztowano, poza kibolami I jeśli Terlikowski ma rację, a według organizatorów Marszu uczestniczyło w nim 10.000 osób to wychodzi na to że 100 osób wzieło w szach olbrzymi siły policji i zdemolowało pół miasta. No bez jaj może jednak.
    Zadymy zaczeły się na placu, od samego początku. Widać było że tego robactwa ściaga multum (oczywiście nie chodzi mi o normalnych prawicowców, tylko o kibolstwo i bojówki WP i ONR) Policja zwróciła się do organizatorów o odwołanie Marszu tłumacząc że nie zagwarantuje bezpieczeństwa. Nie odwołali. Przyjeli ich w swoje szergi czyli wzieli na siebie odpowiedzialność za ich działania. A co zrobili dzicy lewaccy antyfaszyśći kiedy pani Szczuka ogłosiła koniec manify? Poszli do domu!!!!!
    Tego nie da sie porównać. Nijak!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • pierdoklecja_prutka 15.11.11, 12:52
    Fed, moja opinię oparłam na wywiadzie ze Złotopolskim tutaj:

    m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10638451,Oblalismy_faszystow_farba.html
    Nie podoba mi się taki pomysł że jedyną możliwą odpowiedzią na przemoc jest przemoc. Rzucanie w ludzi butelkami z farbą jest niewłaściwe i nie kwalifikuje się moim zdaniem pod obronę konieczną.



    --
    wasza pierdo
  • janek_z_sydney 15.11.11, 13:23
    Ha, ha, ha,
    podoba mi się to zdjęcie: >pokojowych "blokerów"

    Żeby było sprawiedliwie proponuję już dzisiaj, tym którzy w tym roku: >pokojowo blokowali manifestację łysych pał, czytaj "prawdziwych polaków" żeby złożyli pozwolenie do władz miejskich Warszawy o zorganizowanie manifestacji za rok na 11 listopada, a oczywiście, żeby było w pełni sprawiedliwie "prawdziwi polacy" powinni zorganizowac kontr manifestację czytaj >pokojowe blokowanie i zaprosic swoich>pokojowych blokerów z Niemiec, żeby całą winę zrzucic tak jak zawsze na Niemców.

    Oczywiście bardzo dobrym pomysłem jest, żeby >było mniej policji a nawet żeby nie było jej wcale. Ale za to, żeby było wiecej kamer.

    Już teraz obie strony powinny przygotowywc się odpowiednio do tej przyszłorocznej >pokojowej demonstracji i >pokojowego blokowania

    Nie ma to jak manifestacje na ulicach i >pokojowe ich blokowanie.
    A przepraszac i udawac gupa, że nie tak miało byc zawsze przecież można.
  • fedorczyk4 15.11.11, 13:23
    Nie wiem jakimi metodami należy walczyć z rodzimymi przejawami skrajnego nacjonalizmu, nietolerancji i bezhołowia. Intelektualnie zawsze skłaniałam sie do metod pozytywistycznych i pracy u podstaw, ale przyznam szczerze że jak widzę łysola winietego Białoczerwoną i ryczącego Polska dla Polaków, Komoruski zdrajca etc to mnie lekko i niedemokratycznie wzdraga.
    Bardzo ciekawy wywiad. Tyle że też przekłamany lekko. Np. Pacewicz mówi o północnej stronie jako gorzej zabezpieczonej policyjnie. W mordę jeża tam było kilkanaście wozów, pancerniak z armatką i jakieś dziwne urządzenie wyglądające zupełnie kosmicznie!
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • fedorczyk4 15.11.11, 13:37
    Zdjęcia mam tylko z wersjii zdziczałych lewaków. Niestety nie odważyłam sie na fotografowanie patryiotów. I sądząc po stanie wozów transmisyjnych oraz kilku dziennikarzy maiałam "słusznego"
    To jest północna strona.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/5WgrFpHb61FrbbUHbB.jpg
    To agresywni antyfaszyści
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/b4u4RJ4GbGra9aS94B.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/kbnV3gIeYoefWSfFHB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/O4MmCclVHBAw77dImB.jpg
    A tutaj to co było w środku zagrody.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/4KJciBgLILBCQCi2hB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/Z7ZCdRcxxk7DaeberB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/NhwChvBEeMwKw3HUvB.jpg
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 15.11.11, 13:28
    Fedoro, ja nie sympatyzuje ani z Marszem Niepodleglosci, ani z Kolorowa Niepodlegla, nie poszlabym na zadna z tych manifestacji.

    Ale:

    Marsz Niepodleglosci byl zgodnie z prawem zgloszony , organizatorzy dostali zezwolenie i skorzystali z konstytucyjnego prawa do zgromadzen.

    Jakim prawem ktokolwiek urzadza blokade legalnej manifestacji? Jak by zareagowala Kolorowa Niepodlegla gdyby to ich manifestacja zostala zablokowana przez Wszechpolakow, do czego moze przy nastepnej okazji w odwecie dojdzie?

    Dlaczego blockersi z antyfy zaslaniaja twarze? Dlaczego znizaja sie do poziomu kiboli?

    Po cholere "Porozumienie 11 listopada" sciaga niemieckich anarchistow, ktorzy zjawiaja sie w pelnym rynsztunku, tzn. w stroju bojowym i z palami???? Na szczescie niemieccy anarchisci nie zdazyli uzyc palek, nozy i kastetow, a to tylko dzieki sprawnej akcji policji, a ze potrafia tych narzedzi uzywac, to demonstruja w Berlinie co rok 1 maja.

    "Porozumienie 11 listopada" sie skompromitowalo i czas zeby jego sygnatariusze rozwazyli wlasna czesc odpowiedzialnosci za to, co sie dzialo w Warszawie 11 listopada.
  • fedorczyk4 15.11.11, 13:48
    Kolorową też zgłoszono zgodnie z prawem i z założenia nie miała sie nigdzie przemieszczać! Miejsce i czas zostały klepnięte tak przez policję jak i Urząd Miasta.Więc umówmy się że blokowała względnie. Trasę przemarszu Marszu utajniono, więc nawet jak by chcieć to by nie móc.
    Blokersi zasłaniaja twarze między innymi po to zeby nie znaleźć sie na stronach Red Watch która to strona (poza wszelką kontrolą państwową bo na zagranicznym serwerze) publikuje zdjęcia, adresy przciwników opatrzone apelami i nawoływaniem do ręko/nogo/nożo czynów. Sama nie jestem za zakrywaniem twarzy dla ścisłości.
    Co do blokowaia to Wszechpolacy usiłuja robić to z Manifą co roku, tylko boją się tych strasznych bab i zazwyczaj przychodzi i podskakuje ich niewielu.
    A czym to tak się skompromiowało Porozumienie? Pytam raz jeszcze jakie straty poniosło miasto i ile osób z Porozumienia zostało zatrzymanych?
    Co do niemieckich antyfaszystóww to ja Cie tez odsyłam do linka Stokrotnej.
    Osobiście uważam ze to był błąd, ale zyjemy w zglobalizowanym świecie i jeżeli polscy rolnicy mogą popierać w Brukseli francuskich demonstrantów, albo nasi związkowcy wzywać greckich na pomoc to nie widzę głębszego problemu poza nietaktem!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 15.11.11, 14:12
    Fedoro, chyba sama w to nie wierzysz ze jakis tam Red Watch jest zainteresowany identyfikacja "antyfaszystow" trzymajacych transparenty w Warszawie, czy tez ze ma takie mozliwosci. Az tak wazne to te dzieciaki naprawde nie sa :)

    Na manifestacje idzie sie z podniesiona przylbica, honorowo pokazuje sie twarz. Kto zakrywa twarz odslania niecne intencje. I wszystko mi jedno czy jest to kibol, naziol, czy "antyfaszysta".

    Porozumienie skompromitowalo sie po pierwsze zaproszeniem bojowek niemieckich "antyfaszystow" , po drugie brakiem wziecia odpowiedzialnosc za to zaproszenie.

    Nie wiem jakie straty ponioslo miasto z rak niemieckich bojowkarzy, jezeli nie ponioslo to tylko dzieki akcji policji.

    Fedoro, jezeli masz jakiekolwiek kontakty ze srodowiskiem Kolorowej, to daj im dobra rade, zeby za rok tego bledu nie popelnili, bo jezeli za rok policja Niemcow nie zdazy spacyfikowac, a oni zdaza pokazac co potrafia (a wierz mi ze duzo potrafia), to Kolorowa bedzie musiala sie chyba rozwiazac.

  • fedorczyk4 15.11.11, 17:18
    maria421 napisała:

    > Fedoro, chyba sama w to nie wierzysz ze jakis tam Red Watch jest zainteresowany
    > identyfikacja "antyfaszystow" trzymajacych transparenty w Warszawie, czy tez z
    > e ma takie mozliwosci. Az tak wazne to te dzieciaki naprawde nie sa :)

    Marysiu sama pisałaś że internet wszystko Ci wyjawi. Sprawdź sobie co to jest nim jeszcze bardziej mnie zezłościsz zwykazywaniem doskonałej złej woli i wybiórczego czytania.

    > Na manifestacje idzie sie z podniesiona przylbica, honorowo pokazuje sie twarz.
    > Kto zakrywa twarz odslania niecne intencje. I wszystko mi jedno czy jest to k
    > ibol, naziol, czy "antyfaszysta".

    no i fajnie przecież pisałam ze się zgadzam.
    >
    > Porozumienie skompromitowalo sie po pierwsze zaproszeniem bojowek niemieckich "
    > antyfaszystow" , po drugie brakiem wziecia odpowiedzialnosc za to zaproszenie.
    Byłabym Ci wdzięczna za wskazanie miejsca i przetłumaczenia tego zaproszenia. Bo niestety nie widziałam go.
    >
    > Nie wiem jakie straty ponioslo miasto z rak niemieckich bojowkarzy, jezeli nie
    > ponioslo to tylko dzieki akcji policji.
    Nie poniosło żadnych. Byli pod obserwacją od granicy. Czy masz zamiar robić proces intencji?
    >
    > Fedoro, jezeli masz jakiekolwiek kontakty ze srodowiskiem Kolorowej, to daj im
    > dobra rade, zeby za rok tego bledu nie popelnili, bo jezeli za rok policja Niem
    > cow nie zdazy spacyfikowac, a oni zdaza pokazac co potrafia (a wierz mi ze duzo
    > potrafia), to Kolorowa bedzie musiala sie chyba rozwiazac.

    Mario mam rozległe kontakty we wszystkich możliwych środowiskach łącznie ze skarajnieprawicowymi i nigdy nikomu nie dawałam i nie będę dawała rad a już zwłaszcza takich, sorry, głupich. Nie gniewaj się, ale niemiecki import antyfaszystowski to są naprawde maleńkie Myszki Miki w porównaniu z nszymi ONRowcami NOPOwcami Wszarzpolakami i niezrzeszonymi politycznie kibolami.



    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 15.11.11, 17:40
    Fedoro, import "antyfaszystow" z Niemiec jest karygodnym bledem.

    Policja ma dosyc roboty z naszymi, rodzimymi kibolami, po co im jeszcze innych bandziorow importowac???
  • fedorczyk4 15.11.11, 22:49
    A co powiesz na imoport szwedzkich nacjonalistów przez Marsz Niepodległości? Zostali zatrzymani i teraz ich miejscowi kumple protestują przed amabasadą RP w Sztokholmie. A czy sprawdziłaś stronę Red Watch?
    Mario, nacjonaliści wykorzystalui wszystkie możliwe kanały (zwróć nota bene uwagę, że nigdzie nie nazywam ich faszystami, owszem wbrew sobie , ale jednak) Zwołali kiboli z całej Polski. Nawet nie muszę Ci podawać linków bo sami kibole podawali sie na meczach i swoich stronach.
    I właściwie po długim namyśle proszę Cię o merytoryczne wytłumaczynie mi dlaczego import antyfaszystóew z Niemiec był błędem.
    Proszę o uzasadnienie historyczne i logiczne. Socjologiczne byłoby mile widziane ale niekonieczne.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • fedorczyk4 16.11.11, 08:54
    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10649452,_Pan_Rafal__radzi__gdzie_znalezc__zdrajcow_rasy_.html
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • maria421 16.11.11, 10:51
    Fedoro, po kolei:

    1. Red Watch jest obrzydliwa strona. Nie wiem ktore strony powstaly pierwsze czy Nazi Watch (nie wiem tez czy istnieje juz po polsku), czy Red Watch, to jest jednakowe szambo, gnoj, i prosze Cie nie kaz mi do tego zagladac, bo jeden raz mi wystarczy.

    Ale to nie usprawiedliwia kominiarek na twarzach w czasie manifestacji. U nikogo.
    Jezeli organizatorzy maja odwage wejsc na scene z odkryta twarza, to tym bardziej ci, ktorzy trzymaja transparenty powinni miec odwage pokazac twarz.

    2. Import bojowek z zagranicy jest bledem kazdej organizacji! Tego sie nie robi, a jezeli juz sie robi to nalezy wziac odpowiedzialnosc za zaproszonych gosci. Ja nie wiem czy "Porozumienie 11 listopada" jest tak naiwne ze nie wiedzialo kogo zaprasza , mam nadzieje ze ten blad wynikal z niewiedzy i z naiwnosci. Mam nadzieje ze sie nie powtorzy.

    Dlaczego import bojowek z zagranicy jest bledem? Dlatego ze wystarczy nam naszych wlasnych kiboli i swirow czy to z lewej czy z prawej strony, juz z nimi samymi policja ma dosyc roboty i oni sami dosyc szkod narobia.

    3. Przejrzalam listy organizatorow tak Marszu Niepodleglosci jak i Kolorowej Niepodleglej.
    Naprawde nie mozna jednych nazwac "faszystami" a drugich "komuchami", choc na obu listach sa organizacje ktore mozna zakwalifikowac jako faszyzujace czy kominustyczne.
    Nie mozna nazwac kazdego tanczacego na Kolorowej anarchista i komuchem, nie mozna kazdego z Marszu nazwac faszysta. To jest bezsensowne szufladkowanie w kraju ktory ma byc pluralistyczny i jako taki powinien pomiescic bardzo szeroka game swiatopogladow. Tak jak powiedzial Komorowski na oficjalnej uroczystosci- nikt nikomu nie powinien narzucac jak ma Polske kochac.

    Tej tolerancji wlasnie zabraklo po obu stronach, zabraklo jej tez po stronie Kolorowej ktora mieni sie oredowniczka tolerancji, ale chetnie do jej szerzenia posluguje sie bojowkami z Niemiec...
  • maria421 15.11.11, 14:25
    pierdoklecja_prutka napisała:


    >
    > m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10638451,Oblalismy_faszystow_farba.html
    > Nie podoba mi się taki pomysł że jedyną możliwą odpowiedzią na przemoc jest prz
    > emoc. Rzucanie w ludzi butelkami z farbą jest niewłaściwe i nie kwalifikuje się
    > moim zdaniem pod obronę konieczną.

    Nigdy sie nie dowiemy kto pierwszy zaatakowal, kazdy bedzie mial swoja wersje w ktorej to on bedzie ofiara ktora musiala sie bronic.

    Mnie smieszy sam podzial "faszysci"- "antyfaszysci". Gdzie sa ci polscy faszysci? Mnie z Wszechpolakami i ONR nie jest po drodze i do ich marszu bym nie dolaczyla, ale nazwac 20 tysieczny marsz w ktorym braly udzial rodziny z dziecmi "marszem faszystow" jest wielka pomylka, pewnie efektem historycznej ignorancji.

    Z drugiej strony, co to za "antyfaszysci" ktorzy chca narzucic ich jedynie sluszna racje za pomoca bojowek?
  • pierdoklecja_prutka 15.11.11, 16:21
    Marysiu, rozumiem iż rodziny z dziećmi nie mogą być faszystami. Skąd ten pomysł? Przecież jedno z flagowych okrzyków rodzimych faszystów to 'chłopak i dziewczyna - normalna rodzina!'.

    Ale ja nie o tym. Wstrząsnęła mną anty-niemiecka fobia ujawniona przez Marię! Hahaha! Ale jaja! Trzy autobusy Niemców! Gwałtu rety! Niemcy biją "naszych"!

    Mnie absolutnie nie dziwi ani nie bulwersuje wsparcie antyfaszystów jakiejkolwiek narodowości gdziekolwiek. Są pewne sprawy istotniejsze niż podziały narodowe. A już szczególnie cieszy zaangażowanie Niemców, którzy jak nikt inny wiedzą czym śmierdzi faszyzacja społeczeństwa.


    --
    wasza pierdo
  • maria421 15.11.11, 17:35
    Dorota,a od kiedy to "chlopak i dziewczyna- normalna rodzina" jest haslem faszystowskim???
    Jakas nowa lista hasel faszystowskich zostala sporzadzona, czy co? :)

    Oczywiscie, mozna nazwac Marsz Niepodleglosci marszem faszystow, ale to bedzie taka sama prawda jak nazwanie Niepodleglej Kolorowej manifestacja komuchow. Ostatecznie lektura niektorych stron internetowych sygnatariuszy "Porozumienie 11 listopada" w pelni do tego upowaznia. Polecam np. strone Stowarzyszenia Mlodych Socjalistow ktorzy wypowiadaja sie przeciw prywatnej wlasnosci srodkow produkcji.

    I jeszcze jedno- ci niemieccy "antyfaszysci" to sa tez faszysci. To jest druga strona jednego , faszystowskiego medalu ktora dziajajac w demokracji dziala przeciw demokracji.
    To sa ci ktorzy uwazaja "my jestesmy dobrzy, my mamy racje, my ratujemy swiat a cel uswieca srodki" . Srodki takie jak pala, noz, kastet.
    Czym to sie rozni od "sierpem i mlotem w czerwona holote"? Niczym.
  • pierdoklecja_prutka 16.11.11, 10:27
    Hm, hasło to jest faszystowskim okrzykiem mniej więcej tak długo jak "zakaz pedałowania" lecz jednak młodszym niż "Polska dla Polaków" oraz stare lecz wciąż jednak jare, "Żydzi do gazu". Faszyści, jak wszyscy, widzisz - rozwijają się i nowe sobie hasła robią. Nie odcinając się jednak od "starej dobrej tradycji" :)

    I czekam drżąc niecierpliwie na Twoje wyjaśnienia. Co masz przeciwko Niemcom?


    --
    wasza pierdo
  • maria421 16.11.11, 10:59
    pierdoklecja_prutka napisała:

    > Hm, hasło to jest faszystowskim okrzykiem mniej więcej tak długo jak "zakaz ped
    > ałowania" lecz jednak młodszym niż "Polska dla Polaków" oraz stare lecz wciąż j
    > ednak jare, "Żydzi do gazu". Faszyści, jak wszyscy, widzisz - rozwijają się i
    > nowe sobie hasła robią. Nie odcinając się jednak od "starej dobrej tradycji" :)

    To znaczy, ze jeszeli powiem ze rodzina, wedlug niezmiennych zasad biologii, bierze sie u ssakow do jakich nalezy Homo Sapiens z dwoch osobnikow roznych plci, to juz jestem faszystka?

    > I czekam drżąc niecierpliwie na Twoje wyjaśnienia. Co masz przeciwko Niemcom?

    Zle postawione pytanie, tak troche a la´ Kaczynski ;)

    Mam przeciw niemieckim lewackim bojowkom ktore regularnie kazdego 1 maja demoluja ulice Berlina, ktore chetnie jezdza na goscinne wystepy tam, gdzie sie cos dzieje, jakies G8, jakas rocznica NATO, gdziekolwiek mozna rozpetac wojne z policja, zablokowac legalna manifestacje, powybijac szyby, podpalic samochody itp.

    Jako Polka znajaca wrazliwosc Polakow i pamiec niemieckiej okupacji, masz szczegolnie duzo przeciw importowi niemieckich bojowek do Warszawy.
  • pierdoklecja_prutka 16.11.11, 12:46
    maria421 napisała:

    >
    > To znaczy, ze jeszeli powiem ze rodzina, wedlug niezmiennych zasad biologii, bi
    > erze sie u ssakow do jakich nalezy Homo Sapiens z dwoch osobnikow roznych plci,
    > to juz jestem faszystka?

    Nie, Marysiu, jeszcze nie:) Prawdzwią faszystką zostaniesz wtedy, kiedy swoje zdanie na temat ssaków, biologii i rodziny zechcesz uczynić obowiązującym prawem, a odmienność karać więzieniem/śmiercią/sterylizacją/pozbawieniem majątku, praw ect. (niepotrzebne skreślić).
    > Mam przeciw niemieckim lewackim bojowkom ktore regularnie kazdego 1 maja demolu
    > ja ulice Berlina, ktore chetnie jezdza na goscinne wystepy tam, gdzie sie cos d
    > zieje, jakies G8, jakas rocznica NATO, gdziekolwiek mozna rozpetac wojne z poli
    > cja, zablokowac legalna manifestacje, powybijac szyby, podpalic samochody itp.
    >
    > Jako Polka znajaca wrazliwosc Polakow i pamiec niemieckiej okupacji, masz szcze
    > golnie duzo przeciw importowi niemieckich bojowek do Warszawy.

    A co jako wrażliwa na uczucia Polaków Polka z uwagi na pamięć Potopu sądzisz o imporcie prawicowych bojówek ze Szwecji?

    --
    wasza pierdo
  • maria421 16.11.11, 13:33
    pierdoklecja_prutka napisała:


    > Nie, Marysiu, jeszcze nie:) Prawdzwią faszystką zostaniesz wtedy, kiedy swoje
    > zdanie na temat ssaków, biologii i rodziny zechcesz uczynić obowiązującym prawe
    > m, a odmienność karać więzieniem/śmiercią/sterylizacją/pozbawieniem majątku, pr
    > aw ect. (niepotrzebne skreślić).

    Och, to dobrze, bo juz sie przestraszylam ze jestem faszystka i sama o tym nie wiem :)
    Z jedna tylko uwaga- ja nie mam "swojego" zdania na temat biologii, ta biologia po prostu taka jest ze do stworzenia rodziny potrzebuje samca i samicy.

    > A co jako wrażliwa na uczucia Polaków Polka z uwagi na pamięć Potopu sądzisz o
    > imporcie prawicowych bojówek ze Szwecji?

    Choc pamiec o Potopie nie jest tak swieza jak o hitlerowskiej okupacji to o imporcie jakichkolwiek bojowek mysle to samo , a mianowicie ze nie nalezy ich zapraszac , a kto je zaprasza jest idiota, obojetnie pod jakim sztandarem wystepuje.
  • pierdoklecja_prutka 16.11.11, 15:18
    No widzisz, co za ulga.

    I dziękuję za poszerzenie mojej koncepcji biologii. Myślałam, że samiec i samica są potrzebni do rozrodu.
    A rodzina to: «małżonkowie i ich dzieci; ogólniej też: osoby związane pokrewieństwem i powinowactwem» (definicja słownika PWN) - więc raczej termin socjologiczny.



    --
    wasza pierdo
  • maria421 16.11.11, 15:57
    Bez rozrodu, do ktorego potrzeby jest samiec i samica, nie ma rodziny, nie ma pokrewienstwa i nie ma socjologicznego terminu rodziny.
  • pierdoklecja_prutka 16.11.11, 16:22
    Uhm, chciałabym widzieć jak to wygłaszasz rodzinom adopcyjnym :)))



    --
    wasza pierdo
  • pierdoklecja_prutka 16.11.11, 16:38
    Podążając tropem Twojej koncepcji rodziny jako równoznacznej z rozrodem i uczestniczących w nim osobach, pojawiła się mi taka sytuacja hipotetyczna, która jednak z pewnością zaistniała w rzeczywistości i to nie raz.
    Otóż gwałciciel gwałci babę, wskutek czego powstaje ciąża i następuje rozród. Zgwałcona oddaje owoc gwałtu (tzw. gwałciątko) do adopcji. Zgwałcona jest mężatką, i wychowuje razem z mężem dwoje dzieci z jego pierwszego małżeństwa. Gwałciątko adoptuje rodzina adopcyjna. Gwałciciel idzie do pierdla gdzie sam zostaje zgwałcony, a zarazem oświecony, przechodzi na wegetarianizm, homoseksualizm, wychodzi na wolność i wychodzi za mąż za faceta z dwojgiem dzieci. W moim pojęciu więc rodziny są trzy - zgwałcona z mężem i dziećmi. Gwałciątko i rodzice adopcyjni. Gwałciciel z mężem i dziećmi.

    Natomiast wg. Twojej wizji rodziny opartej na rozrodzie to rodziną jest gwałciciel, zgwałcona i gwałciątko.

    Wiesz, ja Tobie gratuluję tych pomysłów, to jest normalnie jak Witkacy na oparach niewiadomo czego. Psychodelia.

    --
    wasza pierdo
  • maria421 16.11.11, 16:54
    tak tylko moge skomentowac Twoj post, no ale usprawiedliwiam Cie bo pisalysmy w tym samym czasie, ja wyslalam ciut pozniej.
  • maria421 16.11.11, 16:52
    pierdoklecja_prutka napisała:

    > Uhm, chciałabym widzieć jak to wygłaszasz rodzinom adopcyjnym :)))

    Rodzice adopcyjni sa w pelni swiadomi ze ich rola jest zastapic naturalnych, biologicznych rodzicow w wychowaniu dziecka. Dziecko, jezeli wie ze jest adoptowane tez sobie zdaje z tego sprawe ze ma rodzicow biologicznych i adopcyjnych.

    Gdyby dziecko nie zostalo splodzone (do czego potrzeba kobiety i mezczyzny bo tak juz nasz gatunek natura urzadzila), to rodzice adopcyjni nie mieliby kogo adoptowac.

    To nie jest wcale zadne stwierdzenie wartosciujace rodzine biologiczna czy adopcyjna bo oczywista oczywistoscia jest ze niejedna rodzina adopcyjna jest lepsza od naturalnej.
    To jest tylko stwierdzenie biologicznego faktu, ze bez rozrodu, bez kobiety i mezczyzny, nie byloby rodziny. Mnie i Ciebie tez by nie bylo.
  • pierdoklecja_prutka 17.11.11, 11:24
    Marysiu, a Ty tylko to dupczenie i dupczenie. Widzisz, jesteśmy dwie tutaj i są dwa kompletnie odrębne poglądy na to czym jest rodzina. Ty sądzisz, że łączy ją dupczenie. Ja - że miłość, troska, wzajemna opieka oraz odpowiedzialność. Gdyby któraś z nas była faszystką, to usiłowałaby zmusić w sposób prawny lub siłą tę drugą aby się podporządkowała jej poglądom.
    Ja tam nie mam problemu abyś sobie opierała swoją ideę rodziny na dupczeniu i przypadkowym rozrodzie. Chociaż śmiem zauważyć, iż jest to właśnie pomysł jaki miał Hitler, każąc się babom rozmnażać uprawiając seks z nieznanymi sobie żołnierzami. Myślę jednak, że Hitler się aż tak daleko nie posunął aby nazywać powstałe w ten sposób, chwilowe zgrupowanie baby, chłopa i zapłonionego jaja - rodziną.

    --
    wasza pierdo
  • maria421 17.11.11, 12:06
    Dorota, albo ja pisze niewyraznie, albo Ty sie uparlas zeby nie rozumiec prostego slowa pisanego.

    Napisalam wyraznie o rodzinie biologicznej do ktorej zalozenia potrzebny jest "chlopak i dziewczyna" , napisalam o rodzinie adopcyjnej i oczywistej oczywistosci ze rodzina adopcyjna moze byc o wiele lepsza niz niejedna rodzina biologiczna, a Ty w kolko swoje i dalej sie nakrecasz az do wyciagania broni ciezkiego kalibru, czyli Hitlera.


  • walhala 10.01.12, 04:53
    no j ama zupelnie odmienne zdanie,w moich oczach ale nie tylko moich dzisieksza Poloska jest panstwem zbojeckim,nic obywatelowi nie dajac lupi kazdego jak sie da,to panstwo nie zaspokaja podstawowych potrzeb obywateli,bezpieczenstwo lezy jak policja co nie potrafi rozwiazac prostych spraw,wolnosc? darujmy sobie,wszyscy na podsluchach,cichcem przemycili ustawe ze moga kazdego i wszedzie podsluchiwac,wiezienia pelne sa ludzi aresztowanych niby tymczasowo na 1-nawet do 3 lat,pozniej wypuszczani zbraku winy,w miedzy czasie nie dopuszcza sie do nich nawet na widzienie,w mysl prawa to wlasnie jest bezprawie,opieka zdrowotna?to parodia opieki,drwiny z obywatela wrecz,to pasntwo jakim dzisaj jest nie jest obywatelowi przydatne,biurokracja rozbudowana do gigantycznych rozmiarow,tysiace urzednikow nie tylko nie pomaga obywatelowi ale wrecxz utrudnia zycie,rozne ropdzaju przeszkody i wymogi sa plaga tego kraju,glupawe zarzadzenia glupawych urzedasow i ministrow,jak to ostatnie z tymi lekarstwami,w normal;nym kraju za wprowadzenie tej ustawy w zycie w ten sposob,rzad poddal by sie do dymisji w raz z premierem,ale nie tam,sa przyspawani do stolkow,ignoranci do potegi,ani jednego dobrego slowa nie mozna napisac o tym kraju jakim jest Polska,mlodzi uciekaja gdzie tylko moga,nie ma sie co dziwic,lepiej w angli na zmywaku jak praca w tym kraju za minimum i uzerac sie dzien w dzien,zadnej normalnosci tam nie ma,Polska jest nienormalnym krajem i dlugo jeszcze wezmie aby namiastki normalnosci wprowadzic,jesli wogole jest to mozliwe w co watpi tysice ludzi uciekajac z tej normalnosci.
  • ewa553 10.01.12, 09:09
    rany boskie, z tworek sie urwala???
    --
    carpe noctem
  • fedorczyk4 10.01.12, 09:18
    Cos Ty tam jest dobra ochrona, tak latwo nie daje sie dac nogi:-) Taka wizje Polski maja glownie prawicowi mieszkancy Chicago, wyznajacy stworzona przez PiS i Solidarna Polske teotie spiskowa.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • ewa553 10.01.12, 09:20
    wyobraz sobie, ze musialabys wsrod takich ludzi zyc...strach sie bac!
    --
    carpe noctem
  • ertes 10.01.12, 17:36
    Wyglada na strzal w 10-tke :)
  • jutka1 10.01.12, 17:58
    Co wygląda na strzał w dziesiątkę, sweetums? :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ewa553 10.01.12, 18:04

    nie znam sie na tyle na Facebooku, wiec nie wiem czy wszyscy widzicie na stronie glownej to co ja? Bo ktos z mojej rodziny zamiescil filmik z polskiej prowincji. Reporter pyta rozne panie co by zrobily, gdyby sie dowiedzialy ze ktos z ich rodziny lub bliskich jest...homo sapiens. O Jezu, te odpowiedzi! Jedna pani nie ma na szczescie nikogo takiego wsrod znajomych inna jest tolerancyjna, ale w tym wypadku, to jednak... itd. Nie chce byc calkiem niesprawiedliwa wiec sobie mysle, ze ludzie sugerowali sie pierwszym slowem i nie sluchali dalej...Umowmy sie, ze tak bylo, dobrze? Bo inaczej moznaby umrzec ze wstydu za bliznich.
    --
    carpe noctem
  • fedorczyk4 10.01.12, 19:54
    Eee nie przejmuj sie mialam na studiach kolezanke ktora byla swiecie przekonana ze Wojskiemu bylo Natenczas na imie. A ulubiona zabawa kolegow bylo podsuwanie kolezankom zwyczajnej lampy z ogonem i prosba o zlapanie za luzna wtyczke i strasznie sie cieszyli kiedy one z piskiem umykaly przekonane ze "prund je kopnie". A i jeszcze uwielbiali pytac o to jak skreca czolg:-) Sama plakalam z radosci sluchajac odpowiedzi, z tym ze nie tylko damskich.
    Ertes masz racje zapomnialam o Radyju, moj blad i to freudowski. Za wszelka cene staram sie niepamietac o istnieniu tego radio(po)tworu
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • ertes 10.01.12, 18:37
    > Co wygląda na strzał w dziesiątkę, sweetums? :-)

    Fed napisala:
    "Taka wizje Polski maja glownie prawicowi mieszkancy Chicago, wyznajacy stworzona przez PiS i Solidarna Polske teotie spiskowa."

    Co prawda ja bym dodal jeszcze sluchaczy RM.
  • jutka1 10.01.12, 18:45
    Ok, sorry, u mnie się nie pokazuje, pod kim (nad kim) piszesz. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • jutka1 10.01.12, 09:43
    Widać, że ktoś w Polsce rzadko bywa i nic nie wie. Żenua i żal.pl

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • pierdoklecja_prutka 10.01.12, 11:14
    ... jedno zdanie na 20 linijek!
    Myślę, że jest to wprawka literacka w gatunku "strumień świadomości". Jestem pod wrażeniem. Strumienia, nie "świadomości" ofkoz.


    --
    wasza pierdo
  • walhala 10.01.12, 15:09
    inaczej mozna stwierdzic tak-Polska to piekny kraj ale ludzie co go zamieszkuja,robia go obrzydliwym-to tak w skrocie,zycze przyjemnego dnia.
  • ewa553 10.01.12, 16:59
    tak jak piszesz to rozumiem, ze uwazasz Polske za kraj piekny krajobrazowo? A ludzie obrzydliwi? To znaczy ze mieszkasz w Polsce?
    --
    carpe noctem
  • walhala 11.01.12, 03:25
    ewa553,zaslugujesz aby Ci odpowiedzec,niestety piekno kraju nie przekalda sie na piekna harakterow ludzi ktorzy tam mieszkaja,pewne cechy sa tak gleboko zakodowane ze sie wydaja niemozliwe do wyeliminowania,rocznie spora ilosc modych ludzi opuszcza uczelnie,majac skonczone rozne kierunki,sa pelni dobrych chceci,pomyslow i wiary,taki czlowiek przychodzi do pracy i zderza sie ze sciana,w administracji panstwowej od razu jest ustawiony do pionu poprzez starszych pracownikow,jesli np podskoczy,ma przeciw sobie caly zespol,bo oni sie trzymaja razem i to na kazdym prawie szczeblu,czym nizej,bardziej na prowincji tym gorzej,i tak po mlodym zdolnym czlowieku po 5 latach mamy urzednika ktory malo rozni od tego co tam jest juz 20lat,nasiaka atmosfera,starymi nawykami,niedbaloscia no i ignorancja do petenta czyli nas zwyklych obywateli,to jest rak ktory zzera wszystkie reformy tego ustroju,nie do pokonania jak narazie,i w najblizszej przyszlosci,podobnie jest w innych dziedzinach,juz jie bede chaczyl o inne dziedziny,nie nie mieszkam w kraju ale jestem na bierzaco,sredni 2 razy w roku jestem tam i widze co sie dzieje,ale ja nie osadzam normalnosci kraju po ilosci kolorowych parasolow na deptaku,ani po ilosci nowych sklepow,w przeciwnientswie co do niektorych tutaj jak widze,albo sa slepcami albo ida w zaparte i beda zaklinac deszcz,milego dnia zycze.
  • maria421 11.01.12, 09:05
    Nie jestem Ewa, ale odpowiem, a raczej powiem co mysle. Otoz mysle ze Ty projektujesz Twoje wlasne niepowodzenia na calosc kraju. Wnioskuje to z tego co piszesz i jak piszesz- z bledami ortograficznymi (harakter, chaczyl, bierzaco) ktorych powinien sie wstydzic absolwent podstawowki, o stylu juz nie wspomne.

    Na tym forum pisza osoby ktore mieszkaja w Polsce, wiec wiedza lepiej niz Ty czy ja ktorzy odwiedzamy Polske 2 razy do roku :)
  • fedorczyk4 11.01.12, 09:24
    Prawda jest ze z defetyzmem i frustracja nie mozna polemizowac. Prawda jest tez ze ja i owszem walnelam niezbyt przyjemnie, ale nie bede tego odwolywala bo nie zmienilam zdania. Mozna oczywiscie postrzegac Polske jak baraczek ktory nadal stoi na obozowym polu tylko ze straznicy sie zmienili. Ale i tez ja moge uwazac to za objaw szalenstwa i utozsamiac ze swietnie mi znanymi pogladami emerytowanych pisowcow radyjomaryjnych z Chicago. Trzba naprawde duzo zlej woli zeby nie zauwazac tredu "normalnoscowego" w Polsce i jej pozytywnych przemian. A sprawa pulkownika? Nic do tego nie ma. Czy jak we Francji popelnil samobojstwo ex premer Beregovoy to cokolwiek sie tam zmienilo? Nie. Nie odmawiam emigrantom prawa do oceny sytuacji w Polsce. Dostatecznie dlugo sama mieszkalam "kajsi" zeby wiedziec jakim bledem jest niedocenianie ich spojrzenia. Niemniej Walhali radzilabym zdjac klapki z oczu i siegnac albo po inna prase i telewizje, ewentualnie powiekszyc krag znajomych. Przez lata od powrotu do kraju obserwowalam zmiany rzadow z post komunistycznego na prawicowy z prawicowego na ciut mniej prawicowy i chociaz zaden mi nie odpowiada to i tak widze i widzialam nieustanny podziemny prawidlowy nurt. Ku lepszemu. Po bledach i wypaczeniach, po krzaczorach glupoty i wredoty, ale ciurka sobie nieustajaco.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • walhala 11.01.12, 15:06
    harakter pisma,i beldy orograficzne bedziesz oceniac na klasowce w szkole,maria421,nie na forum,zle miejsce wybralas i dlatego jestes sfrustrowana bardzo?wiecej optymizmu,nie zatruwaj sobie zycia tym czy jest o czy u,papa
  • maria421 11.01.12, 15:22
    walhala napisał:

    > harakter pisma,i beldy orograficzne bedziesz oceniac na klasowce w szkole,maria
    > 421,nie na forum,zle miejsce wybralas i dlatego jestes sfrustrowana bardzo?wiec
    > ej optymizmu,nie zatruwaj sobie zycia tym czy jest o czy u,papa

    Nie pracuje w szkole, a na forum wyrabiam sobie opinie o piszacym na podstawie tego co pisze i jak pisze.
  • ertes 10.01.12, 17:35
    hehe ale jaja...
    Zapachnialo forum Polonia circa 2004. To tak jakby ktos zapadl w letarg i teraz sie obudzil.
    Co by tez tlumaczylo brak umiejetnosci pisania.
  • jutka1 10.01.12, 17:57
    ertes napisał:

    > hehe ale jaja...
    > Zapachnialo forum Polonia circa 2004. To tak jakby ktos zapadl w letarg i teraz
    > sie obudzil.
    > Co by tez tlumaczylo brak umiejetnosci pisania.
    *********

    Ano. A w Polsce było toto (nie znam płci) raz od emigracji w 80. latach, gdzieś tak kole 1993 roku, kiedy wypierdolili rząd Suchockiej hehehehe :-)))
    Ciekawe, czy paszport też wyrzuciło za burtę, hehehe :-)))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • maria421 10.01.12, 19:12
    skoro tyle osob rzucilo sie na nowego forumowicza broniac normalnosci Polski, to znaczy ze Polska jest normalnym krajem :)

  • ertes 10.01.12, 19:52
    Co to jest normalny kraj?
    Ja mysle ze mieszkam w normalnym kraju ale jak sie przyjrze blizej to mi sie niechce az wierzyc ze to mozna nazwac normalnoscia. Marnotrawstwo i korupcja na porzadku dziennym.
    Wiec chyba jednak wszedzie jest normalnie a maluymi wyjatkami gdzie jest mniej normalnie :)
  • pierdoklecja_prutka 10.01.12, 20:10
    No właśnie, rzuciliście się jak psy na kość, a potem bedzieta narzekać że nikt nowy pisać nie chce. Jasia-z-koz też żeście zmymlili...
    --
    wasza pierdo
  • ertes 10.01.12, 20:36
    Jaki on tam nowy... :)
  • jutka1 10.01.12, 21:00
    Spill the beans! :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 10.01.12, 21:05
    Eeee nie mam zadnych beansow ale podejrzewam bo to jest dlugoletni forumowicz:
    N, 14-07-2002 FORUM: Polonia WĄTEK: Czy jest tu ktos z Hamilton (0) AUTOR: Gość portalu: Walhala

  • jutka1 10.01.12, 21:07
    I'm counting on you, Holmes! :-)))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 10.01.12, 21:12
    Eech chyba juz nos nie ten co kiedys :)
    Te se ne wrati czy jak to tam bylo.
  • ertes 10.01.12, 21:18
    W galerii opisalem przyczyne braku czasu...
  • jutka1 10.01.12, 21:20
    W galerii? Hmm.
    A propos, czy tam gdzie dałeś mi miejsce na zdjęcia, to jeszcze można wchodzić? Hasła zapomniałam i nazwy użytkownika... :-(

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • jutka1 10.01.12, 21:24
    PS. Bo miałam to w poprzednim laptoku, który umarł. :-(

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 10.01.12, 21:42
    hmmm czy to jest telepatia?
    Wyobraz sobie ze wlasnie o tym myslalem gdyz dostalem od nich email ze moje konto wygaslo w 2009 roku i w ciagu dwoch miesiecy zlikwiduja. Chcialem wlasnie do Ciebie napisac zebys wziela swoje zdjecia. Ja moje przenosze na moja picasa.
    Zaraz sprobuje odzyskac passwd i wysle do Ciebie.
  • jutka1 10.01.12, 21:46
    Nie raz mieliśmy telepatię, to się nie dziw. :-)
    A słuchaj, a może ja bym to konto przejęła tylko z moimi zdjęciami? Ile to kosztuje rocznie? (nie lubię picasaweb :-( )
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 10.01.12, 21:54
    Jasne, przejmij jak chcesz.
    Ja mam cala galeria na picasa, jest OK, ale przede wszystkim za darmo.
  • jutka1 10.01.12, 22:00
    To pogadajmy na mailu, OK? :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ertes 10.01.12, 22:02
    OK
  • ertes 10.01.12, 21:45
    W Galerii tej przyklejonej na P2.
  • jutka1 10.01.12, 21:48
    Juz zobaczyłam i odpisałam. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • kan_z_oz 11.01.12, 01:00
    Nick Walhala nie jest wcale nowym forumowiczem. Wpisywal lub wpisywala sie ta osoba na Forum Polonia. Jasio natomiast jest nowym...ktorym mieszkal w Sydnej i obecnie w Polsce.
    Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka? Od kiedy nowy/stary musi szukac pozwolenia aby wpisac cos tam sobie na Forum P2, o ile nie lamie zasad forumowania???

    Ludzie wpisuja co chca. Dyskutowac mozna z opinia. Mnie sie taki stereotypowy wpis kojarzy na przyklad z czescia wypowiedzi Polakow spotkanych z Sydney - w szczegolnosci tych, ktorzy przybyli tutaj przed 81 rokiem i tkwia w malkoltenctwie, ktore dotyczy wszystkich dziedzin zycia i krajow. Nie wszystkich - musze zaznaczyc mocno.

    Temu wpisowi do teorii spiskowej jest jeszcze daleko, bo musialoby to pojsc o wiele dluzej i glebiej. Z tego krotkiego kawalka tez trudno domniewywac, ze osobie go dokonujacej nic sie juz wiecej w Polsce nie podoba i nic innego tam nie widzi pozytywnego.

    Natomiast nie lubie jak sie rzuca na jedna osobe grupa ludzi i dopierdala poza tematem osobowo. Moze szanowni forumowicze przeczytaja sobie jeszcze raz swoje wlasne wpisy???

    Mnie osobiscie zainteresowla kwestia ustawy o ktorej Walhala napisal/napisala. Niestety nie interesujac sie zbytnio polityka Polski nie jestem w stanie potwierdzic/zaprzeczyc.
    Odnosnie incyndentu z kolonelem; wizja Polski pi razy drzwi z opisu nika ukazala sie na ten przyklad w dzisiejszym SMH i jest to juz chyba drugi artykul, co oznaczaloby wedle zastosowanych tutaj steretypowych porownan, ze PIS niechybnie tez pompuje goowno na prawica Australie...haha

    Na koniec zycze nikowi wiec tez udanego dnia...bo nawet jesli jest on prawica z Chicago sluchajaca RM to przynajmniej potrafil olac ataki osobiste, czego nie moge powiedziec o wszystkich.

    Luv u all - chcialoby sie powiedzic, tylko kqrwa chwilami czytac sie nie daje...

    Kan
  • jutka1 11.01.12, 01:30
    Kanie, weź głęboki oddech i przeczytaj jeszcze raz ten dwudziestoliniowy jednozdaniowy wpis tego nicka. Agresywny, arogancki, niepo(do)informowany o Polsce, i z zerem argumentów. Jak tu z czymś takim dyskutować? I co, dziwisz się, że na guziczki to nacisnęło? A w kwestii ustawy, która Cię interesuje ale nie wiesz o co biega, to ten nick powiela kłamstwa i propagandę pisowców, a jutro mogę dopisać fakty bo teraz już muszę iść spać, mam teleconf o 9:00.

    Idziesz w drugą skrajność, IMHO, że z powodu nie wiem jakiego? zmęczenia tym forum? zdajesz się nie patrzeć w całej rozciągłości. Tobie też nieraz na różne rzeczy nerwy tu puszczały, i różnie się odzywałaś, więc nie rzucaj kamieniem proszę.

    A jak dla mnie, to byłoby miło, gdyby nowy nick powiedział(-a) chociaż dzień dobry. Pierwszy wpis i diatryba obrażająca na prawo i lewo, i to bazująca na braku faktów. To nie prim.

    Dobranoc, i miłego dnia w Australii. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • kan_z_oz 11.01.12, 02:07
    Zacytuj czym Cie nik obrazil osobiscie? lub kogokolwiek z forumowiczow?
    Nik nacisnal guzik i tutaj watpliwosci nie ma. Po nacisnieciu guzika niestety wytrysnela z Forumowiczow fontanna - nie bede mowic czego.
    Na argument odpowida sie argumentem. Brak argumentow kontruje sie argumentami nie wlewaniem goowienka w odwecie.
    Inaczej moja droga roznica miedzy RM lub wyksztalconymi, swiadomymi osobnikami jest zadna.

    Mnie we wpisie nika nic nie ruszylo, raczej rozbawilo. W kontekscie jaj z kolonelem moge rozumiec frustacje. Zadziwila mnie natomiast nienawisc i agresja we wpisach pod nikiem, osob niby swiadomych.

    Kan
  • ertes 11.01.12, 03:29
    Dla mnie ten watek zakonczony, a raczej wpisy na poziomie szkoly podstawowej owegoz nicka jak go nazywasz.
    Tak czy inaczej co sie tak raptem zapienilas? Wez sobie na wstrzymanie czy cos bo zalosc czlowieka ogarnia.
  • walhala 10.01.12, 22:59
    ertes.przyjemnie poczytac te wypociny,od razu weselej najbardziej z tej polskiej normalnosci,no ale inni madrzejsi tez w tyle nie pozsostaja w ocenach w ich mniemaniu slusznych i jedynych,a jakm mam pytanie,do tych wszytskich co sie tak postawili,jak jest taaaaaaakkk dobrze to czemu jest tak zle?!! moglbym wiecej ale oszczedze,milego dnia zycze,acha,ciekawosc mozna zaspokokic zwyklym pytaniem ,ale coz,widac to normalnosc.
  • ertes 10.01.12, 23:23
    Wlasnie, jest super. Ale zacznij pisac chlopie jakos ... czysciej.
  • kan_z_oz 11.01.12, 01:10
    walhala napisał:

    > ertes.przyjemnie poczytac te wypociny,od razu weselej najbardziej z tej polskie
    > j normalnosci,no ale inni madrzejsi tez w tyle nie pozsostaja w ocenach w ich m
    > niemaniu slusznych i jedynych,a jakm mam pytanie,do tych wszytskich co sie tak
    > postawili,jak jest taaaaaaakkk dobrze to czemu jest tak zle?!! moglbym wiecej a
    > le oszczedze,milego dnia zycze,acha,ciekawosc mozna zaspokokic zwyklym pytaniem
    > ,ale coz,widac to normalnosc.

    Chlopie - ja sie od tych atakow osobistych odcinam i nie chce z nimi miec nic wspolnego. Jest mi niesamowicie przykro, ze wchodzac tutaj chyba po raz pierwszy w zyciu zostales obrzucony stekiem osobistych wycieczek.

    Tez zycze udanego dnia.

    Kan
  • jutka1 11.01.12, 01:43
    kan_z_oz napisała:
    > Chlopie - ja sie od tych atakow osobistych odcinam i nie chce z nimi miec nic w
    > spolnego. Jest mi niesamowicie przykro, ze wchodzac tutaj chyba po raz pierwszy
    > w zyciu zostales obrzucony stekiem osobistych wycieczek.

    *********

    A wchodząc tutaj po raz pierwszy napisał(-a) stek obraźliwych wycieczek.
    No kurczę. Można o trochę obiektywizmu i wyważenia dla obu stron prosić?

    Czasem mi się wydaje, że jak Ty między oczy, to jest OK, Jak komuś między oczy, to idziesz bronić. I OK. Ale konsekwencji może?

    To prawda - nick zostal potraktowany ironicznie, sarkastycznie i momentami agresywnie. Zdarza się. Wziął (wzięła) na klatę, i chwała za to. Natomiast fakt pozostaje faktem, że wejście było wejściem smoka. I tyle.

    PS. Lavya2.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • kan_z_oz 11.01.12, 02:13
    Ok instynktowanie wpis nika mie sie nie podobal...olalam bo z czym dyskutowac???
    Przeczytalam drugi raz z bardzo glekokimi oddechami i zobaczylam tylko ustawe o podsluchach praz kwestie korumpcji w swietle awantury z kolonelem...
    Nie wiem czy bylo to warte wyciagania Chicago z PIS-em. Hamilton jako sub dzielnicy pod Toronto. IPN nika, gdzie i tak wiadomo kim jest...

    a ten zyczyl Wam udanego dnia na koniec...hahaha

    Dobre, komu puscilo.

    Kan
  • walhala 11.01.12, 02:49
    po odpowiedziach mozna wniskowac kto i acz,np,ten ktory sie spocil az zeby mnie odnalezc,po jego wpisie mozna smialo napisac,zwykly burak,i to naprawde bedzie lagodne okreslenie,inni nie lepiej,ale tak,olac to ,argumentow jak nie ma tak i niebedzie,bo normalnosci w pomrocznej nie da sie obronic,kan_z_oz pamietam ten nik,takkk jutka,kindersztuba sie klania,nie odrobilas podstawowych lekcji,ale jak zawsze zycze milego dnia.
  • pierdoklecja_prutka 10.01.12, 20:08
    No właśnie, ertesie, aż mnie się łza nostalgiczna zakręciła w oku i ciary przeszły... Vortex czasowy niechybnie tego nika wypluł nam tutaj ku naszej uciesze :)

    --
    wasza pierdo
  • kielbie_we_lbie_30 10.01.12, 21:43
    Nie czytalam tego watku pårzedtem...no i teraz rozumiem to o tym dluuugim zdaniu. No nie, Odojewski nie dosiega rozmiarem do tej osoby hahaha

    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • kan_z_oz 11.01.12, 09:49
    Dlaczego bywasz w Polsce 2 razy w roku skoro najwidoczniej Ci sie tam nie podoba? Jesli mozna spytac o wyjasnienie tego fenomenu?

    Ja mam na ten przyklad znajomych w Sydnej, ktorzy pare lat temu sobie ubajali sobie wybudowanie domu pod Warszawka. Teraz klna, bo PLZ polecialo na pysk do AUD i budowa inwestycyjna zamienila im sie w przymus na jakis czas do zamieszkania/wynajmowania, kij wie co zrobienia. Z ludzmi wiec nie pogadasz bo zal przeslonil im wszystkie racjonalne organy rozumowania czy widzenia.
    Czy Ciebie tez jakos tak walnelo? Z wpisow sprzed lat pamietam, ze nieco wiecej optymizmu w Tobie bylo?

    Kan
  • walhala 11.01.12, 15:22
    kan_z_oz,jeden powod mam ktory mnie niejako zmusza aby tam jechac,ale nie musze nikomu tego tlumaczyc,walnelo mnie? przegladajac to forum odnosi sie wrazenie ze jest to towarszystwo wzajemnej adoracji,wrecz wazeliniarstwo czasem,taki domek szklany zbudowany i wszystko jest cacy a niestety nie jest,facet pisze z ejest normalnosc ale ma nikle pojecie o normalnosci i w zasadzie nie ma pojecia czym to sie je ale chwali,inni wtoruja ,i tak jak,mamo chwolom nos a kto? wy mnie ajo wos!widzisz ,chcesz poznac co jest,rzuc temat,sami sie odezwa i dokladnie poszli ta droga,ale mnie to nie rusza,ciesze sie ze dostali zapalu do pisania,pomijam tresc i forme,ale pisza i wreszcie troche emocjonalnie a to juz duzo ,musze konczyc,pakuje sie akurat,lece do charlotte,trzeba w koncu cos zarobic no,pozdrawiam kan_z_oz,nie przejmuj sie za bardzo,usmiechnij sie i milego dnia,jak i tym wszytskim co mnie pokochali od pierwszego spojrzenia,wszystkiego najlepszego,odwiedze was jak wroce,papa.
  • fedorczyk4 11.01.12, 20:28
    walhala napisał:

    > kan_z_oz,jeden powod mam ktory mnie niejako zmusza aby tam jechac,ale nie musze
    > nikomu tego tlumaczyc,walnelo mnie?
    pewnie nie, ale nie nam sadzic.

    przegladajac to forum odnosi sie wrazenie
    > ze jest to towarszystwo wzajemnej adoracji,wrecz wazeliniarstwo czasem,taki dom
    > ek szklany zbudowany i wszystko jest cacy a niestety nie jest,facet pisze z eje
    > st normalnosc ale ma nikle pojecie o normalnosci i w zasadzie nie ma pojecia cz
    > ym to sie je ale chwali,inni wtoruja ,i tak jak,mamo chwolom nos a kto? wy mnie
    > ajo wos!widzisz ,chcesz poznac co jest,rzuc temat,sami sie odezwa i dokladnie
    > poszli ta droga,ale mnie to nie rusza,ciesze sie ze dostali zapalu do pisania,p
    > omijam tresc i forme,ale pisza i wreszcie troche emocjonalnie a to juz duzo ,mu
    > sze konczyc,
    Dlugo zastanawialam sie gdzie przerwac ten strumien swiadomosci.
    Biorac pod uwage brak logicznej spojnosci postanowilam przerwac po znaku przestankowym.
    Najwyrazniej pomijasz tresc forme i cala reszte. Tak to jest forum, w jakims stopniu i znaczeniu, wzajemnej adoracji. W jakis sposob. I nie bez powodu jest pol zamkniete, pol otwarte.

    pakuje sie akurat,lece do charlotte,trzeba w koncu cos zarobic no,p
    > ozdrawiam kan_z_oz,nie przejmuj sie za bardzo,usmiechnij sie i milego dnia,jak
    > i tym wszytskim co mnie pokochali od pierwszego spojrzenia,wszystkiego najlepsz
    > ego,odwiedze was jak wroce,papa.

    No i widzisz Kanie, bylas najmilsza i jako jedyna dostalas w "pape". Czasem nie warto odslaniac miekkiej strony sportowego brzuszka;-)
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • pierdoklecja_prutka 11.01.12, 21:18
    Hahaha, dobre spostrzeżenie Fed. Podobny fenomen, lecz odwrotny zauważyłam gdy następuje gremialne chwalenie. No więc chwalą wszyscy, chwalą, chwalący generalnie ich w dupie ma i zlewa, ale niechże się tylko jeden pojawi i go zjebie. A to już natychmiast pełny alert, zainteresowanie i uwaga. Pewnie na podstawie podobnych obserwacji pojawiła się metoda "podrywu na zjebkę", czyli podrywacz miast komplementami zalewa wybrankę pomyjami. Logiczne jest więc istnienie fenomenu odwrotnego, znaczy gdy w gromadzie atakujących pojawi się jeden przyjazny to należy mu w papę dać. No pewnie, przeciw kupie nie ma się co wystawiać, a nagromadzoną żółć trzeba jednak gdzieś skanalizować. Forum jak zawsze jest dla mnie źródłem źródlanym wiedzy wszelakiej. Na wątku obok się dowiedziałam na przykład o alternatywnych sposobach przyrządzania gołąbków. Co mnie prowadzi do kolejnego zastanowienia, mianowicie, jeśli jest to pół-otwarte forum, to czy znaczy że to jest kółko wzajemnej pół-adoracji? pół-kółko pół-wzajemne? a te drugie pół, to co?
    --
    wasza pierdo
  • fedorczyk4 11.01.12, 21:48
    Nie smiem nawet Ci odpowiedziedziec co ja mysle o pol golabku!!! Ani z czym mi sie to kojarzy. Niemniej generalnie nie mam w zwyczaju i mam w zwyczaju:-) Jesli po przemysleniu dotrze do mnie, ze w sumie polecialam jak ta durna, to nie stydno mi sie przyznac, ale jesli nawet w pierwszej chwili wydalomisie (ort zam.) zem poplynela, ale "serdlo" mi podpowiada ze nadal sie z tym poplynietym wewnetrznie zgadzam, to bede szukac logiki w odczuciu i bronic go, tak dlugo az analityczny umysl nie udowodni mi ze sie myle. I od razu dodaje ze ufam wylacznie wlasnanemu analitycznemu;-)
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
  • kan_z_oz 12.01.12, 22:33
    Forum to jest kolkiem wzajemnej adoracji i ja nie widze w tym nic zlego. Po latach pisania wiekszosc zna sie osobiscie lub z ilosci informacji tutaj zna zawartych rozmiar wrzodow na drugiego nika pupie. Spostrzezenie jest wiec trafne.
    To spostrzezenie nie daje zadnego wyjasnienia na pytanie/pytania. Nie chodzilo zreszta o prywatne szczegoly tylko bardziej szczegolowe rozwiniecie tematu.

    Ogolnie i w duzym streszczeniu to ja bywam w RP z czestotliwoscia komety Halleja - jest to wprost proporcjonalne do mojego 'lubienia tego kraju'. Przerwe w bywaniu 10-cio letnia uwazam za stosowna...
    Poniewaz moje lubienie jest wypadkowa kwestii osobistych, rodzinnych oraz wielu innych, nie wpisuje poprzez pryzmat mojej osobistej niecheci tresci, ze z tego powodu Polska jest zla.
    Nie wpisuje zreszta z powodu istnienia kolka adoracji czyli wiadomosci na temat jak to wplywa na innych na ten przyklad ja zamieszkujacych. Po drugie i co jest chyba duzo wazniejsze niz pierwsze - ile razy mozna? gdzies kiedys bylo to juz przeze mnie wypowiedziane wiec wystraczy.
    Ogolnie jakby co - w skrocie, pospiechu z braku czasu, wyksztalcenia, zamieszkiwania dzielnicy podobnej do Hamilton pod Toronto tylko w...pod Sydney...moj wpis bylby podobny do Twojego.

    Za braki stylistyczne, gramatyczne oraz braki argumentow walil mnie tutaj po glowie na poczatku forumowania Pan jakis chyba przez roki...jak Ci wiec takie Forum odpowiada oraz pod warunkiem, ze sie przyjmniesz co moze zajac pare lat - wesolego forumowania.

    Kan
  • ewa553 12.01.12, 08:31

    "Czasem nie warto odslaniac miekkiej strony sportowego brzuszka;-) "
    Urocze, Fedo! Kan powinien sobie to jako motto umiescic:)))
    --
    carpe noctem
  • kielbie_we_lbie_30 11.01.12, 10:54
    Kazdy kto choc jezdzi do Polski raz do roku czy ma choc trochu do czynienia z polska biurokracja widzi jak wszystko zmienia sie na lepsze. Byc moze powoli ale nie dziwne...pozostalo jeszcze wiele malkotentow wychowanych w poprzednim ustroju ktorzy tkwia tam nadal. Wiec w to ze valhala jezdzi do kraju dwa razy do roku nie wierze nic a nic.
    Oraz ktory wymalowal ten valhala przypomina mi bardziej Polske z czasow PIS-owskich a nawet jeszcze przed. Ogolnie wydaje mi sie ze najbardziej niezadowolene osoby sa te ktore maja takie oto nastawieni do panstwa "to panstwo nie zaspokaja podstawowych potrzeb obywateli". A jakich to podstawowych potrzeb obywateli panstwo nie spelnia? Tego valhala nie napisal. Cos tam zamamrotal o bezpieczenstwie.
    Zreszta chyba on sam nawet nie wie na co narzeka bo najpierw na panstwo a potem ze ludzie sa obrzydliwi... ??? No jasne, to ludzie tworza panstwo wiec jak ludzie sa obrzydliwi to i panstwo musi byc tez.
    Co do tej obrzydliwosci to sie nie zgadzam. Jak popatrzec na ulicy to ludzie zadbani, w porzadnych ciuchach, niewiele zebrakow a ci sa obdarowywani przez przechodniow wiecej niz jest to na zachodzie. Zreszta wszelkie testy przez rozne firmy wskazuja na to ze Polacy sa najbardziej pomocni ludziom przy wypadkach, przypadkach.
    A te chlopaki, mniam...coraz fajniejsze sztuki ;) Az zaluje ze nie mam tych moich lat 25 jeno az 30 ;)
    Jasne, wiem...to wlasnie Kanada jest ponoc teraz na pierwszym miejscu biorac pod wzglad zadowolenie obywateli. Opowiesci moich znajomych tam mieszkajacych to potwierdzaja ale tez...oni chwala Polske rowniez za postepy.
    A tez widzenie swiata valhali nie jest zbytnio obiektywne: zaden rzad nie podaje sie do dymisji za jakies glupawe zarzadzenie. Albo ida dalej bez mrugniecia okiem albo przyznaja sie do bledu i zmieniaja decyzje. tak jest wszedzie w przeciwnym razie padaly by rzady jak ulegalki codziennie.
    Glupawe zarzadzenia urzedasow...urzedasy nie wydaja zadnych zarzadzen ale je wykonuja czasem zbyt doslownie. Ale i to sie zmienia.
    Rowniez i Polacy juz tak nie uciekaja z dwoch powodow: w Polsce sie zmienia na lepsze a w innych na gorsze. Gdzie mieliby jechac jak wszedzie kryzys?
    Cytuje "ani jednego dobrego slowa nie mozna napisac o tym kraju". Juz to zdanie wyklucza valhale z jakiejkolwiek dyskusji a do glowy cisnie sie jedynie tlko jedno slowo i ono wcale nie jest dobre hahaha.

    A teraz Wam zaspiewam:
    Piekna nasza Polska cala...

    No bo tak jezdze sobie po Polsce, po malych wsiach i miasteczkach i nadziwidzic sie nie moge jak ten kraj pieknieje ;)



    --
    30 stoi za wiek oczywiscie
  • maria421 11.01.12, 12:04
    Ja sie pod Szwedzia podpisuje.

    Trzeba byc slepym zeby nie zauwazac ze Polska zmienia sie na lepsze, czyli normalnieje.
  • ewa553 11.01.12, 14:52

    bo mam rodzine w roznych czesciach Polski, mam znajomych - rowniez po Polsce rozsianych i nikt, kurcze na ten kraj nie narzeka! Moze jacys dziwni? Czasami narzekaja na rozne sytuacje, ale nie na KRAJ!
    --
    carpe noctem
  • maria421 11.01.12, 15:33
    Ewa, jak sobie jakis forumowicz na jakims forum narzeka na wszystko, na caly kraj to pol biedy. Mnie straszliwie mierzi jak znane osoby w srodkach masowego przekazu, czyli w srodkach opiniotworczych rzygaja na caly kraj.
    Niedawno pisalam ze zachwycilam sie wygladem Olgi Lipinskiej, niestety nie zachwycilo mnie to co mowila. Nie zachwycilo mnie to, ze pretensjonalnym tonem kaprysnej damy narzekala "jacy MY jestesmy parafialni i zasciankowi", gdzie MY odnosilo sie do wszystkich Polakow oprocz samej wypowiadajacej te sentencje.
    Kiedy czytam to co i jak pisze M. Sroda o Polsce to tez mam ochote jej powiedziec "kobieto, nie mecz sie, wyemigruj".
    I jeszcze pare przykladow by sie znalazlo.
  • pierdoklecja_prutka 11.01.12, 17:31
    ... ale o co chodzi?

    Ja jasno wyraziłam swoje zadowolenie i uciechę z zaistnienia tutaj nika walhali. Pewnie, że z szerszego punktu widzenia wcale nie jest nowy. Natomiast tutaj na 2 nie pisuje, i że zdecydował (-ał, a nie -ała, bo się w końcu określił "chłopem", tylko się zastanawiam czemu więc walhala? a nie walhal? bo skoro z Kanady to nawet o mitologii skandynawskiej tutaj nie można mówić, więc nik jest czystą abstrakcją) się tutaj poczynić wpis długaśny, sprzeczny z panującą miłościwie konwencją, czyli generalnie wsadzić chuja w mrowisko i zobaczyć co się stanie :))) Rozmach oraz formę podziwiam, i reminiscencje przeszłości forumowej chmurnej i durnej sobie snuję. Niejeden tutaj szumiał po primie jak woda w sraczu zanim został szacownym tym kim jest. Czyco. Hahaha!
    Obowiązku "kraju" chwalić nie ma, i chyba każdy kto tutaj mieszka lub nawset nie, w chwili wkurwienia odbył w cichości lub w klozecie sam na sam ze sobą taki oto monolog jak przytoczył walhala.
    Jednocześnie panuje na tym forum od dawna obyczaj jebania nowych ników, kiedyś to się zajmowałam tym ja, a wszyscy robili "pf, pf, pf". No to przestałam, lecz jednak proceder widzę przetrwał, więc genralnie jest jakoś już tradycją uświęcony a ponieważ witany jest tak każdy wiec nie ma znamion niczego osobistego.


    --
    --
    wasza pierdo
  • ertes 11.01.12, 17:53
    problem jest taki ze nowe (stare) nicki, jak sie juz tutaj pokazuja to z reguly pierdola jak potluczone i nic dziwnego ze dostaja natychmiastowa zjebke.
    jest tutaj kilka osob, ktore pojawily sie kilka lat po okrzepnieciu p2 i zaaklimatyzowaly sie bez problemu a wrecz doskonale.
    Ale jak sie pokazuje takie cos jak walhala to czlowiekowi otwiera sie noz w kieszeni.
    Do mnie pijesz z szumieniem na primie, i pewnie, dobre byly zabawy, czas na zabicie nudnawej pracy. Granie na nosie tym, ktorzy brali forum jak najbardziej powazna forme zycia przy zyciu. Ale wszystko kiedys sie konczy, umiera czy przestaje byc smieszne. A wczoraj mielismy jakby deja vu z czasow swirow typu wiarus i ska.
    Jakby taka walhala napisal/a na poziomie, powiedzmy, 1 klasy liceum, a co wazniejsze z sensem to nie sadze zeby wylano mu pomyje na leb. Poniewaz jednak pisuje toto na forum od jego poczatku i nie umie sklecic po polsku zdania to jego opinie sa warte funta klakow, tak jak i ona sama.

    Poza tym, nie oczekuj, PP, ze po 10 latach spotykania sie w salonie w tej samej grupie ludzi, ktorzy znaja sie jak lyse konie, nowa osoba uzyska natychmiastowa aprobate.
  • jutka1 11.01.12, 18:44
    Przeczytałam wpisy PP i Ertesa, i się zamyśliłam. :-)

    Z jednej strony rację ma Stokroć, że nowe nicki potrafią tu niezłą zjebkę oberwać, ale tradycja wywodzi się jeszcze chyba z czasów, kiedy bywało się też na Primie i większość osób miała tam różne wcielenia, jedne mniej wredne drugie bardziej, i lubili tutaj desanty robić. :-) I z automatu nowi a nieznani budzili reakcje: "a kto to"?

    I też sobie przypomniałam stare czasy, kiedy byłam taka milusia dla wszystkich, że jak to teraz sobie przypomnę albo przeczytam, to mięmgli. Zam. :-)
    Ale z czasem u miszczyni-cientej-riposty poterminowałam za czeladnika ;-), i potrafię być nie taka już milunia-jutunia-pytunia, co mnie oczywiście martwi, ale co zrobić i selawi. Zostałam Pytonem. Hahaha. :-)))

    A nick Walhala jest mi nieznany, choć nie powiem, przypomina mi innego nicka, ale tamten z północnych Stanów nadawał. Tylko jakoś mniej na "pomroczną" narzekał. Sympatycznie go wspominam.

    No a z kolei diatryba Walhali (Walhalego?) przeciw Polsce i generalne po bandzie przypomniało mi Starego Wiarusa i historię paszporu za burtą, stąd też mój komentarz. :-) Z Wiarusem zresztą tak jak się na początku kłóciłam, tak potem się pogodziłam, dla zasady bo w jego kraju przebywałam i zaproponowałam rozejm.

    Ostatnia uwaga z serii podróży w poszukiwaniu straconego czasu to taka, że Walhala albo mnie pod innym nickiem (jego innym nickiem, nie moim) kiedyś znał, albo od dawna czyta P2. A to ze względu na użycie mojego niegdyś ulubionego słowa, zresztą w ramach dawania mi zwrotnej zjebki. :-) No i tyszpiknie. :-)

    I tu się zamknę, bo a) za chwilę muszę szykować kolację dla ulubionej byłej szefowej, właśnie przejazdem w Paryżu, i b) jak tak zacznę za dużo wspominać, to będzie niedobre dla mej zdrowotności. :-)))

    Papa! (cycat! :-))) )

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • maria421 11.01.12, 19:06
    Wiarus mial swoje za uszami, kiedys mi sie od niego porzadnie dostalo za to ze nie zapoznalam sie z dokumentami (po rosyjsku) w sprawie wprowadzenia stanu wojennego, pamietam ze Jutka mnie wtedy w obrone wziela i wdziecznam jej za to do tej pory :)

    Ale, Wiarus potrafil pisac! Wiarus byl dowcipny i mial wiedze.

    Czego nie mozna powiedziec o Walhali.
  • janek_z_sydney 12.01.12, 17:33
    ...42 absurdy życia codziennego made in Poland dedykowane tym, którzy uważają, że PL jest krajem "nienormalnym" po to żeby ich w tym utwierdzic, a dla pozostałych którzy mają inne zdanie i trochę poczucia humoru po to tylko żeby się pośmiac:
    www.widelec.pl/widelec/1,111648,10945066,42_absurdy_zycia_codziennego_made_in_Poland.html
  • ewa553 12.01.12, 17:53
    obejrzalam do numeru 19 i ani razu sie nie usmiechnelam, wiec dalam sobie spokoj, widocznie nie moj dzien, albo stracilam poczucie humoru, albo widzialam juz setki lepszych. ale przede wszystkim jakby mi sie chcialo i zaczela bym zbierac tutejsze absurdy, to bym ich miala ponad setke dziennie:(((( bo dzis mam dzien narzekania, czego Wam oszczedze,
    bo nic mi to nie pomoze, nikt nie znajdzie rozwiazania dla spraw ktore mnie dzis wkurzaja, a poza tym najwazniejsze: do jutra mi gwarantowanie przejdzie! Wiec usmiechnijcie sie, jutro bedzie lepiej. Albo: usmiechnijcie sie, mogloby byc o wiele gorzej!
    --
    carpe noctem
  • maria421 19.01.12, 19:31
    Jezeli polscy politycy otwarcie zapowiadaja ze zlamia prawo, to Polsce jeszcze daleko do normalnosci :

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10998242,Ruch_Palikota___Pojdziemy_na_miasto__zobaczymy_kto.html?lokale=lodz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka