• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 16.03.12, 22:44
    Kraj jak kolorowa mozaika zlozona z przeroznych krajobrazow , gdzie w ciagu paru godzin jazdy samochodem mozna zobaczyc pustynie , zyzne, zielone pastwiska , kolorowe sady, gory w sniegu, mozna przejechac z jednego morza nad drugie I trzecie , na jednym surfowac, w drugim nurkowac a w trzecim czytac gazete. Kraj przez ktory przez wieki przewinelo sie wiele kultur, kazda z nich pozostawiajac po sobie trwale slady w postaci fortec, swiatyn, stylow architektonicznych i stylow zycia. Kraj gdzie ludzie wydaja sie byc aktorami przebranymi w kostiumy jak w Disneylandzie. Kazda gmina ortodoksyjnych Zydow ma swoj wlasny dress code- jedni nosza pejsy i brody, inni tylko brody, jedni nosza tylko kippah, inni kapelusze, ale tez nie jednakowe, czasem filcowe, a czasem okragle czapy z futra, wiekszosc ma spodnie do kostek, innym znow wysteja lydki w czarnych ponczochach spod plaszcza.
    Obok nich beduini w dlugich galabijach i kraciastych chustach na glowie, albo Druzowie ktorzy wierza ze nastepny Mesjasz urodzi sie z mezczyzny i dlatego nosza spodnie z workiem miedzy nogami, na wypadek gdyby nagle Mesjasza powili. Ich kobiety nosza czarne suknie i biale chusty na glowie.
    Kraj gdzie kazdy moze zyc po swojemu- kibbutznik w kibbutzu, beduin w szalasie, ortodoksyjny zyd w swojej ortodoksyjnej dzielnicy . Jedyny kraj na Bliskim Wschodzie w ktorym homoseksualista nie musi sie bac ze go powiesza lub do wiezienia wrzuca.
    Jedyny kraj na Bliskim Wschodzie ktory eksportuje high-tech i nie musi sciagac zachodnich specjalistow do realizacji nowych przedsiewziec . Kraj, ktory wydaje sie niesamowicie spokojny pomimo ciaglego zagrozenia a to z jednej, a to z drugiej strony.
    • Milosc od pierwszego wejrzenia z okna hotelu na lezace na wzgorzu miasto zbudowane z jednakowego jasnego kamienia , swiecace w blasku zachodzacego slonca. Wzruszenie kiedy rano nastepnego dnia wysiadam z autobusu na Gorze Oliwnej i patrze na cmentarz zydowski, dalej muzulmanski pod murami i Zlota Brame, Stare Miasto i zlota kopule na Wzgorzu Swiatyni. Lezka w oku kiedy wchodze do Kosciola Narodow i slysze jak mala grupka pielgrzymow z Polski odprawia msze po polsku. Dreszcze kiedy wchodze do kaplicy grobu Marii gdzie ormianscy mnisi w oparach kadzidla odprawiaja rytulaly przy grobie pieknie przy tym spiewajac. Nie dowierzam ze to TUTAJ, ze jestem u korzeni, u zrodla. U grobu Marii i pozniej u grobu krola Davida , w miescie Davida, na gorze Syjon. To TUTAJ sie wszystko zaczelo, to stad sie bierze nasza cywilizacja. Czuje majestat tego miejsca, czuje sie tam od razu swojo, czuje ze jest to w pewnym sensie moje miejsce i czuje sie z tego dumna.
      Do Sciany Placzu mam okazje dojsc w sobote wieczorem i jest to absolutny high light wycieczki. Sciana jest mocno oswietloma, w sektorze mezczyzn kilku zydow pieknie spiewa, inni sie modla. Wchodzimy do sektora dla kobiet dobrowolnie zarzucajac sobie szaliki na glowe. Kobiety w tym sektorze sa tradycyjnie urbane, wtulaja twarz w ksiazki do modlitwy, kolysza sie, niektore lkaja, inne wtulaja twarz w Sciane. Dochodzimy , wkladamy nasze karteczki w szczeliny muru, dotykamy mur rekami , nie bardzo wiemy co dalej, kolysac sie nie potrafimy, nie chcemy glupio malpowac zydowki tam sie modlace, ale z kolei znak krzyza tez sie moze tam nie godzi.
      Po tych przezyciach Via Dolorosa nastepnego dnia nie robi juz takiego wrazenia, pewnie tez dlatego ze prowadzi przez arabski suq, jest ciasno, glosno, tlocznie, jakies grupy pielgrzymow modlacych sie, spiewajacych, niosacych krzyz sciera sie z wycieczkami ze wszystkich stron swiata, w tym wszystkim sklepikarze gonia za ludzmi z widokowkami i souvenirami.
      • http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/Er2FxtCRghKz9aqeNB.jpg

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/jrJC2MBqIt7FUsQB5B.jpg
        • Bardzo bym chcial... lecz kolejnego duzego miasta juz nie upcham. A ciagnie mnie tam strasznie. Dawaj wiecej, Maryska :)

          --
          Atenção, curva perigosa!
        • Też poproszę o następne odcinki reportażu. :-)

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
          • Jerozolima poza murami Starego Miasta sprawia wrazenie jednolitego miasta i mysle ze przyczyna takiego wrazenia sa fasady domow wszystkie w jednakowym, piaskowym kolorze , w kolorze muru otaczajacego Stare Miasto. Nasz hotel jest obok dzielnicy rzadowej- nowe, szerokie ulice, zadbana zielen, nieomal niemiecki porzadek J . Prowadza nas pod Knesset, fotografujemy pomnik Menory naprzeciw Knessetu, zwiedzamy tez Yad Vashem, gdzie znow mam uczucie bycia w bardzo waznym miejscu, uczucie bycia TUTAJ. Jednakze Yad Vashem nie robi takiego wrazenia jak Oswiecim, na szczescie. Pozostaje w pamieci jednak kopia protokolu z konferencji Endlösung w Wannensee I liczba 11.000.000 Zydow ktorych Hitler chcial wymordowac w Europie….
            Zwiedzamy tez Muzeum w ktorym sa przechowywane m.inn. Zwoje z Kumran, czyli dwutysiecznoletnie ksiegi Starego Testamentu znalezione w Kumran w 1947 roku.
            W starszej czesci Jerozolimy wiele domow ma jeszcze slady wojny z Jordania z 1967 roku. Jedziemy ulica ktora do 1967 roku stanowila granice miedzy Izraelem a Jordania. Rafi, nasz przewodnik nigdy nie uzywa slowa “Palestyna”, lecz zawsze “Jordania”. W 1967 roku Jordania w idiotycznej solidarnosci z Egiptem i Syria zaatakowala Izrael, w trzy dni pozniej stracila West Bank z ktorego pozniej zrezygnowala na rzecz PLO.
            Przejezdzamy tez przez Mea Shearim, dzielnice zamieszkala przez ortodoksyjnych zydow, gdzie panuje apartheid plciowy w autobusach- mezczyzni z przodu, kobiety z tylu, gdzie kobiety maja jedno dziecko w wozku, drugie na rece, trzecie w brzuchu, nosza dlugie spodnice i chustki na glowach, gdzie nie widac mezczyzny bez kapelusza. Nie widac tez reklam, a sklepy sprzedaja tylko to, co niezbedne.
            • 17.03.12, 11:03
              Jedziemy do Betlehem, ktore znajduje sie w West Bank, w zonie A. West Bank jest podzielony na zony A – calkowita autonomia palestynska, zona B- administracja palestynska i policja izraelska, zona C – pod calkowita kontrola Izraela. Nowe osiedla izraelskie , przeciw ktorym protestuja nasze main stream media i politycy powstaja tylko w zonie C, czyli na terytorium przynaleznym Izraelowi. Caly czy prawie caly West Bank jest otoczony murem, izraelskie osiedla w strefie C sa jeszcze chronione wlasnymi zasiekami, co jest najlepszym dowodem na to kto sie kogo boi…
              W Betlehem nasz Rafi nie moze pracowac. Podjezdzamy do arabskiej restauracji , Rafi jest tam mile widziany bo przywozi gosci, tam tez nastepuje zmiana przewodnika, ktory zaraz przedstawia sie jako arabski chrzescijanin. To on prowadzi nas do Bazyliki Narodzenia . W 1948 roku w Betlehem mieszkalo 95% chrzescijan, teraz zaledwie 20%. Przejezdzamy obok chrzescijanskiej szkoly Terra Santa, gdzie wielu chrzescijan posyla swoje dzieci nie chcac ich islamizacji. Pod koniec wycieczki przewodnik zawozi nas do sklepu z pamiatkami prowadzonego przez chrzescijan mowiac “kupujac tutaj wspomagacie chrzescijan w Betlehem”. Napelniamy koszyki i chetnie placimy.

              • Mahomet mial wizje. Buraq, uskrzydlony kon zabral go do “najdalszego meczetu”, gdzie Mahomet spotkal sie z Mojzeszem i Jezusem i wspolnie odbyli podroz do nieba.
                Nigdzie w Koranie nie ma ani slowa o tym gdzie sie znajdowal ten “najdalszy meczet“.
                Kiedy muzulmanie zdobyli Jerozolime w 638 roku “zrozumieli” ze “najdalszy meczet” musial sie znajdowac na Gorze Moria, choc za czasow Mahometa nie bylo tam przeciez zadnego meczetu…. Gora Moria to miejsce gdzie Abraham mial ofiarowac Izaaka Bogu i gdzie stala zydowska Swiatynia zaplanowana przez krola Davida, zbudowana przez krola Salomona, zburzona przez Persow, odbudowana, znow zburzona przez Rzymian. Z tej Swiatyni zostala sie tylko Sciana Zachodnia, zwana teraz Sciana Placzu. Na terenie Swiatyni stoi dzisiaj meczet Al-Aqsa i Kopula na Skale (na skale gdzie Abraham ofiarowal Izaaka) jako znak triumfu islamu. Zwiedzamy plac przed Al Aqsa i Kopula, do meczetu wejsc nie mozemy.
                Takich znakow triumfu islamu nad innymi religiami jest wiecej. Meczet naprzeciw Bazyliki Narodzenia, jednego z najstarszych kosciolow w historii chrzescijanstwa. Meczet z minaretem wyzszym niz Bazylika , meczet z ktorego muezzin wzywa do modlitwy. Zastanawiam sie dlaczego w roku 2002 terrorysci palestynscy schowali sie w Bazylice Narodzenia skoro 100 m dalej maja wlasny meczet? Dlaczego szukali schronienia u chrzescijanskich mnichow, nie u wlasnych imamow? A moze celowo chcieli wciagnac nas w konflikt, co im sie zreszta udalo, gdyz 13 z nich dostalo azyl w UE? Podobny symbol triumfu islamu widzimy naprzeciw Bazyliki Grobu Panskiego, kolejnego chrzescijanskiego sacrum. Mineret goruje nad Bazylika, glos muezzina stara sie gie gorowac nad dzwonami. Podobny symbol triumfu islamu widzimy na gorze Syjon obok grobu krola Davida, widzimy w Nazarecie , gdzie nowy meczet na ze zlocona kopula na wzgorzu przyciaga bardziej wzrok niz kosciol Zwiastowania.
                • Sen Mahometa jest do dzisiaj pielegnowany przez muzulmanow. Zydzi przypuszczaja ze Al Aqsa stoi na dawnych ruinach stajni Salomona jak tez jednej z pierwszych swiatyn chrzescijanskich, ale muzulmanie nie zezwalaja na zadne badania archeologiczne. Wiecej, sam zaczeli tam cos budowac, weszli z buldozerami w miejsca ktore nalezaloby przeczesywac szczoteczka do zebow. Izraelscy archeolodzy odzyskuja to, co muzulmanie wyrzucili jako gruz i przeczesuja garsc po garsci, co znow prowokuje gniew muzulmanow, ten gniew objawia sie czesto zrzucaniem kamieni z placu Al-Aqsa na modlacych sie nizej pod Sciana Placzu zydow (Zydow) .
                  W czasie naszego pobytu spadlo na Izrael okolo 200 Kassamow z Gazy. Dowiedzielismy sie o tym z TV, Rafi ze spokojem powiedzial zeby sie nie przejmowac. Powiedzial ze kiedy w wojnie o Kuwejt Saddam strzelam Scudami na Izrael, do rozbijania ktorych Izrael uzywal Patriots, taka obrona powodowala czasem wiecej szkod niz zyskow, wiec Izrael stworzyl wlasna tarcze antyrakietowa wychwytujaca 90% Kassamow. W hotelu wlaczylam TV, nie rozumiem ani hebrajskiego ani arabskiego, ale w palestynskiej TV zrozumialam symbol:
                  kontur Al-Aqsa na konturze CALEGO Izraela. Triumf islamu nad innymi …
                  Sen Mahometa realizuje tez obecnie Iran, chociaz Rafi tez sie nie przejmuje. Zydzi juz raz byli w perskiej niewoli, ale wtedy Esther uwiodla Hamana i uratowala Zydow, co teraz Zydzi swietuja jako Purim. Rafi mowi ze moze przydalaby sie jakas nowa Esther ktora by uwiodla Ahmadinejada :)
              • 17.03.12, 11:37
                Dzięki, Mario. Czytam z zainteresowaniem; nie wiem, czy uda mi się tam kiedyś dotrzeć.
                Jedna uwaga, zupełnie bez złośliwości :-) - "Żyd" to narodowość i pisze się z dużej litery, tak jak Polak, Niemiec czy Francuz. Jedynym wyjątkiem jest pisanie o osobie w kontekście religii, np. "chrześcijanie dzień święty święcą w niedzielę, a żydzi w sobotę".
                :-)

                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
                • 17.03.12, 12:47
                  Jutka, kiedy pisze "zydzi", pisze o przynaleznosci religijnej wlasnie, nie o przynaleznosci narodowej. Sama oczom wlasnym nie wierzylam kiedy zobaczylam zyda o chinskich rysach twarzy ubranego w zydowski stroj. Ostatnio do Izraela przybylo wielu imigrantow z Etiopii, sa to zydzi, ale raczej nie Zydzi. Chociaz judaizm nie jest religia misyjna, istnieje mozliwosc konwersji , a poniewaz ja nie mam zamiaru rozstrzygac kto jest Zydem a kto zydem, wiec na wszelki wypadek wole pisac "zyd" kiedy pisze w kontekscie religii wlasnie.

                  Ide dalej pisac :)
    • Wyjezdzamy z Jerozolimy przez West Bank , czyli przez biblijne krainy Judee i Samarie . Jedziemy wzdluz Jordanu mijajac Jerycho, najstarsze miasto swiata, obecnie w strefie A i znane glownie z kasyna pobudowanego przez Arafata. Hazard jest muzulmanom zakazany, najwyrazniej zyski z hazardu nie. Jedziemy najpierw przez prawie pustynny krajobraz gdzie widzimy tylko szalasy beduinow , stada koz, tu i owdzie wielblady, potem widzimy tereny wyrwane pustyni i zamienione na plantacje. im bardziej na polnoc, tym zieleniej, wjezdzamy do zyznej Galilei , nastepnego dnia jedziemy na wzgorza Golan, gdzie widzimy oboz wojskowy sil ONZ w strefie buforowej, jak tez zolnierzy IDF. Jest spokojnie, jedyne czego sie teraz Izrael moze obawiac to naplywu uchodzcow z Syrii. Co bedzie kiedy rezim Asada upadnie, a nowemu rezimowi przyjdzie do glowy odzyskac Golan, nie wiedomo. Wojska ONZ pewno sie pierwsze wtedy usuna ze strefy buforowej. Ktos z naszej grupy pyta “Kiedy Izrael odda Golan”? Rafi wtedy mowi cos o sladach starozytnych osad zydowskich na tych terenach, mnie sie cisnie odpowiedz ze moze wtedy kiedy Polacy oddadza Breslau , Ukraincy Lwow a Litwini Wilno, ale w ostatniej minucie gryze sie w jezyk. Jedzeimy dalej, mijamy tablice z napisem GO IN PEACE…
      • 17.03.12, 13:45
        Kibbutz kibbuzowi nierowny. Ten ktory zwiedzalismy jest przykladem funkcjonujacego komunizmu , sukces jednak lezy chyba w tym, ze byl to komunizm tworzony oddolnie a nie narzucony z gory przez partie, wiec nasuwa sie raczej porownanie do pionierow zasiedlajacych USA niz do sovieckich kolchozow. Kibbutz daje mieszkanie, szkole, rozna prace za takie samo wynagrodzenie . Nasz przewodnik po kibbutzu jest wnukiem jego zalozycieli, sam sie tam urodzil. Kibbutz pozwolil mu na studia w Tel Avivie, co Rafi potem komentuje ze gdyby tam chcial balet studiowac, to by sie kibbutz nie zgodzil ….
        Taki model kibbutzu odchodzi jednak w przeszlosc, kibbutze sie prywatyzuja i do takich sprywatyzowanych nalezy Kibbutz w ktorym spedzamy dwie noce .
        Kuchnia w kibbutzu, jak zreszta we wszystkich innych hotelach scisle koszerna- na sniadanie nie ma zadnego miesa , na kolacje jest mieso ale nie ma serow , a to co na ciastach wyglada jak bita smietana to tylko bialko ubite z cukrem . Dobre, bardzo dobre wino.

        • W piatek w naszym hotelu w Jerozolimie pojawia sie bardzo liczna grupa ortodoksyjnych Zydow z masa dieci. Maja zarezerwowana jedna sale restauracyjna, przed sala jest ustawiony stol na ktorym zapalaja swieczki, mase malych swieczek. Od piatku do soboty wieczor z czterech wind dzialaja tylko dwie, te z napisem “shabat elevator”, ale zatrzymuja sie tylko co drugie pietro, na szczescie na naszym pietre tez. W sobote rano widzimy Zydow ubranych w stroje do modlitwy, ida do hotelowej synagogi. Wieczorem znow widzimy zapalone swieczki na stole i obok kieliszki z winem. Jest to wieczor w ktorym zwiedzamy Jerozolime by night z wizyta pod Sciana Placzu, ale zanim tam dojezdzamy, zatrzymujemy sie na Mt. Scopus, skad mamy piekny widok na miasto. Benny (kierowca) rozdaje plastikowe kieliszki i otwiera wino. Rafi kladzie sobie prawa reke na glowie (najwyrazniej nie nosi ze saoba kippah) i odmawia ktorka modlitwe po hebrajsku ktora tlumaczy potem jako zyczenie pomyslnego nowego tygodnia. Pijemy wino. Shalom!

          • 17.03.12, 14:12
            dalej zwiedzamy jeszcze Akko z zamkiem Krzyzowcow, Hajfe z ogrodami Bahai i mauzoleum zalozyciela tej religii, zwiedzamy Jaffo, czyli stara czesc Tel Avivu. W Tel Avivie nocujemy nad morzem, wychodzimy na spacer i stwierdzamy ze jest to zupelnie europejskie miasto, takie samo mogloby byc gdzies na poludniu Wloch, tak samo chaotyczne, z takim samym przemieszeniem luksusowych budynkow i ruder. W Tel Avivie nie widac ortodoksow, widac wiele dziewczyn w mini spodniczkach, chlopakow na deskorolkach.
            Jedziemy jeszcze nad Morze Martwe, po drodze zahaczajac o Kumran i zwiedzajac fortece Heroda w Masada ktora jest dla Zydow ich narodowym symbolem niepodleglosci. Atakowani przez Rzymian Zydzi woleli popelnic zbiorowe samobojstwo niz poddac sie rzymskiej niewoli.
            Po poludniu kapiemy sie w Morzu Martwym obowiazkowo fotografujac sie w nim z gazeta.
            Ostatniego dnia jedziemy odwoza nas na lotnisko do Tel Avivu , tym razem nie przez West Bank, lecz droga poludniowa, w pewnych miejscach znajdujemy sie teoretycznie w zasiegi Kassamow.... Znow pustynia i pasace sie wielblady, dalej las ktory zostal posadzony po to zeby zatrzymac przesuwanie sie pustyni w kierunku Jerozolimy. Pada lekki deszcz kiedy wylatujemy z Izraela.
            • 17.03.12, 14:30
              Ostatnio jadłam kolację z przyjaciółką, która mieszka w Tel-Awiwie, i dowiedziałam się, że:
              a) w jakimś internetowym konkursie/ankiecie, chyba ogłoszonym przez NYT ale nie jestem pewna, na miasto najbardziej przyjazne dla gejów wygrał Tel Awiw; oraz
              b) że jest grupa progresywnych osób, może już ruch się z tego zrobił, która jest tak zniesmaczona polityką kolejnych izraelskich rządów i próbami ortodoksów zdominowania życia, że chcą założyć "Niezależną Republikę Tel-Awiwu" i odłączyć się od Izraela. Hahahahaha... :-)

              Oraz dowiedziałam się, że - WRESZCIE! - ortodoksi nie będą zwolnieni z obowiązku służby wojskowej. Najwyższy czas, hahahahaha :-)))

              --
              Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
              Wysadzam skrzynki balkonowe
              • 17.03.12, 15:08
                Wszystko sie zgadza . Ja sie jeszcze dowiedzialam ze najlepsze co jest w Jerozolimie to droga do Tel Avivu :)
    • 18.03.12, 14:12
      Marys, przeczytalam z wielkim zainteresowaniem!
      Ale, mam jedno ale... zdjec malo!!!
      Moze, skoro bylas z córka, to zdjecia sa osobiste i nie nadaja sie na forum. Wtedy klops!
      Ale jesli znajdziesz tylko czysto widokowe to prosze uprzejmie, wklej! Twoje opisy wprost prosza o ilustracje :-)
      • 18.03.12, 14:53
        Kurcze, napisalam i mi wcielo. No to jeszcze raz : zdjec osobistych mam bardzo malo. Ania robila za fotografa , moim aparatem, do momentu kiedy ten upadl na kamien, potem w piasek i byl nie do uzytku, ale jakies 500 zdjec sie na nim zachowalo, pozniej Ania fotografowala swoim Iphonem, zrobila kolejne 400 zdjec, ale ja tego jeszcze nie mam w kompie.

        Przed wejsciem do grobu krola Dawida:
        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/zL1BHzY2j8MBZVBB9B.jpg

        W Betlehem :

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/gNWaqFBu9ZFwCMRPdB.jpg

        Mur oddzielajacy Izrael od West Bank:

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/ROT5NJPue4xfoLzNBB.jpg
        • 18.03.12, 15:15
          Sciana Placzu w dzien- zdjecie robione z rampy ktora sie przechodzi na plac Al-Aqsa

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/rorz4VdIWRKqrJcSpB.jpg

          Kopula na Skale:

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/ugbPpZnqARwbgCrjUB.jpg

          Al-Aqsa (kopula nie zostala ujeta)

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/xGsY8nSjnqOBg8YbEB.jpg
          • 18.03.12, 15:24
            Kolejna swietosc muzulmanow- miejsce gdzie Mahomet w swej "nocnej podrozy" przywiazal swego skrzydlatego konia Buraqa. Mahomet, ktory nigdy nie byl w Jerozolimie.....

            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/ytq6h6V88baWiBfaOB.jpg

            Widok z Gory Moria (plac Al-Aqsa) na Gore Oliwna z cerkwia:

            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/3H4H4NQPUWR7A2y6wB.jpg
            • Jedna z atrakcji wycieczki byla przejazdzka "Lodzia Jezusa" po Jeziorze Genezareth. Najpierw bylismy w Kapernaum, w miejscu gdzie stal dom sw. Piotra, bliziutko jeziora, potem pojechalismy przez Tabha do Tiberias, gdzie w restauracji nad jeziorem jedlismy rybe Sw. Piotra, po obiedzie byla przejazdzka "Lodzia Jezusa" po spokojnym jeziorze przy dzwiekach takiej i podobnie pieknej muzyki. Kupilam CD i teraz slucham na okraglo . Znalazlam w youtubie jedna z melodii, choc w innym wykonaniu :

              www.youtube.com/watch?v=Z0b9JEhu9ac&feature=related
    • 19.03.12, 10:49
      wielkie Ci dzieki za cudowna relacje i wspaniale zdjecia. Ciebie - tak jak i ce-jota, warto wysylac w podroz:))) Ze wzruszeniem ogladalam i czytalam, przypominalam sobie moje wrazenia sprzed 30-tu juz lat. I na mnie robilo szalene wrazenie gdy czytalam biblijne nazwy znanych miejsc, pamietam niesamowite wrazenie gdy w Jerozolimie stalam w pomieszczeniu (ruiny), w ktorym odbywala sie Ostatnia Wieczerze.... Jestem Ci za reportaz bardzo wdzieczna.
      --
      carpe noctem
      • Ewa, ja sie bardzo chetnie dam wyslac w kolejna podroz :-)
        Obawiam sie jednak ze nie znajde drugiego miejsca na swiecie, ktore na tak malym skrawku ziemi obfitowaloby w tyle roznorodnosci.

        Musze Ci jeszcze powiedziec, ze wkurzali mnie niektorzy Niemcy z naszej grupy. Raz tym pytaniem kiedy Izrael odda Golan Syrii, pozniej, przy kolacji, komentarzem ze nasz przewodnik (facet po 60-tce, urodzony w Izraelu) jest.... jednostronny. Najwidoczniej niektorzy Niemcy uwazaja ze jakkkolwiek o obcym kraju i kulturze najlepiej uczyc sie od tubylcow, jednakze wobec Izraelczykow nie ma to zastosowania. Izraelczyk ma obowiazek byc "obiektywny", czyli mowic to, co Niemiec chce uslyszec.
        Zaloze sie ze ci sami Niemcy uznawaliby nawet najbardziej jednostronna relacje palestynskiego przewodnika za obiektywna, byle tylko nie burzyc sobie schematu "zly Izrael- biedni Palestynczycy"
        Dla jednej pani , ktora od 20 lat jest wegetarianka i juz na SPD od czasow Harz IV nie glosuje (wiec pewno na Die Linke glosuje), najwazniejsze bylo pytanie czy Izrael ma elektrownie atomowe . Nie ma ? To bardzo dobrze, pochwalila pani , krytykujac jednak fakt ze kibbutze nie prowadza ekologicznej hodowli drobiu, lecz tylko masowa produkcje , jak wiekszosc niemieckich farm zreszta . Ach i jeszcze jedno- w kibbutzu mowiono nam ze latem pracownicy zabiaraja na plantacje dlugie noze do obrony przed wezami. Jak zobacza weza, to go ciach nozem na pol. Pani byla strasznie zdegustowana takim brakiem poszanowania praw zwierzat.
        • moze Cie to zdziwi, ale to nie tylko Niemcy sa tak pierdolnieci. Ja bylam w I. prywatnie, ale pare wycieczek zrobilam z psipsiola autobusem. Prywatnie buchowany, wiec towarzystwo mocno miedzynarodowe. Tez byla masa glupich pytan i komentarzy. Mow co chcesz, ale jest masa ludzi na swiecie, ktorzy lubia okazywac wyzszosc nad Zydami/Israelczykami.
          Nota bene najbardziej wstydzilam sie za taka blondyneczke pod trzydziestke, ktora byla na wycieczce ze swoim "narzeczonym" podwojnie starszym. Tak sie zachowywala, ze narzeczony mial ochote utopic ja w jeziorze Genezareth.
          Mam pytanie: czy jadac z Tel Avivu do jerozolimy, widzi sie jeszcze "pomniki" w postaci dzialek upamietniajacych wojne 6-dniowa? Czy wjezdzajac do Jerusalem, jedzie sie przez zasieki?
          Piszac o Massadzie przypomnialas mi historie rodzinna: mlody czlowiek z mojej rodziny wybral sie w wieczor przed 18-tymi urodzinami do Massadu i usiadlszy na skalach doczekal wschodu slonca. Mowil ze bylo to najpiekniejsze przezycie i najpiekniejsze wejscie w dorosle zycie, jakie sobie mogl wymarzyc i zrealizowac...
          --
          carpe noctem
          • Z Tel Avivu do Jerozolimy prowadzi piekna autostrada, o zadnych dzialkach- pomnikach nic Rafi nie mowil, nie ma zadnych zasiekow przy wjezdzie z tej strony.
            Zasieki sa po stronie West Bank i dosyc trudno sie polapac co jest dlaczego otoczone zasiekami. Przejezdzalismy kolo jakiegos osiedla na wzgorzu o ktorym Rafi powiedzial ze jest to "chrzescijanska wioska" z ktorej w czasie Drugiej Intifady Arafat ostrzeliwal Jerozolime, tak zeby ogien izraelski trafial w chrzescijan....
            Oprocz zasiekow jest ten mur ktorzy Izrael zbudowal po Drugiej Intyfadzie i dzieki ktoremu liczba zamachow terrorystycznych w Izraelu drastycznie spadla. Murem sa oddzieleni tak Palestynczycy, jak i Izraelczycy mieszkajacy w West Bank, wszyscy jednakowo musza przechodzic przez check points chcac wyjechac poza West Bank.
            Przed kazdym hotelem jest szlaban, na drodze prowadzacej do hoteli nad Morzem Martwym tez jest jeden szlaban , dodatkowo uzbrojeni straznicy przed wejsciem do kazdego hotelu.

            Kurcze, my naprawde nie wiemy jak nam w tej naszej Europie dobrze i z pozycji kogos kto nie zna wojny, zagrozenia, spadajacych na glowe Kassamow pozwalamy sobie na pouczanie co Izrael powinien , a czego nie powinien robic.
            • mysmy wtedy przed laty lezeli na plazy, a nad nami, na wysokiej skarpie widac bylo dzialka skierowane na morze. I tez myslalam jak sie to zyje w stalym zagrozeniu, ze stala prezencja wojska. A slyszeliscie, co sie dzis stalo w pld.Francji? To a propos stalego zagroeznia Zydow.
              --
              carpe noctem
            • a mnie w swiatyni gdzie znajduje sie grob Jezusa przerazily te przepychanki kiedy jaki odlam chrzescijanski moze sprawowac swoje msze w Wigilie. nie wiem jak sytuacja wyglada teraz ale mysle ze niewiele sie zmienilo i kazdy rosci sobie prawo do bycia ta najwazniejsza religia. Jerozolima jest naprawde ciekawym miastem. a Izrael geograficznie i krajobrazowo - piekny!
              --
              Szable w dlon!
              i
              sabba-tu.blogspot.com/
              • Sabbo, nie mylisz przypadkiem Bazyliki Narodzenia z Bazylika Grobu?
                W Bazylice Narodzenia w Wigilie odprawiaja msze katolicy , ale wlasciwie dzieje sie to w pobudowanym obok kosciele sw. Katarzyny. Natomiast Grecy i Ormianie obchodza Wigilie 6 stycznia w samej Bazylice i to miedzy nimi sa czasem klotnie.

                W Bazylice Grobu swietuje sie glownie Wielkanoc, wedlug scisle ustalonego porzadku, kazde wyznanie ma swoj wydzielony czas, ale byc moze ze jezeli jedni sie swego czasu nie trzymaja, to innym to przeszkadza.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.