05.12.18, 20:46
Starego wątku nie potrafię znalezc, więc robię nowy.

Film jest niemiecki, w oparciu o opowiadanie Anny Seghers, nazywa sie "Transit".

Facet poprzez dziwne sploty nabywa w Paryzu nowa tozsamosc zmarlego pisarza, po czym z okupowanej Francji, z ta nowa tozsamoscia, przebija sie do "Wolnej Francji", do Marsylii, gdzie stara sie o wyjazd do Meksyku. Rozne rzeczy sie dzieja, roznych spotyka ludzi i ich powiklania. Wszyscy sa w tej "Wolnej Francji" nielegalnie, uciekaja, staraja sie o wizy do Meksyku, o wizy tranzytowe do USA, o bilet na statek "Montreal".

Tyle, ze film jest krecony w dzisiejszych realiach. Surowe, ascetyczne zdjecia dzisiejszej Marsylii, dosc pustawej, samotnej i skazanej.

Wciąga i się pozniej za widzem wlecze. Za mna nadal, od kilku dni.


--
Atenção, curva perigosa!
Edytor zaawansowany
  • ewa553 06.12.18, 11:25
    Przegapilam w kinie, premiera byla w kwietniu. Przeczytalam w necie, ze temat jedynie oparty na Seghers. Lubie filmy, o ktorych sie nie zapomina po wyjsciu z kina. Do takich zaliczam "Werk ohne Autor", o ktorym pisalam po powrocie z kina. Bedzie na pewno i u Was grany, rezyser to Florian Henkel von Donnersmarck. Goraco polecam.

    --
    "Zyj dzis bo wczoraj juz nie wroci,a jutro moze nie nadejsc..."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.