Dodaj do ulubionych

Koniec swiata coraz blizej

07.03.19, 13:07
Koniec swiata sie zbliza , wiec nie warto chodzic do szkoly, szkola po koncu swiata nikomu sie nie przyda. Lepiej pojsc co piatek na masowe wagary pod sztandarem Fridays for Future :

www.fridaysforfuture.org/
Dzieci tez juz nie warto rodzic :

www.bbc.com/news/av/uk-47442943/the-women-too-scared-of-climate-change-to-have-children
W tym przypadku uwazam ze dla klimatu lepszy niz birth strike bylby breath strike.


Edytor zaawansowany
  • kan_z_oz 07.03.19, 23:43
    A co to ma wspólnego z końcem świata??

    Świat jest przeludniony. Pomysł ścisłej kontroli urodzeń chyba coraz bliższy. Zdecydowanie niektóre kraje powinny już zacząć stosować. Moment otwierania farm z karaluchami jako alternatywa białka dla populacji jest dla mnie zdecydowanie takim momentem - Chiny.

    Japonia zmniejsza populacje - 10 milionów - bodajże ubyło. Rząd krzyczy bo nie rośnie czyli maleją jakie nieszczęście...bezrobocie 3.2%, stałe ceny, brak inflacji, bezpieczny kraj, cudo do życia, gdyby nie kultura zapracowywania się na śmierć. Nawet robią codziennie zakupy...na czym zakończę bo widzę już następną napierda...kę...jak również udział w tym wątku.


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 08.03.19, 00:15
    Spytam tylko o ten koniec świata - no właśnie co się stało ze wszystkimi tymi przepowiedniami, rydwanami z nieba, diabłem z ogonem i widłami zaganiajacym grzesznych pod ziemię.?

    Jaką teraz wersje serwuje kosciół, jak się już okazało, że koniec świata to zupełna klapa?? cały zachód kradł na potęgę aby się przygotować na ten koniec, ustawić strategicznie, gdzie ten co najwięcej nagrabił, jakby co największy bunkier sobie mógł wybudować i teraz co??? trzeba żyć dalej...haha

    Czym teraz straszą? Zmianami klimatycznymi? To przeciaz AlGore z którego wszyscy sie dalej śmieją...w wyjatkiem u mnie...200 rekordów upałów pobił tylko styczeń. Brakuje tylko diabła z ogonem bo piekiełko tego lata już sie odbyło.


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 08.03.19, 07:30
    Mario nie gniewaj sie ale mnie koniec świata interesuje. Oszołomstwo z wolnymi piatkami w ramach końca świata - nie.

    Przepowiednie - część chrześcijaństwa ogólnie uważa, że koniec świata nastąpi gdy pojawi się Jezus na niebie i zabierze ich do nieba, zostawiając wszystkich złych ludzi na ziemi. Złymi są wszyscy, którzy w Jezusa nie wierzą.

    W ramach tego chrześcijaństwa są różne jeszcze odmiany.
    Katolicy wierzą, że koniec świata nastąpi gdy wypełnią się trzy warunki. Dwa już nastały ; anarchia i liderzy anarchii oraz odchodzenie od religii. Trzeci to oficjalne uznanie Jezusa jako mesjasza przez Izrael - jako ten jeszcze nie spełniony.
    Po tym pojawi się Jezus koniu/rydwanie i na ziemi nastanie Królestwo Świetych. Wnioskuję, że Ci źli zostaną zabrani. Warunkiem pozostania jest tylko należenie do Kościoła.

    Bóg wszystko załatwi i naprawi. Nie należy się więc martwić o ekstremizm środowiskowy czy tego środowiska naprawę bo nie ma sensu jak się samo zrobi.

    Mario, wydaje mi się, że Ci od wolnych piątków zbyt daleko nie odstają. Po co chodzić do szkoły gdy;
    1. Pójdą do nieba
    2. Zostaną i bedą w niebie na ziemi.
    lub
    1. Pójda do piekła
    2. Zostaną na ziemi czyli w piekle

    Wkrótce, zresztą gdyby nie ten Izrael. Przeniesienie może stolicy do Jerozolimy by pomogło?

    Myśli???Jakieś? Bo frakcje wszystkie zarzekają się, że tylko one mają racją i należy być gotowym już teraz. Ostrzegaja tez bardzo goraco przed fałszem głoszonych pogladów przez innych.

    Bo mnie się wydaje i to tylko kanowej gdybanie, że sami będziemy musieli posprzątać, chodzić do szkoły, uczęszczać i nikt a już w szczególności Bóg nie będzie robił nic za nikogo.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 08.03.19, 10:06
    Kanie, ostatni koniec swiata mial byc, wedlug kalendarza Majow 20.12.2012 :-)
    Wczesniej co jakis czas rozne sekty apokaliptyczne przepowiadaly z dokladnoscia co do dnia koniec swiata, ktory i tak nie nastepowal, co w niektorych sektach, jak w tej szwajcarskiej, doprowadzilo do zbiorowego samobojstwa. Guru tych pseudoreligijnych sekt to byli niebezpieczni oszolomi ktorzy potrafili omamic psychicznie slabe jednostki dajac im wiare, ze naleza do garstki wybranych ktorym jest przeznaczone zbawienie. Te sekty mialy byc ratunkiem przed koncem swiata dla ich wyznawcow.

    To, co laczy te sekty z ruchem Fridays fo Future czy z kobietami propagujacymi birth strike, to apokaliptyczna , katastroficzna, pesymistyczna wizja swiata, choc nie ta z Apokalipsy sw. Jana.

    Roznica jest taka, ze sekty uwaza sie ogolnie za niebezpiecznych oszolomow, natomiast 16 letnia Grete Thunberg zaprasza sie na konferencje do Katowic , Davos czy Hamburga (podroz oczywiscie samolotem) , a wagarujace dzieciaki wspiera nawet Merkel. Kobietom ktore tak bardzo sie boja klimatycznego konca swiata ze z tego powodu nie chca miec dzieci, tez nikt nie powie "puknijcie sie w glowe".

    Mam wrazenie , ze ci ludzie ulegli jakiejs zbiorowej psychozie, histerii, niebezpiecznej modzie. Zaloze sie ze wiekszosc z nich to straszni hipokryci, ktorzy w piatki ida na wagary dla ratowania klimatu, ale chetnie leca samolotem na wakacje w dalekich krajach.

    W jakis sposob jest mi ich zal i dziwie sie tak ich rodzicom, ktorzy powinni pamietac, ze sami juz przezyli wiele katastroficznych wizji, takich jak "kwasne deszcze" czy "dziura ozonowa" i sprowadzic dzieciaki na ziemie. Nikt juz o tym nie pamieta? Dziwie sie nauczycielom , ktorzy maja nakaz neutralnosci swiatopogladowej, ze sie mocno nie przeciwstawia tym piatkowym wagarom. Konformizm? Brak odwagi?

    Jak widzisz, Kan, ten watek wcale nie jest o koncu swiata :-)
  • chris-joe 08.03.19, 13:21
    "16 letnia Grete Thunberg zaprasza sie na konferencje do Katowic , Davos czy Hamburga (podroz oczywiscie samolotem)"

    A mozna by przeciez bryczką albo rikszą, nie? ;)

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 08.03.19, 13:23
    chris-joe napisał:

    > "16 letnia Grete Thunberg zaprasza sie na konferencje do Katowic , Davos czy Ha
    > mburga (podroz oczywiscie samolotem)"
    >
    > A mozna by przeciez bryczką albo rikszą, nie? ;)

    Mozna po prostu nie leciec. Konferencja bez niej tez by sie odbyla.
  • chris-joe 08.03.19, 14:15
    Wogole wystarczylby sam polski minister d/s srodowiska, przez skype na caly swiat, nie? ;)

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 08.03.19, 15:07
    chris-joe napisał:

    > Wogole wystarczylby sam polski minister d/s srodowiska, przez skype na caly swi
    > at, nie? ;)

    Wiele takich konferencji odbylo sie bet 16-letniej "maskotki", ta tez by sie odbyla.
  • chris-joe 08.03.19, 12:36
    Baba z baba, chlop z chlopem, kobity na czele rzadow, ten i owa siusiaka na cipke sobie podmienia (badz odwrotnie), podlotki sie wymadrzaja w sprawie przyszlosci planety... Zgroza i koniec swiata, zaiste! :))))))))

    Jak tu nie wielbic Marii? :)))))

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • kan_z_oz 08.03.19, 12:50
    Końców świata było wiele. 21 grudnia 2012 - katolicy się na serio spodziewali.

    Maj 2018 - pentakostalni chrześcijanie.

    Świadkowie Jehowa obecnie przełożyli na 2030, po wielokrotnych wpadkach. Też przychodząc do mnie patrzą na mnie żałując mojej dalszej przyszłości oraz tego jak zakończymy bez znajomości jedynej i prawdziwej wersji biblii, która nabyli. Nie musze Ci chyba tłumaczyć gdzie mam te żale???

    Nie bardzo rozumiem co ten ruch robi w Polsce, bastionie moralności oraz dlaczego akurat ten ruch Cię drażni w Niemczech. Rozumiem, że młodzież niemiecka ma piątki wolne od nauki??


    --
    Kan_z_oz
  • chris-joe 08.03.19, 12:56
    2012? 2018? 2030? Przeciez Maria ci juz udowodnila, ze armegedon jest TERAZ! ;)

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 08.03.19, 13:02
    chris-joe napisał:

    > 2012? 2018? 2030? Przeciez Maria ci juz udowodnila, ze armegedon jest TERAZ! ;)

    CHRIS, PRZECZYTAJ ZANIM SKOMENTUJESZ!!!!!
  • ertes 08.03.19, 16:08
    Mario on ciebie nie czyta bo na sam widok twojego nicka dostaje piany i nic madrego juz nie jest w stanie napisac.
  • kan_z_oz 08.03.19, 13:05
    Poczekaj. Poszukałam. Chodzi o 16latkę, która przez swoją działalność na rzecz klimatu zyskała rozgłos.

    www.theguardian.com/environment/2019/feb/15/the-beginning-of-great-change-greta-thunberg-hails-school-climate-strikes
    Ruch sie rozprzestrzenił i u mnie nie ma Grety tylko inny 16latek, który poprzez swoją działalność próbuje zatrzymać budowę Adani. Piątki nie są wagarami tylko strajkami.

    Wagarami nazywają to politycy, którzym nie pasuje opieprzyć młodych, gdzie regularnie przegrywają wszystkie rozmowy z braku argumentów gdzie nie moga uprawiać zwykłych pyskówek.
    Nic wspólnego z końcem świata - duuuże naciąganie.

    Trochę Mario przesadziałaś. Aktywizm nie jest nielegalny.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 08.03.19, 13:16
    Kanie, ja nie mowie ze aktywizm jest nielegalny. Ale poniewaz w Niemczech panuje OBOWIAZEK szkolny, to wagary sa nielegalne. Protesty mozna urzadzac w dni wolne od nauki, w soboty, na przyklad, nie?
  • chris-joe 08.03.19, 13:18
    Mozna w soboty, owszem, ale mozna i w piatki, nie? :)))

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 08.03.19, 13:19
    chris-joe napisał:

    > Mozna w soboty, owszem, ale mozna i w piatki, nie? :)))
    >
    Po szkole? Jak najbardziej!
  • maria421 08.03.19, 13:09
    kan_z_oz napisała:

    > Końców świata było wiele. 21 grudnia 2012 - katolicy się na serio spodziewali.

    Gdzie? Watykan cos mowil o jakims koncu swiata w 20112 roku?

    > Świadkowie Jehowa obecnie przełożyli na 2030, po wielokrotnych wpadkach. Też pr
    > zychodząc do mnie patrzą na mnie żałując mojej dalszej przyszłości oraz tego ja
    > k zakończymy bez znajomości jedynej i prawdziwej wersji biblii, która nabyli. N
    > ie musze Ci chyba tłumaczyć gdzie mam te żale???

    Chyba tam, gdzie ja je mam? :-)

    > Nie bardzo rozumiem co ten ruch robi w Polsce, bastionie moralności oraz dlacze
    > go akurat ten ruch Cię drażni w Niemczech. Rozumiem, że młodzież niemiecka ma p
    > iątki wolne od nauki??

    Kanie, zdaje sie ze Fridays for Future do Polski jeszcze nie dotarl.

    W Niemczech drazni mnie to, ze zbiorowe wagarowanie dostalo poparcie nawet Merkel.
    Drazni mnie hipokryzja (ciekawa jestem czy te manifestacje bylyby jednakowo liczne, gdyby sie odbywaly w dniach wolnych od nauki), drazni mnie tchorzostwo ludzi ktorzy nie potrafia sie temu trendowi przeciwstawic, drazni mi ich obojetnosc i konformizm.

    >
  • maria421 08.03.19, 13:00
    chris-joe napisał:

    > Baba z baba, chlop z chlopem, kobity na czele rzadow, ten i owa siusiaka na cip
    > ke sobie podmienia (badz odwrotnie), podlotki sie wymadrzaja w sprawie przyszlo
    > sci planety... Zgroza i koniec swiata, zaiste! :))))))))
    >
    > Jak tu nie wielbic Marii? :)))))

    Chris, Ty znow nie czytasz, czy masz problemy ze zrozumieniem slowa pisanego?

  • chris-joe 08.03.19, 13:06
    Zdarza sie, owszem, ze pojecia nie mam o czym ten i owa niekiedy pisze... ;)

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 08.03.19, 13:13
    chris-joe napisał:

    > Zdarza sie, owszem, ze pojecia nie mam o czym ten i owa niekiedy pisze... ;)

    Jestes zbyt leniwy zeby przeczytac zanim skomentujesz, wiec osadzasz na slepo, wedlug tego, co Ci sie wydaje.

  • kan_z_oz 08.03.19, 13:32
    Mario u mnie ten ruch nie ma poparcia rządu i część ministrów nazywa go wagarami. Nie mają odwagi nazwać tej młodzieży rozwydrzonymi bahorami i pewnie chcieliby.

    Ta młodziez u mnie ma popracie; nauczycieli, szkół, rodziców, farmerów, biznesu, zielonych jako lewicowe ugrupowania poprzez całą gamę centrum, konserwatywnej prawicy.

    Wyjątek stanowi tylko skrajna prawica. Liczebnie to wychodzi jakieś 70% za. Jeśli to Cię drażni jako 'moda' w Niemczech to sobie wyobraź jak Cie może zacząć draźnić jak się zacznie rozwijać bo jest dopiero w powijakach.

    U mnie to jest fakt, gdzie rząd będzie musiał podjąć jakąś akcję albo na ulicę wyjdzie cała reszta z tą młodzieżą. Tak sie klimat zjebał i nie jest to koniec świata tylko koniec życia dla dziesiatek tysięcy ludzi, którzy traca wszystko z dnia na dzień.

    Przyzwyczaj się, bo nie widzę aby sie samo naprawiło lub bóg naprawił.

    10 lat temu ze zmian klimatycznych sama sie śmiałaś jako wymysł, który może się zdarzy za 200 lat.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 08.03.19, 15:45
    Kanie, przeciez te protesty moglyby sie odbywac w czasie wolnym od zajec szkolnych.

    Co do klimatu, to okresy straszliwej suszy (jak i inne kleski zywiolowe) zdarzaly sie juz w starozytnosci. W Europie najwieksza susza miala miejsce w 1540 roku , w Niemczech przez 11 miesiecy nie spadla ani kropla deszczu , powysychaly duze rzeki jak Ren czy Laba.
    W porownaniu do 1540, zeszloroczna susza i upal to bylo nic.

    W Australii najgorsze susze mialy miejsce w latach 1911-16.

    Czlowiek , jakkolwiek zobowiazany do dbania do matke Ziemie, nie jest w stanie "naprawic" klimatu, czyli uregulowac go wedlug wlasnych potrzeb. Czlowiek nie jest w stanie sporzadzic prognozy pogody na nastepny miesiac, ale w swej megalomanii chce regulowac globalna temperature...









  • kan_z_oz 09.03.19, 02:21
    Te protesty odbywały sie bardzo długo w weekendy. Mlodzież na wsi nie ma weeneknów. Praca jest każdego dnia. Praca na farmach odtkniętych od lat 8-miu to całe ich dziecinnstwo, gdzie nie znaja nic innego niż walka o ratowanie bydła, zwierząt, patrząc na rodziców żyjących z zapomóg o które wstydzą sie pytać harując ciężej niż większość dorosłych. To nie są rozwydrzone bahory. To młodzież, która została zmuszona aby dorosnąć szybciej niż powinna i nie ma w chwili obecnej żadnych perspektyw, bo banki zajmują te gospodarstwa...mówienie im , że 100 lat temu też tak było. Było ale nie tak, bo Australia ma zapisy temperatur z tych lat i doskonale ludzie zdają sobie sprawę z historycznych susz, po których następowały okresy mokre.

    Człowiek może zredukować emisje CO2, które tutaj obecnie jest wciąż rosnące


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 09.03.19, 02:47
    Temperatury w różnych regionach sa najwyższe od czasów gdy zaczęły być notowane.
    Coraz częstsze widoki - ostrzeżenie - nie otwierać bo zawiera zdechłe zwierzęta.

    www.theguardian.com/environment/2019/mar/07/falling-out-of-trees-dozens-of-dead-possums-blamed-on-extreme-heat-stress
    Mogą być tysiące. W mojej okolicy nietoperze, gdzie ktoś na jednym polu znajduje ponad 2000 martwych zwierząt. W głebi zdycha wszystko.
    --
    Kan_z_oz
  • maria421 09.03.19, 08:39
    Kanie, oczywiscie ze czlowiek ma obowiazek dbac o nature, to nie ulega najmniejszej watpliwosci.

    CO2 produkowane przez czlowieka, to tylko 20% CO2 produkowanego przez nature, jezeli da sie te 20% zmiejszyc to fajnie, ale nie ludzilabym sie ze w ten sposob da sie "uregulowac" klimat.

    Bardziej przerazaja mnie mega tony plastiku zatruwajacego ziemie, morza, oceany. Ja raczej malo moge w sprawie redukcji wydzielania CO2 ktory produkuje, ale moge sie przyczynic do zmniejszenia ilosci plastiku redukujac do minimum jego uzywanie.
  • kan_z_oz 09.03.19, 23:52
    Mario, zmiany klimatyczne to nie tylko CO2 i plastik. Odbudowywanie nabrzeża, obecnie co roku.
    Worzeznie piachu na plażę, bo zmian klimatycznych urząd nie widzi. Czy Ty wiesz ile to kosztuje??? i kto za to płaci?? w imię aby kilku właścicieli i w większości apartamentów na wynajem byli zadowoleni i nie starcili $$ na inwestycji. Jak długo można?

    Jestem obszarowo w urzędzie, który właśnie taka działalność uprawia, pomimo, że mam 20 km do oceanu.

    Wyburzyć i wypłacic odszkodowania byłoby taniej. Ale oczywiście właściciele musieliby tez ponieść straty a ci właściciele to niekoniecznie biedni ludzie, wiec jak mogliby starcić na inwestycjach. To tylko jeden przykład o co chodzi. CO2 przemysłowe to przede wszystkim zanieczyszczenia, które ludzie wdychają. W kraju gdzie jeździ cała masa starych samochodów w zabudowie gęstszej niz każde miasto europejskie to syf. Ta zabudowa, niedostosowa do klimatu a juz kompletnie nieodpowiednia do suszy, opadów, pożarów, wiatrów to następny rozdział, gdzie rząd uważa, że jak odwróci głowe w druga styrone to sam zniknie.

    Bo ten rząd to szkółka chłopców biegających do kościoła wierzących, że pójdą do nieba a jak w międzyczasie im sie na głowę nie leje to nie ich problem.

    Uregulowanie rzek i zabezpieczenie ich wałami - po co - nie ma zmian a opad 1400mm w tydzień jest wybrykiem natury. Tylko, że wybryki obecnie juz co roku lub parę razy w roku. O to chodzi głównie.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 10.03.19, 09:13
    Kanie, zmiany klimatyczne sa spowodowane sa przeroznymi czynnikiami niezaleznymi od czlowieka , takimi jak aktywnosc slonca, zmiany parametrow orbity ziemskiej, aktywnosc tektoniczna i gazy cieplarniane, ktore tylko w 20% sa produkowane przez dzialanosc czlowieka. Nawet jezeli gazy wytwarzane przez czlowieka da sie zredukowac o pare procent, to na klimat nie bedzie mialo to zadnego wplywu, bo nadal pozostana czynniki niezalezne od czlowieka, ktorych czlowiek uregulowac nie moze.
    Jezeli redukcja gazow wytwarzanych przez czlowieka przyczyni sie do tego, ze bedziemy oddychac czystym powietrzem, to swietnie, to fantastycznie, ale nie ludzmy sie klimat przez to ureguluje.

    Plastik zasmiecajacy nature i zabetonowanie natury sa zbrodnia na naturze. Z ta roznica, ze beton da sie rozwalic, i natura sama sobie odbierze to, co jej zrabowano, natomiast z pastikiem natura sobie sama poradzic nie moze.

  • kan_z_oz 10.03.19, 11:43
    Mario, Ty o swoim ciągle. Oczywiscie, że zmiany klimatyczne są spowodowane różnymi czynnikami. Jesteśmy od pond 2000 lat w epoce zlodowacania, które się nie wydarzyło ze względu na działalność ludzką.

    Poczytaj na ten temat bo naprawdę interesujące.

    Plusem tej działalności jest, że nie nastąpiło zlodowacenie tylko obecnie nie wiadomo co następuje oprócz, że żyć trzeba codziennie. Rządy, które twierdza, że nic się nie dzieje i wszytko tak jak zawsze było są niebezpieczne, bo pełne ignorancji za którą płaci każdy podatnik.
    Jak z tym plastikiem, gdzie można wytwarzać część rzeczy z organicznych materiałów, mniej pakować, używać ponownie. Plastik lub jego mokro elementy juz obecnie wdychamy, pijemy i jemy. Jakie tego będą konsekwencje zdrowotne, gdzie to świństwo się odkłada w organiźmie i nie jest wydalane??

    Problemy Niemiec i Europy sa zupełnie inne niż w AU.




    --
    Kan_z_oz
  • maria421 10.03.19, 15:38
    Kanie, plastik zagraza tak samo Europie jak i Australii.

  • maria421 14.03.19, 13:25
    W Niemczech ukazala sie ksiazka - manifest Vereny Brunschweiger (nauczycielki!) przeciw plodzeniu dzieci.
    Jedno dziecko produkujac rocznie 58,6 ton CO2 zatruwa bardziej srodowisko niz samochod ktory produkuje tylko 2,4 tony CO2.

    P.S. To nie jest dowcip, to nie jest satyra, to jest pisane z cala powaga i zaangazowaniem ekologicznej aktywistki .
  • kan_z_oz 14.03.19, 22:44
    Jedno dziecko, też w ekonomii jest przeliczane na GDP i jest liczone jako wskaźnik wzrostu ekonomicznego danego kraju. Bardzo poważnie traktowane przez kraje zachodnie, mające oczywiście mały przyrost naturalny, ciągle mieszajace wokół temu w postaci emigracji, przyjomawania uchodźców, 500+, zachęcania do patriotycznego rodzenia jakiejś tam ilości.
    Co Cie Mario tak zdziwiło?

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 15.03.19, 08:47
    Zdziwilo mnie ze mozna popasc w taka histerie, ze nawet dzieci postrzega sie jako zagrozenie dla klimatu.
  • chris-joe 15.03.19, 11:55
    Dobra robota, Maria. Kop dalej.

    Kolejne zadanie do wykonania: przeswietl pornosy, anonsy i wydawnictwa erotyczne i srodowiskowe, by udowodnic jak ohydne, zboczone i grozne jest srodowisko LGBT.

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 15.03.19, 13:02
    chris-joe napisał:

    > Dobra robota, Maria. Kop dalej.
    >
    > Kolejne zadanie do wykonania: przeswietl pornosy, anonsy i wydawnictwa erotyczn
    > e i srodowiskowe, by udowodnic jak ohydne, zboczone i grozne jest srodowisko LG
    > BT.

    Mozesz mi powiedziec co Fridays for Future czy manifest przeciw plodzeniu dzieci dla ratowania klimatu ma wspolnego z LGBT???




  • maria421 15.03.19, 08:50
    Greta Thunberg kandydatka do Pokojowej Nagrody Nobla.
    Za wagarowanie???
  • kan_z_oz 15.03.19, 10:02
    Histeria niestety nie ma nic wspólnego z klimatem. Dzieci były często używane jako argument do robienia rzeczy lub ich nie robienia.

    Na nagrodę Nobla trochę za wczesnie moim zdaniem. Ruch niemniej przez nią zapoczątkowany rozlał się po całej też Azji oraz wszystkich większych miastach Australii, gdzie dzisiaj odbywały sie bardzo poważne strajki. Historia ją oceni.

    Przypominam tylko, że Mandela był nazywany terorystą, a ML King elementem wywrotowym przewracającym kolorowym w głowach.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 15.03.19, 13:04
    Kan, na rozne tematy mozna histeryzowac, histeria o ktorej pisze dotyczy klimatu.
  • kan_z_oz 18.03.19, 09:53
    Jak powiedzialam na poczatku watku-mnie intresuje.

    Zalozmy wiec teoretycznie,ze przepowiednie kosciola katolickiego jako najstarszej instytucji chrzescijanskiej maja punkt i cel.
    Odchodzenie od religii i zastepowanie jej najdziwniejszymi pomyslami oraz liderzy anarchii...no wlasnie. Czy mlodzieniec wychowany w miescie o tradycji mafijnej, ktora z czasem zostala zastapiona gangami bajkowymi, wpisujacym manifest na stronach alt-rigth nawolujacym do akcji nie jest tym,synem anarchii,?
    Dlaczego szukamy anarchii w wystapieniach zielonych.? Pewnie, ze czesc moze opowiadac rozne dziwne rzeczy ale jak to sie ma do powiazan z niesamowicie agresywnymi organizacjami, ktore obecnie nie bawia sie juz w przemowy.

    Tego pomyslu anarchii nie biore zbyt lekko bo frakcja aletnatywna do ktorej przynaleze ze wzgledu przebytych doswiadczen, definiuje okres niesamowitego niepokoju, ktory widze podobny do anarchii.
    Co jest ta anarchia? Bo dla mnie to dosyc proste.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 18.03.19, 10:21
    Kanie, Fridays for Future spotykaja sie z poparciem lub poblazaniem politykow, wiec jaka to anarchia? Australijski zamachowiec z Nowej Zelandii to tez zaden anarchista tylko samotny swir, drugi Breivik.

    Anarchia to jest to, co sie na ulicach Paryza dzieje, od kiedy zawodowi wandale podczepili sie pod ruch Zoltych kamizelek.
    Anarchia to bylo to, co sie dzialo w Hamburgu w 2017 roku z okazji G20, czy wczesniej we Frankfurcie z okazji otwarcia centrali ECB. Anarchia jest zawsze tam, gdzie pojawiaja sie swietnie zorganizowane bojowki miedzynarodowej AntiFa.

    Konca swiata nigdy nie bedzie. Moze kiedys, za miliardy lat, bedzie koniec Ziemi, ale koniec Ziemi to nie koniec swiata.
  • kan_z_oz 18.03.19, 10:44
    To wlasnie wpisalam jako pytanie. Czy ruch ludzi walczacych o prawo do zycia czyli wyplat pozwalajacym im funkckonowac to juz anarchia czy walka o prawo do zycia?
    Czy jeden Breiveik z manifestem do tysiecy zwolennikow to tylko swir czy sila ktora przechyli szale i zamieni swiat w mad max 3?

    Byloby milo uslyszec innych forumowiczow opine.

    Bardzo mnie zawsze bawi autorytatywnosc twoich wpisow-swiat sie skonczy za miliardy lat?? Skad ta wiadomosc. Swiat, sie pewnie nie skonczy tak szybko. Plaga czyli trapiaca ten swiat choroba moze byc zakonczona tak szybko jak sie to stalo z kazdym gatunkiem ktory zaczal byc zagrozeniem. Prosze dinosarury zamieniono w rope.
    Nasz plastik i nasze problemy moga sie stac nowym zrodlem energii. Jestesmy karaluchami tej planety tylko.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 18.03.19, 10:57
    Kanie, przeczytaj jeszcze raz moja wypowiedz :

    Konca swiata nigdy nie bedzie. Moze kiedys, za miliardy lat, bedzie koniec Ziemi, ale koniec Ziemi to nie koniec swiata.

    to moze zrozumiesz ze nie pisalam o kocu swiata, tylko o tym ze MOZE kiedys, za miliardy lat bedzie koniec Ziemi.




  • xurek 18.03.19, 11:21
    W Polsce (a przynajmniej wsrod moich znajomych) weszla w mode ksiazka «Homo Deus», na temat konca swiata. Harari opisuje w nej swoja wersje konca swiata. Konca swiata w rozumieniu konca cywilizacji takiej, jaka znamy a nie konca planety. Ja jeszcze nie czytalam, mama troche mi opowiedziala (jest w trakcie) a tutaj bardzo skrotowo tezy ksiazki:

    “The book sets out to examine possibilities of the future of Homo sapiens. The premise outlines that during the 21st Century, humanity is likely to make a significant attempt to gain happiness, immortality and God-like powers. Throughout the book, Harari openly speculates various ways that this ambition might be realised in the future based on the past and present.

    Homo sapiens conquers the world
    Homo sapiens gives meaning to the world
    Homo sapiens loses control

    The book closes with the following question addressed to the reader:

    "What will happen to society, politics and daily life when non-conscious but highly intelligent algorithms know us better than we know ourselves?"


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 18.03.19, 11:25
    xurek napisała:

    > "What will happen to society, politics and daily life when non-conscious but hi
    > ghly intelligent algorithms know us better than we know ourselves?"[/i]

    Czlowiek rzadzony przez sztuczna inteligencje ktora sam wytworzyl, to straszna wizja.

  • xurek 18.03.19, 11:30
    zgadzam sie, poza tym uwazam (w przeciwienstwie do Harari), ze pierwsze co ta inteligencja zrobi, to wyeliminowanie owego "homo deus", gdyz jest to jedyna logiczna opcja.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • xurek 18.03.19, 12:38
    Moja teoria:

    Czlowiek sklada sie ze «zwierzecej emocjonalnosci» i «logicznie myslacej racjolanlosci».

    «Zwierzeca emocjonalnosc» to dla mnie nasze instynkty, ktore niczym nie roznia sie od instynkow zwierzat: zdobyc terytorium i bronic go dla siebie / zdominowac inne jedostki i bronic tej dominacji / zezrec tyle, ile w danym momencie jest dostepne (w sensie doslownym i przenosnym) / zdobyc dla siebie «najatrakcyjniejszego» partnera i wyprodukowac z nim «optymalne» potomstwo w maksymalnej ilosci a potem zapewnic mu optymalne warunki rozwoju i bronic / chronic je najlepiej jak sie da.

    «Logicznie myslaca racjolansc» to wszelkiego rodzaju rozwazania i konkluzje na temat: «skad sie wzielismy / dlaczego tu jestesmy / czemu sluzy nasze zycie i jakie wynikaja z tego wnioski dla naszego zachowania» oraz na temat «dlugoterminowego i optymalnego rozwoju naszego gatunku i biotopu, w ktorym zyje»

    Bardzo czesto nasza emocjonalnosc nie idzie w parze z nasza racjonalnoscia i u wiekszosci z nas emocjonalnosc wygrywa. W jakims wywiadzie uslyszalam zdanie niemieckiej dziennikarki na ten temat, ktore jest bardzo trafne: «czlowiek bardzo czesto dokonuje sabotazu na samym sobie».

    Nasza emocjonalna strona, dazaca (jak u kazdego zwierza) do «natychmiastowego komfortu bez zastanowienia nad jego dlugoterminowymi skutkami» jest glownym motorem napedzajacym kierunek rozwoju ludzkosci, gdyz znakomita wiekszosc ludzi w ten sposob dziala. NIewielki procent spolaryzowany jest inaczej i kieruje sie mysla a nie emocja, reszta ma jednak tendencje «udupiania i zabijania» takich jednostek miast ich sluchac.

    W przypadku zwierzat taki modus operandi nie jest problemem, bo srodowisko ogranicza jego negatywne skutki: jak lew tak sie rozmnozy, ze zezre prawie wszystkie antylopy, to w nastepnym pokoleniu w znakomitej mierze wymrze z glodu, dajac antylopowym niedobitkom mozliwosc szybkiego przyrostu. Jak orzel nazre sie do rozpuku, to bedzie za ciezki, by latac i polowac, wiec automatycznie wroci do optymalnej wagi itd.

    Czlowiek stety badz niestety posiada umiejetnosc przezwyciezenia barier kontrolnych narzucanych przez biotop czym zdecydowanie rozni sie od zwierzat. Umiejetnosc ta rozwija w sposob eksponencjalny, rozwoj ten niestety nie idzie w parze z rozwojem swiadomosci, co ten «postep» naprawde dla nas oznacza oraz umiejetnosci kanalizowania go w pozytywne tory. Dlatego znacznie bardziej niszczymy siebie i srodowisko, w ktorym zyjemy niz dokonujemy pozytywnych zmian.

    Biorac pod uwage tempo demograficznej i technologicznej eksplozji pozbawionej wszelkich kontrolnych mechanizmow, musi sie to skonczyc doprowadzeniem biotopu, w ktorym zyjemy do kolapsu, czyli konca takiego sposobu zycia, jak go dzisiaj uprawiamy. Kiedy? Za malo mam danych i zbyt duza jest medialna nimi manipulacja, bym mogla sobie wyrobic jakiekolwiek sensowne zdanie na ten temat. Byc moze juz za 10 lat, byc moze za 100 albo i 1'000.

    Co nastapi «po»? Nie mam pojecia. Byc moze znajdziemy inna planete i czesci z nas uda sie tam przeniesc i kontynuowac nasz autodestruktywny sposob zycia. Byc moze zadziala instynkt samozachowawczy gatunku i zacznie sie rodzic znacznie wiekszy procent ludzi kierujacych sie racjolanloscia i oni zmienia na czas bieg rzeczy. Byc moze Bog zaingeruje zgodnie z ktoras z istniejacych apokaliptycznych przepowiedni albo wedle nie znanego nam scenariusza. Byc moze wymyslimy sztuczna inteligencje, ktora przejmie kontrole i albo nas wykonczy albo nas zniewoli. Byc moze wychodujemy geneetycznie zmienionego «homo mutatus», ktory pojdzie w zupelnie nieprzewidywalnym kierunku, byc moze wykonczy nas jakas epidemia i pozostawimy swiat innym gatunkom albo jeszcze cos calkiem innego.

    Mnie znacznie bardziej interesuje odpowiedz na pytanie: "jak ja, Xurek, mam sie zachowac w obliczu obecnej sytuacji na swiecie i moich wlasnych przemyslen".

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 18.03.19, 13:02
    xurek napisała:

    > Mnie znacznie bardziej interesuje odpowiedz na pytanie: "jak ja, Xurek, mam sie
    > zachowac w obliczu obecnej sytuacji na swiecie i moich wlasnych przemyslen".

    Na to pytanie nie ma jednej , uniwersalnej odpowiedzi, kazdy ja musi znalezc sam dla siebie.

    Szkoda ze ludzkie emocje redukujesz tylko instytnktow nazarcia sie bronienia wlasnego terytorium.
    Czlowiek ma cala mase pozytywnych uczuc, z ktorych najwazniejsze to milosc i empatia, ale rowniez wazna emocja jest potrzeba piekna, reakcja na piekno, dazenie do doskonalosci.



  • kan_z_oz 20.03.19, 09:47
    Mnie znacznie bardziej interesuje odpowiedz na pytanie: "jak ja, Xurek, mam sie zachowac w obliczu obecnej sytuacji na swiecie i moich wlasnych przemyslen".

    Właśnie. Z moich obserwacji i rozmów wieloletnich z zielonymi/Bogiem to każdy musi zadbać o siebie samego - cokkolwiek to znaczy w sensie - się zbawienia.
    Oznacza to też krótko, że będziemy musieli posprzątać cały bałagan z plastikiem, śmieciami i innymi problemami tej planety albo bedziemy kompostem - co wydaje mi się zdecydowanie uczciwym podejściem do tematu - Boga.

    Nie mam żadnego problemu z taki rozwiazaniem, uważam że jest ok.



    --
    Kan_z_oz
  • maria421 20.09.19, 16:01
    W Niemczech konca swiata nie bedzie, zmiany klimatyczne zostana skutecznie zatrzymane bo tak postanowila niemiecka koalicja rzadzaca. Cel bedzie osiagniety bardzo prostym srodkiem- podwyzszeniem cen benzyny, oleju, gazu oraz biletow lotniczych. Ze tez nikt wczesniej na to nie wpadl? ;-)
  • stokrotna 20.09.19, 17:12
    U "nas" też nie będzie końca świata, jeśli nam się uda odsunąć od władzy PiS, jak "Niemcy "nas" przestaną truć, Chińczycy się przestaną mnożyć, za to my się rozmnożymy tak aby "nas" było więcej niż "ich". To wtedy nie będzie u "nas" końca świata, on tylko będzie u "nich".

  • kan_z_oz 21.09.19, 02:44
    Koniec świata będzie tylko nie w Sydney ani Melbourne bo te dwa mając najdroższe nieruchomości i ludzi je posiadających zostaną z końcówki wyłączeni na tej bazie.
    Cała reszta doświadczy i doświadcza z własnej zresztą winy bo jak ktoś nie mieszka w tych dwóch to jest na kempowsku cyt. jednego z PM i wielu kolejnych w ostatnich 30 latach ministrów.

    Nic robić z tym nikt nie będzie bo i po co? Pencostalni idą do nieba, czyli cały rząd. Modlą się i to jest najlepsza taktyka zwalczania pożarów, wycinki tropików, przetwarzania śmieci. Bedzie więcej kopania przy użyciu wody, której nie ma oraz więcej deregulacji bo nie czarujmy kogo obchodzi przyroda, która można oglądać na obrazkach i w zoo. I to jest najlepsze, bo nie ugryzie.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 21.09.19, 08:46
    To jest geniusz "na miare naszych mozliwosci" :-)

    Podwyzszone juz wysokie ceny pradu i ogrzewania uderza w najslabszych, w emerytow, samotne matki z dziecmi, rodziny o niskich dochodach, ktorzy beda w zimie marznac i siedziec przy jednej malej zarowce. Podwyzszone ceny benzyny to wyzsze koszty transportu, wiec wyzsze ceny towarow w sklepach.

    A klimat i tak bedzie robil co chce.


  • kan_z_oz 22.09.19, 02:18
    Mario, benzyna w górę wszędzie, nie tylko u Ciebie. Jest to efekt wywołanej rozpierduchy na Bliskim Wschodzie. US nie zmieniło polityki policjanta świata i Trump miesza ile wlezie aby wywołać wojnę. Poczekaj do konca roku bo jak się już zacznie to zagroźi nowymi cłami o ile Twój kraj nie wywiąże się z 2% GDP w ramach NATO na wojsko dla 'naszych nowych przyjaciół' w Arabii Saudyjskiej...tfuj..żygać się chce.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 22.09.19, 08:46
    Kan, tu nie chodzi o normalne rynkowe wahania cen za barylke ropy tylko o opodatkowanie benzyny na stacjach benzynowych.
    Juz w tej chwili przy cenie € 1,55 za litr (obecnie jest taniej) € 0,97 idzie do kasy panstwa. Czyli w interesie panstwa jest to, zeby konsumpcja benzyny byla jak najwyzsza. Panstwo wie, ze jak jeszcze podyzszy podatek na benzyne, to ludzie i tak beda jezdzic tak jak jezdza, wiec taka podwyzka nie bedzie miala zadnego pozytywnego wplywu na srodowisko, ale za to pozytywny wplyw na kase panstwowa.
    Czas zeby Niemcy zalozyli zolte kamizelki i jak Francuzi.
  • kan_z_oz 22.09.19, 11:52
    Te żółte kamizelki to już należy wszędzie założyć. Nasz pajac dał 150 milionów z kieszeni podatnika na projekt Trumpa lotu na Marsa, z którego Australia bedzie miała wielkie g.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 28.09.19, 12:58
    Czyli manifestacje klimatyczne, których Great stała się symbolem.

    Oczywiście nie mam pojęcia czy manifestacje klimatyczne mają sens w Niemczech oraz jakie zmiany sa potrzebne. Niemcy wydają się robić sporo w temacie.
    Nie widzę natomiast możliwości aby winić Gretę za manifestacje organizowane w Niemczech czy Australii lub innych państwach. Każdy kraj od zawsze miał swoje własne grupy, które robiły więcej lub mniej. Do tej pory aktywizm na temat środowiska nie był zastrzeżony tylko dla dorosłych i obecny dzięki mediom socjalnym jest dostępny dla młodzieży.

    Czy 16-to latka ma coś konkretnego do powiedzenia w temacie? Nie spodziewam się żadnych konkretów. Te powinny wychodzić jako faktyczna informacja naukowa i kraje powinny wydać raporty przygotowane i złożone przez najlepszych w dziedzinie.

    U mnie w tej kwestii jest walka z rządem.
    Coś się zawsze robi. Czy wystarczająco dużo?
    Odpowiedź jest indywidualna dla każdego kraju bo bardzo różnie się to kształtuje. Przykład.
    Jedna z najbardziej czystych plaż oraz raf świata wyspy kokosowe należące do AU i leżące na północny-zachód od zachodniego wybrzeża są zawalone górami śmieci.

    Śmieci pochodzą z zagranicy. Ludność wysp to 600. Kupa śmieci 300 milionów ton, gdzie jeden kontener na główny ląd to 14tyś AUD. Kto ma zbierać? Oczywiście ludzie zbierają. Jak mają za to zapłacić???

    Do tego dochodzi naprawianie erozji wybrzeża na długości 3000km tylko w moim stanie. Nie wiem ile narodowo, gdzie jeden tylko projekt w mojej gminie to 4,5 miliona do 9,5 za ustabilizowanie rzeki i wybrzeża gdzie nawalono bloki, które nigdy nie powinny powstać. Kto ma za to płacić? Za wożenie milonów ton piachu na regularnie już wypłukiwane plaże. Miejsc agdzie muszą powstać wały bo domy wpadły juZ do wody?

    Jutka, pamietasz plażę gdzie byłyśmy? Zmyło w całości aż do parku i w przyszłości będzie wał, kamienie. Alternatywa to wysiedlić i przesunąć wszystko dalej tylko nikt nie ma odwagi, chęci.

    Tutaj wchodzi Greta ze swoim, że jest potrzebna natychmiastowa interwencja rządów. Tylko tyle. Jest potrzebna bo do tego dochodzi susza milionów hektarów, pożary i nie widzę dalszej możliwości prowadzenia wojny z naturą. Natura wygrała, ludzie muszą się dostosować, przenieść, zacząć współpracować i do tego jest potrzebna koordynacja rządów na skalę mobilizacji widzianej tylko podczas IIWW.

    Ten ostatni pomysł pochodzi od byłego generała. Zakres prac oraz koszt jest tak ogromny, że wystarczy na dziesięciolecia.
    Koniec świata niszczenia środowiska. Dla mnie pozytywne.

    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 28.09.19, 13:11
    kan_z_oz napisała:

    > Jutka, pamietasz plażę gdzie byłyśmy? Zmyło w całości aż do parku i w przyszłości
    > będzie wał, kamienie. Alternatywa to wysiedlić i przesunąć wszystko dalej tylko
    > nikt nie ma odwagi, chęci.
    *********
    :-(((
    W niecałe 15 lat... :-(

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 28.09.19, 13:17
    Zmyło w parę dni w 2016 w wyniku wysokiego przypływu. Ocean zabrał cały piach w parę dni.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 28.09.19, 13:34
    Tak wyglądało. Jest to odcinek 2.6km z milionowymi domami, blokami i zapytaniem co dalej robić. Jest też tylko w podobnej sytuacji Sydney shell plaża, Freshwater, Dee way i moja ulubiona long reef.

    www.youtube.com/watch?v=FJlHH8OJMOI
    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 28.09.19, 13:35
    A to z moich okolic.

    www.youtube.com/watch?v=ILptlF7P6LI
    --
    Kan_z_oz
  • maria421 28.09.19, 13:57
    Kan, dobrze ze temat Grety tu przenioslas.

    Greta (i ci, ktorzy za nia stoja) przez to swoje "I want you to panic" i oskarzeniem "how dare you" nakreca histerie w sprawach do ktorych nalezy podejsc spokojnie i naukowo. Ta histeria prowadzi do rezultatow takich jak szybkie podniesienie cen na benzyne, olej opalowy itp, o czym juz tu pisalam, czyli godzi w najbiedniejszych.

    Za rozhisteryzowana Greta idzie masa rozhisteryzowanych mlodych ludzi, ktorzy domagaja sie zeby rzady juz teraz, natychmiast, uregulowaly klimat. Najgorsze jest to, ze nikt , lub malo kto ma odwage im sie sprzeciwic, bo zostaje wysmiany jako heretyk.

    Ja mam pare propozycji do tych mlodych ludzi :

    1. zrezygnujcie z wymienianych co pare lat smartfonow, uzywajcie telefonow stacjonarnych
    2. do szkoly tylko piechota albo na rowerze, niech mamusia czy tatus autem nie podwozi
    3. wakacje mozna na obozie wedrownym zamiast w cieplych krajach spedzac
    4. naczynia po obiedzie mozna zmywac recznie, nie trzeba wkaldac do zmywarki
    5. kupowac mozna w sklepach, nie trzeba zamawiac masy ciuchow poczta, zeby polowe z nich potem poczta odeslac
    6. zadnych napojow w jednorazowych kubkach!

    To tylko pare propozycji.

  • stokrotna 28.09.19, 14:16
    Marysia, masz słusznego, ale - propozycje 1 do 6 - odnieść do wszystkich, młodych i starych :)
    A ja znam sporo juniorów - którzy już 1 do 6 realizują. I, co ciekawe, sztorcują starych, co by oni też.

    Podział nie przebiega pomiędzy "młodymi" a "starymi" - tylko pomiędzy medialną histerią jednych grup przeciw drugim. Czym jest gorsza "histeryzująca" Greta od "błazenad" Trumpa ? Moim skromnym zdaniem, burzliwy ton wypowiedzi nastolatki jest uzasadniony, a błazenady POTUSA - są niewybaczalne.
  • maria421 28.09.19, 16:25
    Dorota, z ta histeria klimatyczna jest jak z religia. Kto wyznaje wiare w to, ze czlowiek jest winny zmianom klimatycznym i moze je zatrzymac a sam popelnia grzechy przeciw klimatowi, jest obludnikiem.

    Jak juz tu gdzies napisalam, manifestacje "Fridays for Future" to taki wspolczesny Rain Dance. Albo msze o deszcz czy o pogode. Jak pomoze, to dobrze, jak nie to trzeba jeszcze bardziej sie modlic czy pokutowac. Rytualy, nic wiecej. Tylko czy musza sie odbywac akurat w piatki, kosztem zajec w szkolach?
  • stokrotna 28.09.19, 14:22
    ... no więc, o co chodzi, właściwie???

    Albo słyszę jojczenie, że młodzi w tyłku wszystko mają, tylko konsumeryzm i gadżeciarstwo.
    Albo - jak się okazuje - że nie mają w tyłku, tylko (horrendum!), mają jakieś skonkretyzowane opinie i odwagę aby je głosić - to TEŻ jest do bani, bo:

    a) są zmanipulowani i ktoś za nimi stoi
    b) mają nie zabierać głosu tylko, na przykład, sprzątać syf który narobiły poprzednie pokolenia
    c) mają głosić opinie - te które my byśmy głosili, gdyby nam się chciało je głosić

    HEHEHE
  • kan_z_oz 29.09.19, 00:54
    Dodam tylko, że moja zmywarka zużywa zdecydowanie mniej wody niż ręczne mycie. W okresach suszy nie zmywam nic ręcznie tylko w zmywarce z powodu oszczędzania wody, którą mierze i muszę kupować.
    Tak się właśnie tworzy mity.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 29.09.19, 00:59
    Proszę następny mit - nie wymieniać smartfonów. W przeciętnym bateria zdycha po dwóch latach. Już kilka razy próbowałam i należy wymienić bo trzeba by ładować dwa razy dziennie lub przestać korzystać. Oczywiście rząd mółby wprowadzić wymóg aby produkt, który ma tarwałość dwu letnią miał 100% zwrot i rządać co najmniej 5-cio letniej trwałości, ale po co?

    Dzieci do szkoły na rowerze. Ta. Zajmowało 30 min samochodem. Transportu publicznego nie było. Najlepiej nie posyłać w ramach oszczędzania.


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 29.09.19, 01:01
    Mario, jesteś na emeryturze już chyba tak długo lub poza obiegiem, że nie zdajesz sobie sprawy, że to co opisujesz nie istnieje.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 29.09.19, 09:04
    Kan, zmywarka uzywa prad, zmywajac naczynia recznie uzywasz tylko wode, ktora w Europie na ogol wystepuje w nadmiarze i naprawde nie ma powodu zeby w Niemczech oszczedzac wode wode bo w Australii jej brakuje.
    Pisalam zeby przejsc ze smartfonow na dobre, stare telefony stacjonarne, ktorych sie nie zmienia co 2 lata na lepszy model.
    W Europie dzieci nie musza dojezdzac 30 minut autem do szkoly, moga chodzic na pieszo lub jezdzic na rowerze.

    Poswiec 15 minut na obejrzenie wywiadu z bylym dyrektorem Greenpeace.

    www.youtube.com/watch?time_continue=879&v=bPMah52JUHw
  • kan_z_oz 29.09.19, 12:11
    No właśnie Mario. Chodzi tylko o te różnice. U mnie woda droga a prąd może być tani. Tyle jest paneli, że firmy nie są w stanie brać. Mój następny etap remontu to elekrownia na dachu.
    U Ciebie woda tania ale prąd drogi.
    Tutaj dzieci nigdy nie chodziły do szkoły poza małymi wyjatkami...ale temat jest o Grecie.

    Telefonu stacjonarnego sie pozbyłam wciąż płacąc za możliwość. Miałam tylko Indie ze sprzedażą, kij wie kogo z przekrętami, całą sforę pt; charity o dowolnej porze dnia czy nocy.

    Wracając więc do tematu - temat Grety jest wątły i na wsi istnieje.


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 29.09.19, 12:21
    Ok, obejrzałam to video. Pisałam kiedyś, że skontaktowałam się z Greenpiece w kwestii pomocy usuwania chwastów.
    Sama sobie usunęłam i GP mam w dupie.
    Mało mnie też interesuje co robią bo jest wyrywanie pieniędzy od ludzi z czym zgadzam się z video.
    Wciąż nie rozwiązuje to problemów.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 29.09.19, 13:52
    Nie, Kan, nie o ceny wody i pradu chodzi tylko o to jak zuzywanie wody i pradu wplywa na srodowisko. Oszczedzanie wody w rejonach w ktorych jest jej pod dostatkiem i jej zasoby sa ciagle uzupelniane przez deszcze nie ma sensu. Oszczedzanie pradu ,ktory zawsze musi byc wyprodukowany i akumulowany ma wszedzie sens.

    Bedac w Izraelu, ktory ma tylko jedna mala rzeke, podziwialam jak Izrelczycy potrafia, oszczedzajac wode, zamienic pustynie w zielone oazy, czesto pompujac te wode pod gorke.
    O odsalaniu wody morskiej nie bede pisac, bo to w Australii tez juz macie.
  • kan_z_oz 30.09.19, 00:40
    Mario, jeśli ktoś tutaj ma własną elektrownię, gdzie może oddawać nadmiar do elektrowni ale nie musi - to jaki sens oszczędzania prądu? Żeby sie baterie nie zużywały czy coś, podobnie jak pralka od prania?

    Izrael ma podobno jeden z lepszych rozwiazań na świecie, o którym tylko czytałam. Australia jako kraj nie ma całego bo rząd nie widzi potrzeby. Jest natomiast cała masa indywidualnych i na małą skalę fantastycznych rozwiązań, których nie wprowadza się na większę skalę.
    Sa komercjalne systemy kompostowania, gdzie wyspa koralowa Lady Elliot zastała w całość zadrzewiona i zazieleniona zatrzymujac masywna erozje gleby, która zniszczyła rafę. Rafa wokół tej wyspy obecnie jest jedną z najzdrowszych. Ta sama wyspa ma tez super elektrownie i nikt prądu nie oszczędza aż tak bardzo tylko rozsądnie korzysta. To samo z odsalaniem wody i samą wodą.

    A reszta walczy bo kontrakt na dowóz wody czy piachu dla jakiegoś kontraktowca po znajomości. To samo z kontraktami z kopalniami na dostarczanie węgla do elektrowni. Nie dlatego, że nie ma tylko się podpisało za łapówki i dalej ciągnie za takie same.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 30.09.19, 10:30
    kan_z_oz napisała:

    > Mario, jeśli ktoś tutaj ma własną elektrownię, gdzie może oddawać nadmiar do el
    > ektrowni ale nie musi - to jaki sens oszczędzania prądu? Żeby sie baterie nie z
    > używały czy coś, podobnie jak pralka od prania?

    Jezeli masz wlasny wiatrak to faktycznie, nie musisz oszczedzac.
    Jezeli natomiast masz Photovoltaik, to po 20 latach musisz wymienic panele, czyli stare wyrzucic, co jest problemem dla srodowiska.
    W Niemczech wlasnie o tym mowia, bo zbliza sie wielka fala wymiany paneli pierwszej generacji.

  • maria421 07.10.19, 15:51
    To nowa miedzynarodowka histeryzujacych obroncow klimatu, ktora wlasnie dzisiaj protestowala w Berlinie z zamiarem "sparalizowania miasta". Zapowiadane sa dalsze akcje "paralizowania miast".

    Sympatii wsrod spoelczenstwa takimi akcjami raczej nie zdobeda.
  • roseanne 07.10.19, 17:06

    od jakiegos czasu slowo " histeria" i odmiany sa tu niepoprawne polityczne, jako misoginistyczne




    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 07.10.19, 17:11
    U mnie w miescie nawet mlodziez nie musi blokowac: wlasnie postanowiono zamienic dwie wazne ulice wjazdowe i wyjazdowe z miasta, zamienic na deptaki. Zeby tyle aut nie wjezdzalo do miasta. Juz teraz moje miasto jest skomplikowane do immentu, bo uklad ulic jest jeszcze z czasow rzymskich, a wiec cale miasto jest w ksztalcie kwadratow i nie idziesz na ulice taka czy siaka, tylko masz lekarza w A2 albo piekarnie w P4. Wiem, alfabet zna kazdy, ale wierzcie mi ze dla obcych w miescie to horror. No i na tych przyszlych deptakach jest kilka Parkhausow, a wiec i tak bedzie trzeba do nich jakos dojechac. Obled.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka