Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 417

11.06.19, 10:19
Otwarte :-)


--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Edytor zaawansowany
  • jutka1 11.06.19, 10:20
    maria421 11.06.19, 08:29
    Znow deszcz padal, teraz jest ponuro i zupelnie nie czerwcowo.

    Milego dnia :-)


    jutka1 11.06.19, 10:15
    maria421 napisała:

    > Znow deszcz padal, teraz jest ponuro i zupelnie nie czerwcowo.
    **********
    A tutaj ciągle upał, nie odpuszcza - a nawet ma być dzisiaj gorzej, niż wczoraj. :-/
    Nigdzie dziś nie wychodzę, pinkolę. Zasłoniłam okna i będę przeczekiwać. :-)

    Sporo pracy, ale dzisiaj to w większości samograj, więc OK.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 11.06.19, 10:56
    Jeszcze ciemno, leje
    Mala wsiadla do taksowki kwadrans temu, ja wsiadam za tydzien...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • xurek 11.06.19, 12:02
    15 stopni, deszcz od dwoch dni, atmosfera w domu taka jak na zewnatrz, wszystko do d..... Zastanawiam sie, czy ten koszmar wokol mnie kiedykolwiek sie skonczy..... W pracy wysiadl laptop i nasza superszybka grupa internwencyjna porzebowala zaledwie 2.5 godziny na to, by go uruchomic. Przed rokiem, kiedy to jeszcze mielismy nieskoordynowana powolna lokalna grupe IT trwalo gora 15 minut.....

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 11.06.19, 16:48
    Z nudow zrobilam test psychologiczny na kreatywnosc w internecie. Wyszlo mi ze jestem "maker". Tworca! :-) Nigdy o to siebie nie podejrzewalam :-)
  • ewa553 11.06.19, 17:20
    U nas dalej cieplo, ale nie goraco. Bo w nocy lalo jak z cebra i sie pieknie ochlodzilo na 25 stopni. Zaliczylam najpierw wedrowke wokol jeziora a potem obiad w rybnej restauracji. Uwielbiam ryby ktorych sama robic nie musze. Marysiu, juz sie doczekac nie moge tego pstraga w Limone, ktorego tak zachwalasz!
  • ania_2000 11.06.19, 17:36
    Wtorek - dzisiaj i jutro maja byc rekordy ciepla - prawie 35C. A ja siedze w pracy zakutana w swetry i koce, bo klimatyzacja tutaj jak w lodowce. Samochod na parkingu pod dachem, wiec sie nie nagrzewa - i wszedzie zimno. W domu tez. Wygrzeje sie dopiero wieczorem na patio.
    Dziecko pojechalo, wizyta byla taka szybka..., ciagle za krotko... Ale co zrobic. Takie zycie.
  • ertes 11.06.19, 19:16
    Chyba cale zachodnie wybrzeze ma jakas szalona temperature ni stad ni zowad. W weekend bylismy w Meksyku niedaleko za granica. Mamy tam taki fajny hotelik nad oceanem i glownie siedzielismy w jaccuzi zanurzeni po szyje bo bylo tak zimno. W zwiazku z tym w niedziele z samego rana zabralismy sie do domu. A tu w poniedzialek 37 stopni przywalilo! Dzis ma byc podobnie.
    W sobote jezdzilismy po winiarniach. Juz od dosc dawna slyszalem ze ten rejon ma swietne wina i robi sie coraz bardziej popularny i to nie tylko w Meksyku ale i na swiecie. 160 winiarni, najstarsza zalozona przez rosyjskich imigrantow. Kupilismy sobie dwa winka z Monete Xanic. Tylko dwa zeby nie podpasc na granicy ale pogadalismy z uzrednikiem na wjezdzie i okazuje sie ze tak, limit jest 1 litr ale jak sobie przywieziemy raz na jakis czas 6-8 butelek to bedzie OK.
    Nastepnym razem wiec bedzie wiecej chociaz powiem szczerze niektore ceny za butelke zapieraja dech w piersiach... wiec te raczej zostawimy sobie na smakowanie hahaha
    Jak ktos ciekawy to tutaj jest krotki artykul na temat Valle de Guadalupe
  • maria421 11.06.19, 19:38
    Nigdy nie pilam meksykanskiego wina, i chyba nigdy nie widzialam meksykanskiego wina na polkach europejskich sklepow, Meksyk w ogole mi sie z winem nie kojarzyl. Ale dobrze wiedziec, ze Meksyk tez produkuje wino.
  • ania_2000 11.06.19, 19:47
    Tak, ja tez chyba nigdy nie pilam meksykanskiego wina - jezeli juz co to tylko Tequilla. My tutaj mamy swoje oregonskie Pinot Noir, kazde jest pyszne, przynajmniej na moje malo eksluzywne gardlo.

    Ertes, jezdzicie na Baja? autem? Daleko? bezpiecznie tam? Od ciebie jest nie daleko, ale dla nas tez nie jest tak zle - bo krotki lot do San Diego i potem na poludnie. Tylko jakos mnie tak granica w Tijuana odstrasza.
  • ertes 11.06.19, 20:19
    Tak, jezdzimy i to dosc czesto. Camping, hotele, wycieczki dzienne. Wspaniale jedzenie: nie ma jak Mexican street food. Restauracje sa super. Wlasnie w sobote bylismy w jednej, po prostu ogolnie zarcie niesamowite. "zarcie" gdyz wszystko jest pyszne ze czlowiek zawsze sie przeje :) Oczywiscie mozna wrocic z zemsta Montezumy co sie czasem zdarza. Podstawowa zasada to nie pic wody NIE z butelki i uwazac na wszystko co nie jest smazone.
    Poza tym jest prawdziwa wolnosc: nikt sie przyczepi ze pijesz piwo czy margarite na plazy czy ulicy, ze wjechalo sie samochodem na plaze. No po prostu nikt sie nie czepia. Przesympatyczni ludzie, Meksykanie sa super pomocni ale i nie pogardza dolarem napiwku.
    Do Tijuany jako celu nie jezdzimy. Tylko przejezdzamy przez granice, a potem wskakujemy na autostrade i dalej do takich miejscowosci jak Rosarito czy Ensenada. Takze Tijuany praktycznie nie znam. No moze poza lotniskiem gdyz stamtada latamy w glab Meksyku. Bilety sa dwa , trzy a nawet cztery razy tansze niz LAX.
    Najgorsze co nas spotkalo w tych wyjazdach do Baja to powrot do US. Kolejki sa po prostu szalencze. Moj rekord to 4 godziny ale znajomi rok temu pobili: 6 godzin 30 minut. W zwiazku z tym od paru lat mam karte przekraczania granicy dzieki ktorej prawie nie stoje w kolejkach. Ostatnio, w Memorial weekend 40 minut ale w niedziele moze z 10 minut.
    Oczywiscie musisz uwazac i nie zostawic na widoku w samochodzie wartosciowych rzeczy, nie parkujemy w ciemnych uliczkach. Nie lazimy po nocy poza centrum, nie wyciaga sie pliku banknotow. Ot, normalne zachowanie wszedzie poza US: trzeba uwazac i tyle.
    Ponizej kilka zdjec z Valle de Guadalupe z soboty:
    Restauracja o ktorej pisalem wczesniej
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/8ctqj111N3YztvkHyB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/EJgB1PBe33EmbsxTHB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/4wMtf0wvMG4eOBesIB.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/WbJOeGTSCTJjR1hc6B.jpg

  • roseanne 11.06.19, 20:26
    urocze zdjecia
    wino meksykanskie kuialm kilka razy lokalnie
    bardziej podchodzily mi po typ rioja hiszpanskie, ten typ bardzo lubie

    Meksyk i meksykkanow lubie bardzo. Kuchnia, folklor, muzyka, przyjaznosc, otwartosc, poczucie humoru

    tylko ocean w Perto Valart mi podpadl...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 11.06.19, 21:51
    Fajna winnica - musze sie rozjerzec w sklepie co maja.
    Moze sie kiedys wybierzemy w te rejony sie wygrzac - chociaz zimowe miesiace to chyba sa za zimne najlepsza pogoda na plaze to pewnie jest Maj a potem wrzesien/pazdziernki.
    BTW - w oregonie tez mozna jezdzic samochodem po plazy:) tyle ze na tej plaza i woda w oceanie totalnie nie porowynawalna do tej z Baja:)
  • minniemouse 12.06.19, 05:02
    maria421 napisała:
    Nigdy nie pilam meksykanskiego wina, i chyba nigdy nie widzialam meksykanskiego wina na polkach europejskich sklepow, Meksyk w ogole mi sie z winem nie kojarzyl. Ale dobrze wiedziec, ze Meksyk tez produkuje wino.

    a la cerveza? macie np Koronę?

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • maria421 12.06.19, 08:17
    minniemouse napisała:

    > maria421 napisała:
    > Nigdy nie pilam meksykanskiego wina, i chyba nigdy nie widzialam meksykansk
    > iego wina na polkach europejskich sklepow, Meksyk w ogole mi sie z winem nie
    > kojarzyl. Ale dobrze wiedziec, ze Meksyk tez produkuje wino.

    >
    > a la cerveza? macie np Koronę?
    >
    > Minnie
    >
    Minnnie, przeciez cerveza to po hiszpansku piwo, a my tu o winie mowimy.
  • minniemouse 12.06.19, 09:16
    noszszsz kurna wiem przecież,
    ty piszesz ze nie widziałaś meksykańskiego wina, wiec pytam - "a" piwo -"a" la cerveza? - meksykańskie tam (w Europie) macie? 🙄


    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • minniemouse 13.06.19, 00:11
    ach dzięki za odpowiedz Mario.....

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • jutka1 12.06.19, 08:55
    Pogoda jak w tytule. Ufff.

    Wprawdzie w domu jest w miarę chłodno, w końcu grube mury etc., ale i tak czuje się pewien dyskomfort. :-/
    Zaraz muszę pójść do sklepiku, a im wcześniej tym lepiej. Potem już nie będę wychodzić do wieczora - wtedy tylko podleję rośliny na tarasie, i myk z powrotem.

    Nie lubię upałów. Coraz gorzej je znoszę.

    Poza tym cisza i spokój. Odpukać. Miłego dnia. :-)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 12.06.19, 10:51
    Jeszcze nie ma jedenastej, a już nie da się oddychać. :-( Ze sklepiku 1.5 godziny temu wróciłam zlana potem.

    Chyba sobie zrobię dzisiaj wolne, bo mózg mam kompletnie zlasowany. :-(

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • xurek 12.06.19, 11:04
    szaro, buro, doopiasto i ponuro. 13 stopni, duze zachmurzenie i co rusz to popaduje. pracuje z domu, ale bede musiala wyjsc do miasta, wiec musze sie zaopatrzyc w sweter i parasol. Rozmawialam wczoraj z mama mieszkajaca w Tarnowskich Gorach: poszla rano do miasta i dostala zapasci. Przechodznie pomogli wsiasc do taksowki, pojechala do szpitala a tam sie dowiedziala, ze w jej wieku w takie upaly absolutnie nie moze wychodzic z domu a poniewaz jej mieszkanie nie ma takich murow jak moje, musi cos zrobic, zeby sklimatyzowac chociaz jedno pomieszczenie i miec w nim temperatury ponizej 25 stopni. Musimy porozmawiac z wlascicielem mieszkania i zrobic dziure w murze na podlaczenie klimy w salonie, im szybciej tym lepiej.



    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 12.06.19, 11:30
    U nas pogoda bardziej podobna do tej u Xurka niz u Jutki.

    Milego dnia :-)
  • ewa553 12.06.19, 11:50
    Xurku, co to jest zapasc? Czy na te upaly moze Mamie choc przejsciowo pomoc ogromny wentylator? Mam nadzieje, ze ma opieke - Twoja rodzina jest chyby dosc obfita.
    U mnie pada, choc poranek byl niczego sobie. Bylam zalozyc sobie Hunter (??), a nastepnie sprawilam sobie radosc nabywajac kolejne roslinki w pieknym ogrodnictwie u mnie we wsi. Spodobala mi sie tam kolejna hortensja, rozlozysta od razu jak krzaczek. Musze przemyslec zmiany na balkonie, zeby zrobic miejsce na ta hortensje. Kolejny raz zaluje bardzo, ze mam dwa balkony, zamiast jednego ogromnego. Duzy balkon to duzo wieksze mozliwosci wyzywania sie..
  • xurek 12.06.19, 14:36
    "Zusammenbruch", a co to jest Hunter :)?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 12.06.19, 14:53
    ale co sie dokladnie dzieje z czlowiekiem co ma zapasc?
    Maryska mi kiedys wytlumaczyla, ze Langzeit EKG nazywa sie Hunter:) Moze zle zapamietalam?
  • xurek 12.06.19, 15:48
    robi sie slabo, kreci sie w glowie, cisnienie spada drastycznie, zmysl rownowagi jest zachwiany, czlowieka zlewa zimny pot, tak przynajmniej bylo u mamy.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • jutka1 12.06.19, 15:49
    ewa553 napisała:

    > ale co sie dokladnie dzieje z czlowiekiem co ma zapasc?
    > Maryska mi kiedys wytlumaczyla, ze Langzeit EKG nazywa sie Hunter:) Moze zle za
    > pamietalam?
    **********
    Holter. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 12.06.19, 15:59
    czyli omdlenie, Xurku. Biedna Mama, mam nadzieje ze juz ochlonela.
    Jutka, moze uda mi sie tym razem zapamietac wlasciwa nazwe:)
  • ania_2000 12.06.19, 18:44
    Tutaj to sie nazywa heat stroke i jest bardzo niebezpieczny - polecane jest branie chlodnych prysznicow, kapieli - picie zimnej wody - schlodzenia ciala. Rowniez pomaga zawineicie sie w mokre przesciradla. Albo w reczniki na szyje. No i nie wychodzenie jak sa takie temperatury z domu.
  • jutka1 12.06.19, 21:44
    ania_2000 napisała:

    > Tutaj to sie nazywa heat stroke i jest bardzo niebezpieczny - polecane jest bra
    > nie chlodnych prysznicow, kapieli - picie zimnej wody - schlodzenia ciala. Rown
    > iez pomaga zawineicie sie w mokre przesciradla. Albo w reczniki na szyje. No i
    > nie wychodzenie jak sa takie temperatury z domu.
    *******
    Tak jest, i pełna zgoda, Aniu.

    Ja natomiast wyszłam teraz na taras podlać rośliny. Zajęło mi to 5 minut, a rezultat: jestem tak pokąsana przez komary, że musiałam smarować specjalnym płynem. Ze 30 ukąszeń, jeśli nie więcej. FUJ.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ania_2000 12.06.19, 22:20
    Damn it jakies wyjatkowo zarloczne komary masz Jutko! OMG - wspolczuje.

    Ale dzien dzisiaj uffff.. Wszyscy dziisiaj powinnin jesc wylacznie LODY:)
  • xurek 12.06.19, 15:59
    zmiana dekoracji: chmury gdzies zniknely i nagle z porannego 13 zrobilo sie wczesnopopoludniowe 25, slonecznie i duszno. Wylazlam wiec do ogrodu by poogladac piwonie i nawachac sie jasminu i zobaczylam oraz zaszlyszalam co donosze:

    maz pod przewrocona do gory nogami doniczka, w cieniu starej dorodnej tuji, wrod bratkow i innych kwiatkow hoduje....... winniczki. Nie tylko je karmi, ale rowniez z znimi rozmawia. Zapytany po co odpowiedzial, ze je lubi.......

    Sasiad poklocil sie ze swoja zona czyli sasiadka. Powodem byly dwie panie goszczace u nas w czasie weekendu w pokoju z tarasem, na ktory sasiad ma wglad ze swojej "papugarni". Otoz owe dwie panie tamilskiego pochodzenia i powaznych gabarytow podlug zeznan pary sasiadow opalaly sie na owym tarasie jak bog je stworzyl. Pan sasiad zas wzial lornetke i zadekowany za swoimi Arami obserwowal owe Tamilki, co absolutnie nie spodobalo sie jego zonie sasiadce, ktora go przyuwazyla, opierniczyla i poprosila mojego meza i wlasciciela owego tarasu, by na przyszlosc poinformowal gosci, szczegolnie tych zenskich zajmujacych ten pokoj i najlepiej pisemnie, ze z tarasu mozna korzystac jedynie w odzieniu. Moj maz zas jest niepoczeszony ze w ten weekend nas nie bylo i ominal go ten spektakl.

    Krotko mowiac sodomia i gomoria na szwajcarskiej wsi.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 12.06.19, 16:03
    Haha, ta historia Xurku przypomina mi, jak kiedys w lecie byla u mnie w ogrodzie kolezanka w obcislych szortach na wielgachnej pupie. Sasiad (2 ogrody dalej) tak sie zapatrzyl, ze zamarl z jakims narzedziem w reku. Jego zona podeszla i dala mu normalnie w pysk:) Ubaw mielismy wszyscy.
    Skoro Twoj maz przyjazni sie z winniczkami, to znaczy ze nie bedzie ich jadl. Wiec co z nimi bedzie robil? I jak dlugo zyja winniczki jesli nie trafia na talerz?
  • ania_2000 12.06.19, 18:40
    haha, ale gorace historie:)

    U nas kolejny dzien rekordowych upalow, ma byc prawie 40C - ufff.. W zwiazku z tym na obiad lody.
    Miasto zamarlo - ludzie siedza albo w domach, albo w basenach/fonntanach (to dzieci sie chlapia) albo w rzece;)

    Od jutra ma byc schlodzenie - do bardzo przyjemnych i normalnych 25C.

  • ertes 13.06.19, 01:01
    Ciekawe. Ja zawsze myslalem ze u was to glownie deszcz pada i jest chlodno, w miare, a tu takie upaly.
  • kan_z_oz 13.06.19, 02:38
    Dlaczego te żony zabraniają mężom patrzenia? W końcu po to mają oczy...haha

    Wyglada, że za chwilę lunie i to porządnie. Do lata mi się naprawdę nie śpieszy lub nie takiego jak ostatnie. szkoda bo w sumie lubię ciepełko, byle nie piekiełko.

    Udanego dnia.

    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 13.06.19, 08:53
    Chłodniej dzisiaj, maks 22 C. Trochę oddechu można złapać.

    Mam sporo pracy.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • xurek 13.06.19, 16:21
    tutaj ok 25 i slonecznie. w pracy coraz bardziej doopiasto, bylam na spotkaniu z zaprzyjazniona managerka z instytutu badania rynku, ktora z racji swojej pozycji ma kontakt z wszystkimi agencjiami oraz mediami na rynku i dowiedzialam sie, ze wszedzie jest tak samo, wiec nie ma nawet po co zmieniac pracy, bo w starej bedac zasiedzialym ma sie mniejsze szanse na wylot :(.

    poszlysmy na lunch, zjadlam vitello tonatto i dostalam od niego powaznych niestrawnosci :).

    wrociwszy do biura uslyszalam od kolegi z Polski, ktory siedzi na przeciwko, nowe powiedzonko, ktorego nie znalam i ktore bardzo mnie ubawilo (cytuje): wystroil sie jak szczur na otwarcie kanalu :)

    poza tym mialam isc wieczorem na biznesowa impreze, ktora organizator zrobil w hotelu Dolder, bardzo ekskluzywnym miejscu na koncu swiata. Jak zobaczylam, ze musialabym jechac komunikacja miejska 40 minut a potem wdrapywac sie na ten pagor przez nastepne co najmniej 20 no i wkonac te sama droge powrotna plus dodatkowa godzine do domu to sie grzecznie odmeldowalam. Wspomnienie vitello tonato tez sie przyczynilo. Wole posiedziec wieczorem w ogrodzie.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 13.06.19, 16:27
    Bylam w miescie na zakupach ciuchowych, potem na sushi, potem kupilam sobie pyszne czeresnie, a potem mnie nagly atak sklerozy dopadl :-)
    Wrocilam jednak szczesliwie do domu, a ze pogoda wreszcie przyjemna, to na 18 zaprosilam kolezanke na prosecco i przekaske na tarsie.

  • ania_2000 13.06.19, 16:48
    Mario, idealny dzien mialas - wszystkie te czynnosci uwielbiam - jedzenie czeresni, sushi, prosecco na tarasie i zakupy ciuchowe. Ja niestety cale popoludnie w domu - na dworze bylo prawie 40, wiec teges tego.. Z tych upalow to chyba mialalm powazny "brain fart" - snilo mi sie ze moim office byla ogromna impreza, panowie sprowadzili jakies dziwki do zabaw, moj boss sie upil a ja rano musialam na nich wszystkich patrzec i do tego robic audit jakichs raportow, co w czasie tej imprezy pisali w zeszytach! i nic nie moglam bazgrolow odcyfrowac. Normalnie koszmar ;)

    Dzisiaj ma byc prawie 10 stopni mniej - wiec w koncu sytuacja normalnieje.

  • roseanne 13.06.19, 19:32
    wysokie nascie i pelne zachmurzenie, strasza deszczem, ale jakos sie przesunelo w prognozach na wieczor

    w ramach przygotowan do wyjazdu zafundowalam sobie spa - paznokcie i brwi , a co !

    dobrych czeresni nie mam, te sprowadzane z Cali sa wodniste i bez smaku
    lesze pojawiaja sie pozniej z Waszyngtonu

    mm nadzieje, sie zalapac w Europie na wszelkie mozliwe owoce sezonowe

    strasznie cicho w domu, Kota szuka i placze za towarzystwem...


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 13.06.19, 20:46
    Rose, przypomnij - kiedy wylatujesz?

    Tutaj po przedpołudniowej ulewie i burzy z piorunami (ŻE HEJ!!!), teraz się rozpogodziło. Wracają upały. Dobrze chociaż, że rośliny mi podlało, nie muszę teraz wychodzić, bo by mnie komary żywcem zeżarły. W ogóle podobno w całej Polsce plaga komarów w tym roku. Dobrze, że mam siatki w oknach - na noc otwieram, żeby ochłodzić.

    Rano jadę na pocztę i do bankomatu/na zakupy, potem zasłaniam okna, zamykam okiennice, zamykam się w domu i czekam aż wieczorem odpuści. O ile odpuści. :-/

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 13.06.19, 21:18
    caly kalendarz....
    docieram do Europy 20 czerwca, zaraz po weekendzie Warszawa, Konin, Warszawa, Zurych, Londyn
    moze jeszcze Como i Milan - sie zobaczy, powrot z Warszawy

    poltora miesiaca lotow, jazd, imrez, wizyt..

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 13.06.19, 22:05
    poltora miesiaca lotow, jazd, imprez i wizyt...

    WOOOOW !:)
  • ewa553 13.06.19, 21:22
    Mnie tez pozeraja komary w ogrodzie. Okropnosc, tluke je masowo. Nas ostrzegali tlumaczac jaka jest kolejnosc skladania jajek, wykluwania sie i glodu krwi u pan komarowych. Przed poludniem jest lepiej, ale ja musze byc akurat po püoludniu, bo moj wspanialy pomocnik ogrodniczy przychodzi dopiero po 17-tej, jak skonczy normalna prace.
    W nagrode za komary mam wreszcie owoce. Zajadam sie malinami, porzeczkami i czeresniami. Jedzac czeresnie mysle caly czas o c-j, ktory je tak uwielbia, a nie moge mu niestety poslac:( Sa najwspanialsze na swiecie.
  • ania_2000 13.06.19, 22:04
    U nas czeresnie w sklepach sa, ale te najlepsze - Bing i Rainier - lokalne - zaczynaja sie w lipcu. Czekam bardzo, bo uwielbiam, zbieramy sami na pobliskich farmach. Na razie kroluja truskawki. Maliny tez troche pozniej.

    Komarow nie mamy.
  • jutka1 14.06.19, 07:20
    Na zewnątrz już teraz patelnia. Ma być 32 C. :-/

    No nic. Jedyne, co muszę, to poczta i małe zakupy. Potem zaszywam się w domu.

    W pracy dziś rutyna (odpukać, oczywiście). Dam radę.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 14.06.19, 08:39
    jutka1 napisała:

    > Na zewnątrz już teraz patelnia. Ma być 32 C. :-/
    ***********
    Jaka miła niespodzianka! Przez ślepotę źle przeczytałam - ma być 22 C, nie 32. Ufff.

    Niebo bezchmurne. Deszcze poszły dalej w Polske.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 14.06.19, 10:30
    Uff...zakończyłam mycie okien w przeogromnym domu. Nowa praca zresztą i u mojej znajomej. Zajęło mi tylko 7 godzin i uważam, że było super szybko. Dębowe oprawy, włączając te z siatkami na komary. Mam propozycje malowania oraz dbania na przyszłość. Nie wiem??
    Muszki i komary pogryzły mi łydki na małym kawałku między grubą wełnianą skarpetą a leginsem poniżej kolana.

    Mamy wiosnę tej zimy z której mam się zamiar cieszyć, delektować oraz korzystać w pełni podczas wolnego weekendu.


    --
    Kan_z_oz
  • xurek 14.06.19, 11:51
    jakie teraz sa u was temperatury? I do ilu najnizej moga w zimie spasc? Jak okna sama porzadnie pomalujesz, to dbanie na przyszlosc powinno byc latwe, jezeli cena jest dobra to jest to chyba nawet lzejsza praca niz ich mycie?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • xurek 14.06.19, 10:31
    18 stopni i pochmurno. Wstalam juz 6-tej, wiec kawa i zaczelam prace o 7mej. O 9 S. zaprosil mnie na ogrodowe sniadanie – postanowilismy nie dac sie pogodzie i udawac, ze jest cieple i przepiekne lato. Goraca kawa bardzo pomogla w utrzymaniu iluzji.

    Kwiatowo ogrod przybral barwy narodowe: bialy z czerwonymi akcentami.
    Wklejam kilka ogrodowych zdjec i wracam do roboty. 0 13-tej bedzie fajrant, w dalszym planie zakupy, szycie, kolacja w ogrodzie (no bo tak goraco :)) i wypad do miasta na drinka i posluchanie ulicznych muzykantow.

    jasmin w pelnym rozkwicie
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/5Ad3bwcC7iQeaKkGfX.jpg

    piwonie obok tarasu
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/LVshWqKd9bun6bCjsX.jpg

    wzmiankowane sniadanie
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Y6KSnQszUMLdX15rHX.jpg

    czerwony konstrast: jedne z roz z odzysku
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/rTA6lJMzweztfIsYZX.jpg

    i czerwony japonski klon
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/esjfDdOeL9YY3ZfsCX.jpg

    a tutaj najnowszy nabytek – solarowe swiecace kulki sfotografowane wczoraj wieczorem – bardzo lubie te pore dnia
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/T0CVAedNaRw9BouFuX.jpg


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • jutka1 14.06.19, 14:33
    Xurku, piękne rośliny, i super taras i ogród. Gratulacje dla Was obojga. :-)

    Miało być miło, a ledwie dycham. Prognoza poranna sie nie sprawdziła, i zamiast przyjemnych 22 C jest 26 C. Jutro 29 C. Pełne slońce. Jaciechrzanie.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 14.06.19, 16:36
    Piekne zdjecia, Xurku. Tutaj sucho i dosyc cieplo, doskonala pogoda na prace ogrodowe, wiec mialam dosyc pracowity dzien w ogrodku. Teraz czas na odpoczynek.


  • ania_2000 14.06.19, 16:48
    Piekny ogrod Xurku - ah jasmin.! I te kuleczki - jakie fajne!.

    Piateczek! w planie pranie/sprzatanie po wizycie, zakupy jedzeniowe ( nie lubie) i ogolne ogarnianie sie. A pogoda ma byc boska, slonecznie, 25C, lekki wiatr - wiec kto wie, moze to wszystkie sprzatania rzuce w kat i pojedziemy na plaze albo gdzies indziej sie byczyc:)
  • roseanne 14.06.19, 20:21
    cudne kwiatki
    moja piwonia, posadzona w zeszlym roku nie ma wciaz zadnych kwiatkow, moze za mloda
    moze potrzebuje innego miejsca

    w nocy lalo, w ciagu dnia polewa co jakis czas i tak ma sie ciagnac do niedzieli wlacznie

    ja chodze w t-shircie, ale widzialam dzis na ulicy cienkie puchowki

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 15.06.19, 03:15
    Taras wygląda ciepło i przytulnie. Zieleń bardzo soczysta.

    W dzień dochodzi i pewnie przekracza 20C, bez wiatru. Z podmuchami, nie ma znaczenia bo należy się dobrze ubrać.
    W nocy poniżej 10C jest bardzo zimno a parę stopni powyżej zero to sroga zima. Nie spada poniżej zera.

    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 16.06.19, 00:35
    roseanne napisała:
    > moja piwonia, posadzona w zeszlym roku nie ma wciaz zadnych kwiatkow, moze za mloda
    > moze potrzebuje innego miejsca


    poczekaj cierpliwie, piwonie nie cierpią przesadzania.
    jest kilka możliwości - jeśli to była z doniczki, moze posadziłaś ja za głęboko - piwonie lubią mieć cześć korzeni na wierzchu, wiec moze wciąż sie rozkorzenia. moze ma za mało słońca. a moze zwyczajnie potrzebuje duzo pożywki na kwitnienie, polecam Shake'n'Feed Ultra Bloom.
    trochę kosztuje ale tego nie używa się duzo i często. bardzo dobra pożywka.
    powodzenia!

    Minnie


    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • minniemouse 16.06.19, 00:41
    Xurku - po prostu cudnie tam u ciebie 🧡

    Minnie

    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • jutka1 15.06.19, 07:10
    Pogoda dziś jak w tytule. :-///

    Zaraz wyskoczę do sklepiku, a potem zaszyję się i będę przeczekiwać. Od jutra podobno ma być kilka dni chłodniejszych, nawet z deszczem. Oby.

    Kupiłam wczoraj "w mieście" ładny kawałek pręgi wołowej, dzisiaj zrobię duszoną długo na małym ogniu, w sosie z podgrzybków. Do tego kasza gryczana i własne ogórki kiszone. Mru mru. ;-)))

    Miłej soboty :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 15.06.19, 09:34
    Xurku, bajecznie masz w ogrodzie. Mam nadzieje ze Twoj jasmin pachnie bo nasze tutejsze jakby mniej zapachowe. A to przeciez w tym krzaku najwazniejsze: upajajacy zapach..
    Wspanialy obiad, Jutka. Chyba wpadne:)
    U mnie horror ogrodowy, ciekawe jak sie skonczy i czy aby dzisiaj?
    Jade tam zaraz z dusza na ramieniu...
    Wczoraj kolo 17-tej zlapal mnie wiosenny (w lecie!) deszczyk. Nie lalo, tylko zwyczajnie padalo. Deszczyk byl cieply, pachnacy, wiec chodzilam po ogrodzie bez parasola az sie nacieszylam tym dawno nie przezywanym zjawiskiem. Bylo naprawde pieknie.
  • jutka1 15.06.19, 09:54
    ewa553 napisała:

    > Wspanialy obiad, Jutka. Chyba wpadne:)
    ***********
    Wpadaj, starczy i na 4 osoby. :-)

    > U mnie horror ogrodowy, ciekawe jak sie skonczy i czy aby dzisiaj?
    > Jade tam zaraz z dusza na ramieniu...
    ***********
    Co się stało?

    > Wczoraj kolo 17-tej zlapal mnie wiosenny (w lecie!) deszczyk. Nie lalo, tylko
    > zwyczajnie padalo. Deszczyk byl cieply, pachnacy, wiec chodzilam po ogrodzie bez
    > parasola az sie nacieszylam tym dawno nie przezywanym zjawiskiem. Bylo naprawde
    > pieknie.
    ***********
    Wyobrażam sobie. Super, dawno też bez parasola w deszcz po ogrodzie nie łaziłam.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 15.06.19, 10:33
    No właśnie - jaki horror ogrodowy - Ewa?

    Widzę, że towarzystwo forumowe wchodzić zaczyna w sezon 'ogórkowy'. Prosić będę tylko o zdjęcia aby porównać krzak jaśminu z moim pnączem jaśmino-pachnącym tym samym wklejonym przez Ertesa na "zdjęciach" . Jest różnica w zapachu?? Ktoś wyczuł?

    Piwonii u mnie nie ma. Dzięki Xurku za wyhodowanie...haha

    Pręga wołowiny - musze wrzucić w wyszukiwarkę - brzmi oczywiście bardzo dobrze, tylko ja takiej nie widziałam od lat.

    Lubię to nasze Forum. Lubię, bo mogę sie 'głupio' pytać. Jestem dłużej poza Polska niż połowa całego mojego życia i nie mając kontaktu żywego, cenię sobie wymiany różne.

    Dzisiał był piękny i słoneczny dzień. Połaziliśmy trochę po szlakach. Trochę po parku, gdzie jest rezerwat padimelonów czyli maleńkich kangorowatych zwierząt, wytrzebionych przez dzikie psy i koty oraz wycinkę lasów.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/0OJR3B0wnB3CbIvdZB.jpg

    Następnie wróciliśmy do chałupy aby zrobić grilla.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/M7EEdbbROO2UUiK54B.jpg

    Zdjęcie jest ubogie i nie oddaje widoku. Widać było dzisiaj dzielnice w pobliżu Brisbane. Całe oświetlone wybrzeże promieniami zachodzącego słońca na wybrzeżu i u mnie juz poza górką.

    Indyki przypomniały, że nadeszła pora karmienia.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/M7EEdbbROO2UUiK54B.jpg






    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 15.06.19, 10:39
    Opisze potem horror. Kanie, pobytem poza Polska mnie nie przebijesz. Wyjechalam 19.stycznia 1975...
  • jutka1 15.06.19, 10:52
    kan_z_oz napisała:

    > Pręga wołowiny - musze wrzucić w wyszukiwarkę - brzmi oczywiście bardzo dobrze,
    > tylko ja takiej nie widziałam od lat.
    **********
    Pręga to inaczej "goleń", czyli po prostu "shank of beef". Na pewno do dostania. :-)

    BTW, zamiast indyków zamieściłaś drugi raz poprzednie zdjęcie, poproszę o indyki. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ania_2000 15.06.19, 17:59
    A ja myslalm ze prega to cos przedluzenie ogona:)

  • xurek 15.06.19, 19:24
    fajne zwierzatko, cos miedzy kangurem a nutria :) widoki tez piekne

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • kan_z_oz 16.06.19, 04:10
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3gDrRM08p6NBSAW3dB.jpg

    Nauczka, żeby zawsze wrzucać podgląd przez wysłaniem.
    Mam ich w porywach do 14-tu.

    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 16.06.19, 05:11
    Kanie, indyki maja u ciebie jak w raju!
    czy specjalnie dla nich obkopałaś takie łyse polanki do karmienia, czy same w trawie sie wyrobiły od dziobania?
    - i czy indyki dają się głaskać?

    Minnie


    --
    Czy zdarzyło Ci się popełnić gafę całkiem niechcący?
    https://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/s030.gif
    ******************************************************************
    Żarciki i poprawność polityczna
  • jutka1 16.06.19, 07:22
    Indyki wymiatają! :-)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 16.06.19, 08:19
    W nocy padało, teraz jest pochmurno, ma być 21-22 C. Nareszcie trochę oddechu. Nawet okna można zostawić otwarte. :-)

    Ciąg dalszy dolce far niente. Odpoczywam.

    Miłej niedzieli :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 16.06.19, 09:17
    Indyki same wykopały całą trawę w miejscach gdzie są karmione. Dokarmiam bo inaczej wykopują i tratują wszystko w ogrodzie. Alternatywą jest tylko strzelanie, włączając koty sąsiadów które boją się indyków.

    Myślę, że z czasem jakoś ładnie zagospodaruję te łyse płaty. Może jakiś miły kamień? lub kamień wokół, bo nie czarujmy się - indyki muszą grzebać. Nie wiem. Wciąż się uczymy.

    Obecność indyków pozwala na obecność całej masy gołębi - znowu - moje obserwacje. Mam więc wciąż rosnącą populacje gołebi rodzimych i żadnych gatunków przedstawionych.

    Definitywnie muszę sie pozbyć kotów sąsiadów, bo straciłam obecność wielkich papug oraz innych gatunków na tarasie.

    Dodatkowe miejsca karmienia indyków. Jest ich 6. Wychodzi 40kg ziarna średnio na miesiąc.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/fqhcwYzN2yOkbrbp3B.jpg

    Główny indyk obecnie dowodzący. Zależy od długości i żółtośći korali wokół szyi.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bjUDfFfRRlyM4yEzZB.jpg

    Mniej więcej, wszystkie chodzą wokół nogi, czekając na płocie sąsiada gdzie urzęduje pies. Tego ostatniego mają mocno gdzieś.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/sDLal0ZOEsyWbU7cMB.jpg



    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 16.06.19, 11:53
    Ale jak się pozbędziesz kotów sąsiadów? Przecież nie zabijesz?

    A propos ptaków ogrodzie, u mnie jest mnóstwo gatunków, części z nich nawet nie znam nazw. Oczywiście wróble, sikorki, gile, gołębie, kosy, szpaki, dzięcioły zielone, pliszki - to te, które rozróżniam. Gniazdują i wysiadują młode. Lubię na nie patrzeć. I słuchać oczywiście.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 16.06.19, 16:16
    Rano padal deszcze, teraz jest pochmurno i tylko 23 stopnie.

    Tez mam mase roznych ptakow w ogrodzie, na paru drzewach uwily sobie gniazda. Jez tez juz mnie w tym roku odwiedzil, od czasu do czasu przez plot przeslizguja sie jakies cudze koty. Majac tyle zwierzat, swoich nie potrzebuje :-)
  • ania_2000 16.06.19, 18:22
    My mamy niebieskie jays i brazowe brzuszki - robins. Jays ogromnie skrzecza, piekne sa, ale lepiej zeby mialy dzioby zamkniete. Lataja tez orly i jastrzebie - ale te siedza na czubkach drzew raczej a nie na plocie, no i w nocy sowa z lasu puchocze.
    A te twoje indyki Kan to gulgacza? Nie masz ochoty czasem zlapac jednego na obiad?;)
  • minniemouse 16.06.19, 23:53
    u mnie jest duzo wron, szpakow, housefinches. bardzo lubie moje wronki i je dokarmiam. sa bardzo piekne i madre.
    fajnie kracza :)

    Minnie
  • ewa553 17.06.19, 08:03
    Cudowna niedzielna wycieczka. Najwyzsze wzniesienie 460m npm. Zielen szalona, ptaki koncertuja na calego, ale w odroznieniu od Was nie rozrozniam ich. Wazne dla mnie tylko, zeby spiewaly. Jak po takiej wycieczce czytam i ogladam kana to podziwiam jej egzotyke. Siedzialabym sobie caly dzien na wzgorku wsrod zerujacych indykow i podziwialabym widok..
    A tymczasem wstalam juz o siodmej, co sie dla mnie rowna z kara na grzechy. Ale mam w tym tygodniu mase rzeczy do zalatwienia przed krotkim urlopem za tydzien. Na dodatek po wchzorajszej cudownej temperaturze - jak u Maryski 23 stopnie, zaczyna sie dzis znowu upal. Niech to licho!
  • jutka1 17.06.19, 08:17
    Przede mną dość ciężki tydzień, Praca, potem wyjazd, znowu praca, potem powrót, i wszystko w ciągu 6 dni i bez dnia wolnego w czwartek. Ech.

    Poza tym nic nowego. Ochłodzenie ciągle trzyma, będzie dziś maksymalnie 23 stopnie, co mnie cieszy. Od jutra wracamy w rejony zwrotnikowe.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 17.06.19, 08:21
    Zazdroszcze Ci wyjazdu do Warszawy, choc jest to zwiazane z praca. Pamietam moje wyjazdy do Siostry gdzie mowilam ze jade sie odchamiac:) Nieraz chodzilysmy wieczor w wieczor do teatru. Byly tez wystawy i inne cudowne przezycia. Ech, dobrze ze to chociaz docenialam.
  • kan_z_oz 17.06.19, 10:24
    Tydzień rzeczywiście zapowiada sie długi i bardzo zajęty.

    Jutka, koty sąsiadów sa gonione przez indyki oraz kuku. Nic więcej w temacie nie będę robić chociaż brakuje mi papug na tarasie. Indyki gulgoczą. Są też podobno bardzo twarde do jedzenia jako mięso. Nie jestem pewna czy 'kruszenie' by nie pomogło czyli to co robi się z dziczyzną. Niemiej nia ma potrzeby aby je zjeść. Jak zajdzie, to sie rozpatrzy...haha

    Dzisiaj jest cudown pełnia księżyca nad oceanem. Nie zdarza się zbyt często ale zadrza. Oświetlone jest wtedy całe wybrzeże oraz sama woda nabierając srebrnej poświaty. Widać wszystkie statki i stateczki i tak to wygląda zrobione komórką.(marnie)

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/J8yN5uCJxZuUp6tUrB.jpg

    Oświetlony ogród wygląda lepiej niż w ciągu dnia i można się poruszać bez latarki. Nie trwa to długo. Siedzimy więc w kuchni i podziwiamy, dopóki nie wzejdzie tak wysko lub przesunie, że się skończy.


    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 17.06.19, 11:39
    alez zjawiskowo musi byc..
  • xurek 17.06.19, 12:37
    piekny opis, wyobrazam sobie jak magicznie wyglada taka noc

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • kan_z_oz 18.06.19, 09:26
    Żeby nie było zbyt romantycznie jakieś łachudry korzystając z tej pięknej nocy obrobiły sąsiadowi obok mnie dwa samochody.
    Oczywiście łup łatwy bo nikt tutaj nie zamyka praktycznie niczego - bo i po co?

    Pobiegłam pędem do mojego też oczywiście nigdy nie zamykanego i uff. Cały sprzęt ok. Niby gówno ale 2 odkurzacze to 1000+, szmaty do okien 300. Uratowały nas chyba nowo zainstalowane światła na czujniki, które ostatnio jakoś podejrzanie często się zapalały. Ciekawe czy policja znajdzie?

    Mam nadzeję na szybkie zakończenie magicznego zjawiska w związku z tym, bo zbyt jasno i nie potrzeba latarki.

    Wróciły stada papug do karmnika oraz innych gości co oznacza brak jedzenia na wybrzeżu. Mam dodatkowo też stada gallah i białych cockatoo.

    Wyprawa po następny worek ziarna jutro.
    Indyki dały się dzisiaj sfotografować i lorrekitki też.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KSrcNSgnxPkFGqU4MB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/2bCiRhoZlRg0nZJbqB.jpg

    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 18.06.19, 09:31
    No to nie musisz gonic kotow, kanie:) Wszystko wraca do normy. I dobrze, bo juz zapomnialam jak piekne sa Twoje papuzki.
  • jutka1 18.06.19, 09:51
    Śliczne papugi. Fajnie, że wróciły. :-)

    Tutaj dziś powolny powrót upałów. Dzisiaj jeszcze w miarę znośnie, bo 25 C, jutro gorzej. A w czwartek wyjeżdżam, i mnie do soboty nie obchodzi.

    W pracy dziś rutyna, bez napinania się. Oczywiście, odpukać.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 18.06.19, 13:32
    urocze ptaszatka
    gdzies widzialam takie papugi, jako logo, lat temy ascie, jakis gadget eletroniczny i myslalam ,ze kolory dobrane by byly ot, wyraziste
    a tu natura !

    tu kolejny piekny majowy dzien, niskie do srodkowych 20

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • roseanne 18.06.19, 13:39
    ja wiem, jaka data,
    takie odczucie

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • xurek 18.06.19, 14:05
    rajsko.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ania_2000 18.06.19, 16:51
    Kolejny wolniejszy dzien w pracy - a zapowiadal sie ogromnie ciezki week od samego poniedzialku. Zobaczymy jak dzisiaj pojdzie. W pracy wprowadzaja nam nowy system, od wczroaj mial byc testing naszych raportow jak dziala - ale IT ma jakies opoznienia, i siedzimy i czekamy. W pasach startowych:) A propos pasow startowych, to wczoraj mialam sie okazje przejechac nowa Tesla, nie moja - znajomi kupili i ja testowalismy:). Dwie roznice z normalnym autem - nie dosc, ze nie slychac silnika to przyspieszenie do 60 mil (jakies 110 km) ma w 4 sekundy. Normalnie kierownice z rak wyrywa. I jeszcze nie trzeba jej trzymac, bo na auto pilocie mozna jezdzic z zalozonymi rekami. Dla mnie odjazd, sama skreca, jedzie sie bez trzymanki;) - no troche to dziwne. W srodku minimalistycznie futurystyczna, ekran duzy jak telewizor, mozna filmy ogladac zamiast gapic sie przed siebie podczas jazdy.
    Dobra opcja na stanie w korku - auto ci samo jedzie, hamuje, przyspiesza, skreca - a ty czytasz ksiazke. LOL
  • xurek 18.06.19, 17:15
    mam mieszane uczucia, chociaz nigdy nie jechalam, znam tylko z wiadomosci i relacji kilku gosci hotelowych, ktorzy maja. Wiadomosci to jakies tesle, ktore spalily sie doszczetnie razem z kierowca, troche spooky. Poza tym cos mam obawy, co sie stanie jezeli ta automatyka w czasie jazdy wysiadzie, wlasnie wtedy, kiedy kierowca bedze ogladal film. Do tego przynajmniej w CH sa pewne luki w "tankowaniu" - jeden gosc przyjechal z powodu tankowania 2 godziny wczesniej, bo Tesla miala za malo energii, zakomunikowala mu, gdzie moze "zatankowac", co bylo zupelnie nie po drodze a sam proces ladowania baterii trwal ponad 40 minut. Ale ogolnie to sie ciesze, ze sa pionierzy, ktorzy te drogie auta kupuja i testuja, bo tylko w ten sposob moga stworzyc takie, do ktorego ja wsiade wieczorem na moim podworku, zakomunikuje mu werbalnie, by jechalo do Darlowa i obudzilo mnie 10 minut przed przybyciem, po czym wysacze drinka, otule sie kolderka, poczytam ksiazke i przespie reszte podrozy :).

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • xurek 18.06.19, 17:16
    mialo byco oczywiscie "pozniej" a nie "wczesniej" :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ania_2000 18.06.19, 18:34
    Ooo tak - tez mam mieszane uczucia. To jest totalnie crazy to puszczenie kierownicy - i skrecanie po lukach drogi, w ruchu, kiedy samochody jada z przeciwka. Inny wymiar jak dla mnie. Samojezdny samochod haha.

    Tutaj jest juz sporo stacji gdzie odbywa sie charging baterii - tesla sama wie gdzie ma jechac, do ktorej stacji jak jej zaprogramujesz podroz. Aha - i jak jeszcze z niej wyjdziesz i zamkniesz, to ona pozniej wszystko nagrywa dookola siebie - wiec jak ktos podejdzie/podjedzie i cie np. puknie, to masz nagrane. Dach jest przecudny - caly przeswitujacy. No ogolnie czulam sie jak Jetsons:)

    Co do wypadkow, to rzeczywicie bylo kilka - ale statystycznie jest to promil w przejechanych milach, nigdy sie tego niestety nie uniknie. Mnie przerazaja plany przyszlosciowe i to w sumie w takim czasie, ze chyba tego dozyje - ze do tego ciezarkowki beda same jezdzic.
    Dojedzie do tego ze samochod "recznie" sterowany bedzie niebezpieczny i zabroniony!

  • minniemouse 19.06.19, 02:00
    wszystko na początku było niebezpieczne, a jak było z pierwszymi autami, samolotami... z czasem sie udoskonali a ludzie doskonalą niestety na błędach.

    Minnie
  • kan_z_oz 19.06.19, 02:37
    Do mnie zawita pewnie za 100 lat. Obecny rząd jest bardzo uparty aby trzymać wszystko w epocej łupanej i węgla. Duży buznes już nawet naciska za zmiany, włączając CEO Shella...haha

    Po deszczach dziury w asfalcie na głównej drodze. Ogladam ekipę co parę tygodni 'łatającą'. Przypomina mi się Misio.

    Na szczęście słońce świeci, papugi oprócz tych kolorów mają cała głowę we wzorek małych cegiełek w kształcie rombów z ciemniejszą obwódką granatu. Z bliska jest absolutne cudo.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 19.06.19, 03:28
    Czy 'hump day'.
    Ewa, los kotów trzymanych na zewnątrz jest zawsze jeden. Ginią w przeciągu paru lat. Tak skończyły wszystkie koty klientów oprócz jednego, który jest tak tłusty i leniwy, że nie wychodzi z domu.
    Właśnie jeden z klientów kupił sobie kotka. Śliczny kawowy, pachnący, miły włażący na łóżko, bawiący sie moimi szmatkami tylko 6 tygodni temu.

    Obecnie sierściuch brudny siedzący głównie na zewątrz z upolowanym szczurem polnym w pysku, którego nie można nawet zawołać bo nie przyjdzie, chlapiący juhą tego szczura po całym domu gdy wpadnie. Tfuj. Nie wiem co z nim zrobią bo podobno przynosi im codziennie takiego na wpół ubitego i puszcza w chałupie.


    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 19.06.19, 04:37
    hmmm a to źle ze te szczury ubija? wola zaszczurzenie?

    Minnie
  • kan_z_oz 19.06.19, 07:50
    Zaszczurzenie? To nie są szczury kanałowe z miasta tylko polne.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 19.06.19, 08:00
    Może być coś takiego bo mają strymyk i sadzawkę.

    www.qm.qld.gov.au/Find+out+about/Animals+of+Queensland/Mammals/Common+mammals+of+south-east+Queensland/Rats+and+Mice/Fawn-footed+Melomys#.XQnOZOszaHs

    Lub coś takiego.

    www.qm.qld.gov.au/Find+out+about/Animals+of+Queensland/Mammals/Common+mammals+of+south-east+Queensland/Rats+and+Mice/Pale+Field+Rat#.XQnPaeszaHs


    --
    Kan_z_oz
  • xurek 19.06.19, 09:32
    ogladalam ostatnio program o "bioinwazorach", czyli gatunkach odpowiedzialnych za wytrzebianie innych gatunkow: koty sa na pierwszym miejscu. Odpowiedzialne ze wygniniecie kikluset gatunkow ptakow, gadow i gryzoni. Nastepne kilkaset gatunkow sa przez koty zagrozone.

    Kot zostal uznany za najbardziej "skutecznego" i dopasowujacego sie do wszelkich warunkow drapieznika.

    Mam teraz bardzo mieszane uczucia, bo bardzo lubie koty......

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 19.06.19, 09:34
    Na szczescie nie dotyczy to kotow domowych, wiec kochajmy je dalej i cieszmy sie ich obecnoscia.
  • xurek 19.06.19, 10:25
    oczywiscie dotyczy to kotow domowych! chyba ze masz na mysli koty salonowe, ktore w ogole nie wychodza z domu?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 19.06.19, 10:31
    moje nie sa salonowe, ale wychodza tylko na balkon. A balkon jest osiatkowany, wiec ptaki trzymaja sie z daleka. Duzo wiecej jest takich kotow domowych, wiecej niz myslisz.
  • kan_z_oz 19.06.19, 11:34
    Odpowiedzialny jest człowiek. Kot to zwietrzę udomowione i tak go należy trzymać. Wypuszczone na wolność gdzie są dogodne warunki to maszyna do zabijania mnożąca sie tak samo szybko jak szczury czy króliki. Około 20 milionów dzikich kotów do wytępienia.

    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 19.06.19, 08:42
    Pogoda jak w tytule, ma być 29 C, zapowiadają burze (i przebąkują, że możliwe gradobicia). Hmmm.

    Oprócz pracy dzisiaj szykuję się do wyjazdu - zarówno logistycznie, jak mózgowo. ;-) Muszę sie przestawić na temat piątkowych spotkań, czyli poczytać i pomyśleć, "zmienić temat" w głowie.

    Poza tym spokój. Odpukać.

    Miłej środy :-)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 19.06.19, 09:50


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.