Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 419

04.07.19, 11:27
Otwarte :-)


--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Edytor zaawansowany
  • jutka1 04.07.19, 11:29
    kan_z_oz 04.07.19, 10:25
    Czytam Rose rozkład wakacji i fajnie ale też intensywnie. Będziesz pewnie potrzebowała odpoczynku po...haha

    Poza tym spokój. Dwa produkty Pana męża rosną jak oszale pomimo, że robi absolutne minimum.
    Dwa produkty firmy, która go wwaliła 7 miesiecy temu rosną jak głupie. Pan mąż będąc już w następnej, gdzie wszyscy są zachwyceni wynikami sprzedarzy może pchać dalej tylko po co?Dużo krótszych dni, bo po co pchać pod górę.

    U mnie jakoś podobnie tylko na znacznie mniejszą skalę.

    Spojrzałam na wakacyjne plany. Nie chce mi się jechać nigdzie. Trochę mnie niepokoi. Czy jest jakieś naprawdę tak atrakcyjne miejsce gdzie natychmiast zaklepie?? czy też brakuje mi ostatnio energii, inicjatywy lub wyobraźni.


    xurek 04.07.19, 11:17
    zrob koniecznie zdjecia, ja uwielbiam przebudowy :). Sciany miedzy sypialniami a livingiem pojda precz? Znaczy powstanie jedno wielkie pomieszczenie "do wszystkiego"?



    xurek 04.07.19, 11:18
    rytual wsplanialy, Limone przyzje sie blizej i zastanowie nad wizyta :)



    xurek 04.07.19, 11:20
    tez robie samsungiem a aparat lezy. Aparatowe wciaz sa lepsze, ale roznice widac dopiero w wielkich formatach (100 cm x 70 cm), ktore rzadko do czegos sa potrzebne. Poza tym Samsung rulez :).

    Wspolczuje zawieruchy w robocie, ja tez czesto mam ochote wszstkim walnac, ale jak trzezwo ocenie alternatywy to przewaznie nabieram do statusu quo bardziej pozytywnego nastawienia :)




    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 04.07.19, 11:45
    Marysiu, Twoj rytual w Limone przypomina mi moj z Sesto, gdzie jezdziulam przez wiele, wiele lat. Roznica byla tylko taka, ze po odebraniu kluczy od wlascicieli apartamentow, musialam usiasc z pania Holzer, ktora mi opowiadala nowinki z calego roku: kto z kim nawial, kto zrobil plajte, a kto otwarl nowy hotel w pobliskim San Candido. Itd.
    Te schody ruchome w Limone widzialam, raz nawet zjechalysmy. Duzo lepszym odkryciem, a wlasciwie poleceniem przemilej pani w informacji na parkingu, byla winda na koncu krytego parkingu, ktora wwozila nas na 8 pietro, wiec skracalysmy sobie noca tak wspinaczke do hotelu.
    Wolno spytac w jakim hotelu lub przynajmniej w ktorym miejscu sie zawsze zatrzymujesz?
  • ewa553 04.07.19, 11:46
    moja cierpliwosc zostala nagrodzoina i znowu wrocilam na lono foruma:)
  • jutka1 04.07.19, 12:18
    Znasz powód wczorajszych kłopotów?

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 04.07.19, 12:31
    nie mam pojecia. Najpierw wczoraj rano dostalam meldunek o moderatorze ktory musi moj wpis sprawdzic (nie ukazal sie). A potem nie moglam wogole wejsc na strone jakichkolwiek forumow. tak bylo do dzis przed poludniem. W miedzyczasie kolejny raz wymeldowalam sie i wylaczylam compa. pojechalam do miasta, a jak wrocilam, znowu wszystko bylo w porzadku. Wiesz, ja sie juz przestalam zastanawiac przy takich sprawach nad tym dlaczego, bo najczesciej sa to czarne moce drzemiace w srodku compa i dzialajace zaleznie od humoru:)
  • maria421 04.07.19, 13:17
    Ewa, ja w Limone zaliczylam juz kilka hoteli. Zaczelo sie od Hotel Cristina w 1989 roku, potem przez jakis czas byl Leonardo da Vinci, potem Hotel Berna (teraz nazywa sie Garda Bellvue), potem Ideal, Caravel, Atilius, ostatnio znow Caravel.
    Atilius w tej kategorii ma najlepsze pokoje, bo jest po calkowitym remoncie w 2017 roku, ale za to najdalej od centrum. Do tych odleglych hoteli kursuje shuttle z parkingu nad jeziorem.

    Najlepszy jest Ideal, bo ma fajny kryty parking, rezerwowalam zawsze miejsce przy rezerwacji hotelu. Najgorszy pod wzgledem parkowania jest Atilius- jezeli nie znajdziesz jednego z niewielu miejsc przed recepcja, to musisz jechac stromo pod gorke i tam manewrowac na ciasnym parkingu, a ja jestem taki kierowca, ze moge spokojnie przejechac ponad 800 km do Limone, ale w takich warunkach mojej wielkiej bryki nie zaparkuje.

    Od 2011 zabieramy mojego ziecia do Limone (dla niego to tez byla milosc od pierwszego pobytu), i to nim sie wyreczam w takich sytuacjach. W maju tego roku to moje dzieciaki mnie zabraly, ich samochodem, wiec podrozowalam sobie jako pasazer :-)

    Rytualem jest tez ze jednego dnia w poludnie idziemy na pizze ,na ogol do pizzerii przy porcie, potem na lody do Roxy Bar, innego dnia na taras do Alla Noce na pstraga lososiowego z grilla.

    Na ogol jezdzimy na 3 dni, dwa w Limone, jeden w Veronie, gdzie tez mamy rytualy:-)
  • ewa553 04.07.19, 14:50
    Marysiu, poniewaz ja do Wloch jezdze tylko raz w roku, wiec na caly tydzien. Jesli wiec pojade jeszcze raz , to koniecznie ten sam hotel i ten sam pokoj. Duzy pokoj, duzy taras w zieleni, masa miejsc na basenach. Nie trzeba rezerwowac lezakow:) Duzy parking choc niezadaszony. I choc pod gorke, to dla mnie po ostatnim zabiegu na sercu spacerek:) Na dodatek bylo bardzo fajnie, bo odkrylysmy pierwszej nocy wracajac przez park do hotelu, to ujecie wody, gdzie mozna "tankowac" wode naturale, gassata i refrigerata!.
    KTO Z WAS nauczy mnie w sposob prosty, nieskomplikowany zamieszczac tu zdjecia? To tych kilka co mam, pokaze.
  • xurek 04.07.19, 16:23
    czy umiesz zaladowac zdjecia do swojej galerii?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 04.07.19, 19:14
    Xurku, kiedys cos tam zaladowalam, ale nie pamietam jak.
    Marysiu, lampa wyglada milo, szkoda ze nie da sie powiekszyc. A swoja droga nie widzialam tam sklepu z lampami. Natomiast udalo mi sie nabyc przesliczny jednoczesciowy kostium kapielowy. Od lat kupuje je albo w Grecji albo we Wloszech, bo tylko tam sa male cycate niewiasty. Jak u nas kostium ma moj rozmiar stanika, to siega mi na dole do kolan:)
  • maria421 04.07.19, 21:00
    Ewa, zamiescilam nowe zdjecie lampy, tym razem duze. To sa lampy z Murano, ta byla kupiona w sklepie Alessi, ale w sklepie z weneckimi maskami tez sa fajne weneckie lampy. Ta lampa ma ok 50 cm wysokosci, i nie jest moja, to moje dzieciaki kupily ja dla siebie i stoi u nich w domu.
  • jutka1 04.07.19, 13:32
    :-)))
    Jak jakiś komputerowiec będzie u Ciebie, podpytaj.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 04.07.19, 20:48
    spotkanie lokalne sie odbylo :) i bylo jak zwykle bardzo milo
    jakbyscie dostali jakies dziwne requesty na fb to Xurek mnie podpuscila :)

    pogoda przyjemna

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 04.07.19, 21:35
    roseanne napisała:

    > spotkanie lokalne sie odbylo :) i bylo jak zwykle bardzo milo
    **********
    Fajnie macie :-)

    > jakbyscie dostali jakies dziwne requesty na fb to Xurek mnie podpuscila :)
    *********
    Weszłam na fb, patrzę jakiś dziwny nick mnie zaprasza, to odrzuciłam. :-)))
    Potem wchodzę tutaj, czytam, i kojarzę. No to poszłam na fb i Ci wysłałam zaproszenie. :-)))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 04.07.19, 22:16
    Yeah!

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • maria421 04.07.19, 17:13
    Lampa kupiona w Limone w 2017. Podoba sie?

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/jTTimC56aBeI0M3mBA.jpg
  • maria421 04.07.19, 17:14
    Nie wiem dlaczego takie male zdjecie wyszlo.
  • maria421 04.07.19, 20:56
    Jeszcze raz lampa z Limone

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/le/eh/hpmj/cwqi16n0l4z3OCA2aX.jpg
  • roseanne 04.07.19, 22:17
    Bardzo sympatyczna, ciepła ozdoba

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 05.07.19, 03:36
    Lampa bardzo fajna.

    Pogoda jak przystało na porę suchą - leje już drugi tydzień.

    Mój entuzjam do hoteli wygasł po tym jak zobaczyłam jak są sprzątane oraz co goście w nich wyrabiają. Są zdecydowanie różne kryteria czystości i zdecydowane różnice kulturowe. Jak mawiał znajomy azjata, nasze białe pupy są tak wydelikacone i wraźliwe, że łapiemy wszystko.
    Pod tym ostatnim się podpisuje. Do tego po wejściu do łazienki jestem w stanie od razu powiedzieć ile miesięcy temu została porządnie umyta a nie tylko wytarta suchą szmatą między dzisiątkami gości.

    Bardzo mnie też bawi gdy jacyś nadgorliwi goście ułożą mi na podłodze ochrony materaców oraz poduszek wraz z kołdrami i brudną pościelą do prania....haha

    Wolę małe butikowe zakwaterowania jeśli już.

    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 05.07.19, 08:01
    Lampa piekna Mario, daje na pewno sliczne swiatlo. By mi sie przydala. Ale dalej nie kojarze gdzie w Limone jest taki sklep, weneckich masek tez nie widzialam. Za to lazac po wszystkich uliczkach w dol, w gore i w poprzek widzialam wiele innych ladnych sklepow, Nabylysmy tez nowe sandaly trekingowe ecco, ktore u nas sa tansze, jak sie okazalo:) Ale mokja inwestycja 95 euro byla sensowna, bo na mopja mala stope nieczesto dostaje tutaj rozmiar 36... A teraz pendzem na fb szukac rose!
  • xurek 05.07.19, 09:22
    ladna: daje cieple swiatlo, jest estetyczna ale rowniez "elegancko-spokojna"

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • jutka1 05.07.19, 09:07
    Ten piątek kończący tydzień z piekła rodem zasługuje w pełni na TGIF z trzema wykrzyknikami. Ufff.

    Ochłodziło sie i zachmurzyło, ma być 18-19 C. No i tyszpiknie.

    Mam nadzieję na wolny weekend. Jutro obiad w knajpie z kolegą ze szkoły, w niedzielę comiesięczna wycieczka na lokalny targ eko, poza tym dolce far niente. Odsapnąć trzeba.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 05.07.19, 09:33
    Mam bilet do prawie 5, co by dzis zwiedzic, gdzie jeszcze nie bylam?
    W botanicznych obu bylam, ale nic mi innego do glowy nie przychodzi

    Fete sie zaczyna wieczorem, wybierzemy sie, jak M wroci z pracy

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • maria421 05.07.19, 11:29
    Jakby kogos to interesowalo- tak powstaje taka lampa "murrina" :

    www.youtube.com/watch?time_continue=133&v=L5uPG3FdjGU


  • ania_2000 05.07.19, 19:48
    Mario, piekna lampa! I film rowniez interesujacy, widzialam pare razy takie dmuchanie na zywo, mozna u nas sobie wykupic taka mozliwosc - i samemu cos wydmuchac.
    Absoultnie nie dla mnie, natychmiast bym cos rozwalila, i wlozyla tam reke.

    www.lincolncityglasscenter.com/pictures-and-videos.html
  • ania_2000 05.07.19, 19:55
    U nas kolejny dzien wolny - z serii dlugiego weekendu w zwiazku z Independence Day, czyli 4 Lipca, swieto niepodleglosci.
    Wczoraj byly sztuczne ognie - w miescie, i na naszej dzielnicy/ulicy strzlali do poznej nocy. Wiele osob robilo party sasiedzkie, mozna bylo pojsc, zjesc hot-doga i popatrzec jak strzelaja:) Pogoda dopisala, wiec dzieciarnia miala uciecha.

    A ja rano na malinach bylam na farmie:) zatrzesienie malin, wszystko na razie zamroze, ale sie zastanaiwam nad jakas malinowa nalewka. Tylko tutaj spiritusu nie ma, wiec raczej nic z tego.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/a1BtzRc70Stq7qvKqB.jpg

    maliny na krzakach

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/lKyybfAhawoqsDsPKB.jpg

    maliny zebrane:)

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/arp0AtPPOqsc8EJL2B.jpg
  • ewa553 05.07.19, 20:15
    Ales tych malin nazbierala!! Ja zreszta tez garsciami codziennie zjadam. Pycha!
  • roseanne 06.07.19, 00:35
    Lubie takie zbieranie, te że środka lata są tak super w środku zimy. Może jeszcze będą, jak wrócę.
    Tu właśnie wróciłam z imprezy zurychowej, boszszsz, jakie dzikie tłumy!!

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 06.07.19, 03:29
    Bardzo dużo i bardzo ładne te maliny.

    Ewa, mogę tylko napisać jak wklejać zdjęcia przez FortoForum. Jest to dosyć upierdliwe i czasochlonne. Jeśli ktoś zna wygodniejszy sposób to lepiej się nauczyć tego łatwiejszego. Można założyć osobny wątek jeśli dalej jesteś zainteresowana?

    Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem 'gaszenia pożaru' cyt. Jutka.

    Co jakiś czas mój telefon dostaje smsy z kilkudniowym opóźnieniem.
    Jest to niesłychanie upierdliwe w przypadku różnych dodatkowych czy pilnych prac. Dwa tygodnie temu już przepraszałam klienta, który potwierdził zlecenie, które dostałam po terminie.
    Wczorajszemu klientowi nerwy puściły i zebrałam pranie zanim cokkolwiek zdołałam wyjaśnić.
    Bardzo nie miły dzień.
    Chyba pogoda ma jakiś wpływ na recepcje w okolicy...haha...co za koszmar.

    Poprosiłam agentkę żeby czekała na potwierdzenie prac zlecanych bo samo wysyłanie smsów w kosmos nie ma sensu i nie gwarantuję, że ktoś je dostaje lub może tak późno zamówioną pracę wykonać.
    Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ten sms potwierdzający w końcu dostałam i do tego z datą ze środy. Ogromnie wkurzające biorąc pod uwagę, że ma to być 4G recepcja na planie biznesowym.

    Jedyna pociecha lub zmartwienie to, że nie mając dobrej recepcji, internetu, przestarzałe mapy google wyprowadzające GPS w krzaki mało kto tutaj od technologii jest uzależniony ale też nie widzę szans na jakiś postęp typu samochód Tesli...haha...lub tranzakcje tylko bezgotówkowe.

    Miłego weekendu.
    --
    Kan_z_oz
  • ania_2000 06.07.19, 04:08
    ja w sprawie zdjec - kiedys byl watek z wyjasnieniem jak to robic w gazecie.

    rzeczywiiscie upierdliwe troche - ale w sumie nic trudnego.

    1. trzeba wkleic wpierw zdjecia z telefonu do tzw galerii - kazdy z nas ja ma jak jest zalogowany.

    2. jak sie ma juz w galerii zdjecia to je mozna wrzucac do postow.

    i to w zasadzie tyle.

    tutaj ten stary link jakby sie Ewie chcialo czytac haha:)))

    forum.gazeta.pl/forum/w,14420,167515652,167515652,kan_i_inni_o_fotach_na_forum.html#p167517426
  • ewa553 06.07.19, 07:39
    aniu, sie mnie chce, jak mam czas i porzadek:) A porzadku nie mam, od dluzszego czasu nie moge znalezc kabelka do przegrania zdjec z telefonu do compa. Od lat tego nie robilam, wiec wiesz, rozumiesz. Jak tylko znajde, zajme sie tym. Inna sprawa jak pomysle jak skromne sa moje zdjecia w porownaniu z cudami jakie Wy pokazujecie, to mnie to troche zniecheca. Ale jestem na dobrej drodze, kiedys to zrealizuje.
    Z moim czasem to jest tez tak, ze jak juz zalatwilam wszystkie formalnosci zwiazane ze smiercia podopiecznego, to dostalam dwa upomnienia z sadu bo nie zalatwilam dwoch innych rzeczy, na ktore czekaja od kwietnia:) Czyli normalka u mnie.
  • kan_z_oz 06.07.19, 08:08
    Ewa, zorganizuj najpierw kabelek komórka- komputer. Myślę, że to dużo łatwiej robić na dużym ekranie, gdzie można zdjęcie zmniejszyć.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 06.07.19, 08:28
    Slonce swieci, temperatura zapowiada sie umiarkowana.

    Przepiekne maliny, Aniu.

    Co do zamieszczania zdjec, to mam taki sposob- robie zdjecie komorka, ktora mi automatycznie przerzuca zdjecie na tablet. Przez tablet wchodze na fotoforum i tam laduje wybrane zdjecie. Potem , z komputera wchodze na P2 i zamieszczam zdjecie.
    Skomplikowane to jest, dlatego tak malo zdjec zamieszczam.

    Co do kabelka, Ewa, jak wyglada Twoja ladowarka do komorki? Jedna koncowka powinna byc do komorki, a druga we wtyczce do pradu, wiec jak wyciagniesz kabelek z wtyczki to znajdziesz koncowke kabelka, ktora mozesz podlaczyc do komputera.

    Milego dnia :-)
  • ewa553 06.07.19, 08:45
    Wiele, wiele lat temu podyktowal mi moj cioteczny wnuk jak sie zdjecia kopiuje na compa i z calego opisu zapamietalam, ze ma to byc "krotki kabelek":) Wiewm wiec czego szukac. Znajde na pewno, wszystko poniewiera sie u mnie w biurze i w goscinnym pokoju, wiec nie ma sprawy. Tylko problem jak zawsze u mnie z zabraniem sie do roboty:)
  • ewa553 06.07.19, 08:59
    Wiesz Maryska, mam pomysl: jak znajde kabelek to przyjedziesz do mnie i mi wszystko pokazesz:) Co Ty na to?
    P.S. Przyjechac moze kazdy kto ma ochote za mnie popracowac. Obiecuje ladne wycieczki w okolice (jako zaplate za trud).
  • maria421 06.07.19, 09:08
    Ewa, ja Ci moge to samo pokazac jak Ty do mnie przyjedziesz :-)

    Sprawdz ladowarke!
  • minniemouse 08.07.19, 00:55
    Ewa u nas kabelki sa w kazdym dolarstorze. u ciebie na pewno tez. zamiast szukac po prostu kup.
  • jutka1 06.07.19, 10:22
    Wczoraj gasiłam zawodowe pożary do 23:20. :-///

    Sobota wolna (niedziela też). Za oknem słońce, ma być maks 25 C. Bardzo przyjemnie.

    Odpoczywam. Obiad na mieście z kolegą ze szkoły, planujemy od roku i nigdy się nie mogliśmy zgrać czasowo. Dzień zapowiada się przyjemnie. :-)

    Czego i Wam życzę (c) m.k. :-D

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 06.07.19, 18:37
    34 stopnie. 7 godzin spedzilam w ogrodzie nawpol naga. jestem KO Jutro ma byc 10 stopni mniej, wybieramy sie w gorki.
  • roseanne 06.07.19, 19:26
    Tu 26, kolo poludnia deszcz, w czasie naszrj przygodo z historycznym pociagiem lalo poteznie, a my siedzielismy w eleganckim wagonie i pan opowiadal historie i anegdoty zwiazane z nim.
    Gdy wrocilismy na dworzec glowny zastalismy mase lisci i polamane galezie na chodnikach, miala byc gwaltowna burza i chyba byla
    A teraz sie rozslonecznilo i leniwie rozwazamy co by tu dalej

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 07.07.19, 11:21
    Muszę stwierdzić, że zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzać sprzatanie jednego airb@b.
    Po ugaszeniu pożaru w piątek, dzisiaj następny nieprzyjemny dzień. Goście nie opuścili domku aż 40 minut po czasie i dla naszej dwójki w przypadkach krótkich zmian czekanie pomnożone przez dwa to 80min. Nie bylo przepraszam ani do widzenia. Snobstwo w drogich samochodach zastawiające furę butelek po drogim szampanie u drzwi...haha

    Hahaha....złośliwość losu. Zostaliwi kabelek do telefonu oraz parę jakichś końcówek. Dałam znać agentce.
    Pani wróciła, gdzie znowu przyszło mi czekać, tym razem na powrót. Czy aby nie było to niewygodne czekanie...???
    Nie absolutnie pefekcyjnie w porządku. (oczywiście sprzątający nie mają życia tylko czekanie na swiadczenie usług). Kurwa co za moron.

    Nie dziwię się, że w którymś momencie nastała francuska rewolucja i całe to badziewie wycieła w pień. Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze.

    Poczekam do końca tygodnia i jak się właściciel nie ocknie pierdolnę i znajdę następnego klienta.
    Co za weekend.



    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 07.07.19, 12:59
    Współczuję, Kanie.

    Moja niedziela na razie fajna. Byłam na targu eko, kupiłam warzywa, sery owcze i kozie, chleb żytni na zakwasie, jogurty owcze, niepasteryzowane mleko kozie do nastawienia na kwaśne. I eko krem do rąk. :-)

    Reszta dnia - czytanie i muzyka, siedzenie na tarasie i gapienie się na zieleń. Nic więcej.

    Miłej niedzieli Wam :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 08.07.19, 13:25
    Uciazliwa kluentala, fakt
    Po intensywnym weekendzie - masa chodzenia, schodki, a najgorsze stanie kolanko jest wielce nieszczesliwe i odpoczywa
    Pogoda taka sobie, wczoraj kilka razy zlapal nas deszcz i burza, a za moment ostre slonce, dzis chlodniej i wiecej chmur, choc bez deszczu

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • xurek 08.07.19, 16:43

    > Nie dziwię się, że w którymś momencie nastała francuska rewolucja i całe to bad
    > ziewie wycieła w pień. Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze.

    :) :) :) you made my day :). Zgadzam sie w pelni.

    S tez mial przez weekend paru bardzo upierdliwych gosci. Rekord pobil facet z Niemiec, ktory przyjechal z rodzina twierdzac, ze ma rezerwacje na pokoj, w ktorym juz byl ktos inny. Cham tak wrzeszczal i rzucal obelgami, ze skolowal S do tego stopnia, ze ten poprosils tamtych, co juz byli w pokoju, by przeniesli sie do innego, ktory na szczescie byl wolny (ostatni). Mili Grecy sie zgodzili i tylko krecili glowami na tego wrzeszcacego Niemca. Rano gosciu przyszedl na sniadanie, ktorego nie zamowil, znow wrzeszczal ze co to za obsluga, zadal natychmaistowego podania sniadania i nie mial zamiaru za nie zaplacic.

    S sprawdzil w koncu w booking.com, czy rzeczywiscie bylo sniadanie, okazalo sie, ze nie tylko ne bylo sniadania ale rezerwacja byla na inny termin!!! Pokazal to wredziolowi, ten sie napuszyl, ale sprawdzil w swoim telefonie, po czym..... sie rozplakal i lkajac powtarzal "co sie ze mna dzieje, to niemozliwe, boze, jaki wstyd i chaos" po czym uciekl do pokoju zostawiajac zone i dziecko przy stole. Zona zaplacila za sniadania, zjadla razem z synem po czym poszla do pokoju. Opuscili hotel cichaczem przez taras i ogrod nawet sie nie zegnajac, zona zostawila w pokoju 50 CHF i kartke z "sorry for everything".

    Pogoda jak pisala Rose co chwile inna, wczoraj byly u nas burze i mocne wiatry, dzisiaj tylko chmury.

    Wsiadajac do pociagu prekrecilam noge w kostce, przewrocilam sie i rabnelam kantem kolana o metalowy prog. Mam rane, siniak i boli przy chodzeniu, ale nie napuchlo, wiec mysle, ze nic powaznego.

    W Polskim biznesie chaos totalny, zaczyna sie ta sama historia co w tamtym roku. Zapytalam dziecko, czy nie pojechalby i nie sprobowalby tego ogarnac, bo ja juz nie mam ani sily ani czasu. Bylam pewna, ze odmowi, a tu prosze, powiedzial, ze tak. Jest od wczoraj nad morzem, i o dziwo widac pierwsze pozytywne efekty. Az boje sie uwierzyc, ze cos dobrego moze z tego wynikac :).


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ewa553 08.07.19, 17:03
    Wspaniale Xurku! "Dziecko" znalazlo zadanie, ktore go interesuje. Masz managera jak nic! Gratuluje i ciesze sie z Toba
  • roseanne 08.07.19, 17:21
    Wspolczuje przygody kolanowej, jak mozesz uloz wyzej i obloz lodem, chocby mrozonka, 10 minut co godzina
    Gosc, ugh...

    By nie zapeszyc, chociaz troche sie zrelaksujesz 😎, znaczy nadmorska przygoda dzieciecia

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 09.07.19, 00:04
    Czapka z głowy przed panem mężem za cierpliwość. Mnie jej ostatnio brakuje. Wolę z dala od ludzi w szczególności tych krzyczących lub wymagających. Nie wiem skąd się ta ostatnia moda wzięła za byciem chamstwem w sposób otwarty dumnie się tym chlubiąć. Ja winię za wszystko Trumpa...haha...którego spuściznę przyjdzie dopiero zbierać jak dorosną te dzieci, które sie obecnie wychowują go ogladając jako przykład sukcesu, zachowania oraz bycia 'prawdziwym mężczyzną' w roli męża, ojca stanu. Pomnożonego oczywiście już obecnie przez 1000-ce go naśladujące dookoła świata.

    Ekstra Xurku, że dzieciątko się wzięło za prowadzenie.

    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 09.07.19, 06:52
    moze to niekoniecznie byl typ trumpowskiego chama, ja mialam takie momenty kompletnego "zaczadzenia" umysłowego polaczonego z agresja i nerwami gdy migreny osiagnely apogeum. myliło mi sie wszystko, miewalam amnezje, wkurw przychodzil w mig w i byl nie do opanowania.
    fakt ze pan sie rozplakal co sie z nim dzieje i w ogole same takie nerwy moze przemawiac za jakimis neurologicznymi zmianami. moze to tez byc np guz chromochłonny (pheochromocytoma) gdzie agresja jest poza kontrola.
    nie usprawiedliwiam tylko wyjasniam.

    Minnie
  • jutka1 09.07.19, 08:01
    Ochłodziło się, jest teraz 12 C, maks dzisiaj: 16 C. Ale słońce prześwituje, nie jest źle. Wolę to od 37 C. :-)

    Xurku, upadku i kontuzji współczuję. :-(
    Być może Młody znajdzie w tym ośrodku coś, co lubi robić, w czym się odnajdzie, co go zainspiruje - w tym wieku czasem takie doświadczenia wpływają pozytywnie na bardzo wiele. Czego Wam życzę.

    U mnie nawałnic zawodowych c.d.; dopiero wtorek a po weekendowym odpoczynku ani śladu.
    Nie ogarniam tego bałaganu. :-(

    No nic. Ryjem do przodu. Bo muszę i nie mam innego wyjścia.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 09.07.19, 08:31
    Nie ma co wyjaśniać. Można się zachować i na koniec przeprosić całą załogę lub zniknąć bez śladu. Bez względu czy ma się guza, zły dzień, atak wkurzenia. Mnie osobiście nurzą wyjaśniania dlaczego czyjeś oczywiste chamstwo oraz brak reakcji po napadzie, nawet parę godzin czy dni po jest usprawiedliwiane.

    Zdjęcia z pierwszego dnia przestawiania ścian.

    Przed;

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/wQuwyzkE7Rbj7OLdWB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/77PPp3hZbaNrSJbPvB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/siGHje8gTjkUBaIG7B.jpg

    Po wycięciu;

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cOfEhgWgMbez8tK3kB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/VFxptA29QsQ5jOHN1B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/DPIGMwlcYrByLUIbbB.jpg

    Kurz wszędzie. Koczujemy trochę.

    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 09.07.19, 09:46
    Jak zwykle nie zostałam zrozumiana ani trochę. na pewno mea culpa.
    odnioslam się do ustępu gdzie prorokujesz "spuściznę po Trumpie". mowie przeto iż niekoniecznie, bo moze to był po prostu chory człowiek, nie ma wiec się co obawiać ze wyrasta nam straszliwe, żądne krwi i przywilejów, chamowate pokolenie https://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/a050.gif
    a chałupa ładnie już wygląda 👍
    piecyk mi sie podoba, lubie piecyki!

    Minnie
  • maria421 09.07.19, 10:29
    Kanie, bardzo ladna podloge macie, przyslij zdjecia po zakonczonych robotach.

    Xurku, kuruj sie.

    A poza tym, to Trump jest winny ze temperatura spadla o 20 stopni i musze poszukac skarpetek, tak samo jak jest winny tego ze krowy mleka nie daja, pszczoly sie nie bzykaja i ludzie schamieli ;-)

    Milego dnia :-)

  • jutka1 09.07.19, 11:04
    maria421 napisała:

    > Kanie, bardzo ladna podloge macie,
    *********
    To samo miałam napisać. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • xurek 09.07.19, 11:47
    Kanie, wyglada, ze dom wiele zyska bez tych scian. Z tego co widze bedzie nowe przejscie do sypialni za salonem i wieksze pomieszczenie przy wejsciu z oknem? Tez czekam na zdjecia, jak bedzie gotowe. Co zamierzacie zrobic z tym miejscami w podlodze, na ktorych staly sciany? Podloga piekna i taka ciepla.

    Tutaj dzisiaj zimno jak w psiarni. Telefon pokazywal, ze bedzie 25, a teraz pokazuje, ze jest 13. W mojej przewiewnej tunice zmarzlam na kosc, ale opatrznosc czwala nade mna w postaci wyprzedazy przed likwidacja w sklepie na przeciwko przystanku tramwajowego, w ktorym udalo mi sie kupic czarny cieplutki cardigan za 15 CHF :). Rose, sklep jest przy przystanku na Bahnhofstrasse dla tramwajow jadacych w kierunku Paradeplatz – nazywa sie bodajze «Bonita» (albo cos podobnego na B), jest duzo calkiem OK ciuchow, od 5 do 15 CHF, Pani mi mowila, ze codziennie beda wykladac nowe az do zamkniecia pod koniec lipca, wiec chyba warto zajrzec.

    Kolano troche pobolewa i biodro z tej strony tez, pewnie cos ponaciagalam, anie nie puchnie i chodzic sie da, wiec oprocz kilku paskudnych sincow chyba nic powaznego.

    W domu poczatki szarady pod tytulem «jak upchnac duzo wiecej rzeczy na duzo mniejszej przestrzeni»: pierwszy etap, czyli przeniesienie biura do znacznie mniejszego pomieszczenia (byl to nasz pokoj goscinny) zostanie jutro zakonczone. Nastepny etap to zamiana sypialni z pokojem Piranhii (ktory jest znacznie wiekszy). Piranha juz nie gra na perkusji i ja sprzedal, wiec nie potrzebuje tyle miejsca, a my do naszej nowej sypialni wszadzimy wiecej szaf, przez co oproznimy pokoik-szafe, ktora moj maz mial dla siebie i zgromadzimy tam cala graciarnie rozparcelowana teraz poza mieszkaniem. Operacja «uszczuplanie i zageszczanie» :) skonczy sie w polowie wrzesnia «garage sales», potem mozna bedzie zaczac rozbudowe. Kilku znajomych z PL zapowiedzialo sie z wizytami przed garage sales, by pomyszkowac i pozabierac to, co im sie spodoba i moze przydac.

    Die na obiad do Hindusa z byla wspolpracownica, ktora opuszcza Zürich w kierunku Bodensee, wiec bedzie pozegnalnie. W pracy dzisiaj szkolenia w temacie «digital transformation» czesc dalsza, wielce ciekawe i inspirujace (nieraz rowniez przerazajace), wiec sie ciesze.



    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 09.07.19, 12:24
    Dzieki za wskazowke, moze skorzystam, troche malo miejsca w walizce....

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 09.07.19, 13:40
    Bonita sie chyba calkiem likwiduje, u nas tez zamkneli swoj skllep. Szkoda, to byl ulubiony sklep mojej siostry, myslalam o tym zawsze przechodzac obok..
    Podloga Kana to bylo tez to, co zauwazylam najpierw. Piekna.
    Xurku, podeslij pare zdjec rzeczy przeznaczonych do garazowego sale, moze cos wybiore i podskocze odebrac?
    Uwielbiam takie wyprzedaze. Bylam wlasnie na malym pchlim targu, kupilam pleciony wozek dla lalek, bedzie jak znalazl na nowe legowisko dla kotow. Bo maja przeciez7 tylko 10 innych:)
  • ania_2000 09.07.19, 17:52
    Wtorek, ochlodzenie u nas rowniez spore, i idzie deszcz. Jutro ma lac mocno, tak porzadnie jak w zimie. No i w sumie dobrze, nie trzeba podlewac:)

    Co do Xurkowego chama, to az mnie wzdryglo wyobrazenie wrzeszczaczego Niemca.
    Oby tylko nie przyjechal do was jeszcze raz - tym razem w odpowiednim terminie! Aaaa!

    Kan, dolaczam sie do grona podziwiaczy pieknej podlogi:) milego remodeling - oby szybko minal i byl bezbolesny.

    W pracy wczoraj byl apogeum, zaraz po powrocie z "dlugiego" bylo spotkanie z rzeczywistoscia, no ale najgorsze juz minelo haha. A dlugi weekend byl bardzo dlugi i wspanialy do zrelaksowania. Szkoda ze czesciej takich nie ma.

    Xurku, ile lat ma dziecko? Wydaje mi sie ze jest jeszcze mlody - a i tak dzielnie jedzie pomagac. Respect.
    Pisze to miedzy innym dlatego, ze moj siostrzeniec - 22 lat, akurat jest teraz w PL i niestety nie daje tam sobie rady. No ja nie wiem, on w sumie troche gula jest, w sensie taki spokojny i niekonfliktowy, i tam go na kazdym kroku ustawiaja - w sklepach, w urzedach, w tzw strefie publicznej jest traktowany dosyc z buta ;) A jeszcze nie bardzo mowi po Polsku, wiec sie wyslowic nie moze odpowiednio szybko. No ale to tez jest chrzest bojowy dla mlodego pokolenia co nie?
  • kan_z_oz 10.07.19, 00:18
    Oczywiście, że się śmieję. Trump winny zchamieniu, kwaszeniu mleka, zidioceniu, globalnemu ociepleniu, trzęsieniu ziemi oraz pierdzeniu krów. Facia nie lubię więc szerzę jako anty do, że wszystkiemu są winni homoseksualiści, islam oraz lewica.
    Muszę kończyć i wyjechać do pracy bez wzlędu czy mam czy nie bo pracuje piła przed oknem oraz jakieś wiertła w chałupie. Urywa mi głowę.

    Dziekuję za 'ładna podłogę' zobaczymy jak będzie wyglądała po.

    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 10.07.19, 02:47
    maria421 napisała:
    > A poza tym, to Trump jest winny ze temperatura spadla o 20 stopni i musze poszukac skarpetek, tak samo jak jest winny tego ze krowy mleka nie daja, pszczoly sie nie bzykaja i ludzie schamieli ;-)

    a żebyś wiedziała, a poza tym głowa mnie boli i to tez jego wina 🤵
    a propos skarpetek, słyszałaś o Marie Kondo? jakby co to jest na Netflix.
    widocznie nie dbałaś o ich uczucia, nie rozmawiałaś z nimi, nie tuliłaś ich, nie rolowałaś jak trzeba tylko ściskałaś niemiłosiernie w gumkach a one tego nie lubią. i spotkała cie zasłużona kara...
    musisz je przeprosić to się znajda 😂

    Minnie
  • kan_z_oz 10.07.19, 08:55
    Właśnie powstał temat co robić z tymi miejscami w podłodze gdzie stały ściany. Oczywiście jesteśmy z tyłu do pytania i problemu podjetego przezz Xurka juz parę dni temu.

    Wygląda, że będziemy sami szlifować...haha...bo gdzieś w planach jest remont łazienki i zagospodarowywanie strychu. Profesjonalne wykończenie podłogi nastąpi - o ile nastąpi - po zakończeniu prac. Czyli chyba nigdy w myśl, że znowu będzie coś nowego do wymiany?

    Na dzień dzisiejszy podłoga przetrwała i zbiżamy się do zakończenia ścian, gdzie malarz zniknął.

    Nie wiem czy będą zdjęcia w takim układzie bo widzę to jako nie-kończący-się-projekt.

    Świeci słońce w końcu i to jest zdecydowanie pozytywna wiadomość.


    --
    Kan_z_oz
  • xurek 10.07.19, 15:04
    jezeli sa dalsze remontowe plany, to samemu przeslifowac i pomalowac takim samym lakierem jak reszta i tak przeczekac do ostatecznej decyzji :)

    U nas biuro przeniesione i biurko zainstalowane, na razie bez internetu, po poludniu przyjdzie gosc, ktory zainstaluje nowe gniazdko. Wieczorem zaplanowane rozpakowywanie kartonow z materialami biurowymi. Udalo mi sie przeniesc cala elektronike i zaistalowac i dziala. Jestem z siebie bardzo dumna :)

    Teraz jeszcze 2 godziny pracy po czym terminy budowlane, dosc pelny dzien, ale jak na razie wszystko idzie jak powinno.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 11.07.19, 00:06
    Byl wieczor w operze. Czerwone plusze, krysztalowe zyrandole i zlocenia, jak przystalo na fin de sieckle.
    Natomiast scenografia byla szczatkowa

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • maria421 11.07.19, 08:46
    roseanne napisała:

    > Byl wieczor w operze. Czerwone plusze, krysztalowe zyrandole i zlocenia, jak pr
    > zystalo na fin de sieckle.
    > Natomiast scenografia byla szczatkowa
    >

    Jaka opera w jakiej operze, Rose?
  • kan_z_oz 11.07.19, 00:26
    Biuro przeniesione w domu czy w pracy? Gdzieś mi uciekło lub nie doczytałam.

    Podłoga mi na dzień dzisiejszy wisi i powiewa. Nie mogę się dodzwonić do drugiego malarza.

    Nie wiem może powinnam zacząć szukać jakiegoś finansisty między pracami bankowymi w zastępstwie...haha...w ramach, że zamknięto natępne banki w miasteczku na dole, zostawiając już absolutne min gdzieś na wybrzeżu. Właśnie się niedawno zdziwiliśmy gdy po 30 min podróży samochodem okazało się, że lokal na wynajem a banku nie ma.

    Średnia wieku rzemiosła w okolicy wynosi bardzo zdecydowane 50+ i wieku tuż przed 70. Chory? na wakacjach? zrezygnował i poszedł na emeryturę na której już był?

    Kupić farbę, pędzle i samemu mazać w ramach dwóch tygodni urlopu? Nie chce mi się i bardzo nie lubię malowania. Szukać nowego, który kij wie co robi oraz nie wiadomo ile za to coś liczy.

    Znowu ładny dzień. Zdecydowany plus poprawiając humor i samopoczucie.


    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 11.07.19, 07:40
    Ciągle chłodno. Dzisiaj maks 16 C. Jak na lipiec - brrr.

    W pracy huraganów i burz z piorunami ciąg dalszy. Crap. :-/

    No nic. Trzeba myśleć o weekendzie. Jak wszystko dobrze się ułoży, to weekend będzie wolny i pojadę do przyjaciół na czeską stronę. Wpadniemy na festiwal Góry Literatury, pogadamy z dawno niewidzianymi. Trzymam kciuki, żeby się udało.

    A na teraz - miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 11.07.19, 18:03
    pada, zalozylam dzis koszule z dlugim rekawem
    spakowalam kurtke p. deszczowa
    na wyprzedazach zlapalam sweterek i jakies kolorowej rajstopki poszukiwania halki trwaja

    wylatuje w odwiedziny do krolowej za 3 godziny, powrot w poniedzialek w nocy

    nie wiem, jak bedzie z netem, wiec bawcie sie dobrze :)

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 11.07.19, 18:13
    do Londynu lecisz? Tam sa podobno super secondy, moze tam cos znajdziesz
  • jutka1 12.07.19, 09:54
    Kończę kolejny tydzień z piekła rodem. :-/
    Chyba zrobię bunt i powiem koleżeństwu, że dzisiaj od 15:00 nie pracuje, sorry Winnetou.

    Jutro jadę do Czech, stamtąd na nasz górski festiwal literatury, wracam w niedzielę. Trochę sobie mózg przewietrzę, zobaczę się z przyjaciółmi, zmienię krajobraz. Potrzebuję.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 12.07.19, 10:02
    Milej wycieczki, Jutus!
  • xurek 12.07.19, 10:35
    tak zrob, nalezy Ci sie jak psu gnat. Zycze pieknej pogody, zarowno fizycznej jak i intelektualnej. No i oczywiscie mozesz zrobic pare zdjatek tych czeskich gorek i sie z nami podzielic :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 12.07.19, 19:22
    Net mam, w telefonie, w porywach, znaczy, jak przycupne na kawe
    Zdjęcia na fb wkleilam

    Mark & Spencer halki właściwej nie mial

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 13.07.19, 07:03
    Relaksuj sie Jutka ile mozesz. Wycieczka brzmi pysznie!

    Ja w ramach odprezenia w ciezkich chwilach patrze na takie "motywacyjne" rysunki i mi sie robi lepiej ;)
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/saJ3QIM3qImzuga2nX.jpg
  • jutka1 13.07.19, 10:16
    Dzisiaj temperatura maks 16 C. Jak na lipiec, to ten, no. :-)

    Jednak nie zostanę w gościach na noc, zdecydowałam, że potrzebny mi dzień jutrejszy w 100% w domowych pieleszach. Koło 11:00 wyjeżdżam.

    Miłej soboty :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 13.07.19, 12:52
    Wczoraj po poludniu byla burza, od tamtej pory leje z malymi przerwami.

    Milego dnia :-)
  • ewa553 13.07.19, 14:30
    U nas lalo przez ostatnie dwa dni, teraz tylko pada:) I tez dopiero od godziny, przedpoludnie spedzilam wiec w ogrodzie wykopujac stara porzeczke i sadzac nowa, lepsza. Chcialam tez poczytac sobie gazety na tarasie, ale chyba z powodu zblizajacego sie deszczu komary byly tak namolne, ze musialam zrezygnowac... Objadlam sie znowu malinami. Moje ogrodnictwo wysylkowe reklamuje jakies maliny, ktore dojrzewaja jesienia. Moznaby przedluzyc sobie sezon malinowy...
  • jutka1 14.07.19, 14:12
    Od rana padał deszcz; dobrze dla roślin, więc nie narzekam. Teraz się rozpogadza, nawet słońce wyszło.

    W Czechach i w górach było bardzo przyjemnie. Spotkałam kilka znajomych, a dawno nie widzianych, osób; ciekawe rozmowy, dobre jedzenie. :-)

    A dzisiaj uprawiam dolce far niente, szykując się do batalii następnego tygodnia kuwety projektowej. Błeee.

    Miłej niedzieli :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 15.07.19, 08:27
    Ekipa zakończyła dzisiaj rano. Mała praca - dokładnie jak obiecali. Czekam na malarza. Do przemalowania w sumie pół domu po różnych pracach.

    Mogłabym zakończyć ale wciąż marzy mi się sypialnia na górze z oknami na wschody słońca oraz zachody. Z ogromnymi szafami i schowkami oraz prywatną łazienką. W obecnje powstałaby oficjalna jadalnia. Możemy zrobić plany i spojrzeć na kosztorys. Bez stresu i przymusu.

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 15.07.19, 11:47
    Najgorsze nazwiska :

    www.planeta.pl/Ciekawostki/fiut-to-przy-tym-nic-oto-najgorsze-nazwisko-w-polsce?fbclid=IwAR0MZJIrzoJFyDn-f5gHpOS594E4K4vFhNIOT0PkEEBZ08r_v-hmpILVVL4

    Mialam szczescie miec normalne :-)

  • ewa553 15.07.19, 12:02
    moje bylo wprawdzie normalne, ale dawalo sie na rozne sposoby przekrecac, wiec nacierpialam sie w mlodosci ze hej. Tak wiec temat mnie nie smieszy
  • jutka1 15.07.19, 13:46
    O sprawach tzw. zawodowych tyle, co w temacie. :-///

    Za oknem się rozjaśniło, trochę się ociepliło, jakieś 20 C.

    Rano nastawiłam rosół i sobie pyrkolił, czyli wiadomo, co zjem na obiad. :-)))

    I tyle. Wracam do pracy. Miłego dnia. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ania_2000 15.07.19, 17:02
    Ja do pracy dzisiaj z pewna ulga, w sensie, nareszccie koniec weekendu, teraz odpoczne.
    Od piatku do wczoraj maraton - plaze, kajaki, imprezy - wieczorne grille, winko, pifko - no troche brzuch boli od wszystkiego - smiania, przejedzenia i troche za duzo bombelkow (lol od pifka). Aha - i od czeresni, bo zjadlam ich chyba cale wiadro - sezon mamy w pelni :)
    takze tego ten - przy biurku odpoczne - bo ma byc cicho!..:)

    Poniedzialek rano przywital deszczykiem - i dobrze, niech podlewa drzewka, kwiatki i krzaczki. Po weekendowyej pieknej slonecznej pogodzie tez sie cos roslinkom nalezy.
    Telewizji nie ogladam - nie wiem co sie na swiecie dzieje. No i tak trzymac.

    Milego tygodnia wszystkim!
  • ewa553 15.07.19, 17:17
    No to sie wybawilas za wszystkie czasy! Gratuluje! Tak trzymac.
  • roseanne 15.07.19, 17:48
    Też jestem w sumie bez telewizji, wiadomości itd. Za pół godziny ruszam na lotnisko. Lokalsi straszą, że subway, znaczy tube, znaczy kolejka mogą być przepełnione, więc sobie daje troszkę więcej czasu
    Przejście przez security z moim robocopem też trochę trwa.
    M jedzie bezpośrednio z pracy na lotnisko, tak, że spotkamy się dopiero przy bramce
    Podobnie, jak Ania, ciężki weekend miałam. Lol
    3dni szwendania się kilkugodzinnego po mieście, w tym wiele pubów. Czwartek do soboty bardzo ciepło i słonecznie, wczoraj trochę padało i się ochlodzilo.
    Marża mi się zwyczajne gotowane ziemniaki

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • roseanne 16.07.19, 10:13

    Tym razrm na brytyjski wypad spakowalam sie odpowiednio chyba, nie uzyte byly jedne lniane spodnie i klapki (sluzace glownie, jako kapcie wyjazdowe) - towarzystwo bossonogie, jak wole
    Ale teraz cala zawartosc walizeczki do prania, dobrze, ze miejsce w suszarnii jest - trzeba polowac

    Ok, nie cala zawartosc, M mi kupil, w prezencie rocznicowych obledny zakiet/ plaszcz z czerwonej skory, troch krojem przypomina 18 wieczny surdut, z gorsetowym sznurkiem na plecach
    Tego nie piore.

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 16.07.19, 10:27
    prac nie musisz ale pokazac bys mogla to cudo.
  • jutka1 16.07.19, 10:33
    Żakiet/płaszcz brzmi super. :-)

    Podziwiam Was za te intensywne podróże w tak krótkim czasie do tak wielu miejsc.

    U mnie do kipiszu zawodowego dochodzi kipisz na zewnątrz - remont drogi i właśnie koło mnie zdzierają asfalt. Skupić się nie można, ale z drugiej strony obserwuję z zainteresowaniem.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 16.07.19, 13:40
    So...
    Pokazała, twarz też. Lol

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 16.07.19, 13:47
    Aaaallleee bossskość! :)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • xurek 16.07.19, 13:55
    bardzo stylish. ta skora jest taka "cieniowana" czy tylko na zdjeciu tak wyszlo? Nie pamietam, kiedy ruszasz dalej, ale moze obiad we dwojke w czwartek albo odwiedzicie nas razem w niedziele?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • xurek 16.07.19, 14:09
    wrocilo ciepelko w przyzwoitych europejskich granicach. slonecznie, leciutki wiaterek, 24 stopnie. Tak trzymac.

    Dziecka nie ma od tygodnia, co nam zdecydowanie dobrze robi :). Naszemu osrodkowi rowniez, manager jest z pomagiera zadowolony (ja z managera mniej), dziecko mowi do mnie pelnymi zdaniami ktorych potrafi byc na raz nawet z piec a ostatnio nawet pogadal ze swoim tata. Nie chce zapeszac ania oczekiwac zbyt wiele, ale moze naprawde cos sie zmieni?

    W sobote byl Behemot, ktorego "prywatnie" nie widzialam dosyc dlugo. Przesiedzialysmy do 3 nad ranem, wysaczyly 3 butelki prosecco, obgadaly caly swiat i wymienily wiele waznych wiadomosci :). Behemot ma nowego faceta i plan schudniecia i dlugoterminowego trzymania nowej wagi. Ale bynajmniej nie ma sie zamiaru przy tym katowac: schudniecie ma sie odbyc za pomoca jakichs rozpuszczajacych tluszcz zastrzykow a potem bedzie hipnoza, ktora Behemotowi wmowi, ze absolutnie nigdy nie jest glodny i uwielbia jesc bardzo malo i bardzo rzadko. Plan jak na moj gust przedni: ja poczekam, sie przyjze, i jezeli Behemotowi sie uda, to ja tym samym sposobem zrzuce ostatnie kilogramy dzielace mnie od rozmiaru M a potem sobie wykreuje nowa osobowosc pod moj gust, ktora na postawie stworzonego przeze mnie katalogu hipnotyzer zakotwiczy w mojej podwiadomosci :) :) :). Behemot nawet wykryl Ap, ktory mozna sobie kupic i sie nim autohipnozowac. Jutka, moze sobie zladujesz i zaczniesz sie przekonywac, ze kochasz swoja prace :) :) :).


    Jak widac po mojej produkcji, w mojej pracy sezon ogorkowy, pracujemy malo i powoli, glownie sie szkolimy, tak wiec ja za chwile tez zmykam na szkolenie.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • xurek 16.07.19, 14:15
    zapomnialam dodac, ze zrobilam 2-godzinny lunch, w czasie ktorego udalam sie mnw. do ZARA gdzie zakupilam za 60 CHF dwie koszulki trykotowe, jedna koszule jeansowa i spodnie jeansowe dla mojego malzonka. Komu za taka cene oplaca sie cokolwiek produkowac, badz ujmujac inaczej, gdzie i kogo te koncerny tak katuja, ze pracuje za takie pieniadze?

    Przy okazji wymiany wiadomosci b. waznych dowiedzialam sie od Behemota, majacego stosunki zawodowe z Amazonem, ze duza czesc odsylanych przez klientow produktow tekstylnych nie jest w ogole odsylana do magazynow, skad przyszly, tylko poczta ma od Amazona instrukcje wysylania ich na najblizsze wysypisko smieci, gdyz jest to rozwiazanie tansze i bardziej ekonomiczne..... Flaki sie przewracaja, apeluje raz jeszcze do bojkotu Amazona i wlasciwie to powinnam to byla napisac na watku Kana

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 16.07.19, 14:37
    Czwartek, jak najbardziej,
    Lece do Wawki 25,juz do końca pobytu, chyba, że mi się odwidzi

    M proponował jakiś wypad krótki gdzieś, nie sprecyzowanie, w weekend, ma dyżur telefoniczny _ dopytam i dam znać

    Tak, skóra jest w wielu odcieniach.


    Super, że separacja z dziecięciem gra!

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • maria421 16.07.19, 15:42
    "Stylish", "boskosc"? Co? Gdzie?

    A propos artykulow odsylanych do sklepow wysylkowych i przez nie wyrzucanych na smieci, niemieckie ministerstwo srodowiska pracuje nad prawem zobowiazujacym sklepy wysylkowe do przekazywania tych rzeczy na potrzeby socjalne.

    www.zdf.de/nachrichten/heute/amazon-otto-und-co-zurueckgeschickte-waren-sollen-nicht-im-muell-landen-100.html

    Tez sobie, juz od dawna, zadaje pytanie, jak to mozliwe ze T-shirt w H&M kosztuje 7€, na wyprzedazy 2 za 10€ , w co wliczony jest material, produkcja, transport i zysk sklepu.

    Gdzie ten App do hipnozy na schudniecie? :-)
  • xurek 16.07.19, 16:20
    zdjecie plaszczosurduta na facebooku, app np. tutaj :). Daj znac jak schudniesz, ja na razie zbieram doswiadczenia :)

    apps.apple.com/de/app/hypnobox-hypnose-app/id1247478067

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ania_2000 16.07.19, 17:22
    Amazon ma dzisiaj drugi dzien "Prime" - czy w Europie tez to jest" Te jego "Prime" days? Robie drugie swieta - bo przeciez jedne juz nie wystarcza. Zawsze byl czarny piatek etc przed swietami bozonarodzeniowymi. Teraz juz im za malo - musi byc kolejna akcja sprzedazy. Co za tym idzie inne sklepy tez szaleja. O ile Amazon dla mnie osobiscie jest wygodny, cenowo i serwisow - to jego lapczywosc i chciwosc jako corp zaczyna przerazac. Ludzie pracuja za 15$ za godzine w paskudnych warunkach, z niewiarogodnymi planami - a Bezos plawi sie w BILIONACH. Ludzie zaczynaja strajkowac - ale takie tam....cos to da? wiadomo ze nic nie da. Mala garstka bilionerow trzyma za pysk nie tylko niewolnicza sile robocza, to jeszcze nakreca nas - bande lemingow do ciaglego kupowania.... Ja juz i tak nie daje sie tym marketingowym brainwash - ale widze dookola co sie dzieje, jak kolega kupuje 10 echo-dot albo Alexe - a bo jest na sale.

    Ide ogladnac tego hipnotycznego app - nie mialam nigdy hipnozy, albo pochodnych - nawet bym sie chyba nie zdecydcywoala, bo jak sie nie obudzisz? albo ci sie cos zmieni i pierdyknie w mozgu w nie tym miejsciu co trzeba?:)))
    Mialam swego czasu app na relaksacje - ale dalam se spokoj, bo nawet paru minut dziennie nie mialam czasu na przerwe na spokojne oddychanie. A powinnam - bo trzeba o siebie dbac:)
  • maria421 16.07.19, 18:55
    Ania, nie pomyslalam o tym ze App moze mnie zahipnotyzowac tak, ze sie nie wybudze:-) Wiec chyba jednak postaram sie schudnac tradycyjna metoda :-)
  • kan_z_oz 17.07.19, 09:36
    Moja komórka wciąż wariuje. Malarz dzwonił dwa dni temu i zostawił wiadomość z której wyszedł jeden nie zrozumiały wyraz.
    Nie podejmuję się instalacji żadnych apps. Po co? albo urządzenie do dupy albo recepcja, albo jedno i drugie.
    Panuje wyrzucić i zastąpić rocznym modelem Apple Pana męża będącym spuścizną po wyrzutce z pracy. Chyba dokonam w piątek nareszcie?
    App z hipnozą - haha - powodzenia, bo tylko dla wytrwałych.

    Niemniej, Pan mąż dostał bardzo miłego mejla. Ma klienta od dwóch miesięcy. Facet urodził się z chorobą mieśni i nie chodzi a ma lat obecnie 62.
    Po dwu miesięcznych sesjach jest poprawa w staniu, zakresie ruchów i dreptaniu do wózka. W samopoczuciu oraz w oddawaniu moczu czego nie da się udawać, ani łatwo naprawić.

    Ludzie opiekujący się oraz cały personel są pod pełnym wrażeniem.

    Zastanawiam się. To o czym tu kiedyś pisałam poszło gdzieś. Jak możliowści gdzie każdego dnia jest odkrywane jednoitosamo - nic.

    Mam długie 150 lat przed sobą.


    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 17.07.19, 10:16
    a u mnie biegają male zajączki 😍

    https://i.imgur.com/eHVHSCT.jpg?1

    i maja takie cudne malutkie uszka!!!


    Minnie
  • roseanne 17.07.19, 10:32
    slodkie, o ile sie nie dorwa do ogrodka
    zdjecie jak na kartke wielkanocna :)

    albo masz gigantyczna babke lancetowa na trawniku, albo to jest naprawde malenstwo, pol dloni

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • minniemouse 18.07.19, 01:25
    to jest malenstwo, zdjecie zrobilam zaledwie 3-4 dni po tym jak jeszcze z mama ganialy. razem bylo ich piec, po czym nagle znikly i po 3-4 dniach pojawilo sie to jedno, samo. je trawke i jest ogromnie plochliwe ale mnie juz zna jak podkarmialam mame ziarenkami dla ptakow.
  • roseanne 17.07.19, 10:30
    dobrze wykonana rehabilitacja jest bezcenna... z mojej perspektywy prawie dekady klopotow zdrowotnych, wiec chyle kapelusz przed mezem !

    Zurych cieplejszy od Londka, moze nawet jakis basen zalicze, kto wie

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka