Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 421

28.07.19, 08:19
Otwarte

--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Edytor zaawansowany
  • jutka1 28.07.19, 13:47
    Próbuje dojść do siebie po "ścieżce zdrowia". Spałam 7 godzin (ostatnio to rekord), rozpakowałam się, posłuchałam Manna, zaczęłam robić leczo. Musiałam przerwać na trochę, bo nawet krojenie warzyw i ich podsmażanie mnie zmęczyło. Zrobiłam 30 minut przerwy.

    Za oknem słońce, rano było 21 C, ma dojść do 26 C. Rano tylko wyszłam podlać rośliny na tarasie, hortensje i dalie, po południu siądę gdzieś w cieniu i poczytam, pogapię się na ogród.

    I o. Miłej niedzieli. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 28.07.19, 22:45
    Wczoraj wieczor i dzis wiekszosc dnia, z przerwami pod znakiem burz i ulew
    Tudziez nerwowych przygotowan do slubu, wesela, poprawin - dom oblubienicy
    Prawdziwy mly, bedzie od soboty. Impreza w niedziele.
    Od jutro odciecie od netu do nastepnego wtorku

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 29.07.19, 09:35
    Meble już przesunięte. Koczujemy od niedzieli tylko malarza brak.
    Ma zacząć w środę bo się mu inne prace przedłużyły.

    Mieliśmy tez inwazje mrówek w ilościach zaiste niespotykanych. Zaczęły się wprowadzać do domu wchodząc stadami z każdego rogu chałupy wykorzystując wszystko co się da aby ich nie odkryć.
    Wspięły się po krzewach, które dotykajacych dach zadaszenia na samochody, następnie dachem na strych. Inna grupa wspięła się rura zapasową do wody wykorzystując fakt, że czarna.
    Rano maszyna do kawy się ruszała oraz zaczęły gniazdować w szufladzie ze sztućcami - wszystko wykorzystywane codziennie.

    Poszło 5 litrów trucizny w domu, na zewnątrz oraz na strychu oraz pół dnia czyszczenia, pryskania i szukania szlaków.

    Taką aktywność zazwyczaj widziałam przed ogromnymi ulewami.

    Poza tym to mamy wiosnę/lato. Naprawdę jest fajnie, słonecznie, zbyt ciepło jak na ta porę roku ale zwykle się odmienia w połowie sierpnia.

    Nie mogę uwierzyć, że sierpień już za pasem. Dzień zdecydowanie dłuższy.


    --
    Kan_z_oz
  • xurek 29.07.19, 16:53
    mam nadzieje, ze juz troche ochlonelas i ze maratonu ciag dalszy przebiega w nieco wolniejszym tempie :). Tutaj 27 stopni, w pracy bylo troche turbulencji, ale zazegnane, wiec da sie zyc.

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • jutka1 29.07.19, 18:25
    Maratonu ce-de. :-/ Chaosowiec nieustannie generuje chaos. Ja się miotam. Koordynatorka administracyjna się miota. Dyrechtur się miota. Taniec świętego Wita i tarantella w jednym. :-/

    Pogoda do kitu - gorąco, 31 C, a do tego pochmurno, ciężkie i parne powietrze, a deszczu nidudu. W górach grzmiało, do nas nie doszlo. :-(

    Pinkolę. Idesenalać (klasyka foruma). Mam wino gruzińskie i nie zawaham się go użyć. Odłączyłam maile do jutra. Pinkolę.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ania_2000 29.07.19, 18:31
    Poniedzialek zaczal sie fatalnie z dwoch powodow - coffee maker w pracy sie popsul, i nie ma kawy! Tragedia:) Fachowiec dopiero przyjdzie jutro, wiec kawe trzeba kombinowac wlasnym sumptem. Dobrze ze starbucks sa zaraz pod bokiem.
    I jeszcze dodatkowo mamy wprowadzany nowy system, wiec wszystko idzie jak krew z nosa - normalnie syzyfowa praca :)

    Jutko - mam nadzieje, ze u Ciebie lepiej:)

    Weekend spokojny, z wiekszych emocji - bylismy w kinie na "Once upon a time in Hollywood" . Nie wiem czy tu sa fani Tarentino, ja do nich specjalnie nie naleze, chociaz ostatnie jego filmy DJango, Hatefull Eight albo nawet Inglorious bastards uwazam za dobre - a do tego tym razem mial byc polski element - Roman Polanski, wiec poszlismy. Wg mnie troche nudny i przeciagniety - chociaz dla kogos kto sie interesuje przemyslem filmowym to na pewno cacko. Doskonale pokazana atmosfera lat 60-70 - ubrania, muzyka - scenografia rewelacyjna. Pitt i DiCaprio doskonali. Nic wiecej nie powiem, bo jak chce ktos ogladac, to nie bede gadac o szczegolach. Polecam. Warto. Ja go na pewno drugi raz pozniej jeszcze raz ogladne w domu, bo nie wiem czy tak jest w Europie jak tutaj, ale w kinach temperatury sa nie do zniesienia! Zamrozilam sie na kosc! Crazy - jakbym siedziala w chlodni! normalnie szczekalam zebami. Moze dlatego liczylam minuty do konca, a seans przeszlo 2 godziny. Chociaz koncowka rozgrzala haha.

    milego dnia wszystkim!
  • kan_z_oz 30.07.19, 01:37
    Chaosowiec to typ nie do przebrnięcia. Można tylko operacyjnie metodą noża wyciąć i na śmietnik - sorry - mam uraz do typu.

    Miałam onegdaj piździę układającą kto kiedy sprząta w ośrodku. Prośba o mało godzin - walnęłą od 8mej do piatej, bo wstawiła zbyt mało osób.
    Prośba o wiecej godzin - walnęła dwa dni wolnego bo innym się należało wiecej godzin.
    Prośba o nie przerzucanie między dwoma ośrodkami - sruu - przerzucanie regularne aby mi się nie nudziło.

    Zasypywanie skrzynki mejlowej spamem i jej problemami. Podawanie do ogólnej wiadomości jak ktoś zrobił coś nie tak i dawno już rozwiazane, jako ostrzeżenie dla 30 osób, żeby podobnych rzeczy nie robili - typu wyrzucenie jakiejś reklamówki walającej się po podłodze do kosza gdzie kilent w śmieciach miał pół paczki papierosów.
    Po tym było spotkanie integracyjne, bo oczywiście odpisałam żeby się odpieła. Nastała tragedia obrażenia uczuć.
    Do tego płakała nad każdą kanapką w której miałam wędlinę przedstawiając mi oczy biednej mordowanej owieczki...TRAGEDIA.

    Nie dało rady. Musiałam to pizdnąć bo typa nie dało sie odłączyć.


    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 31.07.19, 09:15
    Trwa malowanie. Sufity zostały zrobione...ufff. Część mebli może wrócić na środek pomieszczeń.
    Malarz jest bardzo wydajny i nie wiem jak to robi. Jestem pod wrażeniem. Wracam z pracy i już go nie ma.
    Lubię takie krótkie projekty.


    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 31.07.19, 21:22
    ... że jeszcze żyję. Dzisiejsze terminy dotrzymane. Dzięń z piekła rodem, chaosowiec wspiął się na wyżyny, bo mnie prawie zbluzgał w mailu (przypomniałam, że do czegoś się zobowiązał i gdzie to jest), i dał Dyrechtura na kopii. Zadzwoniłam do Dyrechtura i dałam jasno do zrozumirnia, że nie toleruję takich zachowań. Dyrechtur odbył z chaosowcem rozmowę wychowawczą. Ale to, co miał ten ostatni zrobić - ciągle nie zrobione. KJAP.

    Jest gorąco i parno. Zbierało się na burzę - przeszła obok.

    Na samą myśl, że za 10 dni mam jechać na prawie trzy tygodnie do pracodawcy robi mi sie niedobrze.

    To nie jest najlepsze lato mojego życia. :-/

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 01.08.19, 08:35
    Melduje tylko, ze jutro jade do Poznania.

    Podobno geniusz panuje nad chaosem, jezeli wiec Jutka potrafisz opanowac chaos chaosowca, to jestes geniuszem :-)

    milego dnia :-)
  • ewa553 01.08.19, 08:40
    Podziwiam Cie nieustannie, Jutencjo.. No i zamiast rozkoszowac sie latem w Twojej rezydencji, bedziesz biegac po rozgrzanym Wielkim Miescie..Wsoilczuje.
    Na jak dlugo jedziesz Marysiu?
    Ja w niedziele jeda Do Brukseli, skad bedziemy zwiedzac Belgie. Ciesze sie bardzo, wiele lat temu bylam tam, ale jedyne co zapamietalam to luksusowy hotel brukselski i przepiekny glowny plac. Ciesze sie na ten 5-cio dniowy wypad.
  • maria421 01.08.19, 08:52
    Ewa, wracam w srode. Gdzie , oprocz Brukseli, bedziesz w Beligii? Ja bardzo lubie Ostende ze wspaniala plaza, odplywami, przyplywami i dluga promenada. No i te ich swieze, wspaniale malze z frytkami....mniam:-)

  • ewa553 01.08.19, 09:19
    Tak, Ostende tez milo wspominam. Bedziemy zwiedzac Antwerpie i Brügge, no i oczywiscie Bruksele.
    Jedziesz tak sobie, czy jakas rodzinna uroczystosc sie szykuje?
  • maria421 01.08.19, 09:23
    ewa553 napisała:

    > Tak, Ostende tez milo wspominam. Bedziemy zwiedzac Antwerpie i Brügge, no i ocz
    > ywiscie Bruksele.

    W 2015 , w podrozy przez Belgie do Normandii- Bretanii z moim bratem i bratowa smielismy sie ze bylismy w "brudzie" (Brügge) i w "kale" (Calais) :-)

    > Jedziesz tak sobie, czy jakas rodzinna uroczystosc sie szykuje?

    Bratowej urodziny.
  • kan_z_oz 01.08.19, 10:12
    Współczuję Jutka. Trzymaj się zdrowo aby się nie rozchorować.

    Trochę brakuje mi wakacji. Poczytam forumowe. Piszcie drogie Panie i Panowie.

    Prace malarskie jutro moją się zakończyć. Facet pomalował dzisiaj wszystkie ściany dwa razy korzystając z pięknej i suchej pogody oraz klimatyzacji. Jestem pod wrażeniem, bo wyrównał też masę różnych zapadłości, których nie byłam świadoma.
    Jutro ostatnia warstwa, listwy, parę okien oraz dwie ścianki ozdobne. Powinnien się wyrobić do końca dnia. Niesamowicie sympatyczny facet.

    Byłoby dobrze gdyby skończył, bo wszystkie graty mogłyby wrócić już na swoje miejsce. Jestem więc niezmiernie zadowolona, chociaż porządnie padnięta. Wygląda, że bardzo się rozjaśniło i chałupa w środku zaczyna wyglądać jak nowa.


    --
    Kan_z_oz
  • ania_2000 01.08.19, 17:51
    Mario, wez - jestes dzisiaj winna za moje poranne oplucie ekranu:)))))))))))
  • ewa553 01.08.19, 19:29
    wlaczylam qoorva na chwile live sprawozdanie z Warszawy i szlag mnie trafia na przemian ze wielkim, wielkim zalem. Co to sie dzieje.. wielki transparent informujacy ze tylko pod krzyzem i z tym znakiem krzyza, jest prawdziwy Polak, prawdziwa Polska. Kim sa te popierdolone kmioty aby decydowac, ze ateista nie jest Polakiem? A Papiez tymczasem przeprasza gejow z calego swiata za to, co przezywali i przezywaja. Ten sam Kosciol? Polska parodia katolicyzmu.
  • roseanne 01.08.19, 10:47
    wytrzymalosci gratuluje i zycze , by jej nie zabraklo
    dotarlam dzis do Wawki
    Jutro zlatuje M i mamy zaplanowany wspolny wieczorze szwendaniem sie

    dzis pranko i domowe spa - niby spakowalam wystarczajaco, by mi wystarczylo na ponad tydzien bez prac recznych, ale takie mam przejazdy, wyloty i pyrypalki z bagazem, ze praktycznie co 3 dni pranie - nie chce by mi sie w tym upale wszystko kisilo

    "odkrylam" w lidlu kielbase z kija, nawet nawet...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 01.08.19, 13:39
    co to jest kielbasa z kija?
  • roseanne 01.08.19, 14:34
    tak sie nazywa, kielbasa krucha z kija :)

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • roseanne 01.08.19, 16:18
    mojmarket.pl/produkt,3746,kielbasa-krucha-z-kija
    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 01.08.19, 16:26
    idiotyczna nazwa, bo ani dowcipna, ani sie z niczym nie kojarzy.
  • maria421 01.08.19, 17:02
    ewa553 napisała:

    > idiotyczna nazwa, bo ani dowcipna, ani sie z niczym nie kojarzy.

    Z tym mi sie kojarzy :

    http://1.bp.blogspot.com/-Sf2z2ja0sT4/VEAjwLqtX5I/AAAAAAAABy0/-3aFy7S5-1k/s1600/DSC08474.JPG
  • ewa553 01.08.19, 17:25
    ta Marysiu jest z metra, a ta od rose to inna i zapakowana.
  • roseanne 01.08.19, 17:41
    podejrzewam, ze moglaby i byc z takiego kija, bo to kilka petek w woreczku, bez przewezenia na koncu :)

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 01.08.19, 17:46
    przypomnialyscie mi wiejskie wedzone kielbachy ktore przywozilismy po kazdej wyprawie do Sidziny. To byly wyzerka!
  • ania_2000 01.08.19, 17:49
    no wiec w kwestii glupich nazw/pomyslow kiedys w PL w Tesco sprzedawali Patelnie Na Wage. Ja myslalam ze to taka nazwa - a pani w kasie wyjasnila, ze nie! - Patelnie sie WAZY - i wtedy jest cena.
    Czy ktos slyszal o takich produktach??
  • ania_2000 01.08.19, 17:47
    Jutko, ja nie jestem w stanie pojac twojej nieustajacej wytrzymalosci! CRAZY!!!

    wspoluczuje bardzo kochana takich warunkow pracy - trzymaj sie!!! trzymaj sie mocno, bo chyba najwieksi swieci i anioly maja swoje granice!
  • ania_2000 01.08.19, 20:17
    "zachecona" wkoorvieniem Basi weszlam na glowna strone gazety poczytac, co tam w PL sie dzisiaj dzieje. OJP. Co to jest?????

    w obliczu tych wszystkich pedolfilskich afer - to jest wyciagniecie wnioskow??

    " abp Marek Jędraszewski skupił się m.in. na karcie LGBT i instrukcjach WHO. - Wprowadzane przez niektóre samorządy do polskich szkół Karta LGBT i instrukcje WHO dotyczące tak zwanego wychowania seksualnego młodzieży i dzieci, w tym także bardzo małych dzieci, są w istocie rzeczy programami ich deprawacji - powiedział duchowny, dodając, że karta LGBT "uderza wprost w prawdę o małżeństwie i rodzinie jako związku kobiety i mężczyzny". - Uderzają w prawdę o dzieciach, które należy kochać i właśnie od nich uczyć się wewnętrznej prawości i czystości serca - powiedział metropolita krakowski."



    albo dzisiaj - TECZOWA ZARAZA?

    Czerwona zaraza już po naszej ziemi nie chodzi. Co wcale nie znaczy że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie marksistowska, bolszewicka, ale zrodzona z tego samego ducha - neomarksistowska. Nie czerwona, ale tęczowa
    - stwierdził następnie.


    to sie naprawde dzieje w dzisiejszej Polsce?

    Tlumy w kosciolach sluchaja naboznie tych "wieszczow"???

    ojp...:((
  • jutka1 01.08.19, 21:42
    No niestety, Aniu. Kyrk na cułkach. Dulszczyzna i buractwo, rasizm, nacjonalizm, ksenofobia, antysemityzm, homofobia.

    Gdybym miała dojście, a nie mam niestety, to bym Franciszka poprosiła, żeby z tym syfem w polskim KK zrobił porządek. Na emerytury, odsunięcie od posług kapłańskich, i niektórym po prostu won. Wstyd i hańba, i zryte mózgi.


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ertes 01.08.19, 21:57
    O to sa Polacy... fuj... Zdecydowana wiekszosc. Ohyda.
  • kan_z_oz 02.08.19, 04:04
    O przepraszam ale założyłam nawet wątek 'gender', gdzie uprzejmie poiformowałam, że Watykan wprowadzi nową edukacje seksualna zaczynając od Polski jako bastionu kościoła katolickiego. Proszę , proszę , upłynęło może 5-6 tygodni i już są wyniki. Papież się polityczno-poprawnie modli co nie przeszkadza jego podwładnym robić dokładnie to co opublikowali.
    Pisałam też wcześniej, że Polska to też nowy 'strong hold' Opus Dei, skąd PiS wziął swoje 'miesięcznice'.
    Zaczyna mi w takim układzie brakować Rydzyka i biednych poczciwych 'moherów', patrząc na obecne towarzystwo z brunatnymi bojówkami.



    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 02.08.19, 09:06
    nie podoba mio sie uporczywe powtarzanie "tacy sa Polacy". Polacy to rown iez uczestnicy tego forum. To rowniez wielu wspanialych ludzi tam nad Wisla. "Takich jest wiekszosc Polakow" byloby moze blizsze prawdzie..
  • kan_z_oz 02.08.19, 16:09
    Mnie sie też nie podoba.
    Zdecydowanie razi gdy pochodzi od Ertesa który głosował na Trumpa, gdzie mało dla mnie różnicy między US i Polską.

    Malarz zakończył i dużo wcześniej.
    Jutro tylko szlifowanie paru kawałków podłóg oraz porządki.
    Zajmie trochę bo potrzebuję szafę w nowo otworzonej części. Może być z IKEA tylko musiałabym pojechać i obejrzeć bardzo daleko. Nie wiem czy się wyrobimy, czy też łatwiej będzie zamówić kogoś kto złoży

    --
    Kan_z_oz
  • ertes 02.08.19, 16:33
    Twarda prawda. Chcecie sobie zamydlac oczy to prosze bardzo. Chowanie glowy w piasek to nasza narodowa zabawa.
    Ale Kanie, ja moze i glosowalem na trumpa ale mimo to nigdy bym nie wyslal kobiet ktore uciekaja przed meska przemoca do tych ze wlasnie mezczyzn. Ot, taka roznica miedzy nami.
    Poza tym nie rozmieszaj mnie porownywaniem sytuacji politycznej Polski i USA. Choc musze przyznac w Twoim przypadku to nie jest liberalno-komunistyczne zaslepienie jak u niektorych.
    To co dzieje sie w Polsce nie jest wynukiem jakiejs tam mniejszosci tylko zdecydowana wiekszosc Polakow tak mysli. Kosciol nigdy nie bylby tak silny i nigdy jakis arcybiskup nie odwazylny sie na slowa jakie wypowiedzial wczoraj. Nie byloby Rydzyka i jemu podobnych, nie byloby Kaczynskiego i jego pisowcow. Wybory w pazdzierniku maja w keiszeni.
    Umiejetnie potrafia podjudzac Polakow na siebie i wyciagac wszystkie ohydne przywary ktore od stuleci doprowadzaja do kompletnego niszczenia narodu, utrat niepodleglosci itp.
    Ale oczywiscie mozna chowac glowe w piasek i plakac na forumie: ojej ten Ertes to tak brzydko mowi bo to przeciez tylko mala garsteczka Polakow taka niedobra jest" hahaha
    Zyjcie sobie w lalaland.
  • ertes 02.08.19, 16:46
    Co tragicznie smiesznie to piszemy pod tytulem "1 sierpnia". Czyli rocznicy kolejnego kryminalnego zrywu Polakow do z gory przegranej walki. Dlaczego? Bo jak zwykle przywodcy Narodu nie mieli pojecia o sytuacji politycznej na europie.
    Wypuszczono wiec na rzez 180 tys ludzi, zniszczono miasto. W imie czego? Co zyskano? Absolutnie nic.
    Taka to madrosc Polakow.
  • ewa553 02.08.19, 17:38
    ertes nie zrozumial...
  • ertes 02.08.19, 18:31
    Widzisz Ewcia to ty nie bardzo rozumiesz co czytasz.
    Wezmy taki przyklad:

    ertes 01.08.19, 21:57
    O to sa Polacy... fuj... Zdecydowana wiekszosc. Ohyda.

    Na co ty spotrzegawczo odpisalas:

    ewa553 02.08.19, 09:06
    nie podoba mio sie uporczywe powtarzanie "tacy sa Polacy". [...]
    "Takich jest [wiekszosc Polakow" byloby moze blizsze prawdzie...

    Taaaa... rzeczywiscie. Nie zrozumialem.
  • ewa553 02.08.19, 19:18
    oczywiscie w tym przypadku przeoczylam ale to jedynie dlatego, ze do tej pory pisales o wszystkich a nie o wiekszosci. i dla Ciebie nie jestem Ewcia. To zastrzezone dla niewielu osob, np.Jutka i Dorotka
  • ertes 02.08.19, 19:28
    Dobra Ewka, nie placz bo tu miejsca brak.
  • ewa553 02.08.19, 19:31
    a Ewka jest zarezerwowana dla ce-jota. I ja placze wylacznie nad Toba i Twoim brakiem zrozumienia. Ze mowiac zle o Polakach mowisz rowniez zle o forumowiczach. Ze postponujac - i to akurat 1.sierpnia pamiec Powstania Warszawskiego zuachowujesz sie jak...no nie powiem, bo sie obrazisz. Bo sa momenty w ktorych obrzucanie blotem pamiec powstancow nie jest na miejscu. Nie rozwaza sie w takim dniu sensu czy bezsensu tego Powstania, bo to w tej chwili nieistotne. itd.itp.
  • ertes 02.08.19, 19:45
    Perfect Ewka. Po prostu Perfect...
    Widzisz Ewka lub Ewcia, Powstanie Warszawskie to sa jakby dwie sprawy: bohaterstwo walczacych i podjecie decyzji o wybuchu powstania. O ile bohaterstwo zolnierzy nie podlega jakiekolwiek dyskusji to juz decyzja jak najbardziej. Ale zeby zroumiec jej krytyke a tym bardzi kryminalnosc trzeba znac owczesna historie.
    Ci ktorzy jej nie znaja wlasnie pisza lub mowia dokladnie to co ty.

    > Nie rozwaza sie w takim dniu sensu czy bezsensu tego Powstania, bo to w tej chwili nieistotne. itd.itp.

    I tu sie rowniez Ewcia bardzo mylisz. Wlasnie takie okazje sa doskonale do rozwazania sense i bezsensu bo tylko wtedy CALY narod moze sie czegos nauczyc. Inaczej jego zdecydowana wiekszosc to beda glaby dajace sie prowadzic narzez takim kaczynskim.
    Owczesny rzad w Londynie a zwlaszcza sztab generalny powinien zostac posawiony pod sadem za spowodowanie najwiekszej tragedii 20 wieku w Polsce.
  • ewa553 02.08.19, 19:47
    a wiec kierujac sie tym tokiem myslenia mowilbys na pogrzebie czyims o tgym, jakim byl skurwysynem za zycia? I nie ucz mnie prosze historii, nie jestes jedynym zorientowanym w temacie
  • ertes 02.08.19, 20:00
    Lekcja historii to nie pogrzeb. To twoje porownanie jest zupelnie bez sensu.
    Ale jak najbardziej na pogrzebie takiego na ten przyklad Kaczynskiego chetnie bym wyrazil swoje zdanie jakim to byl skurwysynem.
  • kan_z_oz 03.08.19, 03:46
    Jak zwykle bez sensu wtyki. Podobnie jak obserwacje, że wiekszość Polaków jest jakaś walnięta.

    Większość Polaków siedzi gdzieś pomiędzy czyli w normie. O tym decyduje statystyka a nie chowanie głowy w piasek bo niby kto miałby się chować i przed czym??
    Obecny rząd podjudza ludzi dzieląc ich na grupy i podgrupy, żeby skakali sobie do gardła, używajac perfidnie propagandę oraz każda okazję.

    Widze modę na taki styl zarządzania i Trump jest jego absolutnym mistrzem, co bylo wiadomo od samego początku nawet zanim zaczął. Tu widze jedno i chyba jedyne podobieństwo.

    Aby ulżyło; widzę podobieństwo w zarządzaniu też tutaj tylko na mniejszą skalę.

    Coraz częściej to mi wydaje, że ta jakaś zmowa i nie mam paranii, tylko nie wierzę, że nagle wszyscy ludzie dostali bzika. Bzika ma kierownictwo w wielu krajach. wykopać kierownictwo - kiedyś tam i wszystko wróci do normy, minus ekonomia.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 03.08.19, 04:26
    Rząd w Londynie pod sąd za podjęcie decyzji powstania, które od początku miało być fiaskiem?

    I co? do wiezienie z nimi i po tym sądzie? jak można sądzić oraz w jakim sądzie ludzi, którzy podjeli decyzje powstania przeciw okupacji hitlerowskiej, gdzie nikt nikogo do tej walki we własnej obronie nie był w stanie zmusić.

    Gdzie w takim razie powinna się znaleść znakomita część prezydentów US za takie historie jak Wietnam czy Laos. Nie wspominając zaangażowania w Ameryce Południowej i Środkowej, gdzie prowadzono wojny/utrzymywano psychopatów, którzy wymordowali tysiące?

    Czy aby tym razem Ty nie przesadzasz???


    --
    Kan_z_oz
  • chris-joe 09.08.19, 21:33
    Ertes, po pierwsze: PiS ma swoj elektorat, ktory liczy sobie ok. (zaleznie od porywow) 30 do 40%. To duzo, bardzo duzo, ale ani to "zdecydowana wiekszosc", ani nawet "wiekszosc". Do tego, spora czesc tego elektoratu to elektorat podkupiony, podjarany. Nie wszyscy z tej grupy wyborcow chca bic pedala i Zyda, czolgac sie przed kosciolem, czy zrywac z UE.

    Po drugie: biadolisz nad 'glupim Polakiem', po czym zaraz powielasz bzdury tego glupca. Kogo nazywasz ofiarą "liberalno-komunistycznego zaslepienia"? I co to wogole znaczy? Czy znasz definicje komunizmu, liberalizmu? Czy tylko powtarzasz papkę, ktorą cie karmia demagodzy PiS i alt-prawicy?



    --
    Atenção, curva perigosa!
  • jutka1 03.08.19, 10:47
    Czuję się jak w tytule. Wyłączyłam pocztę i służbowy telefon. Powiedziałam w pracy, że do poniedziałku rano nie istnieję, poczty nie będę czytać ani na telefony odpowiadać. Inaczej się pochoruję.

    Ochłodziło się - maks dzisiaj: 20 C. Padał deszcz, kolejny raz w ostatnich kilku dniach. No i dobrze.

    Dzisiaj obiad "na mieście" u lubianego Włocha z mamą i "przybranym tatą", wizytującym z dalekich krajów. Jutro przed południem lokalny targ eko. Oprócz tego czytanie, muzyka. Próba wyciszenia się.

    Miłego dnia :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 03.08.19, 11:54
    Fajnie ze masz same przyjemnosci w weekend. Baw sie dobrze i wypoczywaj.
  • kan_z_oz 03.08.19, 12:03
    Zrobiłam wczoraj parę zdjęć z mojego miasteczka.

    Wjazd oraz wyjazd stojąc na mostku. Te dwa są imponujące.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/CU3Au6xf4dBJMJAaGB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KdstlPG6z8cbjJp9GB.jpg

    Ekipa pracowała nad podcinaniem drzew. Mieliśmy duzo zniszczeń po paru wichurach.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FZ7DACfbhaGBfB3dyB.jpg

    Widok na mały park oraz budynek służący lokalnej ludności do różnej aktywności.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/qr7GLuxyZcbpZr5emB.jpg

    Mały shopping, czyli galerie, sklepy dla turystów, restauracja i pewnie wiecej sklepów dla turystów. Nic praktycznego, ale galeria szkła lokalnego jest imponująca.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/PmlBkMVUSGEkovB5kB.jpg


    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 03.08.19, 12:32
    Bardzo przyjemna okolica, Kanie.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ewa553 03.08.19, 13:13
    ale to nie jest kanie miejsce gdzie mieszkasz tylko tam gdzie zjezdzasz na zakupy? Ta gesta zielen jest niesamowita. Mam wrazenie ze lada moment wszystko zarosnie
  • ertes 03.08.19, 18:28
    Piekne miejsce. Sadzac po roslinnosci to bardzo wilgotne.
    Dla mnie tylko na wakacje.
  • stokrotna 03.08.19, 15:07
    Zmiąchania współczuwam. Z całych sił zapobiegać pochorowaniu należy i korzystać z tego co się da we wszelki możliwy sposób.

    Kanowi dziękuję za możliwość nacieszenia się fajnymi fotami.

    Ja mam roboczo aktywistyczne popołudnie, zaraz idę pomagać w przedwyborczej kampanii poprzez dystrybucję ulotek. Pozwolili mi przyjść mimo iż akcja jest kierowana do "rodzin z dziećmi i młodych". Ja już nawet nie będę tego komentowała, bo po co.

    Poza tym jestem zajęta robieniem filmowych wersji moich opowiadań. Tylko na razie upycham je do dziury, bo jak przeczytalam "nowy regulamin użytkowania serwisu Youtube" to mi się odechciało używania, a już w szczególności zamieszczania tam czegokolwiek.

    Dzięki dwójce adminów, która mi pomogła dopuścić mój nik i umożliwić wytr.. ehem, postowanie.
  • chris-joe 03.08.19, 15:19
    Chrysteż! 100 znów na łonie! :)))

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • ewa553 03.08.19, 15:23
    no, Dorotko, najwyzszy czas! Ciekawe zreszta kto jest drugim adminem:) A moze dalej jest siedmiu? Kon by sie usmial.
  • jutka1 03.08.19, 16:08
    Oooooooo!!!

    Thank Heavens. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • stokrotna 03.08.19, 16:55
    Thank Admins :) Nie oznacza to wcale, że zamierzam odpuścić sprawę mojego kultowego nika Iwa. Tylko, że chwilowo mam inne prio :)
  • ertes 03.08.19, 18:28
    Hello :)
    I poszla po rozum do glowy :) co mowilem juz daaaawno.
  • stokrotna 03.08.19, 23:34
    No ja wiem Ojcze.
    Tyle, że do pewnych oczywistości się dochodzi samemu, i dłużej to czasem zabiera.
    Gdyby nasze "aniemówiłemy" miały moc sprawczą, to by świat był innym miejscem. Ch.. wie - czy lepszym. Czasem moje "aniemówiłamy" gdyb się sprawdzały to boże uchowaj...
    Tak czy siak. "Udałosie" przełamać zniechęta i mizantropię. Udałam się na jazz na Starówce. Na szczęscie w drodze do podłożyła mi się ofiara. Jakieś babo, usiłując zająć miejsce pod oknem uczyniło kilka komentarzy odnośnie mej osoby. Że się rozsiadam, że majtam nogą. O bogowie! Sprytnie i niezmiernie grzecznie, doprowadziłam do tego iż babo zaczęło wykrzykiwać pod moim adresem obelgi typu "krowa", "zamknij jadaczkę" i inne takie :) Ja zachowując nienaganną pozę i znakomite maniery, odparłam napad, rozmajtałam nogę, po czym wysiadłam na moim przystanku rozluźniona, wyciszona i gotowa na przyjemny spacer Traktem Królewskim odzyskanym dla ludności od przemarszy religijnych, wrzasków faszystów i innych ekscesów. Koncert wszedł mi do uszu. Wysłuchałam. Smakowało :)
  • ania_2000 03.08.19, 23:25
    och jak milo i przyjemnie:) Szczecin gora!
  • kan_z_oz 04.08.19, 02:51
    Fajnie Cię widzieć to znaczy czytać 100-wka. Witaj powrócona.

    Ewa to jest moje miasteczko w którym mieszkam. 15min spacer. Miejsce jest wilgotne co w sysuszonej i cierpiącej na niesamowitą suszę Australii jest miejscem dobrym do żywota. Jest też urodzajnym. Nie narzekam, chociaż wilogoć w sezonie mokrym jest upierdliwa przez kilka miesięcy.

    Remont czyli przeróbki ukończone - prawie.

    Wyszło tak. I prosze nie pytać o meble co i jak bo to następny rozdział...haha

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/g98jpBK78vjbfEJ15B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/729xB0ZPaevJHJ3I6B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/LzDOMLib14NM0FBh5B.jpg

    Wyglądało przed;

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/77PPp3hZbaNrSJbPvB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/wQuwyzkE7Rbj7OLdWB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/siGHje8gTjkUBaIG7B.jpg

    Jeszcze tylko ze dwie warstwy lakieru na kawałki podłogi aby trochę je dopasować do reszty.
    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 04.08.19, 07:08
    Kanie, strzał w dziesiątkę. Super jest.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • minniemouse 07.08.19, 12:55
    Zajeb*STA podloga!! 👍👍👍

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • stokrotna 04.08.19, 11:11
    Świetna robota Kan :) Uwielbiam Twoje podłogi, oraz połączenie minimalistycznego stylu z zaskakującymi elementami typu lustro w starej ramie. No i piecyk typu "koza". Jedno co - to niecierpię brązów. Ale to... gustibusy.

    Generalnie uwielbiam życie na kontynencie. Tyle, że takie zagęszczenie i uprzemysłowienie regionu wprowadza masę ograniczeń. Między innymi, tu w Warszawie zakaz umieszczania kominków w nowych domach. Te co już są, no to są. Ale nowych nie wolno budować no i ma to swoje uzasadnienie, bo dusi nas smog. Ale - koza, czy kominek to rzecz boska... Albo uparta walka aby cokolwiek zielonego uchodować, batalie o każde drzewo, a w innych częściach świata, takich jak gdzie Ty mieszkasz Kan, lub gdzie się moje rodzinne zadoopie afrykańskie mieści - to jest batalia jak się obronić przed nadmiernym przyrostem pewnych roślin. Przyrosty pewnych trujących pnączy o 2 lub 3 metry dobowo, pleniące się pseudobabanowce co uporczywie padają na dach chaty przy jakiejś większej burzy, etc. Upierdliwe małpy, gady i płazy.

    Jako członek pionek pewnej partii muszę Wam w sekrecie wyznać, iż wielu moich kolegów/żanek to pospolite mizoginistyczne szajby przelewające swoje wady charakteru w pozorną chęć do "ratowania przyrody", troski o zwierzęta, grzyby i leśne poszycie ;)

    Życzę wszystkim niedzieli tak dobrej jak to tylko możliwe.
  • stokrotna 04.08.19, 11:15
    Errata: "uhodować" "mizantropiczne szajby". Fajnie by było aby gazeta wprowadził w końcu, do cholery jasnej, możliwość edytowania postów.
  • jutka1 04.08.19, 16:03
    A propos "zielonego", po przyjeździe z targu eko zrobiłam sobie prezent w postaci prawie 2 godzin siedzenia w cieniu na tarasie. Gapiłam się na zielone, słuchałam ptaków i je obserwowałam (nawet dzięciołka zielonego na pniu wiśni japońskiej przy tarasie). Czytałam - skończyłam "Człowieka, który chciał wszystko wiedzieć" (od 100K, dziękuję, dobre), zaczęłam Janusza Głowackiego "Bezsenność w czasie karnawału".

    Wróciłam posłuchać trójkowej "Siesty". To jedna z 3 audycji Trójki, których jeszcze słucham, do tego dochodzi "Markomania" i "Piosenki bez granic". Włączam tylko na nie, wyłączam zaraz po nich, w środku dwugodzinnych audycji wiadomości wyciszam do zera. Nie chcę tych przekazów w mojej przestrzeni.

    Było dziś ładnie i słonecznie, teraz się chmurzy, jutro ma padać. Ale o jutrze staram się nie myśleć, jeszcze się resetuję.

    Miłej reszty niedzieli Wam życzę.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 05.08.19, 10:31
    Dziekuję za miłą niedzielę, po której już nie ma śladu bo się u mnie właśnie poniedziałek kończy.

    Kolor brązowy ścian wyszedł bo musiał być jakiś ciemny i taki pasował mi do tej podłogi. Przy oknie wyszła ściana brązowa, bo została zagipsowana kryjąc pustak. Wszystko jedno ile ten gips był gładzony ma nierówności, których kolor biały nie kryje bo światło się jakoś inaczej układa. Za kozą też musiał być ciemny bo koza brudzi produkując ten smog też w chałupie za już mi ktoś głowe prał, że taka zielona a tak zanieczyszcza środowsko.

    Mogę oczywiście nazbierać całą kupę tych suchych gałęzi i ekologicznie zrobić jedno wielkie wypalanie raz na rok w ogrodzie. Ponieważ jestem chytra to zbieram te gałęzie i palę je w kozie.

    Niemniej ograniczenia na kozę tutaj już są w miastach i zależy od okolicy a nie od tego kiedy została zainstalowana. Są też w okresach zagrożenia przciwpożarowego czyli w dużych częściach południa AU prawie na okrągło.

    Dzisiaj pracuje na dekoracją drzwi szklanych, które ozdobiłam sentymentalną firanką przywleczoną z PRL-u. Zawiesiłam ją tak aby leżała na podłodze i po bokach była podwiązana.
    Jeśli się nie porozbijamy korzystając z tych drzwi to tak zostawię.

    --
    Kan_z_oz
  • stokrotna 05.08.19, 12:48
    ... ambiwalentny.

    Ponieważ wczoraj, najpierw się rozlazłam, a potem doznałam zbulwersowanego wzmożenia w kwestii zasadniczej NIE! na iwent ulotkowania "do rodzin z DZIEEEEEĆMI, i ... MŁOOOOODYCH" nie idę. Pinkolę to. Mam w dupie rodziny, dzieci i młodych. W programie jest zapisanane "wierzymy w równość wszystkch ludzi niezależnie od płci, wyborów w miłości, pochodzenia, wyznania, wieku, kolor skóry oraz od tego ile zarabiamy. AKTYWNIE sprzeciwiam się WSZELKIM przejawom dyskryminacji !!!

    Szajs !!!! Dyskry jest dyskry jest dyskry, nie widzę inaczej. W dyskry iwentach nie uczestniczę, pi..lę to.

    Poszedłam na Jazz na Starówce zamiast... tyle, że zapo iż obiecałam kumplom być na ich rock-minikoncercie... CRAP !!!

    Pośpiesznie nakłamałam, że jeszcze niedomagam po chorobie, ale... już miałam w tym momencie akurat wlepić foty ze ... Starówki.

    Tak się oto zakałapućkawszy, od rana nadrabiam zaległości zawodowe. A uszy ze wstydu... łopoczą mi jak czerwona flaga... Eh....

    Teraz sobie przerwę zrobiłam na kawę. No i pomyślałam, że się troszkę postaram zrehabilitować na forumie.

    Miłego poniedziałku życząc (lub też wtorku) wszystkim.

    pees - Kanie, kolor też zależy od kontekstu. No i inaczej na fotach wychodzi, a inaczej w bezpośrednim oglądaniu. Sama mama (ort. zam.) ściany w kolorze budyniowym, ale bywają one realnie czasem różowe, czasem zielone a czasem szare, ze względu na to co jest za oknem.
  • ania_2000 05.08.19, 18:59
    Och, nielubie poniedzialkow.

    Zawsze sie zwlekam taaakaaa zmeczona do roboty.. Niby w ten weekend wypoczelam, wysiedzialam sie na patio leniwie gapiac sie w nic (tak jak Jutka:) i bylo cieplo i przyjemnie - ale jakos dobita jestem.
    Strach wlaczac news - jak sobie pomysle o tej kolejnej strzelanie to nawet juz nie jestem wsciekla/zla - tylko zalamana.
    Ten kraj jest niewyleczalny - sieganie po karabin/gun jest w tutejszym spoleczenstiwie naturalne - a dla tych z wypranymi mozgami , psycholi z chorymi iedologiami, albo tymi co nie rozrozniaja gier komputerowych od reality - kazdy powod do morderstw dobry. Nie widze mozliwosci naprawiania lub zmiany.
    Wg mnie takie czasy - od Columbine minelo prawie 20 lat, i ciagle te same sytuacje, te same kondolencje... Jak wariat wystrzelal prawie malych dzieci w Sandy Hook - szkole to myslalam ze moze to cos ruszy narod. A tam.,,Minelo prawie 8 lat i co roku to samo.

    Glowa mnie boli, i wogole to mam niechcieja na wszystko.
  • ertes 05.08.19, 22:03
    Znaczy sie co mialoby ruszyc?
  • stokrotna 06.08.19, 12:25
    ... wczoraj miałam takiego zniechęta i zawieszkę, że nie zrobiłam absolutnie nic.

    "Czasem najtrudniejsze ze wszystkiego to powstrzymać się od działania". Cytat z książki co ją akurat na czytoku mam (Jonathan Holt, Herezja z trylogii "Carnivia").

    Czyli primum non nocere. Ani nie poszłam "pocztowo", ani nie złamałam nogi czyjejś ani swojej, ani nie sfrustrowałam się usiłując zrobić sens z czegoś co sensu nie ma.

    Za to, udostępniłam moją kanapę i stolik przyjacielowi co pilną robotę do zrobienia miał, powtrzymałam się od przeszkadzania i serwowałam kawy, herbaty i posiłki regeneracyjne, po czym wieczorem odtrąbiłam fajrant i wyrzuciłam go z chaty.

    Myślę Aniu i Ertesie, że frustracja ziomkami jest ogólnym przejawem naszego własnego i bardzo osobistego zniechęta życiem. Ja bym doradzała traktować jak własne zjawisko pogodowe, przychodzi i odchodzi. Że tak powiem, "own it" - za przeproszeniem nienaglojęzycznych.

    Wszystkim generalnie, miłego dnia życzę, na tyle na ile to możliwe.
  • jutka1 06.08.19, 18:39
    Wczoraj piekło. Dzisiaj piekło. Tfu, przez lewe ramię, kurz chyba zaczyna opadać. Odpukać.

    Jestem tak zmęczona i zestresowana, że ledwie nogami powłóczę. Dosłownie. :-(

    Przy okazji okazało się, bo okres stresujący i okrutnie szybkie tempo, że osoba będąca koordynatorem administracyjnym projektu kompletnie się nie nadaje. Z chaosowcem wespół w zespół (sprężył się jakoś) musieliśmy też robić robotę za koordynatora administracyjnego. Wszystko postawione na głowie.

    I wiecie co? Pracodawca składa wnioski o dalsze projekty, i zapytali mnie, czy bym się zgodziła kierować, ja odpowiedziałam, że to zależy.
    - Od czego?
    - Na przykład od tego, czy będę mogła mieć wpływ na obsadzenie zespołu.
    Dzisiaj widzę, że warunek postawiłam całkiem słuszny.
    Ale zastanawiam się też, przy tych stresach, czy warta jest skórka wyprawki.
    Zawsze mogę pójść do sieci z owadem w logo na kasę, pracować od-do, i mieć święty spokój...
    Albo jeździć na taksówce.
    Do przemyślenia.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • stokrotna 06.08.19, 22:35
    Cholera... wiesz co, monetą rzuć...

    A serio - to jednak miło zostać poproszonym. I mieć wybór.

  • jutka1 06.08.19, 22:50
    stokrotna napisała:

    > Cholera... wiesz co, monetą rzuć...
    >
    > A serio - to jednak miło zostać poproszonym. I mieć wybór.
    **********
    Wybór mam, i miło być poproszoną, ale naprawdę mam dyDlemat (cycat), czy chcę w ogóle. Naobiecują, że będę mieć wpływ na obsadę zespołu, a potem jak już podpiszę - dadzą mi chaosowca i debila od administracyjnej "koordynacji", czy inne kwiatki-spadki, i co wtedy.

    Może rzeczywiście kupie samochód i pójdę do radiotaxi, pracując tylko w dzień. Na bułkę z omastą zarobię.

    Widać, w jakim jestem stanie ducha i ciała, jeśli takie wizje mnie nęcą - "Taxi driver" w średniej wielkości mieście. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 07.08.19, 01:06
    Nie bardzo łapię...kto obecnie kieruje i kto kiedyś kierował. Myślałam, że to chaosowiec był odpowiedzialny za ten przejęty projekt?


    --
    Kan_z_oz
  • jutka1 07.08.19, 08:10
    kan_z_oz napisała:

    > Nie bardzo łapię...kto obecnie kieruje i kto kiedyś kierował. Myślałam, że to
    > chaosowiec był odpowiedzialny za ten przejęty projekt?
    ********
    Kierował szef projektu, którego musieli wyrzucić. Ja po nim przejęłam tę funkcję. Chaosowiec niby tego szefa nadzorował, ale formalnie też ma funkcję w projekcie, i z tej funkcji jest moim podwładnym teraz. Mylą mu się role, i ogólnie generuje chaos.


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 07.08.19, 11:14
    Mogę trzymać tylko kciuki. Znam uczucie aby pizdnąć wszystko. To ostatnie ćwiczyłam parę razy i mogę tylko stwierdzić, że nie ma nic gorszego niz zastąpić stresującą dobrze płatną pracę, stresujacą źle płatną gdzie były obiecane krótkie godziny, które okazały się gorszymi niż w tej pierwszej.


    Wróciły chłodniejsze wieczory. Jest fajnie bo w ciągu dnia jest już dosyć ciepło oraz słońce znacznie wyżej. W nocy za to dosyć chlodno i sucho. Kupiłam parę prezentów aby dziecko zabrało ze sobą do Polski.
    Dzisiaj zaczęłam szukać nowego majstra do wykonania szafy bo dwóch poprzednich nie wykazywało większego zainteresowania.
    Mają się jutro zjawić o zwykłej porze czyli po 7-mej rano. Zobaczymy kto i co bo musiałam wziąść z książki telefonicznej (nie dosłownie oczywiście).
    Poza tym cisza i spokój.
    --
    Kan_z_oz
  • stokrotna 07.08.19, 11:24
    Rany boskie. Wczoraj, jakiś/jakaś rozpaczliwiec mnie nękał sms'ami cały dzień :( Jakieś idiotyczne przepychanki, płaczliwe pretensje, na przemian z napadami aroganckiej bucerii, ściemy, zmęty i manipulacje. Bleeee.... Niektórzy ludzie po prostu nie przyjmują do wiadomości iż moje "nie" to jest "nie", że zostali nominowani do opuszczenia domu/życia/przestrzeni Wielkiej Bratini ( mła... :D ), a ich marginalnie tolerowalna na obrzeżach mej kosmicznej egzystencji - obecność - się stała redundantna, a wręcz jest stanowi obecnie pasyw i balast.

    W temacie co powyżej, też nie ogarniam szczegółów Twego projektu i huis-hu. Rozumiem, że to skomplikowane, i zdawało mi się iż w poprzednich wpisach nie życzyłaś sobie o tym rozmawiać. Więc nie dopytuję, acz ważkość zagadnienia i dylematu, rozumiem.

    Poza tym, nie mogę się dopatrzyć, doczytać Marysi. O jakiś updejt poproszę. Bo gdzie jest Ewunia to wiem :)
  • roseanne 07.08.19, 17:14

    Dowieziono mnie do Warszawy.
    Jutro pakowanie - gdzie ja to wszystko choinka jasna, zmieszcze?
    Tu koszulka, tu bielizna, tu sloiczki przecieru z porzeczek...
    I ogromniaste ilosci welny, czesc z historia....

    Przedzione jeszcze przez babcie M, ponad pol wieku temu...


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 07.08.19, 18:02
    Sroda - polowa tygodnia, pochmurno, ale cieplo. Wogole to od paru dni w powietrzu jest tzw haze - wynik palenia sie lasow, powietrze zamglone, oby nie bylo gorzej tylko.
    Pod koniec tygodnia ma spasc deszcz! kurde, akurat nie jest odpowiedni termin. Deszcz ma padac w dni robocze od godziny 9-3 pm. Albo w nocy.
    no.

    W temacie GUNS - wiecie drodzy panstwo co tutaj wymyslono? Dzieci do szkoly posylac z plecakami ktore sa bullet proof. Wynalazek czasow. .." Synku, nie zapomnij torebki z lunch i tarczy kuloodpornej"..
    Dobrze, ze nie mam dzieci w wieku szkolnym.
    Chociaz z drugiej strony wszyscy jestesmy tak samo narazeni - na festiwalu, na koncercie, w restauracji, sklepie.
    No coz, moze tez bede musiala kupic plecak kuloodporny?

    Jutki zawirowania pracowe zrozumiale - pracuje z dupkiem, ktory wpierw byl jej szefem a teraz ma byc podwladnym tylko o tym nie wie. A ze jest dupkiem to doprowadza ludzi do szefskiej pasji.
    Ja bym go wyslala na wycieczke do USA. Na jakis festiwal. Albo do Walmart.

    No i tak. Ide na kawe, bo musze sie obudzic.

  • stokrotna 07.08.19, 18:54
    Ach, rozumiem :) Taki typ, co myśli że jest Twoim szefem, a tymczasem nie jest, to okropność... Bardzo współczuwam. I dzięki za wyjaśnienia...
    Co do guns w USA - bez komentarza. Moje pierwsze doświadczenie "szkolne" w Ameryce to Trenton Central High circa about early eighties...
    Budynek bez okien, korytarze typu labirynt, na wejściu ochroniarz i bramka wykrywająca metal. Oj buczała... buczała. Na przechodzenie korytarzem w trakcie lekcji się dostawało od nauczyciela specjalny "pass". Wychodzić w trakcie dnia poza budynek - nie było wolno! Reszty nie pamiętam, bo pożarła ją na szczęście błogosławiona wata posttraumatyczna. Ach ten amerykański freedom... ja drugoj takoj strany - nie znaju ;)

    Pogoda u mnie dzisiaj przyjemna, bez upałów, bez wilgoci, lekkie zachmurzenie. Taki tam sobie dzionek. A z tym deszczem, to takie typowe jest :) Zaraz mi się przypomina piosenka Alanis Morisette, Isn't it ironic :) ... jak akurat wyłączają wodę a ty się namydliłeś w prysznicu, i takie tam.
  • ertes 07.08.19, 20:23
    Widzisz, kraj kontrastow. Malo to kto rozumie tak naprawde.
    My czasami zostawiamy otwarty samochod pod domem, zdarzylo sie kilka razy wyjechac na weekend a po powrocie sie okazalo ze mamy pootwierane drzwi do ogrodu. Okien na pietrze nie zamykamy bo i po co? Nie wspominajac o otwartym garazu.
    Jednoczesnie kilkadziesiat kilometrow na polnoc sa dzielnice gdzie kraty w oknach to normalka a normalny, bialy, zolty czy brazowy czlowiek nie wejdzie bo go ukatrupia ze wzgledu na kolor skory. Zreszta co tu mowic, w niedalekim miescie gdzie mieszkaja w 90% Meksykanie nie odwazylbym sie wjechac autem w nocy. Natomiast w miescie gdzie mieszka zdecydowana wiekszosc Chinczykow jest super spokojnie, bezpiecznie, czysto. Spacer o 2 na d ranem niczym sie nie rozni od spaceru o 2 po poludniu.
    Kilka lat temu znajomi zamieszkali w miescie o zroznicowanym rasowo. Poslali dziecko do szkoly gdzie okazalo sie 80% to Meksykanie. Niestety usieli sie przeprowadzic bo dzieci meksykanskie nie znaja slowa rasizm w stosunku do bialego. Cos takiego nie istnieje. To po prostu zwykly wpierdol.
    Ot taki to moj rasizm i nienawisc gdyz jestem bialy a wiec rasista od poczecia.
  • ania_2000 07.08.19, 23:07
    Podobno ten rodzaj filmow ma uspokajac:)
    Oglada sie ze sluchawkami na uszach.

    deszcz


    a tutaj spacer po plazy w Neskowin. To jest niedaleko Portland, w Oregonie.

    To jest taki "ghost forest" - powstaly 300 lat temu, jak w wyniku trzesienia ziemi i tsunami osunela sie czesc lasu i wpadla do oceanu. Teraz pozostaly tylko pnie, ktore mozna ogladac podczas odplywow.




    mozna ogladac - bez sluchania, bo laska troche za mocno i za dlugo szepcze.
  • kan_z_oz 08.08.19, 10:08
    Czy to wasze nagranie z wakacji?

    Wlepię coś z mojego podwórka. Pan mąż w czasie chi-goong jako swojego codziennego prywatnego rytuału bez którego nie może żyć. Może tak godzinami.


    youtu.be/OrZBzXsa5Js

    --
    Kan_z_oz
  • maria421 08.08.19, 10:37
    Melduje ze wrocilam cala, zdrowa i zadowolona z Ojczyzny, gdzie mi dopisywala pogoda, towarzystwo i wspaniala polska kuchnia.

    Witam powrocona na lono forumowe Stokrotna i zycze wszystkim milego dnia :-)


  • roseanne 08.08.19, 16:39
    Witajcie na łonie, bo się wcześniej nie przywitalam
    Zaraz ruszam dalej...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 08.08.19, 20:46
    Kan =masz niezle wprawionego meza:) lepiej sie po tym czuje?

    nie - to nie nasze nagrania, to sa nagrania APPLE - ja pisalam ze bylismy niedawno w tym miejscu tylko.
    to nagranie wg mnie troche iritujace, za duzo gadania jak na relaskacje. Wg mnie takie rzeczy powinny byc w ciszy.
  • ania_2000 08.08.19, 20:47
    Mario, witaaj back:) Roseanne ciagle w wojazach - a Ewa z Xurkiem wakacjuja bez neta?
    Bo Chris to juz chyba w domu, tylko milczy jak zaklety:)
  • ania_2000 08.08.19, 20:48
    No i JUTKA!!!
  • jutka1 09.08.19, 01:05
    Ledwie przedę.
    Dziasiaj aminitrator administracyjny oznajmił podobno - bo wiadomość z drugiej ręki - że ma jutro spotkanie u psychiatry. Czytaj: preludium do długiego zwolnienia lekarskiego. KJAP.

    Stwierdzm jedno: zero etosu pracy, poczucia odpowiedzialności. A nie zespół i robienie, zamiast tego i f*ck you.
    Fuj. Radio taxi, tak to widzę.
    :-(

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 09.08.19, 01:13
    Przepraszam za literówki.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • stokrotna 09.08.19, 01:18
    Współczuwam :(
    Z drugiej strony, baba z wozu, koniom lżej. Po co Ci czubek na pokładzie.
  • kan_z_oz 09.08.19, 04:14
    Czyli przedłużenie jazdy bez trzymanki - współczuję.

    Aniu, to jest ładowanie akumulatora wielkości zasilającej kilkaset domów, porównywalne z ładowaniem dwóch paluszków AA, które uprawiasz w weekendy będąc w dziczy.

    Wolne hurra. Wychodzę zaraz na taras.

    --
    Kan_z_oz
  • kan_z_oz 09.08.19, 06:43
    Tutaj wizyta u psychiatry oznacza roczną co najmniej nieobecość oraz etat, którego nie można zastapić nikim. Oczywiście w wykonaniu kogoś kto wie, iż będąc lewym będzie wywalonym. Nawet jak wróci to nie można go stresować, żeby się nie nabawił powrotu choroby czyli robił co chce, jak chce oraz kiedy chce.

    Jutka - wiztyta u psychiatry i dociagnąć można w ten sposób do 60-tki. Potrzebny tylko charakter do tego, który widziałam w wykoniu paru mistrzów, gdzie jednyne za co można było usunąć to po pogrzebaniu się zawsze okazywało, że doświadczenie też było nieco lewe jak i kwalifikacje, które sobie sami nadawali lub podnieśli.

    --
    Kan_z_oz
  • stokrotna 09.08.19, 10:33
    ... jakiś ten tydzień, męczący był. Przynajmniej dla mnie.

    Co pomaga, to skupić się na małych rzeczach. Nie kombinować za dużo. Moi Przyjaciele z gór budują sobie dom. Będzie w technologii słoma oblepiana gliną. Codziennie umieszczają na fejsie foty z postępów na budowie. Bardzo fajnie sobie to podpatrywać. Lubię też foty i relacje Kana z czynów remontowo ogrodniczych.

    Sama mam frajdę z zarastającego rozszalałymi pnączami ogródka i tarasu, choć nie tyle co kiedyś entuzjazmu. Odkąd odkryłam jak bardzo solą w oku okolicznych ludzi i adm jest fakt, że sobie to uhodowałam :( I jak łatwo jest im zniszczyć to co mnie zajęło kilkanaście lat aby stworzyć... No ale, na razie jest i mam.

    Cieszy mnie bardzo fakt, iż w końcu poszedł się j..ać powszechny dyktat "młodości" i ludzie teraz z upodobaniem się "postarzają". Robią sobie śmieszne przeróbki zdjęć na fejsie i farbują na siwo włosy. Sama sobie robię z upodobaniem zdjęcia bo mam naturalnie siwe włosy, robię też głupie miny, bo w końcu mi wolno. Dawny znajomy kiedyś napisał, że zauważył iż wymuskany do tej pory kolega, nagle zaczął się nosić i zachowywać - niedbale. Wiązało się to ze zmianą stanu cywilnego. Zindagowany kolega odpowiedział "the hunt is over, bro.." Czyli koniec polowania odtrąbił :)

    Dzisiaj bym prosiła dużooooo powodów do zadowolenia dla Wszystkich. Dość scibolenia i wyduszania przyjemności jak resztki pasty z pustej tuby... daj nam się kawioru łyżkami nażreć i kąpać w szampanie sknerowata wyższa siło !!!

  • roseanne 09.08.19, 11:29
    Wyglaskam za kilkanaście godzin, ciągle dziś, moja kocurek. Obgladne co stało się z ogrodkiem

    Się odezwę z drugiej strony
    Sie

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 09.08.19, 10:38
    We mnie wczoraj/dzisiaj coś pękło chyba, bo przestałam się tak przejmować każdym szczegółem. Mam nadzieje, że starczy mi tego nastawienia do końca dnia. Od poniedziałku będę już tam na miejscu, a to komfort dla załatwiania spraw od ręki. Będąc geograficznie daleko od oka cyklonu miałam poczucie bycia skazaną na innych - a bo ktoś nie odpowiada na maila, nie odbiera telefonu, nie oddzwania, a ja tracę nerwy i się stresuję. A tak - można przejść dwa biura dalej albo do sąsiedniego budynku, i dopilnować.

    Za oknem słońce, ma być 28 C. Od wczoraj mam w telefonie przypominajkę "Break", i o 13:00 robię sobie godzinną przerwę na wyciszenie sie w cieniu na tarasie. Coś jem, czytam. Nie da się inaczej.

    Miłego piątku :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • stokrotna 09.08.19, 10:48
    I tak trzymać Pytonku. Miłego dnia :)
  • maria421 09.08.19, 11:08
    Jutka, jak Ty sama o siebie nie zadbasz, to nikt za Ciebie tego nie zrobi, mam nadzieje ze przerwy regeneracyjne stana sie stalym punktem rozkladu Twojego dnia.

    Tu chlodnawo, ale spokojnie, przyjemnie.

    Milego piatku :-)
  • ania_2000 09.08.19, 17:02
    Jutko, oby tak dalej - nie szarpac sie i spokojniej. Doskonale rozumiem jakie to stresujace jak sie o cos prosisz i sie doprosic nie mozesz, bo cie zlewaja z roznych powodow. Jak sie jest na miejscu to chociaz osobiscie mozna zrugac delikwetna w twarz:)


    dzisiaj chlodniej i zachmurzono, thats OK, nalezy sie troche odpoczynku od slonca.
    A na weekend wybywam "za granice", do kanadyjskich sasiadow w Vancouver BC - maja tam miedzy innymi air show w niedziele bedziemy ogladac latajace nisko i szybko samoloty:) Oby nie padalo!

    milego piateczku!
  • stokrotna 09.08.19, 19:00
    ... a chromolić.

    Tak źle, i tak źle. Ludzie po prostu obecnie żyją w jakichś bańkach osobistego zamętu. Trudno się przebić z jakąkolwiek informacją, bo wszyscy są kompletnie rozproszeni, nie potrafią się skupić, ustalić priorytetów, mam wręcz wrażenie, że przestali myśleć, tylko działają na zasadzie instynktownie stadnej.

    Air-show w Vancouver fajna rzecz. W temacie "samoloty", to ludzkość w PL ostatnio ekscytuje się "przelotami" różnych politycznych osobliwości, n.p. sposobem użytkowania rządowego samolotu. Wyprodukowali zatem stosy memów, w tym także rysunek zawracającego w powietrzu samolotu skąd dolatuje w chmurce "... i jeszcze ziemniaki kup"...



  • kan_z_oz 10.08.19, 04:44
    Jest bardzo ładny, słoneczny dzień z mroźnym podmuchem z południa. Lubię ta porę roku oraz te podmuchy znad Antarktydy, które Australia dostaje z powodu, że między lodowatym kontynentem i wyspa nic nie ma. Dostaje wiec głównie południe, natępnie góry i odpady przywiewa na końcu dalej czyli do mnie.

    Kominek więc buzuje pełną parą i aż do odwołołania.

    Dzisiaj trochę ogródkowania korzystając z coraz wyżej stojącego słońca.

    Wlepię coś jak będzie co fotografować.


    --
    Kan_z_oz
  • roseanne 10.08.19, 16:09
    padlam o 8 wieczorem, ubudzilam sie o 2, poczytalam i pokimalam jeszcze chwile
    wstalam o 6
    z przerazeniem stwierdzilam, ze nie mam kawy, poza meksykanska z cynamonem i brazowym cukrem, tudziez lyzeczka rozpuszczalnej - na wypadek wypadku i do mrozonej czasami kupuje
    cos tam przygotowalam z tej mieszanki

    poskubalam ogrodek - jesem wsciekla na wiewiory i wielce rozczarowana stanem skrzynek. spodziewalam sie dzungli, a mam rachityczne ledwo co, nagietki nawet w kwiat nie wybily, z kilkunastu aksamitek mam dwie
    z 4 szpinakow 1
    wszystkie mieczyki polamane

    tylko zapanoszyl dziki i niepozadany, taki ,co to w kontakcie ze skora zostawia mi wysypke...

    cos mi sie pod schodami kopalo, zostawiajac jame z 25 cm srednicy - zasypalam mieszanka ziemi i ikamieni i zastawilam listewkami - to jest pod baza cementowa dla schodow i balkonow, wiec musi byc stabilne

    a potem pognalam po kawe i juz swiat jest piekniejszy

    kota zdecydowanie zadowolna

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • roseanne 10.08.19, 17:05
    roseanne napisała:



    > tylko zapanoszyl dziki i niepozadany, taki ,co to w kontakcie ze skora
    > zostawia mi wysypke...

    sie chwast





    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka