Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 422

10.08.19, 06:56
Otwarte :-)

--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Edytor zaawansowany
  • jutka1 10.08.19, 06:57
    kan_z_oz 10.08.19, 04:44
    Jest bardzo ładny, słoneczny dzień z mroźnym podmuchem z południa. Lubię ta porę roku oraz te podmuchy znad Antarktydy, które Australia dostaje z powodu, że między lodowatym kontynentem i wyspa nic nie ma. Dostaje wiec głównie południe, natępnie góry i odpady przywiewa na końcu dalej czyli do mnie.

    Kominek więc buzuje pełną parą i aż do odwołołania.

    Dzisiaj trochę ogródkowania korzystając z coraz wyżej stojącego słońca.

    Wlepię coś jak będzie co fotografować.





    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 10.08.19, 09:26
    Powinnam znow gdzies wyjechac bo w domu nie potrafie sobie ograniczyc dostepu do internetu i tylko sobie nerwy niepotrzebnie szarpie.
    Wczoraj ogladalam posla Nitrasa w Sejmie i mialam ochote walnac marszalka Terleckiego w ten jego paskudny ryj za przerywanie, wylaczanie mikrofonu i prymitywne odzywki.
    Dzisiaj sie dowiedzialam, ze pomimo afery samolotowej marszalka Kuchcinskiego poparcie dla PiSu nadal wynosi ponad 40%.

    Polacy! Rodacy! Pogielo Was?

    Co do wczesniejszych zarzutow "liberalno- komunistycznego zaslepienia" jakie poczynil Ertes pod adresem Kana, i uwagi C-J w tym temacie powiem tylko, ze liberalizm z komunizmem w parze isc nie moga, chyba ze Ertes mial na mysli panujacy obecnie trend lewicowy ktory uznaje swoj model libaralizmu za jedynie sluszny, co ma znamiona totalitaryzmu.

    Milej soboty :-)


  • ewa553 10.08.19, 09:58
    Maryska, ogladasz kurwizje??? No, chyba ze lubisz seks. Urban podobno powiedzial, ze placi abonament bo lubi sex, a takiego pier...nia jak w TV nie ma nigdzie.
    Z innej beczki: Twoj Poznan zaczyna byc modny. W mojej sobotniej gazecie proponuja rozne turystyczne cele na zasadzie "zamiast" i w Polsce znalezli zamiennik do Krakowa, wlasnie Poznan. Poza tym Wizz Air reklamuje swoja nowa linie do...Poznania.
  • maria421 10.08.19, 10:54
    Ewa, wystapienie Nitrasa widzialam w internecie, watpie zeby kurwizja to nadala.

    Poza tym, Poznan nie jest "moj" , "moja" jest Lodz :-)

  • stokrotna 10.08.19, 13:23
    ... istotnie Marysiu, lepiej byś sobie coś konkretnego znalazła do roboty, i ograniczyła dostęp do internetu.

    Zafajdałaś całe nowe pierdulu swoją polityczną frustracją. Pyton prosiła aby tutaj nie fajdać. Czy możesz iść fajdać gdzieś indziej? Może osobny wątek załóż.

  • maria421 10.08.19, 15:02
    Dorotka ledwo wrocila a juz sie szarogesi co gdzie wolno pisac oraz okresla co jest "fajdaniem" a co nim nie jest, tudziez kto i kiedy powinien sie wstydzic :-(








  • stokrotna 10.08.19, 16:38
    A Marsia, ledwie wróciła - już w ulubionej pozie "ofiary szykan" na forumie...
  • kan_z_oz 11.08.19, 03:39
    Gdzie? kto? mnie tak nazwał. Kuźwa nie doczytałam. W mordę oczywiście za mieszanie komunizmu z liberalizmem. Oraz duży klaps za mieszanie lewactwa z totalitaryzmem. Do tego nowego wątku nie potrzeba, no chyba, że ktoś widzi Koreę Północną jako ostoję siedziby zielonych a komunistyczne Chiny jako siedzibę wolności, które właśnie ćwiczą liberalność na Hong-Kongu w postaci wojny domowej pozbywając sie politycznej opozycji.

    Dam jeszcze klapsa wiewórkom za podgryzanie cebulek w skrzynkach.


    --
    Kan_z_oz
  • maria421 11.08.19, 09:55
    Ostatnio jakos alergicznie reaguje na glosy ludzi i sposob mowienia. Nie znosze ludzi mowiacych szybko, niewyraznie, niedbale, tak samo jak nie znosze ludzi mowiacych zbyt wolno, rozciagajacych slowa, zawieszajacych sie. Nie lubie zbyt wysokich, piszczacych glosow, ciaglych chrypek itp. Wiem, ze moze ludzie nic na to nie moga, ale ja tez nie.

    Lubie glos i sposob mowienia Ewy :-)

  • maria421 11.08.19, 09:45
    stokrotna napisała:

    > A Marsia, ledwie wróciła - już w ulubionej pozie "ofiary szykan" na forumie...

    Biorac pod uwage ze "afujem" zareagowalas na moj post, a nie na "frustracje" Ertesa czy C-J czuje sie w jakis sposob przez Ciebie wyrozniona ;-)
  • stokrotna 11.08.19, 10:19
    No właśnie, i to jest pozytywne podejście. Ertesowi wytknęłam kilka rzeczy na Kanowym wątku, w sposób bardziej obcesowy ;) A Ertes taktownie to zmilczał.

    Przyznam Ci, że sama ostatnio jestem podobnie nadwrażliwa na głosy i tempo rozmowy. Także niezmiernie nie lubię szybkiego jak karabin wypluwania z siebie toku wymowy, co jest obecnie dość modne w PL, także w mediach.

    Piskliwe głosy mnie rażą, ale gorzej nie lubię meczących męskich głosów - a już nawoływań w plenerze takimi głosami, po prostu organicznie nie trawię. Niestety sama borykam się z chrypką, teraz już mi na szczęście przechodzi.
  • kan_z_oz 11.08.19, 11:44
    Krzaki moje drogie, tylko w krzaki.
    W tych krzakach są owszem piski i wrzaski różnych stworzeń które na szczęście nie zadają żadnych pytań, czekają na odpowiedzi lub się ustosunkowywanie do tematów.

    Do szału zawsze doprowadzało mnie pytanie co ja bym zrobiła gdybym była na miejscu?
    Mam też poważne w układzie gdy ktoś zostawia włączony telewizor psom aby się nie nudziły same w domu. Ten telewizor natychmiast oczywiście wyłączam i włączam gdy wychodzę.


    --
    Kan_z_oz
  • ertes 12.08.19, 20:03
    Wlasnie wrocilem po krotkich wakacjach nad jeziorem i za groma nie pamietam co pisalem. Za duzo jedzenia i picia. I czlowiek nie pamieta.
    Poza tym CJ ma bana a Kan ma za ladne zdjecia i ogolnie ostatnio bardzo fajnie pisze. Czyta sie z przyjemnoscia. naczy poza polityka :)
  • jutka1 10.08.19, 18:01
    roseanne 10.08.19, 16:09
    padlam o 8 wieczorem, ubudzilam sie o 2, poczytalam i pokimalam jeszcze chwile
    wstalam o 6
    z przerazeniem stwierdzilam, ze nie mam kawy, poza meksykanska z cynamonem i brazowym cukrem, tudziez lyzeczka rozpuszczalnej - na wypadek wypadku i do mrozonej czasami kupuje
    cos tam przygotowalam z tej mieszanki

    poskubalam ogrodek - jesem wsciekla na wiewiory i wielce rozczarowana stanem skrzynek. spodziewalam sie dzungli, a mam rachityczne ledwo co, nagietki nawet w kwiat nie wybily, z kilkunastu aksamitek mam dwie
    z 4 szpinakow 1
    wszystkie mieczyki polamane

    tylko zapanoszyl dziki i niepozadany, taki ,co to w kontakcie ze skora zostawia mi wysypke...

    cos mi sie pod schodami kopalo, zostawiajac jame z 25 cm srednicy - zasypalam mieszanka ziemi i ikamieni i zastawilam listewkami - to jest pod baza cementowa dla schodow i balkonow, wiec musi byc stabilne

    a potem pognalam po kawe i juz swiat jest piekniejszy

    kota zdecydowanie zadowolna


    roseanne 10.08.19, 17:05
    roseanne napisała:

    > tylko zapanoszyl dziki i niepozadany, taki ,co to w kontakcie ze skora
    > zostawia mi wysypke...

    sie chwast

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie



    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 11.08.19, 10:30
    Mam jeszcze 1.5 godziny do wyjazdu, właściwie wszystko gotowe - tylko wrzucić do walizki, upchnąć kolanem i zamknąć. Jedyne, co mnie cieszy z okazji tego wyjazdu, to dzisiejsza nasiadówka ze Stokrotną. Następne 3 tygodnie jawią mi się jako czarna dziura. :-(

    No nic. Ryjem do przodu...

    Miłej niedzieli :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • roseanne 11.08.19, 17:10
    milego wieczorkowania

    moja plaza okazala sie zamknieta, bo wczoraj byl deszcz, wiec woda w rzece metna..


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 11.08.19, 21:55
    Wylądowałam (dotarłam do) w miejscu przeznaczenia. Nasiadówka ze 100K jak zawsze podniosła mnie na - nadszarpniętym - duchu.
    Fajnie, że: okres urlopowy, i że mało (mniej) samochodów i spalin; i że udało się dzięki 100K odlepić mój mózg na dzisiaj od wiadomo-czego. Do tego ostatniego - poniedziałek rano. Nie otwieram do jutra skrzynki mailowej. Wczoraj pracowałam mimo soboty i sorry, ale dzisiaj nie.

    Od jutra podejrzewam, że moje wpisy mogą być rzadkie i nieregularne. Black hole.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • kan_z_oz 12.08.19, 09:36
    Wlepię parę zdjęć z weekendu. Tyle się dzieje oraz mamy sporo zajęć dodatkowych, że nie wiadomo gdzie cały czas ucieka.

    Wsadziłam parę gatunków sałat, zieleniny azjatyckiej, selerów. Nakryte wszystko aby indyki nie wykopały, kuku nie wyrwały. Zobaczymy co przetrwa/urośnie.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/x2gj6fpK6FqVNyDMBB.jpg

    Rośliny są w porządku jak już podrosną oraz się zakorzenią. Poniżej selery, szczaw oraz jakaś sałata.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/x4booFHsoH23Uk2bgB.jpg

    W inspekcie wszystko działa i muszę stwierdzić, że sprawuje sie tutaj znakomicie.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/TDdTqOtnx88l7ALMgB.jpg

    Krowy alpinistki. Przełaziły takimi chaszczami gdzie stok spadał w dół na głowę, że nie mogłam się oprzeć aby im nie zrobić zdjęcia.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/04WACQemZs5a1sbr1B.jpg

    --
    Kan_z_oz
  • ewa553 12.08.19, 09:46
    Krowy bardziej wygimnastykowane ode mnie. Zazdroszcze im kondycji:)
    Zastanawiam sie kanie, jak Wy te wszystkie jarzynowe wspanialosci przerabiacie? Przeciez jest Was tylko dwoje...
    Ja juz przestalam jakiekolwiek jarzyny u siebie sadzic, poza pomidorami.
  • ewa553 12.08.19, 09:43
    wczoraj bylam na pieknej wycieczce w gortkach. Byla jednak tam meczaca, ze spalam dzis 12 godzin:) Ale warto czasami sie pomeczyc, zeby zobaczyc tak bajeczne widoki. Niech zyje moj Pfalz! Jak to dobrze ze nie zamieszkalam na polnocy (czego chciala tamtejsza ciotka), gdzie jest plasko. Nie lubie . Moja okolica z pagorkami, jeziorkami i dwoma wielkimi rzekami, to jest to, co tygrysy lubia.
    Marysiu, dziekuje za wczorajszty komplement! Chyba zaczne czesciej do Ciebie dzwonic:)
    Jutka, zazdroszcze wieczoru z Dorotka. Tez bym chciala. Niestety, w Warszawie juz nie bywam, punkt ciezkosci rodzinnej przesunal sie na Krakow. Bede tam we wrzesniu i bardzo sie ciesze. Najpierw dwa babskie dni z siostrzenicami w Krakowie, potem hulanka u siostrzenca katowickiego w jego "posiadlosci" pod Andrychowem. Zapowiada sie bajecznie. Doczekac sie nie moge.
  • kan_z_oz 12.08.19, 11:04
    Ewa, wszystko jest proste; jemy, mrozimy, robimy przetwory, suszymy i rozdajemy w ramach wymiany.
    Nic się nie marnuje bo jak stare to zjadają indyki lub kompostujemy.

    --
    Kan_z_oz
  • stokrotna 12.08.19, 11:57
    Tak, zaiste nasiadówka się nam udała, ale jako danie dla koneserek. Po prostu znając się eonami, skrzętnie unikałyśmy punktów zapalnych, obie zdezgustowane, zniechęcone i zniesmaczone rzeczywistością A.D. 2019. Podejrzewam, że nikt inny by z nami nie wytrzymał, a już szczególnie raczej - nie byłby tolerowany :)

    Pomogło nieco zacne jadło z odrobiną dobrego wina. No i fakt, że się jednak, do cholery jasnej i ciężkiej udało przeżyć to jeszcze jedno lato, chyba, odpukać.

    Apropos hodowli rzeczy różnych, to ja w tym roku nie posadziłam nawet zwyczajowej bazylii. To znaczy posadziłam, ale jakoś się nie rozrosła, tylko się zjadła zanim. Przypomina mi się przy okazji próba zahodowania w Afryce koperku, pietruszki, bazylii i selera. Nieudana. Szlag trafił wszysko prócz selera, którego nabyliśmy przypadkowo, bo go nikt nie lubi, nie chce i nie potrzebuje. Więc wyrósł piękny. Inne wszystko, łącznie ze zdobytą jakimś cudem hortensją, i skrzyopwatą mini-choinką padło, zeschło się, zmarniało lub zostało zjedzone.

    Nadal się plenią niechcieje, pseudo bananowce, pnącza z kolczatymi pękającymi owocami wyrzucające z siebie czerwoną galaretę o powalającej woni womitu i inne takie tego ten.

    Z pozytywów mogę donieść iż trafił do mnie tomik wierszy nieznanego poety, który to poeta przyskrzynił mojego Przyjaciela na jakimś demo i te wiersze odczytał mu. W zamian za wysłuchanie, Przyjaciel otrzymał tomik tych wierszy, pt. "Centaurydy". Wiersze bardzo dobre, a tomik wspaniale zilustrowany i wydany. Napisałam fejsem podzięki i komplementy poecie i zostałam zaproszona do grona znajomych. Bardzo przyjemne.
  • xurek 12.08.19, 12:57
    Wrocilam wczoraj wieczorem. Ferie byly i owszem z intenetem, nawet facebookowym, ale wszystko “geszeftowo» i prawie nic prywatnie.

    Witam wszystkich Stalebywajacych, Czasembywajacych i Stokrotke 😊 Ciesze sie ze zyjecie i idzie wam przynajmniej na tyle dobrze, by miec sile na narzekanie i pisanie forumowe.

    Kan, dzieki za jak zwykle piekne zdjecia, zachecam pozostalych forumowiczow do wklejania wlasnych 😊.

    Moje wakacje byly pelne wrazen, nie koniecznie pozytywnych, ale z pewnoscia intensywnych. W skrocie telegraficznym:

    Moj manager bardzo mnie rozczarowal, moja najblizsza sasiadka jeszcze bardziej.

    Poznalam 6 nowych mieszkancow Wicia, ktorzy okazali sie bardzo fajnymi, pomocnymi i ciekawymi ludzmi.

    Piranha zaskoczyl mnie tak, ze jestem jeszcze w szoku i nie wiem, co myslec, jezeli zapowiedziane zmiany to nie tylko czcza gadka, to przyszlosc moze sie okazac bardzo dobra.

    Razem z ta nowa poznana grupa Wiciowcow oraz moim mezem uleglam na festynie folkowym zatruciu nalewka gospodarska do wlasnego uzytku sprzedawana z plastikowego kanistra po 5 PLN za musztardowke. Po spozyciu musztardowek dwoch urwal mi sie film a calej reszcze oprocz nie pijacej corki (chwilowo nie pijaca bo matka karmiaca) rowniez albo nawet i gorzej. W moim przypadku skonczylo sie zgubieniem telefonu, ktory na szczescie znalazl sie w aucie corki rozwozacej zwloki pod odpowiednie sypialnie.

    Przezylam ognisko powitalne z «moimi» wczasowiczami, tez ciekawe doswiadczenie.

    W Gaskach zjadlam najpyszniejsza wedzona rybe prosto z wedzarni na talerz.

    W Szczecinie zalapalam sie na pokaz sztucznych ogni, jakis niesamowicie zatloczony festyn i odkrylam sklep «Ukrainoczka», ktorym mnie zachwycil. Nabylam dwa sloiki grzybkow marynowanych a maz sztokfisza, ktore to po festynie, grubo po polnocy skonsumowalismy w pokoju hotelowym.

    Stwierdzilam, ze kobiety w Polsce i mezczyzni w Polsce naleza wizualnie do dwoch roznych narodow i ja sie bardzo ciesze, ze jestem Polska Kobieta.

    To na razie na tyle, bo szkolenie sie za 5 minut zaczyna.


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 12.08.19, 17:26
    cos w tej ostatniej obserwacji jest na rzeczy
    najmniejszy rozdzial jest wsrod mlodych, ale tak po 30 bije po oczach,


    w nocy nie mialam pradu, a potem lal, wiec plaza bedzie znow zamknieta

    zakuiplam nowy syfon do sodowki, zla jestem, jak zwykle, na marnotrawstwo
    butla gazowa, ktora kupilam do starego modelu pasuje. a jakze, w starym puscila glowica, ale butelki na wode juz nie!!! nawet nie uzylam ani razu, nowy model potrzebuje butelek o 3 cm krotszych,

    serwisanci wmawiali mi wtedy ,ze to wlasnie wina butelek i koniecznie mam wymienic, no to kurna chata wymienilam...


    well, przy dobrym ukladzie nowy syfon powinien dzialac kilka lat


    inspektu Kana zazdroszcze ale i tak nie mam gdzie postawic

    co do wlokniny na sadzonki, dobrze, ze Indory nie ydziubuja juz podrosnietych. U tesciow wroble wyniszczyly buraki i bazylie do zera, jak tylko wloknine zdjela

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 12.08.19, 20:22
    Tez zauwazylam ze Polscy Panowie juz wieku ok 30 dostaja wielkich brzuchow. Ciekawe z ta fryzura - to jest golenie calej glowy na prawie lyso? Bo ja ostatnio w PL widzialam takie podgolone boki, tyl, i tylko zostawiony taki pendzel na gorze 0 przekomicznie to wygladalo na glowach - nie taka czupryna, tylko pendzel. Albo moze to bylo chwilowe?
    Moj malzonek goli glowe na okraglo sam, raz na miesiac maszynka jedzie dookola, na takiego krotkiego jezyka - bardzo wygodnie i szybko.

    Xurek, o matko co zescie pili - dobrze ze wzroku nie stracilas! lol - po dwoch drinkach zwloki? aaaa!
  • ania_2000 12.08.19, 17:18
    Ledwo zyje, spalam 3 godziny i nic nie widze na oczy.
    Wracalismy z Air Show z Kanady - dojechalismy do domu o 2 w nocy, jeszcze trzeba bylo odhaczyc przyczepke etc - padlam. A w zasadzie to sie jeszcze bujam.
    Wyjazd udany, super samoloty - jak zwykle stwierdzam ze Kanadyjczycy na bardzo spokojna i sympatyczna nacja:) Grzeczni, przyjemni, usmiechnieci - ach Canada:)
  • roseanne 12.08.19, 17:52
    ha ha ha :) sweet


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 12.08.19, 18:10
    nie ma juz (dlaczego??) opci drzewka wiec nie moge sprawdzic co Cie rozsmieszylo, rose
  • roseanne 12.08.19, 19:21
    komentarz Ani, ze Kanadyjczycy mili

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ewa553 13.08.19, 08:30
    dzieki Rose za wyjasnienie. Wyobrazcie sobie, ze u mnie sa tylko dwie opcje: od najnowszych i od najstarszych. Dawna opcja drzewkowa znikla jakis czas temu i jej nie ma. Czy ktos z Was tez tak ma?
  • maria421 13.08.19, 08:34
    ewa553 napisała:

    > dzieki Rose za wyjasnienie. Wyobrazcie sobie, ze u mnie sa tylko dwie opcje: od
    > najnowszych i od najstarszych. Dawna opcja drzewkowa znikla jakis czas temu i
    > jej nie ma. Czy ktos z Was tez tak ma?

    U mnie jest drzewko, ale z tego nigdy nie korzystam.
  • ewa553 13.08.19, 09:16
    moze ktorys z naszych licznych adminow mi podpowie, jak wprowadzic znowu opcje drzewka?
  • ania_2000 13.08.19, 17:03
    Ewuniu, mam nadzieje, ze zobaczysz ten wpis - bo on nie jest chronologicznie.
    nie jestem admin jakby co - ale zobacz jakie masz ustawienia.




    wpierw nacisnij na "ustawienia"


    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/iewWxNriaxzOC1NauB.png







    a potem sprawdz czy masz "drzewko" - jak nie masz, to wybierz te opcje naciskajac strzalke

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/7NgTZesjqy3yZaDbaB.png



    i na koniec nacisinij "Zapisz"
  • ewa553 13.08.19, 18:21
    dziekuje Aniu. Zrobilam jak mowisz, wybralam drzewko, zapisalam. I nic sie nie zmienilo. Dalej na forum nie mam tej mozliwosci. Co to znaczy? troche to wkurzajace. Nieczesto mi to potrzebne, ale od czasu do czasu warto by miec..
  • ania_2000 13.08.19, 18:35
    wyloguj sie z forum a potem zaloguj na nowo.

    moze to pomoze
  • ewa553 13.08.19, 18:37
    nawet nie musialam sie wylogowac. Teraz weszlam i wszystko gra. Jeszcze raz dzieki!
  • ania_2000 13.08.19, 19:04
    good job Ewa:) teraz tylko sie zdjecia naucz wklejac i bedziesz mistrzunia:)
  • ewa553 13.08.19, 19:13
    nix mistrzunia. doopek chyba jestem. Bo teraz sie okazalo, ze drzewko mi sie pokazuje na pierwszym miejscu. wiec jak chce normalnie poczytac, to musze sobie ustawiac od najnowszego. odechciewa mi sie, chyba sie na jakis czas odmelduje znowu.
  • ewa553 13.08.19, 19:16
    no dobra. przy trzecim podejsciu udalo sie. ciekawe na jak dlugo?
  • ertes 12.08.19, 23:33
    opci moze nie ma ale opcja jest droga Efka.

    Otworz jakis WONTEK albo WĄTEK.
    Popatrz w prawo ale nie za bardzo w prawo.
    Tam bendzie okienko. Kliknij na albo w okienko.
    Zobaczysz:
    OD NAJSTARSZEGO
    OD NAJNOWSZEGO
    DRZEFKO.

    Kliknij na DRZEFKO i voila: masz piekne drzewo.

    Uwentualnie morzesz kliknac na ROZWIN DYSKUJE i wtedy stanie sie jasnosc.
  • ertes 12.08.19, 18:54
    Zapraszam do nas jesienia:
    www.surfcityusa.com/events/signature-events/great-pacific-airshow/

    Beda Snowbirds i Royal Air Force. Niestety bez Blue Angels ktorzy beda mniej wiecej w tym samym czasie w Miramar.
    Miramar Air Base to ta baza ze slynnego filmu Top Gun.
  • ertes 12.08.19, 19:39
    A to w ramach dodawania zdjec:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/x2F1KIOxbolnk4esVB.jpg
  • ania_2000 12.08.19, 20:02
    O M G :) jakie sliczne zdjecie:) Both are cute :) Best Friends Forever!
  • xurek 12.08.19, 20:33
    pies slodki jak wszystkie szczeniaki, Syn ma takie wlosy jak ja w dziecinstwie i takie oczy jak ja do dzisiaj :). Dobrze sie kolorystycznie ze soba komponuja. Maly pewnie nie posiada sie ze szczescia :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 12.08.19, 20:39
    W domu bedzie dopiero 2go wrzesnia. Jeszcze za malutki zeby od mamy wziac.
  • maria421 13.08.19, 08:24
    Chlodno po wczorajszym deszczu i chyba sie do weekendu nie ociepli.

    Synek Ertesa i piesek synka Ertesa sliczni :-)

    Milego dnia :-)
  • ania_2000 12.08.19, 20:08
    Dzieki, chetnie bym przyjechala:)

    W Abbotsford byly Thunderbirds i SnowBirds - i jeszcze tez inni, ale oczywiscie te dwa pierwsze zespoly najbardziej efektowne. Bylismy w niedziele, troche padalo rano, ale mimo wszystko show sie odbyl. Jak zwykle dech zapiera - w kazdym momencie:) precyzja i predkosc niesamowita!
    - za kazdym razem po takich akrobacjach jak sobie pomysle jakie to normalne latanie samolotem pasazerskim jest proste i nudne hahahaha. Jak po stole. Nic sie nie dzieje:)

    A Kandayjczycy to naprawde przemili zawsze sa - na campingu siedzielismy obok duzej grupy tubylcow z BC - spokojnie, cicho, przyjemnie:) tak cicho mowia haha. Jakos wogole ogolnie jest tam bardziej relaksowo. Moze to wrazenie po przejezdzie przez Seattle, co mnie za kazdym razem przyprawia wstretem, te korki, ten ruch, to wszystko jakby na poczwornych oborotach w porwonaniu z kanadyjskim spokojem (nie mylic z wyluzowaniem ;))
  • ertes 12.08.19, 20:14
    A jak tak lubie wlasnie Meksykanow bo zanim dojade do Meksyku to musze przejechac przez zatloczone i zakorkowane San Diego.
    A potem juz tylko cisza i spokoj po Meksykanskiej stronie. Wspaniale jedzenie, super mili ludzie. No i ta kultura lacinska! Zadne anglosastwo sie nie porowna. Sppokoj i luzik: co mozesz zrobic dzis zrob pojutrze :)
  • roseanne 13.08.19, 19:19

    corcia mi dzis zlatuje do domu, po dwoch miesiacach nieobecnosci - zobaczymy jak jej doroslosc zapasowala
    ogolnie wspolny miesiac, moze z kawalkiem, pakowanie pudel, wynajem transportu i przed tutejszym swietem indyka sie wyprowaza na dobre

    pewnie juz pisalam, ale glupio z 4 osobowego mieszkania pozostac w pojedynke
    kota nadal szczesliwa! o dziwo nie spi na mnie, tylko w nogach lozka, znaczy sie czuje sie pewna swojego
    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • jutka1 13.08.19, 21:24
    Chyba wtorek, bo wczoraj było 6 dni do eventu nr 1, a dzisiaj 5. Tak teraz rozróżniam dni tygodnia.

    Wczorajszy dzień okropny, dzisiaj też okropny ale jakby trochę mniej. Nie wiem, co jutro. Ale wiem jedno: jutro wieczorem szefostwo bierze mnie na moja ukochaną i dawno-nie-jedzoną zupę Pho. :-)))

    I tyle. Przetrwałam kolejny dzień. :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ertes 13.08.19, 01:03
    Sobie zesmy zepsuli planete...
  • kan_z_oz 13.08.19, 10:33
    Psucie było łatwe naprawianie będzie ciekawe.

    Kangury na południu znoszą dosyć dobrze trochę śniegu, który nie poleży zbyt długo bo słońce już bardzo wysoko. Mają też dosyć gęste futerka i znacznie gęstsze od kuzynów na północy.
    Film jest z Gór Wodziałowych czyli 1000 m nad poziomem morza. Jakby nie patrzył śnieg to woda i w tej kwestii Australia popsuła sobie sporo.
    Zdjęć suszy nie będę oczywiście wlepiać bo są przerażające zarówno ludzi jak i zwierząt.

    Dzisiaj był bardzo ładny dzień. Oczywiście bardzo zimny. Wciąż trzymam ogień przez noc oraz mały grzejnik w sypialni. Nie często to robię. Sierpień był i wciąż jest tutaj tradycyjnie najzimniejszym miesiącem roku. Zawsze zaklepywałam tutaj narty na 2-3 tydzień.
    Lubię bardzo gdy przychodzi taka mroźna pora bo wszystkie 'paprochy' giną. Ma na myśli kleszcze, zbyt wcześnie budzące się komary, muszki, pleśń, wilgoć.
    W chałupie wilgotność 48% i jest to cudo bo wreszcie schnie i zabija grzyba w powietrzu, który może zabić człowieka.

    Zjechałam dzisiaj rano na wybrzeże bo potrzebowałam nowa 'rolkę' (jest to poprawna nazwa!!) do drukarki. Muszę zacząć uprawiać częściej bo miałam problem z samo-otwieranymi drzwiami. Stałam przed jakimś guzikiem w szklanej ścianie, patrząc co nacisnąć aż jakiś klient poprostu wyszedł.


    --
    Kan_z_oz
  • ania_2000 13.08.19, 21:53
    zalamalam sie.

    zobaczcie tych malych chlopcow, we wczesniej opisancych gdzie indziej fryzurach...


    www.facebook.com/osrodek.monitorowania/videos/937474589978378/
  • jutka1 13.08.19, 23:13
    ania_2000 napisała:

    > zalamalam sie.
    >
    > zobaczcie tych malych chlopcow, we wczesniej opisancych gdzie indziej fryzurach
    *******

    Widziałam. :-/

    "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie… Nadto przekonany jestem, że tylko edukacja publiczna zgodnych i dobrych robi obywateli." Jan Zamoyski 1600 r.

    Jak ci chowani w ten sposób dojdą do władzy, to tylko mam nadzieję, że będę za stara i nie będą czuć się zagrożeni. Inaczej za ogólny światopogląd i za poczucie zagrożenia w zarabianiu - kula w łeb. :-///

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ertes 13.08.19, 23:25
    No ale jakby to tylko przeciez mniejszosc. To tylko ONI, nie MY. To tylko 40%...
    Taaaa... ktos sie chyba niezle pomylil. Taki przecie wspanialy ten Narod. Trza go bronic bo to tylko garstka...

    OHYDA!
  • kan_z_oz 14.08.19, 00:28
    Kogo trzeba bronić? MY? Czy sugerujesz, że ktoś tutaj broni ludzi zachowujących się w ten sposób?
    Nie prościej założyć sobie nowy wątek i napisać poprostu o co Ci chodzi raczej niż wypróżniać się na pierdułach. Fuj.

    --
    Kan_z_oz
  • ertes 14.08.19, 01:22
    ech Kan... idz sobie pokop w twoim pieknym ogrodku na uspokojenie :)
  • stokrotna 14.08.19, 00:32
    ... pierwsza :)

    Hehehehe.

    Fajny pies będzie Ertes. Młody człowiek, też udany. Mnie się udało zaliczyć wtorek bez większych wpadek. Co jest sukcesem. Wręcz przyjemnie było. Zjadła się bryndza owcza od Pytona, w miłym towarzystwie ludzkim, z gruszką typu klaps i butelką vino verde. Dziękować Pytonie :)

    Zawodowo powiem tyle iż - siedziałam bardzo długo nad otwartym plikiem gdzie miał się znaleźć kompletny plan nowego programu co go szykuję. Plik pozostał pusty, a program nadal hula po mojej głowie, w formie czapki co ją wicher niesie... Mam nadzieję, że może się jutro uda.

    Przy okazji załatwiania pewnych spraw na mieście, nawiedziłam sąsiadującą bibliotekę (bo "moja" ma do 16 sierpnia urlop) i udało się "przytulić" trzy książki.

    Przy okazji, mały update odnośnie modnych ostatnio w Polsce słów. Tak więc "przytulić" - często w odniesieniu do pieniędzy. "Po rozstaniu z mężem udało mi się przytulić trochę pieniędzy". "Używałabym", "Czytałabym" - w sensie mam ochotę skorzystać, przeczytać. Niezmiernie szydercze nawiązanie do obleśnych komentarzy czynionych przez debili i dotyczących kobiet - "r...chał bym". I takie tam :)
  • ertes 14.08.19, 01:34
    A ja jestem sam. Wczoraj wyjechano do Polski. Jest jakis wielki slub rodzinny ktory mialem opuscic bo mi sie niechce latac tak daleko.
    Niestety dla tak zwanego swietego spokoju sprawdzilem bilety do Polski i sie okazalo ze sa polaczenia takie jakie mi pasuja... no i wzialem. Bedzie niespodzianka :)
  • roseanne 14.08.19, 01:54
    ha, fajna niespodzianka


    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ertes 14.08.19, 02:08
    Dla mnie tez jak bede musial wcisnac sie w garnitur... Od dzis dieta cud.
  • roseanne 14.08.19, 03:22
    he he he , garnitur nie jest obowiazkowy, uwiez mi
    M sie udalo wykrecic, - wersja na angielkiego lorda - ciemna marynarka, jasne spodnie i nawet bez krawata i bulo super

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ertes 14.08.19, 18:12
    A wiesz ze masz swietny pomysl!!!
    Dziekuje!!!
  • jutka1 14.08.19, 07:00
    stokrotna napisała:

    > Zjadła się bryndza owcza od Pytona, w miłym towarzystwie ludzkim, z gruszką typu klaps
    > i butelką vino verde. Dziękować Pytonie :)
    *********
    Cieszę się, że bryndza smakowała. :-)
    Produkt eko i prawdziwy jakcza. :-)

    Humpday... No tak. Dla mnie "D-Day minus 4".

    Za oknem mżawka, maksymalna dziś temperatura: 21 C. Lepsze od upału.

    Miłej środy :-)

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • maria421 14.08.19, 08:44
    Czyli sroda, jak do tej pory sloneczna :-)

    Ertes, podjales sluszna decyzje, jedz do Polski, przekonaj sie ze tam naprawde nie jest tak strasznie jak to mozna odebrac z pojedynczych wycinkow prasowych.

    Milego dnia wszystkim:-)
  • chris-joe 14.08.19, 22:08
    W ramach 'dekompresji' czytam wlasnie, Maria, "In the Garden of Beasts" Erika Larsona, oraz -wreszcie- "The Berlin Stories" Isherwooda. Na raz, na zmiane...

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • maria421 15.08.19, 11:41
    chris-joe napisał:

    > W ramach 'dekompresji' czytam wlasnie, Maria, "In the Garden of Beasts" Erika L
    > arsona, oraz -wreszcie- "The Berlin Stories" Isherwooda. Na raz, na zmiane...

    Paralele do obecnej Polski czasow PiSu widzisz?


  • maria421 15.08.19, 11:42
    Zrobilam duze zakupy bo sie spodziewam gosci na weekend, mam zamiar upiec szarlotke i ciasto z wegierkami.

    Xurku, gablota z lustrem na bizuterie jest rewelacyjna!

  • kan_z_oz 14.08.19, 09:10
    Całe szczęście, że hump bo mój mały tydzień zamienił się w ogromniasty i do tego ogródka nie wychodzę, bo jak wrócę, zjem to jest ciemno i trzeba w piecu napalić.

    Pan mąż wyleciał na biznes przed wylotem informując, że się gaz skończył.
    Pichcę więc rano na kuchence turystycznej w temperaturze na tutejsze warunki arktyczne lub wieczorem na kozie.

    Dzisiaj się najadłam na mieście na zapas. Zjadłam na lunch tyle, że wystarczy na obiad. Wieczorem będzie więc tylko kolacja. No chyba, że w nocy zerwie mnie głód i bedzie śniadanie...haha

    Dzisiaj bawiłam z kotem którego sobie klientka kupiła i jestem absotulnie w tym kociaku zakochana. Taki bez włosów z ogromnymi uszami i cały czarny oraz pomarszczony - trochę.
    Tak żwawego, inteligentnego zwierza to dawno nie widziałam. Poza tym jest uroczy.

    Rano byłam bez kawy - sorry Ertes.

    --
    Kan_z_oz
  • stokrotna 14.08.19, 12:56
    HAHAHAHA... no Ertes... ciągnie wilka do ... lasu, co nie? Chodź, chodź, potytłaj się z nami w naszym bagienku :) Nie, wcale dnie jest TAK źle jak opisuje prasa... Jest DUŻO DUŻO gorzej. Bo miast wersji video masz wersja 3D w kolorze plus zapachy, i takie tam. Uczucie bycia obleśnie oblepionym - w pakiecie. Będzie się z czego czyścić w CA na najbliższy rok ...

    W temacie reszta, znowu wiszę nad pustą kartką, i łypię łakomie na stos przytulonych książek. Zez w prawym oku mi się zrobił od łypania całą zimę. Muszę jakoś odłypać, ale nie wiem na razie jak. Rok gapienia w ocean, albo nawet miesiąc, lub... tydzień - chętnie przytulę.

    Mnie się bardzo spodobał pomysł podpatrzony u forumowicza - mianowicie kot golony. Koty to nie moja bajka, ale kot golony może by mógł być. Gdyby w pakiecie był na przykład pies lub dwa, plus dom mobilny (oszalałam na punkcie domów mobilnych z Moduloga) ustawiony gdzieś skąd jest szeroki widok na morze, plus kawałek ogródka.

    Na razie z tego wszystkiego mam do golenia duży łeb mojego Przyjaciela oraz podgalanie swoich boczków. Może to jakiś start, bo ja wiem.
  • roseanne 14.08.19, 13:53
    przyznam, ze w czasie moich troszke powyzej dwoch tygodnie, w czasie ostatniego pobytu, w kilku turach, prawie sie udalo nie stykac , no poza mediami, gdzie szambo lalo sie szeroka porywista reka, nie szemzacym strumykiem
    za to malosolnych sie nachrualam az milo

    w ramach gapienia sie, to Wiselka z Powisla, z barkowymi barkami , na poziomie lezaczkow mi bardzo odpowiadala


    nie odwazylabym sie golic kota, ale bardzo by mi odpowiadalo, by moja dala sie czasami wyczesac...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • roseanne 14.08.19, 13:54
    rzeka

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ania_2000 14.08.19, 17:12
    No to przeczytalam ze Roseanne sie naruchala malosolnymi az milo i stwierdzilam, ze potrzebuje okularow. I porannej kawy.
    :)

    Stokrotka, mam dla cieibie ocean pod bokiem, dzikie i skalne wybrzeze, malo ludzi - za to sporo winninc i do tego roznorodnosc "tiny houses" na kolkach. Przybywaj:)

    W oregonie dalej lato ladne - tfu przez ramie, nie ma lesnych pozarow, a to jest najgorszy okres na nie. Oby tak dalej trzymac. Saga campingowania sie ciagnie - tym razem jedziemy naladaowac nasze baterie (paluszki jakby to powiedziala Kan:) nad kolejne jezioro w gorach. Pakowania malo - bo w sumie ciagle sie chodzi w tych paru samych, przesiaknietych dymem ciuchaach:) Tym razem planuje wziasc ugotowane jedzenie-obiadokalcje i mysle o fasolce po bretonsku, spaghetti z sosem miesno-pomidorowym i cos jeszcze - moze leczo.

    Ertes, za maly m gajerem sie nie przejmuj, kup sobie wiekszy, bo jak wpadniesz w Polska Weselna Gastronomie, to dopiero sie bedzie dzialo. Rosolki, Karkowki, Boczki, Pierogi - Schab i Golonka podpity pifkiem i zimna wodeczka - aaah:)))) Wazny jest gumowy pasek haha.


  • ewa553 14.08.19, 17:14
    te lyse koty nie sa golone rose, one sa lyse od urodzenia. Biedactwa. Wlasnie miachanie i glaskanie usierscionego kota to jest to co bardzo lubie.
  • roseanne 14.08.19, 18:15
    wiem o czym mowisz Ewa, ale o goleniu kotow tez ostatnio czytalam...

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • ertes 14.08.19, 18:23
    No cos pewnie w tym jest ze to medialny wylew szamba powoduje u mnie takie odruchy wymiotne.
    Mnie sie po prostu w glowie nie miesci ze ludzie daja sie tak oglupiac.
    Tak czy inaczej w czwartek wieczorem za tydzien jestem w Wa-wie. W niedziele rano wylatuje wiec bede jak blyskawica!
    Impreza w piatek. Wizyta u rodziny w sobote.
  • stokrotna 14.08.19, 19:02
    Super! I kobiety słusznie prawią. Zamiast gajeru wystąp w koszuli, spodniach i nabądź gdzieś szałowy vest do tego. Zrobisz furorę :)

    Miłego pobytu w Kraju, i serio - to wcale nie jest wcale źle, tylko należy umiejętnie unikać dyskusji na tematy polityczne, a już zwłaszcza nie rozmawiać z osobami które w mają skłonności do namiętnej debaty politycznej po alkoholu :)

    I zaliczyć bulwary nadwiślane, jak się da, a także (nie przywieszając sobie orderów, no ale bądź co bądź polerowałam te bruki własom chudom dupom) można już spokojnie sobie siedzieć z rodziną w kafejkach na Trakcie Królewskim bez obawy na natknięcie się na religijne demosy z wyciem pieśni, ani także na marsze i kontrmarsze zadymiarzy różnego rodzaju, szczególnie w kolorze brunatnym ;)
  • ania_2000 14.08.19, 19:44
    Ertes, wez ze soba MAGA hat, to dopiero bedzie furora hahaha
  • xurek 14.08.19, 18:05
    Ertes, bardzo fajna niespodzianka. Na weselu napewno Ci sie spodoba. Moze zdazysz tez kupic garnitur w PL?

    Pogoda u nas sloneczna ale dosc chlodna, pomidory nie chca jakos dojzewac. Ja jestem bardzo zajeta na roznych frontach, glownie wewnetrznodomowych transformacji.

    Niedawno, w kontekscie szukania nowego domu przez Ertesa rozmawialismy tutaj o naszych domostwach, co nam sie podoba, co nie, co jeszcze chcemy zmienic. Wetdy sobie uzmyslowilam, ze moj dom to juz chyba moja „stacja docelowa“ i spojzalam na niego z nowej perspektywy.

    By uzyc nowoslownictwa Stokrotki przytulilam dom i postanowilam uczynic go maxymalnie moim. Tak wiec pogodzilam sie z faktem, ze nigdy nie bede miala pokoju-garderoby, bo nie ma tu na to miejsca i postanowilam, ze sobie w takim razie stworze namiastke.

    Jako ze Piranha juz nie gra na perkusji i nie potrzebuje tyle miejsca, dokonalismy zamiany pokoi: on dostal nasza sypialnie, ktora jest mniejsza (za to moze sprzedac perkusje, zgarnac kase no i ja pod jego nieobecnosc musialam dokonac calej przeprowadzki :)) a my wprowadzilismy sie do jego dawnego pokoju.

    Ustawilam szafy w dwoch rzedach i urzadzilam sobie „kacik pieknosci“ dokladnie tak kiczowato i ustrukturyzowanie, jak mnie sie podoba. Obkleilam sciany ciemnoczerwonym filcem, na boku szafy zrobilam „skorzane“ polki na kosmetyki, na tylach szaf z „pierwszego rzedu“ wieszaki na moje torebki no i nabylam mebel na bizuterie, w ktorym jestem zakochana.

    Teraz zaczynam dekorowac i sie moscic, jeszcze nie wszystko skonczone, ale dziele sie dotychczasowym rezultatem:

    tutaj dwa rzedy szaf i mebel na bizuterie:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/XFIKYciYFK7mgb6IJX.jpg


    a to "wejscie" do mojego kacika:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/Nkka7k2sNlQYtCQPbX.jpg


    tutaj moj "kacik pieknosci":
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/QmkYFXK7e6MC3nNnCX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/SejOakkaLs5STrC0FX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/poxySHuWbvSbUA3aKX.jpg


    a tutaj mebel na bizuterie "od srodka":
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/geLkCMuNfn5AMbabtX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/fbp9jZp4ywSxpeNq1X.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/xSd96JbcimsiSzb5PX.jpg


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ania_2000 14.08.19, 19:49
    aaaa... szczeka mi spadla na ziemie - te gabloty na biuzuterie sa fantastyczne! i caly kacik rowniez! cudo!

    masz tam jeszcze takie duze lustro na podziwianie calego czlowieka od stop do glow?
  • xurek 14.08.19, 20:59
    jak sie zamknie ten mebel na bizuterie to patrzy sie w duze lustro :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • chris-joe 14.08.19, 22:31
    O bogi! Xur jest drag queen! ;)))))))

    --
    Atenção, curva perigosa!
  • xurek 15.08.19, 16:15
    taaa, poczekaj jak powiesze na hakach moje peruki :) :) :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 15.08.19, 16:32
    xurek napisała:

    > taaa, poczekaj jak powiesze na hakach moje peruki :) :) :)
    >
    Peruki??? :-)
  • xurek 15.08.19, 16:40
    no drag queen musi miec pare peruk, wiec polece i zakupie. Juz zawsze chcialam byc czarnulka a moze ruda tez sie przyda :)?

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • maria421 15.08.19, 16:42
    Mam nadzieje ze wstawisz tu zdjecia w perukach :-)

  • roseanne 15.08.19, 17:13
    no tak, moje dziecie , bawiace se w cosplay ma chyba z 10

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • xurek 15.08.19, 22:29
    rose, no to zanim dziecie je spakuje i wywiezie na koniec swiata, zrob zdjecia w kazdej i wlep na foruma :) :)

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • roseanne 15.08.19, 00:17
    wyrazam wielka aprobate do projektu, poleczek, i mebla wielofunkcyjnego

    --
    co bylo to bylo
    co moze byc jest
    a bedzie to co bedzie
  • kan_z_oz 15.08.19, 05:20
    Jestem pod wrażeniem. Wczoraj polerowałam identyczne lustro i patrz Pani. Nie wiedziałam, że powód dlaczego bylo tak ciężkie to biżuteria w środku. Kobieta miała chyba kamienie...haha...bardzo praktyczna rzecz.

    Rozumiem dlaczego potrzebna szafa a najlepiej pokój szafa. Nowo przytulone pomieszczenie wydaje się działać i tylko za jedyną perkusję? Mistrzostwo świata.

    Sama czekam na szafę do przedpokoju w której będą buty, buty oraz małe co nieco noszone codziennie i nie do ogrodu.
    Później zobaczę jak finanse wyglądają bo też myślę o przerobieniu sypialni i wywaleniu obecnej szafy, który oprócz tego, że jest niebieska to kompletnie bezużyteczna i beznadziejnie zaprojektowana. W złym miejscu czyli na złej ścianie, wąskie szuflady i zbyt płytkie. Półki mało na nie wchodzi bo zbyt wysoko i bez stołka nie daje rady.

    Też chyba już przytulimy ten dom na długo, bo mi się zaczyna wydawać, że widzę koniec remontów i poprawek.

    Poza tym dzień mi się wyluzował. Mam klientów na wakacjach z ich przyjaciółka i nasza znajoma opiekuje się chałupą. Oczywiście dostęp do chałupy zerowy bo nie pamięta i ma prawo w wieku 80-ciu lat. Myślałam, że dam radę bo przypomniałam się tylko tydzień temu...usunęła też klucz zapasowy ze schowką, zaryglowany został garaż i wybyła gdzieś o 9-tej rano...klapa.

    Odnośnie kota gołego. Ten ma taki maleńki meszek. Wygląda jak wielki nietoperz bez skrzydeł. Zrobię może zdjęcie nastepnym razem jak zdobędę pozwolenie. Piękny.


    --
    Kan_z_oz
  • xurek 15.08.19, 09:04
    juz w pracy i po sniadaniu, zaraz lece na kawe do kantyny, bo sie u nas maszyna popsula. Ale zanim polece, mam pytanie: niektorzy z moich znajomych na facebooku wkleili teksty, ze zabraniaja facebookowi uzywac ich prywatnych informacji i twierdza, ze jezeli sie do dzisiaj tego nie zrobi, to facebook moze uzywac wszystkich informacji z mojego profilu jak mu sie podoba. Wiecie cos na ten temat, bo mnie sie nie chce szperac.....

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!



    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • jutka1 15.08.19, 10:08
    To soam i łańcuszek św. Antoniego Xurku i nie nic wspólnego z rzeczywistością. Od lat się okresowo pojawia na FB. Wgoogluj fragment wzięty w cudzysłów i sama zobaczysz.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • jutka1 15.08.19, 10:09



    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *
  • ertes 15.08.19, 17:55
    Gdy zakladalas konto na Facebook musialas sie zgodzic na duzo roznych rzeczy. To co jest na Facebook nalezy do Facebook.

    Jutka ma racje. To sa lancuszkowe spamy. Zupelnie nic nie warte.
  • stokrotna 15.08.19, 18:25
    ... Apple, Google, Microsoft, Skype, Facebook oraz inne amerykańskie firmy technologiczne przekazują wszystkie swoje dane NSA, która online pobiera je wprost ze światłowodów i składuje w ogromnej bazie danych w Utah.

    Całkiem legalnie (wg. własnego prawa oczywiście) USA mają dostęp do wszelkich wiadomości, publikacji, zdjęć, prywatnych wiadomości, lajków, zakupów w necie, treści emaili, podkreśleń które dokonałaś w książkach na czytnku ebooka, jeśli zaś używasz aplikacji na Iphone, to gdzie byłaś, jaki był Twój puls, na podstawie zaś słów wpisywanych w wyszukiwarkę lub wpisach na fejsie mogą trafnie określić czy masz depresję. Nic już nie jest ani Twoje ani prywatne od momentu jak publikujesz to na fejsie, Insta, lub nawet jeśli masz to w kompie z oprogramowaniem Microsoft, lub jest to komp firmy amerykańskiej ;)

    Dodatkowo, prócz przekazywania tych info do NSA, np. Facebook sprzedaje na rynku komercyjnym wszelkie Twoje dane, zdjęcia, treści wpisów, treści wiadomości, jeśli zaś podałaś - to także numer telefonu komórkowego, oraz jeśli wysłałaś (do czego zachęca FB - w szczytnym celu zapobiegania "revenge porn") zdjęcia Twojego gołego tyłka.

    Słynna Afera Cambridge Analytica wskazuje także na to, iż odpłatnie Mr. Zuckerberg, udostępnił dane ok. 87 mln użytkowników, co mogło spowodować manipulację ich głosami przy wyborach w USA.

    Dla kontrastu, Mr. Durow, twórca rosyjskiego portalu "V kontaktie" odmówił swojemu rządowi przysługi którą Mr. Zuckerberg ochoczo i wiernopoddańczo zaoferował swemu. Tak że tak to.

    Moja "partido" jest w Europarlamencie w jednym klubie z Partią Piratów - mn. Czeską. Partia ta walczy o wolność śladu elektronicznego w sieci. Czyli, że dane które użytkownik zostawia w sieci należą do użytkownika, a nie każdego hudefaka któremu się nafyrtli szpiegowanie Cię i kolekcjonowanie tych danych aby je potem sprzedać.

    Łańcuszek o którym zatem piszesz Xurek, jest śmiechuwart. Mleko się już wylało dawno na tyle aby się zamienić w długodojrzewający ser, uzyskać samoświadomość i odlecieć do galaktyki far far away
  • ania_2000 15.08.19, 18:36
    Tak to juz jest - nie ma nic za darmo.

    Za darmo w morde mozna dostac - a jak chcesz korzystac z ulug facebookow, instagramow, whatsup to musisz placic - swoimi danymi, zdjeciami i informacjami.

    takie dziisiejsze zycie.

  • stokrotna 15.08.19, 18:45
    ... no to by było ekstra, gdyby dotyczyło jedynie darmo-rzeczy.

    Gorzej zaś, jeśli kupujesz oprogramowanie, lub komputer, lub elektronikę. I KUPIONY sprzęt lub program się nagle okazuje "serwisem". To się nazywa "mieć ciastko i zjeść ciastko". Tak sprzedajemy Ci kompa, program, komórkę, Ty nam płacisz, my używamy Twojej komórki jak swojej i dodatkowo zbieramy o Tobie dane. I sprzedajemy. Hahaha...
  • ania_2000 15.08.19, 19:00
    A potem dostajesz milion informacji co masz kupic, gdzie masz kupic, co masz jesc i gdzie. Jedziesz z wlaczaonym GPS i tam co chwila ci wyskuakuja informacje kolo czego przejezdzasz i co tam mozesz kupic. I wydac kase.
    Twoja trasa jest analizowana, i sprzedawana. Celem jest twoje konto bankowe:) Oby tylko.
    Ale telefon zapisuje twoje dane zdrowotne, a potem firmy ubezpieczeniowe ci naliczaja odpowiednia skladke. Okazuje sie, ze firmy typu "Ancestry" pod pozorem szukania przodkow zbieraja twoj material genetyczny.
    Takze tego.

  • ertes 15.08.19, 19:03
    Najlepiej umrzec w takim razie.
  • ania_2000 15.08.19, 19:09
    nie umrzec tylko jak to mowi wujek kazik olac ich cieplym moczem:)

  • ertes 15.08.19, 19:17
    Tak wlasnie robie wiec dlatego tez i zyje.
  • maria421 15.08.19, 19:34
    Nigdy w podrozy nie wlaczam nawigatora w komorce, tylko nawigatora w samochodzie, czyli mojego starego, dobrego "Klausa" , ktory mowi mi gdzie mam jechac, ale nie rozprasza mojej uwagi informacjami co moge po drodze kupic. Oczywiscie jak mam przy sobie komorke to i tak "Big Brother" wie, gdzie sie aktualnie znajduje.

    Nie uzywam tez komorki do placenia , nie mam nawet aplikacji banku na komorce.
  • ertes 15.08.19, 19:38
    Alez ty jestes sprytna!!!

    hahahahahahahahahahahahahaha
  • maria421 15.08.19, 19:50
    Ertes, cos dla Ciebie w temacie "Ohydni Polacy" :

    gazetaplus.pl/4604/szokujacy-film-dzialaczka-pis-zaatakowala-paralizatorem-dwojke-swoich-gosci-z-dwojka-dzieci-ktorym-wynajela-apartament/?fbclid=IwAR1GI6SigO4I0VPdMQ4iIXFMT7HjbKjzj0cUN63zAIK-8dPWVFyGyiHK-rc



  • ertes 15.08.19, 21:27

    Taaa bardzo madrzy som


    W związku z uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze odbyła się msza święta. Homilię wygłosił abp Jan Romeo Pawłowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

    Duchowny przekonywał, że Polacy są wolnym narodem dzięki wstawiennictwu Matki Boskiej.
  • minniemouse 15.08.19, 22:48
    stokrotna napisała:
    ... Apple, Google, Microsoft, Skype, Facebook oraz inne amerykańskie firmy technologiczne przekazują wszystkie swoje dane NSA, która online pobiera je wprost
    > ze światłowodów i składuje w ogromnej bazie danych w Utah.


    na dobra sprawę myśmy coś podobnego przeżyli juz w PRLu.
    dowody osobiste z wszelkimi danymi, akty urodzenia, stanu cywilnego, obowiązkowe miejsca zameldowania, numery telefonów, miejsca pracy (i dzieci w żłobkach, przedszkolach, szkolach, rejonizacje itd) - wszystko było władzy wiadome. na wszystko byl papierek. dzielnicowy przeważnie wszystko o wszystkich wiedział, plus szpiegujacy sasiedzi caly dzien wystajacy w oknach na usługach bezpieki. hehe..

    Minnie

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • ania_2000 15.08.19, 23:13
    Jeszcze chcialam tylko dodac, ze te forme inwiligacji Kosciol Katolicki mial obcykane juz przez kilkanascie setek lat - poprzez spowiedz ikonfesjonal wszystko bylo o owieczkach wiadomo - kto z kim i dlaczego i pod nadzorem.

    teraz tylko forma sie zmienia.
  • minniemouse 15.08.19, 23:27
    no jasne, 100/100!
    zapomniałam o tym bo nigdy nie chodziłam do kościoła. genialnie ze pamiętałaś Aniu.

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • ertes 15.08.19, 23:37
    Kosciol to chyba wlasnie po to zostal zalozony?
  • minniemouse 15.08.19, 23:49
    hehe touche 😂👍

    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • kan_z_oz 16.08.19, 00:45
    Dodam tylko, że nie być może Analityca była zaangażowana w wybory w US, ale z całą pewnością. Byli też zaangażowani w Brexit oraz dziesiątki innych wyborów. Do tego bardzo dzielnie w ramach programu 5eye pomaga AU, NZ, UK, CAD, gdzie szpiegowan są normalni obywateli i przekazywanie ich wiadomości do tego Utah u mnie poprzez centrum Pine Gap, gdzie australijczycy nie mają 'clearance' aby wejść.

    Powstało to prosze pańswta za Obamy, o czym zaczął informować Snowden, gdy się okazało, że Obama załozył podsłuch na komórke Markel, jak również komórki innych obywateli EU.

    Powstaje oczywiście pytanie dlaczego przy takim zbieraniu informacji o wszystkich był wciąż problem z terorrystami i mam na myśli zorganizowane grupy a nie jednego wariata z bronią.

    Nawet jeśli wymaże się konto z FB to dane pozostają i odzyskanie ich zupełnie niemozliwe i w zupełnym konflikcie z prawem każdego kraju oprócz US. Rządy maja to też bardzo gdzieś, bo nie czarujmy się demokracja stała się fikcja gdy. Wszystkie te wolności tylko ładnie się usuwa i powoli aby żaby nie wyskoczyły z gotującego się garnka.
    Nie wiem czy można to olać.


    --
    Kan_z_oz
  • minniemouse 16.08.19, 01:38
    nie da sie uniknac byc calkiem anonimowym chocby przez robienie income tax. i w koncu zmusili nas do robienia takze online. chcesz czy nie chcesz, twoje dane sa w sieci. niby pod ochrona ale lol. kwestia czasu zeby sie jakis utalentowany hacker do tego dobral. jesli juz nie dobral o czym cicho sza.
    potrzeba by byla jakas wielka rewolucja przeciwko maszynom - ale czy ludzkosc chce tego? tak naprawde.
    po co wiec sie denerwowac i myslec o tym... mnie sie wydaje ze juz za pozno aby to odkrecac.
    mozna co najwyzej jakos przerobic. ale jak. to juz nie moja glowe...

    Minnie


    --
    Savoir Vivre czyli jak się zachować
  • jutka1 16.08.19, 23:54
    Tjaaa. Dzisiaj piekłopraca od 7:30 rano do 21:45. Dwa duże kryzysy - zażegnane. Jeden się rozwiązuje.

    Jutro - nie wiem. Wczoraj myślałam, że dzisiaj powinno przycichnąć, a tu BUM - BUM - BUM.

    Nie jojczę, Jadę na oparach. Jak jutro ogarniemy to jakoś (większość zespołu jutro pracuje full-time), to już nic nam nie będzie straszne. Hehehe, odpukać. :-)

    A tak wewogle, podobno jest ładna pogoda i podobno jutro też ma być ładnie. Dzisiaj nie wiem, bo jak weszłam rano do biura i zasłoniłam okna (tak, tak, bez klimatyzacji), tak wyszłam wieczorem - stąd więc moje "podobno" wyżej.

    Przy okazji mam taką refleksję, że na każdym kroku ludzie usiłują wydymać. Jak dostają darmowy bilet dokądś-tam-i-z-powrotem, to usiłują zrobić z tego darmowy bilet dokądś-tam-i-gdzieś-indziej (np. na Majorkę bo urlop tam mają zamówiony, autentyk). I inne takie kwiatki. Kurdę. Poważni ludzie, niby. Ech.

    I tak, zbliża mi się D-Day. Jeśli uda nam się uniknąć kolejnych fakapów jutro/pojutrze, to jest szansa, że w poniedzialek hucznie sie rozpocznie, równie hucznie przebiegnie, i zakończy sukcesem. A my padniemy.

    I tym optymistycznym akcentem... Milego weekendu :-)


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
    *

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka