Dodaj do ulubionych

Proszę o dobre mysli

28.09.19, 23:07
Wczoraj moja żona poszła z naszym młodszym synem do ortopedy gdyż od jakiego czasu bolał go kark.
Efekt wizyty jest taki że od wczoraj jesteśmy w szpitalu na onkologii. W środę najprawdopodobniej operacja.
Coś bardzo dużego urosło. Ma zupełnie zniszczony 6sty krąg. Na szczęście nie wlazło w rdzeń kręgowy.
Operacja niebezpieczna. Prawdopodobnie nie jest złośliwe.
Ot tak to mam. Przerażenie nie do opisania.
Obserwuj wątek
    • xurek Re: Proszę o dobre mysli 30.09.19, 17:52
      przeczytalam dopiero teraz. bede sie modlic i trzymac kciuki. Nie potrafie sobie nawet wyobrazic co czujecie.

      --
      czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                • kan_z_oz Re: Proszę o dobre mysli 02.10.19, 11:24
                  Ertesie wiesz, że poważne. Masz dostęp do najlepszej medycyny na świecie która może pomóc.

                  Jesteś bardzo logicznym i pragmatycznym facetem. Wytłumaczę nasze doświadczenia z 2004 roku, bo jakoś czuję się zobowiazana po latach pisania o Górze.

                  Pan mąż przestał funkcjonować w 2003. Diagnozy były różne zaczynając od multiple scrlerosis do motor neuron disease, gdzie obecnie siedziałby w wózku w najlepszym przypadku.
                  Jedna z diagnoz była;

                  "He has a significant disc bulge at C5/6 impinging on the C5 nerve root. The patient has not sustained any injury as such however has significant disc pathology at C 5/6. This is postulated to have caused the present symptoms experienced by the patient however the full diagnosis is yet to be determined".

                  Góra ma departament życzeń. Jest to departament specyficzny do podań składanych z najgłębszego miejsca możliwego (serca).

                  Podaję możliwość. Co zrobisz oraz czy zrobisz...Nie chcę wiedzieć. Ale gdybyś potrzebował...
                  Tak to działa;
                  W tym momencie prywtanej rozpaczy gdy płaczesz. Weź oddech i poproś z serca wyrażając głęboką wdzięczność za każdy piękny moment życia.

                  Z naszych doświaczeń 'cud' się zdarza.

                  Trzymamy kciuki.

                  --
                  Kan_z_oz
        • xurek Re: Proszę o dobre mysli 02.10.19, 13:21
          mylse o Was i trzymam kciucki. Wspierajcie sie na wzajem, postarajcie sie stworzyc dla synka atmosfere, w ktorej on bedzie przekonany, ze wszystko bedzie dobrze, jego wiara w sukces moze wiele dac.

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
    • ertes Re: Proszę o dobre mysli 03.10.19, 12:28
      Jest juz po.
      Jest 3 rano. Operacja skończyła się o 9 wieczorem.
      8.5 godziny.
      Wszystko poszło dobrze. W zasadzie już jest wybudzony. Mówi, odpowiada. Co ważne jest w stanie ruszać rękami i nogami.
      Ma założone Halo vest więc wygląda to dziwnie.
      Ja jestem padnięty a jego mama ma nadludzkie siły.
      Co mu zrobili to oprócz wycięcia guza wycięli dwa kręgi szyjne, nr 5 i 6. Z przodu w to miejsce dali metalową płytkę a z tyłu śruby do kręgu 4 i 7. Dodatkowo bone graft w miejsce wyjętych kręgów żeby urosła nowa kość.
      Ponieważ się wyspał cały dzień podczas operacji to teraz ogląda TV.
      • ertes Re: Proszę o dobre mysli 04.10.19, 17:10
        Oops nacisnąłem nie to co chciałem i pieski za wcześnie.
        W nocy byłem w domu trochę zająć się zwierzakami, shower itp .
        Synek coraz lepiej tyle że go boli.
        Dziś rano poprawiali mu halo vest wiec płakał. Może bardziej ze strachu ale nadal bolało.
        Dzisiaj też ma zacząć uczyć się chodzić z tą ciężką korona.
        Także na razie wszystko ok.
        • minniemouse Re: Proszę o dobre mysli 05.10.19, 04:00
          mam przeczucie ze wyniki tez będą nienajgorsze. np zwykla zla postura moze powodowac bulges w kregach lub genetyczne sklonnosci do herni.
          super ze operacja sie powiodła. dziekibogu. teraz trzymamy kciuki za szybki powrot do zdrowia i dopisuje sie do opinii ze nie warto niepotrzebnie cierpiec,
          wiec domagajacie sie porzadnych lekow p/bolowych. (z jednoczesnie uswiadamianiem czym grozi naduzywanie, bo to tez wazne.)

          Śle good healing vibes >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

          Minnie



          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • ertes Re: Proszę o dobre mysli 05.10.19, 05:09
            Dziekuje.
            Nie ma obawy o leki przeciwbolowe bo dostaje za kazdym rzem jak potrzebuje a teraz jest na tak zwanym "round the clock".
            Przeniesli nas na pediatrie wiec morfiny juz nie bedzie tak szybko dostawal ale mysle ze juz nie bedzie potrzebna.
            Szpital jest po prostu obledny a obsluga wspaniala.
            Nasz chirurg to artysta po tym co zrobil.
            Tu zdjecie jest zrobione przed operacja.
            Widac praktycznie zupelnie zniszczony krag szyjny nr 6. To ten taki makaronik na zdjeciu. Tej kosci z tylu praktycznie nie ma. Wszytko jest obrosniete guzem i totalnie zniszczone. Guza na tym CT scan nie widac, to lepiej na MRI. W kazdym razie jest bardzo duzy, obrosl przod, prawo strone i tyl. Przez to ze ma zniszczony krag widac na zdjeciu jak ma pochylono glowe gdyz nie ma kosci ktora podtrzymuje.
            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/W5YWUE1F3zJF2VBMNB.jpg

            To jest zdjecie po operacji. Widac juz brak wycietego kregu C6. Z C5 wycieta jest zniszczona kosc. Pomiedzy jest zrobiony bone graft zeby obrosl koscia. Jak obrosnie to C5 i C6 beda jedna koscia wiec traci na zawsze jeden krag szyjny.
            Dalej widac polaczony metalowa plytka krag C4 i C7. Obydwa te kregi maja wkrecone sruby. Nie pamietam juz czy z tylu tez jest plytka. Widac tez ze nie C5 ma wyciety tyl ktore tez guz zniszczyl. Niestety nie widac gdzie guz obrosl arterie ktora przebiega przy samym kreguslupie. W tym miejscu guza nie wycial gdyz za duze ryzyko. Tym zajmiemy sie juz pozniej jak bedzie wiadomo co to jest: rak lub zwykly guz. Niewykluczona kolejna operacja albo usuniecie chemiczne lub radiologiczne.
            Widac tez wyraznie w jak innej pozycji jest glowa i jak wyprostowana jest szyja.
            I to wszystko przychodzi 9-latek. Super tough boy.

            http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hg/vf/9bs6/IaYJkBCbooxProwjoB.jpg
            • maria421 Re: Proszę o dobre mysli 05.10.19, 08:36
              Ertes, jak to mowia "szczescie w nieszczesciu" ze mieszkacie w LA i macie dostep do doskonalej, nowoczesnej medycyny.

              Nieustannie trzymam kciuki za pomyslne wyniki badan patologicznych i dalszy przebieg leczenia. Daj synkowi dodatkowy hug ode mnie, a mysle ze i od wszystkich nas tutaj.

                • stokrotna Re: Proszę o dobre mysli 05.10.19, 15:38
                  Heeeej... wygląda, że wykonali kawał dobrej roboty. No i brawo dla Was za czujność, że w odpowiednim czasie zabraliście dzieciaka do lekarza.

                  Tak, Kan, postępy w medycynie są ziaste imponujące. Z czym bywa problem - to dostęp do tej medycyny. I, co cie ciekawe, to nie koniecznie z tym dostępem i jakością opieki medycznej jest tak - jak nam się zdaje - lub też to co się zdaje Marysi. Iż jest to kwestia mieszkania w L.A.

                  Jeśli wybaczy mi Ertes sqrvienie wątku.

                  Swoją sławną operację na gałę, odbyłam w zwykłym publicznym szpitalu w Warszawie. W genialnej publicznej Klinice Okulistycznej. Opieka, życzliwość pielęgniarek, warunki - prima! Sukces niezywkle trudnej operacji galnej - przeszedł wszelkie oczekiwania, a gała - tfu tfu - do tej pory, choć oczywiście poniosła uszczerbek nie do naprawienia, to jest, widzi i ... działa tak dobrze jak się tylko da. Zaś doświadczenia ze służbą zdrowia w USA mogę zdefiniować jednym słowem HORROR.
                  Cioteczny zaś, młodzieńcem będąc przeszedł super trudną operację na pompkę. W Afryce Południowej. Mało bowiem kto wie, ale pionierską transplantację serca przeprowadził kardiochirurg Christiaan Barnard, i do tej pory kardiochirurgia w Południowej Afryce jest na bardzo wysokim poziomie, w zwykłych publicznych szpitalach, dla każdego (kto się tam da radę w odpowiednim momencie dostarczyć).
                  Tak czy owak, najważniejsze aby dzieciak cierpiał jak najmniej, otrzymywał odpowiednią opiekę medyczną, a rodzice się trzymali jako tako psychicznie, bo obecność bliskich, kochających osób jest kluczowa :) No i to, że w domu czeka piesek i tęskni :)
                  Pozdrówka.
                  • minniemouse Re: Proszę o dobre mysli 06.10.19, 01:21
                    Ja myślę ze przynajmniej w naszym przedziale wiekowym chyba każdy pamięta te słynną operacje Barnarda - przynajmniej ja pamiętam, bo trąbili o tym w każdej polskiej gazecie, magazynach i dzienniku niemal bez przerwy. jak przez mgle pamiętam nawet jego zdjęcie - taki szczupły ciemny blondyn. bardzo przystojny.
                    anyway.
                    Trzymamy wciąż kciuki za zdrowienie Ertesynka :)
                    zdjęcia dają wizualny obraz tego co się działo w środku. no, wow. nie dziwie sie operacja trwała tyle godzin.
                    Czy są moze już jakieś 'jaskółki" kiedy synek będzie mógł iść dalej "rekonwalesowac" do domu?

                    Minnie

                    --
                    Savoir Vivre czyli jak się zachować
            • xurek Re: Proszę o dobre mysli 07.10.19, 13:49
              Operacja wymagajaca wielkiej precyzji, szczesliwie przebiegla pomyslnie, dalsze leczenie i rekonwalescencja tez beda pozytywne. Uwazajcie na siebie i na synka, otaczajcie sie pozytywnymi myslami, ludzmi, okolicznosciami, by ulatwic sobie to trudne zadanie. Trzymam kciuki i mysle o was. Synek rzeczywiscie musi byc bardzo silny i dzielny, zycze jak najszybszego powrotu do domu, codziennosci i zdrowia.

              --
              czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
          • kan_z_oz Re: Proszę o dobre mysli 29.10.19, 06:00
            Wygląda technologicznie zbyt zaawansowane aby uwierzyć, że jest. Niemniej istnieje i młody jest ok. Oby ten postep dotarł we wszystkie zakątki.
            Trzymajcie się dobrze, zdrowo i optymistycznie, bo ludzkie osiągnięcia mogą naprawdę czynić cuda.
            Wasz syn jest tego przykładem. Brawo i trzymam kciuki.
            Bardzo to pozytywne i budujące, pomimo waszego stresu.

            --
            Kan_z_oz
              • stokrotna Re: Proszę o dobre mysli 29.10.19, 22:45
                Właśnie to mnie w tym wszystkim in plus zdumiewa, iż to tak poważnej operacji, dziecko się dobrze czuje. Nie musi leżeć rok w szpitalu, chodzić w gipsie do pasa, wygląda jakby ani nie czuł dyskomfortu, ani nie był przestraszony - sądzę, że ten spokój i poczucie bezpieczeństwa, to w dużej mierze Wasza zasługa, bo widać nie odebrał żadnej atmosfery nerwowości ani stresu. Wydaje mi się, że dzieci to czują. Tak czy owak - kciuki trzymam za szybką regenerację.
            • ertes Re: Proszę o dobre mysli 30.10.19, 17:26
              Na stale. W przyszlosci jak bedzie rosl beda musieli przedluzac.
              Nawet jak odrosnie ten jeden krag ktory zostal wyciety to i tak nigdy nie bedzie to takie samo jak u zdrowych ludzi.
              Chirurg mowi ze bedzie mial mniej wiecej 20% mniej ruchliwa szyje do przodu i na boki. Do tylu glowy raczej nie bedzie mogl odchylac juz nigdy bo ten metal na to nie pozwoli.
              • xurek Re: Proszę o dobre mysli 31.10.19, 14:34
                jest to ograniczenie, ale mysle, ze mimo to wszystko skonczylo sie szczesliwie. Ciesze sie, ze Maly jest na dobrej drodze i tak dzielnie to zniosl.

                --
                czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                • stokrotna Re: Proszę o dobre mysli 31.10.19, 14:48
                  Podpisuję się pod tym co Xurek napisała. Najwżniejsze, że teraz jest tak dobrze, jak możliwe. Co przyniesie przyszłość dalsza - nie wiemy. Postępy medycyny są naprawdę zdumiewające. Kto wie co wymyślą za 5, 10, 20 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka