Dodaj do ulubionych

Idzie Grześ przez wieś... -- Odc. 6

30.09.19, 14:49
Tamten się przelał, więc zakładam nowy. C.d.n.


--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Obserwuj wątek
    • jutka1 Ławka spod sklepiku znowu się skurczyła 30.09.19, 14:54
      Następny stały bywalec ławki pod sklepikiem (zanim jej właściciele nie zlikwidowali) odszedł był w niebyt. To ten, o którym kiedyś pisałam, że po nocy potrafił dzwonić do mnie do furtki, żeby dwa złote pożyczyć. Facet o rok starszy ode mnie.
      Też z powodu alkoholu.

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • jutka1 Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 06.10.19, 13:23
        Wczoraj w sklepiku za ladą stał właściciel. O dziwo, nikogo nie było, i trochę porozmawialiśmy o różnych rzeczach.

        Że piwo Namysłów, a właściwie browar został sprzedany Żywcowi (czyli Heinekenowi).

        Że "z ławki" ostał się już tylko jeden, a nowej ławki stawiać nie będą, bo młodzi "kandydaci" są agresywni i w niektórych przypadkach już karani. "Niech sobie idą na inną ławkę". :-)

        Że kapustę szatkowaną trzeba zamawiać przed 1 listopada, bo "kapustę tutaj kisi się przed dniem Wszystkich Świętych". Dobrze wiedzieć, to sobie wycyrkluję zamówienie, żeby zakisić po powrocie z Warszawy, i móc rozłożyć do słoików przed następnym wyjazdem do Warszawy. Wprawdzie o zwyczaju nastawiania kapusty na kiszoną przed 1 listopada nie wiedziałam (albo zapomniałam ;-) ), ale po przemyśleniu to ma sens, a i bigos świąteczny można już z "nową" kapustą kiszoną upichcić.

        Że prawie wszystkie ryby - tu otworzenie okienka w telefonie, i przeczytanie na głos bardzo długiej listy ryb, szczególnie morskich - mają bardzo wysokie stężenie metali ciężkich i innych toksyn, więc unikać. Na to ja: - To nie sprzedawajcie tych śledzi ludziom. Na co on: - Ja tę listę wszystkim czytam, a oni i tak kupują.
        Ja: Trochę jak przestrzeganie przed PiS-em, nie?
        On: Dokładnie tak.
        (wiem akurat, jakie właściciele mają poglądy, choć się nie afiszują, ale z racji zamawiania specjalnie dla mnie pewnych pozycji prasowych oni wiedzą i jeśli sklep jest pusty, to do mnie czasem komentują - stąd wiedziałam, że mogę sobie na powyższą konstatację pozwolić :-D )

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        *
    • stokrotna "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz... 07.10.19, 17:43
      ... edukacyjna i społeczna rola "podsklepowej" ławki :)

      A to się dowiedziałam! Piwa nie piję, ale jak piję to - Namysłów piję. Piłam. Hajnekena nie będę pić, chromolę to!

      Bardzo mi się podoba, że sklep aktywnie edukuje ludzkość i dla chamów oraz buraków, ławki przed sklepem stawiać nie będzie :D
      • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 07.10.19, 19:36
        stokrotna napisała:

        > A to się dowiedziałam! Piwa nie piję, ale jak piję to - Namysłów piję. Piłam.
        > Hajnekena nie będę pić, chromolę to!
        **********
        Polecam Miłosław niefiltrowane, albo wręcz przerzucenie się na czeskie piwo. Kozel jasny na przykład.


        > Bardzo mi się podoba, że sklep aktywnie edukuje ludzkość i dla chamów oraz buraków,
        > ławki przed sklepem stawiać nie będzie :D
        *********
        Nie no, kiedyś mi opowiedział genezę ławki. Otóż zaraz po PRL-u ławkę sobie ustawili najbogatsi rolnicy we wsi (a raczej synowie, podówczas trzydziestolatki). Tylko oni mieli prawo tam się gromadzić, niematotamto.
        Z czasem pili, sprzedawali ziemię po kawałku, dalej pili, ziemi było mniej to i dochody niższe, z frustracji pili, brakowało pieniędzy - znowu sprzedawali, i tak to. Teraz ci właśnie panowie - się wykruszają.


        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        *
        • stokrotna Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 08.10.19, 01:18
          Wow... co za historia Pytonie... toż to jak "The Fall of the House of Usher" - po polsku... upadek wioskowej elity, wraz z ... z ławką...

          Jeśli chodzi o piwo, to Miłosław owszem, lecz dziabkę za słodkawy dla mnie. Perła jeszcze należy do polskiego browaru, a czeskie, fakt - zwykły Bud - byle czeski, daje radę. Utenos z Litwy kiedyś sprzedawali. Ogólnie - wszystko, lecz nie ten masowy sysyf....

          Skoro już się zeszło na trunki, to generalnie preferując wino, są takie zestawy evergreenowe gdzie wino się nie nadaje. Na przykład, śledź wymaga, a wręcz żąda kieliszka zimnej wódki. Tatar. Flaki. Na litość boga, flaki z winem? Tatar? Węgorz wędzony... ??? A taki kieliszek wymaga follow-upu w postaci pomału sączonego piwa. Nawet ostrygi się lepiej wchłaniają, chociaż wytrawna cava też jest dla nich niezłym towarzystwem.... No i kaszanka z ogniska albo z patelni - także. Raczej wino do kaszanki, hm, no można, ale lepiej nie. Takie tam, nocne myśliska.
          • roseanne Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 05:35
            W Genui jadlam ichniejsz flaczki, w pomidorach z fasola jas. Bylo przepyszne danie, popijane a jakze, ciezkim czerwonym winem. Chetnie bym to powtorzyla...

            Swoja droga, laweczka, people watching, wciaz obecne tu i owdzie

            --
            co bylo to bylo
            co moze byc jest
            a bedzie to co bedzie
          • maria421 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 11:49
            stokrotna napisała:

            > Skoro już się zeszło na trunki, to generalnie preferując wino, są takie zestawy
            > evergreenowe gdzie wino się nie nadaje. Na przykład, śledź wymaga, a wręcz żąd
            > a kieliszka zimnej wódki. Tatar. Flaki. Na litość boga, flaki z winem? Tatar? W
            > ęgorz wędzony... ??? A taki kieliszek wymaga follow-upu w postaci pomału sączo
            > nego piwa. Nawet ostrygi się lepiej wchłaniają, chociaż wytrawna cava też jest
            > dla nich niezłym towarzystwem.... No i kaszanka z ogniska albo z patelni - takż
            > e. Raczej wino do kaszanki, hm, no można, ale lepiej nie. Takie tam, nocne myśl
            > iska.

            Pelna zgoda, z zastrzezeniem ze flakow nie lubie i nie jadam i cavy nie kupuje.
          • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 18:13
            stokrotna napisała:

            > Wow... co za historia Pytonie... toż to jak "The Fall of the House of Usher" -
            > po polsku... upadek wioskowej elity, wraz z ... z ławką...
            *********
            Ano. Swoją drogą na wioskowym festynie tydzień temu ktoś o ławce zaczął i inną perspektywę przedstawił, a mianowicie, że starzy ludzie jak idą do sklepu, to się męczą - i ta łaka dawała im miejsce na złapanie oddechu. A teraz nimo.

            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            *
        • xurek Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 08.10.19, 09:56
          te same klimaty co w nadmorskiej wsi, w ktorej od takiego wlasnie pana zakupilam dzialke. Tylko laweczki zapomnieli sobie postawic, wiec wykruszaja sie idywidualnie, kazdy w swoim pijackim kacie. W sumie smutne.....

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka