Dodaj do ulubionych

Forumowy Konfesjonał

14.10.19, 00:18
Zauważyłam, że jakaś od czasu do czasu się pojawia - potrzeba uzasadniania, uzyskiwania pokuty i rozgrzeszenia, albo zezwolenia na robienie czegoś co - pewnie sami uważamy, że powinniśmy, ale tego jednak nie robimy. Zwykle rozgrzeszenia udziela ksiundz, albo kapłan.

A co mają zrobić - bezreligijni, niestosujący, niewierzący i inni ???
Proponuję aby tutaj zrobić Forumowy Konfesjonał, a rozgrzeszeń i pokutę - to po kolei każdy może alfabetycznie? na ochotnika? grając w marynarza? - wyłaniać Forumowego Spowiednika. Co jakiś czas.
Obserwuj wątek
    • stokrotna Spowiadam się... 14.10.19, 00:21
      ... że miałam w ramach dajatu nie pić wina sama w chacie i nie żreć pieczywa.
      Pieczywa nie żrę, i jak zobaczę w ciągu następnych kilku dni jakieś ziarno, ryż, kaszę lub płatki, to się naprawdę coś strasznego stanie.
      Natomiast wino... no jedynie ograniczyć mogę. Nie daję rady wcale nie pić sama w chacie wina. Kawę odstawiłam, nie palę, więc nie mogę bardziej nie palić.
      • kan_z_oz Re: Spowiadam się... 14.10.19, 07:48
        A co z kawą?? Ryżem? winem? i jeszcze płatkami. Pieczywo rozumiem bo od nadmiaru też nie bardzo się czuję.

        Ja tylko żałuję, że nie wybrałam się do Polski, wynająć jakiegoś typa aby wpieprzyć siostrzeńcowi za opiekę nad babcią jak matka jeszcze żyła. Jeszcze bardziej żałuję, że sama nie jestem typem 2m+ o wadze 100+ bo najchętniej sama bym tego obicia dokonała.

        --
        Kan_z_oz
        • maria421 Re: Spowiadam się... 14.10.19, 09:05
          Ja, katoliczka, od pol wieku nie bylam w konfesjonale, a tu mnie nagle Stokrotka do spowiedzi zaprasza :-)

          Z jednej przywary sie wyspowiadam- nie potrafie mowic o wlasnych problemach.
          • ewa553 Re: Spowiadam się... 14.10.19, 10:25
            Mysle ze konfesjonal to nie jest najlepszy pomysl. To prowadzi do tego (jak w kosciele) ze spowiadasz sie jakiemus czlowiekowi, do ktorego nie masz tak naprawde zaufania, kogo uwazasz za gadule ktora nie wie o czym mowi itd. Jednym slowem funkcja spowiednika jest dla mnie nieatrakcyjna. Tu raczej by sie przydala spowiedz ogolna, jak w kosciele ewangielickim. Pastor pyta czy zalujecie (wszyscy w kosciele) swoich grzechow, a nastepnie udziela rozgrzeszenia. I mnie osobiscie pomagalo juz wielokrotnie forum w ciezkich momentach, bo wystarczylo sie tu pozalic i juz mi bylo lepiej.
              • maria421 Re: Spowiadam się... 14.10.19, 11:09
                Spowiedz wymaga poprzedzajacego ja rachunku sumienia, i to jest w calej spowiedzi najlepsze. Czlowiek musi sam siebie przeanalizowac, zastanowic sie nad samym soba, nad tym jakich czynow powinien zalowac, co we wlasnym postepowaniu musi zmienic. Istota spowiedzi nie jest rozgrzeszenie ale zal za grzechy, postanowienie zmiany, pojednania sie z innymi.


                • xurek Re: Spowiadam się... 14.10.19, 11:16
                  z czasow, kiedy jeszcze chodzilam do spowiedzi, zapamietalam ":wiecej grzechow nie pamietam, za nie wszystkie zaluje i pragne sie z nich poprawic, amen" :)

                  to tutaj raczej wyglada mi na skladanie samokrytyki :) :) :)

                  --
                  czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                  • kan_z_oz Re: Spowiadam się... 14.10.19, 13:31
                    Według mnie to nie ma grzechów. Sa tylko indywidulane wyrzuty sumienia czyli co kogos gryzie nawet jeśli teoretycznie nie pownno bo nie ma powodu.
                    To jest konfesjonał.

                    Ten z grzechami da zaliczenia to farsa.

                    Wciąż w mordę części rodziny i na szczęście jedna już dostała...haha

                    Rachunek sumienia??? co to jest?
                    Zupełnie nie rozumiem konceptu żałowania czynów dokonanych. Ja żałuję czynów nie wykonywanaych...haha

                    --
                    Kan_z_oz
                    • maria421 Re: Spowiadam się... 14.10.19, 13:44
                      Kan, po pierwsze, do rachunku sumienia potrzebne jest sumienie. Kto go nie ma, to nie ma zadnych wyrzutow sumienia. W rachunku sumienia nie chodzi o zalowanie czynow dokonanych, tylko o zalowanie ZLYCH czynow dokonanych.
    • stokrotna Re: Forumowy Konfesjonał 14.10.19, 13:38
      Cholera, no nie znam się. Nigdy u spowiedzi nie byłam.
      Czyli, opilstwo i obżarstwo - się nie liczy ??? Myślałam, że to grzechy główne...
      Kuśwa, nawet i grzeszyć nie potrafię.
      A niedzielenie się problemami Marysia, toż to zaleta wspaniała jest. Dzielić się radością i pozytywem, toż to ideał każdej osoby by był. Innym życia nie zatruwać, ze sobą na czele.
      Mordy obić zawsze jest czas Kan, jeśli osobnik jeszcze żyw. Wręcz obowiązek, inaczej jest grzech zaniechania ;)
      • maria421 Re: Forumowy Konfesjonał 14.10.19, 13:49
        Zzarlam dwa kawalki przywiezionego z polski zamroznoego makowca (po rozmrozeniu), i mam wyrzuty sumienia za obzarstwo. Odpokutuje w czasie kolacji :-)

        Mowisz ze niedzielenie sie wlasnymi problemami to jest zaleta? Nie wiem, ja po prostu nie potrafie. Za to przyciagam wszystkie istoty ktore maja potrzebe dzielenia sie problemami :-)

        • minniemouse Re: Forumowy Konfesjonał 15.10.19, 04:04
          Ja tez za bardzo nie potrafię mówić o sobie. chociaz czasem, nie powiem, uda mi sie.
          w związku z czym, spowiadam sie, mam wyrzuty sumienia ze za mało sie udzielam. tu.

          --
          Savoir Vivre czyli jak się zachować
          • kan_z_oz Re: Forumowy Konfesjonał 15.10.19, 09:35
            Wychodzi mi, że nie mam sumienia bo nie żąłuję za złe czyny. Mam na liście tylko czyny dziwne bo taka była sytuacja.
            Absolutnie ich nie żałuję. Nie raz się dziwię. Nie widzę też abym tzw 'złych' czynów nie dokonała. Nie widzę ich - brak sumienia czyli brak lat szlifowania podłogi w KK. Ot co.

            --
            Kan_z_oz
              • xurek Re: Forumowy Konfesjonał 15.10.19, 11:25
                «zalowanie» jakichs w przeszlosci dokonanych czynow a wyrzuty sumienia to dwie rozne rzeczy. Maria ma racje, oprocz niewielu wyjatkow kazdy z nas ma «sumienie», czyli dokladnie wie, kiedy robi cos «zlego», przy czym to «zle» tez tylko do pewnego stopnia jest nam wszystkim wspolne, czesciowo zas podytkowane jest uwarunkowaniem kulturowym.
                To zas, czy sie tych «zlych» rzeczy zaluje, to juz zupelnie inna bajka. Ja tez raczej zaluje tego czego nie zrobilam a nie tego, co zrobilam, aczkolwiek daleko mi do Kanowej agresji :).

                Ale nie bede sie tutaj ani spowiadac ani skladac samokrytyki, bo do obydwu mam wrodzona gleboka awersje :).


                --
                czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                  • stokrotna Źle robić... 15.10.19, 18:04
                    ... a ja tam wiem, kiedy robię lub zrobiłam "źle".

                    Bo wtedy, sama się źle czuję. Nie wiem, czy to wyrzuty sumienia. Czasem osoby skrzywdzonej - nie ma, albo ta osoba ma to gdzieś. Ale JA WIEM. Nawet czasem jak nie miałam wyboru, albo wybór zrobienia właściwej rzeczy, byłyby nieracjonalny, lub szkodliwy dla samej mnie, lub mojego przetrwania.

                    Odczuwam wtedy złość ogólnoegzystencjalną, że życie i świat zmusiły mnie do robienia czegoś wbrew samej sobie - aby przetrwać. Lub, że puściły mi nerwy i coś się "wypsło". Gdyby był jakiś bóg, to ja temu bogu wtedy mówię, że spieprzył stawiając mnie w takiej sytuacji i zmuszając do zrobienia takiej ch..owej rzeczy, lub dokonania wyboru który jest między syfem a syzyfem czyli gównowyboru, czyli nie dostałam wyboru. I obiecuję, że się policzę zaraz kiedy będę miała okazję. Chyba w chrześcijaństwie jest taka tradycja kłócenia się z bogiem czy Bogiem nawet.

                    Tak czy owak, nienawidzę tego. Tak serio. A bzdety typu wypić za dużo wina, zrobić z siebie głupka, lub kopnąć w tyłek albo podstawić haka komuś kto się o to prosi, to chyba serwis obsługi tego czegoś co nazywamy "życiem".
                      • kan_z_oz Re: Źle robić... 16.10.19, 11:15
                        Źle zrobić to zamordować kogoś, zgwałcić, okraść na poważne sumy, pedofilia itp.
                        Nie mam żadnych na tzw sumieniu.
                        Aby czegoś takiego dokonać należy być psychopata gdzie nie ma możliwości na sumienia oraz jego rozważania oraz mieć poważne umiejętności manipulowania publiką w celu uniknięcia kary za działalność.

                        Bardzo są intersujące obecnie rozważania nad rehabilitacją takich osobników. Really??? Po co?

                        Cała reszta sumienia w postaci zjedzonego makowca w nocy, wypicia w nadmiarze wina, obżarcia się do nieprzytomności czekoladą...nope..nie mam żadnych wyrzutów agresywnych.


                        --
                        Kan_z_oz
                          • stokrotna Re: Źle robić... 17.10.19, 15:36
                            Można nieumyślnie spowodować śmierć lub trwałe uszkodzenie ciała, i zwykle ludzie cierpią z tego powodu, za złe sobie mając, że nie byli wystarczająco uważni, że to, że śmo, że się znaleźli w nieodpowiednim miejscu, że na kiego fjuta się podjęli takiej pracy, albo mój dziadek który zwiał z obozu na terenie Rzeszy, w trakcie wędrówki do domu (szedł pół roku na piechtę zimą) - zabił człowieka, i się z tym męczył do końca życia.

                            Na litość boską, nie bredźmy głupot. Mnóstwo rzeczy się zdarza i człowiek się moralnie męczy.
                            • kan_z_oz Re: Źle robić... 18.10.19, 08:50
                              Mario, mam bardzo złe i nie bez powodu doświadczenia z konfesnału. Jeśli komuś zrobiłam na złość to po tym jak mi robił przez lata.
                              Konfesjonał to obleśni, starzy księża zadąjcy niewłaściwe i niestosowne pytania. Wymiot na temat spowiedzi w kościele oraz księży.

                              Człowiek robi co musi gdy jest zmuszony. Problemem jest tylko gdy robi rzeczy dziwne bo mu sprawia pscho przyjemność. To konfesjonał w pełni usprawiedliwia, akceptuje i daje błogosławieństwo na przyszłe lata robienia tego samego...wymiot znowu.
                              Pedofilia.

                              --
                              Kan_z_oz
                              • maria421 Re: Źle robić... 20.10.19, 10:50
                                kan_z_oz napisała:

                                > Mario, mam bardzo złe i nie bez powodu doświadczenia z konfesnału. Jeśli komuś
                                > zrobiłam na złość to po tym jak mi robił przez lata.
                                > Konfesjonał to obleśni, starzy księża zadąjcy niewłaściwe i niestosowne pytania
                                > . Wymiot na temat spowiedzi w kościele oraz księży.

                                Dawno to, co prawda bylo, kiedy bylam ostatni raz u spowiedzi, pol wieku z pewnoscia minelo, ale ani sie nie interesowalam jaki ksiadz w konfesjonale siedzi, ani sobie nie przypominam niewlasciwych pytan, wlasciwie zadnych pytan sobie nie przypominam. To , co sobie przypomina, to bylo wyklepanie formulki z mojej i ksiedza strony.

                                Spowiedz ma sens tylko jezeli w konfesjonale siedzi madry ksiadz ktory ma czas i moze wysluchac tego, co spowiadajacemu sie na sercu lezy. Taki ksiadz- psychoterapeuta. Ale takich ksiezy nie ma, lub wystepuja w sladowej ilosci. Tak wiec spowiedz sprowadza sie do wyklepania formulek z obu stron w ciagu paru minut i dlatego ja sie nie spowiadam.

                                > Człowiek robi co musi gdy jest zmuszony. Problemem jest tylko gdy robi rzeczy d
                                > ziwne bo mu sprawia pscho przyjemność.

                                Czlowiek ma rozum i wolna wole! Ma zdolnosc decydowania o swych uczynkach. Tak wiec absolutnie nie przyjmuje tlumaczenia ze "czlowiek robi co musi gdy jest zmuszony", bo to jest latwe usprawiedliwienie zlych czynow.

                                To konfesjonał w pełni usprawiedliwia, a
                                > kceptuje i daje błogosławieństwo na przyszłe lata robienia tego samego...wymiot
                                > znowu.
                                > Pedofilia.

                                Kann, nie pisz bzdur ze konfesjonal usprawiedliwia i daje blogoslawienstwo do czynienia zlego, czy do czynienia pedofilii.

                                • minniemouse Re: Źle robić... 22.10.19, 23:11
                                  Niektorym daje Mario. teoretycznie (a i praktycznie tez) powinien sluzyc do pokuty i niegrzeszenia wiecej ale sa tacy co przychodza sie oczyszczac aby dac sobie pozwolenie na wiecej. no przeciez.

                                  --
                                  Savoir Vivre czyli jak się zachować
                                  • minniemouse Re: Źle robić... 22.10.19, 23:20
                                    poza tym spowiadam sie ze nażarłam sie własnoręcznie upieczonej szarlotki aż do wypęku. niammm! dobra wyszła, nie chwaląc sie :)
                                    i weszła w biodra i w te tam, cztery litery. ale warto było!!

                                    Minnie

                                    --
                                    Savoir Vivre czyli jak się zachować
                                    • stokrotna Re: Źle robić... 23.10.19, 00:26
                                      Kupiłam pół kilo polędwiczki z indyka. Miała być częściowo do obiadu, częściowo na kanapki. Wtroiłam od razu większą część, brzuch mi pęka.

                                      W temacie "Konfesjonał" - to nie chciałam naprawdę na nikogo sprowadzać przykrych wspomnień. Nigdy nie musiałam, nie byłam, może niewrażliwa jestem.

                                      Delikatną sprawą jest religia. Także delikatną sprawą jest wiara. Jedynie powiem, iż podobne jak Kan reakcje mam odnośnie niektórych doktorów. Jest nawet taki termin, "medical violence". I dużo kobiet składa raporty odnośnie totalnie niewłaściwych zachowań n.p. ginekologów. Nie będę wchodzić w drastyczne szczegóły, zostawiam wyobraźni jakie one mogły być :(
                                      • minniemouse Re: Źle robić... 23.10.19, 02:29
                                        ooo tak! do dziś wspominam Pewnego Pana Doktora Ginekologa co mi na samolocie swoimi uczonymi palcami z lubością mę młodą gęstwinę rozczesywał i szczesywal ad infiniti https://www.cosgan.de/images/smilie/frech/e015.gif
                                        W sumie to co mnie spotkalo to bylo niegroźne. moglo byc gorzej...

                                        --
                                        Savoir Vivre czyli jak się zachować
                                        • kan_z_oz Re: Źle robić... 23.10.19, 04:23
                                          Poczytaj sobie na temat Pella. Dostał 6 lat za udowodnioną mu pedofilie. Odwołał się już 2 razy bez skutki i dalej się odowołuje. 3ci po papieżu.
                                          40 lat krycia pedofill za co go nawet nie ukarano. Dostal wyrok tylko za zmuszenie dwóch chłopców z choru do zrobienia mu loda w katedrze w Melbourne po mszy swiętej.
                                          500 milionów kosztowało to wszystko a ofiary dalej czekaja na rekompensaty - katolicy.

                                          --
                                          Kan_z_oz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka