Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 430

01.11.19, 00:40
Otwieram, bo się "przelało".

Więcej ode mnie pewnie w weekend.

--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
*
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Piątek 01.11.19, 05:57
      Już po pracy...ufff.
      Miło zasiąć na kanapie i się wyciągnąć. Sobota wolna i żadnych planów oprócz jak ją przyjemnie spędzić. Chłodna pogoda (20-23C) się utrzymuje z przelotnymi opadami deszczu. Oby jak najdłużej.

      Udanego łykendu życzę.

      --
      Kan_z_oz
      • kan_z_oz Re: Piątek 01.11.19, 07:18
        Zapomniałam powiedzieć, że w nocy mieliśmy padymelona przy grządkach oraz na trawie. Jest to rodzaj małego kangura wielkości kota samica oraz dużego kota samiec. Ten w nocy był wielkości bardzoa małego kota - młody.
        Pierwszy raz w życiu zobaczyłam poza rezerwatem.
        Uff...nawet nie wiecie jak się cieszę. Podzielę się oczywiście ze wszystkimi sąsiadami bo nikt nie podejrzewa chyba, że jeszcze występują na dziko. Z pewnościa nie na naszej ulicy.

        Zdjęcia nie dalo rady zrobić ale łapki na mokrej glebie były rano bardzo wyraźne. Wlepię zdjęcie z rezerwatu przyrody.

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/lL3P6LQUgcbej4V43B.jpg

        Za oknem;

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/qFKRyq71qJJSXWepOX.jpg

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/YP43EyHywD2s6nFexX.jpg

        W kuchni zielenina na azjatycką wersje rosołu.

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/MsVbW3TFvkZQK99MKB.jpg




        --
        Kan_z_oz
        • ewa553 Re: Piątek 01.11.19, 09:20
          Jak zwykle piekne widoki, kanie. Nawet tecza sie zalapala:) Ja bym w takim miejscu nie pracowala, tylko godzinami podziwiala nature, widoki blizsze i dalsze.
          Zainteresowal mnie rosol azjatycki. Czy jest moze bezu miesa? To bym poprosila o przepis.
        • jutka1 Re: Piątek 01.11.19, 09:45
          Piękne fotki...

          Też mnie interesuje azjatycka wersja rosołu. Rzuć przepisem proszę.

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
          *
          • ertes Re: Piątek 01.11.19, 18:37
            Najlepsza chicken soup, rosol jadlem w Kolumbii: Ajiaco.
            Chinska wersja rosolu to pewnie jakies ramen w styropianowym kubku ;)
            • roseanne Re: Piątek 01.11.19, 19:53
              nie no, nie przesadzaj
              poza kubkiem jest przeciez dluga tradycja gotowania powolnego wywarow na masie roznych mies i kosci jako bazy i dopiero potem dorzucane jarzynki, korzenie, przyprawy, zielenina


              tu pogoda dodupna
              wczoraj lalo tak, ze przemoczylam doszczetnie 2 pary butow i skarpetki moglam wykrecac
              dzis wieje, ze wszystko lata

              lokalna pani mayor zdecydowala, ze w zwiazku ze stanem pogodowych halloween ma byc swietowany dzis.., kilka dzieciazkow w kostiumach widzialam wczoraj

              u mnie technialogia sie buntuje na potege
              maszynka espresso sie przytkala, za rzadko uzywam - zastosowalam potrojne czyszczenie, jest ok
              w lodowce mi zamarzly marchewki i kalafior w dolnej szufladzie, przez tydzien mojej nieobecnosci - wlasnie rozmrazam calosc, moze to wystarczy, internet poleca jako pierwszy krok wylaczyc i rozmrozic przez 24 godziny

              kominek, ktroy byl naprawiany za ciezkie pieniadze w zeszlym roku znwo nie chce dzialac !!! i nie wiem , czy wolac tych samych specjalistow, czy kogos innego,

              --
              co bylo to bylo
              co moze byc jest
              a bedzie to co bedzie
              • ertes Re: Piątek 01.11.19, 23:15
                haha to tylko zart. Chinskie zupki sa na pewno przepyszne.
                Niemniej jednak te w kubeczkach sa najbardziej popularne :)
                U nas przestalo wiac i zrobilo sie cieplo. Pozary dogasaja do nastepnego wiatru pewnie. Pazdziernik zawsze najgorszy jednak. Zobaczymy co bedzie dalej.
                W 2018 roku wyjechalo z Kalifornii prawie 700tys. Spro tez przyjechalo. Stracilismy cos okolo 170 tys ludzi.
                Wedlug mnie super bo jest tu nas za wiele.
                Kiedys mieszkalem w miescie Irvine. Gdy sie tu przenioslem z Kanady miasto bylo 100 tys ludzi. Teraz ponad 300 tys.
                Wszystkie miasta gdzie moga sie rozbudowywuja. Wszyscy narzekaja ze jest potwornie drogo ale kazdy chce tu mieszkac. Tlumy, drozyzna, trzesienia, pozary... coz, do Toronto bym nawet za doplata nie wrocil...
                Tak jest nas zdecydowanie za duzo wogole a na pewno tutaj u nas ;)
                U nas dzieciaki wczoraj lazily i zbieraly cukierki. Rozdawanie jak zwykle przypada mnie ale juz kolo 7:30 nikogo nie bylo. Widac jak nasze osiedle sie "starzeje", coraz mniej dzieci. Ale za to w innych miastach chodza cale tlumy zbierajace cukierki. My co roku mamy impreze. W tym roku mialabyc u nas ale z wiadomych wzgledow skasowalismy.
                Bedzie za rok :) Zawsze swietna zabawa w przebierancow.
                • jutka1 Re: Piątek 01.11.19, 23:27
                  W mojej wsi ( !!! ) też chodzą przebierańcy halloweenowi.

                  Teraz wieje, duje, i pada. W nocy od trzech dni w nocy przymrozki, potem słońce, i obserwuję w ramach odpoczynku mentalnego jak szron potem na słońcu kapie z drzew.

                  Ostatnia noc była okropna - spałam może ze 3 godziny. Koszmary i hertzklekoty. FUJ.

                  Może jutro uda się doprowadzić mnie do pionu: pospać, poszwałędać się. Pod wieczór idę do kolegi ze wsi na kolację i pogaduchy. W niedzielę targ eko i obiad z Mańkiem. I to będzie ostatni normalny ludzki weekend do grudnia. :-(


                  --
                  Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                  Wysadzam skrzynki balkonowe
                  *
                  • kan_z_oz Re: Piątek 02.11.19, 00:30
                    "Rosół azjatycki" to moja wersja rosołu. Gotuję tylko na ćwiertce kurczaka, którego obgotowywuję aż jest miękki z trawą cytrynową (zmiażdżoną tłuczkiem), kawałkiem chilli (suchy lub świeży - ilość zależy od gustu), liści kafir.

                    Póżniej idzie opieczona na ogniu cebula (jedna przekrojona na połówki), 3 marchewki pokrojone wzdłuż i co mam zielonego; Może być bok choi, kapusta, groszki cukrowe, kolandra. Pieprz czarny ugnieciony oraz sól w którymś momencie. Podaję z kluskami ryżowymi (bardzo cieniutkie) lub quinoa - nie pamiętam znowu polskiej nazwy.

                    Ogólnie nie lubię zbyt tłustego rosołu.

                    Wszystko co zostaje z takiego wywaru jest świetne jako baza do następnych dań po przecedzeniu przez sitko. Taka 'zupa' nadaje się do kubka i można pić.

                    --
                    Kan_z_oz
                    • kan_z_oz Re: Piątek 02.11.19, 01:38
                      Odnośnie rozmnażania ludzi za wszelka cenę; przypomina mi to dzikie farmy zajmujące się rozmnażaniem zwierząt na sprzedaż. Ekonomia która ma rosnąc bo każde urodziny to punkty GDP wskazujace na jej wzrost, nawet jeśli produkt jest bez szan na przeżycie, somodzielne funkcjonowanie czy produktywną kontrybucję? Horror moim zdaniem, gdzie Hong Kong ze swoim zagęszczeniem powinien byc ostrzeżeniem dla każdego.

                      Życie w pudełku betonowym jest dla mnie końcem cywilizacji. Nie dziwię się, że młodzi siedzą tam na ulicach nawet jeśli grozi im kara 10 lat za protesty, a organizatorom 'zniknięcie'. Nie mają już przyszłości.

                      U mnie Morrison chce przepchąć zakaz protestów ekologicznych organizowanych przeciwko przemysłowi gazowo-kopalniano-węglowemu.
                      Zapomina oczywiście, że głównym punktem tych protestów są miliardowe dotacje z kieszeni podatnika z ramach operacji tych firm, które rujnują budżet. Później dochodza protesty ludności w regionach, której na głowie zostawiono życie w miejscowościach ekologicznie zniszczonych przez tą dzialalność bez wody lub zatrutą.
                      Po tym dopiero następuje ekologia w imię której jest tutaj już wyraźny zamach na wolność prasy, protestów. Ciche społeczeństwo - mamy być - czyli walka o przetrwanie w cichości. Tfuj.

                      --
                      Kan_z_oz
                      • kan_z_oz Re: Piątek 02.11.19, 07:59
                        Wlepcie lepiej zdjęcia ze Święta Zmarłych. Dla mnie było to zawsze bardzo pozytywne święto. Zdjecia z Halloween też jak najbardziej mile widziane. Fakt, że nie świętuje nie oznacza, że nie oglądam z przyjemnością.

                        U mnie dzień normalny był wczoraj i dzisiaj też.

                        Zrobiliśmy rano zakupy w sklepie niemiłosiernie oblężonym. Powłóczyliśmy sie po alejkach parku zoo bez zbytniego przyglądania się zwierzakom. Na górce pada oraz jest chłodno. Chłodno jest fajne, pada też ale nie palimy sie do włóczęgi po szlakach z pijawkami.
                        Kiedyś nam nie przeszkadzało ale obecnie już tak.

                        Zaduszki chetnie bym poświętowała ale tutaj nie ma na to żadnej szansy.

                        --
                        Kan_z_oz
    • jutka1 Niedziela po-zaduszna 03.11.19, 09:42
      Światło za oknem jasnoszare. Wczoraj i w nocy - padało, ma być 12 C. No i tyszpiknie.

      Za jakąś godzinę jadę na targ eko. Kupię niedużo, bo za tydzień wyjeżdżam, ale jadę - lubię ten targ.
      Po powrocie przełożę kapustę kiszoną z glinianek do słoików. I tylko mam nadzieję, że starczy miejsca w lodówkach. :-)))

      Miłej niedzieli. :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • roseanne Re: Niedziela po-zaduszna 03.11.19, 18:41
        Między nami kociarzami. Nina się pokazała, pospiewala. Wyszła na balkon, ale prywatna gpda jej nie odpowiada. Pokiziala się troszkę. Widać zadowolona z wizyty

        Pogoda bura, mokra i listopadowa.


        --
        co bylo to bylo
        co moze byc jest
        a bedzie to co bedzie
        • roseanne Re: Niedziela po-zaduszna 03.11.19, 18:49
          roseanne napisała
          gpda jej nie odpowiada.


          Pogoda...
          Tak to bywa, jak się pisze na telefonie, z minimalnym podglądem.



          Psiarze, niech się nie obrażają, że nie w pierwszej linijce.
          Kitty duty




          --
          co bylo to bylo
          co moze byc jest
          a bedzie to co bedzie
            • roseanne Re: Niedziela po-zaduszna 03.11.19, 20:33
              to juz nastepnym razem.
              po pospiewanu i przymilaniu sie nastapila chwila siedzenia obok, a potem Kocica sie wyniosla na swoj ulubiony lezaczek uznajac audiencje za skonczona

              --
              co bylo to bylo
              co moze byc jest
              a bedzie to co bedzie
              • stokrotna Re: Niedziela po-zaduszna 03.11.19, 22:29
                ... pogoda... no tak :)
                Bo już myślałam w sensie... gupta, czyli jakaś arystokratyczna rodzina hinduska, ale też częste imię... lub nazwisko dla Hindusów. Była szefowa mojego byłego tak miała na nazwisko, i omen-nienomen - była osobą zupełnie nie głupią, wręcz odwrotnie.

                Zaduszki i święto zmarłych świętowaliśmy wylegując się. Gupta (... czyli pogoda) uniemożliwiła czynności cmentarne, a dzisiaj udaliśmy się ... zaduszać... do kina:) Film się trafił o tytule Portrait de la jeune fille en feu, a po polsku coś jakby Kobieta w ogniu. Jak... "Helikopter w ogniu"... te polskie tytuły są debilne, ale film udany. Opiszę na filmowym.

                Przetwórstwo, targo-uczęszczanie i przepisy na różności czytam z upodobaniem, i wiecie, wraca mi pomalutku chęć aby coś zacząć pichcić.

                Niedawno doleciały od sąsiadów takie zapachy jakiegoś pieczystego z czosnkiem, że ślinka poleciała :) Może na Thanksgiving jakiego turka, czyli pieczeń z uda indyka zrobię? Z kmineczkiem, lub majerankiem? Esencjonalne czerwone wino do tego - jakieś Primitivo?

                Hm...
                • kan_z_oz Re: Niedziela po-zaduszna 04.11.19, 08:16
                  Korzystając z dobrodziejstw tutejszych wytwarzam ostatnio spore ilości czerwonej i zielonej pasty Thai. Mrożę nadmiar w woreczki plastikowe. Bardzo dobra sprawa bo wystarczy wyciagnąć i nic już nie należy przygotowywać oprócz kawałków kurczaka/owoców morza i warzyw.

                  Są oczywiście gotowe pasty. Najchętniej wciąż korzystam z tom yam. Reszta mi nie podchodzi.

                  Mrożić można oczywiście bardzo dużo rzeczy, które absolutnie nie tracą na smaku. Prosty sposób gdy potrzeba gotować na jednego i zawsze wychodzi zbyt dużo.

                  Miły poniedziałek pomimo ogromu pracy. Kilka sypialnii z łóżkami rozsuniętymi na jedynki, które dzisiaj trzeba było zsunąć, uzupełnić grubą warstwą na materace, po czym założyć wielkie ochraniacze. Dużo noszenia, wynoszenia i przestawiania w dwóch airb&b to samo.

                  W końcu zaczyna się już chyba lato...aby nie zapeszyć. Ciepły, lepki dzień. Pada już każdej nocy.
                  Nawet nie wiecie jak się cieszę.


                  --
                  Kan_z_oz
                    • kan_z_oz Rosół jeszcze raz 04.11.19, 09:24
                      Zbieram sie do zrobienia znowu czyli nic nowego...haha

                      Wlepię zdjęcia tego rosołu 'azjatyckiego'. U mnie rosół jest gotowany co drugi, trzeci dzień i zawsze jest jako dane/picie/wywar leczniczy - bez którego nie możemy żyć.
                      Ze względu na cudotwócze działanie jest to No1 potrawa w chałupie, która może być modyfikowana, zmieniana i udoskonalana bez końca.

                      Główny skład to kurczak ze skórą, cebula opieczona, marchew oraz zielenina - kapusty różne etc. plus sól i pieprz.

                      Warcjacje na zdjęciu i proszę upawiać w zależności czym kto dysponuje.

                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/G2YeaiMX8pD5kWbtQX.jpg

                      Trawa cytrynowa, suszone chili oraz liście kaffir lemonki. Wszystko do wyjęcia i wyrzucenia po ugotowaniu. Można dodać w zamian coś innego wedle smaku.

                      Opalanie cebuli oraz imbiru. Można opalać każdy rodzaj cebuli. Można bez imbiru ale jak jest to ok.
                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3haRNoOW7h67R1YNDX.jpg

                      Wywar z ćwiartką kurczaka oraz marchewką. Nie ma nawet zbierania szumowin jak sie trafi dobry wiejski kurczak.

                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KEBZnPTNdUL6gaWCIX.jpg

                      Upchnięcie zieleniny do garnka. część będzie do zjedzenia częśc nie. chodzi o wywar.

                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/s7kDBqm7zBEmJUH1GX.jpg

                      Po 5ciu minutach, wygląda już tak.

                      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1JQiG9qoL6zXGKtdVX.jpg

                      Do takiego rosołu jako przyprawę można dodać absolutnie wszystko. Nie rekomenduję więcej niż 1,2 nowe przyprawy. Próbowałam prawie wszystko i to opisałam to moje osobiste ulubione kombo.









                      --
                      Kan_z_oz
                      • xurek Re: Rosół jeszcze raz 04.11.19, 09:57
                        forum zezarlo posta.

                        Kan, jak opalac cebule czy imbir jezeli ma sie piec elektryczny? Rosol kiedys wyprobuje, ale wklej go prosze na watek kulinarny, bo tutaj sie "zmarnuje", jak Jutka pierdulon zamknie i otworzy nowy.

                        Za trzy dni jedziemy do Polski, do obrobienia cala kupa zawodowo i prywatnie a ja nie mam ani sily ani wigoru ani zapalu ani motywacji. Jakas taka bezsensownie rozmamlana jestem. Nie mam pojecia czy co wiek, czy pora roku, czy jakas mentalna choroba, czy odreagowanie stresu poprzednich lat czy tez wszystko na raz :).

                        Pogoda sloneczno - poznojesienna. W sumie moze byc.

                        --
                        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                          • jutka1 Re: Rosół jeszcze raz 04.11.19, 11:44
                            maria421 napisała:

                            > Xurku, tez mam piec elektryczny, cebule opalam w ten sposob ze kroje ja na pol
                            > i klade na zeliwna patelnie bez tluszczu.
                            *********
                            Robię tak samo. :-)

                            --
                            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                            Wysadzam skrzynki balkonowe
                            *
                            • ewa553 Re: Rosół jeszcze raz 04.11.19, 17:11
                              cebule opalam na elektrycznym tak jak Szanowne Kolezanki.
                              Rosol nie wiem czy dobry, ale brzmi interesujaco. Wyprobuje z pewnoscia, zapisalam na liste zakupow Kaffir i trawke cytrynowa, bo obu do tej pory nie uzywalam. Co mnie troche odstrasza, to fakt ze kura+marchewka+cebula to juz trzy slodkie skladniki. Nie wiem czy bedzie mi smakowac, ale z obowiazku dziennikarskiego (jak sie u mnie w domu mowilo), wyprobuje i zapodam tu czy mi smakuje.
                    • ania_2000 Re: Poniedzialek 04.11.19, 22:54
                      poniedzialek.

                      rano mgla, chociaz duzo jasniej (od tego weekendu mamy zmieniony czas na zimowy) nie lubie - jak bede wracac do domu bedzie juz ciemno wrrr.

                      w pracy zapierdziel, ledwo sie obrabiam.

                      jesien jeszcze sie trzyma "letnio", w sensie, ze codzienneie slonce, slonice i cieplo. Mam dosyc, chce deszczu. Ta dzisiejsze poranna mgla bardzo ladnie mi wygladala.

                      w weekend ogladnelismy drugi sezon "Jack Ryan" na Neflix. Chala. W wielu momentach tak naciagany, i naiwny ze sie smialam w glos. No ale to NIE JEST film dokumentalny, wiec jakos zdzierzylam. Jak sie pije wino przy tym, to da rade dociagnac do konca.

                      milego wieczorku!
                      • stokrotna Re: Poniedzialek 04.11.19, 23:58
                        Poniedziałek mocno intensywnie komputero-pracowy. Wypad do sklepu wykazał niekorzystność ogólnoludzką. Są takie dnie gdy coś "wisi" w powietrzu. Tym razem frontalnie mnie zaatakowało babo, podeszło wprost do mnie, powiedziało, że chce mój wózek (są takie, co stawia się na nie koszyk - popularne w Polsce) i nie zważając na nic, zdjęło mój koszyk z zakupami z wózka i zabrało wózek zostawiając mnie z opadniętą szczęką. Dziwne to, bo marketowe chamstwo już w zasadzie jest w Polsce bardzo rzadkie, a kiedyś agresowanie bliźnich w alejkach lub w kolejce do kasy niby przypadkiem wbijając mu kosz druciany w dupę lub lędźwia - było ulubioną rozyrwką Polaków. Więc jest progres, czyli dobrze.

                        Rosół Kana wygląda przesmakowicie. Muszę wykonać, z tym że za mną "chodzi" rosół na wołowinie (zwykle robiłam na drobiu lub sam wywar z warzyw. I taka dobrze rozgotowana sztuka mięs.

                        Cebulę opalam na gazie. W trakcie fali awarii prądów - doceniam ponownie fakt dywersyfikacji. Ja jeszcze mam w budynku gaz, ale nowe budynki w Warszawie - nie posiadają sieci gazowej wcale. Promuje się bowiem płyty elektryczne. Fakt, są bezpieczniejsze. Ale, w razie awarii prądu - masz nie tylko ciemno, nie masz telefonu, ani netu, ale też nie masz co jeść ani nawet herbaty. No i rozmraża się lodówa.

                        Gupta (pogoda) - jak na listopad dobra. Co NIE jest dobre, to zbliżający się "bezterminowy" remont mojej biblioteki. Nie brzmi to dobrze. Biblioteka zajmowała do tej pory pomieszczenia w pobliskiej szkole. Integracyjnej. Ta szkoła, jak pisałam w innym poście - jak inne tego typu - podlega obecnie dez-integracji. Możliwe też, że wymówili bibliotece te dwa pomieszczenia które do tej pory zajmowała. Kocham moją biblio dziką namiętnością i bardzo więc proszę trzymajcie kciuki za tryumfalny powrót mojej biblio. Ja wiem, że są inne bardziej palące problemy trapiące ludzi na forum i się z góry kajam za zawracanie Wam dupy takimi durnotami jak moja miłość do książek ;)
                        • ania_2000 Re: Poniedzialek 05.11.19, 01:05
                          musze powiedziec, ze jedna rzecz (napewno;) tutaj ( w znaczeniu w usa) jest super.
                          Biblioteki.
                          bardzo na czasie, z olbrzymim katalogiem, zkomputeryzowane etc. Organizuja rozne programy, imprezy dla dzieci, doroslych - w naszej dzielnicowej zawsze jest pelno ludzi, bo cos sie dzieje. taki "barnes and nobles" z uzywanymi ksiazkami i starbuksem. I jeszcze w ramach membership masz dostep do ich filmow online - "kanopy" - wybor do wypasu, prawie jak netflix. Wszystko za darmo.
                          A i jeszcze mozna rozne urzadznia domowe wypozyczac - np maszyne do szycia. Albo urzadzenie do wykrywania metalu. Albo mikser :)

                          uwielbiam tutejsze biblioteki - mimo ze nie mam czasu na czytanie ksiazek, ale wiem, ze tam mozna siedziec od rana do wieczora :)
                          • roseanne Re: Poniedzialek 05.11.19, 01:18
                            montrealskie biblioteki sa tez super. Niby dzielnocowe, ale miedzy soba wspolpracuja, mozna zamowic z innego oddzialu ksiazke, mozna oddac gdzie indziej
                            jestem zapisana do najglowniejszej, mppzna wypozyczac ksiazki, czasopisma, muzyke, filmy, ebooki, audiobooki - jeden ale do tej, pory, to zmuszona bylam kupic nowszego ndroida, bo zmienili opragramowanie do ebookow na nowsza wersje
                            overdrive

                            programy, wystawy, pokazy dokumentarnych filmow tez robia



                            --
                            co bylo to bylo
                            co moze byc jest
                            a bedzie to co bedzie
                            • kan_z_oz Wtorek 05.11.19, 05:45
                              Trzymam 100-wka kciuki. Biblioteka w miasteczku na najokazalszy budynek w głównym punkcie. Działają aż 3 kluby książki. Wszystko bzyczy i tętni. Zabieranie ludziom czegoś takiego to tragedia.

                              Do tego rosołu można wrzucic kostkę wołową. Można też dodać innym razem kostkę wieprzową.

                              Tym sposobem jeden rosół zamienia się w nieco inną kombinacje smakową.

                              Można też dodać takie maleńkie mielone zrobione na patelni.(dodaje sie już na sam koniec do miski z rosołem, który musi być bardzo goracy)

                              --
                              Kan_z_oz
                                • ewa553 Re: Wtorek 05.11.19, 10:32
                                  Od dawna nie uzywam biblioteki. Dzialajac w amerykansko-niemieckim klubie kobiet mam co roku Pfennig Basar, na ktorym jest rowniez mnostwo ksiazek. I jako "pracownica" tego bazaru moge brac po 3 ksiazki za 1 euro. Biore niezliczone ilosci. I moja Edda rowniez. Potem wymieniamy sie jeszcze ksiazkami. Mozecie sobie wyobrazic jakie w miedzyczasie mamy zaleglosci w czytaniu:) Tym bardziej ze lubie ksiegarnie i jednak od czasu do czasu nabywam costam. Do tego Amazon. Bo np. przeczytalam ostatnio trzeci tom "Clifton Saga" (Jeffrey Archer) a tu sie okazalo, ze tych opaslych (po 800 stron) tomow jest 7. Nie czekam na nastepny bazar, zamowilam w Amazonie i juz jutro dostaje kolejne tomy. Nabywam wylacznie wydania w miekkiej okladce, bo trzymanie takich ksiag w twardej okladce jest dosc bolesne dla dloni. A swoja droga, co sie ci pisarze zrobili tacy gadatliwi i pisza takie opasle tomy??
                                  • stokrotna Re: Wtorek 05.11.19, 19:57
                                    Zazdroszczę Aniu :) Mnie opowiadała jedynie, o "nowej koncepcji" bibliotek "moja" bibliotekarka. Iż ma to być "docelowo" takie "community center" - tak jak obecnie są centra handlowe. Tyle, że w celu bardziej zacnym niż obżeranie i puszczanie kasy na zbędne (ga)'dżety... To, że maszynę do szycia lub mikser można wypożyczyć - do głowy mi nie przyszło, ale pomysł bomba!

                                    Książek tak jak Ewa, mam nadmiar, wręcz bezmiar. Więc w ogóle już nic nie kupuję, raczej szukam, gdzie by tu ućkać zalegające mi po kątach i na meblach woluminy :)

                                    Zainspirowana Kana bulionem, nabyłam dzisiaj stosowną porcję rosołową, którą się być okazał bardzo duży antrykot z kością i sporą ilością tłuszczu. Rozparcelowałam i część "upyrkoliłam" (cyt. ) w bulionie, a część maceruję w zalewie celem upieczenia jutro. "Moja" wersja bulionowa zawiera - przypaloną cebulkę i imbir, ten imbir zwaliłam od Kana. Od siebie dodałam przypalone 3 ząbki czosnku oraz... ćwiarteczkę cytryny, przypalać skórkę. Bardzo dużo pyszności. Sztuka mięs się zjadła z rukolą i cabattą, pod kieliszek wina. Teraz mnie ogarnęła niesamowita senność i się opieram. Bo jak się poddam to znowu mnie czeka nocna dziura a potem słabo rozruchowy ranek z szuemem w głowie.

                                    Zazdroszczę Ani i innym tego netflixu. U mnie internetu jest ch..jowu, plus mam tylko kompa a to się słabo nadaje do oglądania filmów tak naprawdę.
                                    • roseanne Re: Wtorek 05.11.19, 21:50
                                      fakt, netflix potrzebuje prawidlowego netu, ale jak juz jest to jest super, Bardzo sobie chwala, ze mam rozne tytuly w zaleznosci od panstwa, w ktorym urzeduje, Pewnie juz pisalam, Francja ma zdecydowanie najwoecej anime, jako glowny jezzyk franc lub japonski, wiec da sie ogladac
                                      w Szwajcu kiedy byly absolutnie wszystkie gwiezdne wojny, lacznie z serialem animowanym, ktory swietnie uzupelnial filmy aktorskie, z czasem jednak wybujal zbyt
                                      niestety przewaza tam niemiecki :(

                                      za oknem ponuro i mokro
                                      nie ma 4 , a juz szarowka sie robi
                                      w ramach dogadzania sobie zakupilam plat lososia i glutenberga - czyli piwo bezglutenowe

                                      wyniose sie zupami na kulinarmy

                                      --
                                      co bylo to bylo
                                      co moze byc jest
                                      a bedzie to co bedzie
    • jutka1 Środa, słońce ale chłodno 06.11.19, 11:52
      Pogoda na świecie - jak w tytule. Dobrze, że słońce...

      W pracy szał ciał i uprzęży, czyli gorączka przygotowań do ostatniego rzutu projektowego.

      Widzę, że zmienił się trochę format forum, i dodali funkcję do wstawiania zdjęć. I czcionka większa, co mnie cieszy.

      Miłego dnia :-)


      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • ewa553 Re: Środa, słońce ale chłodno 06.11.19, 16:02
        dla wyprobowania nowej opcji sprobowalam zdjecia. Chcialam kilka zdjec z wystawy umiescic, ale da sie chyba tylko pojedynczo. Poza tym nie widze (bom slepa) mozliwosci postawienia zdjecia do pionu..

        --
        Nie przejmuj sie zyciem. Ono minie (cyt.)
          • ertes Re: Listopad 11 06.11.19, 16:35
            Pewne Ewa. Polska zostala nominowana do programu juz kilka tygodni temu.
            fakty.interia.pl/polska/news-na-jakich-zasadach-pojedziemy-do-usa-bez-wizy-pytania-i-odpo,nId,3320527
            • ania_2000 Re: Listopad 11 06.11.19, 16:53
              o jaka super wiadomosc! zastanawialismy sie jak dlugo to zajmie czasu, szczegolnie ze rodzice akurat w przyszlym roku wybieraja sie nas odwiedzic z PL - i dobrze ze nie wystapili o normalna wize - bo to jest duza roznica w $.

              Nowa forma tego forum to ja na razie widze kreski z lewej - pokazuja drzewko odpowiedzi, no moze dobrze. Zobacze ze zdjeciem jak sie wkleja.

              Ewa - gratulacje z okazji wlepienia twojego pierwszego zdjecia! oby ich bylo wiecej teraz:)
              • ewa553 Re: Listopad 11 06.11.19, 17:01
                Gratulacje przyjmuje, Aniu:) Teraz mi jeszcze powiedz co sie u mnie dzieje: chce wkleic zdjecie normalne, pionowe, a ono sie ukazuje nagle w poprzek. Nie znalazlam opcji ustawienia w pionie. A chcialam Was teraz zalaz fala zdjec:)

                --
                Nie przejmuj sie zyciem. Ono minie (cyt.)
                • ania_2000 Re: Listopad 11 06.11.19, 17:26
                  Ewa, zdjecie w pionie musisz ustawic wpierw w komputerze albo telefonie (w zaleznosci z czego sciagasz). Musisz isc do "EDIT" i tam bedziesz miala kreski/kolka lub oznaczenie 90 zeby zdjecie obrucic. NIe wiem dokladnie jaki masz system, ale popatrz tam.
                  • ewa553 Re: Listopad 11 06.11.19, 21:45
                    Aniu, tego wlasnie nie rozumiem: zdjecia ktore sa w compie pionowe, po zmieszczeniu tutaj sa poziome. I nie znalazlam zadnej mozliwosci przerobienia tego. Teraz zajrzalam tylko na chwile, ale jutro sie tym zajme. Teraz ide dalej czytac mojego Archera:)

                    --
                    Nie przejmuj sie zyciem. Ono minie (cyt.)
                    • ewa553 Re: Listopad 11 06.11.19, 21:47
                      Poza tym nie wiem jak u Was, ale u mnie pokazuje sie co chwila w dolnej czesci ekranu na cala szerokosc i na conajmniej 3 cm wysokosci rubryka a w niej reklama gazeta.pl ze strzalka przez ktora sie tam mozna dostac. nie chce!!

                      --
                      Nie przejmuj sie zyciem. Ono minie (cyt.)
                      • jutka1 Re: Listopad 11 06.11.19, 22:28
                        ewa553 napisała:

                        > Poza tym nie wiem jak u Was, ale u mnie pokazuje sie co chwila w dolnej czesci
                        > ekranu na cala szerokosc i na conajmniej 3 cm wysokosci rubryka a w niej reklama
                        > gazeta.pl ze strzalka przez ktora sie tam mozna dostac. nie chce!!
                        ***********
                        Ściągnij sobie AdBlockPlusa.

                        __
                        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                        Wysadzam skrzynki balkonowe
                        *
        • roseanne Re: Listopad 11 06.11.19, 18:32
          Hm, spróbujmy. Bo dopiero teraz mi forum działa. Wcześniej gazeta twierdziła, że strona nie istnieje

          --
          co bylo to bylo
          co moze byc jest
          a bedzie to co bedzie
      • roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 01:12
        To apropos pogody. Chłodno, acz słonecznie dziś.
        W tle "cycek", czyli Oratorium, słynny kościół lokalny, zbudowany pod natchnieniem Sacre Coeur z Paryża.

        Jestem wielce nietypowa, bo jeszcze nie odwiedziłam.
        Mój osobisty wskaźnik pogody. Jak widać wyraźnie, to będzie ładnie. Nie ważne, że na noc zapowiadają pierwszy śnieg

        --
        co bylo to bylo
        co moze byc jest
        a bedzie to co bedzie
          • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 07:48
            kan_z_oz napisała:

            > Zmiany też widzę jako pozytywne. Nie rozszyfrowałam jeszcze jak otwierać nowe
            > nagłówki w ramach istniejacych już watków. Ktoś wie?
            *************
            Jak otworzysz wątek, to na górze jest opcja "Rozwiń" i "Zwiń". To chyba o to chodzi.

            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            *
            • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 08:22
              jutka1 napisała:

              > kan_z_oz napisała:
              >
              > > Zmiany też widzę jako pozytywne. Nie rozszyfrowałam jeszcze jak otwierać
              > nowe
              > > nagłówki w ramach istniejacych już watków. Ktoś wie?
              > *************
              > Jak otworzysz wątek, to na górze jest opcja "Rozwiń" i "Zwiń". To chyba o to ch
              > odzi.
              >

              Chyba chodzi Kanowi o to jak wpisac tytul postu w watku. Ja tez nie wiem.
              • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 08:42
                maria421 napisała:

                > Chyba chodzi Kanowi o to jak wpisac tytul postu w watku. Ja tez nie wiem.
                ************
                Aaa. Ja to od zawsze w pierdulonie robię tak samo: zmieniam opcje pokazywania na "Od najstarszego" i odpowiadam na pierwszy wpis, zmieniając tytuł (opcja "cytuj").

                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
                *
                  • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 16:39
                    jutka1 napisała:

                    > PS. A żeby zmienić tytuł odpowiadając na czyjś wpis, to też trzeba użyć opcji "
                    > cytuj" zamiast "odpowiedz".
                    >

                    I zamiast cytowania skreslic caly , czesto dlugi tekst.
                    Skomplikowane i niewygodne to jest.
                    • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 430 07.11.19, 16:54
                      maria421 napisała:

                      > I zamiast cytowania skreslic caly , czesto dlugi tekst.
                      > Skomplikowane i niewygodne to jest.
                      ************
                      Robię tak tutaj od lat, więc się po prostu przyzwyczaiłam. :-)

                      --
                      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                      Wysadzam skrzynki balkonowe
                      *
                • kan_z_oz Czwartek 07.11.19, 09:39
                  jutka1 napisała:
                  > Aaa. Ja to od zawsze w pierdulonie robię tak samo: zmieniam opcje pokazywania n
                  > a "Od najstarszego" i odpowiadam na pierwszy wpis, zmieniając tytuł (opcja "cyt
                  > uj").

                  Dziękuję za praktyczną radę.

                  Pogoda dopisuje. Noce są wciąż bardzo chłodne co jest niesamowicie przyjemne na górce. Słońce w dzień bardzo mocno i chyba jakieś na resorach z promieniowaniem. Pali niesamowicie.

                  Mam kilka dni wolnego...huura. Się jakoś samo zrobiło.

                  Jestem pod wrażeniem japońskiej poczty. Zamówilismy kilka noży kuchennych w środę w nocy i w piatek były już w Australii z jakiejś małej pipidówki zwykłą japońską pocztą bez opłat za przesyłkę.
                  Dotarły więc tydzień póżniej w środę rano do chałupy - cud dla mnie niewybrażalny. W soboty i niedzielę tutaj przesyłki nie funkcjonują.
                  Obejrzałam arsenał kuchennych noży na stronie netowej i zwątpiłam. Odkryłam tez jakąś fascynacje tym kuchenno- nożowym arsenałem.
                  Palce w niebezpieczeństwie. Pan mąż w niebie, bo nawet odrzut kuchenny wyrabiany w Japonii to dla AU bardzo przystępna cena za cudo ręcznej roboty.
                  Nie nadają się do zmywarki oczywiście.

                  Za oknem już lampki na drzewie. Kupine dzisiaj w ALDI. Sznurek 1000 LED napędzanych jedną malęńką baterią słoneczną.
                  Musimy przyjrzeć się panelom slonecznym w przyszłym roku, skoro mamy już dach do zamontowania nie kolidujący z wodą pitną. Postęp technologiczny i z tym spadające ceny wprost oszałamiajace - pozytywy same.

                  Łatwość wlepiania zdjęć na Forum - rewelacja. Fajnie bo doszłam prawie do limitu na Foto-Forum i się zastanawiałam czy zmienić nika czy wymazać część.

                  --
                  Kan_z_oz
                  • jutka1 Re: Czwartek 07.11.19, 14:31
                    Za oknem słonecznie i w sumie dość ciepło, cieplej niż wczoraj. PoO wreszcie się zjawił i robi pierwsze prace dmuchawą do liści. Super. Cieszę się, że wreszcie znalazłam czas na zakup, bo noszę się z tym pomysłem kilka lat, i do teraz poza sferę planowania nie udało mi się wyjść. :-)

                    W robocie kocioł i kipisz. Normalka.

                    W ramach przerwy od pracy i od komputera zrobiłam solankę i dodałam do słoików z kiszoną kapustą. Proste techniczne zajęcie dla odprężenia. :-)

                    Miłego dnia :-)

                    --
                    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                    Wysadzam skrzynki balkonowe
                    *
      • roseanne Re: czwartek 07.11.19, 14:15
        Widok na moj parking. W tle wielka drewniana szopa to podobno oficjalnie stajnia, wg papierow miejskich. Kiedy ostatnio konie widziala nie wiadomo.

        --
        co bylo to bylo
        co moze byc jest
        a bedzie to co bedzie
    • stokrotna Forum mu pomieszało Pierdulony! 07.11.19, 14:22
      ... wlepiam we właściwe miejsce mój wpis:

      Wiecie co, fajne te opcje wlepiania fot. Tylko teraz, obawiam się, że zamiast pisać - zaczniemy wlepiać same foty, z jakimś burk-komtem.
      Lubiłam nasze forum, bo tutaj się pisało.
      Foty super, oczywiście, ale żeby nie zamiast porządnego wpisu, bo inaczej to - będzie taki dubel fejsa albo instagramu. Ot myśl taka.
      Dzień sobie płynie, lubię takie dnie. To, śmo, a pod koniec dnia się okazuje - że i pracy się wykonało dużo, i sprzątnęło, ugotowało, poczytało, a nawet jakieś czynności kosmetyczno osobiste - zrobiło. Zauważam, że te dni "na spince" są dużo mniej efektywne za to pierdylion razy bardziej wykańczające.
      • roseanne Re: Forum mu pomieszało Pierdulony! 07.11.19, 14:44
        cos w tym jest, czyta sie fajnie
        jakos sie zaczelam przyzwyczajac, ze przy geograficznie rozleglej rodzince zdjecie byc musi, albo cos nie mialo miejsca

        i solemnly swear, swear a lot lately, ze bede tu pisac, wklejac w watku zdjeciowym
        chyba, ze cos wazne, jak pierwszy snieg, efektowna stluczka w okolicy, a celebrity walking by...



        --
        co bylo to bylo
        co moze byc jest
        a bedzie to co bedzie
        • stokrotna Foty :) 07.11.19, 18:56
          No może :)

          Ale pojedyncze fotki p.t. "przyszły noże" albo "spadł śnieg" - to wcale fajne są, w innych wątkach, tam gdzie są po prostu ilustracją wpisu.

          Na fotach, lub innych tematycznych - jak są całe cykle fot, jest fajnie.

          Bez przesady, żeby było. Sama miałam dylelemat czy Senioritę Trumpa dać na... muzyce... czy na "Trumpie"?

          Na pierdulonie jak najbardziej jakieś foty, mi pasują, szczególnie śmieszne obrazki, i takie tam.
          • kan_z_oz Piątek 08.11.19, 11:43
            U mnie upał wściekły. Znowu się pali wszystko wokół. Wybrzeże. Południe oraz zachód.
            Współczuje ludziom bo mają przesrane.

            Chałupa nie ma większych problemów. O 6-tej wieczorem było już znowu chłodno.
            Jutro pójdą w ziemie kolejne sadzonki i wszystko rośnie przy słonecznej pogodzie.

            Jestem więc w małej bańce czego jestem też świadoma.
            Ogród wygląda świetnie...tylko te dymy na wokół.

            Ciekawa jestem czy rząd zacznie w końcu reagować? czy też poczeka aż się dalej rozprzestrzeni.

            Lato się nawet nie zaczęło.




            --
            Kan_z_oz
    • stokrotna TGIF.... 08.11.19, 11:45
      ... przypadł stokrotnej honor obwieszczenia Urbi et Orbi, jakoś tak w okolicy południa ;)

      Tradycyjnego tego błogosławieństwo "Rzymu i światu" udziela papież. Nie, na szczęście NIE zostałam nawiedzona, ani nawrócona, jak ta tenisistka z postu Kana na Dylematach. Po prostu nikt inny jeszcze nic na pierdulonie nie napisał i się zaczynam czuć jat ten nik z Polonia Prim co zakładał wątki by w nich gadać sam ze sobą... bo wczoraj w nocy, to ja napisałam jako ostatnia.

      Więc, kto następny, bo inaczej schizofrenii się nabawię :)

    • jutka1 TGIF!!! 08.11.19, 11:55
      Szaro, chłodno, pochmurno. Błe.

      Uroki życia na wsi. Rano dwa razy awaria prądu. Teraz awaria telefonu stacjonarnego. Błe.

      Przede mną ostatni wolny weekend w tym miesiącu. :-(
      Ech.


      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
        • jutka1 Re: TGIF!!! 08.11.19, 12:43
          Mój post składający się raptem z kilku zdań pisałam godzinę, taki mam młyn. :-/

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
          *
          • ania_2000 Re: TGIF!!! 08.11.19, 17:43
            Milego piateczku. U nas ciagle slonecznie przeszlo 3 tygodnie ciurkiem i następny kolejny tydzien tak samo się zapowiada. Test zdjęcia z telefonu
            • stokrotna Klon klonu... 08.11.19, 18:53
              Piękny klon. Także porobiłam troszkę zdjęć liści klonowych, wczoraj w przerwie pracowej. Udały się. Troszkę inna odmiana, niż Twoje drzewo Aniu. Daję to jedno, na wabia, a reszty proszę szukać na "Fotach" za kilka dni. Poza tym dzisiaj urodziny 152 naukowczyni Marii Curie. O której narodowość jest spór, bo zarówno Francja jak i Polska zgłaszają obecnie roszczenie do niej. Bo za życia, to się raczej nie kwapili. Ponć się źle prowadziła, była złą matką, beznadziejną żoną, i fryzurę miała poczochraną. Odnośnie dylematu związanego z odpowiednim strojem i uczesaniem naukowców i naukowczyń (na Dylematach).

              • kan_z_oz Dalsza część pożarów 09.11.19, 02:46
                Się tutaj kontynuuje.
                Klony przepiękne. Tego u mnie ma.

                Wokół siwo. Dym wszędzie bo jest bardzo silny wiatr.
                NSW - tragedia i niestety są ofiary śmiertelne. Wczoraj strażacy musieli wydać ostrzeżenie, że
                autostrada została odcięta i nie będa w stanie do wszystkich dotrzeć z powietrza. Ratuj się każdy jak może.
                Pół rezerwatu koala poszło też z dymem.
                Taka sama pogoda na cały tydzień.

                W QLD jest szansa, że się w końcu zacznie porządny mokry sezon. NSW natomiast dopiero przed suchym sezonem letnim i upałami. Sezon pożarowy dopiero się zacznie.

                Dobra wiadomość to, że SA już w ponad 50% przeszła na panele, wiatr i hydro - pomimo, że podobno było niemożliwe. Mają też do tego odpowieni zapas baterii i sprzedają obecnie prąd do innych stanów. (największy TESLA zainstalowany w 100 dni)

                --
                Kan_z_oz
                • kan_z_oz Re: Dalsza część pożarów 09.11.19, 03:30
                  PM się zastanawia czy wojsko powinno być zaangażowane. Najważniejsze to;
                  1. Msza poranna
                  2. lunch rodzinny
                  3. co zjeśc na obiad niedzielny
                  4. coś pali, gdzieś...

                  Jak poczeka do piątku to nie będzie potrzeby już nic robić. Muszę powiedzieć, że napradę trzeba mieć tutaj zdrowie aby chuja nie dobić. Nie ma na to innej nazwy.

                  Trzymajcie kciuki aby pożar w Noosa nie przeskoczył rzeki a pożar na zadupiu miasteczek został ugaszony.

                  --
                  Kan_z_oz
                  • kan_z_oz Re: Dalsza część pożarów 09.11.19, 08:52
                    Pożar na zadupiu z drogi sąsiedniego miasteczka. Latał jeden helikopter.
                    Widok na wybrzeże z pożaru Noosy. Kilka tysięcy ludzi ewakuowanych na noc co jest wyczynem w miejscu gdzie mieszka kilkadziesiąt tysięcy.
                    Wojsko nie włączone - czeka aż będzie 'prawdziwa' potrzeba. Ta prawdziwa potrzeba jest obecnie w NSW. Czegoś takiego tutaj nie widziałam, chociaż pożary były ostre w ciągu ostatnich 28 lat gdy tu mieszkam. Najgorszy rząd federalny i najgorszy stanowy, który zostawił straż pożarną oraz SES samym sobie.


                    --
                    Kan_z_oz
    • jutka1 Sobota. Próbuję się mentalnie odłączyć. 09.11.19, 10:49
      Jak w tytule. Idzie mi średnio. Pobudka z hertzklekotem przed piątą. Kawalkada myśli, co jeszcze do zrobienia, gdzie ryzyka, czy zdążymy. Ech. Ze stresu mam problemy żołądkowe. Wiecie co, chyba po tym wszystkim pójdę do lekarza i poproszę o zwolnienie z powodu wypalenia zawodowego. Symptomy mam. :-///

      No dobra, Dosyć jojczenia.

      Świtem pognałam do sklepiku nabyć zamówionego wczoraj kurczaka i włoszczyznę, przez noc rozmrażała mi się pręga wołowa, no i pichcę rosół. Od kilku miesięcy zauważam "pattern": jak już mam totalnie dość, a poziom stresu szybuje - to gotuję rosół. Organizmus zapewne uznał rosół za "comfort food", i teraz mam jak ten pies Pawłowa.

      Poza tym, cóż. Szaro, ciemno, popaduje. Niechciej i naaSRUj.

      Ale Wam życzę miłego dnia. :-)


      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *
      • stokrotna Stresy i pożary. 09.11.19, 13:40
        Kanie i Ertesie - pożary to zaiste żywioły nie do opanowania :( W obliczu tego, człowiek jest bezradny, i rozumie jak mało znaczy. Docenia się także ludzi potrafiących się temu żywiołowi przeciwstawić, pomimo braku wsparcia i bezczynności polityków, starają się opanować ogień, ratować ludzi, a potem pomagać ogarniać straty - dzięki ci boże za strażaków, tylko na cholerę nam w ogóle zsyłasz pożary ???

        W aproposie odreagowywania stresu pracowego - mnie też pomaga(ło) pichcenie, dopóki siła wyższa nie nasłała problemów trawiennych :( Ostatnio mi się mózg zagotował pracowo, za dużo informacji, za dużo wszystkiego, chciałam odreagować kuchennie i... (przygodę z antyrkotem opiszę na kulinariach).

        Jak ta cholerna siła nasłała problemy trawienne, to zaczęłam odreagowywać czytając masowo książki. No to mi się wzrok zepsuł jeszcze bardziej niż był, w konsekwencji jak wychodzę to się potykam, bo już nie widzę własnych stóp (zawężenie peryferyjnego pola widzenia), na dobitkę mi się zrobił w jednym oku zez, a ogólnie astygmatyzm, dalekowidztwo (bo krótko widztwo miałam od lat) i ogólnie bulewrs, potwarz i skandal!

        Na szczęscie nie mam jeszcze migren, ani tego co tam trochę pisze o swych ograniczeniach Rose. Tak czy owak, ta siła wyższa to ostatnio robi ch..ową pracę, wręcz do dupy jest ten "job" :(

        Trzymajcie się ludzie :)
        • ewa553 do Maryski 09.11.19, 15:47

          zajrzalam na gugle jak po niemiecku nazywa sie prega wolowa, bo nie wiem co to jest. I wiesz co mi sie pokazalo? "Mega-Erbe". Posikalam sie
          • maria421 Re: do Maryski 09.11.19, 16:29
            ewa553 napisała:

            >
            > zajrzalam na gugle jak po niemiecku nazywa sie prega wolowa, bo nie wiem co to
            > jest. I wiesz co mi sie pokazalo? "Mega-Erbe". Posikalam sie

            Prega to golen , a golen to bedzie pewnie Haxe :-)
    • ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 430 09.11.19, 19:09
      Niedziela.
      Slonca nie widac - szaro.
      Ide powsadzac bulby krokusa pod domem, kupilam nowa partie. Wsadzilam tez tulipany do doniczki na wiosne. Nie wiem czy ktos tak robi - warstwowo? pierwszy raz robie to i ciekawa jestem wynikow na wiosne.
      Na popoluudnie mamy zaplanowane wyjscie - na mecz hokej. O my. robie to z dobrego serca dla mojego meza, bedziemy z kolezanka sie nudzicic, no ale jedyna szansa, ze miejsca dobre - na zakrecie przy szybie, jak sie beda bic to bedzie dobrze widac lol..
      Narobilyscie mi w koncu smaku na rosol. Robilam taki kiedys - w szybkowarze - ale nie byl najlepszy. Moze tajemnica dobrego rosolu jest w jego wolnym gotowaniu?
      • jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 430 09.11.19, 19:41
        ania_2000 napisała:

        > Narobilyscie mi w koncu smaku na rosol. Robilam taki kiedys - w szybkowarze -
        > ale nie byl najlepszy. Moze tajemnica dobrego rosolu jest w jego wolnym gotowaniu?
        **********
        Wolne gotowanie na małym ogniu. zeby tylko "pyrkolił". U mnie dzisiaj, zanim wołowina zmiękła, 5 godzin. :-)
        Ale wyszedł pyszny. :-)

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        *
        • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 430 10.11.19, 01:03
          Rząd się budzi. Staraż wydała ostrzeżenie o zagrożeniu dzielnic sydnejskich. Zaczną współpracę z ADF, czyli wojskiem.
          Pobudka jak się okazuje, że fajewerki moga być ogladane z własnego okna.
          Strażacy są absolutnie super. To samo SES. Wojsko też zawsze sie sprawdzało, klopot tylko żeby ktos ruszył długopisem. Ponad trzy dni zajęło.
          Pali się praktycznie większość wybrzeża wschodniego. O czym tu pisać - normalne - podobno.

          Nienormalna tylko reakcja rządu, bo to wszystko gęsto zaludnione obszary.

          Poza tym ładna pogoda. Jest dzisiaj trochę chłodniej oraz mniejszy wiatr.

          --
          Kan_z_oz
          • kan_z_oz Polityka AU 10.11.19, 01:34
            Niestety.
            Liberałowie tradycyjnie byli konserwatywną partią, której bazę stanowili ludzie biznesu. Ekonomia, budżet, podatki czyli wszystkie kwestie finasowe były zawsze na miejscu pierwszym. Od pewnego czasu skrajna frakcja prawicowa trzyma cała partię mocno za mordę. Z tą frakcją nie ma mowy na rozmowy, negocjacje czy porozumienie. Powstało więc ugrupowanie w ramach kiedyś jednej partii, które jest partią samą w sobie, olewając centrum oraz skarajną lewicę. Skrajna lewica w tym przypadku to Turnbull, który dopuścil do referendum guy małżeństw.

            Opozycja to niestety lista programu o niczym, która już dawno temu odeszła od lewicowego programu i obecnie oferuje coś pomiędzy centrum i lewicą liberałów. Dla zwykłego człowieka nie widać więc jakiejś znaczącej różnicy.
            Do tego dochodzą oczywiście bardzo przebiegle zaprojektowane kampanie wyborcze w których liberałowie są o wiele lepsi.
            Wykorzystywanie mediów socjalnych do produkcji fałszywych informacji co opozycja zrobi - zrobilo swoje. Prostowanie po fakcie, że opozycja nigdy nie miała w programie takich zmian jest zawsze musztardą po obiedzie.
            Większość wyborców wciąż korzysta z FB jako rzetelnego źródło informacji. W szczególności celem są wyborcy 'siedzący na płocie' czyli nie intersujący się polityką. Tych jest większość, bo wybory bedąc obowiązkowymi mają tutaj 90% frekwencje.

            O ile nie nastąpią zmiany odnośnie korzystania z platform socjalnych oraz zakładania fałszywych programów w ramach kampanii wyborczych, natępne wybory wygrą ci, którzy są uzbrojeni w większą farmę trolli.

            Demokracja poszła się paść razem ze zdrowym rozsądkiem bo niestety masy są głupie. Nie da się tego nazwać inaczej, chociaż jest to bardzo obraźliwe. Nie da rady powstrzymać ludzi od zdobywania edukacji na FB.
            --
            Kan_z_oz
    • jutka1 Niedziela, słońce, 6 C 10.11.19, 10:04
      Rano zrobiłam jedną rzecz zawodową (planowałam, że zrobię to dzisiaj rano), teraz mam jakby wolne. "Jakby wolne", bo robię rzeczy okołowyjazdowe: ostatnie pranie, suszenie, mentalne przygotowanie do wyjazdu.

      Ale zaraz oddam się przyjemnościom, czyli oglądactwu i czytatcwu (zam.).

      Miłej niedzieli :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      *lne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka