Dodaj do ulubionych

Oficjalnie: Bush prezydentem

03.11.04, 17:13
Kerry wlasnie zadzwonil do Busha i mu pogratulowal.
Edytor zaawansowany
  • ertes 03.11.04, 17:26
    Mozna tez wyciagnac ciekawy wniosek ze jednak Amerykanie nie daja sie tak latwo
    zastraszyc. Te stany ktore teoretycznie sa najbardziej zagrozone atakiem
    terrorystycznym glosowaly na Kerry.
    Ciekawe.
  • xurek 03.11.04, 17:31
    Ja na ten przyklad uwazam, iz odciagniecie Busha od koryta bardziej przyczynilo
    by sie do zmiejszenia zagrozenia terroryzmem niz dalsze go tam trzymanie. Moze
    te stany mysla podobnie do mnie :))?

    Xurek

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 03.11.04, 17:37
    Mozliwe ale tego sie nie dowiemy.
    O jednym trzea pamietac: Amerykanie wybierali prezydenta dla siebie a nie dla
    Swiata.
  • don2 03.11.04, 17:52
    Ertes masz racje.
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • sabba 03.11.04, 18:05
    nic nie jest oficjalne bo jeszcze nie policzyli wszystkich glosow:)
    --
    Szable w dlon!
  • ertes 03.11.04, 18:42
    Wydaje mi sie ze jednak w USA wiedza ciut lepiej jak w Niemczech...
  • sabba 03.11.04, 19:14
    tzn ze czego nie wiem? ze juz wszystkie policzyli czy ze nawet jakby doliczyli
    brakujace toby nie kerrego nie starczylo?:)
    --
    Szable w dlon!
  • swiatlo 03.11.04, 18:51
    Po prostu będzie następne cztery lata tego samego. A co się wydarzyło w
    ostatnich czterech latach? Dzieci urosły, pracę miałem, no może na zdrowiu
    trochę podupadłem, ale to chyba nie Busha wina.
    Może jakoś przeżyjemy.
    Poczekamy aż za cztery lata będziemy mieć Hillary vs. Condolezza. To dopiero
    będzie wyścig!

    --
    Żadne żywe stworzenie nie zostało skrzywdzone podczas pisania tego tekstu.
  • starypierdola 03.11.04, 20:01
    Busz zostanie oficjalnie Prezydentem-Elektem w poniedzialek, 20 grudnia, 2004,
    pod warunkiem ze go elektorzy takowym wybiora.

    Oficjalnym prezydentem nastepnej kadencji zostanie 20 stycznia 2005. Zakladajac
    ze go elektorzy wybrali (patrz wyzej).

    To wszystko zakladajac ze go Osama do tego czasu nie wysadzi albo storpeduje.

    SP
  • lucja7 04.11.04, 09:20
    Odnosi sie wrazenie ze wybor Busha znakomicie Ussamie odpowiada. Chyba w tym
    celu zabral glos podczas kampanii, a ma w Bushu dobrego konia.

    lucja
  • jutka1 04.11.04, 18:29
    Wczoraj obejrzalam kasete. Wiedzialam co na niej jest, jak doszla przesylka, ale
    podroze, czas, skupienie itepe.

    Jest to jeden z najfajniejszych prezentow, jakie kiedykolwiek dostalam!!
    Dziekuje!! :-)

    dla wyjasnienia: Ertes krecil cyfrowa kamera non- stop jak tu byl. I na VHS
    zrobil mi skladanke: Alfa wytryskajaca widziana z mojego balkonu, moje
    mieszkanie, ulica, Montmartre i festyn winobrania....

    Ert, dziekuje ci. Bede w Polsce ogladac i wspominac "moj Paryz".
    :-))))))))))))
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wasza Zabka, skok skok, цмок цмок
  • ertes 04.11.04, 19:14
    Maj plezier :)))))))))
  • jan.kran 04.11.04, 23:10
    Gdyby Niemcy wybierali prezydenta Kerry mialby Bialy Dom jak w banku. 73 %
    Niemcow glosowaloby na JK.

    Ja tez ,czyli jestem Niemka , a moze Europejka , ktorej bardziej odpowiada
    Kerry wychowany w duzej mierze w Europie , mowiacy biegle po francusku i troche
    po norwesku i niemiecku i majacy pojecie o Starym Swiecie niz Bush na wskros
    amerykanski i o dosc prostym intelekcie.

    Nie znam statystyk norweskich , ale jak wczoraj w fabryce telewizornia oglosila
    zwycieswo Busha to nauczylam sie kilku niecenzuralnych wyrazow.Zaloga i
    podopieczni byli bardzo rozczarowani zwyciestwem B.

    U Mlodej w szkole nauczyciele i uczniowie nie odchodzili od internetu i
    trzymali kciuki za Kerry.

    Wiec chyba Europa nie rozumie Ameryki...
    Ja tez nie , bo wierze Xurkowi - analitykowi i uwazam system glosowaniaw USA
    za jakas paranoje. K.
  • ertes 04.11.04, 23:33
    Jakbys nie zauwazyla to Amerykanie a nie Niemcy, Norwegowie czy jacyc tam inni
    sobie wybieraja prezydenta. Dlatego tez Amerykanie maja gleboko w dupie co mowia
    i robia statystyki niemieckie czy norweskie oraz czy twoja zaloga jest
    rozczarowana czy nie.

  • jan.kran 04.11.04, 23:43
    ertes napisał:

    > Jakbys nie zauwazyla to Amerykanie a nie Niemcy, Norwegowie czy jacyc tam inni
    > sobie wybieraja prezydenta. Dlatego tez Amerykanie maja gleboko w dupie co
    mowi
    > a
    > i robia statystyki niemieckie czy norweskie oraz czy twoja zaloga jest
    > rozczarowana czy nie.

    Absolutnie sie z Toba zgadzam. Tylko mnie zastanawia popularnosc Kerrego w
    Europie.
    Czy tak duzy jest rozdzwiek miedzy tym co Europa wie o USA a rzeczywistoscia
    tego ostatniego?
    Tak sobie dywaguje... K.

  • ertes 04.11.04, 23:59
    > Czy tak duzy jest rozdzwiek miedzy tym co Europa wie o USA a rzeczywistoscia
    > tego ostatniego?

    hmm jakby ci tu powiedziec...

    TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!
  • jan.kran 05.11.04, 00:20
    ertes napisał:

    > > Czy tak duzy jest rozdzwiek miedzy tym co Europa wie o USA a rzeczywistos
    > cia
    > > tego ostatniego?
    >
    > hmm jakby ci tu powiedziec...
    >
    > TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!

    WIEEEEM. Ale zawsze lepiej z kompetentych ust uslyszec... K.
  • jutka1 04.11.04, 23:47
    ertes napisał:

    > Maj plezier :)))))))))
    ***********
    Nawet sobie nie wyobrazasz, ile ta kaseta dla mnie znaczy. A z drugiej strony
    moze i tak.

    Dziekuje, Ert!!
    J. :-)
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wasza Zabka, skok skok, цмок цмок
  • starypierdola 05.11.04, 03:01
    W nawiazaniu do kilku poprzednich postow uwazam ze jednym z rezultatow wyboru
    Busha bedzie poglebienie sie roznic miedzy Ameryka i Europa. Z negatywnymi
    skutkami na przyszlosc.

    W miare jak Europa sie jednoczy staje sie coraz wazniejsza i silniejsza. Staje
    sie tez glownym konkurentem Ameryki na swiecie. A konkurencja ma to do siebie
    ze wywoluje tarcia o rynki zbytu, o dostep do surowcow, o wplywy polityczne....
    Jak Ameryka bedzie zachowywac sie jak kowboj z Texas'u to rozdzwieki beda coraz
    silniejsze az dojdzie do ...

    Chiny, trzecie potencjalne mocarstwo, ne razie sie jeszcze nie licza. Ale jesli
    beda sie tak rozwijac jak dotad to za 30 do lat moga byc wieksza potega niz
    Ameryka czy Europa. Kto dozyje to zobaczy ....

    No a czemu Europa woli Kerry'edo? To proste. Przez analogie do szkoly:
    przecietny uczen lubi tych kolegow ktorzy sa uprzejmi i zachowuja sie
    normalnie. Nienawidzi "bullies" czyli kolegow ktorzy nim poniewieraja,
    santazuja go, czy wogole nie zwracaja na niego uwagi.

    SP
  • jan.kran 05.11.04, 03:09
    Mnie Bush czy Kerry ani ziebi ani parzy.

    I tak Ameryka z perspektywy mrowki duzo na moje zycie nie wplywa.

    Ale zastanawia mnie fenomen popularnosci JK w Europie.
    Dla mnie Bush jest niewyksztalconym prostakiem , ale moze jest znakomitym
    politykiem dla juesa . K.
  • jan.kran 05.11.04, 03:16
    Podobno dwie trzecie Francuzow tyz nie jest zadowolonych z wyboru B.
    Europa versus juesej :-)))) K.
  • ertes 05.11.04, 03:24
    Tak, tak... dla Ciebie wyksztalcenie w Yale to pewnie abstrakcja...
  • jan.kran 05.11.04, 03:25
    ertes napisał:

    > Tak, tak... dla Ciebie wyksztalcenie w Yale to pewnie abstrakcja...

    Nie. Wiem , zarowno B, jak i K. byli w Yale.
    Pytanie co bylo POTEM.
    K.
  • jan.kran 05.11.04, 03:27
    jan.kran napisała:

    > ertes napisał:
    >
    > > Tak, tak... dla Ciebie wyksztalcenie w Yale to pewnie abstrakcja...
    >
    > Nie. Wiem , zarowno B, jak i K. byli w Yale.
    > Pytanie co bylo POTEM.


    Zapomnialam dodac ,ze B, byl bardzo mierny. K. nie. K.
    > K.
  • ertes 05.11.04, 03:28
    > Zapomnialam dodac ,ze B, byl bardzo mierny. K. nie. K.

    On jest prezydentem. A ty?
  • jan.kran 05.11.04, 03:34
    ertes napisał:

    > > Zapomnialam dodac ,ze B, byl bardzo mierny. K. nie. K.
    >
    > On jest prezydentem. A ty?

    Ja nie jestem prezydentem.

    I za bardzo to kto bedzie prezydentem Ameryki mnie nie dotyczy.
    Ale mie sie nie podoba stosunek B. do aborcji i homoseksualistow oraz to ze
    Jego wybor na prezydenta moze poglebic rozdzwiek miedzy Europa a USA.

    Ale czy Europa potrzebuje USA? K.
  • ertes 05.11.04, 03:27
    Skutki zewnetrzne. Kto by sie nimi przejmowal.
    Ze jakis francuz czy niemiec czy inny kitaj nie lubi Busha?

    Wazniejsze sa zmiany jakie ta administracja wprowadzi na naszym podworku bo beda
    dotyczyc nas osobiscie w duzo wiekszym stopniu. I tego nalezy sie obawiac.
  • starypierdola 05.11.04, 03:42
    "... Zestawienia statyczne wykazały jednoznacznie że 72% wszystkich osób
    POWYŻEJ 60 lat życia głosowali za Bushem.

    Natomiast, 74% obywateli amerykanskich po NIŻEJ 35 roku życia głosowali za
    demokratą Kerreym, czyli za Kierreym generalnie głosowali MŁODSI obywatele
    ameryki...."

    To moze za kilka lat wszystko sie zmieni jak starzyki wymra??

    :)))
    SP
  • ertes 05.11.04, 03:47
    Posluchaj czasami NPR Radio. Grzmia o tym od samego rana.
  • starypierdola 05.11.04, 03:50
  • jan.kran 05.11.04, 03:54
    Zastanawiam sie czy sie nie stac interesowna...
    Plazma w zamian za pobyt w Norge...
    Zrobimy jakis deal?
    Smiertelnie sie zmeczylam polityka.
    Wole cos lzejszego. K.
  • starypierdola 05.11.04, 03:58
    I moge dorzucic Book of Mormon (patrz inny watek) zebys byla do przodu.

    Ale chyba dopiero latem? Teraz pewnie u Ciebie zimno .... i dni krotkie??

    :)))
    SP
  • jan.kran 05.11.04, 04:07
    starypierdola napisał:

    > I moge dorzucic Book of Mormon (patrz inny watek) zebys byla do przodu.
    >
    > Ale chyba dopiero latem? Teraz pewnie u Ciebie zimno .... i dni krotkie??
    >
    > :)))
    > SP

    Mormonow mam.
    Zimno nie jest.
    Dni krotkie.
    Pardon za lakonicznosc , ale zaczynam byc zmeczona.
    Jeszcze musze dojsc do domu ...
    Chyba sie zlamie i zainstaluje kompa w domu.

    Ale plazmy nie! Nie znosze telewizora. K.
  • ertes 05.11.04, 03:58
    Sorry ale plazma byla na uzytek tych jelopow z forum obok i jak widzisz polkneli
    haczyk az milo. Ale, ale ty zdaje sie tez cos pisales hehehe

    Ale o NPR pisze na serio. Ja nie slucham gdyz mam za blisko do pracy ale kolega
    ktory jezdzi ponad godzine wlasnie dzis o tym mowil. A jak ty? Glosowales ze
    swoja grupa wiekowa?
  • starypierdola 05.11.04, 04:00
  • ertes 05.11.04, 04:02
    Lap te ryby ktore sa warte zlapania a nie bylle jakie i byle ktore. Ci w Bible
    Belt podobno dobrzy wedkarze.
  • ertes 05.11.04, 15:27
    Widzisz stary jakie jaja? hehe Tlumoki znowu polknely haczyk.
    Jak tresowane ratlerki. Takiego ubawu dawno nie mialem :)
  • maria421 05.11.04, 10:24
    ...jak to Shakespeare pisal.

    Wynikami wyborow zainteresowalam sie 2 (dwa) razy- raz we wtorek wieczorem
    ogladajac dziennik TV i raz w srode rano kiedy wlaczylam radio.

    Bush wygral? No to pogratulowac i niech dalej ciagnie ten wozek, niech sam
    posprzata balagan jaki narobil.
    A Kerry niech sie cieszy ze to na niego nie spadlo....
  • viper39 05.11.04, 14:48
    www.usatoday.com/news/politicselections/vote2004/countymap.htm
    www.usatoday.com/news/politicselections/vote2004/results.htm
    powyzej jak wygral GWB ile hrabstw na niego glosowalo... gdzie i kto...

    a tu ponizej jak to sie rozkladalo ze wzgledu na wiek poglady i zarobkki...

    www.cnn.com/ELECTION/2004/pages/results/states/IA/P/00/epolls.0.html

    w zasadzie demokraci powinni sie zastanowic co oni proponuje ze malo
    wyksztalconych ludzi to kupuje, ze nie chca kupic tego ludzie dobrze i bardzo
    dobrze,
    dlaczego na kerrego glosowali zwiazkowcy czarni i azjaci oraz ludzie
    zarabiajacy do $30k rocznie... wlasnie ci uwierzyli ze on cos moze bo nikt inny
    w takie bajki nie wierzy... z wyjatkiem nauczycieli ale oni zawsze byli
    oderwani od rzeczywistosci.... dlatego tez mlodzi ludzie naladowali pogladami
    nauczycieli naja poglady demokratyczne..

  • starypierdola 05.11.04, 17:13
    Hrabstwa so Shire; sa w Anglii i AUstralii. W Ameryce sa Counties, czyli
    powiaty ....

    SP
  • ertes 05.11.04, 17:44
    county (Ectaco-Poland)
    n, rodz. n
    hrabstwo
    ***********************
    Słownik angielsko-polski EXETER
    Copyright © Wydawnictwo Kastor. Słownik w cenach promocyjnych do nabycia u wydawcy.

    county

    [`kauntI] hrabstwo;

  • starypierdola 05.11.04, 18:17
    ... pozbyc sie nazewnictwa Brytyjskiego. Nie 'Crown Attorney' ale 'State /
    Federal Attorney', nie 'in the name of the Crown' ale 'in the name of the
    people'.

    Potrzebujesz nowy slownik. Ten ktory masz poslij do Anglii.

    No i ucz sie o krraju w ktorym zyjesz !!!

    Czyli Counties = Powiaty ... no oczywiscie za wyjatkiem Luizjany gdze maja
    Parishes, czuli Parafie. Ale Cajun Country to sczegolny przypadek. Tak jak i
    Quebec.

    SP
  • ertes 05.11.04, 18:25
    To oni, ci amerykanie, brali pod uwage jezyk polski?

    Musisz jeszcze wytlumaczyc tym polakom ze County to Powiat. Amerykanie juz to
    wiedza.
    A moze napisz do komisji jezyka polskiego ze amerykanie nie zgadzaja sie z takim
    tlumaczeniem.
  • starypierdola 05.11.04, 22:52
    Wytlumacze Ci to jasno w trosce o Twoj rozwoj intelektualny. Na wszelki
    wypadek, zeby Cie przesadzili do nastepnej klasy.

    Hrabstwo, po polsku, to termin historyczny. Okreslal kiedys posiadlosci
    hrabiego a nie byl jednostka administracji panstwowej. I juz dawno nie ma w
    Polsce ani Hrabiow ani Hrabstw.

    County to jednostka administracji panstwowej; nie historyczna ale obecna, i nie
    zwiazana z prywatnymi posiadlosciami, i bez zadnych Hrabiow a z wyboeralnym
    zaradem.

    Wniosek: dwa rozne pojecia. County moze byc powiatem (jako ze administracja w
    USA jest dwu-stopniowa a nie trzy stopniowa jak w Polsce). Na upartego moze byc
    gmina. Ale nie moze byc hrabstwo.

    Najlepiej nazywac to COunty. Koniec. Kropka.

    SP
  • ertes 05.11.04, 23:01
    Zanim zaczniesz wypisywac te bzdury to ze trzy razy puknij sie w glowe.
    Moze cos bedziesz w stanie zrozumiec.

    Ale sprobujmy jeszcze raz ( w przedszkolu trzeba miec cierpliwosc do dzieci
    zwlaszcza tych opoznionych w rozwoju):

    W jezyku polskim COUNTY tlumaczy sie jako HRABSTWO. Rozumiesz czy jeszcze za
    trudne do zrozumienia przez twoj umyslik? W jezyku polskim nie istnieje slowo
    county. Ale oczywiscie mozesz zglosic swoje zastrzezenia do Komisji Jezyka
    Polskiego. Dopoki oni nie uznaja twoich zastrzezen to bedziemy po POLSKU
    tlumaczyc COUNTY jako HRABSTWO.
    Jasniej teraz dziecino czy nadal masz problem ze zrozumieniem oczywistych spraw?

  • starypierdola 05.11.04, 23:33
  • ertes 05.11.04, 23:04
    Nie placz potem jak panienka ze znow dostales ode mnie znow po pysku kiedy sam
    zaczynasz od wyzwisk gdy ja ci zwracam uwage na kolejna glupote.
  • viper39 05.11.04, 18:13
    starypierdola napisał:

    > Hrabstwa so Shire; sa w Anglii i AUstralii. W Ameryce sa Counties, czyli
    > powiaty ....
    >
    > SP


    mysle ze za malo wiesz aby mnie poprawiac, co wlasnie udowodniles...

    i hrabstwo to jesli juz porownac do czegokolwiek to bedzie to raczej gmina a
    nie powiat.


  • starypierdola 05.11.04, 18:20
  • xurek 11.11.04, 14:20
    Jako ze w jezyku ojczystym sytuacja zdaje sie patowa, to moze ja wam pomoge za
    posrednictwem niemieckiego?

    Wiec wg. slownika ang. – niemieckiego county to „Landkreis“ (czyli powiat) badz
    (Brit.) „Grafschaft“, czyli hrabstwo. Tak wiec Niemcy zdaja sie byc tego samego
    zdania co SP, ze hrabstwa sa li tylko w WB.

    Xurek


    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 11.11.04, 15:17
    W jezyku polskim nadal i niezmiennie tlumaczenie jest jedno i niezaleznie co o
    tym tlumaczeniu mowi SP, jezyk niemiecki, francuski, hiszpanski czy marsjanski.
    Po polsku cOUNTY znaczy hHRABSTWO. KONIEC. KROPKA.
  • xurek 11.11.04, 15:29
    przymierzajac sie teoretycznie do zawodu tlumacza odwiedzilam pare wykladow na
    odpowiednim kierunku. Na tych wykladach, obojetnie na jaki by nie byly temat,
    zawsze przy okazji tluczono studentom jedno i to samo do glowy a mianowicie, ze
    dobry tlumacz tlumaczy ZNACZENIA a nie SLOWA. To samo slowo w roznych
    kontekstach badz roznych grupach go uzywajacych nabiera innego znaczenia a
    mowiacemu zazwyczaj chodzi o to, by przekazac zamierzona przez siebie a
    nie “zarezerwowana w slowniku za pomoca konca i kropki” tresc.

    Tyle tylko, ze Tobie zdaje sie chodzi o cos zupelnie innego a mianowicie o to,
    ze musisz miec racje. Koniec i kropka. Albo nawet nie – tak naprawde chodzi Ci
    o to, ze SP nie moze miec racji. Ten sam koniec i ta sama kropka.

    Xurek

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 11.11.04, 15:32
    w jezyku polskim COUNTY pozostaje Hrabstwem.
  • xurek 11.11.04, 15:34

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 11.11.04, 15:39
    Websters:
    coun·ty Audio pronunciation of "county" ( P ) Pronunciation Key (kount)
    n. pl. coun·ties

    1. The largest administrative division of most states in the United States.
    2.
    1. A territorial division exercising administrative, judicial, and
    political functions in Great Britain and Ireland.
    2. The territory under the jurisdiction of a count or earl.
    3. The people living in a county.

    Chyba zamyka dyskusje...
  • ertes 11.11.04, 15:42
    Main Entry: 1coun·ty
    Pronunciation: 'kaun-tE
    Function: noun
    Inflected Form(s): plural counties
    Etymology: Middle English counte, from Middle French conté, from Medieval Latin
    comitatus, from Late Latin, office of a count, from comit-, comes count -- more
    at COUNT
    1 : the domain of a count
    2 a : one of the territorial divisions of England and Wales and formerly also of
    Scotland and Northern Ireland constituting the chief units for administrative,
    judicial, and political purposes b (1) : the people of a county (2) British :
    the gentry of a county
    3 : the largest territorial division for local government within a state of the U.S.
    4 : the largest local administrative unit in various countries
    - county adjective
  • xurek 11.11.04, 15:47
    jedyne co udowodniles to etymologie slowa i ze jest to jednostka
    administracyjna. To, ze jest to hrabstwo (bo rzadzone przez hrabiego) odnosi
    sie w Twym zrodle do Anglii i Walii itp a nie do USA. Ale dyskusja juz
    wczesniej byla zakonczona Twoim koncem i kropka. Mysle, ze byla zakonczona,
    zanim sie zaczela.

    Xurek
    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 11.11.04, 15:50
    kto tu jest bardziej uparty ;)
    Oto jest pytanie.
  • xurek 11.11.04, 15:52
    biorac pod uwage, ze ja upieram sie dopiero przez pare wpisow a Ty juz przez
    parenascie na paru watkach oddaje Ci bez walki to zasluzone zwyciestwo.

    Xurek
    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • ertes 11.11.04, 18:41
    Dziekuje za oddanie palmy pierszenstwa w uporze :)
    I mam ostatni slowo.

    PS.
    Czy to jak sie tlumacze ma az takie znaczenie (tak na marginesie) ;)
  • xurek 11.11.04, 15:52
    ostatnie slowo tez mozesz miec, jezeli Ci zalezy :)))

    Xurek
    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • starypierdola 11.11.04, 16:45
    Wyglada ze Ertes:
    1. ma tez problemy z angielskim bo chyba nie rozumie co czyta, i
    2. nie przeczytal mego orginalnego wpisu na ten temat, a moze i przeczytal ale
    go nie zrozumial.
    Typowy nowy emigrant: po polsku juz zapomnial a po angielsku jeszce sie nie
    nauczyl.

    SP
  • starypierdola 05.11.04, 17:14
    Wyglada zes starszy niz ja. Moze zmien nick na 'staryviper'!!

    SP
  • viper39 05.11.04, 18:15
    starypierdola napisał:

    > Wyglada zes starszy niz ja. Moze zmien nick na 'staryviper'!!
    >
    > SP


    no tak zapomnialem ze mozesz nie zrozumiec tych danych...
    no ale moze kiedys... ja jednak wierze w ciebie ze moze kiedys przestaniesz
    ceglami rzucac na biblioteke/szkole/itd
  • starypierdola 05.11.04, 18:19
    .... czytajac Twoje inteligentne i oswiecone wpisy. No i ta erudycja!!!

    :)))
    SP
  • viper39 05.11.04, 18:40
    starypierdola napisał:

    > .... czytajac Twoje inteligentne i oswiecone wpisy. No i ta erudycja!!!
    >
    > :)))
    > SP

    tak robisz, widac to po tym ze wogole jestes na jakims forum i ze uzywasz
    komputera... to juz postep...
    reszta to myslenie a ty z tym masz problemy, przyznaje ze nadrabiasz
    zgryzliwoscia czasami z tego mam ubaw po pachy ale tak to juz jest.
  • don2 05.11.04, 18:46
    Viper a na kogo ty glosowales? jak juz napisales wczesniej to sorry za nieuwage.
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • ertes 05.11.04, 18:53
    Ja od razu sie przyznaje ze nie glosowalem na nikogo bo nie moge ;)

    A jestem gdzies tak posrodku ze wskazaniem na Kerry.
    Gdyby to nie byl Bush tylko kto inny to zdecydowanie na Republikanow.
    Dlatego mam nadzieje ze zostanie wprowadzona poprawka i za 4 lata Arnold bedzie
    moj choice :)
  • viper39 05.11.04, 19:53
    don2.... chyba nie ma watpliwosci na kogo glosowalem co?


    ertes napisał:

    > Ja od razu sie przyznaje ze nie glosowalem na nikogo bo nie moge ;)
    >
    > A jestem gdzies tak posrodku ze wskazaniem na Kerry.
    > Gdyby to nie byl Bush tylko kto inny to zdecydowanie na Republikanow.
    > Dlatego mam nadzieje ze zostanie wprowadzona poprawka i za 4 lata Arnold
    bedzie
    > moj choice :)


    ertes, pozyjesz, wydoroslejesz, zbierzesz troche doswiadczenia i bedziesz
    glosowal na kazdego republikanina...
    no chyba ze rozum tobie odbierze i bedziesz SP
    zdarza sie
  • ertes 05.11.04, 20:02
    Nie, kolego viper, nie kazdego a na pewno nie na tego.
    Jakos nie lubie byc oszukiwany przez born again chrzescijan

    Ale to ja. Ty mozesz miec inne zdanie. Moze kiedys to zrozumiesz, kto wie.
  • viper39 05.11.04, 21:19
    ertes napisał:

    > Nie, kolego viper, nie kazdego a na pewno nie na tego.
    > Jakos nie lubie byc oszukiwany przez born again chrzescijan
    >
    > Ale to ja. Ty mozesz miec inne zdanie. Moze kiedys to zrozumiesz, kto wie.


    hehehe
    kazdy kogos probuje oszukac... ale...

    nadal nie rozumiesz jednego ertes...
    ja to czasami powtarzam ale ludzie zapominaja,

    NIE MA IDEALNEGO KANDYDATA NA PREZYDENTA, BO JESLI PASUJE JEDNEMU MOZE NIE
    PASOWAC DRUGIEMU, PONADTO NIE WSZYSTKO TO CO ON PROPONUJE MI ODPOWIADA
    a nie odpowiada mi np blokowanie badania nad stem cells, ale popieram nie
    pozwalanie pedalom na sluby, popieram wojne w iraku, wiem dlaczego ceny ropy sa
    wysokie, wiem dlaczego amerykanie obnizyli wartosc $$, mimo ze jesli jade za
    granice moje $$ moga mniej kupic ale zgadzam sie z idea tego co robia, wiec w
    ten sposob place ten podatek od tego na co sie zgadzam, mimo to i tak wycvhodze
    na tym dobrze. jest wiele rzeczy ktore moge wymieniac z czym sie zgadzam z czym
    nie, ale chyba juz wiesz o co chodzi,

    wiec glosujesz na to co jest najblizsze tobie, mnie nie przeszkadza ze ktos
    jest wierzacym katolikiem, mnie przeszkadza wyzmawca koranu z bomba pod
    sweterkiem
    mnie nie przeszkadza milioner ktory robi jeszcze wieksze miliony, bo on
    potrzebuje ludzi aby te miliony robic, mnie przeszkadza
    biedak/nieudacznik/pacyfista-glupek ktoremu ktos nawtykal idiotyzmow do lba a
    poniewaz edukacja mu nie pozwala zrozumiec problemu to staje sie demokrata i
    oczekuje ze z mojej pensji wyzywie dziada i dam mu opieke spoleczna, nie ma tak
    dobrze kazdy pracuje na siebie
    mnie nie przeszkadza to ze istnieje jakiekolwiek panstwo na swiecie ale jesli
    im przeszkadza moja osoba ktorej oni nie znaja a maja zamiar wyslac samolot w
    budynek w ktorym akurat jestem to daje prezydentowi pozwolenie na uzywanie
    mojej kasy (podatki) aby wyslac w ich kierunku przynajmniej pershinga
    itd...

    ja chce wygodnie zyc, a reszta to juz mnie malo obchodzi,
    a poniewaz za GWB w sumie wygodnie mi sie zyje, zarabiam wiecej niz za
    clintona, nie ma nadmuchanego stock market jak za clintona, wakacje dwa razy w
    roku, dwa razy w roku wyjazdy na przedluzony dlugi weekend... itd.. w sumie
    zycie jest lepsze, czuje sie bezpieczniej, ba NYC jest coraz ciekawszym miastem
    coraz lepiej w nim zyc, wiekszosc moich znajomych ma podobne zdanie, ba nawet
    moj kolega ktory ze mna studiowal i teraz wyklada na naszym univerku w NYC mowi
    ze ma lepiej i czuje sie bezpieczniej (mimo ze jest nauczycielem) znaczy nie
    jest zle co?

    malo ludzi rozumie ze swiat sie zmienia, technologie sie zmieniaja, kraj taki
    jak USA zmienia sie z kraju produkujacego dobra na kraj produkujacy technologie
    itd, ludzie traca prace w jednej dziedzinie ci lepsi znajda prace w swojej
    dziedzinie ale ci gorsi musza sie albo przekwalifikowac albo pogodzic sie z
    gorsza placa, to prawo kapitalizmu mowi ze za swoja prace dostaniesz tyle ile
    uzgodnisz i na ile sie zgodzisz z tym kto od ciebie ja kupi. czasami dostaniesz
    wiecej czasami mniej ale to od ciebie to wszystko zalezy kazda ingerencja
    panstwa w to rownanie to prowadzi do katastrofy,
    ty nie bedziesz pamietal tego ale ja pamietam jak trzeba bylo zatrudniac
    czarnych aby miec odpowiednia ilosc "mniejszosci" w firmie aby dostac kontrakty
    rzadowe/stanowe/miejskie/itd, teraz jest to troche inne...
    za clintona/demokratow byly rozne komedie...
    nie za darmo demokraci przegrali wszystko od prezydentury po house i senat oraz
    gubernatorow, nawet ich szef tom dasheu przegral! czy to cos tobie mowi?
    uwierz mi ja wiem co mowie, posluchaj czasami, nie musisz przyznawac racji,
    zastanow sie nad tym, i oceniaj fakty.
    jesli masz dobre wyksztalcenie i dobrze zarabiasz i mozesz zarabiac coraz
    wiecej uwierz mi nie chcesz napewno demokraty za prezydenta. 17 lat
    doswiaczenia w tym kraju mi to mowi. nie chciej miec sytuacji w ktorej wszyscy
    maja po rowno bo to znaczy ze kazdy ma goooowno. komunizm sie skonczyl.
  • ertes 05.11.04, 21:50

    >
    > > Nie, kolego viper, nie kazdego a na pewno nie na tego.
    > > Jakos nie lubie byc oszukiwany przez born again chrzescijan
    > >
    > > Ale to ja. Ty mozesz miec inne zdanie. Moze kiedys to zrozumiesz, kto wie
    > .

    >
    > nadal nie rozumiesz jednego ertes...
    > ja to czasami powtarzam ale ludzie zapominaja,

    Nie wiem po co probujesz przyjac ton wszystko wiedzacego belfra.
    Nie zgadzasz sie, prosze bardzo, ale powagi twoim argumento to nie dodaje a
    wrecz odwrotnie.
    >
    ale popieram nie
    > pozwalanie pedalom na sluby,
    Skoro jestes taki "moralny" to dlaczego nie zaproponujesz odbierania dzieci
    malzenstwom pijakow, narkomanow lub tych zyjacych na kocia lape?

    > popieram wojne w iraku,
    Ja popieralem dopoki nie okazalo sie ze urzad prezydenta USA zostal uzyty do
    oklamania wlasnego narodu. Moralnie "pedaly" jakos bardziej mi pasuja niz
    klamliwa adminstracja.
    I jestem bardzo ciekaw dlaczego popierasz wojne w Iraku? Oczywiscie darruj sobie
    argumenty tyou "zagrozenie dla USA" bo takiego nawet w marzeniech nie bylo.

    >wiem dlaczego ceny ropy sa

    Wyjasnij. Nie badz enigma.

    >
    > wysokie, wiem dlaczego amerykanie obnizyli wartosc $$, mimo ze jesli jade za
    > granice moje $$ moga mniej kupic ale zgadzam sie z idea tego co robia, wiec w
    > ten sposob place ten podatek od tego na co sie zgadzam, mimo to i tak wycvhodze
    >
    > na tym dobrze. jest wiele rzeczy ktore moge wymieniac z czym sie zgadzam z czym
    >
    > nie, ale chyba juz wiesz o co chodzi,
    >
    > wiec glosujesz na to co jest najblizsze tobie, mnie nie przeszkadza ze ktos
    > jest wierzacym katolikiem, mnie przeszkadza wyzmawca koranu z bomba pod
    > sweterkiem
    > mnie nie przeszkadza milioner ktory robi jeszcze wieksze miliony, bo on
    > potrzebuje ludzi aby te miliony robic, mnie przeszkadza
    > biedak/nieudacznik/pacyfista-glupek ktoremu ktos nawtykal idiotyzmow do lba a
    > poniewaz edukacja mu nie pozwala zrozumiec problemu to staje sie demokrata i
    > oczekuje ze z mojej pensji wyzywie dziada i dam mu opieke spoleczna, nie ma ta
    >
    > dobrze kazdy pracuje na siebie
    > mnie nie przeszkadza to ze istnieje jakiekolwiek panstwo na swiecie ale jesli
    > im przeszkadza moja osoba ktorej oni nie znaja a maja zamiar wyslac samolot w
    > budynek w ktorym akurat jestem to daje prezydentowi pozwolenie na uzywanie
    > mojej kasy (podatki) aby wyslac w ich kierunku przynajmniej pershinga
    > itd...
    >
    A ktore PANSTWO wyslalo samolot w budynek?

    > ja chce wygodnie zyc, a reszta to juz mnie malo obchodzi,
    > a poniewaz za GWB w sumie wygodnie mi sie zyje, zarabiam wiecej niz za
    > clintona, nie ma nadmuchanego stock market jak za clintona, wakacje dwa razy w
    > roku, dwa razy w roku wyjazdy na przedluzony dlugi weekend... itd.. w sumie
    > zycie jest lepsze, czuje sie bezpieczniej, ba NYC jest coraz ciekawszym miastem

    Mow od razu ze tobie chodzi tylko o wlasna dupe a cala reszte masz w tejze wlasnie.

    >
    > coraz lepiej w nim zyc, wiekszosc moich znajomych ma podobne zdanie, ba nawet
    > moj kolega ktory ze mna studiowal i teraz wyklada na naszym univerku w NYC mowi
    >
    > ze ma lepiej i czuje sie bezpieczniej (mimo ze jest nauczycielem) znaczy nie
    > jest zle co?

    Bardzo smieszne i naiwne twierdzenie.

    >
    > malo ludzi rozumie ze swiat sie zmienia, technologie sie zmieniaja, kraj taki
    > jak USA zmienia sie z kraju produkujacego dobra na kraj produkujacy technologie
    >
    > itd, ludzie traca prace w jednej dziedzinie ci lepsi znajda prace w swojej
    > dziedzinie ale ci gorsi musza sie albo przekwalifikowac albo pogodzic sie z
    > gorsza placa, to prawo kapitalizmu mowi ze za swoja prace dostaniesz tyle ile
    > uzgodnisz i na ile sie zgodzisz z tym kto od ciebie ja kupi. czasami dostaniesz
    >
    > wiecej czasami mniej ale to od ciebie to wszystko zalezy kazda ingerencja
    > panstwa w to rownanie to prowadzi do katastrofy,


    > ty nie bedziesz pamietal tego ale ja pamietam jak trzeba bylo zatrudniac
    > czarnych aby miec odpowiednia ilosc "mniejszosci" w firmie aby dostac kontrakty

    Juz ci pisalem, ton wszystkowiedzacego cie raczej osmiesza jednoczesnie z twoimi
    argumentami.


    > rzadowe/stanowe/miejskie/itd, teraz jest to troche inne...
    > za clintona/demokratow byly rozne komedie...
    > nie za darmo demokraci przegrali wszystko od prezydentury po house i senat oraz
    >
    > gubernatorow, nawet ich szef tom dasheu przegral! czy to cos tobie mowi?
    > uwierz mi ja wiem co mowie, posluchaj czasami, nie musisz przyznawac racji,
    > zastanow sie nad tym, i oceniaj fakty.
    > jesli masz dobre wyksztalcenie i dobrze zarabiasz i mozesz zarabiac coraz
    > wiecej uwierz mi nie chcesz napewno demokraty za prezydenta. 17 lat
    > doswiaczenia w tym kraju mi to mowi. nie chciej miec sytuacji w ktorej wszyscy
    > maja po rowno bo to znaczy ze kazdy ma goooowno. komunizm sie skonczyl.


    Uwierz mi panie Viper, zycia i Swiat to nie tylko wlasna dupa, wlasny pelen
    rzoladek i zadowolenie z wlasnego zycia. Moze kiedys zrozumiesz co mam na mysli
    jak przejdziesz na emeryture, gdy skoncza ci sie pieniadze bo za dlugo zyjesz
    albo moze kiedys zrozumiesz gdy ci zachoruje dziecko, zona czy ty sam ze nie
    jestes sam. A wlasciwie to jestes sam...

    Ale to trzeba byc mniej selfcentered i przezyc to i owo zeby miec jakies pojecie .
  • don2 05.11.04, 22:01
    ale to dlugie :))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • ertes 05.11.04, 22:17
    Nie kombinuj bo sam lubisz pisac epistoly.
    A kolega Viper podejrzawam sam sie zachwyca swoja pisanina.
    Ale poczekaj, z czasem nauczy sie ze tylko Xurek umie pisac dlugo i zwiezle.
  • ertes 05.11.04, 18:22
    Viper a czy moglbys wytlumaczyc mi jedno.
    Dlaczego najbogatsze, najbardziej rozwiniete, najbardziej uprzemyslowione stany
    w zdecydowanej wiekszosci glosowaly na Kerry'ego?

    Bo jak tak popatrzy sie na mape to calkiem ciekawie to wyglada.
  • viper39 05.11.04, 18:38
    ertes napisał:

    > Viper a czy moglbys wytlumaczyc mi jedno.
    > Dlaczego najbogatsze, najbardziej rozwiniete, najbardziej uprzemyslowione
    stany
    > w zdecydowanej wiekszosci glosowaly na Kerry'ego?
    >
    > Bo jak tak popatrzy sie na mape to calkiem ciekawie to wyglada.

    ilosc ludzi w zwiazkach zawodowych, ilosc nauczycieli, ilosc ludzi
    zarabiajacych ponizej 30k rocznie, i ilosc ludzi wierzacych w brednie
    demokratow jest zaskakujaca....

    popatrz ile czarnych glosowalo na kerrego... ile osob bez wyksztalcenia lub
    minimalnym wyksztalceniem... dodaj tysiace nauczycieli i ludzie z nazwijmy
    to "budzetowki" to sa masy ludzi, i to przewaznie jest w regionach najbardziej
    zaludnionych.
    jak wezmiesz stany mniej zaludnione i pod uwage ze tam nie ma zwiazkow
    zawodowych na polach kukurydzianych (zwiazek zawodowy mexykow?) to wychodzi na
    to ze nic wiecej nie trzeba... ludzie wola miec ameryke a nie cos na wizje EU

    ciezko to zrozumiec ze np zwiazkowcy ida glosowac na demokratow jak barany do
    rzezni ale tak jest (i to ludzie z edukacja tez), nauczyciele maja swoje idee
    ktore daja dzieciakom w szkole i dlatego masz ludzi 19-29 przewaznie
    glosujacych na kerrego, ciezko skorygowac pare lat trzepania idei
    demokratycznej po szkole...
    pozniej masz czarnych, ktorzy nigdy nie byli pro-republikanscy bo im to od razu
    odbija sie "polami bawelnianymi", ... itd
  • ertes 05.11.04, 18:46
    Z tego co widze to ci ktorzy glosowali na Bush'a glosowali przeciwko Kerry.
    To znaczy Bush jest mniejszym zlem niz Kerry i dlatego zostal wybrany.
  • viper39 05.11.04, 19:51
    ertes napisał:

    > Z tego co widze to ci ktorzy glosowali na Bush'a glosowali przeciwko Kerry.
    > To znaczy Bush jest mniejszym zlem niz Kerry i dlatego zostal wybrany.

    prawie zrozumiales...
    ci ktorzy glosowali na kerrego to glosowali przeciwko GWB.
  • ertes 05.11.04, 19:59
    Ja tak, ale ty nie zrozumiales :(
  • don2 05.11.04, 20:03
    mam watpliwosci ,czy ty wogole glosowales :))))))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • viper39 05.11.04, 21:22
    don2 napisał:

    > mam watpliwosci ,czy ty wogole glosowales :))))))

    pewnie ze glosowalem, te 4 miliony glosow sie licza mimo ze w NYC GWB przegral
    to moj glos dodal sie do tych 4 milionow glosow wiecej ktore daly mu wygrac.

    nie zapominaj ze w NYC duzo republikanow nie glosowalo, bo wiedzieli ze stan i
    tak wygraja demokraci,
  • don2 05.11.04, 21:31
    oczywiscie nie zapominam o tych republikanach-ciagle o nich mysle. No to ciesze
    sie ,ze glosowales.bo jako zawodowy niedowiarek mam watpliwosci co do
    prawdomownosci roznego rodzaju czeresniakow i burakow.90% klamie jak najeta na
    necie-oczywiscie nie mowie o tobie.Ty jak widac juz jestes prawdziwy amerykan
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • ertes 05.11.04, 17:45
    NEW YORK (CNN/Money) - U.S. job growth soared in October, blowing away even the
    most optimistic forecasts on Wall Street, as employers ended months of sluggish
    hiring that had caused worries about the strength of the economic recovery.


    Employers added 337,000 jobs to their payrolls last month, up from a revised
    139,000 in September, the Labor Department reported. Economists surveyed by
    Briefing.com were looking for a gain of 175,000.
  • jutka1 09.11.04, 15:24
    Bardzo powaznie mowie, ze z DoS, od kolegi na wysokim stanowisku w jednej z
    ambasad USA :-)))))))))
    Kolega czystej krwi WASP, z rodziny o dlugiej historii i mucho dinero - dla
    Vipera, ktory juz sie zbiera zeby go oskarzac o nie wiem jakie pochodzenie
    spoleczne.... ;-)))))))))))

    Attention All Americans
    NOTICE OF REVOCATION OF INDEPENDENCE TO CITIZENS OF THE UNITED STATES OF
    AMERICA
    In light of your failure to make the correct decision in electing your
    President, thus showing you to be unfit to govern yourselves, we hereby give
    you notice of the revocation of your independence effective as of Monday 8Th
    November 2004. Her Sovereign Majesty Queen Elizabeth II will resume monarchical
    duties over all states, commonwealths and other territories. Except Utah, which
    she doesn't much fancy. Your new Prime Minister, the Rt. Hon. Tony Blair M.P.,
    for the 97.85% of you unaware of the outside world, will appoint a Minister for
    America without the need for further elections. Congress and the Senate will be
    disbanded. A questionnaire will be circulated in twelve months time to
    determine if any of you noticed. To aid your transition into a British Crown
    Dependency, the following rules are introduced with immediate effect:

    1. All citizens are to look up "revocation" in the Oxford English Dictionary.
    While there, check the pronunciation guide for "aluminium" - this may be
    surprising for you. Generally attempt to raise your vocabulary to acceptable
    levels. Look up "vocabulary". Using the same 27 words interspersed with "like"
    and "you know" is an unacceptable form of communication. Look
    up "interspersed".

    2. There is no such thing as "U.S. English". We will let Microsoft know on your
    behalf.
    3. Learn to distinguish British and Australian accents. Its not difficult.
    4. Hollywood will henceforth be required to occasionally cast Englishmen as
    good guys.
    5. Re-learn your original anthem, "God Save the Queen". Please ensure that you
    have complied with the first law before attempting this.

    6. Stop playing American "football". There is only one kind of "football".
    >What you refer to as "football" is not a very good game. The 2.15% of you
    aware of a world outside of your borders may have noticed that no one else
    plays it. Play proper football instead; to start with get the girls to help
    you - it is a difficult game. Those of you brave enough will, eventually, be
    allowed to play rugby, which is similar to American "football", but does not
    involve stopping for a rest every twenty seconds or wearing full Kevlar body
    armour like nancies.

    7. Declare war on Quebec and France, using nukes if they give you any merde.
    The 97.85% of you unaware of the outside world should count yourselves lucky -
    the Russians have never really been bad guys. "Merde" is French for "sh*t".

    8. 4th July is no longer a public holiday. 2nd November will be the new
    national holiday.
    9. American cars are hereby banned. They are crap; its for your own good. When
    we show you German cars you'll understand.

    10. Please tell us who killed JFK. Its been driving us crazy.
    THANK YOU FOR YOUR CO-OPERATION.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wasza Zabka, skok skok, цмок цмок
  • basia553 10.11.04, 10:19
    w niemieckich wiadomosciach komentarze do obecnej sytuacji w Stanach.
    Wiadomosc nr 1: Bush kontynuuje swoja agresywna polityke.
    Wiadomosc nr 2: tysiace Amerykanöw rozwaza po wyborach Busha emigracje do
    Kanady.
    Co Wy na to, new-Amerykanie? Czy u Was sie to odczuwa?
    Jesli wolno mi o cos prosic: viperze, powstrzymaj sie od odpowiedzi.Dziekuje.
  • don2 10.11.04, 11:40
    Ha ha ha Niemcy i ich drewniana gruel-propaganda :))))
    Ale co wymagac od narodu z zamilowaniem do ordnungu :
    9.11.1938 Noc Krysztalowa
    9.11.1989 Upadek Muru
    te " tysiace amerykanow " to faktycznie tak jak podano w niemieckich
    wiadomosciach ROZWAZA emigracje. nad czym to ludzie tylko nie rozwazaja w
    niemieckich mediach.ja tez rozwazam nad tym gdzie wyemigruje tysiace Niemcow
    pozbawionych pracy w likwidowanych bazach USA. najlepiej wymyslac problemy
    u innych ,by odwrocic uwage od swoich.Opel tez ma problemy ,ktore zdaje sie
    mozna wytlumaczyc amerykanskim rozwazaniem.Opel w Polsce zwieksza produkcje
    nieomal o 100 %.I nie chodzi tu tylko o koszta-jak tak rozwazyc :)))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • lalka_01 10.11.04, 11:54
    rozwazja rowniez co zrobic z mlodymi naukowcami, ktorzy nie wiedziec czemu
    wybieraja...(fuj fuj) amerykanskie osrodki badawcze.
  • basia553 10.11.04, 12:28
    A niby dlaczegop Done woli Opel w Polsce produkowac, jak nie z powodu niskich
    kosztöw? Wspaniali polscy specjalisci/robotnicy sa tego powodem? Sam w to nie
    wierzysz.
  • viper39 10.11.04, 13:52
    don2 napisał:

    > Ha ha ha Niemcy i ich drewniana gruel-propaganda :))))
    > Ale co wymagac od narodu z zamilowaniem do ordnungu :
    > 9.11.1938 Noc Krysztalowa
    > 9.11.1989 Upadek Muru
    > te " tysiace amerykanow " to faktycznie tak jak podano w niemieckich
    > wiadomosciach ROZWAZA emigracje. nad czym to ludzie tylko nie rozwazaja w
    > niemieckich mediach.ja tez rozwazam nad tym gdzie wyemigruje tysiace Niemcow
    > pozbawionych pracy w likwidowanych bazach USA. najlepiej wymyslac problemy
    > u innych ,by odwrocic uwage od swoich.Opel tez ma problemy ,ktore zdaje sie
    > mozna wytlumaczyc amerykanskim rozwazaniem.Opel w Polsce zwieksza produkcje
    > nieomal o 100 %.I nie chodzi tu tylko o koszta-jak tak rozwazyc :)))


    to krytykowanie ameryki don ( nie przez ciebie ale przez wiadome osoby)
    przypomina mi jedna typowo polska rzecz...

    "pani widziala tym kowalski to se kupil najnowsego mercedesa,
    taaaa widzialam ale tym mercedes zielony jest...."

    czyli wytlumacze... cokolwiek ktokolwiek na swiecie nie osiagnalby, a nie
    osiagnie tego polak lub niemiec lub francuz skomentowane jest... eeeeeeeeeeee
    tam my moglibysmy lepiej ale nam sie nie chce....

    osiagniecia amerykanow sa nie do podwazenia, mozna powiedziec tylko eee mnie
    sie nie chce lub moglbym lepiej ale mi sie nie chce.

    kupa wyksztalconych i mlodych niemcow zwiala do kanady australii i tej
    nielubianej USA... i nadal tu sie przenosza... ale placze sie nad amerykanami
    ktorzy MYSLA o wyjezdzie...hehehe
    smiech na sali
    ja bardzo bym chcial aby oni wyjechali...ale
    takie osobistosci jak mike moore kanadol tez mieszka w USA (to np) i jakos nie
    chce opuszczac USA..

    ee juz mi sie nei chce pisac


  • lucja7 10.11.04, 15:22
    Viper, piszesz ze nie chce ci sie pisac.....
    Wiec daruj sobie i nie pisz, na litosc boga. Obiecuje ci ze nie zubozejemy!!
    Ale jak zwykle z takim typem ludzi: obiecanki cacanki.
    Wiem ze nie odpuscisz i bedziesz dalej pisal, przeciez wiesz ze tego
    potrzebujesz.
    Skoro bedziesz wiec pisal, rozszerz twoj sposob widzenia i stan sie bardziej
    wrazliwy na takiego typa jakim jest np Moore, ktorego zreszta nie wiem dlaczego
    nazywasz tu od poczatku twego istnienia (pod innym pseudo) kanadolem.
    Nie mowie zebys zaakceptowal jego punkt widzenia, ale przyznaj przynajmniej ze
    czegos sie dowiedziales innego niz twoje zrodla "naturalne".

    A Luiza (osoba rozeznana) napisala ze pompki moga zastapic zycie seksualne,
    nawet intensywne. Co u ciebie w tej kwestii?
    Raz 160kg = 1 wytrysk?, czy wiecej?
    No bo umawiamy sie przeciez na konkrety a nie zadne intelektualne nie wiadomo
    co!!

    lucja
  • viper39 10.11.04, 17:06
    lucja7 napisała:

    > Viper, piszesz ze nie chce ci sie pisac.....
    > Wiec daruj sobie i nie pisz, na litosc boga. Obiecuje ci ze nie zubozejemy!!

    co poniektorzy nie moga zubozec na umysle to nie mozliwe, wierze ze juz
    bardziej nie zubozejesz bo to nie mozliwe
    a pisac mi sie dalej nie chcialo rano... juz mi przeszlo

    > Ale jak zwykle z takim typem ludzi: obiecanki cacanki.

    eee... za bardzo do serca bierzesz detale, nie zwracajac uwagi na wazne rzeczy,
    prawdziwa komunistka z ciebie, ploretariusze wszystkich krajow moga byc dumi z
    ciebie. koniecznie skontaktuj sie z fidelem

    > Wiem ze nie odpuscisz i bedziesz dalej pisal, przeciez wiesz ze tego
    > potrzebujesz.

    w odroznieniu od ciebie ja moge nie pisac, i zdarza mi sie to czasami, jak nie
    mam ochoty, ty jednak udowadniasz codziennie ze nie umiesz zyc bez forum i bez
    cyber-swiata, czyzbys zastepowala tym swoje zycie w realu?
    rzeczywiscie biedna jestes

    > Skoro bedziesz wiec pisal, rozszerz twoj sposob widzenia i stan sie bardziej
    > wrazliwy na takiego typa jakim jest np Moore, ktorego zreszta nie wiem
    dlaczego
    > nazywasz tu od poczatku twego istnienia (pod innym pseudo) kanadolem.

    gwoli wyjasnienia:
    kanadol - polskie nazewnictwo kanadyjczykow w okolicach toronto (ontario),
    wystepuje tez w okolicach calgary i montrealu, choc w mniejszych ilosciach
    poniewaz tam czasami jestem spodobalo mi sie to i uzylem to na forum
    kanadol = kanadyjczyk
    moore'a nazywam glupkiem, idiota, komunista, lewakiem, cymbalem, wszystko to do
    niego pasuje jak ulal

    > Nie mowie zebys zaakceptowal jego punkt widzenia, ale przyznaj przynajmniej
    ze
    > czegos sie dowiedziales innego niz twoje zrodla "naturalne".

    lucja, moore manipuluje obrazem, insynuuje rzeczy ktore nie sa prawdziwe, szuka
    taniej sensacji, uczyl sie na wzorach najlpeszych, reni rosenthal (tak sie
    chyba nazywala) zajmowala sie propaganda dla hitlera oraz goscia ktory nakrecil
    potiomkina byl glownym propagandysta komunistow... to wlasnie na nich uczyl sie
    moore... no i jak widac zlapal paru nie myslacych w swoje glupie obrazki
    ja nie moge zaakceptowac pogladow moore'a bo to znaczy ze bylby takim samym
    glupkiem jak on, a mnie to narazie nie grozi... choc inni maja na to szanse aby
    intelektualnie dogonic moore'a, nie wiem czy pamietasz ale moore'a wygwizdali
    nawet w hollywood na wreczaniu nagrod to chyba o czyms swiadczy

    to ze nie zostal pozwany do sadu za przeklamania w swoim f911 to tylko dlatego
    ze: w prawie amerykanskim prawnicy ciagneli by te sprawe przez przynajmniej rok
    i glupi moore mialby tania reklame,

    >
    > A Luiza (osoba rozeznana) napisala ze pompki moga zastapic zycie seksualne,
    > nawet intensywne. Co u ciebie w tej kwestii?

    nie zycia sexualnego nie zastapi nic, pompki nie zastepuja niczego one dbaja o
    to abym wygladal dobrze, wiec luiza nie ma o czyms pojecia chyba, albo ja zle
    zrozumialas

    > Raz 160kg = 1 wytrysk?, czy wiecej?

    zle porownanie, widze ze kompletnie nie osiagalni sa dla ciebie mezczyzni, bo
    nie wiesz juz co to dokladnie znaczy, sorry ale sama sobie zawinilas...

    > No bo umawiamy sie przeciez na konkrety a nie zadne intelektualne nie wiadomo
    > co!!

    my nigdy sie nie umawialismy nie umawiamy sie i nie umowimy sie, mam swoje
    standardy ktore musza byc spelnione, ty nie spelniasz nic wiec szans nie masz,
    no ale moze jakis arab ci sie tam gdzies trafi oni podobna biora wszystko jak
    leci masz szanse.

  • don2 10.11.04, 17:19
    kociol: w kotle dusi sie moore,kochanka hitleryzmu i rezyser Pancernika
    Potiomkin ,ktory byl takim komunista jak ja buddysta !! amerykaniec to tez dupa
    z uszami a nie komunista.Amerykaniec to raczej cwaniaczek .takich przykladow
    jest wieleAle mi tu nie mieszac Eisensteina z holota por favor ! jezeli blednie
    napisalem jakies nazwisko ,to nalezy to brac na rachunek mojego nieokielznanego
    temperamentu i lenistwa w odszukaniu prawidlowej pisowni :))))))))))))))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • lucja7 10.11.04, 17:49
    Niektorzy, a glownie moja wielce kochana malzonka wirtualna, uwazaja ze pisze
    za malo, nie odpowiadam na wszystko i czesto swiece nieobecnoscia.

    O proletariuszach i komunistkach juz pisales, prosze o wiecej.

    A propos Moora, wiem ze nie masz zamiaru zaakceptowac, ale wiedzac ze jestes
    chlopcem uleglym i podatnym jako material na byle jakie doktryny, wiec nigdy
    nie wiadomo.
    Dziekuje za przetlumaczenie mi Kanadola na Kanadyjczyka.
    Jak rowniez za wyjasnienie na moja prosbe dlaczego nazywasz go Kanadolem:
    "kanadol - polskie nazewnictwo, a poniewaz tam czasami jestem (okolice Toronto,
    Calgary i Montrealu-dod.lucja) spodobalo mi sie to i uzylem to na forum
    kanadol = kanadyjczyk"
    Czyli mniej wiecej tak jakbym nazywala cie Pucio bo bylam w Pucku. Ciekawe, ale
    notuje i podkreslam twoja chec udzielania szczerych odpowiedzi.
    Poza tym moore jaki by nie byl to zdarza mu sie byc smiesznym. Gdy mu dali
    Zlota Palme, powiedzial do prezydenta jury Tarantino: czlowieku cos ty narobil,
    przeciez mnie tam zabija!!

    Dlaczego mowisz ze mezczyzni sa dla mnie nieosiagalni? Osobiscie uwazam ze jest
    to material latwy, sam sie pcha. Ale ja jestem wymagajaca, wiesz?
    Fakt ze wykazalam brak wiedzy, ale naprawde myslalam ze przy podnoszeniu
    ciezarow mozliwe sa ejakulacje. Bylam tez niedyskretna, przyznaje.

    A jak masz juz standarty to wkrotce chyba rutyna?

    No i na koncu, jak zwykle jestes niegrzeczny. To jeden z twoich standartow?

    lucja
  • wkrasnicki 10.11.04, 18:29
    litości, bo wypłoszysz Pucia. Przecie to perła, tfu brylant (SP się zna, to
    potwierdzi).
    ;-)))
  • lucja7 10.11.04, 14:27
    Salut, Don,

    Okazuje sie ze znasz sie rowniez na ekonomii!
    Ale oprocz tego ze daty ktore podales jako ilustracje niemieckiego ordnungu sa
    prawdziwe, to wydaje mi sie ze Basia nie pisala o emigracji zarobkowej.

    Bo jest faktem ze liczba prosb o wizy emigracyjne Amerykanow do Kanady czy
    krajow europejskich wzrosla. W roku 2004, do konca sierpnia, czyli jeszcze
    przed wyborami liczba ta wrosla o 143% jesli chodzi o Francje.
    Prosby te pochodza w wiekszosci od ludzi mlodych (ponizej 30 lat) i ze
    srodowisk "intelektualnych" (powtarzam za prasa).

    Co oczywiscie nie znaczy, jak piszesz, ze US sie ekonomicznie przewraca, ale
    czego Basia tez nie napisala.

    lucja :)))
  • ertes 10.11.04, 15:45
    > Bo jest faktem ze liczba prosb o wizy emigracyjne Amerykanow do Kanady czy
    > krajow europejskich wzrosla.

    "The number of U.S. immigrants to Canada has slowly dwindled to about 5,000 per
    year from a high of around 23,000 annually during the Vietnam war."

    Klamstwo w dobie internetu ma bardzo krotkie nozki kolezanko.
  • starypierdola 10.11.04, 16:39
    Przeczytaj dokladnie co pisze Lucja.

    No i gdzie link do Twojej informacji?


    SP
  • don2 10.11.04, 16:14
    salud Lucija. I znowu mnie podejrzewasz o znajomosc czegos ,co nie tylko nie
    znam ale od urodzenia jest mi obce,gdybym sie znal na ekonomii,to moje interesy
    nie wygladaly by tak jak teraz a klikac na necie to bym czynil za pomoca
    pieknej sekretarki,ktora by z trudnoscia trafiala w klawisze gdyz stojac za
    nia itp itd.nie zagladam tez w statystyki " emigration " bo statystycznie moge
    udowodnic prawie wszystko ( a juz na statystyce nie znam sie zupelnie).Pisze na
    podstawie tego co czytam lub widze,dokladajac moje prostackie wnioski. ja
    wogole nie pisze o kims ,kto sie przewraca.ja tylko czasami mam podejrzenia,ze
    rewanz przybiera rozne formy i koncerny tez sa wmieszane w
    polityke.oczywiscie ,ze zysk jest nr.1 w biznesie ale takie postraszenie oraz
    odpowiedni klimat polityczny pomaga dokopac np Zw.Zaw.i przystopowac nadmierne
    zadania powodujac zwiekszenie zysku ,lub zmniejszenie kosztow jak kto woli.
    dziwne bylo by by abyw krajach tak wielkich jak USA nie bylo ruchu ludnosci.
    zawsze to bylo ,tylko jak mysle nikt nie naswietlil tego od strony jakiejs tam
    demonstracji przeciw swojej " wladzy".Dziwnym trafem nie boje sie o USA.mam
    raczej obawy o siebie i moja polityke ekonomiczna,gdyz rok sie konczy i jak tu
    znalezc "ekonomicznie " uzasadnione wydatki,by przewyzszyly i tak mizerne
    dochody,ktore nie mam checi dzielic z Urzedem Podatkowym ,a co za tym idzie z
    jakas blizej niez<nana mi liczba darmozjadow w Afryce i Azji.na miejscowych
    obibokow itp z<gadzam sie,ale ta pomoc dla 3 swiata zaczyna mi isc na nerwy.A
    problemy Niemiec i np francji pozostawiam wam-ja tylko sygnalizuje :)))))))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • don2 10.11.04, 16:15
    server uznal ,ze to tak wazne ,ze powtorzyl ? :)))))))))))))))))))))))))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • ertes 10.11.04, 16:24
    Bylo i nima jak w ruskim cyrku ;)
  • ertes 10.11.04, 15:35
    basiu wiec ja ci powiem jak to naprawde jest.
    Wczoraj bylem w sklepie i musze przyznac ze kilkarazy uslyszalem slowo Kanada.
    Potem przy kasie kasjerka zaczela rozmowe z jakas babka na temat wyjazdu do
    kanady. Zebrala sie wokol calkiem spora grupka. wszyscy dyskutowali jak to
    najlepiej zrobic. U mojego syna w szkole poniewaz wiedza ze jest kanadyjczykiem
    nauczyciele pytali sie go o porade i gdzie jechac. U mnie w pracy sam CEO
    przyszedl do mnie z zapytaniem gdzie przeniesc firme. Moja strasznie gruba zona
    ktora ma samochod z kanadyjskimi numerami wczoraj zostala zatrzymana na
    autostradzie przez bande amerykanskich emigrantow. Radio i TV pokazuja na zywo
    kilometrowe kolejki na granicy.

    Kanada zaczela budowac obozy dla uchodzcow.
    Luuuudzie ratunku co tu tak puuuuuusto!!!!
  • jutka1 10.11.04, 15:42
    ..... ze z powodu zoltej liny mam awersje, to bym natychmiast po wyladowaniu w
    JuEs wsiadla w samolot do kanady i poprosila o azyl... Bo jak nawet Hamerykany
    tam pra, to co, ja gorsza? Tofikowi spod ogona czy jak?

    Nie bojta sie Kanadole, nie zrobie tego ;-))))))))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wasza Zabka, skok skok, цмок цмок
  • ertes 10.11.04, 15:51
    Nie wiadomo jak to bedzie. Moze ten samolot nie bedzie mial jak ladowac? Jak
    nikogo nie bedzie? Co to byndzie, co to byndzie?
  • lucja7 10.11.04, 15:53
    Ertes, nie wyjezdzaj mi tu z zarzutami oklamywania spoleczenstwa wirtualnego.
    Nie pisalam z tego co pamietam o zadnej epoce wojny w Wietnamie. Cyfre ktora
    podalam w % to 2004 w porownaniu z 2003, dotyczacej Francji.
    Osobiscie mam gleboko gdzies ilu i jakich wyjedzie albo nie wyjedzie i w jakich
    celach.
    Problem jest taki ze napisane jest jasno, prosto, a pomimo to trzeba tutaj
    kilkanascie tekstow zeby sie tlumaczyc nie wiadomo z jakich powodow i komu.
    Gdzie sie sytuuje twoj problem natomiast?

    lucja
  • ertes 10.11.04, 16:01
    Masz problemy z czytaniem i rozumieniem tego co sama napisalas?
    O prosze:

    "Bo jest faktem ze liczba prosb o wizy emigracyjne Amerykanow do Kanady czy
    krajow europejskich wzrosla."

    Znaczy zmyslasz.
  • starypierdola 10.11.04, 16:45
    1. wyjatkowo zlosliwy w stosunku do Lucji, albo
    2. wyjatkowa miernota intelektualna.

    SP
  • lucja7 10.11.04, 16:53
    Chcialabym wtracic przechodzac ze jedno nie wyklucza drugiego, nespa?
    Oraz rozbrajajacy.
    A wszystko przez to ze skamlal o spotkanie ze mna w paryskich salonach, ale
    niestety nie mialam dla niego czasu.
    No coz, przezyjemy!

    lucja
  • don2 10.11.04, 17:06
    Lucja zdradza tajemnice !!!!! Widoczne interesujaco skamlal,gdyz napisala:
    niestety nie mialam dla niego czau :)))))))))))))))))))))))
    --
    ----------------------------------------
    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
  • lucja7 10.11.04, 17:18
    Sa va de sua. Jest to oczywiste Donie.
    A jak skamlal to jego sprawa i odpowiedzialnosc.

    lucja :)))
  • viper39 10.11.04, 16:33
    ertes napisał:

    > basiu wiec ja ci powiem jak to naprawde jest.
    > Wczoraj bylem w sklepie i musze przyznac ze kilkarazy uslyszalem slowo Kanada.
    > Potem przy kasie kasjerka zaczela rozmowe z jakas babka na temat wyjazdu do
    > kanady. Zebrala sie wokol calkiem spora grupka. wszyscy dyskutowali jak to
    > najlepiej zrobic. U mojego syna w szkole poniewaz wiedza ze jest
    kanadyjczykie
    > m
    > nauczyciele pytali sie go o porade i gdzie jechac. U mnie w pracy sam CEO
    > przyszedl do mnie z zapytaniem gdzie przeniesc firme. Moja strasznie gruba
    zona
    > ktora ma samochod z kanadyjskimi numerami wczoraj zostala zatrzymana na
    > autostradzie przez bande amerykanskich emigrantow. Radio i TV pokazuja na zywo
    > kilometrowe kolejki na granicy.
    >
    > Kanada zaczela budowac obozy dla uchodzcow.
    > Luuuudzie ratunku co tu tak puuuuuusto!!!!


    o i moze jakies spiwory by sie tutaj z Polski przydaly...trzeba urbana
    zapytac...heheh
  • starypierdola 10.11.04, 16:42
    I to wszystko widziales na twojej plazmie???

    SP
  • starypierdola 10.11.04, 16:53
    >>...Wiadomosc nr 1: Bush kontynuuje swoja agresywna polityke.
    Wiadomosc nr 2: tysiace Amerykanöw rozwaza po wyborach Busha emigracje do
    Kanady...<<

    Oba stwierdzenia sa prawdziwe. Tyle ze "tysiace" w narodzie 300 milionowym to
    nie tak wiele. No i przeplyw ludzi miedzy tymi dwoma krajami zawsze byl dosc
    intensywny, jego kierunek zalezny od aktualnej sytuacji politycznej i
    gospodarczej.

    Czytam ze w Kanadzie jest w tej chwili kolo 800,000 Amerykanow. Zima ilosc
    Kanadyjczykow w USA zbliza sie do 2 milionow.

    SP
  • starypierdola 11.11.04, 04:07
    ... bez przesady.

    W Ameryce podzial na partie byl zawsze silny. Poczawszy od drugiego prezydenta
    Johna Adamsa, ktory zaciekle walczyl przeciw trzeciemu, Jeffersonowi, poprzez
    roznych Hamiltonow (ten nawet zginal w pojedynku!!), porzez zacieta walke John
    Quincy Adams'a (syn Johna Adamsa) z Jacksonem, ze juz nie wspomne o
    Konfederacji i prezydencie Davis'ie, az po nowoczesne czasy. Wybor roznych
    Hoover'ow, McKinley'ow, czy nawet Reagana zawsze powodowal ze czesc
    spoleczenstwa byla bardzo niezadowolna i roznie na ten wybor reagowala.

    Porozmawiaj z ludzmi o Reaganie. Mimo calego hoopla z niedawnym pogrzebem,
    spuszczaniem flag do pol masztu i bardzo pozytywna prasa wielu do dzis go
    nienawidzi (no moze nie w Kalifornii). To byl jeszce wiekszy simpleton niz Bush.

    W sumie Ameryka jest silniejsza niz kazdy z jej prezydentow. Cztery lata to nie
    tak duzo; da sie przezyc.

    SP
  • ertes 11.11.04, 04:31
    Well, przedstawiam i ten inny poglad o ktorym Basia wspominala.
    Mnie Bush nie przeszkadza az tak bardzo.
    Ba, ciesze sie ze za Ashcroftem zamknely sie drzwi.
    A co bedzie dalej zobaczymy. Jestem w o tyle lepszej sytuacji od przecietnego
    Amerykanina bo mam obywatelstwo UE i Kanady ;)
  • akawill 11.11.04, 04:45
    starypierdola napisał:

    > Porozmawiaj z ludzmi o Reaganie. Mimo calego hoopla z niedawnym pogrzebem,
    > spuszczaniem flag do pol masztu i bardzo pozytywna prasa wielu do dzis go
    > nienawidzi (no moze nie w Kalifornii). To byl jeszce wiekszy simpleton niz
    > Bush.

    Z tego co słyszałem, Reagan miał jednak zdecydowanie więcej uroku i charyzmy.
    To działa na ludzi. Bushowi pomogły wydarzenia.

    > W sumie Ameryka jest silniejsza niz kazdy z jej prezydentow. Cztery lata to
    > nie tak duzo; da sie przezyc.

    I to jest właśnie takie proste. Niby prezydent o dużej władzy a jednak sprawy
    w państwie generalnie dobrze się kręcą niezależnie o tego czy mizerota czy
    osobowość.

    --
    a poza tym to mu mu i kwa kwa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka