Dodaj do ulubionych

Ertes, dawnos sie tu nie logowal jako Mateusz!

31.01.05, 19:19
Nie zebym Ci mial za zle, ale myslalem ze moze zapomiales hasla, czy kie
licho??

SP
Obserwuj wątek
    • ani-ta odpusc SP:) 31.01.05, 19:30
      miedzy mateuszem a ertesem jest delikatna roznica;)
      chocby wzrostu...

      a teraz szybciutko!
      po tabletki na obsesje!:))))

      a.:)))))))))
    • ertes Re: Ertes, dawnos sie tu nie logowal jako Mateusz 31.01.05, 20:06
      Zaczynasz coraz bardziej przynudzac, psujesz coraz wiecej watkow ta swoja obsesja.
      Zacznij sie leczyc, zrob sobie odwyk od internetu.
      Dokopujac mateuszowi nie tylko robisz z siebie blazna ale i obrazasz czlowieka
      ktory nic ci nie zrobil.
      Bardzo watpie zeby cie bylo stac na powiedzenie mu przepraszam.
      • starypierdola Przepraszam, Ertes, ze nie odpowiedizlem odrazu... 01.02.05, 02:00
        ... ale mam urozmaicone zycie i jestem tez aktywny poza Forum. No i te tabletki
        Anity!!

        Co do Ertesa. Tak, jestes GIGNATEM FORUMOWYM i dlatego sie na Ciebie bez
        przerwy powoluje. Badz z tego dumny; ja ze swej strony bede sie staral to
        jeszcze bardziej wyeksponowac. No chyba ze staniesz sie bardziej 'normalny'
        wtedy nie bedzie takiej uciechy.

        Co do Mateusza to zaczekam az on mi napisze co i jak. Stale mi cos tu smierdzi.

        Mam nadzieje ze masz przyjemny dzien??

        SP
    • swiatlo Zapominanie haseł oraz wielonickowość 31.01.05, 20:13
      Założyłem kiedyś nicki:
      - svviatlo (v v zamiast w aby ubiec podszywaczy)
      - sfiatlo (za szwedką która zmieniła szwedkę na szfedka)
      i teraz już kompletnie nie pamiętam haseł. Ale to dobrze, bo teraz to nikt już
      nie może użyć tych nicków. Chyba że gazeta je w końcu pokasuje jako nieużywane.
      Dla ciekawości: czasami na innych forach pisuję jako 'eloi'. To tak dla
      urozmaicenia. Dodam też że jednakowo nienawidzę wszystkie swoje nicki. Po
      prostu nie jestem dobry w wymyślaniu odlotowych nicków.
    • xurek @ SP i Ertesa - selektywna percepcja? 01.02.05, 13:38
      Ja mam do Was pytanie, na ktore odpowiedzcie tylko sobie samym. Czy wy, osoby
      skadinnand ciekawe i inteligentne, naprawde nie widzicie, jak dziecinna
      (specjalnie wybralam takie niewinne slowo, by Was nie urazic)jest ta Wasza
      wymiana zdan? Jeden pluje na drugiego uwazajac iz "wlasne" plucie stoi na
      znacznie wyzszym poziomie. Blad, panowie. Z boku wyglada to tak, ze jaki szedl
      takiego spotkal. To wasze wzajemne na siebie warczenie naprawde nie dodaje
      uroku temu forum. Jezeli juz musicie na siebie napadac, to prosze wlozcie w to
      przynajmniej nieco wiecej "glowy i serca" i podniescie poziom wzajemych bluzgow
      do takiego, ktory dla innych wart bylby usmiechu zamiast przewracania oczami.

      Xurek
      --
      czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
      • ertes Xurek - selektywna bardzo percepcja? 01.02.05, 15:25
        Selektyna percepcja? Tak, jak najbardziej ale u ciebie. Jak zwykle swoje minusy
        ciezko zauazyc.
        A dlaczego? A dlatego ze wlalsnie ze wzgledu na forum od kilku tygodni nie
        odpowiadam i staram sie jak moge nie odpowiadac na te szczeniackie posty. Moge
        ci nawet podac dokladna date. POkaz mi chhoc jeden watek ktory zalozylem na
        temat SP, lub choc jeden post ktory napisalem nie w odpowiedzi na ktorys jego.
        Ale ja tez mam swoja cierpliwosc.

        Dlatego jak juz robisz uwagi to podnies chociaz ich poziom i wloz wiecej glowy.
        Tym bardziej ze nie zauwazylem zebys choc jeden jedyny raz zwrocila uwage
        blaznowi ktory pisze na moj temat czescie niz co drugim poscie.

        :(
        • xurek @ Ertes 01.02.05, 16:16
          „Selektyna percepcja? Tak, jak najbardziej ale u ciebie. Jak zwykle swoje minusy
          ciezko zauazyc.“

          Co ma piernik do wiatraka? Ja o waszej „wymianie“ a Ty w odpowiedzi o moich
          minusach? Moze jakies przyklady, jakies konkrety i jakies wyjasnienie, jak to
          sie ma do mojej wypowiedzi?


          „A dlaczego? A dlatego ze wlalsnie ze wzgledu na forum od kilku tygodni nie
          odpowiadam i staram sie jak moge nie odpowiadac na te szczeniackie posty. Moge
          ci nawet podac dokladna date. POkaz mi chhoc jeden watek ktory zalozylem na
          temat SP, lub choc jeden post ktory napisalem nie w odpowiedzi na ktorys jego.
          Ale ja tez mam swoja cierpliwosc.“

          Ertes, ja nie wiem, co Ty robiles tygodniami, mnie tu nie bylo od czwartku a
          dzisiaj przegladajac 3 najdluzsze watki zanalazlam cala mase
          Twoich „komentarzy“ do i na temat SP. Kiedy je napisales jest mi obojetne.
          Faktem jest, iz jest ich duzo.


          „Dlatego jak juz robisz uwagi to podnies chociaz ich poziom i wloz wiecej
          glowy.“

          Co z poziomem moich uwag jest nie tak? Nie sa moim zdaniem ani obrazliwe ani
          bezpodstawne.

          „Tym bardziej ze nie zauwazylem zebys choc jeden jedyny raz zwrocila uwage
          blaznowi ktory pisze na moj temat czescie niz co drugim poscie.“

          To wlasnie nazywam selektywna percepcja – juz dobre pare razy to zrobilam,
          ostatnio chyba nawet mnie za to „pochwaliles“? Z tym, ze oczywiscie nie nazwe
          SP blaznem, coby nie zanizac wlasnego poziomu ponizej granicy poza ktora sama
          sobie wydawalabym sie smieszna i zalosna.

          Chcialam jeszcze napisac cos na temat przyjmowania krytyki ale sobie podaruje.

          Xurek

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
          • ertes Re: @ Ertes 01.02.05, 16:29
            Tak myslalem ze jak zwykle towje widzenie ogranicza sie na koncu wlasnego nosa.
            Ponad 6 tygodni sP produkuje watki na moj temat i tego nie zauwazylas. Ale gdy
            ja wreszcie nie wytrzymalem na watku oswiecimskim po tekstach typu 'ertes to
            psinco' ty mnie robisz uwagi.

            > Chcialam jeszcze napisac cos na temat przyjmowania krytyki ale sobie podaruje.

            Nie podarowuj sobie ale zacznij od siebie.

            > Co z poziomem moich uwag jest nie tak? Nie sa moim zdaniem ani obrazliwe ani
            > bezpodstawne.

            Czasami sie zastanow ze jednak twoje uwagi moga byc obrazliwe. Ale jak
            wspomnialem to trzeba widziec dalej niz wlasny nos.
            • xurek @ Ertes 01.02.05, 18:09
              „Ponad 6 tygodni sP produkuje watki na moj temat i tego nie zauwazylas. Ale gdy
              ja wreszcie nie wytrzymalem na watku oswiecimskim po tekstach typu 'ertes to
              psinco' ty mnie robisz uwagi.”

              Po pierwsze nie TOBIE, tylko WAM, po drugie co piszesz jest nieprawda – tutaj
              potwierdzenie w postaci mojego postu do Wiarusa plus link:

              “Ze Ertes pisze na innych forach pod innymi nickami jest nam wszystkim, bien
              sure ,wiadomo, bo przeciez sam nas o tym powiadomil. A nawet gdyby tego nie
              uczynil, to tez bylibysmy au courant dzieki Staremupierdole, ktory nam o tym
              systematycznie przypomina.“

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=11306620&a=19626189
              „Czasami sie zastanow ze jednak twoje uwagi moga byc obrazliwe. Ale jak
              wspomnialem to trzeba widziec dalej niz wlasny nos.“

              Moze bys tak wreszcie zarzucil mi cos konkretnego do czego moglabym sie
              ustosunkowac? Bo slogany typu „nie widzisz dalej niz koniec wlasnego nosa“ nie
              mowia dokladnie NIC. Tak samo jak „Twoje uwagi tez moga byc obrazliwe“ bez
              konkretnego podania ktore uwagi.

              Xurek


              --
              czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
              • ertes Re: @ Ertes 01.02.05, 18:28
                Wiesz, nie bardzo mi sie chce prowadzic ta jalowa dyskusje ale prosisz o przyklad.
                A wiec przykladem jest chociazby ten post ktory tu przytaczasz. Cos, gdzies
                napisalas, komus. Ale dopiero jak ja przestalem ignorowac od kilku dni posty
                idioty to poczulas sie w obowiazku wytknac to mnie. Dziwne, prawda?
                Rowniez cytowana twoja odpowiedz zaklada ze to ja wszystkie te nicki zakladam i
                nie pomyslalas ze moze wcale tak nie byc? Ze zalozone sa w celu pokazania ich
                tutaj?


                To jest chyba konkretnie. I nie musisz sie ustosunkowywac bo po co, jak
                wspomnialem, prowadzic jalowa dyskusje. Jak rowniez nie jestem ciekaw co masz
                wiecej do powiedzenia ani nie jestem zainteresowany w ciagnieciu tego tematu i
                pyskowek.
      • starypierdola Re: @ SP i Ertesa - selektywna percepcja? 01.02.05, 18:03
        Wyjatkowo trafna obserwacja; ale ze na Forum wiec odpowiem:

        Robie to dla frajdy; jedyny powod dla ktorego tu zgladam to wlasnie po to zeby
        sie nacieszyc "samym zyciem". Mam frajde grajac na slabosciach Ertesa i
        uzywajac jego metod: wyjatkowo wulgarnych napasci na Bogu ducha winnych ludzi.
        Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
        Przestane jak skonczy sie frajda: Eretes dorosnie do ogolnego poziomu
        Forumowiczow, opanuje swoj ped do wulgarnosci i zrozumie ze nie jest nieomylnym
        Guru. Wtedy nie bedzie wiecej frajdy.

        A w miedzyczasie zwracam Ci uprzejmie uwage te ta dyskusja dodaje swoistego
        kolorytu temu Forum; no i napedza watki. Duza ilosc wpisow pozwala
        Forumowiczkom na czestsze "lapanie" okraglych numerow :)))

        Czyli nie ma zlego co by nie wyszlo na dobre.

        SP
        • ertes Re: @ SP i Ertesa - selektywna percepcja? 01.02.05, 18:15
          Nikt nie dorosnie do twojego poziomu jaki reprezentujesz.
          Przykladem chocby zdjecia w galerii ktore wstawiales.
          Dlatego to co napisales powyzej tym dobitniej swiadczy o mentalnosci 3-cio
          klasisty. Do tego dodac teksty o sikaniu, smrodzie itp itd.

          Zakladajac ten watek z takim tytulem obrazasz mateusza. I oczywiscie cie nie
          stac na przeprosiny gdy kolejne osoby ci pisza ze sie pomyliles.

          Ale coz wymagac od blazna.



        • xurek @ SP 01.02.05, 18:23
          SP, zalozmy teoretycznie, iz to co piszesz, to prawda. Znaczy, ze ty sam z
          siebie to na znacznie wyzszym poziomie a tutaj tylko, wcelach wysoce
          humanitarnych (zmuszenie Ertesa do “dorosniecia”) znizasz sie do poziomu Ertesa
          I to jest dla Ciebie dobra zabawa. Juz samo to, jaki rodzaj (poziom?) zajec
          sprawia Ci przyjemnosc w pewien sposob swiadczy o Twoim poziomie, nie sadzisz?
          Poza tym nie wierze w Twoje “cele”, gdyz ty nie tylko “czepiasz” sie wypowiedzi
          Ertesa, lecz rowniez aktywnie wciaz nam wszystkim “przypominasz I udowadniasz”
          kim tak naprawde na innych forach jest Ertes. Dlaczego tak bardzo zalezy Ci na
          tym, bysmy wszyscy i jednomyslnie podzielali Twoja o nim opinie?

          W jednym masz racje – Wasza wymiana rzeczywiscie znacznie zwieksza
          forumowe “dzienne obroty”. Tyle tylko, ze nie zawsze ilosc przechodzi w
          jakosc……..

          Xurek, ktory juz sie w wasza prywatna wojne nie bedzie wtracal, bo szanse na
          jej zakonczenie szacuje na = 0.

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
        • ro-bert Re: @ SP i Ertesa - selektywna percepcja? 01.02.05, 18:24
          starypierdola napisał:

          > Wyjatkowo trafna obserwacja; ale ze na Forum wiec odpowiem:
          > Robie to dla frajdy; jedyny powod dla ktorego tu zgladam to wlasnie po to
          > zeby sie nacieszyc "samym zyciem". Mam frajde grajac na slabosciach Ertesa i
          > uzywajac jego metod: wyjatkowo wulgarnych napasci na Bogu ducha winnych
          > ludzi.

          Potrafie Cie swietnie zrozumiec :) Z tych samych pobudek i ja czytuje to
          forum. Smiem nawet twierdzic, ze przy biernym uczestnictwie zabawa jest
          jeszcze lepsza. Dystans nieraz wyostrza kontury;)

          > Kto mieczem wojuje od miecza ginie.

          Zgadza sie. No i moze jeszcze jedno: "Trzeba tylko wystarczajaco dlugo siedziec
          na brzegu rzeki aby zobaczyc przeplywajace zwloki nieprzyjaciela" (przyslowie,
          chyba japonskie)


          > Przestane jak skonczy sie frajda: Eretes dorosnie do ogolnego poziomu
          > Forumowiczow, opanuje swoj ped do wulgarnosci i zrozumie ze nie jest
          > nieomylnym Guru.

          Ty naprawde chcesz jeszcze az taaak dlugo tutaj zagladac?!



              • ertes Re: :) 01.02.05, 18:46
                Wlasnie, czyz nie tak lepiej? :)
                Zauwaz ze od jakiegos czasu zaczepiasz mnie, piszesz jakies zlosliwosci ktore
                pomijam za kazdym razem milczeniam a wrecz proponuje rozejm.
                I co? Nie mozesz sie powstrzymac.

                Pisze ci po raz kolejny: nie mam ochoty na awantury z toba wiec naprawde daruj
                sobie te zaczepki tutaj czy gdzie indziej.

                Masz usmiech ode mnie :)
                • ro-bert Re: :) 01.02.05, 19:27
                  ertes napisał:

                  > Zauwaz ze od jakiegos czasu zaczepiasz mnie, piszesz jakies zlosliwosci ktore
                  > pomijam za kazdym razem milczeniam a wrecz proponuje rozejm.

                  A moze sie koledze troche od tej "slawy" w glowce poprzewracalo? Ja Ciebie
                  zaczepiam?! Rozluznij sie, pojdz moze na spacer z zona zamiast w kazdym poscie
                  wyszukiwac jakies osobiste aluzje... zreszta po co ja Ci to tlumacze, przeciez
                  to chyba Twoje slowa:)

                  > I co? Nie mozesz sie powstrzymac.

                  Ja?! Powstrzymac? Tak, od smiechu!

                  >
                  > Pisze ci po raz kolejny: nie mam ochoty na awantury z toba wiec naprawde daruj
                  > sobie te zaczepki tutaj czy gdzie indziej.

                  Jeszcze raz: "Luz, pare glebokich odechow i szklanka zimnej wody". Powinno
                  pomoc:)
                              • ani-ta Re: Rob:)) a ty znowu rozrabiasz?:) 01.02.05, 21:07
                                ertes napisał:

                                > Anita... jakis czas temu napisalem zebys ignorowala moje posty bo zwykle
                                konczy
                                > sie na tym ze uciekasz ze lzami w oczach.
                                >
                                > Po co mnie znow zaczepiasz?

                                ja ?
                                ciebie?
                                ze lzami?

                                misiu, cos ci sie popie... i tak dalej;)

                                zrob sobie "drzewko" i sprawdz, kto pod kim co pisze:) kto rozumie... a
                                najlepiej to... kto placze:)))

                                a juz cie chcialam przed SP obronic!
                                <gdybys sam sobie nie dal rady:P>
                                o ja naiwna!:))))))))))))

                                a.:)

                                P.S.
                                lzy w oczach.... hmmmmm....
                                      • ani-ta Re: Rob:)) a ty znowu rozrabiasz?:) 01.02.05, 21:45
                                        ertes napisał:

                                        > Widzisz, trzeba bylo od razu powiedziec ze chodzi ci o kolejna awanture.
                                        > Ech, znow sie dziecko na tobie zawiodlem.

                                        posluchaj Panie Starszy:)
                                        po pierwsze - czytac dalej sie nie nauczyles:)
                                        po drugie - juz w pierwszym poscie dostales informacje, ze powyzszy nie byl do
                                        ciebie:)
                                        po trzecie - "znowu"? a do czego to bylo?:)
                                        po czwarte - "awanture"?:)
                                        po piate - mam dwojke zdrowych, mlodych i urodziwych rodzicow plus dodatkowa
                                        samozwancza matke adoptowana w zamian za posmiertna opieke nad persem... dla
                                        nich jestem dzieckiem... dla ciebie pozwalam byc Anita:) ale pamietaj... to MOJ
                                        wybor...!:)

                                        z wyrazami szacunki dla WIEKU:)
                                        a.:)
                                        • ertes Re: Rob:)) a ty znowu rozrabiasz?:) 01.02.05, 22:20
                                          Aniciu, po raz kolejny musze ci tlumaczyc jak dziecku:

                                          po pierwsze: dziecko uzywam nie jako ze czuje sie ojcem tylko jako okreslenie
                                          twojej dziecinnej mentalnosci

                                          > po drugie - juz w pierwszym poscie dostales informacje, ze powyzszy nie byl do
                                          > ciebie:)
                                          po drugie: czy ty naprawde jestes tak glupia?

                                          Zauwaz dziecko drzewko pod tym postem:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20086574&a=20131222
                                          Jak ten post nie jest do mnie do kogo? Od niego zaczela sie ta dyskusja w ktorej
                                          chyba z 10 razy prosilem cie zebys sobie odpuscila. Zauwaz ze twoj pierwszy
                                          zlosliwy post pod moim adresem ZIGNOROWALEM. Dodam ze niczym nie sprowokowany post:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20086574&a=20129972
                                          > po trzecie - "znowu"? a do czego to bylo?:)

                                          Znowu tyczy sie naszej poprzedniej wymiany gdy zaczelas mnie bez powodu obrzucac
                                          wyzwiskami. Link ci chetnie podam jak zapomnialas. I zauwaz ze w tamtej dyskusji
                                          rowniez zignorowalem twoj pierwszy chamski post pod moim adresem.

                                          > po piate - mam dwojke zdrowych,

                                          Jak juz wspomnialem wczesniej moje okreslenie "dziecko" w stosunku do ciebie nie
                                          ma nic wspolnego z wiekiem :(
                                          O czym chociazby swiadczy fakt ze cie prosze wielokrotnie zebys nie zaczynala
                                          awantury a ty brniesz coz dalej i rzucasz wyzwiskami na prawo i lewo.

                                          Pisz dziecko te swoje "noszzzz, boszzzz" a mnie zostaw w spokoju bo ja
                                          (POWTARZAM PO RAZ N-TY) nie mam ochoty na KOLEJNA awanture z toba.

                                          Zrozumiano?

                                          • ani-ta Re: Rob:)) a ty znowu rozrabiasz?:) 01.02.05, 22:29
                                            > Znowu tyczy sie naszej poprzedniej wymiany gdy zaczelas mnie bez powodu
                                            obrzuca
                                            > c
                                            > wyzwiskami. Link ci chetnie podam jak zapomnialas. I zauwaz ze w tamtej
                                            dyskusj
                                            > i
                                            > rowniez zignorowalem twoj pierwszy chamski post pod moim adresem.

                                            podaj link.

                                            reszte ignoruje.

                                            a teraz... to faktycznie plakac mi sie chce... tyle, ze ja nad soba NIGDY Panie
                                            Starszy nie placze!
                                            wniosek....?
                                            chcesz podpowiedz?:)

                                            a.:)
                                            • ertes Re: Rob:)) a ty znowu rozrabiasz?:) 01.02.05, 22:51
                                              I dobrze ze reszte ignorujesz bo cokolwiek nie napiszesz to i tak nie masz
                                              racji. Forum to taka fajna rzecz ze widac kto pod kim sie podpisuje.
                                              Niczym nie sprowokowana znow mnie atakujesz, nie rozumiesz gdy cie prosze zebys
                                              tego nie robila. Po prostu chcesz awantury i sprawia ci to przyjemnosc.
                                              A gdy zostajesz przyparta do muru nieodparta argumentacja to zaczynasz rzucac
                                              wyzwiskami.

                                              A tu masz swoj kolejny "grzeczny" post niczym przeze mnie nie sprowokowany ktory
                                              niechcac z toba sie awanturowac zignorowalem. Poczytaj swoje odpowiedzi w tym
                                              watku na to co ja pisze.
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=19156571&a=19157398
                                              Wyraznie widac ze ostrzejsza wymiana zdan na dyskutowany temat nie jest forma
                                              wypowiedzi ktora potrafisz zrozumiec. Swiadczy o tym ten post:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=19156571&a=19158628
                                              gdzie znowu rzucasz wyzwiskami.
                                              Na moja bardzo wstrzemiezliwa odpowiedz lacznie z uzyciem slowa "przepraszam"
                                              napisalas kolejny post rzucajac wyzwiskami:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=19156571&a=19158945
                                              Jak dolozymy do tego ten niczym nie sprowokowany post:
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20086574&a=20132111
                                              To chyba robi sie wszystko jasne...
                                              Zastanow sie nad tym co robisz bo nie za bardzo masz sie czym pochwalic.


                                              > a teraz... to faktycznie plakac mi sie chce... tyle, ze ja nad soba NIGDY >
                                              Panie Starszy nie placze!

                                              I znowu nie zrozumialas dlaczego ja pisze do ciebie "dziecko". Bo gdy przyjmiemy
                                              moja definicje to w tym wypadku "starszy" oznacza "madrzejszy" a wiec dziekuje
                                              za komplement.
                                                • ani-ta :)))))))))))))))))))))))))))))) )))) 01.02.05, 23:30
                                                  posluchaj:

                                                  Panie Najmadrzejszy Nad Wyraz - chociaz nie... to Twoim zdaniem wyzwisko... ale
                                                  przeciez prawda?! tak w kazdym razie wnosze... z postow;)

                                                  to moze...

                                                  sloneczko... nieee... to zbyt osobiste... rozumiem, aczkolwiek to takie
                                                  pieszczotliwe!:)

                                                  misiu... fakt... chyba uderzam w czuly punkt? ale niechcacy! uwielbiam
                                                  misiowatych facetow!:)

                                                  Panie Starszy...
                                                  tak!
                                                  to ci sie spodobalo!
                                                  w koncu starszy=madrzejszy=bardziej doswiadczony jestes!

                                                  rozbawiles mnie;)
                                                  tym razem... do lez!
                                                  dla dokladnosci:
                                                  ten post spowodowal ich potok:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20086574&a=20132111
                                                  placze nadal:))))))))
                                                  zostawilam sobie to okienko! i chyba wkleje do ulubionych!:))))))))))))

                                                  wiesz co mnie bawi...
                                                  ze nie mam na celu zaczepiac ciebie... to ty z przyjemnoscia (a moze faktycznia
                                                  ja w tym znajdujesz?) wlazisz "miedzy wodke a zakaske" a potem majtasz linkami
                                                  z okrzykiem - "znowu! znowu mnie baba napadla!"...
                                                  odpowiedz...(zgodnie z dzisiejszym tematem przewodnim -> kino):
                                                  "bo to zla kobieta byla...":))))))))))))))))))))))

                                                  a.:)))))))))))))))

                                                  • ertes Re: :)))))))))))))))))))))))))))))) )))) 01.02.05, 23:51
                                                    Anito, mimo ze nazwywam cie dzieckiem to nie mam watpliwosci ze zrozumialas moje
                                                    posty tak ja chcialem zebys zrozumiala bo w sumie nie jestes glupia babka.
                                                    Zwykle smiechem czlowiek pokrywa wstyd wiec nie jestes inna.

                                                    Mam nadzieje ze od dzis bedziesz ignorowac moje posty a jesli juz cos napiszesz
                                                    to zrobisz to grzecznie bez niepotrzebnych wyzwisk.
                                                  • xurek a mnie sie wydawalo 02.02.05, 14:08
                                                    ze Erotyke to juz dawno zamknieto z powodu przeroznych podgladaczy. Teraz jest
                                                    Erotica Nova - forum zamkniete, z ktorego wlasnie stwierdzilam, ze mnie
                                                    wyrzucono (chcialam isc podgladac Lucje :)). Pewnie dlatego, ze sie za malo
                                                    udzielalam :)):

                                                    PS: coby nikt nie marnowal czasu z gory mowie, ze mam do takiej dzialalnosci
                                                    inny nick.
                                                    --
                                                    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                                                  • ertes prosze panstwa 02.02.05, 15:38
                                                    to jest watek na ktorym wymierzam klapsy na gola pupe niesfornym dzieciom a nie
                                                    gadki szmatki o przyjemnosciach wiec prosze sobie stad isc.
                                                  • xurek Re: prosze panstwa 02.02.05, 16:03
                                                    "wymierzam klapsy na gola pupe niesfornym dzieciom"

                                                    wez Ty sie lepiej gola reka puknij porzadnie w czolo - moze uda Ci sie w ten
                                                    sposob wybic nieco megalomanii?

                                                    Aha, i sprobuj chociaz raz w Twej forumowej karierze nie odpowiedziec na jakis
                                                    post, czyli nie miec "ostatniego slowa". Podaruj sobie odpowiedz na ten. Albo
                                                    jak wolisz "odpusc".

                                                    Xurek
                                                    --
                                                    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
                                                  • ani-ta no nie xurku!!!!!!!!!!!!! 02.02.05, 18:21
                                                    xurek napisała:
                                                    > "wymierzam klapsy na gola pupe niesfornym dzieciom"
                                                    > wez Ty sie lepiej gola reka puknij porzadnie w czolo - moze uda Ci sie w ten
                                                    > sposob wybic nieco megalomanii?
                                                    > Aha, i sprobuj chociaz raz w Twej forumowej karierze nie odpowiedziec na
                                                    jakis post, czyli nie miec "ostatniego slowa". Podaruj sobie odpowiedz na ten.
                                                    Albo jak wolisz "odpusc".
                                                    > Xurek

                                                    etat NAIWNEJ dziewczynki juz dawno jest obsadzony na tym forum!
                                                    nie wygryzaj mnie!!!
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))
                                                    <a ja sie dalej smieje:)))))))))))))))))>

                                                    a.:))))))))
    • basia553 Erotica nova 02.02.05, 14:25
      wlasnie sie zapisalam, jeszcze nie zdonzylam wiele poczytac, narazie bawia mnie
      tytuly np. opowiesci wujka cza dziadka squrviela:)))) poniewaz nie mam zamiaru
      tam pisac (narazie), to wlazlam jako ja.
      • lucja7 Re: Erotica nova 02.02.05, 16:03
        Ja pisze pod moim wlasnym imieniem, wszedzie, czyli chyba na 3ech forach. Na
        erotyce udzielalam sie kiedys, jakies 3 lata temu, teraz praktycznie nie, bo to
        monotonne.

        Ah, bym zapomniala!
        Czytam i ogladam teraz z zapalem komiksy Marjan Satrapi, Iranki. Persepolis,
        Broderies (haftowania?), Kura ze sliwkami....
        Znalam ja po przeczytaniu pierwszego tomu Persepolis 2 lata temu.
        Krytyczne, trzezwe spojrzenie na ich cywilizacje, na nasze cywilizacje, kobiety
        bardzo nowoczesnej, ale ilez w tym erotyzmu........ Cos pieknego.
        Kazdy powinien to miec w swoich lekturach obowiazkowych!!
        Piekny erotyzm.

        lucja
        • lucja7 Re: Erotica nova 02.02.05, 18:24
          Poza tym Persjanki sa przepiekne.
          Kiedys byly do ogladania w Domu Iranu w Miedzynarodowym Miasteczku
          Uniwersyteckim, wpadalismy tam czesto do baru, po tenisie.
          A skoro mowa o miasteczku uniwersyteckim, znasz Pitou okolice parku Montsouris?
          Ulice Nansouty, Braque, Villa du parc Montsouris....? Ateliers d'artistes?

          Zawsze patrze na okna mieszkan w ktorych mieszkalam przechodzac obok.
          Mieszkalam w Paryzu w 7miu miejscach.

          lucja :))
          • jutka1 Montsouris 02.02.05, 18:30
            Bylam pare razy w tamtych okolicach :-)
            Na Alesia znalazlam pare cacuszek, nieoczekiwanie, w depot-vente. Mam je do
            teraz - w powiecie/gminie, jak nazywasz moja rezydencje... ;-))))

            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
              • jan.kran Re: propozycja. 02.02.05, 19:39
                Wyrwalo mi post i moze lepiej:-))) nie napisze tego co mi przyszlo na mysl po
                przeczytaniu tego wontku:-ppp widac Bog tak chcial:-)))))))) Kran.
                P.S.
                Juz dwa razy mnie wyrzucili z erotiki , bo tylko czytalam a nie pisalam :-ppp
                Ide sie zapisac na nowo. K.
            • lucja7 Alesia. 02.02.05, 21:17
              Alesia to nie tu :))), oprocz tego ze na poludniu miasta.
              Chyba jedna z brzydszych bram miasta, nie przepadam.

              lucja :))

              • don2 Re: ja w sprawie 02.02.05, 22:08
                A nie mozna zalozyc taki wontek np Polonia Erotyczna ? pasjami lubie czytac
                zakamuflowane swinstwa.mamy wszystkie orientacje.Mysle ,ze i kilka extremalnych
                by sie znalazlo.A nawet jak nie swinstwa,to chetnie poczytam :))))))
                --
                ------------------------------- ---------
                niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
                • basia553 myslisz o wontku 02.02.05, 22:19
                  czy o forum Polonii zerotyzowanej? To zalöz, zobaczysz jak bedziemy radosnie
                  swintuszyc - ups! - sie radosnie wpisywac! A i Ty z bogatej skarbnicy
                  dowiadczen mozesz to i owo dorzucic!
                  • don2 Re: myslisz o wontku 02.02.05, 22:34
                    No wiesz co ! ja i doswiadczenia.Kon by sie usmial,kilka filmow ,ktore kiedys
                    widzialem. I reszta to jak zwykle znajomi i koledzy opowiadali.
                    --
                    ------------------------------- ---------
                    niedowidzi,niedoslyszy,a sie czepia-Don nietoperz
                  • ani-ta Re: myslisz o wontku 02.02.05, 22:36
                    tiaaa
                    jak znam zycie skonczy sie tak, ze najpierw naskoczymy na swiatlo... a juz sie
                    wszystkim znudzi ujezdzanie go... to sie ptaszek pojawi i zacznie sie jatka!
                    baska!
                    do erotyzmu trzeba dorosnac!
                    chyba, ze tylko swinstewkami bedziemy sie dzielic...:)))))))

                    a.:)
                    • ro-bert Re: myslisz o wontku 02.02.05, 22:42
                      ani-ta napisała:

                      > chyba, ze tylko swinstewkami bedziemy sie dzielic...:)))))))

                      Pewnie, ze tak!
                      A czy mozna prosic o zalozenie takiego podtematu jak "sado-maso"? No wiecie...
                      takie np. rozdawanie klapsow itp.? Czuje, ze mam potrzebe doksztalcenia w tym
                      kierunku ;)
                      • ani-ta ooo;)))) 02.02.05, 22:48
                        dobry pomysl... ale ryzykowny:)
                        bo wiesz... ktos musi byc obiektem cwiczen!

                        a ja... zupelnie (przypadkiem!) sie nie nadaje do tego!:))))))))))))))))))
                        wiec...

                        a.:))))))
                        • ro-bert Re: ooo;)))) 02.02.05, 22:58
                          ani-ta napisała:

                          > a ja... zupelnie (przypadkiem!) sie nie nadaje do tego!:))))))))))))))))))
                          > wiec...

                          Eeee tam... zaraz "nie nadaje". Musisz nauczyc sie znajdowac w tym przyjemnosc
                          to i nadawac sie bedziesz :)
                          • ani-ta Re: ooo;)))) 02.02.05, 23:04
                            OK:)
                            ja sie naucze...
                            ale ty zalatwisz profesora przedmiotowego!
                            to jest w sam raz wyzwanie dla prawdziwego mezczyzny!!!:)))))))))))))))

                            tylko pamietaj...
                            musi miec tytuly i swiadectwo pracy z zanotowanymi sukcesami na polu edukacji
                            doroslych!
                            <znam jednego...>

                            a.:))))))))))))))))
                            • ro-bert Re: ooo;)))) 02.02.05, 23:08
                              ani-ta napisała:

                              > OK:)
                              > ja sie naucze...
                              > ale ty zalatwisz profesora przedmiotowego!

                              Ja tam nic zalatwiac nie bede (slowo "zalatwiac" ma dla mnie troche pejoratywne
                              znaczenie) ale mysle, ze to nawet nie jest konieczne :)

                              > to jest w sam raz wyzwanie dla prawdziwego mezczyzny!!!:)))))))))))))))

                              Ty mnie tu pod wlos (ktorego nie mam) nie bierz! Wiesz przeciez, ze "dzis
                              prawdziwych mezczyzn juz nie ma..." Czy to byli Cyganie? Widzisz, nawet pamiec
                              juz nie ta:(

                              >
                              > tylko pamietaj...
                              > musi miec tytuly i swiadectwo pracy z zanotowanymi sukcesami na polu edukacji
                              > doroslych!

                              OBOWIAZKOWO!

                              > <znam jednego...>

                              Ja tez :)


                      • lucja7 Robert: 1szy seans doksztalcania 03.02.05, 09:08
                        Robert napisales:
                        "...takie np. rozdawanie klapsow itp.? Czuje, ze mam potrzebe doksztalcenia w
                        tym kierunku ;)...)

                        Proponuje ci pierwszy (i moze ostatni) seans:
                        spusc spodnie i przez godzine pozostan w pozycji na czworaka.

                        lucja
              • jutka1 Re: Alesia. 03.02.05, 10:18
                Wiem, Lulu, pardon, mialam tylko luzne skojarzenie typu strumien czegos-tam
                :-)))
                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
    • starypierdola Bylem na ksiutach wiec sie nie udzielalem, 03.02.05, 07:19
      ... ale widze ze watek sie i tak rozwinal nienajgorzej. I to glownie dzieki
      burakowi w berecie z beczki po sledziach, Ertesowi, ktory miotal sie jak
      oszalaly miedzy dzieckiem, Anita, i starym idiota, SP.

      Dzieki, Ertes! W nagrode nie bede dzis spuszczal goracego powietrza ktorym
      jestes wypelniony i ktore idzie Ci do glowy, ty podstarzaly dandysie. Poczekam
      do jutra.

      SP

      PS. do Xurka: sama widzisz ze Ertes to pieronski gizd zatracony.
    • basia553 to ja dzis erotycznie: 03.02.05, 09:40
      przeczytalam ogloszenie w gazecie, ze jakis pan szuka pracy jako pomoc domowa u
      pani "dominant" (nie wiem jak po polsku). Juz chcialam go zaangazowac do mycia
      okien, ale TZ sie sprzeciwil. Nie rozumiem, moglam miec tanim kosztem czyste
      okna! I zrozum tu menszczyzn! A sam tak czesto powtarza, ze jestem
      dominant:)))))
            • basia553 XUREK! 03.02.05, 20:26
              TZ to wziety skröt z innego forum: Towarzysz Zycia. Jak masz lepszy pomysl,
              chetnie skorzystam bo mi ten srednio lezy.
            • magdalena18 Re: Magda, ja?? W W-wie nie bylem wieki cale! 03.02.05, 20:45
              starypierdola napisał:

              > Chyba chcialas o to spytac Ertesa?? Al eon pewno obrazony.
              >
              > SP

              Tak te pytania byly do Ertesa!! Na mnie nie moze byc obrazony bo niby za co???
              ja go lubie!!!
              > PS. Dzieki za podciagniecie tego watku do rownego 100!!
              nie ma za co, a do Warszawy zapraszam ,napewno warto przyjechac!!!
              Chetnie pokaze co nieco bo kocham to miasto!!!






                  • ertes Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 22:43
                    Nic tylko miazdzyca!
                    Co ty za bzdure wyprodukowales pod tym linkiem???

                    Ja ci dobrze radze: zostan przy pisaniu dowcipno-bezsensu postow bo jak
                    probujesz napisac cos na powazniej to nie wiadomo zupelnie o co ci chodzilo.

                    Mozesz zglosic sie na lekcje do mnie. Pomagam starszym nie tylko przejsc na
                    druga strone ulicy.
                  • ani-ta Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 22:53
                    wiesz co SP...
                    nie wiem czemu... ale ja twoj post dopiero teraz przeczytalam (tzn. post z
                    cytowanego watku:)))
                    i nie wiem jak ci to powiedziec... ale ja ... rosyjski znam od kolyski:)
                    w tej chwili robie wieeele bledow, ale jak mowia towarzysze zza buga w lab.
                    melodie zachowalam:)
                    ale ale... nie martw sie:)
                    warszawianka w pewnej galezi jestem od pokolen:)))))

                    Warszawa... z pewnoscia nigdy nie byla i nigdy juz nie bedzie piekna...
                    ale tez... przemysl podroz do niej... to miasto zmienilo sie tak bardzo w ciagu
                    ostatnich 10-15 lat, ze warto, jesli mozliwosc istnieje, zarejestrowac te
                    zmiany...
                    czy sa to zmiany na lepsze... nie wiem, watpie, zbyt wiele i zbyt chaotycznie
                    sie dzieje...
                    ale mozna spojrzec na to z drugiej strony, wawa nigdy chyba nie miala swojego
                    stylu na miare grodu kraka, czy wrocka... byla jest i bedzie mieszanina
                    wszystkiego ze wszystkim, z pewnoscia kiczowata i rozbufonowana... ale w tym
                    kotle... mozna dalej sporo perelek znalezc... tak starenkich (rogatki praskie,
                    cuuuudnie odrestaurowane) jak i nowych...:)
                    tak wiec, zapraszam do wawy... hotele maja bardzo fajne ceny, w kazdym razie na
                    bilbordach:)

                    a.:)))))))
                    • ertes Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 23:01
                      Skoro znasz od kolyski to pewnie zauwazylas rusycyzmy SP?
                      Ciekawe, ciekawe...

                      A co do Warszawy to znowu chyba AZ tak sie nie zmienila.
                      Jest na pewno czysciej i bardziej kolorowo. Wybudowano kilka nowych budynkow
                      swiecacych szklem i aluminium. Ale poza tym to chyba nic.

                      > ale mozna spojrzec na to z drugiej strony, wawa nigdy chyba nie miala swojego
                      > stylu na miare grodu kraka, czy wrocka..

                      Dlaczego tak uwazasz? A moze styl Wa-wy to wlasnie jest ten styl jaki ma czyli
                      niepowtarzalny. Bo styl Krakowa czy Wroclawia to ma co drugie miasto w Polsce i
                      poza.

                      Na prawo most,
                      Na lewo most
                      A srodkiem Wisla plynie...
                      itp
                      • ani-ta Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 23:12
                        ertes napisał:

                        > Skoro znasz od kolyski to pewnie zauwazylas rusycyzmy SP?
                        > Ciekawe, ciekawe...

                        widze, ze cie temat zainteresowal... i dobrze:) bedziesz mial o czym myslec:)


                        >
                        > A co do Warszawy to znowu chyba AZ tak sie nie zmienila.
                        > Jest na pewno czysciej i bardziej kolorowo. Wybudowano kilka nowych budynkow
                        > swiecacych szklem i aluminium. Ale poza tym to chyba nic.

                        wiesz co...
                        dziwne jest, ze ja widze zmiany - mieszkajac w wawie, a tym raptem kolorki
                        zarejestrowales:) a moze trzeba bylo sie troche przespacerowac? moze zauwazyc
                        cos wiecej niz ceny w hipermarkecie?:)
                        nastepnym razem poswiec dzien lub dwa na postrzeganie:)

                        >
                        > > ale mozna spojrzec na to z drugiej strony, wawa nigdy chyba nie miala swo
                        > jego
                        > > stylu na miare grodu kraka, czy wrocka..
                        >
                        > Dlaczego tak uwazasz? A moze styl Wa-wy to wlasnie jest ten styl jaki ma czyli
                        > niepowtarzalny. Bo styl Krakowa czy Wroclawia to ma co drugie miasto w Polsce
                        i
                        > poza.

                        hmm...
                        mysle, ze powinienes sie udac na korepetycje do lucji:)
                        ona ci wyjawi naukowo - czym jest styl...
                        ja jestem naturszczykiem w architekturze i planowaniu przestrzennym:) mysle, ze
                        nie podolalabym zadaniu:)))
                        ale... z pewnoscia brak stylu nie jest stylem...
                        to tak jak slepota nie jest widzeniem, a brak sluchu - "innym" slyszeniem:)

                        >
                        > Na prawo most,
                        > Na lewo most
                        > A srodkiem Wisla plynie...
                        > itp

                        ojojoj:)))
                        pieeeknie...
                        czyzby patriotyzm lokalny sie odezwal?:)

                        a swoja droga... te dwa piekne mosty, ktore nam "zafundwali" w ostatnich
                        latach... sa pieeekne... ale zupelnie NIE pasuja do klimatu tego miasta...
                        a... a moze pasuja... tylko inaczej?:)))))))))))

                        a.:))))
                        • ertes Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 23:31
                          Nie zaperzaj sie tylko napisz co sie tak bardzo zmienilo.
                          Ja, poza tym co juz napisalem, nie zauwazylem jakis naprawde szczegolnych zmian.
                          Ale jako 10-dniowy turysta pewnie nie zauwazylem wiec uswiadom.


                          .> a swoja droga... te dwa piekne mosty, ktore nam "zafundwali" w ostatnich
                          > latach... sa pieeekne... ale zupelnie NIE pasuja do klimatu tego miasta...
                          > a... a moze pasuja... tylko inaczej?:)))))))))))
                          >

                          Ja cie tam do Lucji wysylac nie bede bo to moze byc niebezpieczne ale jak miasto
                          moze nie miec stylu a miec klimat? Jedno chyba idzie z drugim w parze?
                          • ani-ta Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 03.02.05, 23:49
                            jest roznica miedzy "stylem" a "klimatem"... a ty o tym pierwszym zdaje sie
                            pisales?:)
                            jezeli sie przejezyczyles, to wybaczam:P i puszczam w zapomnienie:))))

                            co sie zmienilo?:)
                            a kiedy wyjechales?
                            ile pomnikow ubylo?
                            cos zostalo odrestaurowane?
                            Nowy Swiat zawsze byl deptakiem?
                            Niepodleglosci byly dwupasmowka?
                            a moze most grota-roweckiego wraz z trasa torunska juz byl?
                            wiezowce. tiaa to latwo zauwazyc:)
                            byles na obrzezach wawy?
                            gdzie sie konczyla na polnocy? na polfie? a gdzie teraz?:)
                            slawny ursynow... wielka budowla gierka... jest w chwili obecnej wrecz
                            kawalkiem, peryferiami mokotowa... bo za nim jeszcze wiele sie dzieje;)
                            praga... widziales? jak pieknie ja odrestaurowano? nie.. to przy nastepnej
                            okazji - zobacz! a potem szybciutko wejdz na zaplecze tych pieknych kamienic...
                            co tam jest... niech pozostanie tajemnica:)
                            dokad siega praga poludnie?
                            a gdzie przebiega granica miedzy wawa a wlochami?:)
                            i z wlasnego podworka...
                            wybierz sie na tarchomin i zobacz... ilu zdolnych architektow mamy... szkoda
                            tylko, ze kazdy z innej parafii:)))))))) potem pojedz na kabaty, do ursusa, na
                            zacisze i ... popatrz...:))))

                            a gdybys byl wnikliwym obserwatorem to - polecam szkoly, te tysiaclatki -
                            szare, bure mury... ja z przyjemnoscia ogladam moja podstawowke... jak niewiele
                            zmienili i jak wiele dali "ciepla" dzieciakom:)

                            sklepy?
                            wystawy?
                            swiecidelka?
                            to wszystko jest niczym... w porownaniu z DETALAMI, ktore trzeba znalezc:)
                            polecam zwlaszcza praski brzeg:)

                            i pytanie za 100pkt. - czego brakuje w wawie?:)
                            <i nie o styl tu tym razem chodzi:)>

                            a.:)))))

                            P.S.
                            ja sie nie zaperzam. oczekuje myslenia:) i tu akurat linkami sie nie
                            poratujesz:))))))
                            • ertes Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 04.02.05, 00:03
                              > co sie zmienilo?:)
                              > a kiedy wyjechales?
                              17 lat.

                              > ile pomnikow ubylo?
                              Wiem ze jeden ale juz stoi tam drugi wiec poza nazwiskiem nie zauwazam zmiany.

                              > cos zostalo odrestaurowane?
                              To przeciez napisalem albo mialem na mysli piszac kolorowo. A widzialem ten
                              palac naprzeciwko teatru.
                              Ale rudery na Bielanskiej nadal stoja i sie rozsypuja.

                              > Nowy Swiat zawsze byl deptakiem?

                              Mysle ze byl. Przynajmniej tak pamietam.

                              > Niepodleglosci byly dwupasmowka?
                              Byla.

                              > a moze most grota-roweckiego wraz z trasa torunska juz byl?

                              Byl bo go zbudowali na poczatku 80 lat i bylem nawet na uroczystosci gdy go
                              nazywano Grota-Roweckiego w 81 lub 82-gim.

                              > wiezowce. tiaa to latwo zauwazyc:)

                              > byles na obrzezach wawy?
                              Jasne. Moja siostra ma dom jakies 100 metrow od granicy Wa-wy przy puszczy
                              Kampinowskiej.

                              > gdzie sie konczyla na polnocy? na polfie? a gdzie teraz?:)

                              Nie wiec gdzie jest Polfa.

                              > slawny ursynow... wielka budowla gierka... jest w chwili obecnej wrecz
                              > kawalkiem, peryferiami mokotowa... bo za nim jeszcze wiele sie dzieje;)

                              Wiem, chodzilem do liceum na Mokotow i co sie ztym wiaze mam tam mnostwo znajomych.

                              > praga... widziales? jak pieknie ja odrestaurowano? nie.. to przy nastepnej
                              > okazji - zobacz! a potem szybciutko wejdz na zaplecze tych pieknych kamienic...

                              A praga to Warszawa? Praga to Praga ;)
                              >
                              > co tam jest... niech pozostanie tajemnica:)
                              > dokad siega praga poludnie?
                              > a gdzie przebiega granica miedzy wawa a wlochami?:)
                              > i z wlasnego podworka...
                              > wybierz sie na tarchomin i zobacz... ilu zdolnych architektow mamy... szkoda
                              > tylko, ze kazdy z innej parafii:)))))))) potem pojedz na kabaty, do ursusa, na
                              > zacisze i ... popatrz...:))))

                              Po co mi tarchomin? Mowimy o Warszawie a nie przedmiesciach.


                              > P.S.
                              > ja sie nie zaperzam. oczekuje myslenia:) i tu akurat linkami sie nie
                              > poratujesz:))))))

                              Zaperzasz sie bez powodu. Spokojnie.
                              Napisz jakie Ty jako mieszkaniec Wa-wy widzisz zmiany. Ja napisalem co widze
                              jako turysta.
                              • ani-ta Re: Warszawe odwiedzic, powiadacie? Hmmmm.... 04.02.05, 00:23
                                > Zaperzasz sie bez powodu. Spokojnie.
                                > Napisz jakie Ty jako mieszkaniec Wa-wy widzisz zmiany. Ja napisalem co widze
                                > jako turysta.

                                ja widze:
                                - Al. Niepodleglosci, ktore znam od urodzenia, w zupelnie innej formie niz w
                                czasach przed-metrowych:)
                                - centrum - li tylko bardziej kiczowate niz bylo:)
                                - Pl. Zbawiciela z jedna sciana zabytkowej kamienicy (to nie secesja chyba...
                                wiec jakby nie moj konik:)), podparta od 3 lat na filarach z "nadzieja, ze sama
                                sie przewroci" bo nikt juz nie ma pomyslu na ratowanie - bezmyslnie wyburzono
                                pozostale sciany:(
                                - Pl. Konstytucji oczyszczony z budek chinczykow (chociaz ty ich nie mogles
                                znac - pozniej je postawiono) ale za to z piekna kostka brukowa i straganami ze
                                sznurowkami na niej... tzw. brak konsekwencji Kaczynskiego:P
                                - Nowy Swiat - zamkniety od 3 lat dla ruchu kolowego, odrestaurowany,
                                zrobiony "na wizytowke stolicy"... na moje oko zbyt wiele sklepow, a
                                zdecydowanie zbyt malo "knajpek" - wystroj okresowo... zawsze 100% kiczowaty
                                - trase Torunska, ktora zaczynala sie na slimaku na wjezdzie na most grota i
                                konczyla na bliskim brodnie... obecnie troszke dluzsza (tak od dworca
                                zachodniego do... Radzymina:P)
                                - na placu bankowym ubyl Marchlewski, pojawil sie Slowacki... ja widze
                                roznice...:) plus blekitny wiezowiec:)
                                - metro - jako takie... zdaje sie ze go nie bylo... :)))))
                                - praga byla, jest i bedzie czescia wawy:) i pieknieje w oczach:) szkoda, ze
                                tylko od frontu... ale wierzyc trzeba
                                - aaa... w centrum - wszechobecne "plomby" - zwykle dosc zgrabnie wcisniete w
                                architekture:)
                                - wawa "troszke" urosla;) we wszystkich kierunkach, zatarly sie granice miedzy
                                miastem a przedmiesciami - cos co zauwaza wiekszosc przyjezdnych:)
                                i...
                                - na koniec dzisiaj... wszechobecne PŁOTY:( wszyscy wszystko grodza...

                                reszte moze jutro...
                                dzisiaj nie mam sily tlumaczyc wiecej...

                    • starypierdola Anita, ciekawy opis Warszawy. 03.02.05, 23:09
                      Widze ze jak wszedzie, w kazdym duzym miescie, troche dobrego i troche zla. ALe
                      ze to Polska to dobrego napewno wiecej.

                      Moze jak czas kiedy pozwoli? Na razie nie mam go zbyt duzo bo musze z Eresem
                      wojowac. Z drugiej strony fakt ze go stamtad wyrzucili dodaje chyba miastu
                      uroku. No i moze kiedy skonczy pracujac u mnie, to mu stworze 'niewolnicze'
                      warunki. Z dogadamiem sie moze byc gorzej, bo on cos tylko w jedna strone.

                      SP

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka