Re: soltys Kierdziolek... Dodaj do ulubionych


amaroola napisała:

> problem z Baha'i lezy w tym, ze pomijaja zupelnie tradycje poza-
bliskowschodnie
>
> (Boga osobowego)
> Bahhaullah nigdy nie ustosukowal sie do tresci przekazywanych w Buddyzmie czy
> Hinduizmie - o innych trendach spirytualnych nie wspominajac
>
> Idea Baha'i o jednosci/ rownosci wszelkich religii jest bardzo piekna,
> gorzej to wyglada gdy sie zajrzy do ichniego "katechizmu" czyli "czesto
> zadawanych pytan - zbyt duzo tu zbieznosci z Islamem: sprawa alkoholu np
>
> jest tez wpis - sic! - w ktorym zaleca sie porzadnym wyznawcom tej "religii"
> zawierac zwiazki jedynie z innymi Baha'i, lub... -jesli juz z wyznawcami
innej
>
> wiary - to powinni oni zadeklarowac swa przynaleznosc do ruchu Baha'i
>
> Pisze: ruchu, bo oni nie bardzo chca nazywac sie religia, wola sie widziec
> jako "ruch spoleczny"... szkoda tylko ze w praktyce zachowuja sie sekciarsko
>
> wiem - bylam z nimi przez trzy lata (jako obserwator i prawie czlonek)
>
> a zatem i ta idea - jakze atrakcyjna dla ludzi o "horyzontach" ;)
> ponadreligijnymi, bierze w leb, gdy sie jej przyjrzec od podszewki :))

ODP: Witaj na Forum.
Odnośnie Bahai - ludzie są tylko ludźmi i jest dużo słusznych obserwacji w tym
co napisałaś. Opinii na temat Bahai nie mam wiele.
Sprawa spirytualizmu jest natomiast bardzo prosta - jeśli ktoś wyczuwa pewne
rzeczy to od razu wie, czym dany ruch/religia naprawdę są.
Osobiście wyczuwam konflikt pomiędzy tym co jest zapisane i praktykowane akurat
w tym miejscu, które odwiedziliśmy.
Ten sam rodzaj konfliktu odczuwam również w większości miejsc i spotkaniach z
wiekszością ludzi. Jest to więc dla mnie tylko wybór pomiędzy mniejszym i
większym konfliktem.
Nie jest to bynajmniej negatywnym stwierdzeniem - tylko określeniem jak daleko
odeszliśmy od korzeni czyli Źródła. Dotyczy to też niestety w jakimś stopniu
Bahai.
Bahai jest niemniej jedyną świątynią gdzie można wejść z ulicy i pomedytować.
Jeśli mówię pomedytować to należałoby określić, że sposób medydacji robionych
przez Górala wykreślił Nas na razie ze wszystkich innych miejsc.
Oczywiście zawsze pozostaje zacisze własnego domu oraz 'bush', ale od czasu do
czasu rusza Nas to, że z Bogiem nie można rozmawiać w większości świątyń, które
dumnie głoszą, że są Jego domem.
Co do ruchu - ma słabości i widzę to. Niestety inne wyznania wykreślają mnie,
oraz to co robi Góral od razu z punktu startowego, więc nawet sam wstęp jest
czymś co odczywam niesłychanie negatywnie i nieporządanie.

Nie mam zamiaru należeć ani do Bahai ani żadnego innego ruchu. Spirytualizm to
bezpośrednie połączenie i rozmowy. Naprawdę nie ma więc potrzeby na
pośredników.
Z Bahai mamy nawiązać kontakt - bladego pojęcia nie mam jak i z kim.
Okaże się 'w praniu'.

Kan


Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.