Dodaj do ulubionych

Etymologia

06.12.06, 11:05
Sa tu moze znawcy, albo tacy ktorzy wiedza...
Zadawalam sobie mianowicie, przy roznych okazjach, pytanie dlaczego Niemcy
nazywaja sie roznie w roznych jezykach europejskich: Niemcy, Allemands,
Germans, Tedeschi...nie wiem co jeszcze. Dlaczego nie ma zadnego wspolnego
rdzenia.
Czesciowo znalazlam odpowiedz w ostatnich moich lekturach (ale
powiesciowych), ale tak serio, wie ktos?

--
lucja,
kobieta wyuzdany luksus
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Etymologia 06.12.06, 13:46
      Niemiec ,ponoc od "Nemec", taki co nie mowi, niemowa. Chodzilo
      najprawdopodobniej o to, ze nie mowi po slowiansku (luzycku? czesku?)

      Tedesco to taki co mowi "lingua theodisca", czyli jezykiem ludu, a nie
      uzywa "lingua latina"

      Deutsch podobnie jak Dutch to ponoc "Lud".


      • chris-joe Re: Etymologia 06.12.06, 15:29
        A bo Niemcy sie pozlepiali z takiego mnostwa plemion "germanskich". Jednym z
        owych plemion byli np. Alemani.
        Germanowie- teorii jest kilka: a to z celtyckiego, a to z laciny (nasiono,
        pokrewni, bracia), a to diabel wie co jeszcze.

        Grecy zas, ktorzy maja dluga pamiec, Francuzow do dzis nazywaja Galami.

        Nie wspomne, co z Polakami uczynili Wegrzy, a Polacy z Wegrami w ramach zemsty.
        Wogole z Wegrami, Madziarami i Hungarami tez lekkie, ze sie wyraze, zamieszanie.

        --
        Atenção, curva perigosa!
        • jutka1 Re: Etymologia 06.12.06, 16:05
          To, jak jedne narody nazywają inne, jest często uzależnione od historycznych
          kontaktów tych narodów ze sobą. Niemcy nazywają siebie „Deutsche”, podczas gdy
          Polacy nazywają ich „Niemcami”, Anglicy – „Germans”, a Francuzi – „Allemands”.
          Węgrzy nasz kraj nazywają „Lengyelország”, a Włosi „Polonia”. Jako że o nazwie
          „Włochy” pisaliśmy już dość obszernie w dziale „Etymologia”, dziś spróbujemy
          opowiedzieć o „Węgrzech”. Węgrzy nazywają swoje państwo „Magyarország”, a siebie
          „Magyar”, tak też („Madziar”) mówią o nich Czesi i Słowacy oraz nasi górale,
          podczas gdy Francuzi nazywają Węgrów „Hongrois”, Hiszpanie „Húngaro”, a Niemcy
          „Ungar”. Na zachodzie Europy przyjęła się nazwa „Hungary” pochodząca z używanej
          w średniowiecznej łacinie nazwy „Hungaria” ‘Węgry’ (zob. W. Kopaliński „Słownik
          wyrazów obcych”). W języku polskim i niektórych innych językach słowiańskich
          (por. także podobne nazwy w czeskim – „Uher”, „Uhry” i rosyjskim – „Wiengr”,
          „Wiengrija”) przyjęła się nazwa „Węgry”, którą wywodzi się od istniejących w V i
          VI wieku nazw szczepów plemion Hunów zamieszkujących obszar nad Meotydą i od
          Uralu do Kaukazu, a później także plemion osiadłych tam Chazarów oraz Madziarów,
          którzy wędrowali znad Kubanu do Panonii. Nazwy te – „Onogur”, „Ongur” (forma
          cerkiewna „ągri”) oznaczające ‘dziesięć („on”) pokoleń (strzał, „gur”)’ –
          Słowianie przenieśli na Madziarów i wymawiali z początkowym przydechowym „w-”
          (A. Brückner „Słownik etymologiczny języka polskiego”, W. Doroszewski „O kulturę
          słowa. Poradnik językowy”, t. I i II). [Katarzyna Wyrwas]

          Zrodlo:
          phorum.us.edu.pl/read.php?f=19&i=9&t=9
          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
            • lucja7 Re: Etymologia 06.12.06, 17:48
              Jest to bardzo ciekawe co piszecie.
              Teoretycznie narod to jezyk i jakis tam perymetr geograficzny. Wlasnie w
              wypadku Niemcow mowi sie o plemieniu, (czy "ludzie"), bez sytuacji
              geograficznej.
              Niektorzy twierdza ze wlasnie to dalo zrodlo zroznicowanych nazwisk.
              Zaczynam moze rozumiec pojecie Heimat, albo obywatelstwo "przez krew", w
              odroznieniu geograficznego.

              Ciekawe.

              --
              lucja,
              kobieta wyuzdany luksus
              • jutka1 Re: Etymologia 06.12.06, 23:30
                Zastanawiam sie.
                Przeciez zanim powstalo poczucie przynaleznosci narodowej, panstwowosc etc.,
                przynaleznosc definiowano lokalnie i regionalnie. "Jestem z Pcimia", "jestem z
                Gor Sowich", "jestem z przedgorza".
                Czy to pojecie "malej Ojczyzny" nie wzielo sie historycznie stad?

                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
                • maria421 Re: Etymologia 06.12.06, 23:54
                  jutka1 napisała:


                  > Czy to pojecie "malej Ojczyzny" nie wzielo sie historycznie stad?

                  Nie wiem. Nie wiem tez wlasciwie czym dokladnie jest narod. Z pewnoscia
                  amerykanski "Nation" to nie to samo co polski narod. Z kolei, czy narod to to
                  samo co lud?
                  Punktow odniesienia w szukaniu definicji moze byc wiele. Poczucie
                  przynaleznosci do tej samej etnii, jezyka, kultury, ale tez z pewnoscia
                  poczucie przynaleznosci do tego samego panstwa.
                  Tak wiec np. Swiatlo jest czescia American Nation, ale tez narodu polskiego.

                  • jutka1 Re: Etymologia 07.12.06, 00:02
                    Cale ksiegi byly napisane w temacie. Definicja nie jest jednoznaczna, niestety
                    nie mam czasu otworzyc ksiazek z mojej polki "nations and nationalism" (tylko
                    czesc przeczytalam, reszta czeka na moja atencje). Zajrzalam na wiki, i dosc
                    obszernie - jak na wiki - jest o tym. Moze po powrocie ze Stanow wrocimy do
                    tematu na osobnym watku?
                    en.wikipedia.org/wiki/Nation
                    --
                    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                    Wysadzam skrzynki balkonowe
                    • chris-joe Re: Etymologia 07.12.06, 04:48
                      A w Kanadzie wogole sie nie uzywa pojecia Narod (ni le Peuple), mimo ze ostatnio
                      przyznano taki dziwaczny status Quebekczanom, ku ich pewnej konsternacji zreszta.
                      Mowi sie Canadians, lub les Canadiens, lub les Quebecois.

                      No i sa tacy nieszczesnicy jak les Acadiens (the Acadians), ktorych Acadia jest
                      jedynie pojeciem historycznym, bo nawet geograficznym juz nie za bardzo. Tylko
                      flage maja (pol-oficjalna) i jezyk. Choc Qubekczanie twierdza, ze to nie jezyk
                      wcale tylko dialekt.
                      Tak jakby Quebekczanie mowili -tak twierdza- po francusku. Co na to Francuzi?
                      Spuscmy tu zaslone milczenia.

                      Canadians maja Canadian NATIONALITY.
                      Tak jak i les Quebecois. Tyle ze les Quebecois nie sa les Canadiens, tylko les
                      Quebecois z Canadian passports. Ktory chca koniecznie zachowac nawet jesli sie
                      oderwa od Kanady.

                      A "Nations" to jedynie "the First Nations", czyli autochtoni (np. the Mohawk
                      Nation).

                      Go figure!
                      Porozmawiajmy moze o Belgach dla odmiany :)))


                      --
                      Atenção, curva perigosa!
                        • lucja7 Re: Etymologia 13.12.06, 09:40
                          Czytalam wczoraj na ktoryms z watkow o dystrybucji Auchan i co to ewentualnie
                          znaczy.

                          Wiem to od polowy wrzesnia tego roku, bo bylismy na wycieczce zawodowej w
                          Roubaix, na polnocy Francji, niedaleko granicy belgijskiej, by zwiedzic
                          ostatnie realizacje.

                          Otoz pierwszy magazyn Auchan byl postawiony na przedmiesciach (wowczas) miasta
                          Roubaix (chyba jakies 50 lat temu). Przedmiescia te nazywaja sie Hauts-Champs
                          (pola na wzgorku). Fonetycznie po francusku "auchan" i "hauts-champs" jest
                          identyczne.

                          Poza tym dodam ze Roubaix bylo bardzo bogatym miastem do lat 80tych, gdy upadl
                          przemysl tekstylny, ekonomiczny filar miasta.
                          Miasto opustoszalo zupelnie i dopiero teraz zaczyna pomalu odzywac.
                          Jest w nim wiele przykladow adaptacji starych opuszczonych budynkow
                          przemyslowych, czesto imponujacych swoja duza skala na biura, mieszkania, czy
                          inne dzisiejsze programy. Jednym z takich przykladow moze byc "Laznia miejska",
                          przerobiona na muzeum sztuki i przemyslu, zwana dzis "basenem". Cacko z cegly,
                          metalu i szkla, posiadajace bardzo bogate zbiory malarstwa ofiarowane przez
                          bylych przemyslowcow.

                          --
                          lucja,
                          kobieta wyuzdany luksus
                        • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 10:13
                          lucja7 napisała:

                          > Maria: "Deutsch podobnie jak Dutch to ponoc "Lud"."
                          >
                          > Chyba raczej "plemie".
                          >
                          Deutsch pochodzi od staroniemieckich "theodisk, diutisk" i oznacza lud mowiacy
                          inaczej niz po romansku lub walijsku.
                          Niemieckie slowo "Volk" (lud) pochodzi od staroniemieckiego "theoda".

                          Plemie to po niemiecku "Stamm" , lub tez "Volkstamm".

                            • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 10:40
                              lucja7 napisała:

                              > Skomplikowane to.
                              > Wiem przynajmniej skad sie bierze italskie tedeschi.
                              > :)

                              To sa TE deski w odroznieniu od TAMTYCH desek.

                              A swoja droga to Ty dzisiaj obchodzisz nickowe imieniny. Dzisiaj jest Santa
                              Lucia.
                              Lucia pochodzi od lacinskiego "LUX", swiatlo, jest patronka niewidomych i
                              elektrykow. W Szwecji ponoc jest jakas tradycja obchodzenia tego dnia.

                              No to STO LAT, Lucia:-)
                              • lucja7 Re: Etymologia 13.12.06, 10:49
                                Chyba sobie robisz zarty ;)
                                Ja nie obchodzilam nigdy imienin, juz chyba sie tu do tego przyznawalam,
                                wylacznie urodziny.
                                Ale bycie patronka "niewidomych i elektrykow" podoba mi sie.

                                :)
                                --
                                lucja,
                                kobieta wyuzdany luksus
                                    • jutka1 Re: Etymologia 13.12.06, 11:07
                                      maria421 napisała:

                                      > lucja7 napisała:
                                      >
                                      > > Ale skoro juz tak, to moge przyjmowac laurki....
                                      >
                                      > Mozesz nie obchodzic imienin. Ale mozesz wirtualnie cos postawic:-)
                                      *************
                                      O, o, o. Z ust zes mi to Wascka za przeproszeniem wyjela! ;-)))

                                      --
                                      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                                      Wysadzam skrzynki balkonowe
                                      • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 11:11
                                        jutka1 napisała:

                                        > > Mozesz nie obchodzic imienin. Ale mozesz wirtualnie cos postawic:-)
                                        > *************
                                        > O, o, o. Z ust zes mi to Wascka za przeproszeniem wyjela! ;-)))

                                        Ja tam duzych wymagan nie mam. Wystarczy kieliszek Dom Perignon i pare kanapek
                                        z Beluga :-)
                                        • jutka1 Re: Etymologia 13.12.06, 11:21
                                          maria421 napisała:

                                          > jutka1 napisała:
                                          >
                                          > > > Mozesz nie obchodzic imienin. Ale mozesz wirtualnie cos postawic:-)
                                          > > *************
                                          > > O, o, o. Z ust zes mi to Wascka za przeproszeniem wyjela! ;-)))
                                          >
                                          > Ja tam duzych wymagan nie mam. Wystarczy kieliszek Dom Perignon i pare kanapek
                                          > z Beluga :-)
                                          *************

                                          Hmmmm. Tez nie mam duzych wymagan - beluge poprosze bez kanapek, wystarczy z
                                          polowka cytryny i duza kosciana lyzka. ;-)))

                                          A do tego nie szampan, Mario droga, tylko zmrozona wodeczka, moze byc
                                          Stolichnaya Elit. :-)))
                                          Szampan z kawiorem to mit. :-D

                                          --
                                          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                                          Wysadzam skrzynki balkonowe
                                          • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 11:25
                                            jutka1 napisała:


                                            > Hmmmm. Tez nie mam duzych wymagan - beluge poprosze bez kanapek, wystarczy z
                                            > polowka cytryny i duza kosciana lyzka. ;-)))
                                            >
                                            > A do tego nie szampan, Mario droga, tylko zmrozona wodeczka, moze byc
                                            > Stolichnaya Elit. :-)))

                                            Problem w tym, ze ja wodki nie lubie...

                                            > Szampan z kawiorem to mit. :-D

                                            Kocham mity!
                                    • lucja7 Re: Etymologia 13.12.06, 11:18
                                      Postawic wirtualnie sie liczy? Jesli sie liczy to stawiam.
                                      Ale postawie tez w obiad jakies tam male cos prawdziwe :)

                                      --
                                      lucja,
                                      kobieta wyuzdany luksus
                                      • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 11:23
                                        lucja7 napisała:

                                        > Postawic wirtualnie sie liczy? Jesli sie liczy to stawiam.

                                        Liczy sie. Przyjmuje z podziekowaniem. A co postawilas?

                                        > Ale postawie tez w obiad jakies tam male cos prawdziwe :)

                                        To jednak zaczniesz obchodzic imieniny? Zapisuje to jako pozytywny przyklad
                                        wplywu wirtualnego swiata na tzw. "real".
                                      • jutka1 Re: Etymologia 13.12.06, 11:27
                                        lucja7 napisała:

                                        > Postawic wirtualnie sie liczy? Jesli sie liczy to stawiam.
                                        > Ale postawie tez w obiad jakies tam male cos prawdziwe :)
                                        *************
                                        Poniewaz znamy sie jedynie wirtualnie, wiec i postawienie wirtualne sie luczy
                                        jak najbardziej. :-) Tylko wez pod uwage, prosze, moje preferencje wyluskane
                                        minute temu. :-)

                                        A w realu podczas obiadu wypij lyczek prawdziwy z cieplymi zyczeniami ode mnie,
                                        prawdziwej. :-)

                                        --
                                        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                                        Wysadzam skrzynki balkonowe
                                      • lucja7 Re: Etymologia 13.12.06, 11:29
                                        Takie cos to tylko dla bogatych Chinczykow i Rosjan, co to odbijaja sobie...

                                        My tu schodzimy w podziemia i ostatnio (przynajmniej ja) proponuje Komunarda, o
                                        czym juz pisalam etymologicznie i alkoholowo.
                                        Dla uzupelnienia: chodzi o komunarda z Komuny Paryskiej, czyli owczesnego
                                        czerwonego, jak mieszaniec czerwonego likieru z czarnej porzeczki (obowiazkowo
                                        z Burgundii) z czerwonym winem, o tzw "malym bukiecie", ale rasowym.

                                        Wiec proponuje komunarda (sprobujcie to sobie zrobic), pycha. Proporcje 1/4
                                        likieru, 3/4 wina. Im wiecej likieru, tym mocniejsze i slodsze.


                                        --
                                        lucja,
                                        kobieta wyuzdany luksus
                                        • jutka1 Re: Etymologia 13.12.06, 11:34
                                          lucja7 napisała:

                                          > Takie cos to tylko dla bogatych Chinczykow i Rosjan, co to odbijaja sobie...
                                          ***********
                                          Bardzo przepraszam, cale zycie jadalam, niczego sobie nie muszac odbijac. Po
                                          prostu przyzwyczajonam! ;-)))

                                          --
                                          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                                          Wysadzam skrzynki balkonowe
                                        • jutka1 Re: Etymologia --- PS 13.12.06, 11:35
                                          Ale komunarda tez lubie, jak juz gdzies obok pisala, i przyjmuje z przyjemnoscia.
                                          A la tienne.
                                          :-)

                                          --
                                          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                                          Wysadzam skrzynki balkonowe
                                        • lucja7 Re: Etymologia 13.12.06, 11:36
                                          Maria: "Kocham mity!"
                                          Wiem, zdemaskowalam cie juz wczesniej ;)

                                          Ja mam inne slady: jak stolicznaja, to sledzie, jak sledzie, to Pitchi Poi.

                                          No coz chlapne za wasze zdrowie ;)

                                          Imienin nie obchodze, ale kazdy pretekst dobry...


                                          --
                                          lucja,
                                          kobieta wyuzdany luksus
                                        • maria421 Re: Etymologia 13.12.06, 11:51
                                          lucja7 napisała:

                                          > Takie cos to tylko dla bogatych Chinczykow i Rosjan, co to odbijaja sobie...

                                          Ponoc w Astrachaniu jeszcze do niedawna jadano kawior jak w Polsce kapuste.Na
                                          kazda okazje. A do kawioru bliny.

                                          > My tu schodzimy w podziemia i ostatnio (przynajmniej ja) proponuje Komunarda,
                                          o
                                          >
                                          > czym juz pisalam etymologicznie i alkoholowo.
                                          > Dla uzupelnienia: chodzi o komunarda z Komuny Paryskiej, czyli owczesnego
                                          > czerwonego, jak mieszaniec czerwonego likieru z czarnej porzeczki
                                          (obowiazkowo
                                          > z Burgundii) z czerwonym winem, o tzw "malym bukiecie", ale rasowym.
                                          >
                                          > Wiec proponuje komunarda (sprobujcie to sobie zrobic), pycha. Proporcje 1/4
                                          > likieru, 3/4 wina. Im wiecej likieru, tym mocniejsze i slodsze.

                                          Hmmm...
                                          Mieszalam kiedys szampana z "cassis" i mialo to sie nazywac "Kir Royal".
                                          Komunarda moze kiedys sprobuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka