Dodaj do ulubionych

Watek kulinarny 4

08.11.08, 12:04
Jutka dzisiaj robi obiad na winie czyli hummus na czosnku.

U mnie dzisiaj warzywa i piersi z kurczaka.
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 4 08.11.08, 15:52
      u mnie dzisiaj nic, bo nie wiem na co mam ochote:(((( Na sniadanie
      ziadlam ostatni kawalek chlöeba (trzeba by rozmrozic?), potem
      wzielam termos z kawa, a Dana przyniosla ciasteczka i zjadly<smy
      toto na sniadanie na tarasie w ogrodzie, bo slonce pieknie swieci.
      Pomyte i pochowane meble ogrodowe musialam powyciagac z domku:((((
      teraz zaczynam byc glodna, wiec pewnie zjem kawalek czekolady....
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 4 08.11.08, 15:58
        Hummus dobry, nie powiem. Chyba cały week-end będę jadła, bo znów "mi się za
        dużo zrobiło". :-)))

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Re: Watek kulinarny 4 09.11.08, 18:01
      Obiad: duszona jagnięcina z morelą, do tego coś w rodzaju placka ziemniaczanego
      i zielona fasolka szparagowa. Pycha. :-)
      Kolacja: hummus :-)))

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Polski akcent na Święto Dziękczynienia? 15.11.08, 21:02
      Wybieram się do Malarii na kolację "Thanksgiving". Będzie indyk, żurawina,
      nadzienie, pataty, i różne takie. Mam przynieść "coś polskiego", i jestem w kropce.

      Zaznaczam, że - owszem - gotuję, ale nie piekę. :-)

      I mam bardzo małą i nieporęczną kuchnię.

      No przecież nie wezmę ze sobą słoika ogórków kiszonych i słoika grzybów
      marynowanych :-)))

      help...

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
      • roseanne a wlasciwie dlaczego nie? 15.11.08, 21:39
        ogorki kiszone wsrod moich zagramanicznych znajomych ciesza sie wielkkim uznaniem

        grzybki marynowane w stylu polskim ze zdecydowanie kwasniejsze nie
        hamerykanskie, mniej slone nie rosyjskie itd itp - jako ciekawostka

        a wspominana w innym watku salatka z burakow, moze byc i z gotowanych, pieczone
        sa po prosty slodsze, miekke obrac, pokroic w gruba kostke, do tego kiszony
        ogorek, cebula, natka
        sos na bazie oliwy z sokiem cytrynowym i pieprzem
        --
        Inny Swiat - Zespół Aspergera
        • jutka1 Re: a wlasciwie dlaczego nie? 15.11.08, 21:46
          Rose, sałatka z buraków jest tutaj częścią kuchni francuskiej :-)))

          Ale masz rację, wezmę 2 słoiki mamusinych ogórków i 2 słoiki marynowanych
          borowików domowej roboty. Co ja będę odkrywać Amerykę na nowo. :-)

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
          • morsa Goscie - polskie dania 16.11.08, 03:31
            Jutro, a wlasciwie dzisiaj bede miala gosci.
            Chcialabym zapodac cos w polskim stylu...
            Co o tym myslicie?:
            - zupa grzybowa. Mam prawdziwki. Wlasnorecznie zebrane i ususzone.
            Chce dodac do tego lane kluski, wlasnorecznie zrobione......
            - Schab pieczony, ziemniaki z praski, do tego mizeria i salatka z
            pomidorow oraz scorzonera z wody... plus rozne ziola:-))
            na deser ciasto biszkoptowe z rabarbarem
            a na "posiedzenie" sery kozie z marmolada z fig + rozne owoce (figi,
            sliwki, winogrona, truskawki i rozne takie......)
            No i napiwki do kazdego z dan -)))
            --
            Carpe diem :-))
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 4 16.11.08, 14:21
      Mario, co to znaczy tradycyjnie? Tradycyjnie to powinnas byla podac
      ges 11.listopada!
      Roseanne, do kaszy gryczanej tylko ogorek! Zadnej tam brukselki.
      a ja sama jestem leniwa kulinarnie. Dla mnie samej rzadko mi sie
      chce gotowac. Wctoraj przygotowalam pyszne frykadelki, ugotowalam
      ziemniaki celem podsmazenia ich pysznie dzisiaj, przygotowalam
      jarzyne. I co? Najpierw przewalkowalam (od:walking) 9 km, a potem
      wstapilam na chwile do ogrodu, po jablka. A tam sie okazalo, ze pan
      ogrodnik wczoraj scinal drzewa/obcinal galezie i ogrod zaslany tymiz.
      Popracowalam wiec 1,5 godziny i nie skonczywszy przyszlam do domu
      wyglodzona. I zamiast sie zabrac za przygotowany obiad, wzielam
      zimne frykadele, ketchup i tyle. Taki to mialam wlasnie wykwintny
      obiad. Czy to polski czy bardzie hamerykanski?
      • jutka1 Re: Watek kulinarny 4 16.11.08, 16:17
        Na obiad jadłam krem-zupę jarzynową, a na drugie tajską wersję sajgonek czyli
        springrolls.
        Plany kolacyjne niesprecyzowane. Może sobie zrobię guacamole czycuś.

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
            • maria421 Re: Henio? - ntxt 16.11.08, 19:31

              Moj stary znajomy z Lodzi, z tego samego podworka, od wielu lat w Niemczech.
              Taki moj przyszywany mlodzszy brat, wiec sie zadnych podtekstow prosze nie domyslac.
                • morsa obiad 16.11.08, 23:57
                  Nigdy i przenigdy nie bede korzystac z przepisow!
                  Lane kluski musialam wyrzucic! Na szczescie mialam gotowe gnocci.
                  Robilam kiedys lane kluski "z glowy" - byly super.
                  Dzis z przepisu - totalna klapa!
                  W sumie obiad udany, goscie najedzeni i zadowoleni,
                  polecam schab- robilam bez marynowania, pieklam w piekarniku
                  uzywajac gliniaka (podluzna forma, z przykrywka) de.wikipedia.org/wiki/Römertopf
                  Ooooops, nie ma toto angielskiej nazwy, a i nie wiem jak to sie
                  nazywa po polsku;-()
                  Mizeria jest zawsze pewniakiem! Latwe i smaczne!
                  --
                  Carpe diem :-))
                  • maria421 Römertopf 17.11.08, 09:20
                    Czyli garnek Rzymian, albo rzymski garnek, tez posiadam, choc juz dawno go nie
                    uzywalam.
                    Najczesciej pieklam w nim kurczaka, razem z warzywami. Jest to bardzo zdrowy
                    sposob pieczenia miesa, bez tluszczu. Mieso piecze sie we wlasnym tluszczu.
                    • ewa553 Re: Römertopf 17.11.08, 09:34
                      dostalam kiedys Römertopf w prezencie, ale jakos nie moglam sie do
                      niego przekonac. Wole w ten sam sposob (w sosie wlasnym) dusic mieso
                      w szlauchu z folii (Bratfolie). A poniewaz Römertopf jest bardzo
                      ladny, zasadzilam w nim kwiaty na balkon:))))

                      Co do Henia: mozesz miec uczucia siostrzane albo...kazirodcze:))))
                      • maria421 Re: Römertopf 17.11.08, 10:51
                        Ewa, wiesz pewno kto to Bodo Bach? Wiec on raz , na falach radia FFH, zadzwonil
                        do dyrektora Römisch-Germanisches Museum w Kolonii , zaczynajac oczywiscie po
                        swojemu "Ich hätt´da gern mal ein Problem" i mowi ze jego syn "der Rüdiger"
                        dokonal kradziezy w tym muzeum, ze ukradl garnek z kolekcji. Dyrektor zaskoczony
                        ze nikt z muzeum zadnej kradziezy nie zauwazyl itp. Bodo Bach wkreca go dalej i
                        w koncu mowi ze odda, ze garnek jest nieuzywany i ze nawet jeszcze ma instrukcje
                        obslugi. I ze ma tez jeszcze opakowanie z napisem "Römertopf":)
    • jutka1 Obiad urodzinowy 18.12.08, 14:45
      Raportuje, ze na obiad urodzinowy z Malaria zjadlam rewelacyjna zabnice
      (monkfish=lotte), a do tego puree i szpinak. Na aperitif lampka szampana, potem
      dwa kieliszki chlodnego saumure. Pycha.
      :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • blues28 Alternatywne potrawy na Wigilie 18.12.08, 17:25
      1.Langustinos, ale jesli nie ma to jako alternatywa wedzony losos z
      avocado (przekroic avocado wzdluz, wydrazyc lyzeczka, dodac
      posiekanego wedzonego lososia i dodatki do smaku, np odrobinke
      kaparów, troche posiekanej szalotki, do tego przyprawy, napelnic
      wydrazone polówki avocado, udekorowac plasterkami lososia i
      pietruszka lub koperkiem. Pycha!!! Dwie polóweczki na osobe.
      2.Moze byc pstrag, sola albo inna ryba. Dobrze by bylo jakby w
      rybnym ja sprawili i pieknie przekroili wzdluz. Po dlugin filecie na
      osobe. Blache piekarnika wylozyc folia aluminiowa, lekko wysmarowac
      oliwa, pokroic w cienkie talarki cebule i ulozyc na blasze,
      nastepnie pokrojone w niezbyt grube plastry ziemniaki. Posolic.
      Wstawic do piekarnika i podpiec. Dobre 20 minut. Podpieczone
      ziemniaki wyjac, ulozyc na tym rybe przyprawiona do smaku, lekko
      skropiona oliwa i znów do pieca az do upieczenia.*/
      3.Deser: sorbette cytrynowy. Kubelek lodów cytrynowych wymieszac (np
      mikserem) z szampanem albo cava hiszpanska, moze byc Freixenet lub
      Codorniu. Napelnic pucharki i wstawic do lodówki do momentu podania.
      4.Sery, owoce

      */ Ryba w papilocie (losos, pstrag, inne...).
      W woku, na blasze rusztu, ew. na patelni za odrobina oliwy
      leciutkento rumienimy (wrzucamy wszystko razem) rybe w kawalkach,
      brokuly w kawalkach, szalotke w cwiartkach i kilka pomidorków
      cherry. W miedzyczasie nastawiamy piekarnik na 180 stopni. Po paru
      minutach przekladamy to wszystko na duzy arkusz folli, doprawiamy do
      smaku, sól, przyprawy i robimy z folii luzny ale szczelny pakiet.
      Wkladamy pakiet do piekarnika na 8-10 minut. Powinien sie nadac (jak
      balon), tzn ze ryba i warzywa upiekly sie we wlasnym sosie.

      Inna alternatywa jest posmarowanie ryby musztarda. Jako warzyw
      uzycie ziemniaków, porów, marchwi i papryki. Mozliwosci jest moc i
      nie jest konieczny etap woku/patelni. Mozna prosto do pieca.

      Wszystko lekkie latwe i szybkie.
    • jutka1 Przedwyjazdowo... 21.12.08, 13:19
      ... chleb zesrem. Niedługo będę spożywać przedwyjazdowego świątecznego szampana. :-)
      Za to wczoraj jadłam świetny kuskus w knajpie na rogu. Już się nie dziwią, ile
      harissy dodaję. :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • ewa553 Blusie, niech Ci dzieki beda 21.12.08, 13:44
      za ten pomysl w piekarniku. Jem chetnie ryby, chetnie tez podejme
      gosci na rybkie, ale caly czas mialam problem z tym, jak sie zabrac
      do tej ilosci ryby? Uratowalas mnie, na dodatek przepis brzmi bardzo
      ciekawie. A w piatek na zakupach odkrylam nowy dzial rybny w pewnym
      sklepie. Co za wybor! Umowilam sie z panami na poniedzialek, bo nie
      chce w tym roku robic karpia, jakos przestal mi smakowac. A wiec:
      Avanti, do nowych brzegow!!!
      • blues28 Basiu ;) 21.12.08, 15:28
        Folia aluminiowa i inne odporne na wysokie temperatury (nie
        próbowalam piec w pergaminie piekarniczym ale tez mozna i chyba
        nawet lepiej) chronia bardzo dobrze, wiec produkty zachowuja smak,
        wszystkie wartosci, witaminy itp. 180 st. to naprawde nic; nie spali
        sie.
        Ponizej podaje Ci przepis na 200 -220!
        4 porcje dobrze oczyszczonej ryby lekko osolic (pstrag, losos, inna
        ryba) i posmarowac musztarda.
        Dwa pory i jedna marchewke posiekac w drobne talarki.
        Przygotowac duze cztery arkusze folii posmarowanej lekko oliwa.
        Posypujemy na kazdym arkuszu troche warzyw, ukladamy rybe,na to
        reszte warzyw i z kazdego arkusza robimy LUZNY ale SZCZELNY pakunek.
        Do pieca na duza moc na okolo 40 minut (pakunek zrobi sie prawie
        okragly). Podawac z zienmiakami z wody z koperkiem lub pietruszka.
        Bardzo samaczne, pieknie wyglada, zdrowe, atrakcynje i na dodatek
        praktyczne, bo malo pracy i kuchnia bez zbednych zapachów.
        Spróbuj ;)
        • ewa553 Bluesie, 21.12.08, 15:47
          dzieki blusie. dziwi mnie tylko, ze uzywasz do tego folli
          aluminiowej. Odkad mi znajomy fizyk (przed laty) wytlumaczyl ile
          energii zuzywa sie na produkcje tej folii, staram sie unikac.
          Zamiast tego uzywam folii do pieczenia. Mozna ja dostac w formie
          "rury", ktora jest przezroczystom foliom, tylko koncowki sa ze
          srebrnej. Wkladasz tam produkt i - jak w przepisie zawsze podaja -
          pakujesz duzo powietrza. Po prostu dmuchasz do srodka po zamkniecu
          jednej strony, a przed zamknieciem drugiej. Oczywiscie podczas
          pieczenia rura sie wydyma jak balon, a reszta jak u Ciebie. Z
          dodatkowym efektem: widzisz co sie w srodku dzieje! Pozdrawiam
          przedswiatecznie!
    • jutka1 Sylwester 23.12.08, 18:38
      Właśnie zaczęliśmy z przyjaciółmi myśleć, co - i kto - zrobi na Sylwestra.
      Pierwszego stycznia będzie ognisko z jagnięciem, ale sam wieczór trza wymyslić.
      Na razie finalizuje się lista uczestników, i w zależności od ostatecznych
      potwierdzeń... :-)

      Zaoferowałam, że zrobię moje chili con cabanosen ;-D - chili con carne z
      podsmażonymi talarkami kabanosów zamiast mięsa wołowego. Z przyjemnością
      wreszcie coś pogotuję. Na zasadzie rabina i kozy, moja kuchnia tutaj wydaje się
      teraz mega-funkcjonalna :-))))))))

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 4 23.12.08, 19:40
      nas bedzie na Sylwestra 7-8 osob. Chyba. Bedziemy robic raclette, bo
      to dobra zabawa, a nie tylko jedzenie. A po polnocy jesli ktos
      bedzie mial ochote, to beda moje wspaniale matjesy. w miedzyczasie
      bedziemy jedli najwspanialsze smietanowo-slodkie ciasto/deser
      wloski. Mam nadzieje, ze nikt mi w drodze powrotnej nie narzyga do
      auta.
      A na jutro chcialam kupic swieza rybe, ale jak zobaczylam kolejke to
      zapytalam sie kompetentnej osoby (czyli sama siebie) czy ja musze
      miec jutro wogole rybe? I wyszlo, ze nie. Bede miala inne samkolyki.
      • i.p.freely Re: Watek kulinarny 4 23.12.08, 21:13
        Chodzi za mna baciny placek ziemniaczany z cebulka i boczkiem. Z
        tego co pamietam to babcia cebulke karmelizowala nim ja w starte
        ziemniaki wrzucala z reszta skladnkow .... Ma ktos sprawdzony
        przepis?
        • jutka1 Babka ziemniaczana 23.12.08, 23:33
          Zmień zeszklenie cebuli na skarmelizowanie, i już:

          * 2 kg ziemniaków
          * 1/2 kg boczku wędzonego
          * 2 duże cebule
          * 4 łyżki oleju

          * 2 jajka
          * sól
          * pieprz
          * majeranek

          Opis przygotowania
          Ziemniaki zetrzeć na drobnej tarce (jak na placki ziemniaczane), dodać 4 łyżki
          oleju aby nie ściemniały.Boczek pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na patelni.
          Pod koniec smażenia dodać cebulkę aby się zeszkliła. Całość wrzucić do startych
          ziemniaków. Dodać jajka i przyprawy. Wymieszać. Masę przełożyć na blachę
          wysmarowaną olejem. Na wierzchu można położyć parę plasterków szynki. Piec w
          temperaturze 190-200 st przez 1,5 godziny.

          --
          Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
          Wysadzam skrzynki balkonowe
              • ewa553 Re: Babka ziemniaczana i polenta 28.12.08, 08:19
                w czasach gdy sie jeszcze kluski robilo samemu, robiac te
                ziemniaczane, zawsze odciskalam je z wody.

                Marysiu, polenta kojarzy mi sie z takom papkom kukurydziana ala
                puree. Wiec chyba robisz co innego, skoro z grilla?

                A wracajac do ziemniakow: mam gdzies ksiazeczke z potrawami z
                wilenskiej kuchni i tam jest sporo takich ziemniaczanych przepisow.
                Na babke tez, ale nie plaska jak Jutka podala, tylko w formie
                babkowej. Teraz ide (znowu) na duza wycieczke (trzeba ladka pogode
                wykorzystac), ale moze jutro Wam wyszukam i podam tytuly potraw -
                moze sobie cos wybierzecie.
                • maria421 Polenta z grilla 28.12.08, 08:49
                  Polente ugotowac, przelozyc do plaskiego naczynia, po ostudzeniu pociac w
                  plastry i wlozyc do rozgrzanego elektrycznego grilla, takiego jak do zapiekania
                  toastow.
    • jutka1 Wariacja w temacie piersi Kiełbia ;-))) 27.12.08, 18:22
      Piersi kurzęcych a la Kiełbie, ofkooz. :-)

      Wymyśliłam, że jutro podejmę koleżanki "piersiami Kiełbia" czyli pieczonymi
      filetami z kury nadziewanymi pesto z wędzoną szynką, owijanymi cienkimi
      plastrami wędzonego boczku. Idę ci ja w Ryneczku do mojego ulubionego sklepu
      mięsnego, a tu... zamknięte. :-(
      Pesto i rozmaryn (do ziemniaków, które pieką się pod filetami) już miałam
      kupione, pognałam więc do supemarketu po kurzynę. PUSTO. Ani grama mięsa. PRL
      czy jak? Zapomniałam, że do wtorku mięsa nie będzie: święta, producenci też mają
      wolne.
      Co robić... Eureka, w zamrażarce mam eskalopki z indyka, to je zroluję i będą
      udawać kurę. OK. Kupuję więc wędzoną szynkę do nadzienia, idę do półki z
      boczkiem w cienkich plastrach... Nimo. :-/ No to kupiłam plastry czegoś o
      tajemniczej nazwie "Kumpiak" (kulinarny specyjał Podlasia, jak napisali na
      opakowaniu) - wygląda trochę jak szynka westfalska, tylko mniej tłuszczu.

      W ten sposób jutro będzie eksperyment kulinarny.
      Do kumpiako-pesto-indyka podam ziemniaki - w ćwiartki - pieczone na blasze,
      posmarowane oliwą, posypane grubą solą i rozmarynem. dziewczyny przyniosą
      zieloną sałatę jakąś.
      Fjużion :-)))))))

      Dam znać, czy wyszło OK, czy nadawało się na złom i trzeba było dzwonić po
      pizzę. :-D

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Menu sylwestrowo-noworoczne :-))) 31.12.08, 18:23
      Sylwester:
      - mała miseczka bigosu (16:00)
      - gorący bulion z kury z kubka, od czasu do czasu zagryzany kawałeczkiem kury z
      rosołu
      - herbata z aronii
      - napar: ciepła woda, miód, sok z 1/2 cytryny, czosnek. :-)

      I tak na zmianę :-)

      Jutro:
      - bulion z kury etc.
      - herbata ze świeżego imbiru i cytryby z miodem
      - napar miodowo-cytrynowo-czosnkowy
      - potem krupnik na bulionie z kury, ze śwoeżym koprem.
      Itepe itede
      :-))))



      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Pierdulum kulinarne 10.01.09, 18:44
      Obiad: dziki łosoś z ogórkiem, pasiflorą (passion fruit), świeżą miętą i grubo
      zmielonym pieprzem. Do tego na aperitif szampan z malinami, do obiadu biały
      burgund. Towarzystwo mojej ulubionej szkockiej psiapsiółki, bardzo miło.

      Kolacja: ogórkowa. Właśnie się gotuje.

      Jutro obiad z wizytującą przyjaciółką, na poły zawodowy. Dla mnie couscous, dla
      niej ryba. Kolacja - ogórkowa :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Weekendowo 17.01.09, 16:45
      Na obiad jadłam rybę z ratatują. :-)
      Zaraz zrobię kawior z bałażanów czyli babbaghanuj, i to będzie kolacja. Tym
      samym ochrzczę piekarnik :-)))
      Jutro obiad ze znajomymi, jeszcze nie wiem gdzie.

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
        • fedorczyk4 k go robisz, 17.01.09, 21:10
          bo to troche jak z zupa pomidorowa, kazdy ma swoj przepis. Ja
          oczywiscie tez, ale ciagle staram sie go ulepszyc zeby stworzyc
          baklazanowa winde do nieba:-)
          --
          Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
          • jutka1 Re: k go robisz, 17.01.09, 21:38
            Kroję wzdłuż na 3 plastry, posypuję solą i czekam aż się "spoci", odsączam wodę,
            smaruję oliwą z oliwek i do piekarnika 180 C na godzinę.

            Potem na dwa sposoby, zależy od nastroju.
            1) Jeśli chcę w blenderze zmiksować na gładką pastę, to obieram ze skórki, część
            skorek zostawiam cZęść wyrzucam, i w blenderze dodaję sól, pieprz, sok z
            cytryny, pastę sezamową tahine, oliwę, ząbek lub dwa czosnku, trochę jogurtu.
            2) Jeśli chcę inaczej (jak dzisiaj), to obieram, całą skórkę wyrzucam,
            rozdrabniam widelcem i nożem na "grubą" pastę, dodaję to samo, co wyżej minus
            jogurt (czosnek wyciśnięty), mieszam i już.
            :-)

            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            • fedorczyk4 O twarz, 17.01.09, 22:04
              wydrukowalam sobie. Nigdy sobie az tak nie komplikowalam sobie
              zycia, ale spulbuje, jak mawiala Dziecinka.
              --
              Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
              • jutka1 Re: O twarz, 17.01.09, 22:13
                fedorczyk4 napisała:

                > wydrukowalam sobie. Nigdy sobie az tak nie komplikowalam sobie
                > zycia, ale spulbuje, jak mawiala Dziecinka.
                **********
                Żartujesz z tym komplikowaniem???
                Co jest komplikowaniem? Zawsze myślałam, że obie wersje są proste jak drut... :-/

                A Ty jak robisz?


                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
                • fedorczyk4 Re: O twarz, 17.01.09, 22:45
                  Pieke w piekarniku, nstawionym na ok 180 stpni, baklazany serdecznie
                  nadziane czosnkiem. Razem z nimi, ale krocej pieke czerwona papryke.
                  Lyzeczkuje (tfu) baklazany i ich miazsz miksuje najpierw z odrobina
                  oliwy z oliwek, potem z olejem roslinnym. Dodajac cytryne, pieprz,
                  sol. Az do uzyskania prawie puszystej masy. Do niej dodaje zabek, li
                  dwa, swiezego czosnku i pokrojona w kosteczke papryke z ktorej
                  zdjelam uprzedniu skorke. To dopiero jest proste jak drut:-))))
                  --
                  Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
                  • jutka1 Re: O twarz, 17.01.09, 22:50
                    Aaaaaaa, to moje są bliskowschodnie, a Twoje bliskozachodnie :-)))

                    Twoje to dopiero są skomplikowane! :-D

                    --
                    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                    Wysadzam skrzynki balkonowe
    • ewa553 Re: Watek kulinarny 4 18.01.09, 08:41
      jezeli baklazany to Aubergine, to uwazam je za pozbawione zupelnie
      smaku. Uzywalam do tej pory tylko do przyrzadzania moussaki.
      Ale moze z czosnkiem i papryka nabieraja jakiegos wyrazu smakowego?
      Musze kiedys sprobowac. Jako dodatek do czego jecie toto?
        • maria421 Melanzane alla parmigiana 18.01.09, 11:59
          czyli baklazany po parmensku.

          Baklazany pokroic wzdluz na 1 cm plastry, posolic, odczekac az sie "spoca",
          obsmazyc w oliwie.
          Przygotowac sos pomidorowy jak do spaghetti.
          W naczyniu zaroodpornym ukladac wartwami baklazany, sos pomidorowy, przelozyc
          mozzarella, posypac parmezanem. Piec ok 40 min. w temp. 180 stopni.
    • jutka1 Hot 18.01.09, 16:16
      Spożyłam couscous z bardzo, bardzo dużą ilością harissy. Hot hot hot.
      Od razu przetkał mi się nos i zatoki. Pardon.
      Couscous był wyśmienity. :-)
      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Sałatka z zielonej soczewicy du Puy -- nowa wersja 25.01.09, 12:54
      Właśnie wymyśliłam nową wersję, którą zaraz wypróbuję. Z reguły robię ją z
      ugotowanej al dente zielonej soczewicy du Puy, drobno posiekanej cebulki, ogórka
      kiszonego, ew. z pokrojonym w kostkę wędzonym boczkiem, i z sosem vinaigrette z
      czosnkiem i ziołami prowansalskimi (dodanym, kiedy soczewica jest jeszcze ciepła
      - lepiej się wtedy miesza i rozprowadza).

      A dzisiaj zastąpię ogórki kiszone marynowanymi prawdziwkami, pokrojonymi w
      niewielką kostkę.

      Dam znać, co z tego wyszło.

      A zupy nie gotuję, bo mi się nie chce.

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Mam ochotę na... 15.02.09, 10:18
      ... wietnamską zupkę pho. Aż mnie skręca. Ale nie ma już "mojego" ulubionego
      wietnamczyka w okolicy, a do centrum do innego nie chce mi się jechać.

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe
    • jutka1 Kawal miencha, i zmiana upodoban 16.02.09, 14:50
      Na obiad jadlem pavé au poivre czyli poledwice wolowa w sosie z zielonego
      pieprzu. Pomylili sie, i zamiast dobrze wysmazonego dali srednio. I smakowalo.
      Ciekawe, jak sie nagle moga zmienic gusta. :-)

      --
      Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
      Wysadzam skrzynki balkonowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka