ZEBRANIE KLUBU 53- Zima i Ciocia Jutka wyjezdza Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Otwieram zatem 53. Zebranie naszego pieknego Klubu.

    Mamusia Kran jest zajeta wydostaniem z Cioci Jutki informacji, dokad
    wyjezdza. Ciocia Jutka ma jeszcze 60% mokrych rzeczy do spakowania.

    "Zima?", wielu z Was sie chce zapytac. Tak, kochani, zima. Dzisiaj spadl
    pierwszy porzadny snieg w Oslo, na szczescie w miescie jest na tyle cieplo,
    ze zaraz sie rozstopil; ale jestem pewna, ze na peryferiach lezy metrowy
    snieg.

    Ja glownie pisze listy do Pana Luetje z niemieckiej ambasady. Ani nie
    rozumiem tego, co On do mnie pisze, ani nie rozumiem tego, co ja do Niego
    pisze; ale w moim krotki zyciu nauczylam sie jednej rzeczy, jak chodzi o
    biurokracje: tak ma byc, zeby dobrze funktionowalo. Wszyscy sa glabmi!

    Pozdrowiam Wszystkich,

    Claire Joanna, praktykantka

    PS: Nienawidze sniegu!

    --
    Rozsadek wszystko utapia
    • Za zamieszanie z tym zamykaniem. Oczywiscie, zamykam tylko i wylacznie
      zebranie, KLUBU NIGDY W ZYCIU! KLUB JEST WIECZNY!

      Pozdrowienia,

      Niepozbierana i rozsypana CJ

      --
      Rozsadek wszystko utapia
    • ciocia Jutka wyjechala w miejsca tak rozne jak egzotyczne, miedzy innymi do
      Minska, i tu prosze nie komentowac :(((

      a teraz pisze szybko, bo modem dziala do d..., pecet z pracy zarowno tez,
      emaila sprawdzac nie moge bo ktos cos nie tak skonfigurowal, no i wlasnie....

      nic Wam jeszcze nie moge podrzucic ani zostawic, bom niedawno sie zjawila.
      ciuchy suche, thank you merci danke tak.

      ale wsiech pozdrawiam, i do nastepnego zalogowania :))))

      Ruda wyjezdna
      --
      pis end hepines
      • Nad kominkiem wisza wilgotne stringi. Obok lezy zmiety kawalek papieru: zabrac paszport i majtki. Po cyrylicy. Ktoz to mogl napisac ?!?
        W Bibliotece w zasadzie porzadek. Ale pod nogami walaja sie jakies papiery w martwym jezykeu. Dosc poszarpane.
        Na scianie Biblioteki widnieje napis. Cycero jest gupi !
        Cos sie mnie metnie przypomina, ze Bibliotekarka studiuje obce, a nawet bardzo obce jezyki:-ppp
        W kominku napalone. Obok kominka znalazlam: garnek z bulka przez ktora sie saczy jakis fioletowy plyn. Nie rzucam podejrzen , ale jestem oburzona.
        Do tego znalazlam butelke Jameson nieotwarta . I to mie niepokoi najbardziej.
        Lubicie mielone ? Wczoraj zrobilam zapas na srednie wesele:-PPPPP Smacznego !!! Wasz K.
        --
        Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
        • 19.11.03, 19:09
          • ...:(((...nic nie doszlo...(?)... a mialo byc o korumpcji... :)))...
            Jutka , w kazdym badz razie uwazaj na siebie ... :))) ... wroc cala i
            nienaruszona... bo tam ponoc gwalca rowniez... :)))...

            "Niech zyje bal...i podroze...hej!"
            • zjawa64 napisała:

              > Jutka , w kazdym badz razie uwazaj na siebie ... :))) ... wroc cala i
              > nienaruszona... bo tam ponoc gwalca rowniez... :)))...
              ********
              o kurdebalans, a w moim briefie nic na ten temat nie stoi, administracjo,
              pardon!! ;))

              Jutka prawie cnotliwa :)
              --
              pis end hepines
        • Kranie nawet sie nie wykrecam ze z tym Cycerem to nie
          ja:))) Alo on mi juz uszami wychodzi, im dluzej go
          tlumacze, tym mi sie ten Catilina milszy wydaje i
          zaczynam rozumiec czemu sie Cycerona pozbyc chcial:)))
          --
          Szable w dlon!
        • Ja sie chcialem o cos zapytac, ale sie wstydze. I mimo ze jestem drwal skromny
          i prosty nawet innego fizycznego boje sie spytac. Stwierdzam brak w bibliotece
          ksiazek technicznych na temat istotny tj. odbarwianie. Donosze ze w lesie
          wszystkie liscie spadly oraz sie zgrabily. Znaczy jeszcze cos widze mimo
          denaturyzacji. Uroczyscie otwarto stolowke dla ptakow ku wielkiej uciesze
          skrzydlatej gawiedzi. Niestety kot zlapal juz jedna czubatke. Dostal za to
          bure i po ogonie. Drwalowania tez bylo troche w lykend, bo silne wiatry
          powalily drzew sztuk jedna. Jak odlezakuje wwioze do Klub. Na razie bede pil
          i patrzyl jak lezakuje.

          --
          a poza tym to cwir cwir i mial mial
          • Drwalu, jak masz o odabrwianiu to dawaj, biblioteka
            wezmie wszytko. Ide do skarbnika co by mi wyluszczyl
            piniadze na podstawowe ksiazki o odbarwianiu. A co ci sie
            odbarwilo. Liscie na drzewie?;))
            --
            Szable w dlon!
          • Ja sie na odbarwianiu tyle rozumiem , ze mozna przez bulke albo bibulke :-)))
            Co do ptakow to maM zlego , bo norweskie kolezanki w fabryce caly dzien kroily
            bulke dla biednych norweskich ptakow co maja ciezka zime w Norge. A ja
            zasuwalam na tasmie :-PPPPP Chce zostac ptakiem w Norwegii albo ew. na
            Islandii :-)))K.

            --
            Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
    • Zawiadamiam, ze ptaki sa zlosliwe, chytre i przebiegniete. Mimo ze mam balkony
      z siatka, zeby mi koty nie powypadaly, ptaszki wlatuja przez dziurki,
      prowokuja koty a potem sie nazywa, ze to koty winne! Nie dokarmiac ptaköw!
      Bo jak syte, to jeszcze obsrywaja balkony!!
      • Przeczytałem i zastanawiam czy Jutka przypadkiem nie pojechała na wybory miss
        mokrego podkoszulka. Jutko wygraj !!!!!!!

        --
        ridentem dicere verum
        • ma_teusz napisał:

          > Przeczytałem i zastanawiam czy Jutka przypadkiem nie pojechała na wybory
          miss mokrego podkoszulka. Jutko wygraj !!!!!!!
          *********
          kurdebalans poszlam i wygralam... potem mi powiedziano ze konkurs miss mokrego
          podkoszulka byl w innym barze, a ja zastartowalam w konkursie na glaba Minska.
          Ktory to konkurs moja grudz wygrala, i teraz sie zastanawiam czy jestem
          najlepszym glabem, czy najgorsza grudzia ... HM.

          Ech, dylematy. wlasnie zdecydowalam, ze grudz mam ok. znaczysia, nawet w
          Minsku jestem Glab Nr 1

          Glab1
          --
          pis end hepines
      • basia553 napisała:

        > Zawiadamiam, ze ptaki sa zlosliwe, chytre i przebiegniete. Mimo ze mam
        balkony
        > z siatka, zeby mi koty nie powypadaly, ptaszki wlatuja przez dziurki,
        > prowokuja koty a potem sie nazywa, ze to koty winne! Nie dokarmiac ptaköw!
        > Bo jak syte, to jeszcze obsrywaja balkony!!

        Jedyna wada moich stołowników to ta, że chciałyby tylko słonecznik. No ale
        może to dlatego, że mieszkają w jednym z droższych hrabstw w USA i się
        szanują. Spójrz Basiu na tego obywatela, czyż nie ładny?:

        www.fcps.k12.va.us/StratfordLandingES/Ecology/mpages/northern_cardinal.htm


        --
        a poza tym to mu mu i kwa kwa
        • Nie taki ladny, jak moje koty. Niestety ciagle jeszcze nie nauczylam sie
          "zalaczac" tutaj zdjec. Ale mam pomysl, zaraz podesle Waldkowi na yahoo,
          to tu zrobi transfer!
          • Akawil !!! Zawies kotu dzwonek na szyi. Biedne ptaki.
            Poza tym dorzuc do kominka, bo u mnie zima pelna geba :-((( Kran Zmarzniety.
            Jutce gratuluje i uwazam , ze powinna startowac we wszystkich mozliwych konkursach. Kran.
            --
            Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
            • ...u mnie piekna wiosenna pogoda...tylko lisci na drzewach jak nie bylo tak nie
              ma... :)))...chyba predzej snieg na nich wyrosnie niz kot z dzwoneczkiem...:)))
              ptaki skonczyly swe ptasie wedrowki i cwiergola w radio ze czas na podwieczorek
              i czy Jutka dostaje lyzke do kawioru...(?).....:))))))

              "Niech zyje bal...i kot na drzewie...hej!"
    • Więc było to tak. Wjeżdżam sobie wczoraj pogwizdując do Klubu z taczkami, no
      prawda, że trochę kory się pokruszyło, a tu POS do mnie po francusku (akurat
      miałem francuski sen więc rozumiałem) narzeka, że w wielu miejscach sprząta,
      ale takiej sodomii i gomorii to jeszcze nie widział. Ja mu na to, że
      najwyraźniej POS z SOP (Standard Operating Procedure) ostatnią nie jest
      zaznajomiony, ktora zaleca dozę sodomii i gomorii. I może na tym cała sprawa
      by się zakończyła, gdybym nie zauważył, że się zabiera za pranie stringów.
      Mówię mu prostym drwalowym językiem, że stringów się nie rusza, bo sodomia i
      gomoria po pierwsze, a po drugie, że może szerloki forumowe będą musieli
      dochodzenie przeprowadzić. Dodałem, że od początku byłem do niego uprzedzony,
      bo mi się POS z piece of shit kojarzyło. Wiem, że przegiąłem, ale on nie
      musiał zaraz wyskakiwać, że mi słoma kukurydziana z gumiaków made in USA (nie
      widział że China) wystaje. Nos mi bardziej poczerwieniał, rzuciłem, że za dużo
      ślimaków jada, a że zima to w ogrodach forumowiczów ani jednego i zacząłem w
      niego rzucać tym, co było pod ręką: słownikiem wyrazów obcych, broszurami
      szybkich samochodów, Jamesonem (ups, pełnym) i tekstami Waligórskiego.
      Jamesona zrozumiał, Waligórskiego nie. Dalej co było wolę nie pamiętać. Ale
      poczułem się z tego wszystkiego jak cham i poszedłem się wieczorem odchamić na
      przedstawienie musicalu "Kiss Me, Kate" Cole Portera. W orkiestrze było kilka
      instrumentów dętych drewnianych i poczułem łączność drwalowania z kulturą.

      --
      a poza tym to mu mu i kwa kwa
      • akawillu, co brales? co piles? ;)))
        POS baaardzo slabo zna francuski. jest z Filipin, i angielskojezyczny.
        musiales wiec wpasc na kogos kto sie podszywal, albo wypiles za duzo... ;)

        zostawiam resztki plackow ziemniaczanych oraz niedopita wodke. raczta sie na
        zdrowie -- a poza tym minister zdrowia ostrzega, ze placki ziemniaczane
        szkodza zdrowiu twojemu i twoich najblizszych.

        Pis tu ol
        Ruda
        --
        pis end hepines
    • no to tak. zanim sie uracze resztkami co to tu ktus pozostawil, chcialabym,
      ehem, z tego tu ehem miejsca zawiadomic.

      udalo mi sie uciec z Minska przed uplynieciem waznosci wizy. OK. wyp...am sie
      ze schodow samolotu na plyte lotniska (patent: obcasy, za dlugie nogawki
      spodni, obie rece zajete teczka i pecetem) -- padlam z 7 chyba schodkow na
      plecy i zaprzeproszeniemadministracji dupe, bedzie siniak na pardondupie, ale
      poza tym obrazen brak. OK. Zgubili mi bagaz. Ale mowia ze jutro dowioza,
      dzieki czemu moge zostac w domu i czekac na dowiezienie :)))))))

      acha, na pozegnanie dostalam prezent pt. album o zyciu i osiagniecia&ch prez.
      Lukaszenki. Wyp...am do kosza w tranzycie.

      ale najwazniejsze, ze nie jestem juz w towandii (kraju towarzyszy), a wrecz
      przeciwnie jestem w chrancuzowni, lodowka pusta, bagaz zaginiony, ech, i
      buuuuuuuuuuuu

      przywiozlam grzyby marynowane nie tykac bo promieniuja. oraz butelke C2H5OH,
      chyba tez nie tykac. reszty tysz nie tykac.

      Jutka powrotna bez walizki posiniaczona :(
      --
      pis end hepines
      • Jutko najważniejsze że przeżyłaś, my będziemy Cie tu podbrasywac ale tak z
        lekka i ostrożna :-) ciesząc się że jesteś obolała ale w Paris ;-)))

        --
        ridentem dicere verum
        • ma_teusz napisał:

          > Jutko najważniejsze że przeżyłaś, my będziemy Cie tu podbrasywac ale tak z
          > lekka i ostrożna :-) ciesząc się że jesteś obolała ale w Paris ;-)))
          *************

          podbrasywac? uuuuu.... podcaluskowac czycus?? kurdebalans matti, Ty to znasz
          jezyki ;))))

          jesli z lekka i ostroznie, to ok, bo ciocia Jutka jest obolala... jutro czekam
          na bagaz czyli moge spac, hehehe...i pojsc do roboty kiedy jA chce. I tak juz
          zarobilam punkty za Minsk :)
          --
          pis end hepines
      • zapamietany z czasow slodkiego dziecinstwa:
        Minsk MAzowiecki-zwiazek zdradziecki!
        KOniec wiersza. Nie wiem co prawda kto kogo zdradzal i w
        ktorym Minsku ale bylo jak pisze
        Pozdrawiam zgnsniala jakas ostatnio
        --
        Szable w dlon!
      • To, ze Ciocia sie wywalila- to do Niej pasuje. Walizki zgubili- kiedy nie
        zgubili. Ale Ciocia chodzi na obcasach? Zazdroszcze. Chcialabym umiec ale...
        jestem stworzona do glanow i trampke i uewentualnie mokasyny.

        Pozdrowienia,

        CJ

        --
        NIE BEDE PISAC UMLAUTAMI!!!
        • 1. Jutka Jaki pecet, Ty z kompem do Minska pojechalas ?
          2. Jak Ty to robisz , ze Ci zawsze bagaz ginie? Mnie na ten przyklad nigdy.
          Martwie sie o Ciebie , rob oklady z octu i nie chodz w Minsku na obcasach.
          Sciskam K.
          --
          Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
          • Czy ja bym mogla dostac kopirajt na ksiazke :"Podroze Jutki po europejskich
            drozkach"?Byndzie bestseler.Nawet nic nie musze wymyslac ino podac fakty :-))))
            K. Pisarz in spe.
            --
            Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
            • jan.kran napisała:
              1. Jutka Jaki pecet, Ty z kompem do Minska pojechalas ?
              2. Jak Ty to robisz , ze Ci zawsze bagaz ginie? Mnie na ten przyklad nigdy.

              ********
              Ad.1. Makowka sie zrobila kaput jakis czas temu, i nie mialam czasu jezdzic 8
              razy, zeby zastac speca coby naprawil. Robota dala mi peceta, ktory: nie
              laczyl sie na stalym laczu; na modemie zawieszal sie co pare minut, albo
              zjadal maile, albo wariowal na tysiac innych sposobow.

              > Martwie sie o Ciebie , rob oklady z octu i nie chodz w Minsku na obcasach.
              ********
              O okladach z octu nie wiedzialam, dzieki. Plaskie buty bym wlozyla, ale w
              bagazu, patrz wyzej. wrrrrrr

              Ad. 2. Bagaz nie ginie mi zawsze. Raz sie zawieruszyl w Warszawie zamiast
              poleciec ze mna do Wroclawia, ale dotarl nastepnego dnia rano. Teraz bagaz
              jest zaginiony kompletnie. Czeski film nikt nic nie wie, podejrzewam, ze w
              Minsku ktos sobie zauzurpowal i tyle. Szczescie, ze najwazniejsze dokumenty,
              CD etc. mialam w teczce.

              Do Joanny i Krana posrednio. Obcasy nosze sluzbowo, kostiumy etc. zarowno tez.
              Prywatnie preferuje czarne spodnie z czymsdotego. Kurna, moje ukochane czarne
              spodnie i ukochane cosdotego sa w bagazu co zginal. Ukochane plaskie buty DKNY
              tysz. Ukochana czarna perla tysz w kosmetyczce. qrwa.

              > Czy ja bym mogla dostac kopirajt na ksiazke :"Podroze Jutki po europejskich
              > drozkach"?Byndzie bestseler.Nawet nic nie musze wymyslac ino podac fakty :-
              ))))
              *********
              No masz racje. Jak tak o tym mysle, to tylu niewiarygodnych zdarzen chyba
              trudno zebrac. Dziwna chmura chyba nade mna zawisla i nie chce sie oddalic.
              Musze pomyslec i pojsc do jakiejs czarownicy coby czary odczynila.

              Jutka (ktora chyba nie nalezy w zadne podroze wypuszczac. amen.)
              --
              pis end hepines
              • A takze na zycie. Ale sie ciesze , ze moge wpasc do Klubu. Najpierw porabalam
                na zapalki drwa zostawione przez Drwala. Troche sie uspokoilam. Potem wypilam
                jednym haustem pol litrowej butelki Jameson i uspokoilam sie bardziej.
                Podpalilam stringami i slownikami lacinsko - niemieckimi w kominku. W
                bibliotece strzelilam napis tresci osobistej co mi ulzylo calkowicie. Jakims
                cudem szezlong pusty wiec sie wyciagam . Wlaczam Waitsa i ostrzegam przed
                poruszaniem mnie do jutra rana , bo jestem w nastroju morderczym a do tego
                pijana i z toporem pod poduszka. Sciskam wsiech i trzymam mocno kciuki co by
                sie znalazl bagaz Jutki , a zwlaszcza perla , bo jest piekna. Kran.
                --
                Muzyka lagodzi obyczaje :-))))
                • Wlaczam Waitsa i ostrzegam przed
                  > poruszaniem mnie do jutra rana , bo jestem w nastroju morderczym a do tego
                  > pijana i z toporem pod poduszka. Sciskam wsiech i trzymam mocno kciuki co by
                  > sie znalazl bagaz Jutki , a zwlaszcza perla , bo jest piekna. Kran.
                  *******
                  Bagaz ciagle zaginiony :((( perla ech...

                  Kran nie pij za duzo!

                  Jutka
                  --
                  pis end hepines
    • po kolacji z przyjacielem, pozywieniem tajskim, konstatuje i kuntemplujem:

      1- nie warto sie poswiecac
      2 - nie warto ... wlasciwie wiekszosci rzeczy czy dzialan

      a poniewaz wiekszosci rzeczy nie warto, stawiam na stole pol lytra, kielbache,
      kotleta i ogorka, i proponuje wypic na pochybel wrogom, daloj wragi naroda
      itp itd. Z perspektywa powaznej choroby jakos tak mozg sie przestawia, i wazne
      jest by: a) diagnoza byla lepsza od podejrzen; b) zeby z diagnoza typu
      powaznego dalo rade naprawic.

      W momencie kiedy nie ma nikogo, kto moglby przyjsc do szpitala i odwiedzic,
      posiedziec, przyniesc rosol i ksiazke, nic innego nie ma sensu robic tylko pic
      wino i czekac na wiesci.

      Dam znac za 2-3 dni co sie dzieje, i na jak powaznie. W miedzyczasie otwieram -
      - moze jedna z ostatnich na dlugi czas -- butelke wina, i wolam gul gul gul.

      Jutka podejrzana
      --
      pis end hepines
    • ...ta mala Tajke, ktora pracowala w Klubie na Bisie. Mialam przyslac
      maoryskiego masazyste, ale zatrudnil sie na pol etatu jako wykidajlo na
      dyskotece i dzis wieczorem nie mogl. Moze to i lepiej, bo skoro potluklas
      sobie wypuklosci to nie wiem, czy Maorys nie chcialby ich masowac, a ja potem
      bylabym obwiniana o szerzenie rui i porubstwa.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • cholera, maoryski masazysta... ja mam straszna grype, do tego stopnia, ze
        zmiany cisnienia w moim nosie wydaja dzwieki!
        Wcale nie jestem pewien, komu taki masaz bylby bardziej potrzebny.
      • za masazystke dziekuje, juz mi lepiej, przynajmniej na pardon-admin-dupie..
        cala reszta zajme sie po poludniu, tj. pani doktor i laboranci sie zajma.

        Maorys tysz moglby byc, czemu nie, podobno dobrze masuja... a o szerzenie rui
        i porobstwa wiadomo kto jest zwykle obwiniany, wiec sie Luizo nie przejmuj ;))

        Jutka
        --
        pis end hepines
        • My wysylamy dobre prady i sciskamy kciuki. Jakbysmy mogly tobysmy przyjechaly
          do Paris z rosolem i ksiazka :-)) Ale moge Ci zalatwic ersatz paryski. Sciskamy
          Cie moooocno i myslimy i daj znac pliiiz !!! Krany.
          --
          Muzyka lagodzi obyczaje :-))))

          • Cholera nawet nie mam adresu.Podobno na takie bole to najlepsze przykladanie
            rak. Ale jak trza to ja sie zjawie z winogronami ( choremu tylko naturalne
            a nie sfermentowane wolno !!! ) pomarancze przyniose i czasopisma. Tak sie
            chodzilo do chorych.A jak by co tfu tfu do szpitala,to i salowej w lape dam
            by " dopatrzyla " Don samaryta voluntariusz.
    • Wpadam i zostawiam trochę żarełka, bo jakżeby inaczej.

      Indorek się rumieni złociście proszę państwa! W środku była cebulka, trochę
      jabłka i bodajże łodyżka selera. A prawdziwe nadzienie, jak sama nazwa
      wskazuje zrobione osobno w mikrofalówce ;) Ziemniaczki utłuczone z masełkiem
      i śmietanką gęstą. Sosik z soczku poindykowego wzbogacony czymśtam.
      Szparażki jak tylko akawillowa umie je robić drogieludzie. Żurawinkowy sosik
      z dodatkiem malin. Bułeczki palce lizać (bo ciepłe prosto z pieca i masło się
      topi). Kukurydzy niet, dyniowego placka niet, ale jabłecznikowy typowy
      placuszek tak. Kendall-Jackson Cabernet-Merlot Collage tyż. Pies się obżarł
      nieprzyzwoicie. O sobie nie piszę.

      --
      a poza tym to mu mu, kwa kwa i goble goble
      • Jest mi dzisiaj wyjatkowo smutno, pomimo tego, ze dzisiaj juz piatek. Jest
        ciemno, zimno i mokro. Mamusia przychodzi dzisiaj dopiero ok. 2300. I tesknie
        za Skarpetkami. To byly bardzo fajne Skarpetki, bardzo Je lubilam. Ale z
        jakiegos powodu mnie juz nie chca, nie chce mi powiedziec, dlaczego mnie nie
        chca i w ogole przestaly sie do mnie odzywac. A takie fajne byly to Skarpetki!

        Ide sie zalamac,

        Pozdrowienia,

        Claire Joanna

        --
        O!
        • Mam do ciebie Clairejoanno pytanie.
          Czy znasz znaczenie pojec polskich takich jak ciotka albo wujo?
          Pytam, bo uzywasz ich ciagle i czy jest to oznaka przyjacielska, czy tez
          odwrotnie, nieprzyjazna?
          Czy tez wpieprzylam sie tu w jaka rodzine ktora ignorowalam?
          lucja7.

          • na mnie ma prawo mowic Wujek :))
            • Uwazaj, bo jeszcze zaczne do Ciebie mowic "Tatusiu" :-p

              Dobra Noc,

              CJ

              --
              O!
            • don2 napisał:

              >
              > na mnie ma prawo mowic Wujek :))

              Mialam nic nie pisac na forum ino czytac , bo wracam wlasnie z fabryki za to
              jutro i pojutrze musze wstac o 6.30 a w potem szkola i jestem lekko zje.. chana
              Ale Don Mnie wzruszyl do lez wiec niniejszym wpijam Mu sie lubieznie zp
              odziekowaniem. Innym Ciotkom i Wujkom rowniez :-))) Kran.


              --
              Mam numerki w .... :-))))
          • lucja7 napisała:

            > Pytam, bo uzywasz ich ciagle i czy jest to oznaka przyjacielska, czy tez
            > odwrotnie, nieprzyjazna?
            > Czy tez wpieprzylam sie tu w jaka rodzine ktora ignorowalam?
            *********
            Lucjo,
            To oznaka przyjacielsko-forumowa. W nic sie nie wpieprzylas :))))

            Bisous,
            Jutka (czasem zwana ciocia Jutka :)
            --
            pis end hepines
          • Prawie rok temu (zaczelam pisac na forum po nowym roku) Baloo napisal do mnie list na forum. Probowalam Go znalesc przed chwila, ale nie udalo mi sie. W kazdym badz razie podpisal sie "Wujek Baloo". Na co Ro_bert podpisal sie kiedy indziej "Stryj". I tak pozostalo.
            Ja tylko do moich prawdziwych Wujkow i Cioc mowie per Wujek i Ciocia. Do Ciotek i Wujkok Bisowych mowie w rzeczywistosci niekomputerowej (czytaj: "w realu") per imie.
            A na forum to wszyscy Ciocie i Wujkowie, wszyscy, oprocz tych, coto nie lubia, ze na nich mowie "Ciocia" lub "Wujek" (cos mi sie metnie majaczy, ze byly takie przypadki) i oprocz tych, coto sa w moim wieku lub moimi Mamami.

            Pozdrowienia,

            Claire Joanna

            --
            O!
    • I ja sie ucieszylam, jak Mala nagle nazwala mnie ciotka. Poczulam sie wtedy
      naprawde przyjeta do forumowej rodzinki.
      Ale faktycznie slowo to ma u mnie w rodzinie podwöjne znaczenie, zaleznie od
      tonu jakim sie wymawia. Dla siostrzencöw, jestem po prostu..hm..Basia, bo za
      mala röznica wieku. Za to ich dzieci, ktöre moglyby mnie zlpsliwie nazywac
      ciocio-babcia, möwia jakos tak cieplo i miekko (jak Claire-Joanna) ciociu!
      No, ale "ciocia" specjalnym tonem! Tp juz zupelnie cos innego.
    • musze przyznac, ze akawillowa gotuje swietnie. nie wiem co moj zoladek powie
      na indyka na sniadanie, ale mam go w nosie - indyk z zurawina, to jest to!

      cud sie zdarzyl, bo walizka do mnie dotarla, nic nie zginelo, i - nastepny
      cud - natychmiast ja rozpakowalam co jak wiadomo nie zdarza sie nigdy. Po
      rozpakowaniu zerknelam z ciekawosci na czerwona wywieszke co to ja linie
      lotnicze zawiesily na bagazu. Na niej stoi napisane: "sent to Minsk by
      mistake". BY MISTAKE???? To jak sie leci do Minska, to prawidlowo postepujac
      trzeba wyslac bagaz do Santo Domingo ?????

      Kurde nic nie rozumiem. Glab.

      Zostawiam Wam resztki kielbasy krakowskiej i mamusinych ogorkow. acha i troche
      lososia norweskiego. A teraz pojde robic pranie, ogladac glupie filmy i
      szykowac sie psychicznie na duze spozycie dzis wieczorem (w drodze wyjatku i w
      ramach odmiany oczywiscie ;)))))). Mam niejasne wrazenie, ze nie bede jedyna
      osoba spozywajaca dzisiaj ;)

      Ruda
      --
      pis end hepines
      • Ja zawsze wierzylam w cuda.

        Zas ja mam teraz Wielki Dylemat: Zrobic sobie na sniadanie Wielki Omlet Medeteranski A La Claire Joanna, czy zjesc buleczki z rodzynkami. Bo taki Omlet sie dosyc dlugo robi, i za nim zrobie, za nim wszystkie potrzebne przyrzady umyje, moge urzec z glodu. Z drugiej strony Omlet MALCJ lub MALeC (jeszcze sie nie zdecydowalam na nazwe) na pewno bedzie lepszy od takich buleczek... moze najpierw wypije kakao z Mc D`s plus Donut lub uewentualnie Pie, a potem zrobie Omlet... Trudna decyzja...

        Pozdrowienia,

        Claire Joanna

        --
        O!
    • 29.11.03, 15:11
      Dawno tu nie bylam, starsznie! Obejrzalam wszytkie katy, kurzu na bibliotecznych
      polkach nawet nie ruszam bo nie wyjde stad do swiat, ale rzcuam pare DVD (moze
      ktos chce na ochotnika wypozyczalnie filmow obslugiwac?): Desperado w ramach
      namietnych wieczorow, Password Swordfish w ramach sensacji, Buena Vista w ramach
      umuzykalnienia oraz Denn sie wissen nicht was sie tun z Jamesem Deanem (jaki
      tytul po polskiemu???) w ramach edukacji historii filmu.
      Poniewaz w niedziele pierwszy adwent zrobilam ladny wieniec adwentowy z choinki
      i cztery swieczki wsadzilam. Jak kto tu zajrzy w niedziele to niech zapali
      jedna. Juz mi swiatecznie wiec w koszu macie pomarancze mandarynki, laski
      cynamou i gozdziki coby ladnie pachnialo. No i najwieksza bomba, ugotowalam gar
      bigosu, bierzcie i dzielcie sie. Wiele razy robilam bigos ale tym razem to moj
      najlepszy wyrob... Rzucam smetne spojrzenie bo nie wiem kiedy zawitam
      znow...uiadlo by sie na szezlagu ( o dziwo pusty...) ale nie ma czasu, zadzieram
      kiece i lece...
      Pozdrawiam, niech wam milo bedzie
      S.
      --
      Szable w dlon!
      • 29.11.03, 15:18

        Mala ty masz niezly spust.Lepiej cie ubierac czy karmic? :)))))) Wujek D.
        • don2 napisał:

          >
          > Mala ty masz niezly spust.Lepiej cie ubierac czy karmic? :)))))) Wujek D.

          ---> Do kogo to bylo? Bo Mama twierdzi, ze do mnie, ja twierdze, ze do Cioci Sabby.

          Pozdrowienia,

          CJ

          --
          O!
          • mnie sie wydaje ze do ciebie:)) Do tej pory Don nigdy nie powiedzial do mnie per
            mala:))


            --
            Szable w dlon!
        • don2 napisał:

          >
          > Mala ty masz niezly spust.Lepiej cie ubierac czy karmic? :)))))) Wujek D.

          ---> Wlasnie dlatego, bo jestem Mala, musze duzo jesc, zeby urosnac! Ja do tej
          pory, rzeczy mi pasuja, powiem wiecej, niektore sponie i sukienki mi zaczynaja
          spadac. Po prostu nie wierze w zadne diety, zaden Trendfood, zaden Kwasniewski,
          zaden nic. Jeszcze wszystko i zdrowo! Jezeli sie na obiat je zdrowy omlet z duza
          ilosc warzyw mozna sobie potem pojesc ciasteczka.

          Pozdrowienia,

          CJ


          PS: Tego donata nie zjadlam, zjadlam zamiast tego piec pysznych buleczek z
          maslekim i kakalko zimne do tego. :-)

          --
          O!
          • INSTRUKCJA DLA GLABOW.

            Po pierwsze: najlepiej do Minska wogole nie jechac.

            Po drugie: jak juz jechac zapakowac dwie walizki. Jena trzymac przy sobie
            mocno jako bagaz podreczny. Tam zapakowac rzeczy podstawowe jak bizuteria,
            majtki, kosmetyki i dokumenty.
            Na drugiej umiescic napis MISTAKE ( nie wiem gdzie lezy ta miejscowosc ,bo nie
            ma jej na mapie ). Na pewno bagaz nie zaginie.

            Po trzecie: jak sie w Minsku dostanie jakies ksiazki to nie wyrzucac ( dot. to
            zwlaszcza albumu o Lukaszence).

            Po czwarte: wsiadajac do samolotu nalozyc obuwie sportowe i takiz stroj. Pic na
            tyle malo , zeby wysiadajac z samolotu nie wypadac na plyte lotniska.

            A poza tym powodzenia w podrozach !!!

            Kran Doradczy.



            --
            Mam numerki w .... :-))))
            • jan.kran napisała:

              > Po czwarte: wsiadajac do samolotu nalozyc obuwie sportowe i takiz stroj. Pic
              na tyle malo , zeby wysiadajac z samolotu nie wypadac na plyte lotniska.
              ***********
              Kranie,
              O 7:00 rano nawet ja nie pije :)))))

              Reszte porad zapisalam w kajeciku :))
              --
              pis end hepines
      • Sabbciu,
        dawaj tego bigosu, dawno nie jadlam a robic mie sie nie chce (a co mi sie
        chce?)... i dzieki :)))

        Puszczam muzyke z Buena Vista Social Club dla tych, ktorzy nie maja DVD. Na
        szezlagu niniejszym zalegam, bom sie umeczyla nicnierobieniem ;)

        Jak ja kocham weekendy bez obligacji!!! (towarzyskich znaczysia, bo dobre
        obligacje sa zawsze mile widziane! :)

        Ruda
        --
        pis end hepines
        • jutka1 napisała:


          > Puszczam muzyke z Buena Vista Social Club dla tych, ktorzy nie maja DVD. Na
          > szezlagu niniejszym zalegam, bom sie umeczyla nicnierobieniem ;)
          >
          Bądz tak uprzejma i ustąp kawałek miejsca wtedy mógłbym cos szepnąc ;-)))np.

          --
          ridentem dicere verum
          • ma_teusz napisał:

            > Bądz tak uprzejma i ustąp kawałek miejsca wtedy mógłbym cos szepnąc ;-)))np.
            *******
            Szeptac prosze tylko mile rzeczy, bom sfatygowana :))))
            Miejsca ustepuje, szezlag jest w miare szeroki to sie zmiescimy. Nawet jeszcze
            ktos by sie na upartego zmiescil, zapraszam :))))

            Ruda
            --
            pis end hepines
            • Siadam w nogach , bo buena vista lubie. Mam ciekawa ksiazke wiec se szepcie do
              woli :-)))

              Jestem przyzwyczajona do formacji typu Grupa Laookona wiec sie na pewno
              zmieszcze :-))) Kran Sklebiony.
              --
              Mam numerki w .... :-))))
              • Wpadam z ciekawości, żeby zobaczyć ile szezlong wytrzyma i żeby nie przegapić
                jak się będzie niekulinarną kupę mięsa robić. Siekierę stawiam tuż obok
                kranowego topora niedodrzewa. Napiszę na nim jakiś numerek coby kran miał
                numerek na toporze.

                --
                a poza tym to mu mu i kwa kwa
                • Szezlong wytrzymal niejedne excesy alkoholowo - papierosowe Princessy wiec i
                  Laokoona w postaci jutkamateuszkran tyz przezyje. Zaznaczam , ze nie mam nic na
                  mysli tylko se chce gdzies w ciszy ksiazke poczytac. Jako, ze cisza sklada sie z
                  szeptow mateuszowojutkowych + buena vista to jest dobrze.
                  Akawill :-))) poprosze o numer 000 na toporze , bo sie tak wlasnie czuje. Kran.
                  --
                  Mam numerki w .... :-))))
    • Wpadam na chwile, zeby odsapnac. W robocie poniewierka, za oknem szaro i buro,
      chlod i wilgoc w powietrzu, i marzy mi sie plaza w Matalascanas, i slonce, i
      cieplo, i manzanilla, i tapas, i la Roca... Ech.

      Zapalilam w kominku bo po Drwalu ani sladu. Cicho sie krzatam, bo Mateusz
      zasnal na szezlagu, puszczam cicho Joe Williams'a, i cupne se w fotelu i
      podumam. Na dumanie taka pogoda dobra, tym bardziej, ze grudzien, Swieta za
      pasem, koniec roku, podsumowania jakies, podumac tez mozna co komu pod choinke
      kupic (i za co kurdebalans bo w tym roku Wigilia u nowonabytych tesciow
      siostry, i wiecej cza bedzie wydac ;))),....

      Konstatuje, ze caly bigos zostal wyzarty. Moze Sabba przyniesie jakies
      cannelloni? Bo cos glodna jestem -- na obiad zjadlam malo.

      OK, czas do roboty. Nie budzic Mateusza, bo mu sie cos bardzo milego sni, a ja
      sie tym raduje :)))))

      Ruda przodownik pracy ;)
      --
      pis end hepines
      • 01.12.03, 17:15
        bier bigos, caneloni bedzie jutro, bo mi sie chce dzis szybko zjesc a nie
        gotowac i do rur wpychac:)))


        --
        Szable w dlon!
      • Wybacz, Ciociu, ale to nie bylo "Sabbath, bloody Sabbath/ nothing more to do/
        living just for dying/ dying just for you!"? Bylo tez "Bloody Sunday" U2, tylko
        tytul znam. Ale o bloody Monday- pierwsze slyszel...

        Pozdrowienia,

        CJ

        --
        O!
        • clairejoanna napisała:

          > Wybacz, Ciociu, ale to nie bylo "Sabbath, bloody Sabbath/ nothing more to do/
          > living just for dying/ dying just for you!"? Bylo tez "Bloody Sunday" U2,
          tylko tytul znam. Ale o bloody Monday- pierwsze slyszel...
          *********
          bo to wymyslilam sama... byla tez piosenka Tell me why I don't like Mondays,
          i byla tez fajna piosenka the Cure z dniami tygodnia. Wiecej nie pamietam...

          Jutka :)
          --
          pis end hepines

          • > bo to wymyslilam sama... byla tez piosenka Tell me why I don't like Mondays,

            i don`t like mondays- boomtown rats
            > i byla tez fajna piosenka the Cure z dniami tygodnia. Wiecej nie pamietam...

            no wiesz????
            nie pamietasz???
            a:
            1. ale za to niedzieeeelaaaa, ale za to niedzieeeelaaaa, niedziela bezie dla
            nas
            2. w poniedzialek powiedzialem, ze sie w tobie zakochalem, choc o tobie nie
            wiedzialem prawie nic.... etc
            3. szdedlem sobie uliiicaaaaa to byll poniedzialeeeekkkk... albo wtorek nie
            wiem juz... nie zapamietaleeeemm!

            i kilkadziesiat innych:))

            pozdr.
            tb
            >
            > Jutka :)
            • Murarz, ja w pustej glowie szukalam piosenek po angielsku.... stad to
              niedopatrzenie

              Jak bylo tej piosence the Cure? Friday I'm in love??? Kurnaolek, skleroza
              --
              pis end hepines
              • jutka1 napisała:

                > Murarz, ja w pustej glowie szukalam piosenek po angielsku.... stad to
                > niedopatrzenie

                po angielsku tez pewnie by sie jeszcze cos znalazlo, ale nie teraz bo mni etez
                jakas skleroza dopadla:P
                ale mozemy zalozyc oddzielny watek:PPPPP

                >
                > Jak bylo tej piosence the Cure? Friday I'm in love??? Kurnaolek, skleroza


                i don't care if monday's blue
                tuesday's grey and wednesday too
                thursday I don't care about you
                it's friday i'm in love
                monday you can fall apart
                tuesday wednesday break my heart
                thursday doesn't even start
                it's friday i'm in love

                saturday wait
                and sunday always comes too late
                but friday never hesitate...

                i don't care if monday's black
                tuesday wednesday heart attack
                thursday never looking back
                it's friday i'm in love

                monday you can hold your head
                tuesday wednesday stay in bed
                or thursday watch the walls instead
                it's friday i'm in love

                saturday wait
                and sunday always comes too late
                but friday never hesitate...

                dressed up to the eyes
                it's a wonderful surprise
                to see your shoes and your spirits rise
                throwing out your frown
                and just smiling at the sound
                and as sleek as a shriek
                spinning round and round
                always take a big bite
                it's such a gorgeous sight
                to see you in the middle of the night
                you can never get enough
                enough of this stuff
                it's friday
                i'm in love


                czy jakos tak:P

                pozdr.
                tb
                • moore_ash napisał:
                  >
                  > czy jakos tak:P
                  **********
                  wersja niedokladna. brakuje przecinka. ;PPPPP
                  cmok, J. i dzieki za slowa :)
                  --
                  pis end hepines
                • Jedna z moich ulubionych:

                  STING- SEVEN DAYS

                  Seven Days" was all she wrote
                  A kind of ultimatum note
                  She gave to me, she gave to me
                  When I thought the field had cleared
                  It seems another suit appeared
                  To challenge me, woe is me
                  Though I hate to make a choice
                  My options are decreasing mostly rapidly
                  Well we'll see
                  I don't think she'd bluff this time
                  I really have to make her mine
                  It's plain to see
                  It's him or me

                  Monday, I could wait till Tuesday
                  If I make up my mind
                  Wednesday would be fine, Thursday's on my mind
                  Friday'd give me time, Saturday could wait
                  But Sunday'd be too late

                  The fact that he's six feet ten
                  Might instill fear in other men
                  But not in me, The Mighty Flea (flee?)
                  Ask if I am mouse or man
                  The mirror squeaked, away I ran
                  He'll murder me in time for his tea
                  Does it bother me at all
                  My rival is Neanderthal, it makes me think
                  Perhaps I need a drink
                  IQ is no problem here
                  We won't be playing Scrabble for her hand I fear
                  I need that beer

                  Monday, I could wait till Tuesday
                  If I make up my mind
                  Wednesday would be fine, Thursday's on my mind
                  Friday'd give me time, Saturday could wait
                  But Sunday'd be too late

                  Seven days will quickly go
                  The fact remains, I love her so
                  Seven days, so many ways
                  But I can't run away

                  Monday, I could wait till Tuesday
                  If I make up my mind
                  Wednesday would be fine, Thursday's on my mind
                  Friday'd give me time, Saturday could wait
                  But Sunday'd be too late
                  Do I have to tell a story
                  Of a thousand rainy days since we first met
                  It's a big enough umbrella
                  But it's always me that ends up getting wet

                  Cholera, kolejna piosenka, którą przez rok nie będę mogła słuchać!

                  Pozdrowienia,

                  CJ

                  --
                  O!
                  • jak moglem zapomniec o zadle??:((((
                    zwlaszcza biarac pod uwage fakt, iz w sobote zamierzam wstac wczesnie rano i
                    kupic bilety na majowy koncert gordona...
                    wstyd i hanba!:)

                    ale za to przypomnialo mi sie:
                    blue sunday" de drzwi

                    pozdr.
                    tb
                    • ta ostatnia niedzieeeeelaaaaaaa1
                      jutro sie rozstanieeeemyyyyy
                      tralalalalalaaaaaaaaalaaaaa...
                      i dalej nie pamietam a szukac mie sie nie chce:P

                      pozdr.
                      tb
                      • uuuuuu rjubi tjuzdeeeejjjjj!!!!

                        pozdr.
                        tb
                        jeszcze bylo costam...
                        it`s just another manic monday...
                        czy jakos tak...
                        nie jestem pewien ale to chyba madonna byla. ja sie nie do konca orientuje w
                        takimklimacie, ale jakos tak to szlo:)
    • witam!

      wlazlem na forum, zeby zalozyc watek usprawiedliwiajacy moja przyszla
      nieobecnosc spowodowana zamordowaniem trzojki dzieci.... taki mialem dzien...

      ALE!

      przy okazji wlazlem na poczte i tam znalazlem taki oto link:

      vapaatila.net/alko/promillelukko/hutikka_v0_13.html

      no i mi sie jakos humor poprawil:)))) chyba odloze morderstwo na pozniej...

      pozdrowienia
      tb


      • Do kiedy Ty jeszcze to Trio Infernale masz na glowie?

        • > Do kiedy Ty jeszcze to Trio Infernale masz na glowie?

          nie mam zielonego pojecia:)))))

          niby im powiedzialem, ze zostaje z nimi rok, czyli ze do lipca, ale cholera
          wie... jak bedzie wiecej takich dni to nie dam rady:)
          ale mysle, ze nie... ze tylko tak swiruje a i tak zostane znimi ten rok, bo
          generalnie rzecz ujmujac to nie jest tak zle...

          pozdr.
          tb
      • Szperajac w iTunes pobrałem skrypt: "Super Remove Dead Tracks" ze strony:
        www.malcolmadams.com/itunes/scripts/scripts01.shtml#removedeadsuper
        Jest jeszcze kilka interesujących skryptów, miedzy innymi skrypt wyszukujący
        teksty odtwarzanych piosenek (chyba nawet przecinki sa ok). Zainteresowanym
        polecam, a ja lece z piesem na szczepienie.Jesli bedzie protestowal, dzielnie
        przyjme szczepionke na siebie. :-)
        Dzis leniuchuje w ramach ocalenia organizmu przed pracoholizmem i tak bedzie do
        poniedzialku, co wszystkim polecam.

        wk- czyli ruina ludzka na odwyku pracowym.
    • chcialem sie, droga braci forumowa podzielic z wami pewna informacja. a
      mianowicie: pewien moj znajomy ma taki oto opis na gadu gadu:

      "swiety mikolaju, kup mi 75 litrow ropy. nic wiecej":))

      a moj pietnastoletni brat mial ostatnio:

      "kasy fiskalne do kosciolow! oto moje motto!"

      no i widzicie z kim ja sie zadaje?:)

      pozdr.
      tb
    • Jestem dzisiaj kompletnei do niczego. Na razie zawalilam dosyc wazny sprawdzian
      z matmy- zobaczymy, co bedzie dalej. Ide do domu sie wyplakac. Moze cos
      slodkiego znajde, co dla jednego alkohol, to dla drugiego cukier. Jak dobrze
      pamietam z chemii, to roznica nawet taka duza nie jest i jedno organiczne i
      drugie organiczne...

      Pozdrowienia,

      CJ :-(

      --
      I tak mam rację :-)
      • clairejoanna napisała:

        > Moze cos
        > slodkiego znajde, co dla jednego alkohol, to dla drugiego cukier. Jak dobrze
        > pamietam z chemii, to roznica nawet taka duza nie jest i jedno organiczne i
        > drugie organiczne...

        Ano, ano. A zmianę cukru w alkohol to chemicy już tysiące lat temu robili...

        --
        a poza tym to mu mu i kwa kwa
    • Puk, puk. Wchodze. Cisza, pustki, zimno i bezkominkowo... Zapalam w kominku,
      na stole klade choineczke w doniczce, wieszam pare bombek czerwonych i w
      koniki na biegunach. Stawiam Kroke with Nigel Kennedy, no, juz lepiej.

      Wiec tak. Po lunchu w tajskiej na reperowanie duszy, mialam pojsc na zakupy
      swiateczne. Rezultat zakupow: prezent pod choinke szt. 1, plus: zimowe perfumy
      dla mnie, 7 slonecznikow na rozjasnienie salonu, roslina doniczkowa, i fajki.
      Nie powiem, wynik zakupow podchoinkowych mierny, ale reszta dobrze na dusze
      zrobila.

      A propos, Sabba, kto spiewa wocal na Kroke et.al. nr 15? Kobita, i w inszym
      jezyku... mozesz sprawdzic?

      Chyba sie drzemne na szezlongu. Coz mi innego pozostalo - goscie dopiero na
      19:00 sie zwalaja.... nie budzic pliz.... Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzz..........

      Ruda aka tuman ;)
      --
      pis end hepines
    • gosci latam sobie po P2:)
      przyjada z daleka, zmeczeni i w strachu cali;(
      we wtorek idziemy z ich synkiem na konsultacje do szpitala... ja wiem (wierze!)
      ze bedzie OK. ale oni... no coz... panikuja jak to normalni rodzice chorujacego
      malenstwa;(

      w zwiazku z tym zawieszam swoje zanudzanie forumowe do wtorku ... albo i srody;)

      a.


    • Ja tu kurdebalans od rana na nogach, dwoje sie i troje, piore, chedoze
      obejscie, nawet zdazylam przyjac na audiencji Zolta Line ktory przyjechal
      polciezarowka zabrac reszte swojego dobytku z piwnicy, a Wy co????? Spia
      kurnaolek do poludnia, a jak nie spia to pija albo i gorsze rzeczy uprawiaja
      (takie konopie indyjskie na ten przyklad ;))

      Zaluje ze nie mialam pod reka aparatu, to bym w galerii zamiescila zdjecie:
      mina Zoltej Liny jak zobaczyl B&O, i w ogole mieszkanie, hehehehe. Szczescie,
      ze rozwod juz orzeczony, bo by mnie jeszcze o alimenta podal ;))))) dla
      wyjasnienia dodam, ze osprzet kupilam z drugiej reki, zeby nie bylo zem jakis
      krezus aboco (sie zna te wyrazy, nie? ;PPPP

      Nastawiam radio na nowoodkryta stacje F.I.P. Swietna mieszanka jazzu, bluesa,
      world music, bez reklam... Ja rzadko slucham radia, ale w taksowce lecialo, i
      pan kierowca zapodal czestotliwosc...

      Zostawiam Wam butelke brouilly i ostatnie dwa ogorki kiszone mamusinej roboty
      (docenic!!) :) Chyba sobie zapodam zupke pho na obiad, mniam czego i Wam
      zycze ja-

      Ruda
      --
      pis end hepines
      • Czy moge wpasc na zupke? Glodna jestem, a nie chce mi sie pichcic a co gorsza
        nie wiem na co mam ochote.
        Ta fajna stacja to tylko do odbierania u Ciebie?
        • basia553 napisała:

          > Czy moge wpasc na zupke?

          dołączę ja i będzie nas troje ;-) Jutka gotuj zupke, będziesz miała gości,
          więc wydaj z siebie jak przystało na gospodynię okrzyk radości ;-)

          --
          ridentem dicere verum
          • ma_teusz napisał:

            > dołączę ja i będzie nas troje ;-) Jutka gotuj zupke, będziesz miała gości,
            > więc wydaj z siebie jak przystało na gospodynię okrzyk radości ;-)
            **********
            Hurrrraaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! Goooooscieeeeee!!!!!!!!!! :)))))))

            Basi juz wyjasnilam: "na zupke zapraszam, tylko sie pospiesz, bo za 15 minut
            wychodze (zupke podaja w knajpie na rogu, mnie tez sie pichcic nie chce :))))"

            Mateusz, pospiesz sie!!! a w gosci zapraszam po zupce - szklo jest, zakaska
            tez sie znajdzie, duzo dobrej muzyki, i ogolnie mila atmosfera :)))))))


            --
            pis end hepines
        • Basiu, na zupke zapraszam, tylko sie pospiesz, bo za 15 minut wychodze (zupke
          podaja w knajpie na rogu, mnie tez sie pichcic nie chce :))))

          Z tego, co wiem, ta stacja jest tylko tutaj. Ale poszukam, moze nadaja na
          necie?

          Jutka :)
          --
          pis end hepines
          • Obserwuje od pewnego czasy Twoje posty i szlag mnie trafia: w Paryzu to jest
            zycie!! Co krok masz rözne fajne knajpki, a mieszkasz chyba wsröd samych
            fajnych. No i najwazniejsze: w Paryzu (czy w Rzymie) nikt nie patrzy na Ciebie
            jak na raroga, jak sama wpadniesz cos wkosic. Mannheim - zasrana prowincja!!
przejdź do: 1-100 101-105
(101-105)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.