Juz pisalam o tym na Pierdulach, ale nie moge sie powstrzymac, tak
sie ciesze! Dzisiaj kontynuuje negocjacje co do przeniesienia sie do
domowego biura. Gdy zostana sformalizowane, strace stale biurko w
pracy, zamiast tego bede miala biurko "przechodnie", czyli jedno z
dwudziestu biurek na moim pietrze (z widokiem na las) gdzie mozna
podlaczyc sie do systemu telefonicznego i sieci komputerowej, ale
bez szafek i schowkow. Natomiast firma zaplaci za okablowanie
internetowe i telefoniczne domowego biura, nowy aparat telefoniczny,
drukarke, niszczarke dokumentow i kilka szafek zamykanych na klucz
(wiekszosc dokumentow jakie uzywam sa "confidential"). Zapowiada sie
dobrze, zobaczymy kiedy to sie stanie. Znajac tempo i zdolnosci
organizacyjne naszej menedzerki i biurokracje firmowa, moze za
miesiac-dwa?
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki