No to ciesze sie, ze sie zgadzamy.
Ty nie namawiasz na nieogladanie, ja nie namawiam na ogladanie :)
Kwestie naiwnosci pomine, bo choc nie jestem zwolenniczka jedynie
slusznych idei i lubie rózne punkty widzenia, to zwyklam przyjmowac
je PO obejrzeniu filmu przez "adwersarza". Opinie ugruntowane kiedys
tam "na amen" mnie nie przekonuja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.