Obejrzalam dopiero wczoraj w TV i wiem ze dobrze zrobilam ze NIE poszlam na ten
film do kina.
Niech mi ktos powie jakim cudem ten film zrobil taka kariere?
Ja lubie absurd, satyre, lubie najbardziej nawet idiotyczne gagi jezeli wywoluja
u mnie salwe smiechu, spodziewalam sie wiec ze sie zdrowo usmieje, a tu...
niewiele. Film jest tylko momentami zabawny (nie smieszny, tylko zabawny),
bohater tez nie jest smieszny, jest irytujacy. Sytuacje i gagi tez jakies takie
plaskie a niekiedy wrecz prymitywne. Satyra na Ameryke to miala byc? Kon by sie
usmial.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.