wannabesedated napisała:
> A ja oglądałam wczoraj w tv Dzień Szakala, i powiem Wam że żal bo
> takich filmów już teraz nie robią a szkoda.
Kiedyś to w telewizji był taki cykl "W starym kinie", który zaczynał się
kreskówką pana w cylindrze i parasolem, który majestatycznie wchodził do starego
kina, a potem pojawiał się bardzo sympatyczny spiker (czy nie miał na nazwisko
Sienkiewicz) i bardzo ciepłym i sympatycznym głosem zapowiadał film. Ale to były
filmy naprawdę stare. Jak z Rudolfem Walentino, albo z Gerardem Philipem. Albo z
Johnym Wiesmullerem: "Me Tarzan, you Jane".
A wy naprawdę nie wiecie co to są stare filmy....
--
cezarmart.deviantart.com/gallery/