No to obejrzalam Kabaret i jak dla mnie nie zestarzal sie ani troche.
Rewelacyjni Joel Grey jako mistrz ceremonii i Liza Minelli w pelnym
rozkwicie.
Noc berlinska, która jest tlem do numerów kabaretowych i pod której
oslona rodzi sie i nabiera sil potwór nazizmu. No i oczywiscie
scena "Tomorrow belongs to me". Slodka piesn o zwierzatkach i
naturze w wykonaniu wyrostka w brunatnej koszuli, przeradzajaca sie
w kolektywny zryw fanatyzmu i apologii barbarzynstwa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.