Dodaj do ulubionych

** GALERIA **

06.03.09, 09:27
Otwieram. Prosze tutaj wklejac linki.
--
Carpe diem :-))
Obserwuj wątek
    • ewa553 no i co? 06.03.09, 12:31
      dlaczego nie wklejacie? Przeciez to dla nas bedzie latwiejsze do
      odnalezienia, jak przegladanie wszystkich poprzednich watkow i
      wpisow.
      • pierdoklecja_prutka A to? 06.07.11, 15:02
        Z antycznego dekoru z mosiądzu, z granatami, na rzemieniu. Też za czort się nie chce wkleić jako obrazek 8-[

        www.digart.pl/zoom/6501284/Talizman_Doroty.html
        --
        wasza pierdo
      • ewa553 Re: ** GALERIA ** 06.03.09, 14:23
        Piekne Xurku! I tyle juz wyprodukowalas, ze moglabys sklepik
        otworzyc...
        Wytlumacz mi zapiecie w naszyjniku Icek 2. Czy zapina sie z tylu i
        dzyndzle zwiesza do przodu po obu stronach szyi, czy tez wisza one z
        tylu, czyli naszyjnik jest dwustronny?
        • xurek Re: ** GALERIA ** 06.03.09, 15:05
          Naszyjnik jest dwustronny i nie zapina sie wcale, tylko przeklada
          przez glowe. Srebrna klamra niejako "oddziela" naszyjnik od tych
          wisiorow (ale mozna to szybko przerobic tak, by klamra sie
          odpinala). W zaleznosci od sukni i fryzyury dzyndzle mozna nosic z
          przodu badz z tylu: przy spietych do gory wlosach prezentuja sie
          bardzo ladnie na plecach, przy dekoldzie w formie "V" bardzo ladnie
          z przodu.

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
          bad boy!
          • xurek Re: ** GALERIA ** 06.03.09, 16:19
            dolozylam kawalki rafy koralowej. Ostatnie trzy kawalki uda mi sie
            moze sfotografowac jutro i wtedy bedzie koniec sklepiku :))
            --
            czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
            bad boy!
      • jutka1 Zaczarowało mną 14.03.09, 00:57
        Rano. Ja jeszcze "w bibelotach" (jak mawiało dziecko przyjaciółki), dzwonek do
        drzwi, otwieram "zza winkla". Konsjerżka przynosi paczkę - od Xurka. Otwieram i
        siadam na dupie. Matkobosko.
        Oczywiście natychmiast dobrałam dzisiejszą garderobę do biżu, a w pracy
        pawiowałam :-))))))

        No i jak tu pójść spać = zdjąć z siebie? Nio jak? :-)))

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        • ewa553 Re: Zaczarowało mną 14.03.09, 07:29
          zazdraszczam i ciesze sie rownoczesnie. Wreszcie zdecydowalam sie na
          proponowany model i jak tylko zle sily opuszcza Xurka, to
          zapentelkuje mi perelki. Ciesze sie na zapas.
        • xurek ufff :)) 14.03.09, 09:03
          a ja juz sie balam, ze rzeczywistosc nie sprosta moim profesjonalnym
          fotom :)). Jutka, dzieki za pochwaly, Basiu, dzisiaj wieczorem sie
          wezme za perly i wysle w poniedzialek.

          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
          bad boy!
          • jutka1 Re: ufff :)) 14.03.09, 10:56
            To nie pochwały tylko zachwyt na bezdechu. :-)
            Jak będę w PL w maju to pod te biżu moja dizajnerka mi kilka rzeczy wymyśli i
            uszyje :-)))

            --
            Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
            Wysadzam skrzynki balkonowe
            • jutka1 Re: ufff :)) --- PS 14.03.09, 10:57
              A poza tym korale z perłami dobrze mi robią na energię i inne takie - czułam to
              wczoraj :-)

              --
              Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
              Wysadzam skrzynki balkonowe
              • xurek Re: ufff :)) --- PS 14.03.09, 11:09
                nie mozezsz byc w kwietniu? Moglybysmy sie wtedy spotkac, bo maz ma
                wystawe od 17 kwetnia do 3 Maja, ale ja 19 musze wracac do domu z
                racji Pirahiowej szkoly i roboty.
                --
                czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                bad boy!
                • jutka1 Re: ufff :)) --- PS 14.03.09, 11:13
                  NIe mogę, niestety: po pierwsze przez tutejsze święta majowe (1 i 8, oba w
                  piątek) mogę w zamian za 4 dni urlopu mieć 9-dniowe wakacje, a po drugie mam już
                  bilet. Szkoda.

                  --
                  Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                  Wysadzam skrzynki balkonowe
    • iwannabesedated Re: ** GALERIA ** 06.03.09, 20:44
      Nic więcej na razie nie pokażę, paparat mi padł i ładuje się!!!

      A o co chodzi z tymi perłami???
      Perły słodkowodne, ale bardzo regularne i piękne, w różnych
      odcieniach kupuję na giełdzie kamieni. Potem zapięcie dokupuję w
      hurtowni jubilerskie, może być nawet złote jak ktoś lubi. I wcale to
      majątka nie kosztuje.

      --
      wasza stokrotka
      • xurek perly i onyx 07.03.09, 11:36
        no to ja tera juz rozumiem, czemu taka kreatywna jezdem. Otoz ja od
        zarania dziejow nosze perly. Od kiedy mam dziury w uszach nie bylo
        chyba takiego dnia (albo bylo ich niewiele), by w co najmniej jednej
        z nich nie tkwila perla. Naszyjnikow perlowych (kupnych i wlasnych)
        posiadam 5, do tego dwie barnsoletki i nawet takom bransoletke na
        kostke, ktora nosze w lecie. Zycia bez perel w ogole nie potrafie
        sobie wyobrazic. W ciagu dlugiej perlowej kariery stwierdzilam
        jednak, ze perla to nie jest cos, z czym da sie spac, kapac, myc
        wlosy, siedziec w jodowych basenach itd itp. Po kilku latach moje
        slonowodne Akoya trafil tak szlag - przestaly sie blyszczec i nic
        nie pomaga :((.

        A ostatnio naszla mnie mania onyxu. Uwielbiam onyx i to kazdy:
        gladkid polerowany, matowy, fasetowany. Potrafie sie obwiesic
        czterema onyxowymi naszyjnikami na raz, choc lekkie takie brzemie to
        nie jest :)).

        Stokrotko, co oznacza onyx?

        PS: moze skoro Stokrotke tutaj tak wszystkie nagabujemy to otworzymy
        jej jeszcze watek pt. kacik porad energetycznych :)))?


        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
        • iwannabesedated Re: perly i onyx 07.03.09, 13:15
          Onyks dlategoż drogi Xurze, iż pomaga w BRAKU OPANOWANIA, hahaha! I
          też jest dobry na STOPY:) Widzi mi się, że ktoś tu posiada niezłe
          umiejętności pracy z energiami kamieni...Hahaha! Xur, jestem pod
          wrażeniem.


          Onyks poza tym, należy do rodziny chalcedonów, tak samo jak jaspisy
          i agaty. Przeważnie jest czarny, z białymi pasami, ale pasy mogą być
          w tak naprawdę w różnych kolorach. Jest na przykład odmiana onyksu i
          czerwonymi pasami i to się nazywa sardonyks :) Onyks działa na
          czakrę podstawy, czyli daje nam łączność z korzeniami, z ziemią,
          ogólnie ugruntowuje, zabezpiecza i osadza w rzeczywistości.

          Skąd się bierze wiedza o energiach kamieni? Ależ jest ona wszystka
          spisana - w Kronikach Akaszy :) A tak serio, Bluesie, to wrażenie
          jakie odnosisz czytając o kamieniach w necie jest takie bo tak
          naprawdę jest to sprawa kompletnie indywidualnej interakcji pomiędzy
          energią osobistą, kamieniem, i energią świata. Dla jednych na
          ochronę jest agat, dla innych kryształ górski, a jeszcze dla innych
          powiedzmy ametyst. Ja to wyczuwam instynktownie, kompletnie nie wiem
          jak i skąd. Myślę o osobie, i przed oczami się pojawia kamień. Ba -
          nawet czasem się kamień najpierw pojawia :))) Sądzę, że każdy to
          potrafi i tego właśnie uczę na moich warsztatach.
          Niektóre kamienie dobrze znam. Innych nie, i wtedy szperam w necie,
          wertuję książki i czytam jak leci wszystkie bla bla bla i nagle
          coś "rings a bell" i wiem, że to jest to!

          --
          wasza stokrotka
          • maria421 Re: perly i onyx 09.03.09, 16:18
            Ja podobnie jak Xurek uwielbiam perly wiec z przyjemnoscia dowiedzialam sie o
            ich pozytywnym wplywie na organizm.
            Z moich zbiorow szczegolnie upodobalam sobie jeden sznurek naturalnych morskich
            perel, niezbyt duzych, ladnie leza wkolo szyi. I to jest to w czym mnie mozna
            najczesciej zobaczyc:)
    • ewa553 zloto 07.03.09, 10:35
      To bylo do mnie o zlocie, wiec mowie: zloto mi do tego rodzaju
      naszyjnikow po prostu nie pasuje. Spodobal mi sie strasznie jeden z
      naszyjnikow Xura, z dosc obfitym w srebro zamknieciem. Wyobrazilam
      sobie to w zlocie i mnom zatrzenslo:))) Ale sa inne materialy,
      ktore do tego pasuja, a i na mojej szyi nie zostawiaja sladow.
      Posiadam kilka ze....sznurka! Nie wiem jak teraz, ale jakies 5 lat
      temu bylo to szczegolnie noszone we Wloszech i nabylam kilka takich
      ornamenti wlasnie tam. Nawet jak wstapilam w jednym z
      miasteczek/wiosek Cinque Terri do boutiku w ktorym tworzyla moja
      znajoma, to ja nad sznureczkiem zastalam. Mnie by sie marzyl krotki
      (szosunkowo krotki) naszyjnik z perel (ale tych powiedzmy niedrogich)
      polaczony z czyms innym, widzialam cos w tym stylu na Twojej Doroto
      galerii . Teraz jestem w pospiechu, ale wieczorem zapodam Ci ktory
      to, a Ty sie zastanowisz czy potrafilabys cos wykombinowac dla mnie.
      A wiec do wieczora!
      PS chwala poloniaii za zamieszczenie galerii nad innymi watkami!!
      • xurek Re: Apropos supełkowania 07.03.09, 23:08
        linki mi sie nie placza, sznurki za to i owszem :)). Teraz juz jest
        lepiej, ale za pierwszom razom koszty sznurka byly chyba wyzsze niz
        uzytych perel :)). Najbardziej wnerwiajace w sznurku jest to, ze jak
        raz cos spinkolisz, to mozesz praktycznie zaczac od nowa, wiec
        polecam cwiczyc na bransoletkach :)). Jezeli supelkuje fluoryty,
        ktore sa bardzo ciezkie i czesto maja wielgasne dziury, to uzywam
        podwojnego sznurka i zeby ten zasupelowac przeprowadzam
        najpierw "medytacje na uspokojenie" :)).

        Ekan i Ivie to dwa rodzaje koralowca (jedyne dwa), ktorych uzywaja
        Bini do robienia swoich tradycyjnych korali. Albo nawet najstarsi
        Bini nie wiedza, skad one sie biora, albo nie maja ohoty sie ta
        wiedza podzielic (co jest chyba bardziej prawdobodobne, bo z nich na
        temat ich rzemiosla malo co da sie wydebic). Ekan, ktory jest
        znacznie drozszy i "mniejszy" zidentyfikowalam przypadkiem na
        wystawie koralowcow we Wloszech jako "engel skin", rozowy szlachetny
        koralowiec. Jest on jednak zupelnie inaczej "przyciety i polerowany"
        niz ten, ktory widzialam we Wloszech (bardziej szorskti i zawsze sa
        to rodzaje "barylek" badz "patyczkow". Ivie nie zidentyfikowalam jak
        dotad wcale. Nie jest to farbowany bamboo, nie jest to ten
        skamienialy z Chin, nie jest to gabczasty i nie jest to rowniez
        szlachetny wloski. Ma kolor miedzy pomaranczem a lososiowym, nieraz
        zawiera biale "zylki". Jego sposob obrobki jest podobny do Ekan:
        dosc "toporne" barylki, z tym, ze znacznie wieksze. Ceny sa bardzo
        zroznicowane w zaleznosci od tego, jak duze i grube sa barylki. Ja
        zawsze prosze siostre meza o te korale korali. Ona jedzie do Benin
        City i kupuje w ich "artystycznym miasteczku" (maja taka cala
        dzielnice produkujaca bizuterie i mosiezne rzezby, supermiejsce).
        Potem musze czekac, az ktos z Nigerii przyjezdza akturat do
        Szwajcarii badz Niemiec i przywiezie przesylke. Tak wiec nieraz mam
        a nieraz w ogole nie. Wtedy kupuje sobie tutaj dostepne rodzaje
        (szlachetny, bamboo badz gabczasty), ale nie lubie ich az tak bardzo
        jak te nigeryjskie, w ktorych sie od pierwszego wejrzenia
        zakochalam :))
        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
          • iwannabesedated Re: Apropos supełkowania 08.03.09, 20:10
            Xurek, jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy na temat korali. To
            naprawdę piękny materiał, ale trzeba się znać.

            Ja kupiłam raz na giełdzie sznurek takich pięknych wałeczków, z
            czarnymi jakby "sękami" - i niestety to zafarbowało! Pewnie jakiś
            koralowiec barwiony to był, czyco. Od tej pory jakoś mi sflaczało
            (choć z wielkim żalem) na korale. Bo się po prostu nie znam na tym,
            a co gorsza ci co sprzedają się nie znają też :((

            A co to jest ten "bamboo" koral?

            --
            wasza stokrotka
    • ewa553 Xurku, 08.03.09, 09:16
      czy byöas kiedys na wycieczce w Idar-Oberstein? To janwiekszy tutaj
      osrodek kamieni polszlachetnych. Kupuje sie je tam na kazdym rogu,
      niemalze na wage. Niewykluczone, ze znalazlabys tam wsrod tej masy
      to i owo dla siebie? Chetnie Cie tam zawioze:)))
      • xurek perly dla Basi, korale bambusose & Co 08.03.09, 23:33
        Stokrotko, to u was ta kreatywnosc to rodzinna? Bransolekta mamy
        tez bardzo mi sie podoba. Wy sprzedawalyscie swoje kreacje na tym
        targu? Czy Twoja mama nadal sie tym zajmuje?

        Bamboo – korale to chyba to, co Ty kupilas i Ci zafarbowalo. Sa to
        koralowce rosnace na rafach jak chwasty, z natury biale I nazwane
        bambusowymi, gdyz maja takie “czlony” jak bambusy. Jest to
        najbardziej rozpowszechniony rodzaj korala, jezeli nie bialy, to z
        cala pewnoscia zafarbowany. Ja czesto je kupuje, gdyz sa najtansze,
        wiec mozna zrobic bizuterie z duza ich iloscia, ktora wciaz jescze
        ma sensowna cene. Jak dotad nie zdarzylo mi sie jednak, by ktorys z
        nich farbowal.

        Galeria: dolozylam ostatni posiadany kawalek, zmienilam zdjecia raf
        koralowych na plener i dodalam specjalnie dla Basi zdjecie jednego z
        moich osobistych naszyjnikow na sznurku z roznych rodzajow perel, by
        mogla zobaczyc, jak takie sznurki z perlami wykonane „chalupniczo“
        wygladaja :).

        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
    • ewa553 Xurku, 09.03.09, 11:07
      Perlenkette na sznurku baaardzo mi sie podoba. Nie napisalas
      dlugosci. Mnie by szalenie urzadzala 44-50 cm. Masz takom?
      • xurek Re: Xurku, 09.03.09, 11:37
        Basiu,

        nie mam chwilowo zadnej, procz moich osobistych, ale mam rozne perly
        i mam sznurek :)), wiec moge Ci zrobic. 44 to dosc krotka kolia,
        musialaby wiec byc raczej z malych perelek, 50 wydale mi sie
        sensowniejsze (ja nosze najczesciej 50-55 cm). Napisz, ktore z tych
        rodzajow perel bys chciala, czy ma tyo byc tylko jeden rodzaj czy
        tak jak moja pomieszane, czy chcialabys miedzy tym jeszcze jakis
        innych kamol (jezeli to podaj kolor a ja zobacze, co mam "na
        skladzie") czy tez same perly?

        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
        • ewa553 Re: Xurku, 11.03.09, 11:16
          50 cm to w tym wypadku maximum. Bo ja chetnie takie perelki nosze do
          dekoltow na zaszerokiej szyi, jesli rozumiesz co mam na mysli:)))
          A wiec w lecie do wyciec prawie pod szyje lub przez caly rok do
          moich ulubionych bluzek z kolnierzem. Nosze je w srodku, a nie na
          zewnatrz, stad ta krocosc. Pozostanmy przy samych perelkach, ale za
          to tak rozmaitych jak na Twoim zdjeciu. Zapiecie tez mi sie wielce
          podoba: bede miala wprawdzie stale zielona plame na szyi, ale
          przynajmniej nie jak w moim zlotym Svarowskim, gdzie mam zielona
          obrecz na szyi. Tym kolorem reaguje niestety na wszystko oprocz
          zlota i powrozow.
          • iwannabesedated Re: Xurku, 11.03.09, 12:56
            Nie róbcie problemu kobity, przecież taki naszyjnik może mieć
            zapięcie na guzik z masy perłowej na przykład. A metal Ewcia może
            sobie zwykłym bezbarwnym lakierem do paznokci pomalować od spodu.
            Boszzzz.... Po co chodzić z zielonymi wysiękami na szyi jak trup w
            stanie zaawansowanego rozkładu.

            Spring bardzo fajny, tudzież cała seria African Impression z
            zawieszkami z plastrami karneolu.

            Ja zrobiłam kilka supełkowych naszyjników, ale na specjalnym sznurku
            przywiezionym z Afryki jeszcze.
            Ponoć był z babmusa, czyteż trawy.... Pyknę zdjęcie i zawieszę, jak
            mi się naszyjnik wydłubać uda z bógwiekąd gdzie go utkałam.
            --
            wasza stokrotka
            • ewa553 Dorota, 11.03.09, 13:04
              wypraszam sobie: nie mam zwyczaju rozkladac sie na zielono:)))
              Jaki tam wysiek? Ja mam po prostu zielona prege/placek. Plaskie to,
              suche, po prostu jakby mi ktos przejechal atramentem po szyi.
              Ale pomysl z lakierem jest przedni! Zapamietam sobie.
              • iwannabesedated Re: Dorota, 11.03.09, 13:09
                W ogóle teraz często się praktykuje powlekanie srebra lakierem. To
                zapobiega powstawaniu patyny. Oczywiście nie da się w ten sposób
                potraktować czegoś składającego z małych elemencików, np. łańcuszka.
                Ale już pierścionek, wisiorek, zapięcie - jak najbardziej. U
                jubilera to się robi, tak jak kiedyś pozłacanie. Także, możesz
                spróbować białego złota.

                --
                wasza stokrotka
                • xurek Basiu, 11.03.09, 13:29
                  ja chcialam Ci to samo z lakierem zaproponowac, bo Behemot tak robi
                  juz od lat. Stokrotko, dzieki za rozszerzenie pomyslu, chyba pokryje
                  lakierem zapiecia w moich naszyjnikach, by nie musieci ich czyscic:
                  takie proste zapiecia nie podobaja mi sie, jak zajda patyna.

                  Basiu, ja zloze naszyjnik do kupy i przesle Ci zdjecie i cene na
                  priva. Jak Ci sie spodoba, to zasupelkuje, jezeli nie, to moge
                  zmienic wedle zyczenia. Zrobie 48 cm :))
                  --
                  czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                  bad boy!
                  • ewa553 Re: Basiu, 11.03.09, 15:52
                    Swietnie Xurku. Jesli posialas gdzies moj prywatny adres, to wyslij
                    na gazetowy. Ja mam taki uklad, ze te gazetowe maile natychmiast
                    przechodza na priva.
                        • xurek Re: Xurku, 12.03.09, 09:25
                          u mnie w poczcie gazetowej figuruje jako wyslane do ewa553@gazeta.pl.

                          Wyslalam jeszcze raz - wejdz moze na Twoja skrzynke gazetowa i
                          sprawdz - moze te ustrojstwo do przekazywania dalej zastrajkowalo?

                          --
                          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                          bad boy!
    • xurek Bursztyn @ Stokrotka 11.03.09, 15:06
      kiedys niecierpialam, ogolnie nie lubie a teraz nagle ni z gruszki
      ni z pietruszki mnie sie zamarzyl taki naszynik z wielkich
      nieregularnych perel, matowego onyxu, hebanu i bursztynu, ten
      ostatni koniecznie w kolorach mleczno-miodowych, prawie
      nieprzezroczysty, optymalnie w ksztalcie szescianow o boku 2 cm,
      ewentualnie nieksztaltnych grudek podobnej wielkosci. Wszystko
      znalazlam bezproblemowo w necie procz tego bursztynu. Za diabla nie
      udaje mi sie znalezc nic, co choc w przyblizeniu odpowiadaloby moim
      wyobrazeniom, wiec mam pytanie: moze Ty wiesz skad taki bursztyn
      wykombinowac?

      --
      czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
      bad boy!
      • iwannabesedated Re: Bursztyn @ Stokrotka 11.03.09, 16:09
        Xurek, z bursztynami jest jedna wielka dintojra. To co w necie -
        horrendalnie drogie i w wyrobie. Luzem właściwie nic nie można
        kupić. Wrzuć sobie "szlifierna bursztynu" w google i tam szukaj. W
        Gdańsku taka była ale nazwy nie pamiętam.

        Ja miałam miejscówkę na bursztyn na stadionie - przywozili z
        Ukrainy. Piękne i niedrogie. Teraz to sama nie wiem. Od przyjaciółki
        dostałam sznurek syberyjskich bursztynów - kupiony w Bielsku od
        przyjezdnych inostrańców.

        Będę mieć baczenie jakby się co nawinęło.


        --
        wasza stokrotka
    • ewa553 Jutka, Xurek 14.03.09, 18:25
      co dostalas od Xura? Przejrzalam caly wontek ale nie znalazlam
      informacji, a chcialabym zobaczyc!

      Xurek, w jakim miescie bedzie wystawa szanownego malzonka (w Polsce)?
      • xurek Re: Jutka, Xurek 14.03.09, 18:36
        na pewno bedzie w Tarnowskich Gorach, byc moze beda dalsze, ale nie
        sa jeszcze pewne i jezeli to w maju i czerwcu.
        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
              • xurek Pytanie fachowe do Stokrotki 07.09.09, 17:02
                widzialam przepiekny naszyjnik i nawet juz go raz "zmalpowalam" i od
                razu sie sprzedal. By osiagnac efekt, naszyjnik musi byc z duzych
                (srednica 0.8 do 1 cm) kul, ktorych musi byc cala masa, wiec jezeli
                material jest ciezki, to mozna sobie uszkodzic kregoslup. Ten ktory
                zrobilam byl z korala gabczastego, teraz chcialabym zrobic z czegos
                innego, ale zaden inny "szlachetny" material o tej lekkosci nie
                przychodzi mi do glowy. Czy Ty moze wiesz, czy ktores ze
                szlachetnych kamieni sa wystarczajaco lekkie na cos takiego?
                --
                czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                bad boy!
                • iwannabesedated Re: Pytanie fachowe do Stokrotki 07.09.09, 20:33
                  Też mam ten sam problem. Bursztyn jest lekki, ale takie kule trudno
                  znaleźć. Lawa też jest dość lekka, ale potrafi się pokruszyć. Można
                  włączyć w naszyjnik kule z piaskowanego srebra - lekkie i efektowne.
                  Minus - dość wysoki koszt za sztukę. Fajny jest biały koralowiec
                  gąbczasy.


                  --
                  wasza stokrotka
      • jutka1 Basiu 14.03.09, 18:49
        Wejdź w galerie Xurka i zobacz wszystkie "Ivie... SPRZEDANE" :-)))

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        • ewa553 Re: Basiu 14.03.09, 20:00
          obejrzalam, faktycznie bardzo eleganckie, sliczne.
          Xurku, jak bedzie moje gotowe, to prosze tez umiescic w galerii,
          niech mi tez zazdraszczaja!!!
      • ewa553 Re: Moje wyczyny sznurkowe 16.03.09, 18:55
        Nie wiem jak taka trawa wyglada, jak sie czuje w palcach, wiec
        zastanawiam sie co zrobilas, zeby sie kamole nie przesuwaly? Sa
        wezelki przy kazdym? Czy to naprawde trawa czy tylkko sie tak nazywa?
        Wybacz naiwne pytania, ale to dla mnie cos zupelnie nowego.
        • iwannabesedated Re: Moje wyczyny sznurkowe 16.03.09, 21:50
          No jak wygląda - tak jak na zdjęciu :) Miękka dość jest. Kamole
          zasupełkowane - dlatego takie to pracochłonne było.

          Czy to naprawdę trawa? A tego to ja już nie wiem. Mówili, że trawa -
          "stringing straw". Może kłamali??? Kto wie...
          --
          wasza stokrotka
      • xurek Re: Moje wyczyny sznurkowe 17.03.09, 09:56
        podziwiam zaciecie :)). Wyszlo calkiem fajne, ale musi do tego byc
        jakas dluga i chuda osoba, zeby sie prezentowalo. Dlaczego chcesz je
        znowu przerobic na mniejsze?

        Jaki ta trawa ma kolor? I ona sie z czasem nie przetrze (jakos
        trudno mi sobie wyobrazic tak trwala trawe).

        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
        • iwannabesedated Re: Moje wyczyny sznurkowe 17.03.09, 10:51
          Jakiś czas temu była moda na b. długie i nosili i chudzi i grubi. A
          to chcę przerobić, bo takie długie się strasznie splątuje.

          W swoim czasie sporo tej trawy przywiozłam, i dosyć dużo koralikowo
          supełkowych naszyjników zrobiłam. Kilka się po znajomych rozeszło i
          mimo uporczywego noszenia na razie nikt nie płacze, że się
          przeciera. No ale żyłka jubilerska czyli drut w plastiku to nie
          jest. Pewnie by się na tym powiesić u żyrandola czyteż powały - nie
          można...
          --
          wasza stokrotka
    • xurek Perly dla Basi 17.03.09, 00:06
      skonczylam supelkowac, zrobilam zdjecie, wstawilam do galerii.
      Basiu, podaj adres na priva, to w srode wysle.

      Sa z cala pewnoscia naladowane cala masa energii, bo wyssaly ze mnie
      wszystko, gdyz supelkowalam na podwojnym sznurku. Idem teraz do
      wanny a potem na zasluzony odpoczynek.

      Dobranoc.
      --
      czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
      bad boy!
    • blues28 Jakie cuda do mnie ida!!!! 07.04.09, 07:45
      Musze obwiescic, ze wlasnie widzialam MÓJ naszyjnik juz gotowy (no,
      tylko zapiecie jeszcze sie robilo). Jest cudny, w moim kolorze (taki
      tajemniczo-amuletowo-opalowy) i nie moge sie doczekac. Swoja droga
      na Fiordy tez czekam, bo tez przyjda razem :))
      Oficjalnie pochwale sie jak dostane, ale z uwagi na Wielki Czwartek
      i Wielki Piatek, tu bardzo swiateczne przesylka pewnie dotrze gdzies
      w polowie przyszlego tygodnia.
      Mam ponad tydzien oczekiwania:)
      • xurek a gdzie zjecie??? 07.04.09, 14:37
        przewertowalam cala galerie Stokrotki i nic! Prosze zdjecie tutaj
        dawac, cobysmy sie tez mogly pozachwycac.
        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
        • blues28 Re: a gdzie zjecie??? 07.04.09, 15:01
          Galerie swoja prowadzi Szefowa, zatem wklejenie zdjecie w jej rekach
          only.
          Ja to mam tak, ze nie przepadam za kamieniami, które
          nazywam "oczywistymi" (rubiny, szmaragdy, szafiry), bo mimo ich
          wielkiej wartosci wcale mnie do nich nie ciagnie. Ale opale,
          akwamaryny...ach, tylko gra swiatel wydobywa z tych kamieni blask,
          kolor i magie. I wlasnie labradoryty sa tego rodzaju. Dlatego sie w
          nich zakochalam :)
          Juz widze jak mi pasuja do mojego czarnego smokingu :)
      • xurek Re: Labradoryty Bluesa na szyi zastępczej 08.04.09, 17:41
        bardzo podoba mi sie pomysl z tym podwojnym sznurem i ta ozdoba z
        przodu (Stokrotko, sama ja wyklepalas?). Labradoryt jednak chyba nie
        pasowalby do mnie gdyz zarowno on jak i ja jestsmy chyba dla
        siebie "zbyt niezdecydowani w kolorze". A na co labradoryt pomaga
        tudziez jakie ma energie?

        --
        czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
        bad boy!
      • iwannabesedated Fiordy Bluesa 08.04.09, 19:00
        Widok z "lotu ptaka":
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1737053,2,1.html
        a tutaj "grawerka":
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1737054,2,2.html
        Jeśli chodzi o Labradoryty Bluesa to w rzeczy samej układają się
        dokładnie tak jak na zdjęciu, co kosztowało mnie dwa dni pracy i
        trzy przesznurkowania :) No oczywiście, jeśli wykonamy skłon do
        ziemii, to trochę się przemieści, ale wtedy wystarczy jeden ruch
        ręką aby spowrotem przybrał kształt taki jak na zdjęciu. Ale
        zobaczymy, co Blues powie w tej sprawie.

        Jeśli chodzi o ornament, to nie, nie wyklepałam go młotkiem. Jest to
        oryginalny antyk wygrzebany na targu staroci i pieczołowicie poddany
        renowacji. Także było to mnóstwo pracy aby przytwierdzając mocowanie
        nie zniszczyć ani nie uszkodzić ozdóbki. Bo nie można było użyć lutu
        cynowego, czyli spajającego w dość niskiej temperaturze z racji na
        zawartość ołowiu niekorzystnego dla ludzkiego organizmu. Trzeba było
        wykorzystać lut srebrny, który wymaga wysokich temperatur, co z
        kolei grozi rozpuszczeniem całego elementu w najgorszym wypadku.

        Ale cała praca, chociaż wymagająca pieczołowitości i cierpliwości
        dała mi niesamowicie dużo frajdy. O właściwościach labradorytu
        napiszę później, bo teraz napawam się piwem miller oraz serem
        dojrzewającym w popiele który nie wiem jak się nazywa ale bardzo
        śmierdzi i smakuje wyśmienicie.



        --
        wasza stokrotka
        • blues28 Re: Fiordy Bluesa 08.04.09, 20:36
          Nie moge sie doczekac, ale czekam cierpliwie :))
          Tym bardziej, ze tyle pracy i pietyzmu w to wlozylas :)

          Xurku, ja tez jestem "niezdecydowana" w kolorach, a mimo wszystko
          mam wielka querencje czyli umilowanie do kamieni niby niepozornych a
          ozywajacych magia pod wplywem swiatla, sypiacych blaskiem pod
          wplywem slonca, swiec czy lamp.
          Jakby mnie ktos na sile chcial obdarowywac (mocno to teoretyczne, bo
          nikt tego nie robi:), wiec jakby ktos mi chcial darowac szmaragdy
          czy rubiny to zaleglyby w sejfie jako inwestycja :) Nie widze siebie
          w takich "zywych" kamieniach i czulabym sie odpustowo.

          Wyjasnienie dla Basi: nie ma zadnej pomylki w zdjeciach. Oprócz
          naszyjnika z labradorytów idzie tez do mnie naszyjnik Fiordy. A
          co:))
          • fedorczyk4 Re: Fiordy Bluesa 08.04.09, 21:59
            Długo wytrzymałam nie zaglądając do galerii. Zajrzałam sobie na
            pohybel. Matko jakie Wy przepiękne rzeczy robicie! Zwalają z nóg
            poprostu.
            --
            Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
          • xurek Re: Fiordy Bluesa 08.04.09, 22:54
            Wszystko, co w czlowieku moze miec kolor, ma we mmie kolor
            nieokreslony.

            Moje wlosy sa szaro-blond ze znaczne jasniejszymi, powstalymi od
            slonca pasemkami. W zalezlosci od naswietlenia wlosy maja kolor
            od „topornej szarosci“ do „swietlistego bialego zlota“. Krotko
            mowiac, nigdy nie wiem, co zobacze rano w lustrze, gdyz zalezy to od
            tego, co wlasnie dzieje sie za oknem.

            Moje oczy sa od sordka piwne, potem maja morsko – zielony okrag i
            obramowane sa ciemnozielona obrecza. W zaleznosci od bog wie czego
            te warstwy kurcza sie badz rozszerzaja, tak ze raz oczy sa piwne,
            raz zielone a raz nie-wiadomo-jakie, co pomijajac codzienne
            zaskoczenie w lustrze ma rowniez bardzo nieprzyjemy efekt w
            odpowiadaniu na pytania typu „kolor oczu do paszportu“ (niemcy po
            dlugich i glebokich spojrzeniach napisali brazowo-zielone).

            Skore mam bardzo jasna, ale niezwykle szybko sie opalajaca i na
            dodatek piegowata, co w zaleznosci od pogody…. itd itp.

            Ten bark kolorystycznej definicji zawsze mi przeszkadzal i nadal
            przeszkadza i wszystko, co zachowuje sie podobnie nie podoba mi sie
            wcale. Na samym szczycie mojego „kamiennego niepodobania“ stoja
            opale, ktore sa championami w nieposiadaniu okreslonego koloru,
            prawie rownie bardzo „uwielbiam“ brylanty swiecace sie jak tylko sie
            da i inne kameleony (przy czym zwierze kameleona uwielbiam wrecz).

            Nie lubie specjalnie rowniez tych „bardzo cennych i opiewanych“ typu
            rubin czy szmaragd, ale lubie kamienie „okreslone“:
            - akwamaryn o kolorze wody
            - onyx czarny jak noc
            - koral w gamie rozow, pomaranczow i czerwieni
            - perly szaro-srebrzyste
            - gleboka czerwien granatu
            - razaco wrecz „sztuczny“ fiolet ametystow
            - trumalin, ktory co prawda wystepuje w calej gamie kolorow,
            ale zawsze „trzyma“ sie okreslonego
            - fuloryt, ktory ma podobnie jak turmalin ale w mniejszym
            zakresie kolorow
            - przezroczystosc krysztalow gorskich

            i podobne do nich.

            Ale jak mowia (i maja racje) de gustibus…….

            --
            czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
            bad boy!
    • blues28 Potwierdzam odbiór moich naszyjników :)))) 15.04.09, 11:07
      Z przedluzonej wlóczegi wielkanocnej wrócilismy wczoraj wieczorem i
      bylam zbyt padnieta zeby pisac. Ale paczuszka byla i oczywiscie
      obejrzalam zawartosc :) Jako pierwsze wrazenie zakonotowalam, ze
      ozdoba labradorytów kojarzy sie z antycznym amuletem, a koloryt
      Zielonych Fiordów jest cudny :)
      Ale po kolei. Naturalnie zrobilam dress rehearsal i skonstatowalam,
      ze labradoryty pieknie pasuja do mojego czarnego, jedwabnego
      kompletu (top + spodnie), który zwykle nosze z zakietem w kolorze
      kosci sloniowej. Z czarnym smokingiem tez sie prezentuja swietnie,
      ale jasne tlo ubogaca je bardzo, zwlaszcza w dzisiejszy zadeszczony,
      pochmurny ranek. Zobaczymy co slonce zasugeruje :) Odkrylam tez
      stare kolczyki (maja ze 20 lat), które idealnie podchodza do
      naszyjnika :) Ach, i napiecie linki sprawia, ze naszyjnik utrzymuje
      forme tak jak na zdjeciu. Przynajmniej zachowywal sie elegancko
      podczas mierzenia i paradowania przed lustrem.

      A Zielone Fiordy maja cudowny koloryt. Piekna kompozycja krysztalów
      górskich, niebieskiego krzemienia, srebra i drewnianych kul w morsko-
      zielonym kolorze. Zdjecie nie oddaje kolorów, naszyjnik trzeba
      zobaczyc na zywo :)
      Pasuje mi niemal do wszystkiego, bo mam duzo ubran w kolorach
      neutralnych: czern, biel, kosc sloniowa, beze, popiele... Dzis pójda
      ze mna do miasta zdobiac czarny sweterek i moja szyje, of course :)
      Dzieki Stokroc :)
      • iwannabesedated Trochę o labradorytach 15.04.09, 13:37
        Noś na zdrowie drogi Bluesie! Mam nadzieję, że używanie naszyjników
        sprawi Ci tyle radości i frajdy co mnie - robienie ich.

        Labradoryty są naprawdę fantastycznymi kamieniami, miałam tutaj
        napisać na co są. Lekko zdziwiło mnie, że buszując po internecie
        znalazłam opisy magicznego działania labradorytów
        typu "blah...blah... stabilizuje aurę, oczyszcza, wspomaga" czyli
        bardzo niekonkretne. A z kamieni aż bije jakaś bardzo konkretna
        siła. Pracując z naszyjnikiem Bluesa odczułam, że zdecydowanie jest
        to energia odkrywcy, poszukiwacza skarbów i tajemnic. A także
        wyzwolenia jakichś naszych zastałych, zapomnianych lub zagubionych
        mocy, zdolności i umiejętności. Gdy już takie odczucie miałam,
        zrobiłam "double-check" w necie i oczywiście spłynęły do mnie
        zupełnie inne informacje niż poprzednio. Labradoryt to obok opalu
        najmocniejszy talizman na odkrywanie tajemnic. No i "kamień na
        odnajdywanie rzeczy i spraw zagubionych" :)))

        --
        wasza stokrotka
        • ewa553 Re: Odkurzam Galerię 15.05.09, 18:09
          fajny mialas pomysl z tym "wplataniem" metalu w Twoje naszyjniki.
          Z ciekawosci pytam: ile masz gotowych naszyjnikow w domu?
          Bo w zeszlym tygodniu miala jakas pani w naszym Kaufhofie wystawe
          i sprzedaz naszyjnikow ird. z kamieni polszlachetnych. Ale miala ich
          pewnie setke, jak nie wiecej. Byly ladne, ale malo oryginalne.
          • iwannabesedated Re: Odkurzam Galerię 18.05.09, 11:38
            A wiesz, ciekawe pytanie. Około 20 chyba mam.

            Pamiętam jak szykowaliśmy stoisko na targ rękodzieła w
            Johannesburgu. I zdecydowaliśmy, że musi być tych rzeczy co najmniej
            300 sztuk, bo inaczej stoisko będzie wyglądało ubogo i nikogo nie
            zainteresuje. A tu się okazało, że od tej wielkiej ilości różnych
            ludzie dostawali pierdolca i nie mogli się zdecydować.


            Takie stoiska z wielką ilością dość tanich rzeczy to często ludzie
            importujący wyroby z Chin. Stamtąd się to sprowadza pakami lub
            kontenerami.

            --
            wasza stokrotka
        • blues28 Re: Odkurzam Galerię 21.05.09, 14:00
          Ciekawe nowosci, jednakze w moim guscie zdecydowanie jest
          Skrzydlaty. Piekny:)
          Ale czemóz to Stokroc ma swoje dziela rozpirzone po calym watku?
          Chcialam popatrzec jeszcze raz na "Wode" a tu ...
          Cierpliwie poczekam az zrobisz stronke tak jak Xurek. Moze wtedy
          Admin przyszpili Galerie II (przenoszac tam Wasze dziela OFC)?
            • jutka1 Czarne perły 09.06.09, 22:49
              100K. Pisałam na narzekającym, że zgubiłam jeden kolczyk z ww., made by Jakota,
              co mi złamało serce. I dwa pyt-ania: 1) co człekowi robią i na co czarne perły?
              i 2) Czy robisz biżu z czarnych pereł?
              Merci.
              Zafrapowany i smutny Pytun
              --
              Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
              Wysadzam skrzynki balkonowe
              • iwannabesedated Re: Czarne perły 10.06.09, 20:55
                As a matter of fact, od mniej więcej miesiąca chodzi mi po głowie
                jakaś potrzeba mrowiąca aby wykonać dla Ciebie kolczyki z perłą. Mam
                takie piękne brązowe "czarne". Ewentualnie mogę poszukać czegoś
                bardziej grafitowego. Czarne perły człowieka stabilizują, gruntują i
                chronią w czasach turmoil i upheaval.


                --
                wasza stokrotka
                • jutka1 Re: Czarne perły 10.06.09, 22:19
                  Poproszę i takie, i takie :-)))

                  Niesamowite, wszystko się zgadza. Great souls feel alike :-)

                  --
                  Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                  Wysadzam skrzynki balkonowe
                  • jutka1 Re: Czarne perły 20.06.09, 12:35
                    jutka1 napisała:

                    > Poproszę i takie, i takie :-)))
                    >
                    > Niesamowite, wszystko się zgadza. Great souls feel alike :-)
                    ************
                    Ale prośbę podtrzymuję, przyda się na zaś. :-)

                    --
                    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                    Wysadzam skrzynki balkonowe
    • kielbie_we_lbie_30 Re: ** GALERIA ** 31.07.09, 20:15
      Wiec jak juz napisalam zarazilyscie mnie...Wasza wina ze bede bankrutem. Od
      kilku tygodni nic innego nie robie tylko przegladam strony internetowe z
      polproduktami...i kupuje. Jizus!!! jakie mozliwosci!!! Teraz rozumiem dlaczego
      nie bizuteryjna bylam...po prostu gdy juz znalazlam to co ew podobalo mi sie to
      bylo cholernie drogie a tu licze i obliczam ze moje wymarzone lapis lazuli wyjda
      na 1/4 tego gdy sama zrobie i na dokladke beda takie jakie chce!!
      Na poczatek podlubalam z drutu zlomowego z pracy i taniutkich perel
      slodkowodnych, w skrecaowywaniu drutu jestem wprawiona wiec wszystko sama
      skrecowywalam, haczyki zrobilam z grubszego i mlotkiem im dalam czeby bardziejny
      profesjonalny luk dostaly... trza przyznac ze bardzo szybk kolor miedzi sie
      zmienil...
      Naszyjnik, bransoletka i kolczyki...bransoletka moge rzedluzyc naszyjnik lub
      dodac mu inne pietro!!

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1912027,2,1.html
      urde...tera bendem robic...do kazdej bluzki do kazdej kiecki...rety...
      --
      30 stoi za wiek oczywiscie
      • iwannabesedated Re: ** GALERIA ** 12.08.09, 15:21
        Wow, super! Kiełbij złapał bakcyla i wywija jak trza!

        Piękne te zakrętasy przy perełkach robisz, i drucik miedziany jest
        obecnie szałowo modny. Właśnie "trynd" jest taki aby robić z drutów
        z odzysku, mogą być nawet trochę pogramgolone.

        Natomiast jeśli chcesz, żeby ten miedzany kolor się trzymał, to
        druty do biżuterii robią teraz lakierowane (te miedziane i te
        mosiężne też) co daje to, że nie oksydują się i nie brudzą skóry.

        Dawaj dalej i zamieszczaj tu zaraz.


        --
        wasza stokrotka
        • kielbie_we_lbie_30 Re: ** GALERIA ** 12.08.09, 16:21
          Dzieki Ci kochana za slowa uznania. Jak pisalam na necie, zakrecac
          druciki sie nauczylam na kursach elektroniki w szkole. Tu
          niespecjalnie sie staralam zeby wszytkie byly perfekt wykonane,
          wydawalo mi sie ze wlasnie do tych nieregularnych perel bardziej
          bedzie pasowalo jesli bedzie troszku nieregularnie. Ten kolor nabral
          patyny i musze stwiedzic ze bardziej mi sie podoba niz na poczatku.
          Ale faktycznie, jak napisalas na P2, w pewnych wypadkach bede
          musiala skorzystac z drutu lakierowanego. Zrobilam naszyjnik z
          mosieznego z prostokacikami lapis lazuli i jak byl zolciutki pieknie
          wygladal z tym niebieskim ale zrobil sie brudny zoltobrazowy ...
          bede musiala go przerobic bo bardzo mi sie podoba.
          To moje pierwsze kroki wiec nie mam zbyt duzo materialu i
          doswiadczenia. Na razie tez dosc tani material jesli chodzi o
          dodatki "srebrne". Chce sie wprawic zanim drogi srebrny drut zaczne
          uzywac.
          To co Zuza zrobila jest fajne, patrzylam troche na wigjig i sie
          sklaniam ku temu. Nauczylam sie tez wykonywac "danish knot", trudne
          jak cholera ale ladnie wyglada.
          Bardziej mi odpowiada aby robic takie robotki niz nawlekac tylko na
          wire. No i supelkowaniem...



          --
          30 stoi za wiek oczywiscie
    • pierdoklecja_prutka Wszystkie Biżutoroby! 07.11.09, 14:43
      Obudźta się i wlepiajta tu swoje dokonania. Jeśli ktoś coś robi
      oczywiście. Mnie na szczęście odeszło jakieś kilkumiesięczne
      zniechęcenie i z wielką przyjemnością wykonałam najpierw jedną rzecz
      dla siebie (co zamieszczę potem bo jeszcze zdjęć nie mam) i tę oto
      rzecz na pilne zamówienie - tym razem do Berlina.

      Komplet nazywa się Flow the River of Passions i jest wykonany z
      bursztynów i labradorytów na srebrze. Przy okazji dowiedziałam się,
      że bursztyn pomaga odnaleźć drugą połówkę ("soul mate")!
      A dla tych już sparowanych - odradza,ożywia i odnawia związek
      ("rejuvenate").

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2036097,2,3,Komplet-Dagmar.html
      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2036124,2,2,komplet-Dagmar.html

      --
      wasza pierdo
          • pierdoklecja_prutka Miedź! Koral! Koralowce! 07.11.09, 17:18

            Drutek to miedź, i proszę zważyć, nie wiem jak uni to robią, ale nie
            barwi skóry na zielono! Do tego ma fantastyczne właściwości:
            wspomaga przepływ energii, a więc poprawia witalność, wspomaga
            odtrucie, przyspiesza zdrowienie. A także koi i harmonizuje w
            stanach nerwowości lub nadmiernego pobudzenia. Pogłębia i wspomaga
            odczuwanie szczęścia.

            Natomiast koral i koralowce różne, też są fantastyczne bo nie tylko
            jak pisałam tutaj kiedyś ,są symbolem połączenia dwóch żywiołów,
            przytwierdzone do podłoża egzystują w wodzie. Pomagają
            więc „falować” gdy czujemy się zbyt przyziemni. I też pozwalają się
            ugruntować w momentach gdy wszystko płynie i przecieka przez palce.
            Ale o tym już było.

            Natomiast okazuje się, że rozwiewają związane z nami obawy innych
            ludzi i budują wzajemne zaufanie.

            Dowiedziałam się też, że jest dobre dla dzieci bo chroni je przed
            wypadkami. Ale też pozwala odreagować jakieś hopy z okresu
            dziecięcego u dorosłych i uzdrawia aurę po fizycznych traumach.

            --
            wasza pierdo
              • ewa553 Pierdoklecjo, 08.11.09, 13:35
                po pierwsze: dopisalam mojego komenta do Twoich bizuterii.
                po drugie: to co piszesz:
                Drutek to miedź, i proszę zważyć, nie wiem jak uni to robią, ale nie
                barwi skóry na zielono! Do tego ma fantastyczne właściwości:
                wspomaga przepływ energii, a więc poprawia witalność, wspomaga
                odtrucie, przyspiesza zdrowienie. A także koi i harmonizuje w
                stanach nerwowości lub nadmiernego pobudzenia. Pogłębia i wspomaga
                odczuwanie szczęścia.

                bardzo, bardzo mi jest potrzebne. Nie mam odpowiedniej garderoby,
                aby nosic miedz na szyi (choc wierze Ci na slowo ze juz teraz tak
                produkuja, ze nie farbuje), ale miedz jak widze, jest mi do zycia
                niezbedna. Co Ty powiesz na jakas branzoletke? jakas niewielka,
                taka zeby ja nosic na codzien - nawet gotowa jestem zrezygnowac z
                pierscionkow, ktore by sie z miedzia gryzly. Wymysl cos i zaproponuj!
                Bede Ci wdzieczna za pomysl.
                • pierdoklecja_prutka Re: Pierdoklecjo, 08.11.09, 14:52

                  Dzięki Ewcia,cieszę się, że Ci się podoba. To nie jest tylko
                  karteczka, to cała książeczka jest :)

                  A bransoletki Ci nie zrobię:( Bo pamiętam, że od każdego metalu Ci
                  się coś robi na skórze. Natomiast co by mogłobyć to piękny wisior z
                  miedzią na czarnym jedwabnym sznurze. Na tyle długim aby leżał na
                  ubraniu a nie na skórze. Tylko pytanie, czy będziesz nosić? Bo chyba
                  lubisz raczej rzeczy blisko szyi.

                  Ale miedź faktycznie ma fantastyczne właściwości. I wygląda pięknie.
                  Tyle, że trzeba polerować bo trochę czernieje.
                  --
                  wasza pierdo
                  • xurek Re: Pierdoklecjo, 09.11.09, 10:08
                    widze, ze sie nam obydwu rownoczesnie na miedz zebralo :). Ale ja
                    nie druty, tylko kulki i przekladki. Ostatnio naszlo mnie na
                    produkowanie karneoli z onyxem i miedzia badz karneoli z onyxem i
                    srebrem, ale zdjec robic mi sie nie chce :). Poza tym zajelam sie
                    praca detektywa szukajac starych afrykanskich plytek do robienia
                    takich "wezy" jak rowniez starych kulek Tuaregow (takie z hebanu ze
                    srebrem) i innych starych afrynanskich paciorkow i z tego robie
                    bizuterie "imresje etno". Znalazlam rowniez cos, czego wczesniej w
                    ogole nie znalam a mianowicie "afrynanski bursztyn", wyglada nieco
                    inaczej niz baltycki, mnie osobiscie bardzo sie podoba. Udalo mi sie
                    zdobyc 10 kulek i wlasnie sie zastanawiam, jak je z reszta
                    materialow polaczyc.

                    Poza tym jak zaoszczedze piniondza i czasu to udam sie do Ciebie na
                    kurs giecia i klepania drutow, jezeli takowe prowadzisz, bo podobaja
                    mi sie a bardzo slabo mi wychodza.
                    --
                    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                    bad boy!
                    • pierdoklecja_prutka Re: Pierdoklecjo, 09.11.09, 13:18
                      Okurde, stare kulki Tuaregów, Xurku, to już samo brzmi baśniowo i
                      tajemniczo. Ba, jak o tym pomyślę, to też odrobinę sprośnie;)
                      Ale heban i srebro, to połączenie, to już sprawia że się ślinię...

                      Karneole fantastyczne są, sięga się po nie mając coś do puszczenia
                      lub pozbycia się. A miedź dodaje wigoru w tym chwalebnym
                      przedsięwzięciu, hahaha! Nie ociągaj się i natychmiast zdjęcia
                      pyknij i tu zamieść!

                      Afrykański bursztyn to się zetknęłam, ale mnie fascynuje Ambarazul,
                      opalizujący bursztyn:
                      www.blueamberjewelry.com
                      Jeszcze nie widziałam ani kawałka, ale marzę i pożądam.

                      Na kurs gięcia i klepania zapraszam, a może się moja wizja jeżdżenia
                      poświecie z kursami zrealizuje, to w Twoje strony się skieruję:)

                      Apropoz, pytałaś o bursztyn surowy, mnie się udało zdobyć w dość
                      rozsądnej cenie sznurek bursztynów takich jak mam w tym komplecie ze
                      srebra. Kawałki są jednak nie owalne, tylko raczej płaskie. W każdym
                      razie, jak byś chciała to zapoluję na giełdach i mogę Ci wysłać.

                      --
                      wasza pierdo
                        • xurek Re: Surowy bursztyn 09.11.09, 14:49
                          duzy kawalek bardzo ladny, chetnie skorzystam, kup, jezeli cos
                          przystepnego znajdziesz. Ten opalizujacy tez bardzo piekny - wyglada
                          (choc nie wiem dlaczego, bo w zasadzie nie) jakos podobnie do tych
                          opali, co je nabylam latem w Polsce.

                          PS: chcialam tutaj wlkeic obrazek tego afrykanskiego bursztynu, ale
                          mi sie nie udaje (jak wy to robicie, bo uzycie funkcji "IMG" i
                          wlkejenie tam adresu nie dziala).


                          --
                          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                          bad boy!
        • xurek zdjecia 09.11.09, 19:54
          Naszlo mnie teraz na bizu z okolic meza, szczegolnie z kamoli
          (kiedys obwieszalam sie metalem, a teraz przyszlo mi na kamole :)).
          I tak doszlam do karneoli, ktore mnie zafascynowaly. Szukajac czegos
          w necie o tych kamieniach natknelam sie na slowa Goethego:

          Talisman in Carneol
          Gläub'gen bringt er Glück und Wohl;
          Steht er gar auf Onyx Grunde,
          Küß ihn mit geweihtem Munde!
          Alles Übel treibt er fort,
          Schützet dich und schützt den Ort…

          Wiec pomyslalam sobie: czemu nie i zmieszalam karneole z onyxem,
          ktory zreszta tez bardzo lubie. Dodalam tez miedz, srebro, szklo i
          krysztaly.

          Te „weze“ i „kulki“ to wszystko stare elementy bizuterii Tuaregow
          pochodzace z Mali, prawdopodobnie z poczatkow 20-go wieku.
          Materialy to heban, elementy pozlacane i haishi z bakielitu.

          Ten naszyjnik z czegos, co wyglada jak kasztany albo serduszka z
          drewna to nasiona, uzywane przez dzieci Isan do gry, pomieszane z
          elementami pozlacanymi i krysztalem gorskim. Sa niesamowicie lekkie
          i wygladaja chyba bardzo egzotycznie, bo wszyscy mnie pytaja, co to
          jest.

          Mam jeszcze nasiona uzywane przez szamanow do przepowiadania
          przyszlosci i odzegnania zlego, ale jeszcze nic z nich nie zrobilam.

          Zdjecia w galerii, bo nie umiem tak wkleic jak Stokrotka

          fotoforum.gazeta.pl/u/xurek.html


          --
          czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
          bad boy!
          • blues28 Re: zdjecia 11.11.09, 11:56
            Nie zauwazylam wczesniej ruchu na galerii. Dopiero teraz.
            Bardzo mi sie Wasze Stokrotko i Xurku prace podobaja ;-)
            U Stokroci, szczególnie piekny wydaje mi sie naszyjnik z
            bursztynem, zwlaszca wienczacy go wisiorek. Co nie zmienia faktu, ze
            z koralami tez piekny jest; frapuje mnie co to za element go wienczy
            posrodku? Ten w miedzianej obraczce?
            U Xurka zdecydowanie najbardziej do mnie trafia Etno1. Xurku, zawsze
            opisywalas z czego jest robiony kazdy element. Tym razem opisów nie
            ma. Z czego jest Etno1?
          • xurek Wystawa 12.11.09, 15:34
            Ogladnelam dzisiaj te witrynke, ma piec szklanych polek o wielkosci
            40 x 30 cm plus na dole jedna drewniana polke. Czyli zmiesci sie od
            6 do 12 naszyjnikow.

            Popatrzylam wczoraj na ostatnie moje „wyczyny“ (te, ktorych nie
            dalam jeszcze Piranhii do sprucia :)) i doszlam do wniosku, ze, by
            posluzyc sie slownictwem mojego syna, sa wszstkie niesamowicie
            banalne :).

            Dalam sobie czas do poniedzialku na sklecenie (badz wybranie z
            posiadanych jeszcze zasobow) czegos, co by sie nadawalo i jak juz
            bede miala, to poprosze szanowne forum o opinie szczera.

            Jezeli nadal wyjda mi tylko „banalnosci“ to jestem zdania, ze
            powinnam z tegorocznych „wystepow“ zrezygnowac, coby sobie
            opini „artystki“ nie zszargac :)))).

            Jakies takie ogolne zniechecenie mnie ogarnelo.

            --
            czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
            bad boy!
            • ewa553 Re: Wystawa 12.11.09, 17:42
              daj spokoj, Artystka. nawet najbanalniejsze nie przestrasza widzow.
              i za rok nikt o banalnej nie bedzie pamietal, bedziesz wiec mogla
              znowu zastartowac z niebanalnymi:)))
            • ewa553 Re: pierwszy rzut 13.11.09, 13:08
              Xurku, chyba jestem bezkrytyczna, bo mi sie wszystkie podobaja:)))
              Ale powiem Ci (i Stokrotce), to co od dawna chce powiedziec, ale nie
              chcialam byc niedelikatna. Ale mam nadzieje, ze mi wybaczycie? Otoz
              moda na tego rodzaju bizuterie jest wielka, w zwiazku z czym mozna w
              kazdym domu towarowym, w kazdym domu mody, w kazdej Brigitte Bijou
              dostac ogromny wybor, za naprawde niewielkie pieniadze. Pewnie, to
              masowa produkcja i dla mnie jest wazne ze wiem ze to Ty zrobilas, ze
              to cos specjalnego. Ale "szary tlum" jest jednak ta taniocha
              rozbestwiona. To moze tez byc powod, jesli nie za wiele sprzedajesz.
              Gdybym umiala robic takie zdjecia i jeszcze je tu zamieszczac, to
              bym Ci pokazala krotki naszyjnik z kamieni polszlachetnych, ktory
              kupilam w Kaufhofie na specjalnej wystawie za...10 Euro. Potrzebny
              mi byl do pewnego sweterka, wiec nie mialam obciachu ze masowa
              produkcja...
              • xurek Re: pierwszy rzut 13.11.09, 13:49
                Basiu, to tak jak zp. z H&M badz C&A w porownaniu z malym
                dizajnerskim butikiem. Niby ciuchy sa podobne, ale roznice zawsze
                widac. I w zaleznosci od waznosci / ilosci kasy ludzie decyduja sie
                na jedno badz na drugie. Ja rowniez pewne rzeczy kupuje jakosciowo
                dobre i drogie, a po inne (np. rekawiczki, ktore wciaz gubie) udaje
                sie do najtanszego sklepu. U nas jest duzo sklepow z bizuteria z
                kamieni polszlachetnych w cenach 250 - 700 CHF. W porownaniu do tych
                sklepow moja bizuteria to taniocha :)). Poniewaz ja z tego nie zyje,
                tylko uprawiam jako samofinansujace sie hobby to zupelnie mi
                wystarcza sprzedawanie "przy okazji" wizyty kolezanek, wystawy meza
                itp. A teraz mam treme, bo sama mam cos wystawiac i "artystom" byc i
                strasznie byloby mi glupio sie tam wyglupic. Jezeli cos przedam, to
                fajnie, jezeli nie, to nic sie nie stanie, bo nic mnie ta wystawa
                nie kosztuje a bizuterie robie tak czy siak. No ale wyjsc na
                beztalencie bym nie chciala :))
                --
                czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
                bad boy!
              • pierdoklecja_prutka Re: pierwszy rzut 13.11.09, 13:50
                Ale Ewcia, przecież już nas informowałaś, że się ludzie w głowę
                pukają jak mówisz ile zapłaciłaś za Xurkowy naszyjnik. I pewnie, że
                Ci wybaczamy (przynajmniej ja), chociaż mi (i nie tylko mi)szczęka
                opadła do podłogi jak to przeczytałam. Hahaha.

                Nie wiem jak Xurek, ale mnie naprawdę nie interesuje szary
                rozbestwiony taniochą tłum. Moja biżuteria jest wyjątkowa i dla
                wyjątkowych osób ją robię. Jest droga, a planuję robić jeszcze
                droższą.

                Zastanawiam się tylko po co z takim uporem nas tutaj informujesz o
                tym, że bardzo tanio tego rodzaju biżuterię można wszędzie, na
                każdym rogu dostać. Jaki jest cel Twoich komentarzy? A może Ty się
                sama nad tym zastanów, co? Może sama byś chciała robić coś głupiego,
                ale się boisz że Cię szary tłum wyśmieje, a koleżanki się będą pukać
                w głowy? Jeśli tak, to mam nadzieję, że ten lęk przez głupkowatymi
                opiniami ciemnych ludzi opanujesz :)

                --
                wasza pierdo