Rano. Ja jeszcze "w bibelotach" (jak mawiało dziecko przyjaciółki), dzwonek do
drzwi, otwieram "zza winkla". Konsjerżka przynosi paczkę - od Xurka. Otwieram i
siadam na dupie. Matkobosko.
Oczywiście natychmiast dobrałam dzisiejszą garderobę do biżu, a w pracy
pawiowałam :-))))))
No i jak tu pójść spać = zdjąć z siebie? Nio jak? :-)))
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.