Dodaj do ulubionych

Kim jest zaludnione P2 ?

04.12.03, 17:38
To nawiazanie do Dona. Twierdzi On ,ze jestesmy superiteligentni,
nadprzecietni i jacys tam jeszcze niezwykli i kazdy sie chce pokazac od
najlepszej strony ,a jak sa jakies dyskusje powazniejsze to nastepuje chowanie
glowy w piasek i ogole kazdy sie mizdrzy.
A Lucja twierdzi, ze onanizujemy sie dyskusyjnie.
Ja moge mowic za siebie. Tak sie sklada , ze bardzo wielu czlonkow P2 znam
albo personalnie albo czatowo albo majlowo.
O urodzie sie nie wypowiadam. O intelekcie owszem. Jestesmy malo typowi ,bo
mamy w wiekszej czesci niezle dzialajace mozgi , ktore maja ochote sie
onanizowac dyskusyjnie i polemizowac na tematy nawet trudniejsze :-)))
Ja lubie sie wyglupiac i podpuszczac, ale lubie tyz od czasu do czasu myslec.
Sadze , ze nie przerzucamy sie naszym doswiadczeniem , madroscia ,
nieomylnoscia ino probujemy nasz swiat porownac ze swiatem innych. Troche
zabawy , troche powagi :-)) Pozdrawiam. Kran.
Edytor zaawansowany
  • lolo271 04.12.03, 17:46
    ...Ale masz problem.......
    Kranie.....osobiscie jestem znudzony tym podpuszczaniem i polemika za cztery
    grosze(cent europejski)......
    Wyslij lepiej zdjecie(podobno masz ladne nogi hehehehe)...
    Pzdr.
    --
    ...I kto to powiedzial ze demokracja jest nudna.....
    (lolo271,tato,kuzyn)........
  • xurek 04.12.03, 17:51
    powiedzieli to, co tutaj przytaczasz (chetnie przeczytam w oryginale :)).

    Xurek
    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • swiatlo 04.12.03, 17:57
    Dla mnie to jest trochę za dużo babskiego ciapciarapcia, ale cóz, widocznie
    ktoś tego potrzebuje. Niech więc tak będzie.
    Zawsze przecież mam prawo do założenia wątku gdzie c-j rzuci się na mnie z
    zębami. Zresztą głównie właśnie po to je zakładam...

    --
    Żadne żywe stworzenie nie zostało skrzywdzone podczas pisania tego tekstu.
  • jan.kran 04.12.03, 18:06
    Lolo... Tato... Nogi jak nogi ... ale jak bys reszte zobaczyl :-))) Warto:-)))
    Jak se kupie kamere dygytalna to Ci pdrzuce.. Ale do tej pory pewnie zbrzydne..
    Sciskam...Kran.
  • jan.kran 04.12.03, 18:12
    Na watku " Palenie ksiazek.. " Ja czytam wszystko nawet watek o kotach choc
    kotow nie lubie. Watki skrecaja sie tu w sposob calkowicie zaskakujacy.
    Z watku o swieczkach i kryzysie energetycznym zrobil sie watek o wibratorach.
    Jak Szwedka , niegospodarna ale za to feministyczna zaczela gotowac bigos bez
    grzybow to sie zrobil orgazm.
    Watek o JP DWA zamienil sie tyz w sex.
    A juz W OGOLE nie chce wspominac co Xurek, Jutka i Murarz zrobili z mojego watku
    o muzyce filmowej :-)))

    Poza tym uwazam , ze Plomyczek trafil w sedno. Jak sie komu co nie podoba to
    niech se watek zalozy. Sciskam. Kran Onanista Dyskusyjny :-PPPP
  • moore_ash 04.12.03, 19:48
    jan.kran napisała:

    > Na watku " Palenie ksiazek.. " Ja czytam wszystko nawet watek o kotach choc
    > kotow nie lubie.

    a ja czytam watek o kotach wlasnie dlatego, ze ich nie lubie:)) tez bym chcial
    wszystko czytac ale czasem mi czasu a czasem cierpliwosci brakuje...

    Watki skrecaja sie tu w sposob calkowicie zaskakujacy.

    i na tym polega caly urok tego forum:)

    > Z watku o swieczkach i kryzysie energetycznym zrobil sie watek o wibratorach.
    tutaj akurat zwiazek przyczynowo skutkowy i skojarzenia nasuwaja sie same:)


    > A juz W OGOLE nie chce wspominac co Xurek, Jutka i Murarz zrobili z mojego
    watku o muzyce filmowej :-)))

    :))))) tak wyszlo, no:)))) przepraszam w imieniu swoim i profilaktycznie
    kolezanek J. i X.:)
    >
    > Poza tym uwazam , ze Plomyczek trafil w sedno. Jak sie komu co nie podoba to
    > niech se watek zalozy. Sciskam. Kran Onanista Dyskusyjny :-PPPP

    ja zalozylem to si enikt nie wpisal:( buuuuuu:PPPPP

    pozdr.
    tb

    p.s. co nie znaczy ze sie mnie nie podoba:)
  • jutka1 04.12.03, 18:04
    nie jestesmy ani tacy, ani owacy. a wlasciwie jestesmy i tacy, i owacy.
    podejrzewam, ze statystycznie jestes jakos tam odzwierciedleniem realu ktory
    posiada peceta/makowke albo sie nimi posluguje.

    wiecej nie mam nic do dodania, bo wiadomo --

    z wyrazami,
    Glab 1
    --
    pis end hepines
  • don2 04.12.03, 18:10

    Brawo Jutka.wspaniale napisane.Kazdy znajdzie cos dla siebie :))))))))))))
  • don2 04.12.03, 18:13

    Kranie,jestem zdumiony ,ze az tak wielu czlonkow znasz personalnie.:)))))))))
    To jest twoja metoda,wyrywania z calosci. :)))))))))))))
  • jan.kran 04.12.03, 18:18
    don2 napisał:

    >
    > Kranie,jestem zdumiony ,ze az tak wielu czlonkow znasz personalnie.:)))))))))
    > To jest twoja metoda,wyrywania z calosci. :)))))))))))))


    Jezus Maria na pomoc!!! Co ja z czego wyrywam? A myslalam , za znam jez. pol.
    Ide sie zalamac.
    K. Niekumaty.
  • sabba 04.12.03, 18:18
    wyrywanie?? Toz to boli!:)
    --
    Szable w dlon!
  • don2 04.12.03, 18:24

    Cholera,nie lapiecie moich "cienkich" aluzji ? to walnijcie 3 piwa jak i ja to
    robie.Amen :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • jan.kran 04.12.03, 18:34
    Don!! Nie cierpie piwa:-(( Moge walnac cos innego? K.
  • chris-joe 04.12.03, 18:40
    wczoraj moj mial wolne, z wieczorka wiec poszlismy do knajpy na "jedno-dwa",
    swiat przy piwku obgadac, ale nie za dlugo, bo jutro (czyli dzis) ide do roboty.
    Efekt: dzis z ranca zadzwonilem do roboty, zem ciezko zachorzal.
    Stad moja obecnosc o tej porze przy pececie.
    Ale zeby sobie wyrobic alibi, sprzatam chalupe. Zrobilem juz pranie, myje
    podlogi miedzy postami.
    Glowa jeszcze boli i mam straszna ochote na kacowe antidotum...
  • swiatlo 04.12.03, 18:51
    chris-joe napisał:

    > Glowa jeszcze boli i mam straszna ochote na kacowe antidotum...

    Kupiłem sobie parę dni temu maszynke do espresso. Ale ubaw! Nakupowałem sobie
    różnych kaw i nic tylko się bawię teraz w rózne latte, cappuccino, mocha itd.
    Ale super!

    --
    Żadne żywe stworzenie nie zostało skrzywdzone podczas pisania tego tekstu.
  • chris-joe 04.12.03, 19:05
    Obawiam sie, ze za dwa tygodnie maszynka pojdzie w permanentna odstawke...
    Mojej nawet nie zabralem z soba z Vancouver. Chyba, ze masz jakis swietny
    wynalazek, ktorego nie trzeba rozkrecac, myc, skrecac na powrot.
    Ja robie kawe zalewajke uzywajac najprostszego w swiecie wynalazku firmy Bodum.
    Latte, espresso (double and short...) pijam na miescie.
  • swiatlo 04.12.03, 19:41
    chris-joe napisał:

    > Obawiam sie, ze za dwa tygodnie maszynka pojdzie w permanentna odstawke...
    > Mojej nawet nie zabralem z soba z Vancouver. Chyba, ze masz jakis swietny
    > wynalazek, ktorego nie trzeba rozkrecac, myc, skrecac na powrot.

    Mam nadzieję że nie pójdzie. Jest bardzo prosta i wcale nie trzeba pół godziny
    aby ją myć. Kosztowała $15 i jedyne co trzeba myć to dzbanuszek na mleko i
    filtr na kawę. I to nawet nie myć ale przepłukać. Zajmuje to 30 sekund.
    Sam proces robienia kawy też jest bardzo szybki i prosty.
    Codziennie muszę się napić latte, która w Starbuck kosztuje $3. Daje to okolo
    $100 miesięcznie, a do tego jeszcze dodaj kawę dla córki.
    Z maszynką espresso za te $3 cała rodzina może pić kawę przez pół miesiąca. Nie
    mówiąc że nie trzeba nigdzie ganiać i wszystko ma się na miejscu.
    A nie ma większego świństwa niż kawa sypana typu instant...

    --
    Żadne żywe stworzenie nie zostało skrzywdzone podczas pisania tego tekstu.
  • chris-joe 04.12.03, 19:44
    "A nie ma większego świństwa niż kawa sypana typu instant..."

    mam nadzieje, ze nie pijesz do mojej kawy, bo to zadna instant, tylko klasyczna
    warzona kawa!
  • swiatlo 04.12.03, 19:59
    chris-joe napisał:

    > oto link, jesli nie wiesz o czym mowie:
    > I jakie to tanie online!

    Czy to bodum coffee jest w ziarnach czy zmielone? Czy to taka sama kawa jaką
    się wrzuca do coffee makers?

    --
    Żadne żywe stworzenie nie zostało skrzywdzone podczas pisania tego tekstu.
  • basia553 04.12.03, 20:01
    Chris, a co znaczy po angielsku "na oko"? Tak nazywa sie jedna czesc Twojej
    maszynki do kawy..
  • don2 04.12.03, 20:11

    jak chyba pisalem opisach z podrozy po RP.kawa jest :sypana,express i
    rozpuszczalna.na pytanie kelnerki w nawet ladnej kawiarni.jaka chce kawe?
    mowie ,ze z mlekiem,na to ona czy ma byc sypana? na to ja ciemniak
    odpowiadam ,ze jak chce moze ja nawet wrzucic.I uslyszalem cos o dowcipnisiach
    a ona tu ciezko pracuje! brzmialo jak za starych czasow a panienka mloda.
    Jak mnie pamiec nie myli za starych czasow ,nalezalo do fasonu ,potem te fusy
    z cukrem zjesc....I moje spostrzezenie-kiedys kawiarnie byly pelne a teraz
    pustawo.za to mozna dostac gigantycznej wielkosci i strasznie kolorowe
    galaretki owocowe.
  • chris-joe 04.12.03, 20:20
    do karafki sypie sie kawe zmielona, tak jak niegdys do szklanki, po zaparzeniu
    pcha sie "pompke", a z nia fusy, na dno. Ponad pompka/filtrem zostaje tylko
    czysta kawa bez fusow. Lubie kawe mocna, wiec na jeden kubek sypie 2-2.5 lyzki
    stolowej kawy.

    "Na oko"? Gdzie, kiedy, kto, jak?
  • don2 04.12.03, 20:25

    takie urzadzenie nazywa sie "Pedro " ksztalt cylindra? ktos mi to pokazal
    Herbata tez z tego wychodzi.
  • chris-joe 04.12.03, 20:31
    o pedro nie slyszalem, ale tak- to taki cylinder z tlokiem. Oryginalnie byl to
    chyba wynalazek szwajcarskiego Bodum, ale wiele firm juz to robi. Nawet IKEA.
  • don2 04.12.03, 20:35

    na mocna kawe wloskie 2-u czesciowe zaparzalki nie do pobicia.sa w kilkunastu
    rozmiarach
  • chris-joe 04.12.03, 20:37
    czy to cos takiego jak greckie/tureckie mini-zeliwne-czajniczki?
  • don2 04.12.03, 20:52

    Nie ,to takie rozkrecane na 2 czesci " czajniki" w srodku miedzy wyjmowane
    sitko pojemniczek na kawe.do dolnej nalewasz wode,nakladasz sitko,zakrecasz
    gorna czesc i na plyte lub palnik.woda przechodzi do gornej czesci i masz
    kawe,mocnoa jak wiara nasza.
  • chris-joe 04.12.03, 21:15
    yes, wiem o czym mowisz. Grecy wlasnie tak kawe warza i podaja mocna jak
    szatan w malutkich filizankach, do tego lyk metaxy... hmmm...
  • basia553 04.12.03, 20:29
    Zobacz sam: üstryknelam na podany przez Ciebie link, tam ukazaly sie rözne
    czesci tej maszyny i przy pierwszej na lewo pisze "naoko".
  • chris-joe 04.12.03, 20:36
    achhh, widze to! Ale to jest do parzenia herbatki, wiec to "naoko" to chyba z
    japonskiego :)

    Moj sprzet to ten w lewym dolnym rogu.
  • jutka1 04.12.03, 22:29
    don2 napisał:

    > Brawo Jutka.wspaniale napisane.Kazdy znajdzie cos dla siebie :))))))))))))
    ********
    Gracias Don Juan :)))))) dygam nozka i - sploniona - usuwam sie w cien gdzie
    przynaleze....

    A jesli sie nabijasz, to przez kolano!!!!! ;PPPPP
    --
    pis end hepines
  • xurek 04.12.03, 18:40
    Ufff, ale to bylo dlugasne o tych ksiazkach:)))

    Kim to forum jest zaludnione? Ano ludzmi :)))

    Kazdy tu orze jak moze, tudziez sie profiluje jak mu pasuje (z malymi
    wyjatkami). Jedni robia to “w buciorach do salonu”, drudzy “subtelnie we mgle”
    a jeszcze inni poprzez “napietnowanie wlasnego antyprofilu” a jeszcze inni
    poprzez “wymyslanie przecietnej opozycjic do swojego nieprzecietnego
    charakteru”.

    Mnie na tym ksiazkowym watku najbardziej spodobal sie Swiatlo - rycerz samotnie
    walczacy o antysprawe i zgrana para Lucja – Don usmiechajaca sie do siebie
    ironicznie spod polprzymknietych powiek i znad rownie estetycznego co
    smakowitego drinka po dwoch stronach kulturalnego baru co to nejedno widzial.

    A reszta, by powiedziec to slowami, ktore w moim wyobrazeniu moglyby pochodzic
    od Lucji – to banal i…. beurk :)))))))))))))

    No i jeszcze sama o sobie: ja oczywiscie jestem taka, jaka zawsze jestem,
    utrzymuje sie na poziomie, ktory jest moim, sram na poziomie tylka przy
    zgietych kolanach, znakomicie sie tutaj bawie / informuje / rozmawiam i czekam
    z zainteresowaniem, jak sie watek rozwinie :)

    Xurek-Kameleon

    --
    czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful bad boy!
  • lucja7 04.12.03, 20:08
    Jesli chodzi o piwo, to lubie jego smak i lubilabym go pic. Ale nie lubie
    potem. Bo to jest wlasnie beurk.
    Caluje, lucja7.
  • don2 04.12.03, 20:15
    lucja7 napisała:

    > Jesli chodzi o piwo, to lubie jego smak i lubilabym go pic. Ale nie lubie
    > potem. Bo to jest wlasnie beurk.
    > Caluje, lucja7.

    alez Lucjo,dobrze schlodzona mex " Coronita " do tego malutka tapita ?
    Wole Zywiec lub Warsteiner,ale damy pija lagodniejsze.Uklony.D.
  • lucja7 04.12.03, 20:48
    No mowie, pic owszem, ale potem?
    Bajoro w brzuchu. Nie lubie.
    lucja7.
  • don2 04.12.03, 20:55
    lucja7 napisała:

    > No mowie, pic owszem, ale potem?
    > Bajoro w brzuchu. Nie lubie.
    > lucja7.


    no coz to zapraszam na / wodka,Tia maria i cytryna/lod i mamy mniam mniam.
  • chris-joe 04.12.03, 21:18
    w japonii raczylem sie black iguana, nieznana w Am.Pln.: 1/3 wodka, 1/3
    tequila, 1/3 kahlua... Jezussss! Smaczne i niewinne, ale dziala jak bomba
    wodorowa!
  • don2 04.12.03, 21:54
    chris-joe napisał:

    > w japonii raczylem sie black iguana, nieznana w Am.Pln.: 1/3 wodka, 1/3
    > tequila, 1/3 kahlua... Jezussss! Smaczne i niewinne, ale dziala jak bomba
    > wodorowa!

    ja zwazam na proporcje,u mnie zawsze ta 1/3 wodki najwieksza :))
    tequila w kombinacji z wodka? ,chyba ze ciemna tequila.ale japonczyk nie
    swinia wszystko wypije.Mam swoj prywatny drink,nazywam go "general Ivan " D.
  • chris-joe 04.12.03, 22:11
    co siedzi w generale Ivanie?
  • don2 04.12.03, 22:20

    wiedzialem,ze zapytasz :) proste i prymitywne jak ruski general !

    Gruba szklanka.cytryne pokroic drobno lacznie ze skorka.wrzucic cytryne do
    szklamki,nasypac cukru "naoko" jakims kolkiem utluc cytryne z cukrem.nalac
    wodki ile chcesz,dodac lodu zamieszac dokladnie i gotowe.uwaga !! cukru
    malo,cukier powoduje prochnice.
    Polecam tez wspanialy drink dobry o kazdej porze: 50% wodka+ 50 % szampan.Uwaga
    procent szampana mozna zmniejszac dowolnie.:)))))))))
  • chris-joe 04.12.03, 23:49
    brzmi dobrze, troche jak brazylijska caipirinha (wym: kajpirinia), tyle ze tam
    leje sie brazylijska wodke z trzciny cukrowej smakiem przypominajaca wegierska
    palinke. Cytryna i cukier jak w generale Ivanie.
  • jutka1 04.12.03, 23:56
    chcialabym z autopsji zaznaczyc, ze po caipirinha ma sie kurewskiego (pardon,
    administracjo) kaca..

    aczkolwiek w malych ilosciach jest mniam.

    Jutka
    --
    pis end hepines
  • ertes 04.12.03, 23:59
    Ja tu wspominam socjalistyczne hasla a oni o wodce i klna jeszcze na tenze dodatek.
  • don2 05.12.03, 00:16

    No masz racje,oni sa straszni.
  • don2 05.12.03, 00:17
    jutka1 napisała:

    > chcialabym z autopsji zaznaczyc, ze po caipirinha ma sie kurewskiego
    (pardon,
    > administracjo) kaca..
    >
    > aczkolwiek w malych ilosciach jest mniam.
    >
    > Jutka

    My i mowimy o malych ilosciach :)) ot tak dla wkusa
  • ertes 04.12.03, 23:34
    Cos sie mnie to zle kojarzy Kranie.
  • basia553 05.12.03, 08:22
    No Dziewczeta i Chlopcy dziekuje! Möj karciany Sylwester nie dojdzie do skutku,
    wiec daliscie mi znakomity pomysl na spedzenie tego wieczoru: wypröbuje Wasze
    przepisy na urzniecie sie. Czy Don-znawca ma propozycje co do kolejnosci?
    Pic bede na brzegu lözka, zeby mnie koty potem nie musialy do tegoz wlec.
  • jan.kran 05.12.03, 15:38
    Ja musze chyba zmienic biblioteke z ktorej klikam. Bo juz sie na mnie personel
    podejrzanie patrzy. Oplulam komputer i zaklocilam spokoj Czytajacych wybuchami
    smiechu. Tak watku to nawet ja nie umialabym skrecic :-)) Chyba se jakas kawe
    na te okazje strzele :-))) K.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka