Dostalam od znajomej kwiaty zucchini, caly koszyk. Na moje jednoosobowe potrzeby to strasznie duzo, ale mi powiedziano ze te kwiaty mozna zamrozic, co tez zrobilam. Mam zamiar spozyc je na przerozne sposoby- nadziewane i smazone, z risotto, z makaronem. Oczywiscie nie sama tylko z moja corka ktora za takimi lakociami przepada.
Prawde mowiac- nie wszystkie zamrozilam- zostawilam porcje na jutro dla mnie samej i bedzie to wygladac tak: