Gotuję właśnie krupnik. Niby zupa zimowa, a mnie naszło, i już.
Natomiast na niedzielne przyjmowanie przyjaciół w ogrodzie zrobię chłodnik.
Buraki i inne tam - mam, zakwas boski ekologiczny ze sklepu kolonialnego - jest,
jutro tylko na targ się udam i kupię ogórki, szczypior, rzodkiewkę i wiejskie jaja.
A do tego podam moją firmową sałatkę z zielonej soczewicy, pomidory "serce
wołowe" ze srem z Doliny Aosty miast mozarelli, oraz różne mięsiwa z grilla
doprawione m.in. sosem BBQ "Hot Roadkill" co mi go niedawno kumpelka z Teksasu
przywiozła. Yiiihhhhaaaaaa!!!! :-D
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.