W ramach postanowień dbania o siebie, wracam do kuchni. :-)
Kupiłam dziś pół kilo krewetek, na dzisiejszą kolację plus późniejszą konsumpcję
(viva zamrażarka). Krewetki świeże, w skorupkach. Na dziś: oczyszczę i podsmażę
w oliwie, z czosnkiem, imbirem i cytryną. Resztę oczyszczonych zamrożę, skorupki
też zamrożę na bulion krewetkowy, przyda się do jakiejś orientalnej zupy albo sosu.
A na jutro kupiłam eskalopki indycze. Zrobię potrawkę z quinoa, z szalotkami,
czerwoną papryką i swieżą miętą. Do tego lekki vinaigrette.
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.