Z niewyobrażalną, dziką RADOŚCIĄ donoszę, iż przedmiot zaginiony
kilka lat temu, o którym z dużym bólem dupy zaczęłam myśleć, iż
został podwędzony - znalazł się!!!
Był w worku "na basen" nie używanym od dwóch lat. Wytrząsając
zawartość worka aby zabrać do Kawkowa kostium i klapki, dokonałam
odnalezienia!
Radość spawia mi nie tylko odzyskanie lubianej rzeczy, ale
przedewszystkim odzyskanie zaufania do lubianej osoby, dawnej POS.
Hura hura, i vivat wszystkie stany!
--
wasza stokrotka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.