> Robota się zwala jak tsunami, dlatego że materia nie cierpi próżni.
> Wyczuwając zaś tworzącą się dziurę "bezroboty" czyli urlopu, dąży ku tej
dziurze aby ją zapełnić.
*************
Wlasnie o tym napisalam na pierdulach.
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.