Wiesz, że przeszło mi to przez gupiłep.
OK, ale z drugiej strony model, który ma go zastąpić jest wielką niewiadomą, i
wolę nie być pierwszą testującą. Musiałabym poczekać aż jakieś recenzje i opinie
się pojawią, co oznacza z pół roku. A ja potrzebuję laptoka już teraz bo
dotychczasowy już ledwie dycha i to na ostatnich nogach (płucach, obwodach
scalonych, niepotrzebne skreślić).
Tymczasem wszystko dodatkowe, co zamówiłam (bateria, oprogramowanie, mysza,
etc.) doszło oczywiście do Seattle, a jakże. Teraz nie wiem, kazać zwrócić? Bo
czy taka bateria do Sonyego będzie pasować do HP na przykład, jeśli kupię coś
innego?
No i zaś czekają mnie godziny szukania laptoka po necie... :-(
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.