Re: Wątek narzekający -- Odc. 4
fedorczyk4 22.07.09, 11:58 Odpowiedz
Xur, wyrazy współczucia. Ale nie w sprawie odchudzania. 6 kilo w 4
miesiące, to jest łagodne trwałe i nieszkodliwe dla skóry
odchudzanie i świetny efekt. Tak więc trzymaj dietę i bądź z siebie
dumna.
U mnie też jest do doopy
Mój Pan Kot ma nowotwór wielki jak pięść. Jadę z nim o 17 na USG.
Ale weto poranny miał smutną minę.
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
Re: Wątek narzekający -- Odc. 4
iwannabesedated 22.07.09, 12:45 Odpowiedz
Wiem, Xurku, dlatego to ludziom mówię ryzykując wysyłanie mnie do
czubków. Bo to przynosi ulgę czasem, taka konstatacja.
Fedorka, to fatalnie z Panem Kotem! Zdrowia życzę, i cudów, bowiem
się zdarzają na tym dupiatym świecie - i to całkiem często.
Ja jak napisałam ostatnio doświadczam negatywności jakiejś. Siedząc
kilka dni temu w nocy oglądając "Dziewczynę z perłą" dostałam napadu
głodu - starczego chyba - i pożarłam na sucho 3/4 supermarketowej
bagietki (nadmuchany chemikaliami szajs). A zwykle jem pieczywa b.
mało i tylko ciemny dobrej jakości chleb. I dostałam jakiegoś
zatrucia, niestrawności masywnej, ospałość, zawroty głowy,
opuchlizna, no makabra. Dopiero dzisiaj, po dwóch dniach warzywnej
diety i picia masywnych ilości miętowej herbaty mi pomału odpuszcza.
W międzyczasie dostałam też tę wiadomość o której na pierdulu
napisałam, że kolejny pomysł na wyhodowanie bujnego życia zawodowego
wylądował w kiblu. br\
--
wasza stokrotka
Pytuuuun! Where's the beef, czyli...
iwannabesedated 22.07.09, 13:34 Odpowiedz
...nowe narzekuły są potrzebne,na gewałt, ofkoz .
--
wasza stokrotka
Re: Pytuuuun! Where's the beef, czyli...
xurek 22.07.09, 14:29 Odpowiedz
w poniedzialek kolezane zwolniono z pracy (w mojej firmie
najemniczej). Szef (rowniez moj) na cotygodniowym zebraniu
kierownikow dzialow w momencie, kiedy przyszla jej kolej opowiedziec
o celach 2010 (spowiadalismy sie, kto ile i jak ma zamiar dodatkowo
razobic dla firmy) przerwal jej mowiac, ze moze sobie darowac, bo
tutaj wlasnie wrecza jej zwolnienie z pracy. Oniemielismy wszyscy,
ona przeczytala zwolnienie w grobowej ciszy i powiedziala, ze nie ma
na nim wyjasnienia dlaczego, na co szef, ze oni niczego jej
wyjasniac nie musza i nie maja zamiaru.
We wtorek byla u adwokata, ktory jej powiedzial, ze powod dlaczego
na zwolnieniu musi byc, zakomunikowala to szefowi, on zlecil
napisanie nowego zwolnienia, na ktorym pisze "z powodu zmian
strukturalnych w firmie".
A dzisiaj dostalismy maila, ze jej pozycje objal jej zastepca.
Czy to sie teraz nazywa "zmiany strukturalne"?
Ludzie, im mniej kasy do podzialu tym wieksze hieny, swinie i inne
zwiarzaki z ludzi wychodza....
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe