Pojawiły mi się w domu owady. Wygląda toto trochę jak mucha, długości ok. 1 cm.,
ale kadłubek ma węższy i cieńszy, dłuższe skrzydła, i jest nieruchawe. Zabić
można ręką, strącając z lampy, albo nogą. (obrońców praw zwierząt przepraszam,
ale owadów tego typu nie znoszę, szczególnie w domowych pieleszach)
Pojawiają się po zmroku, jak zapalam światło, właściwie znikąd (czyt.: nie wiem
skąd, a okna zamknięte etc.). Co to jest i co robić, bo już się zaczynam irytować...
Wczoraj utłukłam z 50. BR\
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.