Miałam dziś znowu sen podróżny, ale to normalne - w końcu jutro jadę, i za
tydzień znów jadę.
Tym razem jechałam samochodem do albo z Warszawy, nie pamiętam. Była noc, chyba
padał deszcz, i nic nie widziałam. O mały włos nie wpakowałam się w samochód
przede mną.
I tak naprawdę nie wiedziałam, dokąd właściwie jadę, ani po co.
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.