Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Polonia ☼ 2 ☼   Re: znów sen podróżny

Re: znów sen podróżny

Autor: iwannabesedated 15.08.09, 13:13
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Najgorsze Pytoniem, to to, że mnie ta senna miotanina się przeniosła
na real. Od jakiegoś czasu, przeżywam straszliwe przedpodróżne
rajzefibery, nie mogę się spakować, denerwuję się i pultam. Ja,
której kiedyś spakowanie na transkontynentalny wyjazd mający trwać
pół roku zabierało jedną godzinę. Ja, która potrafiłam się na
dwutygodniowy pobyt spakować w jedną malutką torbę, która zawierała
dokładnie wszystko co potrzeba, ani jedną rzecz wiecej, ani jedną
rzecz mniej. Ja, która przybywałam na dworzec dwie minuty przed
odjazdem pociągu i potrafiłam jeszcze kupić sobie bilet, kanapkę
i "czytadło" w drogę... A teraz... ech... szkoda gadać.

Mnie się tej nocy znowu śniła kaskada snów, skoncentrowana wokół
moich pretensji do mojej rodziny. Seria kilku snów to była. W jednym
przebywałam z rodzicami (we śnie byli ok. 40-stki, a ja w moim
obecnym wieku), ulubioną ciotką i kuzynem na wakacjach nad morzem, i
byłam super upierdliwa. Czepiałam się, że dla mnie nie zrobili
jajecznicy, że nie ma codziennie wycieczek i atrakcji, że są
spiczniali, że siedzą, że się mną nie zajmują. A tu wakacje się
kończą, pogoda jak drut, morze zza wydmy szumi zachęcająco, ale ja
nie korzystam z tego, tylko chodzę i ględzę familiantom jakbym do
nich była przykuta za nogę. Bardzo upierdliwy sen.

W drugim śnie, jestem z wizytą w domu ciotki (jedna ciotka
przechodzi w drugą). W tym domu jest duży bałagan, pełno różnych
rzeczy, nieużywanych, poupychanych po kątach. Też jestem
niezadowolona, nudzę się, pretensje mam, zaczynam sobie z tych nudów
myszkować i znajduję różne rzeczy, w oczywisty sposób nieużywane
przez domowników, a dla mnie bardzo użytecznie. Więc przywłaszczam
je sobie. Są to duperele w postaci na przykład olejku kwiatowego,
sznura pereł rzecznych, kaszmirowego swetra w rozmiarze opowiednim
dla mnie ale dla żadnej z ciotek - nie (bo jedna jest mała a druga
gruba). Na dodatek znajduję mnóstwo rzeczy moich własnych z
dzieciństwa - zdjęć jakichś, książeczek, obrazków. I to z pewnością
jest moje, więc też sobie to zabieram. Na to wpada ciotka i
pretensje ma, że jej tutaj gmeram. No to ja wywalam swoje anse, że
do dupy gospodynią jest, że jak kogoś się zaprasza, to do jedzenia
przynajmniej coś być musi, że podziać się nie mam gdzie, bo wszędzie
bałagan niewyobrażalny, itepe.

Dziwne te sny, i to całą chmarą na mnie spadły. Gdyby mi nie
szumiało w głowie, to bym się uśmiała. Ja - podpierdalająca komuś
buteleczkę olejku kwiatowego! Hahaha!


--
wasza stokrotka
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.